plen film film
banner

Aktualności

Uroczystości NMP Królowej Polski w roku 2015 z 3 maja na 2 maja

foto

Przeniesienie Uroczystości NMP Królowej Polski w roku 2015
z 3 maja na 2 maja
/ sobota/

W związku z tym, że w tym roku w dniu 3 maja przypada V Niedziela Wielkanocna, Uroczystość Matki Bożej Królowej Polski została przeniesiona na sobotę 2 maja.
Godziny Mszy Św. : 7:00; 8:30; 10:00; 11:30; 17:00;

Na podstawie Dekretu Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Stolica Apostolska przenosi obchodzenie Uroczystości NMP Królowej Polski w roku 2015 z 3 maja na 2 maja.
W dniu 3 maja 2015 r. (niedziela) obowiązuje formularz Mszy św. oraz oficjum z V niedzieli wielkanocnej. Msza św. oraz oficjum z wigilii w dniu 2 maja powinny być również odprawione według formularza V niedzieli wielkanocnej.
Ponadto, Kongregacja zezwala, aby w niedzielę 3 maja w kościołach parafialnych odprawić jedną Mszę ku czci NMP Królowej Polski.

Obchody uroczystości rozpoczynają się I nieszporami dnia poprzedniego, a zatem tegoroczne obchody uroczystości Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski zaczną się w piątek, 1 maja. Mając na względzie tę wyjątkową sytuację i kierując się dobrem duszpasterskim wiernych, biskupi diecezjalni obecni na 368. Zebraniu Plenarnym KEP podjęli decyzję o udzieleniu dyspensy od obowiązku zachowania wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w tym dniu.
**********************************
Śluby króla Jana Kazimierza, złożone dnia 1 kwietnia 1656 roku

Ciebie dziś za Patronkę i Królową obieram

Wielka Boga Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico. Ja, Jan Kazimierz, za zmiłowaniem Syna Twojego, Króla królów, a Pana mojego i Twoim miłosierdziem król, do Najświętszych stóp Twoich przypadłszy, Ciebie dziś za Patronkę moją i za Królową państw moich obieram. Tak samego siebie, jak i moje Królestwo polskie, księstwo litewskie, ruskie, pruskie, mazowieckie, żmudzkie, inflanckie, smoleńskie, czernichowskie oraz wojsko obu narodów i wszystkie moje ludy Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twej pomocy i zlitowania w tym klęsk pełnym i opłakanym Królestwa mojego stanie przeciw nieprzyjaciołom Rzymskiego Kościoła pokornie przyzywam.
A ponieważ nadzwyczajnymi dobrodziejstwami Twymi zniewolony pałam wraz z narodem moim nowym a żarliwym pragnieniem poświęcenia się Twej służbie, przyrzekam przeto, tak moim, jak senatorów i ludów moich imieniem, Tobie i Twojemu Synowi, Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi, że po wszystkich ziemiach Królestwa mojego cześć i nabożeństwo ku Tobie rozszerzać będę.
Obiecuję wreszcie i ślubuję, że kiedy za przepotężnym pośrednictwem Twoim i Syna Twego wielkim zmiłowaniem, nad wrogami, a szczególnie nad Szwedem odniosę zwycięstwo, będę się starał u Stolicy Apostolskiej, aby na podziękowanie Tobie i Twemu Synowi dzień ten corocznie uroczyście, i to po wieczne czasy, był święcony oraz dołożę trudu wraz z biskupami Królestwa, aby to, co przyrzekam, przez ludy moje wypełnione zostało.
Skoro zaś z wielką serca mego żałością wyraźnie widzę, że za jęki i ucisk kmieci spadły w tym siedmioleciu na Królestwo moje z rąk Syna Twojego, sprawiedliwego Sędziego, plagi: powietrza, wojny i innych nieszczęść, przyrzekam ponadto i ślubuję, że po nastaniu pokoju wraz ze wszystkimi stanami wszelkich będę używał środków, aby lud Królestwa mego od niesprawiedliwych ciężarów i ucisków wyzwolić.
Ty zaś, o najlitościwsza Królowo i Pani, jakoś mnie, senatorów i stany Królestwa mego myślą tych ślubów natchnęła, tak i spraw, abym u Syna Twego łaskę wypełnienia ich uzyskał.
**********************************************

Modlitwa do Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski

Powierzamy się Tobie, najpewniejsza Przewodniczko i Wspomożycielko narodu na tym gwałtownym zakręcie naszych dziejów, w tak dziś trudnych chwilach życia polskiego.
Oddajemy w Twe macierzyńskie dłonie to, co jest u nas najlepsze, abyś to dobro umocniła w naszych sercach i czynach, W obyczaju i działaniu narodu.
Powierzamy Ci, Maryjo, i to, co w nas słabe i zagrożone. Ulecz nas z grzechów i niemocy. Pomóż pokonać wszelką beznadziejność. Dźwigaj z upadków, klęsk i błędów.
Zawierzamy Ci, Matko, wszystkich Polaków, ale szczególnie tych, którzy znaleźli się w obliczu biedy, bezrobocia, braku mieszkania, strachu przed przyszłością.
Zawierzamy Ci każdego człowieka w naszej Ojczyźnie. Przede wszystkim jednak młode rodziny i całe pokolenie młodych Polaków, bo od nich zależą przyszłe losy Ojczyzny. Ucz nas, Zwycięska Pani, przezwyciężać nasze złe skłonności i wady, a szczególnie egoizm, nieczułość na potrzeby innych, bezmyślne korzystanie z dóbr tego świata. Ucz nas wychodzić z sercem obdarzającym i z czynem miłości ku ludziom, szczególnie tym, którzy oczekują naszej pomocy.
Prosimy Cię, Matko i Żywicielko Syna Bożego: naucz nas służyć życiu od jego poczęcia aż po naturalną śmierć. Naucz nas to życie przyjmować z wdzięcznością i ufnością. Ucz nas, Wspomożycielko wiernych współodpowiedzialności w Kościele i życiu społecznym. Wiemy, że trzeba nam u progu drugiego tysiąclecia polskich dziejów wziąć w swe dłonie odpowiedzialność za losy Ojczyzny.
Ucz nas, Królowo Polski, jak to mamy czynić. Pragniemy żyć z każdym dniem lepiej i godniej, jako chrześcijanie i Polacy, świadomi wielkiego dziedzictwa tysiącletniej kultury narodu; wierni kontynuatorzy jego najlepszych tradycji, ale otwarci na wezwania, jakie stawia nam dzisiaj Bóg, Władca Dziejów. Spraw to, Przewodniczko narodu, abyśmy nie uchylali się od podejmowania tych od wieków ważnych i tych prawdziwie nowych - a gwarantujących dobro naszego kraju i narodu - zadań, jeśli tylko okażemy się do nich sposobni.
Spraw przez pomoc z nieba, przez swe potężne wstawiennictwo u Boga, abyśmy podjęte przez siebie zadania i obowiązki jak najlepiej wykonywali. Chcemy kroczyć w naszym życiu wspólnie z Chrystusem, jako Jego wierni wyznawcy.
Pragniemy gorąco, czynem i słowem, całym swoim życiem, dawać świadectwo prawdzie, którą wyznajemy,
Wspomagaj nas w tym Maryjo, Wspomożycielko wiernych, Królowo Polski. Amen.
*********************************
Akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi, Królowej Polski
Niepokalana Matko Jezusa i Matko moja – Maryjo, Królowo Polski! Biorąc za wzór Świętego Jana Pawła II mówię dziś: cały(a) jestem Twój(a). Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam całego(ą) siebie, wszystko czym jestem; mój umysł, serce, wolę, ciało, duszę, zmysły, emocje, pamięć, zranienia, słabości, moją przeszłość od chwili poczęcia, teraźniejszość i przyszłość wraz ze śmiercią cielesną – każdy mój krok, czyn, słowo i myśl. Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam także moją rodzinę i wszystko co posiadam. Tobie oddaję wszystkie moje prace, modlitwy i cierpienia. Ty najlepsza Matko chroń mnie i moich bliskich od Złego. Upraszaj nam łaski potrzebne do przemiany i uzdrowienia. Prowadź po drogach życia i posługuj się nami do budowania Królestwa Twojego Syna Jezusa Chrystusa – jedynego Zbawiciela świata, od którego pochodzi wszystkie dobro, prawda i życie. Amen.
Imprimatur – Bp. Jan Wątroba, Częstochowa 2.X.2008 r., L. Dz. 807
*********************************
53 lat temu, papież Jan XXIII ogłosił Najświętszą Maryję Pannę, Królową Polski, główną Patronką kraju razem ze świętymi biskupami i męczennikami Stanisławem i Wojciechem.
Dnia 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz uroczystym aktem oddał kraj pod opiekę Matki Bożej, obierając Ją Królową Polski. Święto Królowej Polski, ustanowione przez św. Piusa X dla archidiecezji lwowskiej, papież Pius XI rozszerzył na całą Polskę w roku 1924.
Obrona Jasnej Góry jakby nowe siły wlała w sparaliżowany organizm narodu. Uwierzono w zwycięstwo. Na wiosnę 1655 roku całe południe Polski było już wolne od wroga. Król Jan Kazimierz wrócił do kraju. Dnia l kwietnia 1656 roku przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej we Lwowie nuncjusz papieski. Piotr Vidoni, celebrował uroczyście Mszę świętą. Na Podniesienie król zszedł z tronu, złożył berło i koronę, i padł na kolana przed wielkim ołtarzem. Zaczynając od słów: „Wielka Boga — Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico" ogłosił Matkę Bożą za szczególną Patronkę Królestwa Polskiego. Przyrzekł szerzyć Jej cześć, ślubował wystarać się u Stolicy Apostolskiej pozwolenie na obchodzenie Jej święta jako Królowej Korony Polskiej, zająć się losem ciemiężonych pańszczyzną chłopów i zaprowadzić w kraju sprawiedliwość społeczną. Po Mszy świętej, w czasie której król przyjął również Komunię świętą z rąk nuncjusza papieskiego, przy wystawionym Najświętszym Sakramencie odśpiewano Litanię do Najświętszej Maryi Panny, a przedstawiciel papieża odśpiewał trzykroć, entuzjastycznie powtórzone przez wszystkich obecnych nowe wezwanie: „Królowo Korony Polskiej, módl się za nami”.
Tak więc od dnia l kwietnia 1656 roku Polska stała się urzędowo ogłoszonym królestwem Maryi, oddała się pod Jej rządy. Każdy król miał być odtąd niejako Jej regentem, sprawującym nad narodem rządy w Jej imieniu. Król Jan Kazimierz nie był pierwszym, który oddał swoje państwo w szczególną opiekę Bożej Matki. W roku 1512 gubernator hiszpański ogłosił Matkę Bożą szczególną Patronką Florydy. W roku 1638 król francuski. Ludwik XIII, osobiście i uroczyście ogłosił Matkę Bożą Niepokalanie Poczętą Patronką Francji.
Niestety śluby króla Jana Kazimierza nie zostały spełnione. Przyszły uciążliwe wojny: najazd Rakoczego (1657), wojna z Rosją (1660-1667), abdykacja króla (1668), długotrwałe wojny z Turcją (1672-1683), wojny domowe o tron polski, rządy Sasów i wreszcie 150 lat niewoli pod trzema zaborami (1772-1918). Po uzyskaniu wolności Episkopat Polski zwrócił się do Stolicy Apostolskiej o wprowadzenie święta dla Polski pod wezwaniem „Królowej Polski". Papież Benedykt XV chętnie do tej prośby się przychylił (1920). Tak więc przynajmniej jedno zobowiązanie zostało dotrzymane. Zostało spełnione przyrzeczenie, jakie przed prawie trzema wiekami dał Jan Kazimierz. Biskupi umyślnie zaproponowali Ojcu świętemu dzień 3 maja, aby podkreślić łączność nierozerwalną tego święta z sejmem czteroletnim, a zwłaszcza z uchwaloną dnia 3 maja 1791 roku pierwszą konstytucją polską. Wypełniła ona bowiem w swoich założeniach część ślubowań, jakie Jan Kazimierz złożył przed obrazem matki Bożej w pamiętny dzień l kwietnia 1656 roku. Sejm bowiem zobowiązywał się uroczyście wziąć pod opiekę lud polski i zaprowadzić sprawiedliwość społeczną.
Kiedy w roku 1945 Polska uzyskała uwolnienie od jarzma hitlerowskiego. Episkopat Polski, pod przewodnictwem kardynała Augusta Hlonda, na Jasnej Górze odnowił akt poświęcenia się i oddania Bożej Matce. Ponowił też złożone przez króla Jana Kazimierza śluby. W uroczystości tej brała udział milionowa rzesza wiernych.
W przygotowaniu do 1000-nej rocznicy istnienia Polski (966-1966), w czasie uroczystej „Wielkiej Nowenny", na apel prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego, cała Polska ponownie oddała się pod opiekę Najświętszej Maryi, Dziewicy-Wspomożycielki. Uczyniły to wszystkie diecezje Polski i parafie. W świętą „niewolę" oddał się Bożej Matce każdy z osobna. Przez 20 lat wędrujący obraz Matki Bożej Częstochowskiej po wszystkich parafiach i kościołach Polski miał być jednym jeszcze ogniwem związania narodu z jego Królową. Także dzisiaj w każdej parafii odbywają się specjalne nabożeństwa z apelem jasnogórskim ku czci Królowej Polski.
W roku 1973 z okazji 300-lecia śmierci o. Augustyna Kordeckiego katolicka Polska przypomniała sobie w modłach i akademiach czasy „potopu" i cudownej obrony Jasnej Góry, której epilogiem było oddanie państwa polskiego i narodu w opiekę Bożej Matki.
Matka Boża Królowa Polski jest nadto główną Patronką: archidiecezji lwowskiej, diecezji częstochowskiej i przemyskiej.
W 1962 r. Jan XXIII ogłosił Maryję Królową Polski główną patronką kraju i niebieską Opiekunką naszego narodu.
JW/opoka.org

Dodano:  19.04.2015 r.  
linia

Nabożeństwa majowe w Czerwińsku n. Wisłą

foto

Serdecznie zapraszamy na nabożeństwa majowe do Sanktuarium Maryjnego Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku n. Wisłą – w dni powszednie o godz.17.30, a w niedziele o 16.30.

Tyle ważnych spraw mamy do omodlenia przed obliczem Matki Bożej. W Jej szkole uczmy się całkowitego oddania Bogu i bliźnim. Podczas tegorocznych nabożeństw w czytankach majowych poznamy Świadków Misyjnego Zapału. Czytanki majowe zostały wydane przez Papieskie Dzieła Misyjne. Główną intencją nabożeństw majowych jest modlitwa o duchowe owoce NAWIEDZENIA OBRAZU MATKI BOŻEJ JASNOGÓRSKIEJ w sanktuarium czerwińskim które będzie miało miejsce 10 marca 2016 roku.

Maj jest w Kościele miesiącem szczególnie poświęconym czci Matki Bożej. Słynne „majówki” - nabożeństwa, odprawiane wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i przydrożnych figurach, na stałe wpisały się w krajobraz Polski. Jego centralną częścią jest Litania Loretańska.


+++++++++++++++++++++++++++
Chwalcie łąki umajone,
Góry, doliny zielone.
Chwalcie, cieniste gaiki,
Źródła i kręte strumyki!

Co igra z morza falami,
W powietrzu buja skrzydłami,
Chwalcie z nami Panią Świata,
Jej dłoń nasza wieniec splata.

Ona dzieł Boskich korona,
Nad Anioły wywyższona;
Choć jest Panią nieba, ziemi,
Nie gardzi dary naszymi.

Wdzięcznym strumyki mruczeniem,
Ptaszęta słodkim kwileniem,
I co czuje, i co żyje,
Niech z nami sławi Maryję!
**************************************
Litania Loretańska
do Najświętszej Maryi Panny


Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, módl się za nami.
Święta Boża Rodzicielko, módl się za nami.
Święta Panno nad pannami, módl się za nami.
Matko Chrystusowa, módl się za nami.
Matko Kościoła, módl się za nami.
Matko łaski Bożej, módl się za nami.
Matko Miłosierdzia, módl się za nami.
Matko nieskalana, módl się za nami.
Matko najczystsza, módl się za nami.
Matko dziewicza, módl się za nami.
Matko nienaruszona, módl się za nami.
Matko najmilsza, módl się za nami.
Matko przedziwna, módl się za nami.
Matko dobrej rady, módl się za nami.
Matko Stworzyciela, módl się za nami.
Matko Zbawiciela, módl się za nami.
Panno roztropna, módl się za nami.
Panno czcigodna, módl się za nami.
Panno wsławiona, módl się za nami.
Panno można, módl się za nami.
Panno łaskawa, módl się za nami.
Panno wierna, módl się za nami.
Zwierciadło sprawiedliwości, módl się za nami.
Stolico mądrości, módl się za nami.
Przyczyno naszej radości, módl się za nami.
Przybytku Ducha Świętego, módl się za nami.
Przybytku chwalebny, módl się za nami.
Przybytku sławny pobożności, módl się za nami.
Różo duchowna, módl się za nami.
Wieżo Dawidowa, módl się za nami.
Wieżo z kości słoniowej, módl się za nami.
Domie złoty, módl się za nami.
Arko przymierza, módl się za nami.
Bramo niebieska, módl się za nami.
Gwiazdo zaranna, módl się za nami.
Uzdrowienie chorych, módl się za nami.
Ucieczko grzesznych, módl się za nami.
Pocieszycielko strapionych, módl się za nami.
Wspomożenie wiernych, módl się za nami.
Królowo Aniołów, módl się za nami.
Królowo Patriarchów, módl się za nami.
Królowo Proroków, módl się za nami.
Królowo Apostołów, módl się za nami.
Królowo Męczenników, módl się za nami.
Królowo Wyznawców, módl się za nami.
Królowo Dziewic, módl się za nami.
Królowo wszystkich Świętych, módl się za nami.
Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta, módl się za nami.
Królowo wniebowzięta, módl się za nami.
Królowo różańca świętego, módl się za nami.
Królowo rodziny, módl się za nami.
Królowo pokoju, módl się za nami.
Królowo Polski, módl się za nami.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K. Módl się za nami, Święta Boża Rodzicielko.
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
Módlmy się. Panie, nasz Boże, daj nam, sługom swoim, cieszyć się trwałym zdrowiem duszy i ciała, † i za wstawiennictwem Najświętszej Maryi, zawsze Dziewicy, * uwolnij nas od doczesnych utrapień i obdarz wieczną radością. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Antyfona

Pod Twoją obronę uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj.

Modlitwa św. Bernarda

Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo, że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twej pomocy wzywa, Ciebie o przyczynę prosi. Tą ufnością ożywiony, do Ciebie, o Panno nad pannami i Matko, biegnę, do Ciebie przychodzę, przed Tobą jako grzesznik płaczący staję. O Matko Słowa, racz nie gardzić słowami moimi, ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj. W. Amen.

Litaniae Lauretanae Beatae Mariae Virginis

Kyrie, eleison. Christe, eleison. Kyrie, eleison.
Christe, audi nos. Christe, exaudi nos.
Pater de caelis, Deus, miserere nobis.
Fili, Redemptor mundi, Deus,
Spiritus Sancte, Deus,
Sancta Trinitas, unus Deus,
Sancta Maria, ora pro nobis.
Sancta Dei Genitrix,
Sancta Virgo virginum,
Mater Christi,
Mater Ecclesiae,
Mater divinae gratiae,
MaterMisericordiae Mater purissima,
Mater castissima,
Mater inviolata,
Mater intemerata,
Mater boni consilii,
Mater Creatoris,
Mater Salvatoris,
Virgo prudentissima,
Virgo veneranda,
Virgo praedicanda,
Virgo potens,
Virgo clemens,
Virgo fidelis,
Speculum iustitiae,
Sedes sapientiae,
Causa nostrae laetitiae,
Vas spirituale,
Vas honorabile,
Vas insigne devotionis,
Rosa mystica,
Turris davidica,
Turris eburnea,
Domus aurea,
Foederis arca,
Ianua caeli,
Stella matutina,
Salus infirmorum,
Refugium peccatorum,
Regina Angelorum,
Regina Patriarcharum,
Regina Prophetarum,
Regina Apostolorum,
Regina Martyrum,
Regina Confessorum,
Regina Virginum,
Regina Sanctorum omnium,
Regina sine labe originali concepta,
Regina in caelum assumpta,
Regina sacratissimi Rosarii,
Regina familiae,
Regina pacis,
Regina Poloniae.
Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, parce nobis, Domine.
Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, exaudi nos, Domine.
Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, miserere nobis.
P: Ora pro nobis, sancta Dei Genitrix.
O: Ut digni efficiamur promissionibus Christi.
P: Oremus:
Gratiam tuam, quaesumus, Domine, mentibus nostris infude, ut qui, Angelo nuntiante, Christi Filii tui incarnationem cognovimus, per passionem eius et crucem ad resurrectionis gloriam perducamur. Per Christum Dominum nostrum.
O: Amen.


Komentarz do wezwań/ ks. Tomasz Jaklewicz/

Wielu teologów pisało teologiczno-biblijne komentarze do Litanii Loretańskiej. Nie sposób tutaj szerzej rozwinąć treści poszczególnych wezwań. Proponuję więc minikomentarz, abyśmy wyśpiewując chwałę Maryi, rozumieli lepiej Jej świętość.

1. Kyrie eleison

Litania zaczyna się od wezwań „Kyrie eleison, Chryste eleison” oraz inwokacji do Osób Trójcy, czyli samego Boga. Ten wstęp ustawia właściwie naszą modlitwę. Przypomina nam, że ostatecznie modlimy się zawsze do Boga i Jego prosimy o zmiłowanie. Chrystus jest jedynym pośrednikiem między Bogiem a nami. Ale Jezus założył Kościół, który stanowi Jego Mistyczne Ciało. Pan zaprosił więc ludzi do współdziałania w Jego dziele. Maryja i święci mają swój udział w misji jednania Boga ze światem. Modlitwa do Maryi i świętych ma inny charakter niż ta do samego Boga. Jest to w gruncie rzeczy prośba o modlitwę, o wstawiennictwo, dlatego powtarzamy zwrot „módl się za nami”. Tytuły sławiące Maryję odnoszą się zawsze jakoś do Boga, który „uczynił Jej wielkie rzeczy”. Świętość ma bowiem dwóch autorów: Boga i człowieka. Przy czym Bóg jest zawsze pierwszy, choć pozostaje jakby w cieniu. Jego miłość objawia się w historii ludzi i jest tak dobrze widoczna w życiu Matki Bożej. Każdy „komplement” pod Jej adresem jest więc w istocie chwałą Boga.

2. Święta Maryjo,

Święta Boża Rodzicielko, Święta Panno nad pannami
Pierwsze trzy wezwania wywodzą się ze starożytnej Litanii do Wszystkich Świętych. Można powiedzieć, że jest to przedstawienie Maryi i przypomnienie dwóch podstawowych dogmatów maryjnych. Kobieta o imieniu Maryja (gr. Maria, hebr. Miriam) stała się Bożą Rodzicielką, czyli Matką Boga (Theotokos). Ten tytuł Kościół uznał na Soborze w Efezie w 431 roku, przy czym jest on konsekwencją prawdy o wcieleniu Syna Bożego i tylko w łączności z tą prawdą może być właściwie rozumiany. Maryja rodzi człowieka, który jest jednocześnie Bogiem bez początku. Jest nazwana Bożą Rodzicielką, ponieważ Słowo stało się ciałem w Niej i przez Nią. Tytuł „Panna nad pannami” jest wskazaniem, że Maryja pozostała dziewicą i to w najwyższym sensie tego słowa. Jej dziewiczość oznacza całkowite, pełne, najczystsze oddanie się w miłości Bogu.

3. Matko…

Trzynaście wezwań poświęconych jest kontemplacji Bożego macierzyństwa Maryi. Wszystkie zaczynają się od słowa „Matko”. Nie przypadkiem to czułe słowo otwiera litanijne wyliczenie, ponieważ to właśnie powołanie Maryi na Matkę Jezusa jest kluczem do całego Jej życia. Maryja nie jest jednak matką taką jak każda inna. Tytuł „Matko przedziwna” wskazuje na tę wyjątkowość. Tytuły „Matko Chrystusowa”, „Matko Stworzyciela”, „Matko Zbawiciela” – kierują nas wprost do Jezusa, który jest obiecanym przez Boga Mesjaszem i Zbawicielem. Jako odwieczne Słowo Ojca Jezus może być nazwany także Stworzycielem. Wszystkie te tytuły nie sugerują jakiejś wyższości Matki nad Synem. Jest dokładnie odwrotnie. W Maryi widać paradoks Bożego działania. Bóg wybiera Maryję, swoje stworzenie, na ziemską matkę. Maryja staje się więc Matką własnego Stworzyciela, co brzmi szokująco. Boże macierzyństwo Maryi jest czystym cudem Bożej łaski. Dlatego mówimy „Matko łaski Bożej... nieskalana, najczystsza, dziewicza, nienaruszona, najmilsza, dobrej rady”. Wszystkie te tytuły sławią potęgę i delikatność Bożego działania w życiu Maryi. Ona jest narzędziem w rękach Boga. Kiedy człowiek zgadza się, by Bóg nim rozporządzał, nic nie traci, przeciwnie – zyskuje, zostaje uświęcony i spełnia się w swoim człowieczeństwie. Nieco inny sens ma tytuł „Matko Kościoła”. Wskazuje on na analogię między Kościołem a Maryją. Maryja zrodziła Zbawiciela, dziś Kościół „rodzi” Jezusa w sercach ludzi. Skoro wierzący są Ciałem Chrystusa, to pozostajemy w relacji do Tej, która zrodziła ziemskie ciało Pana. „Oto Matka twoja” – powiedział na krzyżu Jezus do ucznia, czyli także do nas. Maryja jest więc naszą duchową Matką.
***************************DODATEK*****************************
Nowe wezwanie w Litanii Loretańskiej

Przypominamy, że Litania do Najświętszej Maryi Panny (Litania Loretańska) ma nowe wezwanie. Ze względu na wielki i rosnący kult Matki Bożej Miłosierdzia, na terenie Polski, Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów pozytywnie odpowiedziała na prośbę Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów
Prot. 130/14
DLA POLSKI

Na prośbę Jego Ekscelencji Józefa Michalika, Arcybiskupa Metropolity Przemyskiego Obrządku Łacińskiego, Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, wyrażoną w liście z dnia 15 stycznia 2014 r., mocą uprawnień udzielonych tej Kongregacji przez papieża Franciszka chętnie zezwalamy, aby w Litanii do Najświętszej Maryi Panny (Litanii Loretańskiej) po wezwaniu: „Matko Łaski Bożej”, mogło być dodane wezwanie: „Matko Miłosierdzia”.
Bez względu na jakiekolwiek przeciwne zarządzenia.
W siedzibie Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów,
8 listopada 2014 r.
+ Artur Roche
Arcybiskup Sekretarz

Konrad Maggioni
Podsekretarz
*****************************************************************

4. Panno…

Kolejnych sześć wezwań jest kontemplacyjnym rozwinięciem tytułu „Panno nad pannami”. Chodzi tutaj o dziewictwo Maryi, o postawę Jej oblubieńczej relacji do Boga. Słowo „Panna” nawiązuje do języka Starego Testamentu, w którym przymierze między Bogiem a Izraelem było porównywane do miłości Oblubieńca (Bóg) i Oblubienicy (Izrael, Córa Syjonu), co jest oddane najpiękniej w Pieśni nad pieśniami. Maryja, Córa Izraela, jest Panną, Oblubienicą, która odpowiada na Bożą miłość postawą swojego bezgranicznego zawierzenia, odpowiada całą siłą swojej kobiecej miłości. Jest „Panną roztropną”, czyli jest w tej miłości element racjonalny, miłość nigdy nie jest ślepym uczuciem, ale racjonalnym wyborem. Jest zarazem „czcigodna, wsławiona, łaskawa, wierna” – te określenia sławią oblubieńczą miłość Maryi. „Panno można” (łac. potens) – przymiotnik „można” pochodzi od słowa „moc”. Krucha, skromna Panna z Nazaretu była duchowo mocna, czyli potrafiła i potrafi nadal wiele. Wymogła na swoim Synu cud w Kanie, nie dała się złamać pod krzyżem. Nam też może (dlatego „można”) wyprosić wiele łask. Wielką moc mają ci, którzy – jak Ona – ufają Panu Bogu.

5. Zwierciadło, dom, wieża…

Kolejna grupa wezwań jest najbardziej oryginalna. Każde z nich wskazuje na pewien aspekt świętości Maryi i Jej odniesienie do nas. Wiele z tych tytułów ma korzenie biblijne. „Zwierciadło sprawiedliwości” – w Starym Testamencie sprawiedliwość to zachowanie Prawa Bożego, synonim świętości. Maryja jest odbiciem sprawiedliwości samego Boga. Z drugiej strony my, patrząc w Jej życie jak w lustro, widzimy, ile nam brakuje do ideału sprawiedliwości. „Stolico mądrości” – Stary Testament zawiera całą teologię mądrości, która jest cechą samego Boga, ale człowiek może mieć w niej udział. W Maryi zamieszkał Jezus – wcielona Mądrość Boga – dlatego jest Ona stolicą (łac. sedes – oznacza tron, siedzibę, mieszkanie) mądrości Bożej. Patrząc na Nią, uczymy się mądrości. „Przybytku Ducha Świętego” – łacińskie vas można oddać także jako „naczynie” lub „instrument”. Maryja jest duchowym naczyniem, „chwalebnym” – czyli napełnionym chwałą Boga i „sławnym pobożnością” – czyli promieniującym także osobistą pobożnością. „Różo duchowna” – kwiat jest symbolem piękna, życia, delikatności, uroku. Ten tytuł zwraca uwagę na duchowe, kobiece piękno Maryi. Róża pięknie pachnie. Maryja rozsiewa zapach świętości, który pociąga innych. „Wieżo Dawidowa” – to wezwanie przypomina o żydowskim pochodzeniu Maryi. Król Dawid był dla Izraela symbolem dobrego władcy, obiecany Mesjasz miał pochodzić z jego rodu. To Dawid uczynił Jerozolimę stolicą Izraela i tam wybudował fortecę z obronnymi wieżami. Maryja jest Wieżą Dawidową, bo w Jej życiu spełniają się proroctwa Mesjasza, Nowego Dawida. „Wieżo z kości słoniowej” – określenie to nawiązuje do Pieśni nad pieśniami. Kość słoniowa to bardzo szlachetny materiał, a wieża kojarzy się z siłą, z obroną, a także z górowaniem nad ziemią. Maryja jest szlachetną „fortecą” obronną przeciwko pokusom i atakom Złego. „Domie złoty” – to wezwanie kojarzy się ze skromnym, ale najcenniejszym domem w Nazarecie. Ten dom jest symbolem Maryi. To Ona sprawiła, że Bóg miał dom na ziemi. „Arko przymierza” – to kolejna aluzja biblijna. Arka przymierza była specjalnie wykonaną skrzynią, w której Izraelici przechowywali tablice z przykazaniami. Był to symbol przymierza z Bogiem i znak Jego obecności wśród ludu. Maryja była nową „arką”, bo nosiła w sobie Jezusa, który zawarł z ludzkością nowe przymierze. „Bramo Niebieska” – ten tytuł kieruje nas w stronę nieba, dokąd Matka Najświętsza została wzięta z duszą i ciałem. Wzywając Maryję jako Bramę Niebieską, wyrażamy tęsknotę za niebem, za zmartwychwstaniem. „Gwiazdo zaranna” – łacińskie stella matutina było w starożytności określeniem Wenus, ponieważ ta planeta jest widoczna nad horyzontem przed wschodem słońca, jakby zapowiadając jego nadejście. Maryja poprzez swe niepokalane poczęcie jest zwiastunką nadchodzącego odkupienia. Kolejne wezwania („Uzdrowienie chorych, Ucieczko grzesznych, Pocieszycielko strapionych, Wspomożenie wiernych”) i wcześniejsze „Przyczyno naszej radości” ukazują Maryję jako tę, która wyprasza nam u Boga szczególne łaski i wspomaga nas swoją modlitwą w różnych okolicznościach życia.

6. Królowo…

Ostatnia grupa tytułów odnosi się do królewskiej godności Maryi. Nie przypadkiem te tytuły znajdują się w ostatniej części litanii. Ten tytuł ma bowiem charakter eschatologiczny. Królewskość Maryi oznacza Jej wyjątkowy udział w królowaniu Chrystusa. Ten tytuł trzeba czytać z Ewangelią w ręku. Królowanie oznacza służbę niosącą innym wyzwolenie, radość, przebaczenie. Maryja jest ponad aniołami, patriarchami, prorokami, apostołami, męczennikami, wyznawcami, dziewicami i wszystkimi świętymi – ponieważ wyprzedza wszystkich w miłości, w pokornej służbie Bogu i ludziom. Macierzyńska, troskliwa miłość niepokalanej i wniebowziętej Królowej rozciąga się na całą ludzkość. Wierzymy, że Maryja – Matka i Królowa wstawia się nieustannie za nami u swego Syna i Jej modlitwa ma „królewską” moc. Wyprasza pokój, chroni rodziny. Wyjątkowe miejsce w pobożności maryjnej zajmuje Różaniec, na co wskazuje tytuł „Królowo Różańca świętego”. A my, Polacy, czcimy Ją jako patronkę naszej ojczyzny.

************************************************************
Słowo zaproszenia Pani Jasnogórskiej do nawiedzenia Diecezji Płockiej, wypowiedziane podczas Apelu Jasnogórskiego 17 IV 2015 r. skierowane przez biskupa Piotra Liberę, ordynariusza Diecezji Płockiej

Pani Jasnogórska, staję przed Tobą na Jasnej Górze Wolności jako pasterz i pątnik. Pasterz Kościoła Północnego Mazowsza i pątnik z Płocka.
Staję do tego jedynego w swoim rodzaju Apelu jako pasterz i pątnik z delegatami wszystkich stanów Diecezji Płockiej, seminarium, rodzin zakonnych, dekanatów, parafii, a przede wszystkim z tysiącami tegorocznych maturzystów północnego Mazowsza i Ziemi Dobrzyńskiej, z ich rodzicami, profesorami i księżmi prefektami.
Staję, o Dobra Matko w Domu Polskiego Narodu, aby zaprosić Cię do Nawiedzenia naszej Rodziny Diecezjalnej – nawiedzenia, które rozpocznie się 20 czerwca w dostojnym acz tętniącym młodością biskupim Pułtusku.
Opatrznościowo się składa, Pani Jasnogórska, że uczestniczymy w tym Apelu razem z Rodziną Oriońską, która - przez swoje doroczne czuwanie w tej kaplicy - pod Twoim matczynym wzrokiem na nowo rozpala charyzmat św. Alojzego Orione. Charyzmat rodzinnej prostoty i zwykłej, codziennej dobroci. Charyzmat serdeczności i wspaniałomyślności w pracy wychowawczej i działalności dobroczynnej. Charyzmat, który tak głęboko opisali jej twórcy: „pierwej być niż działać, pierwej praktykować niż nauczać, pierwej bratać się z biednymi niż im przewodniczyć”.
Jak bliskie jest to oriońskie FIAT, Maryjo, naszej mazowieckiej duszy, naszej pobożności przydrożnych kapliczek i sanktuariów, kilkudziesięciu kościołów pod Twoim wezwaniom, tysięcy kół różańcowych, tak wielu parafii...
Będziesz je nawiedzać, Pani Jasnogórska, w roku dziewięćset-czterdziestolecia narodzin naszej Diecezji. Jak w jerozolimskiej „sali na górze” – w Wieczerniku, byłaś z Apostołami u kolebki Kościoła, tak tysiąc lat później towarzyszyłaś narodzinom naszej Mazowieckiej Diecezji. To wtedy, przy wsparciu księcia Bolesława Krzywoustego, rządzącego z Płocka całą Polską, mój czcigodny poprzednik biskup Aleksander z Malonne wzniósł na miejscowym Wzgórzu Tumskim największą w kraju katedrę. Katedrę pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Panny Maryi. Katedrę, o której ksiądz kanonik Jan Długosz napisał: „świątynia z powodu swej starożytności pierwszeństwo dzierżąca między innymi tego królestwa kościołami”. Wkrótce, jeszcze w XII wieku, zawisły w niej potężne drzwi płockie z tyloma scenami z Twojego ziemskiego życia... A na Wzgórzu Tumskim powstało świetne centrum religijne, państwowe i kulturowe, jak to poświadcza niedawno odzyskany przez naszą Diecezję XII-wieczny Pontyfikał Płocki, jedna z najstarszych na ziemiach polskich ksiąg liturgicznych. Dziękuję Ci za to, Maryjo, i wszystkim dobrym ludziom z papieskiej Bawarii i z Polski.
Zechcesz nawiedzać, Pani Jasnogórska, parafie Mazowieckiej Diecezji w Roku Miłosierdzia. Widzę w tym znowu wielki powód do naszej wdzięczności... Przecież to w płockim klasztorze Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, w latach, w których rodziły się największe w dziejach ideologie zła: hitlerowski, bezbożny nazizm i sowiecki, ateistyczny komunizm, św. Siostra Faustyna Kowalska otrzymała objawienie obrazu Jezusa Miłosiernego, znanego dziś i czczonego na całym świecie. Może nie jest rzeczą przypadku, że stało się to właśnie w Płocku, na Mazowszu? Że to właśnie od płockiej kaplicy sióstr Matki Bożej Miłosierdzia Pan rozpoczął dzieło przypominania prawdy o Bożym Miłosierdziu „dla nas i świata całego”?
Ale Diecezja Płocka, północne Mazowsze i Ziemia Dobrzyńska, Maryjo, to także ziemia ufnej wiary i niezłomnej wierności - żadna polska diecezja nie straciła w latach brunatnego i czerwonego totalitaryzmu obydwu swoich biskupów... Myślę w tym miejscu o zamęczonych w Działdowie arcybiskupie Antonim Julianie Nowowiejskim i jego wiernym biskupie pomocniczym Leonie Wetmańskim, których św. Jan Paweł II beatyfikował w 1999 roku i postawił na czele 108 polskich męczenników II wojny światowej.
To z naszego Kościoła wyszedł także Twój wierny sługa kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, urodzony w Zuzeli, w ówczesnej diecezji płockiej, i bierzmowany przez bł. arcybiskupa Antoniego Juliana - autor Jasnogórskich Ślubów Narodu.
To stąd pochodził, urodzony 100 lat temu w Mławie i zmarły w opinii świętości w przasnyskim klasztorze pasjonista, Sługa Boży Ojciec Bernard Kryszkiewicz.
To nasze liczące sobie dobrze ponad 400 lat seminarium w zadziwiający tak wielu sposób opromienił zmarły niedawno ks. Piotr Błoński. Był kapłanem zaledwie pół roku, a jego „kazanie życia i umierania” zna dzisiaj cały Płock i nie tylko Płock!
Gdy myślę, Maryjo, o Księdzu Piotrze, to wyobrażam sobie czasem, że powrócił w nim do nas – również pochodzący z Mazowsza, z Rostkowa koło Przasnysza - św. Stanisław Kostka, Patron Młodzieży Świata i Patron naszej starej, a przecież – właśnie dzięki nim i im podobnym - wciąż młodej Diecezji.
Tak oto, przychodzimy do Ciebie, Pani Jasnogórska, z całym wielkim, choć niełatwym, dziedzictwem naszego Kościoła, a – przez Księdza Piotra i maturzystów, stających u progu dojrzałości przed Twoim Wizerunkiem – z jego dniem dzisiejszym i przyszłością.
Wiemy, że byłaś z nami w całej naszej historii i że z nami jesteś. Ale swoją obecnością tutaj i swoim zaproszeniem chcemy powiedzieć: Matko, Mamo, my także, w naszym XXI wieku, jesteśmy.
Pamiętamy. Czuwamy. I zapraszamy Cię nie na chwilę, ale na zawsze... Aby z Tobą przeżywać przygodę całego swojego życia... Nie, nie rzucamy pustych obietnic. Tu pod Twoim wzrokiem, pod wzrokiem Matki, Mamy, nie wypada udawać, grać, rzucać pustych słów, obietnic... Tu, pod wzrokiem Matki, widać, jacy jesteśmy. Ile w nas zagubienia, gonitwy nie-wiadomo-za-czym... Żeby błyszczeć. Żeby się pokazać. Żeby wciąż oceniać. Żeby zaspokajać siebie. Żeby wykorzystywać, a nawet niszczyć (to straszne: „ja cię zniszczę”)... Ile wrogich sygnałów przesyłamy... Ile zimnych spojrzeń... A przecież dobrze wiemy, przeczuwamy, że to nie jest prawdziwe życie... Że prawdziwe życie, to miłość. Czysta, wierna miłość, za którą tak tęsknimy. To prawda, którą tak dobrze wyczuwamy. Bo przecież „najważniejsze widzi się tylko sercem”. To „czytelność sumienia”, której w głębi duszy wszyscy potrzebujemy. To wdzięczność, która jest podstawą naszych więzi, zwłaszcza z rodzicami, z nauczycielami.
Będziemy Ci również w Roku Nawiedzenia dziękować, Matko, Mamo, za naszą wolność. Ale będziemy też szukać prawdziwej wolności. Czy są bowiem prawdziwą wolnością te ścieki pustosłowia, które w tych dniach zalewają nasz zewnętrznie wolny kraj?
Zapraszam Cię dzisiaj, Maryjo, także z tymi tysiącami młodych, którzy wyjechali z naszych mazowieckich wsi, miasteczek i miast w poszukiwaniu lepszego życia na Zachodzie... Tak, możemy wyjeżdżać, to jest jakaś zewnętrzna wolność... Ale za jaką cenę? Czy o taką wolność, Panowie Politycy, chodziło ćwierć wieku temu? I czy naprawdę wolnością jest promowanie odchyleń, aberracji, wreszcie dewiacji, manipulowania życiem? A przecież coraz chętniej zgadzacie się na ten płynący z Zachodu brud! Czy nie lepiej, mądrzej wracać tu, na Jasną Górę, i uczyć się prawdziwego powołania narodu, uczyć się pokornej dumy narodu?
Pomóż nam wszystkim – wszystkim, Dobra Matko w Domu Polskiego Narodu, przychodząc do nas, odkrywać życie jako powołanie! Każde ludzkie życie!
Na koniec wraz z księdzem poetą proszę Cię:
Madonno Mazowiecka z Płocka,
Królowo równin Mazowsza
ze skarpy wiślanej,
- módl się za nami.
Flisaczko Dobrzyńska ze Skępego
Nastolatko królewno
ze świętymi rączkami
- módl się za nami
Piękna Pątniczko -
bez biżuterii wędrująca
polskimi drogami
- módl się za nami
Amen

Dodano:  18.04.2015 r.  
linia

Triduum Paschalne i Święta Wielkanocne w Czerwińsku nad Wisłą

foto

Nabożeństwa Triduum Paschalnego/ WIELKI CZWARTEK - MSZA WIECZERZY PAŃSKIEJ; WIELKI PIĄTEK - LITURGIA MĘKI PAŃSKIEJ; WIGILIA PASCHALNA / w Bazylice Zwiastowania NMP w Czerwińsku nad Wisłą będą odprawiane o godzinie 18.00. Serdecznie zapraszamy do wspólnego przeżywania tych uroczystości wszystkich P.T Parafian, Pielgrzymów oraz Sympatyków Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia i Dzieła Salezjańskiego w Czerwińsku nad Wisłą !
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Święte Triduum Paschalne (z łac. triduum – Trzy Dni) – najważniejsze wydarzenie w roku liturgicznym katolików, którego istotą jest celebracja Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Rozpoczyna się wieczorną Mszą w Wielki Czwartek (Msza Wieczerzy Pańskiej), kończy zaś drugimi nieszporami po południu Niedzieli wielkanocnej.


* Wielki Czwartek jest pamiątką ustanowienia Sakramentu Kapłaństwa i Eucharystii. W tym dniu nie ma Mszy Św. w godzinach porannych. Msza Wieczerzy Pańskiej z obrzędem umycia nóg 12 mężczyznom o godz. 18:00. Po Mszy św. przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Ołtarza Wystawienia i adoracja indywidualna do godz. 20:30. Za odmówienie lub odśpiewanie Hymnu: „Przed tak wielkim Sakramentem” można uzyskać odpust zupełny. Kancelaria parafialna - nieczynna.

* Wielki Piątek – Kościół nie sprawuje Eucharystii /nie ma Mszy św./, a jest adoracja Krzyża. Obowiązuje w tym dniu post ścisły. { Post ścisły obowiązuje wszystkich katolików między 18. a 60. rokiem życia. Młodzież między 14. a 18. rokiem życia zobowiązana jest w Wielki Piątek jedynie do wstrzemięźliwości (tak jak w każdy piątek), czyli niespożywania pokarmów mięsnych.}. Zapraszamy do modlitwy liturgicznej, zwanej „Ciemną Jutrznią” w piątek o godz. 7.30. – będzie to również początek całodniowej adoracji. / Porządek adoracji – miejscowości w Parafii poniżej/* W tym dniu o godz. 15.00 rozpoczniemy Nowennę do Miłosierdzia Bożego.Droga Krzyżowa o godzinie 17.30.
Nabożeństwo wieczorne - Adoracji Krzyża rozpocznie się o godz. 18:00.Zbierana taca w czasie nabożeństwa przeznaczona jest na utrzymanie miejsc świętych w Ziemi Świętej. / Apel Ks. Bp. Piotra Libery/*
Z Ołtarza Wystawienia Najświętszy Sakrament zostanie przeniesiony do Grobu Pańskiego i adoracja indywidualna potrwa do godz. 20:30. Można zyskać odpust zupełny za udział w Adoracji Krzyża i za ucałowanie Go podczas Liturgii Męki Pańskiej. Spowiedź od godziny 15:00 do 18:00. Zapraszamy Braci Strażaków do zaciągnięcia warty przy Grobie Pańskim.

*Porządek Adoracji w Wielki Piątek /miejscowości w Parafii/

Od godz. 8.00 - Bolino, Stobiecin
Od – 9.00 – Chmielewo , Janikowo
Od – 10.00 – Garwolewo
Od – 11.00 – Gawarzec Górny i Dolny
Od – 12.00 – Parlin i Komsin
Od – 13.00 – Praga i Sielec
Od – 14.00 – Wola i Wilkówiec
Od – 15.00 – Czerwińsk
Od – 16.00 - Wilkowuje, Zarębin i Zdziarka
Od – 17.00 – Stary i Nowy Boguszyn


*APEL BISKUPA PŁOCKIEGO O WSPARCIE ZBIÓRKI
NA RZECZ CHRZEŚCIJANW ZIEMI ŚWIĘTEJ I NA BLISKIM WSCHODZIE

„Jerusalem, jeśli zapomnę o tobie,
niech [o mnie] zapomni moja prawica”
(Ps 137)

Drodzy Diecezjanie,
zbliża się Wielki Piątek. Zgodnie z wielowiekową tradycją ofiary składane w tym dniu przez wiernych, uczestniczących w obrzędach wielkopiątkowych są przeznaczone na rzecz chrześcijan żyjących w Ziemi Świętej oraz w krajach Bliskiego Wschodu (Palestyna, Syria, Liban, Jordania, Egipt, Cypr). Tegoroczna zbiórka ofiar przeznaczona jest szczególnie „na tych, co cierpią jak Chrystus”. Ze specjalną prośbą w tej sprawie zwróciła się do mnie Kongregacja Kościołów Wschodnich.
Polecam zatem życzliwości płockich diecezjan „Collecta pro Terra Sancta”. Zebrane pieniądze zostaną przekazane do Stolicy Apostolskiej, która finansuje za nie wiele projektów charytatywno-edukacyjnych w tych regionach Bliskiego Wschodu, w których chrześcijanie żyją w diasporze, a zwłaszcza w ziemskiej ojczyźnie Jezusa, jaką jest Izrael i Palestyna.
Apeluję do Was Bracia i Siostry, byście otworzyli swoje serca i w Wielki Piątek, całując rany Ukrzyżowanego Pana, wsparli wielkodusznie wyznawców Chrystusa z rejonu Bliskiego Wschodu, którzy wiernie trwają przy Chrystusie niejednokrotnie za cenę swojej krwi i życia. Proszę również Księży Proboszczów o życzliwe potraktowanie tej niezwykle doniosłej sprawy. Bóg zapłać za każdą złożoną ofiarę!
Płock, dnia 19 marca 2015 r.
W Uroczystość św. Józefa Opiekuna Kościoła
Wasz biskup Piotr Libera


* Wielka Sobota – O godz. 7:30 jutrznia i rozpoczęcie Adoracji Najświętszego Sakramentu. Początek Liturgii Paschalnej o godz. 18:00. Przynieśmy ze sobą świece – mogą to być Paschały Rodzinne. Adoracja przy Grobie Pańskim będzie trwała od 7:30 do godziny 17:30, następnie nowenna do Bożego Miłosierdzia.
Święcenie pokarmów na Stół Wielkanocny od godz. 9:00 do 16:00, /o pełnych godzinach/.
Przychodząc z tradycyjną „święconką” zaplanujmy także czas na osobistą adorację Jezusa w Grobie Pańskim.
O godz. 10:00 Księża samochodami ze Wspólnoty Salezjańskiej pojadą na poświęcenie pokarmów do miejscowości: Garwolewa/ Garwolewo, Gawarzec Dolny i Chmielewo/ oraz z Nowy Boguszyn /Komsin oraz Nowy i Stary Boguszyn/. O godzinie 17.40 odmówimy Nowennę oraz Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Poświęcenie ognia /ciernia/ nastąpi przed Bazyliką Zwiastowania NMP o godz. 18.00. Po odśpiewaniu radosnego Orędzia Paschalnego, Alleluja i Liturgii Wigilii Paschalnej nie będzie już Adoracji.

* Uroczyste ogłoszenie Zmartwychwstania Pańskiego nastąpi przed Mszą Św. Rezurekcyjną. O godz. 6.00 – uroczysta procesja - Rezurekcja. Zapraszamy orszak procesyjny.
Msze św. w tym dniu o godz. 8:30, 10:00, 11:30/chrzty/ i 17:00.

* Drugi Dzień Świąt Wielkanocnych – porządek Mszy św. niedzielny. 7:00, 8:30, 10:00, 11:30, 17:00

Dodano:  30.03.2015 r.  
linia

Odsłonięcie popiersia św. Jana Pawła II w Czerwińsku nad Wisłą

foto

























W Wielki Czwartek 2 kwietnia 2015 r. przed Mszą Św. Wieczerzy Pańskiej o godz. 18.00 nastąpi odsłonięcie i poświęcenie popiersia Św. Jana Pawła II, które zostanie umieszczone na skwerze przed bazyliką Zwiastowania NMP w Czerwińsku nad Wisłą.
12.IX.1971 r., w pierwszą rocznicę koronacji, przed ołtarzem Matki Bożej Czerwińskiej modlił się św. Jan Paweł II wówczas Karol kard. Wojtyła (1920, Wadowice - 2005, Watykan).

Mówił wtedy między innymi : „ Przychodzimy tutaj na Jasną Górę Czerwińską jako pielgrzymi i klękamy przed wizerunkiem Bogurodzicy, ażeby nadzieja stała się naszym udziałem, ażeby nie pogrążyła nas w rozpacz, która jakże grozi współczesnemu człowiekowi”.

„Prosimy Cię, Matko Boża Czerwińska, o zwycięstwo dla naszej młodzieży, dla całej polskiej młodzieży i dla młodzieży całego świata. W jej rękach leży przyszłość tej ziemi.”

„ Jeszcze raz najgoręcej Wam dziękuję, że mogłem w dniu dzisiejszym/12.IX.1971/razem z Wami spłacić wielki dług naszej ziemi, dług królów polskich i biskupów polskich, tutaj w Czerwińsku, wobec tej Bogurodzicy, Matki Zwycięskiej. I że mogę w dniu dzisiejszym razem z Wami modlić się o te prawdziwe zwycięstwa naszego narodu, naszej młodzieży i całej ludzkości, dla której światłem jest Chrystus ciągle żyjący w Kościele, Chrystus, Syn Boży i Syn Maryi, Król wieków Nieśmiertelny, któremu cześć i chwała i błogosławieństwo na tym miejscu, na całej polskiej ziemi i na całej Ziemi!”.

Zobacz i posłuchaj klikając tutaj


Litania do św. Jana Pawła II

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas
Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami
Synu Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami
Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami
Święta Maryjo - módl się za nami
Święty Janie Pawle - módl się za nami
Zanurzony w Ojcu, bogatym w miłosierdzie,
Zjednoczony z Chrystusem, Odkupicielem człowieka,
Napełniony Duchem Świętym, Panem i Ożywicielem
Całkowicie oddany Maryi i przyodziany Jej szkaplerzem,
Przyjacielu Świętych i Błogosławionych,
Następco Piotra i Sługo sług Bożych,
Stróżu Kościoła nauczający prawd wiary,
Ojcze Soboru i wykonawco jego wskazań,
Umacniający jedność chrześcijan i całej rodziny ludzkiej,
Gorliwy Miłośniku Eucharystii,
Niestrudzony Pielgrzymie tej ziemi,
Misjonarzu wszystkich narodów,
Świadku wiary, nadziei i miłości,
Wytrwały Uczestniku cierpień Chrystusowych,
Apostole pojednania i pokoju,
Promotorze cywilizacji miłości,
Głosicielu Nowej Ewangelizacji,
Mistrzu wzywający do wypłynięcia na głębię,
Nauczycielu ukazujący świętość jako miarę życia,
Papieżu Bożego Miłosierdzia,
Kapłanie gromadzący Kościół na składanie ofiary,
Pasterzu prowadzący owczarnię do nieba,
Bracie i Mistrzu kapłanów,
Ojcze osób konsekrowanych,
Patronie rodzin chrześcijańskich,
Umocnienie małżonków,
Obrońco nienarodzonych,
Opiekunie dzieci, sierot i opuszczonych,
Przyjacielu i Wychowawco młodzieży,
Dobry Samarytaninie dla cierpiących,
Wsparcie dla ludzi starszych i samotnych,
Głosicielu prawdy o godności człowieka,
Mężu modlitwy zanurzony w Bogu,
Miłośniku liturgii sprawujący Ofiarę na ołtarzach świata,
Uosobienie pracowitości,
Zakochany w krzyżu Chrystusa,
Przykładnie realizujący powołanie,
Wytrwały w cierpieniu,
Wzorze życia i umierania dla Pana,
Upominający grzeszników,
Wskazujący drogę błądzącym,
Przebaczający krzywdzicielom,
Szanujący przeciwników i prześladowców,
Rzeczniku i obrońco prześladowanych,
Wspierający bezrobotnych,
Zatroskany o bezdomnych,
Odwiedzający więźniów,
Umacniający słabych,
Uczący wszystkich solidarności,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami

K: Módl się za nami święty Janie Pawle.
W: Abyśmy życiem i słowem głosili światu Chrystusa, Odkupiciela człowieka.

Módlmy się: Módlmy się: Miłosierny Boże, przyjmij nasze dziękczynienie za dar apostolskiego życia i posłannictwa świętego Jana Pawła II i za jego wstawiennictwem pomóż nam wzrastać w miłości do Ciebie i odważnie głosić miłość Chrystusa wszystkim ludziom. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
(Imprimatur: kard. Stanisław Dziwisz, Nr 985)

Modlitwa o wyproszenie łask za wstawiennictwem Św. Jana Pawła II

Święty Janie Pawle II, za Twoim pośrednictwem proszę o łaski dla mnie (i moich bliskich). Wierzę w moc mej Modlitwy i w Twoją zbawienną pomoc. Wyproś mi u Boga Wszechmogącego łaski, o które pokornie proszę… (należy wymienić prośby). Uproś mi też dar umocnienia mojej wiary, nadziei i miłości.
Panie Jezu Chryste, Ty obiecałeś, że o cokolwiek w Twoje imię poprosimy, to otrzymamy. Dlatego i ja, Panie, pełen ufności, proszę Cię o potrzebne mi łaski, za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II. Wysłuchaj mnie, Panie! Amen.

Prośba o wstawiennictwo Św. Jana Pawła II

Janie Pawle II, nasz święty orędowniku, wspomożycielu w trudnych sprawach. Ty, który swoim życiem świadczyłeś o wielkiej miłości do Boga i ludzi, prowadząc nas drogą Jezusa i Maryi, w umiłowaniu obojga, pragnąc pomagać innym. Przez miłość i wielkie cierpienie, ofiarowane za bliźnich, co dzień zbliżamy się do świętości. Pragnę prosić Cię o wstawiennictwo w mojej sprawie… wierząc, że przez Twoją wiarę, modlitwę i miłość pomożesz zanieść ją do Boga. Ufam w miłosierdzie Boże i moc Twej papieskiej modlitwy. Pragnę przez Jezusa i Maryję za Twoim przykładem zbliżyć się do Boga.
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…


Koronka za wstawiennictwem św. Jana Pawła II

Wstęp: Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...
Na dużych paciorkach: Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według serca Twego!
Na małych paciorkach: Św. Janie Pawle II, proś Serce Jezusa za nami!
Zakończenie: Święty Boże....


Akt zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu przez Jana Pawła II

Boże, Ojcze miłosierny,
który objawiłeś swoją miłość w Twoim Synu Jezusie Chrystusie,
i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu,
Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka.
Pochyl się nad nami grzesznymi,
ulecz naszą słabość,
przezwycięż wszelkie zło,
pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć Twojego miłosierdzia,
aby w Tobie, Trójjedyny Boże,
zawsze odnajdywali źródło nadziei.
Ojcze Przedwieczny,
dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna,
miej miłosierdzie dla nas i całego świata! Amen.

Modlitwa o uzdrowienie za przyczyną św. Jana Pawła II

Boże, który jesteś Stwórcą człowieka oraz Panem życia i śmierci, bądź uwielbiony! Jeśli jest Twoją wolą, Panie, abym wyzdrowiał, proszę Cię za przyczyną św. Jana Pawła II o uzdrowienie mnie z tej choroby.
Niech Duch Święty, którego otrzymałem w sakramencie chrztu i bierzmowania, pomoże mi przyjąć Twoją świętą wolę. Niech On mnie prowadzi; niech mnie obdarzy męstwem, abym potrafił przyjąć i dźwigać swój krzyż.
Uwielbiam Cię, Panie, za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś i ciągle obdarzasz. Chcę wykonać do końca zadanie, jakie mi zleciłeś. Przez zasługi Twojego Syna, który cierpiał na krzyżu, proszę Cię: obdarz mnie zdrowiem ciała i duszy. Amen.


Modlitwa do św. Jana Pawła II w intencji przemiany świata

Święty Janie Pawle II!
Ty nam przekazałeś naukę o cywilizacji miłości, wiele uczyniłeś, aby miłość pełna miłosierdzia otwierała ludzkie serca i budowała rodziny i cały współczesny świat.
Niech Twoje wstawiennictwo budzi w nas pragnienie, aby wypełniać zasady cywilizacji miłości, które nam dałeś.
Pomagaj nam w różnych warunkach bronić godności osoby, nie dopuszczając, by rzeczy były ważniejsze niż człowiek.
Ucz nas i pomagaj, byśmy prawo moralne o dobru i złu stawiali wyżej niż technikę, choćby najbardziej rozwiniętą.
Pragniemy wracać do często przypominanego nam, że „być” znaczy więcej niż „mieć”.
Otocz nasze myśli, serca i działania swoją modlitwą, abyśmy pamiętali, że miłosierdzie jest przedłużeniem, ale i warunkiem sprawiedliwości.
Prosimy Cię, ucz nas ufności w opiekę Matki Bożej, Matki pięknej miłości. Pomagaj nam żyć Twymi słowami: „Cały Twój”. Szczególnie polecamy Ci osoby i sprawy, które potrzebują uzdrowienia, oczyszczenia, wsparcia i ratunku. (bp Jan Szkodoń)


Modlitwy do Św. Jana Pawła II w intencji Rodzin

Święty Janie Pawle, ratuj nasze małżeństwa i rodziny. Jako kapłan, biskup i następca św. Piotra troskę o rodziny uczyniłeś ważną cząstką swej posługi. Przypominałeś, że człowiek jest zdolny do miłości i potrzebuje miłości. W szczególny sposób powołanie do miłości wypełnia się w związku mężczyzny i kobiety. Głosiłeś, że Chrystus ustanowił małżeństwo sakramentem, znakiem i źródłem Bożej łaski. Przypominałeś naukę Chrystusa: „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela”. Byłeś odważnym obrońcą życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Głosiłeś świętość rodziny, Domowego Kościoła. Przeciwstawiając się cywilizacji użycia i śmierci, uczyłeś o godności miłości małżeńskiej, która jest cielesna i duchowa zarazem, odrzucając antykoncepcję. Ukazywałeś młodym piękno czystości przedmałżeńskiej, która jest cząstką i warunkiem miłości. Wyproś uzdrowienie dla małżeństw i rodzin. Szukaj naśladowców, którzy by z mocą powtarzali za Tobą: „Rodzino, bądź tym, czym jesteś”. Niech dzieci w trwałych rodzinach znajdą bezpieczne warunki wzrastania. Otocz opieką samotne matki oraz dzieci, które są pozbawione miłości. Przypominaj rodzinom, by codziennie wspólnie się modliły. Niech rodziny będą „Bogiem silne”. Amen. (bp. Jan Szkodoń)

Modlitwa do św. Jana Pawła II w intencji chorych

Święty Janie Pawle, przyjacielu, ojcze i bracie ludzi chorych, cierpiących, starych i niepełnosprawnych. Pan Jezus dzielił się z Tobą przez całe Twe życie swoim krzyżem. Był to często krzyż duchowy, niewidoczny dla świata, ale był również krzyż zamachu i krzyż kilkakrotnego pobytu w szpitalu. Był to krzyż, jaki przyszedł wraz z upływem lat i starością. Od początku prosiłeś chorych, aby Cię wspierali swoją modlitwą i cierpieniem. Mówiłeś, że chorzy są Twoją siłą i że są najbogatszą cząstką Kościoła. Przypominałeś, że cierpienie przeżywane w bliskości z Panem Jezusem może być ofiarowane za zbawienie świata. Dziękując opiekunom chorych uczyłeś, ze pomagając chorym pomagamy Chrystusowi.
Dałeś przykład cierpliwego i pokornego znoszenia krzyża starości i przykład przygotowania się do przejścia „z życia do życia”. Tylu ludzi prosi Cię o uzdrowienie, tylu prosi o siły duchowe do niesienia krzyża. Wyproś nam u Boga uzdrowienie ducha i ciała. Amen. (bp Jan Szkodoń)

Modlitwy do Św. Jana Pawła II w intencji Rodzin

Święty Janie Pawle II, wstawiaj się za małżonkami i ich rodzinami, aby były wspólnotami życia i miłości. Niech ich miłość umacniana łaską sakramentu małżeństwa będzie mocniejsza od wszelkich przeżywanych słabości i kryzysów.
Wstawiaj się za młodym pokoleniem, aby znajdowało w rodzinach mocne oparcie dla swego człowieczeństwa i jego rozwoju w prawdzie i miłości.
Święty Janie Pawle II, strzeż nasze rodziny i pozwól im doświadczać w codziennym życiu "pięknej miłości", w której obecna jest moc Chrystusa - Odkupiciela człowieka i Zbawiciela świata. Amen.


Modlitwa o dar potomstwa

Święty Janie Pawle II, prosimy wstaw się za nami przed tronem naszego Pana Jezusa Chrystusa, prosząc o dar upragnionego potomstwa dla nas. Ojcze Święty, Janie Pawle II, prosimy wypraszaj potrzebne nam łaski i spraw, aby w naszych sercach zagościło tak długo wyczekiwane szczęście.
Módl się za nami święty Janie Pawle II!

Modlitwa o dar życia dla dziecka poczętego

Święty Janie Pawle II, ty, który jesteś obrońcą nienarodzonych dzieci, wstaw się za nami. Uratuj nasze dziecko. Niech zagrożenie ciąży minie, aby mogło przyjść ono na świat w terminie i mogło chwalić naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

Dodano:  30.03.2015 r.  
linia

Zaproszenie na „Pieśni pasyjne i pokutne” w sanktuarium w Czerwińsku

foto

W Niedzielę Palmową 29 marca 2015 roku podczas Mszy Św. o godzinie 11.30 serdecznie zapraszamy wszystkich P.T Parafian, Pielgrzymów oraz sympatyków Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą do wysłuchania „Pieśni pasyjnych i pokutnych” w wykonaniu chóru parafialnego pod dyrekcją Przemysława Ziółkowskiego – organisty bazyliki czerwińskiej.

Dodano:  28.03.2015 r.  
linia

Niedziela Palmowa w Sanktuarium w Czerwińsku nad Wisłą

foto













W Niedzielę Palmową 29 marca 2015 roku, rozpoczynamy w liturgii Kościoła Wielki Tydzień. Z palmami w rękach wyznajemy wiarę, że Jezus jest obiecanym Mesjaszem. Poświęcenie palm podczas każdej Mszy Św. Uroczyste poświęcenie z procesją na Mszy Św. o godz. 10.00. Palmę ozdobną wykonują w tym roku mieszkańcy Bolina. Zapraszamy na tę Mszę Św. szczególnie dzieci i młodzież.
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). Te słowa ewangelicznego błogosławieństwa wyznaczają tematykę XXX Światowego Dnia Młodzieży. W łączności z Papieżem Franciszkiem i młodymi całego świata jednoczymy się również w tym szczególnym dniu na modlitwie w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą.

**********************************

Modlitwa poświęcenia palm

Wszechmogący, wieczny Boże, uświęć † te gałązki swoim błogosławieństwem i spraw, abyśmy idąc z radością za Chrystusem Królem, * mogli przez Niego dojść do wiecznego Jeruzalem. Który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
albo
Wszechmogący Boże, z palmami w rękach czcimy dzisiaj zwycięstwo Chrystusa, † pomnóż naszą wiarę i wysłuchaj nasze prośby, * abyśmy zjednoczeni z Chrystusem przynosili Tobie owoce dobrych uczynków. Który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Ewangelia * Mk 11, 1-10 (Rok B – 2015)

Wjazd Jezusa do Jerozolimy

Gdy się zbliżali do Jerozolimy, do Betfage i Betanii na Górze Oliwnej, Jezus posłał dwóch spośród swoich uczniów i rzekł im: "Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz przy wejściu do niej znajdziecie oślę uwiązane, na którym jeszcze nikt z ludzi nie siedział. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj. A gdyby was kto pytał, dlaczego to robicie, powiedzcie: «Pan go potrzebuje i zaraz odeśle je tu z powrotem»".
Poszli i znaleźli oślę przywiązane do drzwi z zewnątrz, na ulicy. Odwiązali je, a niektórzy ze stojących tam pytali ich: "Co to ma znaczyć, że odwiązujecie oślę?" Oni zaś odpowiedzieli im tak, jak Jezus polecił. I pozwolili im. Przyprowadzili więc oślę do Jezusa i zarzucili na nie swe płaszcze, a On wsiadł na nie. Wielu zaś słało swe płaszcze na drodze, a inni gałązki zielone ścięte na polach.
A ci, którzy Go poprzedzali i którzy szli za Nim, wołali: "Hosanna. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. Błogosławione królestwo ojca naszego Dawida, które przychodzi. Hosanna na wysokościach".

**************************************************

Niedziela Palmowa

Niedziela Palmowa wchodzi w skład tzw. Wielkiego Tygodnia, które wprowadza w celebrację Świąt Wielkanocnych. Jest nazywana również Niedzielą Męki Pańskiej, bowiem tego dnia, obok podkreślenia momentu uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy, które miało miejsce w tę niedzielę, czyta się Jego mękę poprzez ukrzyżowanie, jaka dokonała się pięć dni później, w Wielki Piątek. Skojarzenie obydwu momentów w jednej celebracji Niedzieli Palmowej ma za zadanie pokazać motyw uroczystego wejścia do Jerozolimy, duchowej stolicy świata, by dokonać dzieła zbawienia świata poprzez śmierć na krzyżu. Tym bardziej jest to zrozumiale, ze zawsze wielcy prorocy Izraela przybywali do Jerozolimy, by przekazać istotne przesłanie Boga.

Biblijne znaczenie

Celebracja Niedzieli Palmowej ma swoje biblijne korzenie, tzn. opiera się na wydarzeniu, które zaszło w historii i zostało zanotowane w ewangeliach. Wspominają o nim wszyscy ewangeliści, co świadczy o tym, że miało ono znaczenie w działalności Jezusa. Wjazd ten jest czytelniejszy na tle proroctwa Starego Testamentu, z księgi proroka Zachariasza, która mówi, że mesjasz jako „Król, zbawiciel ubogi, przyjdzie do swego ludu (Córy Syjońskiej, Córy Jerozolimskiej) siedząc na oślęciu, to jest źrebięciu oślicy” (Za 9,9). Osioł, Jezusa, miał podkreślić ubóstwo i prostotę zbawiciela oraz jego pokojowe zamiary. Źrebię oślicy, które nawet nie było własnością Jezusa (bo pożyczone od właściciela) miało oznaczać, że nie był on przeznaczony do żadnej innej rzeczy tylko do tej jedynej, by wprowadzić Jezusa do jego miejsca przeznaczenia. Później ojcowie Kościoła (Augustyn, Ambroży) doszukiwali się w tym ośle symboliki narodów pogańskich, które nie znały Prawa ani Synagogi, a które wprowadził Jezus i też przeznaczył do zbawienia. Tym bardziej jest to zasadne, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że osioł według Prawa nie był zwierzęciem czystym, dlatego nie można go było składać w ofierze i należało go wykupić owcą lub złamać mu kark. Jednak najpewniejszym związkiem symboliki osła podczas wjazdu Jezusa do Jerozolimy jest nawiązanie do króla Dawida. Otóż, kiedy na urząd królewski wprowadzano Salomona, syna króla Dawida, przybył on na mulicy, zwierzęciu, które pochodzi od osła (por. 1 Krl 1,33-40). Słusznie więc Jezus, ktoś większy niż Salomon, spełniając proroctwo Zachariasza, wjechał do miasta nie na koniu, ale na oślęciu, „na którym nikt z ludzi nigdy nie siedział” (Łk 19,30.35). Tak wjeżdżał do Jerozolimy, by w niej dokonać już wkrótce dzieła zbawczego na krzyżu. Witały go tłumy wymachując świeżymi zielonymi gałązkami palm, ewentualnie kładąc płaszcze na ziemi, jak to bywało na triumfalnych wjazdach wielkich osobistości. Stąd pochodzi też nazwa: „palmowa”.

Historycznie i teologicznie ujęcie

Liturgia Niedzieli Palmowej kształtowała się stopniowo. Zawsze rozpoczynała obchody Wielkiego Tygodnia. W Jerozolimie już od IV wieku patriarcha dosiadał oślicy i otoczony wiwatującymi go tłumami wjeżdżał na niej z Góry Oliwnej do miasta. Zwyczaj ten wszedł w powszechną praktykę w Kościele Zachodnim na przełomie V/VI wieku. Sam zwyczaj świecenia palm i procesja z nimi związana przyjęły się dopiero w średniowieczu, w XI wieku. Do Soboru Watykańskiego II znana była liturgia Niedzieli Palmowej, w której celebrans wychodził przed kościół, a bramę świątyni zamykano. Kapłan uderzał w nią trzy razy krzyżem, po czym, otwierano bramę i kapłan z uczestnikami procesji wchodził do wnętrza kościoła, aby odprawić Mszę świętą. Celebrowano wtedy symbolicznie teologiczny fakt, że zamknięte niebo zostało otwarte dzięki zasłudze krzyżowej śmierci Chrystusa. Wyrażały to czytania Męki Pańskiej i szaty liturgiczne koloru fioletowego, choć w tym ostatnim przypadku po Soborze zmieniono go na czerwony. Sama procesja miała charakter triumfalny: Chrystus wkracza do świętego miasta jako Król i Pan odbierając spontaniczny hołd od mieszkańców Jerozolimy. Kościół podkreśla tym samym, że kiedy Chrystus za kilka dni podejmie się męki krzyżowej, to jednak nigdy nie pozbawi się swego majestatu królewskiego i prawa do panowania. Wprost przeciwnie, przez swą mękę i śmierć to prawo tylko umocni. Nasze z kolei w niej uczestnictwo oznacza nasze kroczenie wraz z Chrystusem ku ofierze, którą dzisiaj jest Msza święta. Cała oprawa liturgiczna procesji z palmami: śpiewy, antyfony, czytania, ewangelia, właśnie tę godność królewską podkreślają. Palmy z Niedzieli Palmowej są przechowywane do następnego roku, by je spopielić i użyć w Środę Popielcową. Ks. Ryszard Groń
*************************************************************************

Orędzie Papieża Franciszka na XXX Światowy Dzień Młodzieży 2015 r.

«Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą» (Mt 5, 8)
Droga Młodzieży!
Kontynuujemy naszą duchową pielgrzymkę do Krakowa, gdzie w lipcu 2016 r. odbędzie się kolejny międzynarodowy Światowy Dzień Młodzieży. Na przewodnik w naszej drodze wybraliśmy ewangeliczne błogosławieństwa. W ubiegłym roku rozważaliśmy błogosławieństwo ubogich w duchu, zawarte w szerszym kontekście «Kazania na Górze». Wspólnie odkryliśmy rewolucyjne znaczenie błogosławieństw oraz stanowcze wezwanie Jezusa, abyśmy odważnie zaangażowali się w przygodę poszukiwania szczęścia. W tym roku będziemy zastanawiać się nad szóstym błogosławieństwem: «Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą» (Mt 5, 8).

1. Pragnienie szczęścia

Słowo błogosławieni, czyli szczęśliwi, pojawia się dziewięć razy w tym pierwszym wielkim kazaniu Jezusa (Mt 5, 1-12). Brzmi ono jak refren, przypominający nam o wezwaniu Pana, aby wraz z Nim pokonywać drogę, która pomimo wszystkich wyzwań jest drogą do prawdziwego szczęścia.
Tak, drodzy młodzi, dążenie do szczęścia jest wspólne wszystkim ludziom wszystkich czasów i w każdym wieku. Bóg zaszczepił w sercu każdego mężczyzny i każdej kobiety niepohamowane pragnienie szczęścia, spełnienia. Czy nie czujecie, że wasze serca są niespokojne i zawsze szukają dobra, które mogłoby zaspokoić ich pragnienie nieskończoności?
Pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju ukazują nam wspaniałą szczęśliwość, do której jesteśmy powołani, a która polega na doskonałej jedności z Bogiem, z innymi, z przyrodą i z nami samymi. Swobodny dostęp do Boga, do bliskiego obcowania z Nim i do oglądania Go był obecny w Bożym planie wobec ludzkości od jej początków i sprawiał, że Boże światło przenikało prawdą i jasnością wszystkie ludzkie relacje. W tym stanie pierwotnej czystości nie było «masek», podstępów, powodów, aby kryć się jedni przed drugimi. Wszystko było przejrzyste i jasne.
Kiedy kobieta i mężczyzna ulegają pokusie i zrywają relację ufnej więzi z Bogiem, wówczas w ludzką historię wchodzi grzech (por. Rdz 3). Natychmiast widoczne stają się tego konsekwencje także w ich stosunku do samych siebie, we wzajemnych relacjach i w relacji z przyrodą. A są one dramatyczne! Pierwotna czystość jest jakby skażona. Od tej pory nie jest już możliwy bezpośredni dostęp do obecności Boga. Pojawia się skłonność do ukrywania się, mężczyzna i kobieta muszą zasłonić swoją nagość. Pozbawieni światła, pochodzącego z wizji Pana, postrzegają otaczającą ich rzeczywistość w sposób wypaczony, krótkowzroczny. Wewnętrzna «busola», która nimi kierowała w poszukiwaniu szczęścia, traci swój punkt odniesienia, a pragnienie władzy, posiadania i żądza przyjemności za wszelką cenę prowadzą ich do otchłani smutku i niepokoju.
W Psalmach znajdujemy wołanie, które ludzkość kieruje z głębi duszy do Boga: «Któż nam ukaże to szczęście? Wznieś ponad nami, o Panie, światłość Twojego oblicza!» (Ps 4, 7). Ojciec w swojej nieskończonej dobroci odpowiada na to błaganie, posyłając swego Syna. W Jezusie Bóg przybiera ludzkie oblicze. Poprzez swoje wcielenie, życie, śmierć i zmartwychwstanie zbawia On nas od grzechu i otwiera nowe perspektywy, dotychczas nie do pomyślenia.
W Chrystusie zatem, drodzy młodzi, znajduje się całkowite spełnienie waszych marzeń o dobru i szczęściu. Tylko On może spełnić wasze oczekiwania, tak często zawodzone przez fałszywe obietnice świata. Jak powiedział św. Jan Paweł II: «To On jest pięknem, które tak was pociąga. To On wzbudza w was pragnienie radykalnych wyborów, które nie pozwala wam iść na kompromisy. To On każe wam zrzucać maski, które zakłamują wasze życie. To On odczytuje w waszych sercach decyzje najbardziej autentyczne, które inni chcieliby stłumić. To Jezus wzbudza w was pragnienie, byście uczynili ze swego życia coś wielkiego» (czuwanie modlitewne w Tor Vergata, 19 sierpnia 2000 r.: «L’Osservatore Romano», wyd. polskie, n.10/2000, s. 21).

2. Błogosławieni czystego serca...

Teraz spróbujmy zastanowić się głębiej, jak to błogosławieństwo realizuje się przez czystość serca. Przede wszystkim musimy zrozumieć biblijne znaczenie słowa serce. W kulturze żydowskiej serce jest ośrodkiem uczuć, myśli i intencji osoby ludzkiej. Jeśli Biblia nas uczy, że Bóg nie patrzy na to, co widoczne dla oczu, ale na serce (por. 1 Sm 16, 7), to możemy również powiedzieć, że właśnie dzięki naszemu sercu możemy zobaczyć Boga. Dzieje się tak dlatego, że serce wyraża istotę ludzką w jej całości oraz jedności ciała i duszy, z jej zdolnością do kochania i bycia kochaną.
Natomiast jeśli chodzi o określenie «czyste», ewangelista Mateusz używa greckiego słowa katharos, oznaczającego zasadniczo:czysty, jasny, wolny od substancji zanieczyszczających. W Ewangelii widzimy, że Jezus burzy pewną koncepcję czystości rytualnej, związanej z aspektami zewnętrznymi, zakazującą wszelkich kontaktów z rzeczami czy osobami (w tym trędowatymi i cudzoziemcami), uważanymi za nieczyste. Faryzeuszom, którzy, podobnie jak wielu Żydów w owym czasie, nie jedli, dopóki nie dokonali rytualnego obmycia, i zachowywali liczne tradycje związane z obmywaniem przedmiotów, Jezus mówi kategorycznie: «Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. (...) Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota» (Mk 7, 15. 21-22).
Na czym w takim razie polega szczęście wypływające z czystego serca? Wychodząc od szeregu form zła, wymienionych przez Jezusa, które czyni człowieka nieczystym, widzimy, że kwestia ta dotyczy szczególnie obszaru naszych relacji. Każdy z nas musi nauczyć się rozpoznawać to, co może «skazić» jego serce, musi ukształtować sobie prawe i wrażliwe sumienie, zdolne «rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe» (Rz 12, 2). O ile potrzebna jest zdrowa troska o ochronę stworzenia, o czyste powietrze, wodę i żywność, to tym bardziej musimy strzec czystości tego, co mamy najcenniejszego: naszych serc i naszych relacji. Ta «ludzka ekologia» pomoże nam oddychać czystym powietrzem, pochodzącym z rzeczy pięknych, z prawdziwej miłości, ze świętości.
Pewnego razu zadałem wam pytanie: Gdzie jest wasz skarb, gdzie spoczywa wasze serce? (por. wywiad udzielony grupie młodych Belgów, 31 marca 2014 r.). Tak, nasze serca mogą przywiązać się do prawdziwych lub fałszywych skarbów, mogą znaleźć prawdziwy odpoczynek albo się uśpić, stając się leniwe i odrętwiałe. Najcenniejszym dobrem, jakie możemy mieć w życiu, jest nasza relacja z Bogiem. Czy jesteście o tym przekonani? Czy zdajecie sobie sprawę z nieocenionej wartości, jaką macie w oczach Boga? Czy wiecie, że jesteście kochani i akceptowani przez Niego bezwarunkowo, tacy, jakimi jesteście? Kiedy zanika postrzeganie tego, istota ludzka staje się niezrozumiałą zagadką, ponieważ właśnie świadomość, że jesteśmy bezwarunkowo kochani przez Boga, nadaje sens naszemu życiu. Czy pamiętacie rozmowę Jezusa z bogatym młodzieńcem (por. Mk 10, 17-22)? Ewangelista Marek pisze, że Pan spojrzał na niego z miłością (por. w. 21), a następnie zachęcił go do pójścia za Nim, aby znalazł prawdziwy skarb. Drodzy młodzi, życzę wam, aby to spojrzenie Chrystusa, pełne miłości, towarzyszyło wam przez całe życie.
Okres młodości jest czasem, kiedy rozwija się wielkie bogactwo uczuciowe obecne w waszych sercach, głębokie pragnienie prawdziwej miłości, pięknej i wspaniałej. Jak wielka siła jest w tej zdolności do kochania i bycia kochanym! Nie pozwólcie, aby ta cenna wartość została sfałszowana, zniszczona lub oszpecona. Dzieje się tak, gdy w nasze relacje zakrada się instrumentalizacja bliźniego dla własnych egoistycznych celów, czasem jedynie jako obiektu przyjemności. Na skutek tych negatywnych doświadczeń serce ulega zranieniu i smutkowi. Proszę was, nie bójcie się prawdziwej miłości, tej, której uczy nas Jezus, a św. Paweł opisuje w następujący sposób: «Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje» (1 Kor 13, 4-8).
Zachęcając was do odkrycia na nowo piękna powołania człowieka do miłości, wzywam was również do buntu przeciwko powszechnej tendencji do banalizowania miłości, zwłaszcza gdy próbuje się ją ograniczyć jedynie do aspektu seksualnego, pozbawiając ją jej podstawowych cech — piękna, jedności, wierności i odpowiedzialności. Drodzy młodzi, «w kulturze tymczasowości, względności wielu głosi, że trzeba ‘cieszyć się’ chwilą, że nie warto angażować się na całe życie, podejmować decyzji ostatecznych, ‘na zawsze’, bo nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Ja natomiast proszę was, abyście byli rewolucyjni, byście szli pod prąd; tak, proszę, abyście w tym względzie buntowali się przeciwko owej kulturze tymczasowości, która w istocie myśli, że nie jesteście zdolni do odpowiedzialności, że nie jesteście w stanie prawdziwie kochać. Ja pokładam ufność w was, młodych, i modlę się za was. Miejcie odwagę ‘iść pod prąd’. Odważcie się także być szczęśliwi» (spotkanie z wolontariuszami na ŚDM w Rio de Janeiro, 28 lipca 2013 r.).
Wy, ludzie młodzi, jesteście dzielnymi odkrywcami! Jeśli zaangażujecie się w odkrywanie bogatego nauczania Kościoła w tej dziedzinie, odkryjecie, że chrześcijaństwo to nie seria zakazów, tłumiących nasze pragnienia szczęścia, ale plan życia, który może zafascynować nasze serca!

3. ...albowiem oni Boga oglądać będą

W sercu każdego mężczyzny i każdej kobiety nieustannie rozbrzmiewa wezwanie Pana: «Szukajcie mojego oblicza!» (por. Ps 27, 8). Jednocześnie nieustannie musimy konfrontować się z naszą nieszczęsną kondycją grzeszników. Czytamy o tym na przykład w Księdze Psalmów: «Kto wstąpi na górę Pana, kto stanie w Jego świętym miejscu? Człowiek o rękach nieskalanych i o czystym sercu» (Ps 24, 3-4). Nie powinniśmy się jednak lękać ani zniechęcać: w Biblii i historii każdego z nas widzimy, że to Bóg zawsze robi pierwszy krok. To On nas oczyszcza, abyśmy mogli być dopuszczeni do Jego obecności.
Prorok Izajasz, gdy Pan go powołał, by przemawiał w Jego imieniu, przeraził się i powiedział: «Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach» (Iz 6, 5). A jednak Pan go oczyścił, posyłając do niego anioła, który dotknął jego ust i powiedział: «Twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech» (w. 7). W Nowym Testamencie, gdy nad jeziorem Genezaret Jezus powołał swoich pierwszych uczniów i uczynił cud — obfitego połowu ryb, Szymon Piotr upadł Mu do nóg i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny» (Łk 5, 8). Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił» (w. 10). A gdy jeden z uczniów Jezusa poprosił: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy», Mistrz odpowiedział: «Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca» (J 14, 8-9).
Zaproszenie Pana do spotkania z Nim jest więc skierowane do każdego z was, niezależnie od miejsca i sytuacji, w jakich się znajdujecie. Wystarczy «podjąć decyzję, by być gotowymi na spotkanie z Nim, na szukanie Go nieustannie każdego dnia. Nie ma powodów, dla których ktoś mógłby uważać, że to zaproszenie nie jest skierowane do niego» (adhort. apost. Evangelii gaudium, 3). Wszyscy jesteśmy grzesznikami, potrzebującymi, by Pan nas oczyścił. Ale wystarczy uczynić mały krok ku Jezusowi, aby odkryć, że On zawsze na nas czeka z otwartymi ramionami, zwłaszcza w sakramencie pojednania, będącym szczególną okazją do spotkania z Bożym miłosierdziem, które oczyszcza i odnawia nasze serca.
Tak, drodzy młodzi, Pan chce nas spotkać, pozwolić, byśmy Go «widzieli». Możecie mnie zapytać: «A jak?». Także św. Teresa z Avili, urodzona w Hiszpanii dokładnie 500 lat temu, już jako mała dziewczynka powiedziała rodzicom: «Chcę widzieć Boga». Później odkryła drogę modlitwy jako «wewnętrznej więzi przyjaźni z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje» (Księga życia, 8, 5). Dlatego was pytam: czy się modlicie? Czy wiecie, że możecie rozmawiać z Jezusem, z Ojcem, z Duchem Świętym, tak jak rozmawia się z przyjacielem? I to nie byle jakim przyjacielem, ale najlepszym i najbardziej zaufanym przyjacielem! Spróbujcie to zrobić z prostotą. Odkryjecie to, co pewien wieśniak z Ars powiedział tamtejszemu świętemu proboszczowi: modląc się przed tabernakulum «wpatruję się w Niego, a On wpatruje się we mnie» (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2715).
Po raz kolejny zachęcam was do spotkania z Panem poprzez częste czytanie Pisma Świętego. Jeśli jeszcze nie nabraliście tego zwyczaju, to zacznijcie od Ewangelii. Przeczytajcie codziennie jakiś fragment. Pozwólcie, by Słowo Boże przemawiało do waszych serc, oświecało wasze kroki (por. Ps 119, 105). Przekonacie się, że można «zobaczyć» Boga także w obliczu braci, zwłaszcza tych najbardziej zapomnianych: biednych, głodnych, spragnionych, przybyszów, chorych, więźniów (por. Mt 25, 31-46). Czy doświadczyliście tego kiedykolwiek? Drodzy młodzi, aby wejść w logikę królestwa Bożego, trzeba uznać siebie za ubogich pośród ubogich. Czyste serce musi być koniecznie także sercem ogołoconym, które potrafi się uniżyć i dzielić swe życie z najbardziej potrzebującymi.
Spotkanie z Bogiem na modlitwie, poprzez czytanie Biblii oraz w życiu braterskim pomoże wam lepiej poznać Pana i samych siebie. Tak jak się to stało w przypadku uczniów z Emaus (Łk 24, 13-35), głos Jezusa sprawi, że wasze serca zapałają i otworzą się wasze oczy, abyście rozpoznali Jego obecność w waszej historii, odkrywając w ten sposób plan miłości, jaki On ma wobec waszego życia.
Niektórzy z was czują lub poczują Boże powołanie do małżeństwa, do założenia rodziny. Wielu dziś myśli, że to powołanie stało się «niemodne», ale to nieprawda! Właśnie z tego powodu jest to dla całej wspólnoty kościelnej szczególny okres refleksji nad powołaniem i misją rodziny w Kościele i w świecie współczesnym. Ponadto zachęcam was do zastanowienia się nad powołaniem do życia konsekrowanego lub do kapłaństwa. Jakże to wspaniałe, kiedy widzimy ludzi młodych przyjmujących powołanie do oddania się całkowicie Chrystusowi i na służbę Jego Kościołowi! Zadajcie sobie pytanie z czystym sercem i nie lękajcie się tego, o co was prosi Bóg! Poczynając od waszego «tak» w odpowiedzi na wezwanie Pana, staniecie się nowymi ziarnami nadziei w Kościele i w społeczeństwie. Nie zapominajcie: wola Boża jest naszym szczęściem!

4. W drodze do Krakowa

«Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą» (Mt 5, 8). Drodzy młodzi, jak widzicie, to błogosławieństwo bardzo bezpośrednio dotyczy waszego życia i jest gwarancją waszego szczęścia. Dlatego powtarzam raz jeszcze: miejcie odwagę być szczęśliwi!
Tegoroczny Światowy Dzień Młodzieży prowadzi do ostatniego etapu drogi przygotowań do najbliższego wielkiego światowego spotkania młodzieży w Krakowie w 2016 r. Właśnie przed trzydziestu laty św. Jan Paweł II ustanowił w Kościele Światowe Dni Młodzieży. Ta pielgrzymka młodzieży poprzez kontynenty pod przewodnictwem Następcy Piotra była inicjatywą naprawdę opatrznościową i proroczą. Razem dziękujmy Panu za cenne owoce, jakie ona przyniosła w życiu wielu młodych ludzi na całym świecie! Jak wiele ważnych odkryć, zwłaszcza odkrycie Chrystusa — Drogi, Prawdy i Życia, oraz Kościoła jako wielkiej i gościnnej rodziny! Ileż z tych zgromadzeń wynikło zmian życia, jak wiele decyzji powołaniowych! Niech święty Papież, patron Światowych Dni Młodzieży, wstawia się za naszym pielgrzymowaniem do jego Krakowa. A macierzyńskie spojrzenie Błogosławionej Maryi Panny, łaski pełnej, całej pięknej i całej czystej, niech nam towarzyszy na tej drodze.

Watykan, 31 stycznia 2015 r. Wspomnienie św. Jana Bosko

† Papież FRANCISZEK
****************************************************
Modlitwa w intencji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie 2016

„Boże, Ojcze Miłosierny,
który objawiłeś swoją miłość w Twoim Synu Jezusie Chrystusie,
i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu,
Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka”.
Zawierzamy Ci szczególnie
ludzi młodych ze wszystkich narodów, ludów i języków.
Prowadź ich bezpiecznie po zawiłych ścieżkach współczesnego świata
i daj im łaskę owocnego przeżycia Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.
Ojcze niebieski,
uczyń nas świadkami Twego miłosierdzia.
Naucz nieść wiarę wątpiącym,
nadzieję zrezygnowanym,
miłość oziębłym,
przebaczenie winnym i radość smutnym.
Niech iskra miłosiernej miłości,
którą w nas zapaliłeś,
stanie się ogniem przemieniającym ludzkie serca
i odnawiającym oblicze ziemi.
Maryjo, Matko Miłosierdzia, módl się za nami.
Święty Janie Pawle II, módl się za nami.
Święta Siostro Faustyno, módl się za nami.

Dodano:  25.03.2015 r.  
linia

27 marca 2015 - Droga Krzyżowa ulicami Czerwińska nad Wisłą

foto

Tradycyjnie w piątek przed Niedzielą Palmową odbywa się nabożeństwo Drogi Krzyżowej, która przechodzi malowniczymi uliczkami Czerwińska nad Wisłą. Serdecznie zapraszamy 27 marca 2015 r. na Drogę Krzyżową, która wyruszy z Sanktuarium Maryjnego, po Mszy Św. o godz. 18.00.
************************************
STACJE DROGI KRZYŻOWEJ

stacja 1 – Jezus na śmierć skazany,
stacja 2 – Jezus bierze krzyż na swoje ramiona,
stacja 3 – Jezus upada po raz pierwszy pod krzyżem,
stacja 4 – Jezus spotyka swoją Matkę,
stacja 5 – Szymon Cyrenejczyk pomaga Jezusowi nieść krzyż,
stacja 6 – Weronika ociera twarz Jezusowi,
stacja 7 – Jezus upada po raz drugi pod krzyżem,
stacja 8 – Jezus pociesza płaczące niewiasty,
stacja 9 – Jezus upada po raz trzeci pod krzyżem,
stacja 10 – Jezus z szat obnażony,
stacja 11 – Jezus do krzyża przybity,
stacja 12 – Jezus umiera na krzyżu,
stacja 13 – Jezus zdjęty z krzyża,
stacja 14 – Jezus do grobu złożony.

Droga Krzyżowa: Odpust zupełny

Odpust zupełny jest to darowanie człowiekowi przez Boga wszystkich kar doczesnych (czyśćcowych) za grzechy, które zostały już odpuszczone co do winy w sakramencie pokuty. Odpust taki można uzyskać dla siebie lub dla zmarłych.

Warunki uzyskania odpustu zupełnego związanego z odprawieniem Drogi Krzyżowej:

1. Spowiedź sakramentalna lub stan łaski uświęcającej
2. Przyjęcie Komunii św.
3. Modlitwa w intencjach Ojca św.
4. Wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, także powszedniego.
5. Odprawienie Drogi Krzyżowej w następujący sposób:
a. Drogę krzyżową należy odprawić przed stacjami zatwierdzonymi przez Władzę Kościelną.
b. Dla odprawienia Drogi Krzyżowej wymaga się tylko pobożnego rozważania męki i śmierci Chrystusa. Nie jest zatem rzeczą konieczną rozmyślanie o poszczególnych tajemnicach każdej stacji.
c. Wymaga się przechodzenia od jednej stacji do drugiej. Jeżeli jednak wszyscy biorący udział w nabożeństwie nie mogą bez zamieszania przechodzić od stacji do stacji, wystarczy, jeżeli przechodzi prowadzący Drogę Krzyżową, podczas gdy inni mogą pozostać na swoim miejscu.
d. Kto nie może uczestniczyć w publicznym nabożeństwie (np. chorzy), może uzyskać odpust zupełny, jeżeli przynajmniej przez pół godziny będzie pobożnie czytać i rozważać o męce i śmierci Jezusa Chrystusa.

Nabożeństwo Drogi Krzyżowej

Droga Krzyżowa należy do najbardziej znanych nabożeństw. Jest jednak tak wtopiona w krajobraz wielkopostny, że chyba nie doceniamy jej znaczenia.
Ludowe to nabożeństwo przypomina drogę Jezusa z krzyżem z miejsca wydania wyroku (pretorium Piłata lub twierdzy Antonia) na miejsce jego wykonania poza murami Jerozolimy (aram. Golgota, łac. Calvaria, czyli Czaszka). Polega na medytacji Męki Chrystusa, połączonej z przejściem symbolicznej drogi wewnątrz kaplicy lub kościoła albo na zewnątrz. Drogę tę wyznacza 14 wydarzeń zwanych stacjami.
To kult oddawany w Jerozolimie przez pierwszych chrześcijan miejscom cierpień Chrystusa - który rozkrzewił się dzięki pielgrzymkom - wpłynął na powstanie tego nabożeństwa. Pierwsza pisemna wzmianka o "bolesnej drodze" pochodzi z 1228 roku, choć istnieją też relacje z VIII wieku o takich procesjach. Historycy podają, że wyraźną informację o "drodze krzyżowej" mamy od Ricolda z Montecroce z 1294 roku. Franciszkanie zaś, po przejęciu opieki nad miejscami świętymi w 1320 roku, ustalili porządek ich zwiedzania. Ale dopiero w końcu XVIII wieku ostatecznie ustalono liczbę, kolejność i lokalizację poszczególnych stacji. Samą nazwę wprowadził William Wey w 1458 roku.
Teksty biblijne nie podają dokładnie drogi krzyżowej Jezusa. Wiadomo, że skazani szli głównymi ulicami Jerozolimy. Zwykle nieśli tylko poprzeczną belkę krzyża, którą na miejscu umieszczano na stałym pionowym palu. Spośród 14 znanych stacji tylko dziewięć (I, II, V, VIII, X-XIV) ma potwierdzenie w ewangelicznych relacjach. Pozostałe (III, IV, VI, VII, IX) przekazała tradycja Kościoła.
Warto wiedzieć, że na mocy decyzji papieża Pawła VI jest możliwość uzyskania raz dziennie odpustu zupełnego za odprawienie Drogi Krzyżowej. Odpust zupełny jest to darowanie całej należnej kary doczesnej za dotychczas popełnione grzechy, rozgrzeszone już co do winy i kary wiecznej w czasie spowiedzi.
W nabożeństwie tym chodzi o rozważanie Męki Pańskiej polegające nie tyle na współczuciu Chrystusowi, ile na gotowości uczestnictwa w Jego cierpieniach dla dobra Jego Mistycznego Ciała, którym jest Kościół. Choć dominuje tradycyjna liczba 14 stacji, mamy możliwość przyjęcia nietypowej liczby, dla innego rozłożenia akcentów. Aby ułatwić medytację całego misterium paschalnego Jezusa, jedna z propozycji zawiera 15 stacji - ostatnia dotyczy Zmartwychwstania.
Celem Drogi Krzyżowej jest ożywienie wiary i apostolstwa; ukształtowanie postaw chrześcijańskiej pokuty, ofiarności i wdzięczności. "Postuluje się nadanie nabożeństwu formy rewizji życia", czyli szerszego rachunku sumienia. ks. Jan Sawicki
****************************************************
Droga Krzyżowa z Św. Janem Pawłem II o Wierze, Nadziei i Miłości

Pragniemy wyruszać drogą krzyżową razem z Jezusem, naszym Panem, który przechodząc nią jako pierwszy, odkupił nas i dał nam wzór do naśladowania. Na przestrzeni wieków Bóg wzbudzał wielu świętych, którzy podążali tą samą drogą, którzy pałali pragnieniem upodobnienia się do swojego Mistrza Jezusa. Był wśród nich Św. Jan Paweł II.
Nasz Rodak doskonale wiedział, że droga do świętości, lub wyrażając to w inny sposób - droga do złączenia się z Bogiem, droga do zjednoczenia z Bogiem lub droga upodobnienia się do Boga, jest tą samą drogą, którą przeszedł Chrystus. Wiedział również, że w sposób bezpośredni tylko trzy środki zjednoczą Go ze swoim ukochanym mistrzem: czysta WIARA, czysta NADZIEJA i czysta MIŁOŚĆ. I nic więcej.
Spróbujmy wspólnie przyjrzeć się drodze Jezusa i drodze Św. Jana Pawła II, aby odnaleźć w nich swoją drogę. Módlmy się więc, próbując zrozumieć w jaki sposób oczyszczała się wiara, nadzieja i miłość Św. Jana Pawła II.
Klerycy z MWSD

STACJA I Pan Jezus skazany na śmierć

Św. Jan Paweł II doskonale wiedział, że jego wiara nie może się opierać na formułach, pustych deklaracjach, wierze ludzkiej, drugorzędnych motywach, emocjach lub tradycji narodowej. Wiedział, że jego wiara musi być oczyszczona przez cierpienia, pokusy, przeciwności, niesłuszne oskarżenia i osądy.
Wiedział, że to była droga Jego Mistrza Jezusa. Gdy Bóg zabierał naszemu Rodakowi nieistotne powody do wiary, wtedy Św. Jan Paweł II mógł się kierować czystą, boską wiarą opartą na autorytecie Boga objawiającego się, a nie ludzką wiarą zasadzoną na pomyślności, na braku trudności, na zdrowiu, lub na przychylności władzy, mediów, czy ludzi. To wystawiało wiarę Papieża Polaka na wielką próbę, to pomagało Karolowi Wojtyle jednoczyć się z Bogiem przez czystą wiarę.
A ja? Czy wierzę Bogu dlatego, że dzięki Niemu chcę, żeby wszystko szło po mojej myśli? Co mówię, gdy sprawy nie idą po mojej myśli: "Bóg mnie opuścił", czy "Bóg oczyszcza moją wiarę"? Czy naśladuję Jezusa, który "nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala" (Hbr 12,2)?

STACJA II Jezus bierze na ramiona krzyż

Św. Jan Paweł II wziął krzyż odpowiedzialności za Polskę. Wiedział, że tylko to co kosztuje, posiada wartość. Wiara Św. Jana Pawła II niezwykle wiele Go kosztowała i dlatego była niezwykle cenna. Nałożyła krzyż na jego ramiona, ale zarazem wyzwoliła. W Częstochowie w 1983 roku mówił: "Nie będę, moi drodzy, przeprowadzał analizy porównawczej. Powiem tylko, że to, co kosztuje, właśnie stanowi wartość. Nie można zaś być prawdziwie wolnym bez rzetelnego i głębokiego stosunku do wartości. Nie pragnijmy takiej Polski, która by nas nic nie kosztowała. Natomiast czuwajmy przy wszystkim, co stanowi autentyczne dziedzictwo pokoleń, starając się wzbogacić to dziedzictwo. Naród zaś jest przede wszystkim bogaty ludźmi. Bogaty człowiekiem. Bogaty młodzieżą! Bogaty każdym, który czuwa w imię prawdy, ona bowiem nadaje kształt miłości."
A ja? Czy umiem stawiać sobie wymagania, choćby inni ode mnie nie wymagali?

STACJA III Pan Jezus upada pierwszy raz pod krzyżem

Św. Jan Paweł II nie był człowiekiem z metalu, jego świętość nie polegała na bezgrzeszności, ale raczej opierała się na ufności, będącej obliczem nadziei. Papież Polak wielokrotnie doświadczał poczucia odrzucenia, krzywdy, osamotnienia, rozczarowania, żalu, upokorzenia, doskonale znał smak porażki i cierpienia duchowego, psychicznego i fizycznego. Bardzo wiele razy sprawy przebiegały zupełnie nie po jego myśli.
Bóg wcześnie zabrał Mu rodziców, zdrowie tak często mu nie dopisywało, że klinikę Gemelli nazwano "trzecim Watykanem", wielu ludzi było wobec niego nieprzychylnych, a wręcz wrogo nastawionych, często nie dostawał należnej mu pomocy, był okrutnie prześladowany w swoim ukochanym kraju, przeżył wojnę i okupację niemiecką, a przede wszystkim wielokrotnie bolał z powodu swoich słabości, które dotkliwie przeżywał. Doświadczał wtedy przeogromnej pokusy, aby przestać ufać Bogu, aby upaść i się nie podnieść.
Ale jednak jego nadzieja wydoskonaliła się dzięki tym doświadczeniom do tego stopnia, że ufność swoją oparł nie na powodzeniu i zdrowiu, ale na prawdzie, że Bóg jest miłosierny i wspomaga nas swoją wszechmocą. Pomaga nam nawet wtedy, gdy my tego nie widzimy, nie rozumiemy, ani nie czujemy. W ten sposób upodobnił się do swojego Mistrza. Dzięki cierpieniu jego nadzieja się oczyściła, a dzięki czystej nadziei Św. Jan Paweł II mógł się zjednoczyć ze swoim Mistrzem, upodobnić się do Jezusa.
A ja? Czy popadam w pokusę po grzechu, aby nie podnieść się z upadku, oraz aby przestać ufać Bogu? Czy traktuję swoje cierpienie jako środek do oczyszczenia mojej ufności i nadziei?

STACJA IV Jezus spotyka swoją Matkę

Wezwanie Papieża Polaka "Totus Tuus" znaczyło "Cały Twój" jestem Maryjo!
Gdy już się cały oddał Maryi, nic nie było jego własnością, a wszystko było własnością Maryi. Kolejne próby, jakie go czekały w życiu miały być potwierdzeniem jego autentycznego ofiarowania się i zaufania Maryi. Pod koniec życia doświadczony potwornym cierpieniem fizycznym, po zabiegu tracheotomii poprosił o kartkę na której napisał: "Co oni mi zrobili? Ale.. Totus Tuus ("Cały Twój")". Te potworne doświadczenia stały się potwierdzeniem Jego autentycznego, totalnego ofiarowania się Maryi. Choć po ludzku sądząc, kochająca Matka dopuściła, aby przeżywał tak wielkie męczarnie, to jednak stało się tak, aby Św. Jan Paweł II upodobnił się do swojego cierpiącego Zbawiciela. Taki cel życia postawił sobie Papież Polak, Matka mu w tym towarzyszyła i pomagała jak mogła.
Sam Św. Jan Paweł II wypowiedział szokujące i pełne wiary słowa po zamachu na Niego 13 maja 1981 r.: "ten dar cierpienia zawdzięczam Matce Bożej i to Jej za niego dziękuję". Dlaczego dziękował, zamiast czynić jej wyrzuty: "jeśli mnie kochasz, to dlaczego sprawiasz mi ból"? Ponieważ wierzył; wierzył, że na Jego cierpieniu wyrośnie przeogromne dobro. Wyrośnie dzięki darowi Jego Matki. Św. Jan Paweł II zgodził się ponadto na utratę ukochanych rodziców, pogodził się z tym, że szybko odeszli do wieczności i zaakceptował taki stan.
Wiedział, że uzdrowienie i oczyszczenie zaczyna się od akceptacji. Zaufał bezgranicznie Bogu. Akceptacja nieuniknionego cierpienia uczyniła wielkim Św. Jana Pawła II.
A ja? Jak ja interpretuję swoje cierpienia i przeciwności? Czy czynię wszystko, aby ominęło mnie cierpienie, które mogę uniknąć, a nieuniknione bóle fizyczne, psychiczne i duchowe ofiaruję Bogu za zbawienie świata?

STACJA V Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi

Wydoskonaliła się również miłość Św. Jana Pawła II. Pomimo trudności, a raczej to właśnie dzięki przeciwnościom , oczyściła się miłość Papieża Polaka. Dlatego był zdolny bezinteresownie kochać Boga ze względu na to, że jest On dobry i godny najwyższej miłości.
Pomyślność często nie towarzyszyła Św. Janowi Pawłowi II, dzięki temu mógł oprzeć swoją miłość na solidniejszych fundamentach niż na poczuciu sukcesu. W orędziu z okazji ŚDM w 2001 r. Papież skomentował słowa Ewangelii "jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje" w następujący sposób:
"w nauczaniu Jezusa wyrażenie "wziąć Krzyż" nie kładzie w pierwszym znaczeniu nacisku na umartwienie i wyrzeczenie. Nie odnosi się głównie do obowiązku znoszenia z cierpliwością małych czy większych trosk codziennych, ani tym bardziej, nie oznacza wychwalania bólu jako sposobu podobania się Bogu. Chrześcijanin nie poszukuje cierpienia dla cierpienia, ale miłości. Przyjęcie krzyża jest znakiem miłości i całkowitego oddania.
Niesienie go za Chrystusem oznacza zjednoczenie się z Nim w ofiarowaniu największego dowodu miłości. Nie można, mówiąc o krzyżu, nie uwzględniać miłości Boga do nas, skoro Bóg chce nas napełnić swoimi dobrami. Razem z zaproszeniem: naśladuj Mnie - Jezus nie mówi swoim uczniom wyłącznie: weź Mnie jako wzorzec, ale również: uczestnicz w moim życiu i moich wyborach, poświęć razem ze Mną swoje życie dla miłości Boga i braci."
A ja? Gdy miłość wymaga ode mnie, abym zrezygnował ze swoich planów, tak jak zrezygnował z nich Szymon Cyrenejczyk, czy wtedy potrafię z czystą miłością pomóc bliźniemu dźwigać Jego brzemię?

STACJA VI Św. Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Weronika uczyniła wobec Jezusa piękny gest miłości miłosiernej. Chrystus uczy nas, że "cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci najmniejszych, mnieście uczynili"
Św. Jan Paweł II często przypominał światu prawdę o miłości i miłosierdziu: "Jak bardzo dzisiejszy świat potrzebuje Bożego miłosierdzia. Na wszystkich kontynentach, z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się wznosić wołanie miłosierdzia. Tam gdzie panuje nienawiść, chęć odwetu, gdzie wojna przynosi ból i śmierć niewinnych, potrzeba łaski miłosierdzia, która koi ludzkie umysły i serca i rodzi pokój. Gdzie brak szacunku dla życia i godności człowieka potrzeba miłosiernej miłości Boga, w której świetle odsłania się niewypowiedziana wartość każdego ludzkiego istnienia. Potrzeba miłosierdzia, aby wszelka niesprawiedliwość na świecie znalazła kres w blasku prawdy. (…) Oto przesłanie miłosierdzia, które przynoszę dziś mojej ojczyźnie i moim rodakom: przestań się lękać! Zaufaj Bogu, który bogaty jest w miłosierdzie, jest z Tobą Chrystus, niezawodny dawca nadziei. (…) Błogosławieni męczennicy wołają do naszych serc: uwierzcie że Bóg jest miłością, uwierzcie na dobre i na złe! Obudźcie w sobie nadzieję, niech ta nadzieja wyda w was owoc wierności Bogu we wszelkiej próbie.
A ja? Czy wierzę na dobre i na złe? Czy jestem wierny Bogu we wszelkiej próbie? Czy stać mnie na gesty miłości miłosiernej?

STACJA VII Pan Jezus drugi raz upada pod krzyżem

Przytłaczający ciężar Krzyża zwalił Jezusa z nóg. To wydarzenie znalazło również odzwierciedlenie w życiu Naszego Wielkiego Rodaka. 13 maja 1981 miał miejsce zamach na Jego życie. Od postrzału, aż upadł na Ziemię. Jego życie było realnie zagrożone.
Ten zamach w bardzo znaczący sposób odbił się na zdrowiu Św. Jana Pawła II. Lista chorób Papieża jest niemalże nieskończona. Dlaczego Bóg dopuścił, aby Św. Jan Paweł II miał tak wątłe zdrowie? Czyżby było coś złego w byciu zdrowym? Nie, zdrowie jest dobrem, ale choroba Św. Jana Pawła II pokazała, że "moc w słabości się doskonali". To nie dzięki zdrowiu Papież dokonał to, co dokonał, ale dzięki oparciu się na wierze, nadziei i miłości czynił cuda w sercach ludzi na całym świecie.
A ja? Czy nie przywiązuje zbyt wielkiej wagi do swojego zdrowia, powodzenia życiowego, dobrej pracy i wygody, a zapominam o wierze, nadziei i miłości?
Czy pozwalam, aby moc Boga ujawniła się w mojej słabości i chorobie?

STACJA VIII Spotkanie Pana Jezusa z niewiastami

Biskup Karol Wojtyła wzorem Jezusa tak pocieszał cierpiących: "gdyby mnie ktoś zapytał, na czym opieram moje pasterstwo w archidiecezji krakowskiej, odpowiedziałbym, że w znacznej mierze opieram je na prawdzie, że cierpienie, doświadczenie, chrzest pokuty, przez które przechodzą jakże liczni nasi Bracia i Siostry, jest własnością całego Kościoła. Jest dobrem - tego nauczył nas Pan Jezus; chociaż cierpienie jest złem, to przez Chrystusa i w Chrystusie - jest dobrem (...)".
Przecież On przyjął mękę; zostawił nam ślady tej męki nie tylko zewnętrzne, krwawe, ale wewnętrzne; w Ogrójcu, w czasie konania na krzyżu, także ślady duchowego opuszczenia... Pamiętajcie więc, że jesteście do Niego podobni, że wszyscy pragniemy do Niego się upodabniać, patrząc na Was i czerpiąc z Was". Te słowa znalazły swoją pełną wyrazistość przy końcu życia dramatycznie cierpiącego Św. Jana Pawła II. Te słowa nie były puste, znalazły oddźwięk w życiu Tego, który je wypowiedział - w życiu Papieża Polaka.
A ja? Czy pragnę upodobnić się do Ukrzyżowanego Jezusa? Czy "jak trwoga to biegnę do Boga", a gdy nie ma trwogi to zapominam o Bogu?

STACJA IX Pan Jezus trzeci raz upada pod krzyżem

Człowiek cierpiący – podkreśla Św. Jan Paweł II w liście Salvifici Doloris - "służy, podobnie jak Chrystus, zbawieniu swoich braci i sióstr. Nie tylko jest więc pożyteczny dla drugich, ale co więcej - spełnia służbę niezastąpioną.
W Ciele Chrystusa, które nieustannie wyrasta z krzyża Odkupiciela, właśnie cierpienie - przeniknięte duchem Chrystusowej ofiary - jest niezastąpionym pośrednikiem i sprawcą dóbr nieodzownych dla zbawienia świata. To ono, bardziej niż cokolwiek innego, toruje drogę łasce przeobrażającej dusze ludzkie. To ono, bardziej niż cokolwiek innego, uobecnia moce odkupienia w dziejach ludzkości."
Św. Jan Paweł II jako człowiek patrzący oczami wiary, pisze w tym samym liście o cierpieniu, które "powinno być postrzegane jako, dane po to, ażeby "wyzwalało miłość, ażeby zrodziło uczynki miłości bliźniego, ażeby całą ludzką cywilizację przetwarzało w cywilizację miłości".
A ja? Czy potrafię patrzeć na swoje upadki i przytłaczające cierpienie i chorobę z perspektywy wiary, nadziei i miłości? Czy stać mnie na decyzję uczynienia swojego cierpienia modlitwą? Czy dbam o zdrowie, a trud leczenia i zmagania z nieuniknionymi cierpieniami ofiaruję Bogu?

STACJA X Pan Jezus z szat obnażony

Bardzo ważny dla Św. Jana Pawła II był głos, z którego został "odarty" na podobieństwo Jezusa odartego z szat. Stało się to w tym celu, aby się okazało, czy rzeczywiście nic nie zachował dla siebie, czy do niczego nie był przywiązany, czy miał serce wolne do miłowania Boga i do przyjęcia wszystkiego od Boga z czystą ufnością, miało się okazać, czy prawdziwe były słowa "Cały Twój" Maryjo.
Św. Jan Paweł II wyrzekł się wszystkiego z miłości do Boga według słów Ewangelii "Kto nie wyrzeka się wszystkiego co posiada, a idzie za mną, nie jest mnie godzien". To wyrzeczenie polegało na gotowości wyrzeczenia i rezygnacji z każdego dobra, jeśliby tylko Bóg tak chciał lub jeśliby tak dopuścił, w taki sposób w jaki Bóg by chciał, ze względu na chwałę Stwórcy pięknego i dobrego świata.
A ja? Ile jest we mnie gotowości na wyrzeczenie? Ile jest w moim sercu nieuporządkowanych przywiązań, które odbierają mi siłę do miłowania Boga? Z czego rezygnuję, aby kochać Boga goręcej?

STACJA XI Pan Jezus przybity do krzyża

Jezus zdziałał najwięcej w momencie swojej największej bezsilności, w momencie całkowitego przygwożdżenia do krzyża. Św. Jan Paweł II podobnie porwał cały świat do modlitwy, tuż przed swoją śmiercią, gdy był przygwożdżony do łóżka. Ta bezsłowna katecheza o cierpieniu i umieraniu zaowocowała wieloma spowiedziami i gorliwą modlitwa ludzi z całego świata.
Św. Jan Paweł II modlił się kilka godzin dziennie, bardzo często trwał na modlitwie pomimo rozproszeń, pomimo braku odczucia obecności Boga, pomimo braku zadowolenia z modlitwy, pomimo poczucia bezsilności i bezsensu na modlitwie. On trwał mimo wszystko, bo opierał się na wierze, nie na zmiennych uczuciach.
Tylko wiara, nadzieja i miłość pozwoliły przetrwać Papieżowi Polakowi udział w poczuciu osamotnienia i opuszczenia Jezusa, który modlił się na krzyżu: "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?". Wiedział, że te cnoty upodabniają go do modlącego się Jezusa. Trwał na modlitwie niezależnie od tego, czy była ona przyjemna, czy nieprzyjemna. Nie zniechęcał się, wierność była dla niego ważniejsza niż odczucie modlitwy.
A ja? Jak ja przeżywam swoją bezsilność? Czy pielęgnuję w sobie wiarę, nadzieję i miłość, aby ustrzegły mnie one przed zwątpieniem i zniechęceniem w momencie cierpienia i bezsilności? Czy rezygnuję z modlitwy, gdy doświadczam na niej trudności i rozproszeń?

STACJA XII Jezus umiera na krzyżu

Jezus umierając wypowiedział swój testament, mówiąc siedem słów z Krzyża. Podobnie też Św. Jan Paweł II pozostawił nam testament, w którym zachęca do wiary, nadziei i miłości.
W Krakowie w 1979 roku powiedział: "I dlatego - zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością, taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym,
- abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
- abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
Proszę was:
- abyście mieli ufność nawet wbrew każdej waszej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało,
- abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
- abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka,
- abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu."
A ja? Czy mam ufność wbrew każdej mojej słabości?

STACJA XIII Ciało Jezusa złożone na ręce Matki

Spójrz dokąd posłuszeństwo zaprowadziło Jezusa, do jakiego stanu został doprowadzony. W każdym może się zrodzić naturalna reakcja - "ja tą drogą pójść nie chcę". Skatowany, opluty, zelżony, przebity, zmaltretowany - "to stanowczo nie dla mnie, ja taki nie chcę być".
Św. Jan Paweł II na przekór temu ukazywał paradoksalną prawdę: innej drogi do szczęścia nie ma. W orędziu z okazji ŚDM w 2001 r. mówił, że każda inna ścieżka "grzęźnie w śmierci". Jezus nie ugrzązł w śmierci, On ją pokonał jej własną bronią. Mówił dalej w tym orędziu o paradoksie zdjęcia z Krzyża: "droga życia, która podejmuje i odnawia postawy Jezusa, staje się drogą wiary i nawrócenia; drogą krzyża - właśnie.
Jest to droga, która prowadzi do zaufania Chrystusowi i Jego zbawczemu planowi, do uwierzenia, że On umarł, aby objawić miłość Boga do każdego człowieka; to droga, która nie lęka się niepowodzeń, trudności, wyobcowania i samotności, gdyż wypełnia serce człowieka obecnością Jezusa; to droga pokoju, panowania nad sobą, głębokiej radości serca". A ja? W czym pokładam ufność, swoją nadzieję? Dlaczego kocham? Dlaczego wierzę?

STACJA XIV Ciało Jezusa złożone do grobu

Św. Jan Paweł II wielokrotnie czuł się jak człowiek zamknięty w ciemnym grobie. Przeżywał wśród ciemności pokusy przeciwko wierze, nadziei i miłości. Walka z pokusami wzmacniała go, oczyszczała wiarę, nadzieję i miłość, aby zaprowadzić go do ostatecznego zwycięstwa na wzór zwycięstwa swojego mistrza - Jezusa, aby zaprowadzić go do celu życia - zjednoczenia z Bogiem.
Pokorna walka Papieża Polaka z rozproszeniami i oschłościami na modlitwie nadawała wartość Jego więzi z Bogiem. Nawoływał nas do tego, do czego sam dążył wbrew przeciwnościom: "Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać"
A ja? Czy moja modlitwa nastawiona jest na odczuwanie wrażeń i wzruszenia, czy raczej jest pokorna? Czy dążę do tego, aby moja miłość była potężna?

Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Cierpienie jest złem, cierpienie nie ma sensu. Krzyż dla Jezusa nie był celem. On był tylko środkiem. Jezus nadał sens bezsensowi cierpienia. Jezus uczynił dobrem zło cierpienia. Dlatego cierpienie przeżywane bez Jezusa niszczy i poniża człowieka, a przeżywane w zjednoczeniu z Chrystusem podnosi i oczyszcza wiarę, nadzieję i miłość każdego, kto zdecyduje się dobrowolnie pójść drogą krzyżową.
Papież Polak powiedział tuż przed swoją śmiercią: "patrząc na Chrystusa i idąc za Nim z cierpliwą ufnością, jesteśmy w stanie zrozumieć, że w każdej formie ludzkiego cierpienia zawiera się Boża obietnica zbawienia i radości. Proszę, aby to przesłanie otuchy i nadziei dotarło do tych, którzy przeżywają trudne chwile cierpienia na ciele i na duchu".
A ja? Czy wierzę, że szczęście kosztuje i że tylko przez akceptację codziennego cierpienia mogę być szczęśliwy? Czy moje cierpienie mnie niszczy, czy oczyszcza?

Zakończenie

Św. Janowi Pawłowi przyświecały „trzy gwiazdy”: Prawda objawiająca się i jej autorytet, na niej oparł swoją wiarę. Miłosierdzie i wszechmoc Boga udzielająca pomocy, na niej oparł swoją ufność i nadzieję. Nieskończona dobroć godna miłości ponad wszystko, na tej rzeczywistości oparł swoją miłość do Boga. Ta postawa Św. Jana Pawła II stanowi klucz do zrozumienia jego świętości.
Wiara Papieża Polaka już ustała, bo ustąpiła miejsca widzeniu Boga w niebie. Nadzieja też się skończyła, bo dostąpił już wiecznego posiadania Boga. Miłość Św. Jana Pawła II trwać będzie na wieki, cieszenie się nią będzie Jego wiecznym szczęściem. Ale jeszcze za życia Św. Jan Paweł II doszedł do posiadania Boga, gdyż nadzieja zaprowadziła Go do wyrzeczenia opartego na gotowości ofiary. Doszedł do prawdziwego poznania Boga poprzez wiarę. Miłość Papieża Polaka osładzała mu cierpienie i usuwała lęk. Cierpiał i był szczęśliwy. Zjednoczył się z Bogiem jeszcze w doczesnym życiu w wierze, nadziei i miłości, dzięki ich oczyszczeniu przez dobrowolnie zaakceptowane , nieuniknione cierpienia, choroby i przeciwności.
Św. Papież Polak pokazał nam, że w dzisiejszym świecie można być aż tak radykalnym, pokazał nam, życiem i nauczaniem, że istnieje tylko jedna droga do szczęścia i prawdziwej radości - droga Krzyżowa w zjednoczeniu z Jezusem.

Dodano:  25.03.2015 r.  
linia
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17]

Czytania na dziś



Kwiecień 2015
Pon Wto Śro Cz Pią Sob Nie
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Osób on line: 3
Jesteś 25421 naszym gościem.

© Copyright Salezjanie Czerwińsk 2013-2015
© pphem
ww