pl enua filmfilm film film
banner

Aktualności

MISTERIUM MĘKI PAŃSKIEJ CZERWIŃSK NAD WISŁĄ 2019 - NA NOWO OPOWIEDZIANE

foto

Zapraszamy serdecznie na Misterium Męki Pańskiej do Czerwińska nad Wisłą. Czerwińskie Misterium przez dziesięciolecia cieszyło się szerokim zainteresowaniem wiernych, którzy w Wielkim Poście przybywali do XII-wiecznej bazyliki, aby poprzez kontakt z tą formą sztuki sakralnej przygotować się do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
Na prośbę i sugestię widzów staramy się, aby co roku nieco modyfikować przebieg misterium. W tym roku zapraszamy na spektakl, który będzie próbą opowiedzenia misterium paschalnego za pomocą gestów i symboli, które pozwolą nam lepiej zrozumieć liturgię Wielkiego Tygodnia.

Wierzymy również, że przyjazd pielgrzymów na Misterium może być dobrą okazją do odprawienia krótkich, jednodniowych rekolekcji, na które złożą się: udział w Misterium, przystąpienie do sakramentu pojednania i pokuty oraz uczestnictwo w Eucharystii celebrowanej przed cudownym obrazem Pani Mazowsza.

W 2019 roku wystawianie Misterium rozpoczynamy w sobotę poprzedzającą drugą niedzielę Wielkiego Postu, tj. 16 marca. Organizacją Misterium zajmuje się Salezjański Ośrodek Młodzieżowo-Powołaniowy EMAUS.

REZERWACJA MIEJSC !

Ze względów organizacyjnych bardzo prosimy o jak najszybsze dokonywanie zgłoszeń i rezerwacji miejsc. Potwierdzeniem rezerwacji jest uiszczenie 50% przedpłaty w terminie minimum 12 dni przed datą spektaklu. Cena karty wstępu wynosi 25 zł. Dla organizatora grupy wstęp wolny. Wszelkie ofiary składane z okazji tego wydarzenia przeznaczone są na remont i renowację opactwa w Czerwińsku.

Z wyrazami szacunku
Salezjanie z Czerwińska nad Wisłą


Wszelkich informacji udziela oraz przyjmuje zgłoszenia:
Pani Katarzyna tel. kom. 604 099 576, e-mail: c.misterium@gmail.com
Informacje i zapisy: od poniedziałku do piątku w godz. 9.00–16.00

Adres korespondencyjny:
ul. Klasztorna 23, 09-150 Czerwińsk Nad Wisłą

Terminy spektakli:
16-17.03.2019, 23-24.03.2019, 30-31.03.2019, 6-7.04.2019, 13-14.04.2019

Godziny spektakli:
Sobota: 10.00, 13.00, 16.00
Niedziela: 11.00, 14.00

Eucharystia dla uczestniczących w Misterium:
Sobota: 12.00, 15.00
Niedziela: 13.00

Przedpłaty można dokonywać na konto bankowe.
W tytule należy wpisać: Przedpłata – Misterium
BGŻ BNP Paribas SA, nr rachunku bankowego: 87 1600 1462 1846 1832 2000 0007
Towarzystwo Salezjańskie – Inspektoria (Prowincja) św. Stanisława Kostki

www.misterium.bosko.pl

Ośrodek Młodzieżowo-Powołaniowy EMAUS
ul. Klasztorna 23, 09-150 Czerwińsk nad Wisłą
www.osrodekemaus.pl ; email: emaus@salezjanie.pl

Dodano:  15.02.2019 r.  
linia

Dzień Chorego w Sanktuarium Maryjnym w Czerwińsku nad Wisłą 2019

foto
























W poniedziałek 11 lutego 2019, we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes Kościół obchodzi Światowy Dzień Chorego. Jest to dzień skłaniający do szczególnej modlitwy i dostrzeżenie pośród nas obecności tych, którzy cierpią.
W tym dniu zapraszamy do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą na Msze św. o godz. 18.00 sprawowanej w intencji chorych.
Podczas tej Mszy Św. udzielany będzie Sakrament Namaszczenia Chorych. Serdecznie zapraszamy wszystkich parafian, a szczególnie chorych, samotnych, ludzi starszych i tych, którzy nimi się opiekują. Prosimy rodziny, sąsiadów o pomoc, w ułatwieniu chorym dotarcia do kościoła. O godz. 17.30 różaniec w intencji chorych.

„Maryjo, nasza Matko,
która w Chrystusie przygarniasz każdego z nas jako dziecko,
podtrzymuj ufne oczekiwanie naszych serc,
spiesz nam z pomocą w naszych chorobach i cierpieniach,
Prowadź nas do Chrystusa, Twojego Syna a naszego Brata,
i pomóż nam powierzyć się Ojcu, który dokonuje wielkich rzeczy”

Papież Franciszek

+++++++++++++++++++++++++++++++++++
SAKRAMENT CHORYCH W NASZEJ PARAFII
+++++++++++++++++++++++++++++++++++
Odwiedziny chorych w naszej parafii odbywają się każdego miesiąca. Ich termin przypada zwykle w I piątek miesiąca i jest podawany w ogłoszeniach parafialnych.
Zgłoszenia chorych, którzy chcieliby przystąpić do spowiedzi i Komunii świętej, czy też przyjąć sakrament chorych w pierwszy piątek można dokonywać w zakrystii, w kancelarii parafialnej, u Księdza Proboszcza, lub Księdza Wikariusza.
Sakrament Chorych, oraz spowiedź i Komunia święta udzielane są również przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy po wcześniejszym zgłoszeniu w zakrystii.
W nagłych przypadkach o posługę sakramentalną wobec chorych można prosić o każdej porze dnia i nocy.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

ORĘDZIE PAPIEŻA FRANCISZKA
NA XXVII ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO 2019 r.

“Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8)

Drodzy Bracia i Siostry,
„Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8). Są to słowa wypowiedziane przez Jezusa, gdy wysłał apostołów do szerzenia Ewangelii, aby Jego Królestwo było propagowane przez gesty bezinteresownej miłości.
Z okazji XXVII Światowego Dnia Chorego, który w sposób uroczysty będzie obchodzony w Kalkucie w Indiach dnia 11 lutego 2019 roku, Kościół – Matka wszystkich swoich dzieci, zwłaszcza słabych – pamięta, że gesty wielkodusznego daru, jak te Miłosiernego Samarytanina, są najbardziej wiarygodną drogą ewangelizacji. Opieka nad chorymi wymaga profesjonalizmu i czułości, bezinteresownych gestów, niezwłocznych i prostych, jak zwyczajny dotyk, poprzez które daje się odczuć drugiemu, że jest „ważny”.
Życie jest darem od Boga, jak napomina święty Paweł: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” (1 Kor 4,7). Egzystencja, właśnie dlatego, że jest darem, nie może być uważana za zwykłe posiadanie czy prywatną własność, zwłaszcza w obliczu zdobyczy medycyny i biotechnologii, które mogłyby doprowadzić człowieka do ulegnięcia pokusie manipulowania „drzewem życia” (por. Rdz 3,24).
W obliczu kultury odrzucenia i obojętności chciałbym stwierdzić, że dar powinien być uznany za paradygmat zdolny do przeciwstawienia się indywidualizmowi i współczesnemu rozdrobnieniu społecznemu, do poruszenia nowych więzi i różnych form współpracy ludzkiej między narodami i kulturami. Dialog, będący warunkiem daru, otwiera relacyjne przestrzenie ludzkiego wzrostu i rozwoju, zdolne przełamać skonsolidowane schematy sprawowania władzy w społeczeństwie. Darowanie nie utożsamia się z czynnością dawania, ponieważ może być ono tak nazwane tylko, jeśli daje się siebie samego. Nie może to być zredukowane do zwyczajnego przekazania jakiejś własności lub przedmiotu. Różni się ono od dawania właśnie dlatego, że zawiera dar z siebie i zakłada pragnienie utworzenia więzi. Dar jest więc wzajemnym uznaniem, które jest konieczną cechą więzi społecznej. W darze kryje się odbicie miłości Bożej, która osiąga punkt kulminacyjny we wcieleniu Jezusa i w wylaniu Ducha Świętego.
Każdy człowiek jest biedny, potrzebujący i ubogi. Kiedy rodzimy się, aby żyć, potrzebujemy opieki naszych rodziców. Stąd w żadnej fazie i na żadnym etapie życia nikt z nas nie jest w stanie całkowicie uwolnić się od potrzeby i pomocy innych, nie jest też nigdy w stanie przezwyciężyć granicy bezsilności przed kimś lub przed czymś. To jest ten stan, który charakteryzuje nasze bycie „stworzeniami”. Uczciwe uznanie tej prawdy zachęca nas do pozostawania pokornymi i do praktykowania z odwagą solidarności jako cnoty nieodzownej dla istnienia.
Ta świadomość przynagla nas do działania odpowiedzialnego i przemyślanego, mając na uwadze dobro, które jest jednocześnie osobiste i wspólne. Tylko kiedy człowiek pojmuje siebie nie jako zamknięty świat, ale jako kogoś ze swej natury związanego ze wszystkimi innymi – jako „bracia” – możliwa jest praktyka solidarności społecznej, oparta na dobru wspólnym. Nie wolno nam się bać uznać siebie za potrzebujących i niezdolnych zapewnić sobie wszystkiego, czego potrzebujemy, gdyż sami o własnych siłach nie jesteśmy w stanie pokonać wszystkich ograniczeń. Nie obawiajmy się tej prawdy, ponieważ sam Bóg w Jezusie pochylił się (por. Flp 2,8) i pochyla nad nami i naszym ubóstwem, aby nam pomóc i dać te dobra, których sami sobie nie jesteśmy w stanie zapewnić.
Na okoliczność uroczystej celebracji w Indiach chciałbym z radością i podziwem przypomnieć postać Świętej Matki Teresy z Kalkuty, wzorca miłości, która uwidoczniła miłość Boga wobec ubogich i chorych. Jak stwierdziłem w czasie jej kanonizacji, „Matka Teresa przez całe swoje życie była hojną szafarką Bożego miłosierdzia, gotową do służenia wszystkim przez przyjmowanie i obronę ludzkiego życia, tego nienarodzonego oraz tego opuszczonego i odrzuconego. (…) Pochylała się nad osobami wyczerpanymi, pozostawionymi śmierci na poboczach dróg, rozpoznając w nich godność daną im przez Boga; zabierała głos wobec możnych tej ziemi, aby uznali swoje winy wobec zbrodni (…) ubóstwa stworzonego przez nich samych. Miłosierdzie było dla niej ‘solą’, która nadaje smak każdemu jej działaniu i ‘światłem’ rozjaśniającym ciemności tych, którzy nie mieli już nawet łez, aby płakać nad swoim ubóstwem i cierpieniem. Jej misja na obrzeżach miast i na egzystencjalnych peryferiach pozostaje w naszych czasach wymownym świadectwem Bożej bliskości wobec najbiedniejszych z biednych” (Homilia, 4 września 2016).
Święta Matka Teresa pomaga nam zrozumieć, że jedynym kryterium działania musi być bezinteresowna miłość wobec wszystkich, bez względu na język, kulturę, grupę etniczną czy religię. Jej przykład nadal prowadzi nas do poszerzania horyzontów radości i nadziei dla ludzkości potrzebującej zrozumienia i czułości; zwłaszcza dla tych, którzy cierpią.
Ludzka wielkoduszność jest zaczynem działania wolontariuszy, którzy mają wielkie znaczenie w sektorze społeczno-medycznym i którzy w wymowny sposób żyją duchowością Miłosiernego Samarytanina. Dziękuję i wspieram wszystkie stowarzyszenia wolontariackie, które zajmują się transportem i ratowaniem pacjentów, które zapewniają dawstwo krwi, tkanek i organów. Szczególnym obszarem, w którym Wasza obecność wyraża optykę Kościoła, jest ochrona praw chorych, zwłaszcza tych cierpiących na choroby wymagające specjalnej opieki, nie zapominając także o wymiarze zwiększania świadomości i profilaktyki. Wasza służba wolontaryjna w strukturach sanitarnych i domowych ma ogromne znaczenie, począwszy od opieki zdrowotnej po wsparcie duchowe. Korzysta z niej wielu chorych, samotnych, ludzi w podeszłym wieku, słabych psychicznie i fizycznie. Zachęcam Was, abyście nadal byli znakiem obecności Kościoła w zsekularyzowanym świecie. Wolontariusz jest bezinteresownym przyjacielem, któremu można powierzyć myśli i emocje; poprzez słuchanie tworzy on warunki, w których chory, nie jest już biernym obiektem opieki, ale staje się aktywnym podmiotem i bohaterem wzajemnej relacji, zdolnym do odzyskania nadziei i lepiej przygotowanym do zaakceptowania leczenia. Wolontariat komunikuje wartości, zachowania i style życia, które w centrum mają pasję obdarowywania. W ten sposób realizuje się humanizacja opieki.
Postawa bezinteresowności powinna pobudzać przede wszystkim katolickie placówki opieki zdrowotnej, ponieważ to właśnie logika Ewangelii określa ich działanie, zarówno na obszarach najbardziej zaawansowanych, jak i w miejscach najtrudniejszych. Katolickie placówki są powołane, aby wyrażać istotę daru, darmowości i solidarności, w odpowiedzi na logikę zysku za wszelką cenę, logikę dawania, aby otrzymywać, logikę wyzysku nie zwracającego uwagi na ludzi.
Wzywam Was wszystkich, na różnych poziomach, do promowania kultury bezinteresowności i daru, niezbędnych do przezwyciężenia kultury zysku i odrzucenia. Katolickie instytucje opieki medycznej nie powinny wpadać w myślenie biznesowe, ale dbać o opiekę nad człowiekiem, bardziej niż o zysk. Wiemy, że zdrowie jest relacyjne, zależy od interakcji z innymi i potrzebuje zaufania, przyjaźni i solidarności. To jest dobro, którym można się cieszyć „w pełni” wyłącznie, gdy się nim dzieli. Wskaźnikiem zdrowia chrześcijanina jest radość z bezinteresownego daru.
Was wszystkich zawierzam Maryi, Uzdrowieniu chorych. Niech nam pomaga dzielić się darami otrzymanymi w duchu dialogu i wzajemnego przyjęcia, abyśmy żyli jak bracia i siostry, uważni na potrzeby jedni drugich, abyśmy wiedzieli, jak dawać z sercem hojnym i uczyli się radości z bezinteresownej służby. Z miłością zapewniam wszystkich o mojej bliskości w modlitwie i z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa.
Watykan, 25 listopada 2018
Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Papież Franciszek


MODLITWY W INTENCJI CHORYCH

Modlitwa o cud uzdrowienia z raka

Panie Jezu, stoję przed Tobą taki, jaki jestem. Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie. Proszę, przebacz mi. W Twoje imię przebaczam wszystkim, cokolwiek uczynili przeciwko mnie. Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł. Oddaję się Tobie, Panie Jezu, całkowicie, teraz i na wieki. Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię jako mojego Pana i Odkupiciela. Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij na ciele, duszy i umyśle. Przybądź Panie Jezu, osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją i napełnij swoim Duchem Świętym. Kocham Ciebie Panie Jezu. Dzięki Ci składam. Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu.
Maryjo, Matko moja, Królowo Pokoju. Święty Peregrynie, patronie chorych na raka, wszyscy Aniołowie i Święci, przyjdźcie mi z pomocą. Amen.

Modlitwa osoby chorej

Dobry Boże, proszę Cię, uzdrów mnie. Czuję się tak bardzo nieszczęśliwy i wydaje mi się, że tak będzie już zawsze. Kiedy cierpię, moja choroba mnie przytłacza i nie potrafię myśleć o niczym innym. Proszę Cię, połóż na mnie Twoje uzdrawiające dłonie i przynieś mi ulgę. Wierzę, że Ty masz moc, aby mnie uzdrowić, moc, którą tak wiele razy objawiałeś, gdy byłeś na ziemi. Wierzę, że pragniesz tylko tego, co jest najlepsze dla mnie, dlatego proszę Cię, udziel mi łask, których potrzebuję. Jeśli nie jest Twoją wolą, abym został teraz uzdrowiony, to proszę Cię, wesprzyj mnie w tym cierpieniu. Poślij Twego Ducha Świętego, aby mnie pocieszył i umocnił. Proszę Cię, błogosław szczególnie tym, którzy się mną opiekują. Ufam Tobie, ufam Twojej wielkiej miłości do mnie i powierzam się Twoim dłoniom. Amen.


Modlitwa o zdrowie przez wstawiennictwo Maryi

O, wielka Matko Boga! Ty, co jesteś uzdrowieniem chorych i Lekarką wszelkiej niemocy! Przybądź na ratunek słudze ciężką chorobą złożonemu, za którym gorące prośby do Twego serca zanosimy. O, Pocieszycielko strapionych! Ześlij promień nadziei rodzinie zatroskanej, choremu zaś daj upragnioną łaskę zdrowia, o ile to wyjdzie ku pożytkowi jego duszy. O, Wspomożenie Wiernych! Podźwignij rychło z łoża boleści tę ofiarę nawiedzenia Pańskiego, jeśli taka jest wola Boża, a wdzięcznym sercem opowiadać będziemy cuda Twej dobroci i wielbić Imię Twoje. Amen.

Modlitwa w ciężkiej chorobie do św. Judy Tadeusza

Święty Judo Tadeuszu, nie mam siły, aby modlić się jak należy. Nic nie jest w stanie przynieść mi ulgi. Moja odwaga gaśnie, niecierpliwość i samotność odbierają mi jasność umysłu i ufność serca. Uproś mi, święty Judo Tadeuszu, odwagę i zdanie się na wolę Boga, abym z wiarą i pokojem przyjął tę próbę z Jego ręki. A jeśli będzie to z korzyścią dla mojej duszy, daj mi odzyskać utracone zdrowie, abym mógł służyć innym. Amen.


Modlitwa w chorobie do św. Antoniego

Święty Antoni, za twoim wstawiennictwem wielu chorych będących w niebezpieczeństwie śmierci odzyskało zdrowie. Ja także zostałem dotknięty chorobą i spoczywam na łożu boleści. Przekonałem się, że ludzie nie są w stanie mi pomóc. Dlatego zwracam się do Ciebie, mój święty Patronie, byś błagał Boga o zdrowie dla mnie. Jeśli zaś jest wolą Bożą, abym w niej trwał, to chciej wyprosić mi cierpliwość i wytrwałość w moich cierpieniach, abym przez to stał się kiedyś uczestnikiem obietnicy, którą Jezus przyrzekł tym, którzy wytrwają aż do końca. Wszystkim zaś opiekującym się mną wyproś niegasnącą miłość, nagrodę za wszelkie dobro, które mi wyświadczyli, czego ja nie jestem w stanie wynagrodzić. Proszę Cię w imię Twej miłości, którą żywisz dla wszystkich chorych i cierpiących, wstawiaj się za mną u Ojca, którego razem z Synem i Duchem Świętym chwalisz i wysławiasz przez całe wieki. Amen.


Modlitwa o uzdrowienie za przyczyną św. Jana Pawła II

Boże, który jesteś Stwórcą człowieka oraz Panem życia i śmierci, bądź uwielbiony! Jeśli jest Twoją wolą, Panie, abym wyzdrowiał, proszę Cię za przyczyną św. Jana Pawła II o uzdrowienie mnie z tej choroby. Niech Duch Święty, którego otrzymałem w sakramencie chrztu i bierzmowania, pomoże mi przyjąć Twoją świętą wolę. Niech On mnie prowadzi; niech mnie obdarzy męstwem, abym potrafił przyjąć i dźwigać swój krzyż.
Uwielbiam Cię, Panie, za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś i ciągle obdarzasz. Chcę wykonać do końca zadanie, jakie mi zleciłeś. Przez zasługi Twojego Syna, który cierpiał na krzyżu, proszę Cię: obdarz mnie zdrowiem ciała i duszy. Amen.

Prośba o łaskę za wstawiennictwem św. Charbela

Boże Ojcze Przenajświętszy,
który tak ogromnie ukochałeś człowieka,
że zesłałeś swojego jedynego Syna dla jego zbawienia (Rz 8,32)
i który zesłałeś mu na zawsze swojego Ducha Świętego,
aby objawił mu to wszystko, co musi poznać,
by stać się Twoim przybranym synem
i aby uznał Jezusa za Twojego Jedynego Syna.
Błagam cię o spełnienie mojej prośby…
w imię miłości, którą ślubowałeś człowiekowi
i którą pragnę ofiarować Tobie
za wstawiennictwem Świętego Charbela,
którego miłość do Ciebie była niezmierzona.
Albowiem człowiek jest zaproszony, by żyć
jako stworzony na Twój obraz i Twoje podobieństwo (Rdz 1,27).
Jest on przeznaczony do tego, by być w Tobie i z Tobą (J 17,21),
by prosić w Twoje imię o wszystko, czego potrzebuje,
bo jedynie Ty jesteś zdolny do dania mu tego (J 16,23),
zwłaszcza jeśli błaga Cię przez wstawiennictwo
twojego ukochanego świętego Charbela. Amen.
 

Modlitwa do św. Rity w sprawach beznadziejnych

O, potężna i sławna Święta Rito, oto u twoich stóp nędzna dusza potrzebująca pomocy zwraca się do ciebie z nadzieją, że zostanie wysłuchana. Ponieważ jestem niegodny z tytułu niewierności mojej, nie śmiem spodziewać się, że moje prośby będą zdolne ubłagać Boga. Dlatego odczuwam potrzebę, aby mieć za sobą potężną orędowniczkę, więc ciebie wybieram sobie, Święta Rito, ponieważ ty właśnie jesteś niezrównaną świętą od spraw trudnych i beznadziejnych.
O, droga Święta, weź do serca moją sprawę, wstaw się do Boga, aby uprosić mi łaskę, której tak bardzo potrzebuję i o którą tak gorąco proszę (tutaj wyrazić łaskę, o którą się prosi). Nie pozwól mi odejść od Ciebie, nie będąc wysłuchanym. Jeżeli jest we mnie coś, co byłoby przeszkodą w otrzymaniu łaski, o którą proszę, pomóż mi usunąć tę przeszkodę: poprzyj moją prośbę swymi cennymi zasługami i przedstaw ją swemu niebieskiemu Oblubieńcowi, łącząc ją z twoją prośbą. W ten sposób moja prośba zostanie przedstawiona przez ciebie, wierną oblubienicę spośród najwierniejszych. Ty odczuwałaś boleść Jego męki, jak mógłby on odrzucić twą prośbę i nie wysłuchać jej?
Cała moja nadzieja jest więc w tobie i za twoim pośrednictwem czekam ze spokojnym sercem na spełnienie moich życzeń. O, droga Święta Rito, spraw, aby moja ufność i moja nadzieja nie zostały zawiedzione, aby moja prośba nie była odrzuconą. Uproś mi u Boga to, o co proszę, a postaram się, aby wszyscy poznali dobroć Twego serca i wielką potęgę Twego wstawiennictwa.
O, Najsłodsze Serce Jezusa, które zawsze okazywało się tak bardzo czułe na najmniejszą nędzę ludzkości, daj się wzruszyć moimi potrzebami i nie bacząc na moją słabość i niegodność, zechciej wyświadczyć mi łaskę, która tak leży mi na sercu i o którą prosi Cię dla mnie i ze mną Twoja wieczna oblubienica, święta Rita.
O, tak, za wierność, jaką święta Rita zawsze okazywała łasce Bożej, za wszystkie zalety, którymi uhonorowałeś jej duszę, za wszystko, co wycierpiała w swym życiu jako żona, matka i w ten sposób uczestniczyła w Twej bolesnej męce i wreszcie z tytułu nieograniczonej możliwości wstawiania się, przez co chciałeś wynagrodzić jej wierność, udziel mi Twej łaski, która jest mi tak bardzo potrzebna.
A Ty, Maryjo Dziewico, nasza najlepsza Matko Niebieska, która przechowujesz skarby Boże i rozdzielasz wszelkie łaski, poprzyj Twoim potężnym wstawiennictwem modły Twej wielkiej czcicielki świętej Rity, aby łaska, o którą proszę Boga, została mi udzielona. Amen.

Modlitwa o pomoc do św. Rity

Święta Rito, posłuszna córko swoim rodzicom, kochająca małżonko gwałtownego męża, cierpliwa matko dwojga trudnych dzieci, dobrotliwie wyrozumiała współsiostro w klasztornej wspólnocie, cudowna współtowarzyszko cierpień ukochanego Pana. Ty znasz ludzi oraz ich nędzę. Ty wiesz także o palących troskach mego niespokojnego serca. Bezgraniczna ufność w moc Twego orędownictwa prowadzi mnie do Ciebie. Pomogłaś niezliczonym ludziom. W rozpaczliwych i prawie beznadziejnych wypadkach byłaś ostatnią ucieczką dla proszących Cię z wiarą. Nie opuszczaj mnie także w mojej wielkiej potrzebie ..... (wymienić ją). Ty doświadczyłaś wielu cierpień i stałaś się godna nosić na swym czole ranę cierniowej korony. Dopomóż mi także iść moją drogą i nieść mój krzyż razem z Chrystusem, aby zaprowadził mnie do nieba. Amen.


Modlitwa o wyproszenie za przyczyną świętej Rity łaski w sytuacjach beznadziejnych

Boże, Ty w swej miłości i dobroci pozwalasz świętej Ricie wstawiać się za nami w najtrudniejszych sytuacjach naszego życia. Przed Tobą klękam, najlepszy Ojcze, będąc w takiej sytuacji i wraz ze świętą Ritą proszę o Twoją łaskę.
Święta Rito, w czasie ziemskiego życia poznałaś, co to cierpienie, trud i ciężar trosk. Wiesz, jak trudno jest nieść codzienny krzyż odpowiedzialności, obawy o najbliższych, niezrozumienia i samotności. Dlatego proś ze mną, święta Rito, o siłę w dźwiganiu mojego krzyża z Chrystusem. A jeśli taka jest wola Boża, wybłagaj mi łaskę, o którą dzisiaj szczególnie proszę, abym tobie dziękując i ciebie chwaląc, wraz z tobą wielbił nieskończone miłosierdzie Boga. Amen.


Nowenna dla chorych i źle się mających – Spotkanie z Jezusem uzdrawia


Wprowadzenie
„Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale Ci, którzy się źle mają” (Mt 9,12). Te słowa Jezusa znajdują potwierdzenie w całym Jego życiu, a zwłaszcza wtedy, kiedy spotykał chorych i ich uzdrawiał. W Ewangelii spotkanie Jezusa z chorym zawsze kończy się uzdrowieniem. Czyż to nie napełnia nadzieją i radością? Chory poszukuje rozwiązań, podejmuje wiele trudu, by odzyskać zdrowie. Pragnie odzyskać to, co utracił. Jezus rozumie te pragnienia i odpowiada. Odpowiada? – zapyta chory. – Zawsze odpowiada? – pyta, szukając potwierdzenia. Tak, zawsze. Zawsze przyjdzie odpowiedź. Jezus zawsze uzdrawia każdego, kto do Niego przychodzi z wiarą. Nie zawsze jednak jest to takie uzdrowienie, jakiego w danym momencie chory oczekuje... Ale zawsze to, co ofiarowuje Jezus, jest dla nas najlepsze.
Dziewięć spotkań Jezusa z chorymi: Uzdrowienie trędowatego; Uzdrowienie teściowej Szymona Piotra; Uzdrowienie kobiety cierpiącej na krwotok; Uzdrowienie niewidomego pod Jerychem; Uzdrowienie głuchoniemego; Uzdrowienie niewidomego; Uzdrowienie chromego nad sadzawką; Uzdrowienie paralityka; Uzdrowienie człowieka z uschłą ręką.
Także dzisiaj Jezus przychodzi do źle się mających, aby ich uzdrawiać. Jezus nigdy nie przechodzi obojętnie. Czego Jezus oczekuje od chorego? Oczekuje tylko od niego ufności.

KAŻDEGO DNIA NOWENNY

Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo,
że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego,
kto się do Ciebie ucieka,
Twej pomocy wzywa,
Ciebie o przyczynę prosi.
Tą ufnością ożywiony,
do Ciebie, o Panno nad pannami
i Matko, biegnę, do Ciebie przychodzę,
przed Tobą jako grzesznik płaczący staję.
O Matko Słowa,
racz nie gardzić słowami moimi,
ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj.
Amen.

SPOTKANIE PIERWSZE - pierwszy dzień nowenny
Uzdrowienie trędowatego
„Gdy przebywał w jednym z miast, zjawił się człowiek cały pokryty trądem. Gdy ujrzał Jezusa, upadł na twarz i prosił Go: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Jezus wyciągnął rękę i dotknął go, mówiąc: «Chcę, bądź oczyszczony». I natychmiast trąd z niego ustąpił”.
(Łk 5,12-16)
Człowiek, którego chore ciało czyni kimś odrzuconym i poniżonym, dostrzega Jezusa, pada na twarz i prosi: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Jeśli chcesz – jaka pokora i otwartość na wolę Boga, która jest samą miłością. Umęczony prosi i ufa w najlepsze rozwiązanie, które da Chrystus. Słyszy „chcę” – i trąd ustępuje. Jezus zawsze chce mnie usłyszeć, usłyszeć to, czego pragnę. „Jeśli chcesz”... Czy jestem gotowy tak powiedzieć Jezusowi? Co jest moim trądem? Czego chcę się pozbyć? Mojego grzechu, który mnie niszczy? Lęku przed porażką? Nałogu? Negatywnych emocji, nad którymi nie umiem zapanować? Upokarzającej choroby mojej lub bliskich, która mnie ogranicza i wyłącza z życia?
Boże, nie potrafię trwać w trudzie. Z powodu „trądu”, którego tak wiele w mojej duszy i moim ciele, przychodzę do Ciebie. Proszę, byś mnie oczyścił. Pomóż mi zaufać, że działasz w mym życiu i mnie uzdrawiasz.
O łaskę wiary, że dajesz mi zawsze to, co najlepsze, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo…


SPOTKANIE DRUGIE - drugi dzień nowenny
Uzdrowienie teściowej Szymona Piotra
„Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją, ująwszy za rękę, tak iż gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała”.
(Mk 1,29-31)
Zdrowi mówią Jezusowi o chorej leżącej w gorączce. Może z braku sił nie potrafiła wołać. Bliscy przyprowadzają Tego, który może ją uzdrowić. On dostrzega ją, podnosi za rękę, i choroba odchodzi. Kobieta milcząc, zaczyna służyć Jezusowi i tym, którzy Go przyprowadzili.
Leżę w „gorączce”. Dotyka mnie smutek, przygnębienie, ból, samotność – czy dostrzegam, że ktoś przyprowadza do mnie Jezusa? Boże, w doświadczeniu cierpienia często nie umiem prosić. Ktoś troszczy się o mnie. Otrzymuję tak wiele, mam kubek wody i talerz potrawy. Czy dostrzegam pomoc, dzięki której mija słabość?
O łaskę wdzięczności za tych, którzy przyprowadzają Ciebie do mojego domu, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE TRZECIE - trzeci dzień nowenny
Uzdrowienie kobiety cierpiącej na krwotok
„Gdy Jezus tam szedł, tłumy napierały na Niego. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi; całe swe mienie wydała na lekarzy, a żaden nie mógł jej uleczyć. Podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza, a natychmiast ustał jej upływ krwi. Lecz Jezus zapytał: «Kto się Mnie dotknął?» Wtedy kobieta widząc, że się nie ukryje, zbliżyła się drżąca i upadłszy przed Nim, opowiedziała wobec całego ludu, dlaczego się Go dotknęła i jak natychmiast została uleczona”.
(Łk 8,42b-48)
Kobieta dotyka Jezusa. Czyni to jakby ukradkiem. Wydała wszystko, co posiadała, by być wyleczona, ale nikt nie mógł jej pomóc. Jakby niegodna, a ufna, podchodzi z tyłu. Pytanie „Kto się mnie dotknął?” wypowiedziane przez Jezusa wydobywa ją z tłumu. Wiara, że tylko On może jej pomóc, sprawia, iż doświadcza cudu.
Od dawna szukam uzdrowienia. Gdzie szukam?
Boże, szukam w wielu miejscach i doświadczam rozczarowań, wydając majątek na odzyskanie zdrowia. Czy w niewłaściwych miejscach szukam? Cierpię, ale odkrywam,
że mogę Cię dotknąć. Jak to uczynić? Jakby ukradkiem, wędrując w procesji do Komunii
świętej, dotknąć i żyć napełnionym Twoją mocą.
O łaskę ufności, że dotykam Ciebie w Eucharystii i że w Tobie odnajduję wszystko, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE CZWARTE - czwarty dzień nowenny
Uzdrowienie niewidomego pod Jerychem
„Kiedy zbliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał, że tłum nadciąga, dowiadywał się, co się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał. Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał go: «Co chcesz, abym ci uczynił?». Odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał». Jezus mu odrzekł: «Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła»”.
(Łk 18,35-43)
Niewidomy, a zobaczył w Jezusie Zbawiciela. Wołał „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną”. Chcieli, aby zamilkł, „lecz on jeszcze głośniej wołał”. Był sam w swej ślepocie i swoim wołaniu. Natarczywie, wbrew innym, wołał o zmiłowanie, aż Jezus zatrzymał się i spełnił Jego prośbę. Wiara w Jezusa uzdrowiła niewidomego. Przejrzał i poszedł za Nim.
„Co chcesz, abym ci uczynił?”. To pytanie dzisiaj kieruje do mnie Jezus. Co Mu odpowiem?
Boże, wołam, bo żyć jak dotychczas nie chcę. Wołam, bo nic innego już nie potrafię. Panie, zatrzymaj się przy mnie. Pomóż odzyskać wzrok, bym w moim życiu widział Twoją miłość i nie zasłaniał przed nią mych oczu.
O łaskę wytrwania w wołaniu do Ciebie, nawet jeśli inni mnie do tego zniechęcają, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE PIĄTE - piąty dzień nowenny
Uzdrowienie głuchoniemego
„Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się! Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić”.
(Mk 7,31-35)
Głuchoniemy nie mówił i nie słyszał. Nie słyszał także Jezusa. Być może nie wiedział, kim jest Jezus, który dotykał jego chorych miejsc. Jezus rzekł do głuchoniemego „Otwórz się”. I na Jego głos otworzyły się jego bezużyteczne dotąd uszy, a język rozwiązał się, by prawidłowo mówić. Spotkanie z Jezusem zmieniło jego życie.
Głuchoniemy otworzył się na nieznany mu do tamtej pory świat. Może i ja jestem głuchy na to, co inni do mnie mówią i dlatego nie mogę się z nimi porozumieć? Często nie potrafię też wypowiedzieć tego, co czuję, co myślę, czego chcę...
Boże, każde spotkanie z Tobą ma moc przekroczyć moje ograniczenia. Często nie wiem, kiedy i jak do mnie przychodzisz. Po owocach mogę odkryć, że spotkałem Ciebie.
O łaskę otwarcia na uzdrowienie, bym w wydarzeniach życia słyszał Twoje słowa: „Otwórz się”, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE SZÓSTE - szósty dzień nowenny
Uzdrowienie niewidomego
„Przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: «Czy widzisz co?» A gdy przejrzał, powiedział: «Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa». Potem znowu położył ręce na jego oczy. I [tamten] przejrzał zupełnie, i został uzdrowiony”.
(Mk 8,22-26)
Przyprowadzili Mu niewidomego, a On ujął go za rękę. Dotknął oczu i zapytał „Czy widzisz?”. Szczerze wyznał, że nie widzi wszystkiego. Nie do końca został uzdrowiony, a przecież Jezus mógł przywrócić wzrok jednym dotknięciem. Dlaczego tego nie uczynił? On zna możliwości ludzkich oczu. Wie, że w drodze powracania do zdrowia człowiek potrzebuje czasu, potrzebuje dłuższej bliskości z Jezusem, by widzieć jasno i wyraźnie. Czy chcę być uzdrowiony ze swojej ślepoty? Czy zdaję się na prowadzenie Jezusa ku uzdrowieniu?
Boże, dostrzeżenie prawdziwego obrazu o mnie samym i otaczającej mnie rzeczywistości może mnie przerosnąć. Delikatnie dotykasz mych oczu. Pragniesz, bym w dialogu z Tobą był prawdziwy i szczęśliwy, bym dostrzegł coś, czego nie widziałem, a wtedy będę szczęśliwy.
O łaskę wdzięczności za doświadczenia, dzięki którym zmienia się moje życie, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE SIÓDME - siódmy dzień nowenny
Uzdrowienie chromego nad sadzawką
„W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana Betesda. (...) Anioł zstępował w stosownym czasie i poruszał wodę. A kto pierwszy wchodził po poruszeniu się wody, doznawał uzdrowienia. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź!». Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził”.
(J 5,1-15)
Sadzawka Betesda, wokół mnóstwo chorych... Pewien chromy pragnął być zdrowy, chciał wejść do poruszonej w sadzawce wody jako pierwszy, bo tylko wtedy mógł zostać uzdrowiony. Wiedział, gdzie jest miejsce uzdrowień. Czynił, co mógł, aby tam dotrzeć, ale nie był w stanie tego uczynić. Doświadczał jakby porażki w drodze do uzdrowienia. Otwarty na działanie łaski, nawet nie wiedząc o tym, słuchał słów Jezusa. Został uzdrowiony przez Niego przed wejściem do sadzawki w sposób nieoczekiwany.
Czy pragnę być uzdrowiony? Czy chcę spotkać się z Jezusem w doświadczeniu moich porażek?
Panie, Ty widzisz, że czynię wszystko co mogę, więcej już nie potrafię. Nie ma kto mi pomóc. Jestem bezradny. Dziękuję Ci, Boże, że dostrzegasz moje cierpienie i pragnienia. Proszę Cię, pochyl się nade mną w moim zmaganiu.
O łaskę uzdrowienia sytuacji, w której jestem i której nie potrafię zmienić, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE ÓSME - Uzdrowienie paralityka
„Wtem jacyś ludzie, niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób go przynieść, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On, widząc ich wiarę, rzekł: «Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy». (...) «Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu!». I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga. Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: «Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj»”.
(Łk 5,17-26)
Sparaliżowany nie był w stanie dotrzeć do Jezusa. Chory grzesznik leży na łożu. Inni uczynili wszystko, by znalazł się przed Jezusem. Wierzyli w Jego moc. Jezus, zadziwiony ich wiarą, odpuszcza paralitykowi grzechy. Na słowa Jezusa [ten] wstaje. Bierze swoje łoże i wraca do domu. Milczący i bierny świadek wydarzenia, który doświadczając przebaczenia, jest zdolny, by chodzić i wielbić Boga. „Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich i wielbili Boga”.
Czy chcę dostrzec, jaki grzech czyni mnie sparaliżowanym, że nie mogę poruszać się samodzielnie? Czy chcę, aby Jezus uwolnił mnie od mojego grzechu? Czy dostrzegam wokół siebie osoby chore i przyprowadzam je do Ciebie?
Panie, odpuszczenie przez Ciebie grzechów zmienia życie każdego człowieka. Każdy może zostawić swoje łoże i chodzić, czerpiąc siłę z przebaczenia, odnaleźć radość w wielbieniu Ciebie. Panie, pragnę, abyś uwolnił mnie od grzechów, co uzdolni mnie do radosnego oddania mego życia dla Ciebie i bliźnich.
O spotkanie ludzi, którzy swą wiarą przyniosą mnie do Ciebie, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE DZIEWIĄTE - Uzdrowienie człowieka z uschłą ręką
„Idąc stamtąd, wszedł do ich synagogi. A [był tam] człowiek, który miał uschłą rękę. Zapytali Go, by móc Go oskarżyć: «Czy wolno uzdrawiać w szabat?» Lecz On im odpowiedział: «Kto z was, jeśli ma jedną owcę i jeżeli mu ta w dół wpadnie w szabat, nie chwyci i nie wyciągnie jej? O ileż ważniejszy jest człowiek niż owca! ». Wtedy rzekł do owego człowieka: «Wyciągnij rękę!». Wyciągnął, i stała się znów tak zdrowa jak druga”.
(Mt 12,9-14)
Jezus spotyka się w synagodze z faryzeuszami, chce być pośród nich. Jest tam też człowiek z uschłą ręką. Ten milczy, ale musi wyciągnąć rękę, odsłonić chore miejsce przed Jezusem i innymi. Na pewno chce żyć jako zdrowy. Jezus, wypowiadając „Wyciągnij rękę”, mówi – ty jesteś najważniejszy. Jezus zawsze dostrzega chorego i jego biedę. Ktoś, kto cierpi, jest zawsze dla Niego najważniejszy.
Co we mnie usycha? Co oczekuje na dotknięcie Jezusa? Czy zdecyduję się odsłonić to, co we mnie chore, czego mogę się wstydzić?
Boże, w moim cierpieniu zawsze gotów jesteś zająć się mną. Zawsze chcesz działać w mym życiu, wydobywać mnie i przywracać zdrowie temu, co we mnie uschło.
O łaskę wdzięczności za sytuacje, które ujawniają chore we mnie miejsca, które Ty chcesz uzdrowić, proszę Cię, Panie. Amen.

Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...

„Nasza modlitwa, jeśli jest odważna, pozwala nam otrzymać to,
o co prosimy, ale najważniejszy jest Pan.
Przyjmując łaskę, rozpoznajmy Tego, który ją daje: Pana.
Rozpoznajmy Go, uwielbiajmy jak ci chorzy z Ewangelii,
którzy zostali uzdrowieni. Bo w tej łasce odnaleźliśmy Pana”.
Papież Franciszek

źródło: wduchuswietym.com/modlitwy-za-chorych/84-modlitwy/

Dodano:  09.02.2019 r.  
linia

Uroczystość ku czci Świętego Jana Bosko w Czerwińsku nad Wisłą

foto

W najbliższą niedzielę, 3 lutego 2019 roku, podczas każdej Mszy Św. będziemy obchodzić w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia liturgiczną uroczystość ku czci św. Jana Bosko - założyciela Salezjanów, Salezjanek i Salezjanów Współpracowników.
Podziękujemy za Świętego, którego duchowość stała się fundamentem życia duchowego całej Rodziny Salezjańskiej.

Podczas Mszy Świętych niedzielnych będziemy się również w sposób szczególny przez wstawiennictwo św. Jana Bosko modlić się w intencji młodzieży, rodziców i wychowawców.
Po każdej Eucharystii mała niespodzianka!

Okolicznościowe Słowo Boże wygłosi Ks. Wiesław Jakowczyk SDB salezjanin ze wspólnoty z Jaciążka.
Serdecznie zapraszamy!



Zobacz i posłuchaj klikając tutaj

Zobacz i posłuchaj klikając tutaj


Zobacz i posłuchaj klikając tutaj



***************************************
Św. Jan Bosko

Ksiądz Bosko - święty z tylko jedną pasją!

W naszym Kościele mamy to szczęście, że możemy czerpać z życiowego doświadczenia wielu osób, które uczą nas jak się zbliżyć do Boga. Widoczne jest to chociażby poprzez fakt, że my, młodzi mamy przyjaciela, który przykładem swojego życia i cnót pokazywał nam drogę do osiągnięcia pełni młodości. Święty Jan Bosco urodził się w Becchi (1815), a zmarł w Turynie (1888).
Był założycielem Towarzystwa Salezjańskiego, Zgromadzenia Córek Maryi Wspomożycielki Wiernych, Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników i Stowarzyszenia Maryi Wspomożycielki Wiernych oraz ojcem dzisiejszej Rodziny Salezjańskiej. Ksiądz Bosko, święty zafascynowany Bogiem i szczególnie miłujący Matkę Bożą, kapłan, który kochał biednych, wyjątkowy pedagog, który poprzez swoją pracę troszczył się o edukację oraz godne warunki życia dzieci i młodzieży. Jest on świętym, który uczy nas, że młodość stanowi niezwykłą wartość w każdym z jej wymiarów.
Nasz umiłowany papież Franciszek, w dwusetną rocznicę urodzin świętego Jana Bosko, powiedział: „Ksiądz Bosko zaświadcza, że chrześcijaństwo jest źródłem szczęścia, ponieważ jest Ewangelią miłości”. Jego poprzednik, emerytowany papież Benedykt XVI, mówił natomiast: „Był to święty, którym kierowała tylko jedna pasja, a była nią «chwała Boża i zbawienie dusz»”.
Święty Jan Bosko jest przykładem dla młodzieży, dla Kościoła i dla społeczeństwa. Jego przesłanie wciąż jest aktualne i porusza serca tych, którzy przyjęli jego wezwanie by zaufać młodym, by za nich się modlić, a następnie zachęcać ich do pójścia pod prąd. Światowe Dni Młodzieży (ŚDM) to cenna okazja, abyśmy jako młodzi ludzie poznali się nawzajem, abyśmy porzucili nasz komfort, wygodę i nauczyli się, że nie idziemy sami, że powinniśmy patrzeć dalej, abyśmy zobaczyli to, że inni mnie potrzebują, i że ja potrzebuję moich braci, moich przyjaciół, także tych młodych mieszkających w innych krajach, aby jak nam mówi papież Franciszek „zejść z kanapy”, kochać i uczyć się bycia solidarnym. To przygoda pełna marzeń, nadziei, wątpliwości, walk i radości.
Już od dziś możesz się przygotować do tego wydarzenia, a święty Jan Bosko będzie twoim towarzyszem, który będzie walczył razem z tobą, pomagając stawiać czoło każdej trudności, którą spotkasz na twojej drodze.


Radosny. „Bądź radosny, ale niech to będzie radość szczera”

Ksiądz Bosko ma misję powierzoną mu przez Boga: utworzyć Zgromadzenie Salezjańskie. Jak on to zrealizuje? Modlitwą? Z pewnością tak, ale sama modlitwa nie wystarczy. Rozumem, pobożnością i miłością? Bez wątpienia, ale to też nie wystarczy. Nauką i pracą? To też nie wystarczy. Jan Bosko do tego wszystkiego dodaje „oliwy”, która oprócz podnoszenia wartości pozostałych składników, ostatecznie czyni możliwą realizację tego wielkiego przedsięwzięcia dla młodych. Tą oliwą jest radość, a owocem życia księdza Bosco jest święty Domingo Savio, który mówił nam: „Bądź zawsze radosny!” Podczas twojej pielgrzymki do Panamy 2019 będziesz musiał pokonać wiele trudności, ale niech nigdy nie zabraknie Ci uśmiechu i radości.

Solidarny. „Kto pracuje dla zbawienia dusz, ocali także swoją”

Ksiądz Bosko był w bliskich relacjach z osobami, które go otaczały. Pomagał im wytrwać w ich drodze do Boga, pomimo zmęczenia i trudu. Jego życie świadczyło, że nigdy nie utracił wiary w młodych ludzi. Pomimo, że był krytykowany, zawsze pozostawał solidarny z młodzieżą. Jeżeli podczas twojej pielgrzymki spotkasz dusze, które potrzebują Boga, pomóż im, i nie miej wątpliwości, że w ten sposób przeżyjesz najlepszą drogę do Panamy 2019.

Miłość do Maryi. „W niebie zostaniemy mile zaskoczeni mogąc poznać wszystko to, co Maryja Wspomożycielka Wiernych uczyniła dla nas na ziemi.”

W życiu księdza Bosko, Maryja Wspomożycielka Wiernych była ważnym filarem, pomagającym w realizacji powierzonej mu przez Boga misji. W Maryi, ksiądz Bosko odnalazł matkę i towarzyszkę jego drogi. Jest wiele historii, które ksiądz Bosko opowiada w swoich pismach, ukazujących nam jego zaufanie i miłość, jakie pokładał w Marii Wspomożycielce Wiernych. Światowe Dni Młodzieży, które przeżyjesz w Panamie, będą pierwszymi ŚDM Maryjnymi i ksiądz Bosko zaprasza cię abyś przybył na nie, aby w twojej pielgrzymce Maryja była ważnym filarem, i abyś w swoim sercu mógł powiedzieć tak jak mówił Jan Bosko: „Maryja zawsze była moim przewodnikiem. Kto pokłada w Niej nadzieję, nigdy nie zostanie zawiedziony”.

Miłość do Eucharystii. „Największy skarb, jaki można odnaleźć w niebie i na ziemi, znajduje się w Tabernakulum, bo tam mieszka Pan wszystkiego, co zostało stworzone.”

Ksiądz Bosko bardzo się troszczył, aby jego młodzi przyjaciele odnajdywali w Eucharystii swój duchowy pokarm. Dzięki sprytowi i umiejętnościom, które posiadał, pozwalał, aby jego chłopcy bawili się, poznawali, uczyli, a następnie by mogli wspólnie uczestniczyć w Eucharystii. Nie przegapiał okazji, aby zaprosić ich na Ucztę Miłości jaką jest Msza św. Z grupą pielgrzymów, z którą pojedziesz by uczestniczyć w ŚDM lub służyć jako wolontariusz, nie przegapcie okazji, by uczestniczyć we Mszy św. W planie twoich aktywności nie może zabraknąć pójścia na spotkanie z Nieskończoną Miłością. Niech Chrystus Eucharystyczny będzie źródłem siły twojej grupy.


Nie bój się przeciwności. „Bóg dopuszcza kłopoty, aby wydobyć z nich większe dobro i okazać swoje miłosierdzie i moc”.

W swoim powołaniu kapłańskim, ksiądz Bosko przeszedł przez wiele trudności, przez chwile, w których nie znajdował żadnego światła, ale starał się okazywać coraz więcej miłości swoim podopiecznym. Nigdy się nie poddawał, pomimo zmartwień czynił dobro, a kiedy w swojej pracy przechodził trudności, nigdy nie był sam. Jego młodzież, mama Małgorzata - jego duchowa przewodniczka oraz święty ks. Józef Cafasso, towarzyszyli mu w jego misji. W trakcie twojej pielgrzymki pamiętaj, że nie jest dobrze iść samemu. W swoich planach, uwzględnij czas na bycie z przyjaciółmi, z rodziną, aby to doświadczenie towarzyszenia uczyniło cię lepszym pielgrzymem. Nie zapominaj: Nie idziesz sam.

Pracowity. „Nie bądźcie nigdy bezczynni. Jeżeli wy nie pracujecie, pracuje diabeł”.

Ksiądz Bosko pracował dużo, prawie nie odpoczywał. Jego mama Małgorzata, prosiła go, aby odpoczywał i trochę spał w czasie sjesty. Na początku to robił, ale mówił, że później budził się bardzo rozleniwiony i powoli wracał do normalnego trybu. Jego zasadą było: nie być bezczynnym, uczyć się nowego fachu, uprawiać sporty, czytać, ocalać dusze dla Królestwa Bożego. Pracuj ciężko aby spełnić swoje marzenia, i jeżeli twoim marzeniem jest jechać do Panamy w 2019 roku, powinieneś się modlić i pracować, tak jak nas do tego zaprasza święty Jan Bosko.

Pokorny. „Wszystko jest marnością, oprócz miłości i służby Bogu. Kiedy zdecydujesz się powierzyć całkowicie Panu?”

Ksiądz Bosko pochodził z rodziny bardzo ubogiej. Mama nauczyła go: jeśli Bóg będzie na pierwszym miejscu, to wszystko inne będzie na swoim miejscu. Od małego uwielbiał czytać. W głębi swego serca pragnął pomagać innym. W jego życiu nie było miejsca dla próżności. Wraz z wiekiem jego serce się nie odmieniło. Swoje cnoty i zalety oddawał Bogu. Jako kapłan zajmował się swoją pracą, i jego praca przynosiła obfite owoce. Pozwól, aby święty Jan Bosko towarzyszył ci, aby był przewodnikiem twojej pielgrzymki. Masz możliwość posiadania przyjaciela, który nigdy cię nie zostawi.
Powierzmy się świętemu Janowi Bosko, aby żyć pełnią młodości w Bogu.

ŻYCIORYS!

Urodził się 16 sierpnia 1815 roku w zakątku Piemontu znanym jako Becchi, w wiejskim domu położonym blisko wioski Castelnuovo, w regionie Asti. Piemont był wówczas niezależnym królestwem na terenie Włoch, które nie były jeszcze ustanowione państwem; stolicą Piemontu był Turyn.
Rodzice Janka, Franciszek Bosco i Małgorzata Occhiena, byli prostymi wieśniakami, którzy żyli z pracy swoich rąk, ludźmi wiary, którzy ufali Bożej Opatrzności. Gdy Janek miał dwa lata zmarł jego ojciec. Jego matka, pokładając swoją ufność w Bogu, odważnie stawiała czoła sytuacji, kiedy w ich regionie zapanował wielki głód i ludzie umierali na drogach z ustami pełnymi trawy, którą próbowali się nasycić.
Mama Małgorzata była osobą, która miała największy wpływ na Jana Bosco. Była kobietą wymagającą i kochającą, obdarowaną dużą intuicją pedagogiczną. Uczyła swoje dziecko pracy, poznawania Boga i doświadczania Jego pełnej miłości Obecności. Ta nauka wierności Bogu i zaradności w obliczu wszelkich trudności, miała fundamentalne znaczenie w wychowaniu Janka.
W wieku dziewięciu lat Janek miał sen, który naznaczył resztę jego życia. Zobaczył siebie na środku pola, w pobliżu domu, obok grupki dzieci, które grały i bawiły się. Pomiędzy dziećmi było jednak także kilkoro, które biły się i przeklinały. Janek próbował uciszyć ich za pomocą krzyków i uderzeń. Nagle, pojawił się Jezus pod postacią dobrze ubranego Mężczyzny i powiedział mu: „Nie biciem, ale miłością i cierpliwością przekonasz ich do siebie i będą twoimi przyjaciółmi i będziesz mógł uczyć ich jak uciekać przed grzechem i szukać prawości.” Zmieszany Janek odpowiedział, że taki prosty i niewykształcony chłopak jak on jest w stanie kształcić takich dzieci. Mężczyzna w odpowiedzi na to wskazał mu nauczycielkę, która nauczy go posłuszeństwa i zdobywania prawdziwej wiedzy - Maryję, jego Matkę. Ona, z kolei, pokazując na grupkę chłopców powiedziała do Janka: „Oto twoje pole misyjne. Bądź silny, pokorny i krzepki”. Janek, ciągle we śnie, wybuchnął płaczem bo nic nie rozumiał. Wówczas Maryja położyła swoją dłoń na jego głowie i powiedziała: „Kiedy nadejdzie czas, zrozumiesz wszystko”. Lata później, już dorosły, ksiądz Bosco łączył ten sen ze swoim powołaniem do wychowania młodzieży.

SALEZJAŃSKI DUCH KSIĘDZA BOSCO

Ksiądz Bosco przyjął św. Franciszka Salezego za wzór życia chrześcijańskiego i nauczyciela duchowości. W swojej misji wychowania biednej młodzieży z robotniczych dzielnic Turynu inspirował się apostolską gorliwością i charakterem tego świętego.
Duch salezjański, którym żył ksiądz Bosco charakteryzuje się radosną i humanistyczną wizją wychowania. Każdy młody mimo, że może wydawać się być złamanym przez życie, jest w stanie odrodzić się i w pełni dojrzewać jako osoba. To do wychowawcy należy zadanie, by odnaleźć właściwą drogę, którą można dotrzeć do młodego poranionego serca i rozpocząć pracę wychowawczą. Ksiądz Bosco, bardzo cenił radoś
, widząc w niej manifestację szczęścia, które niesie Ewangelia Jezusa. To nie wielość modlitw czyni chrześcijaninem , ale szczęście, które z niego promieniuje, ponieważ niesie w sobie skarb Ewangelii. Według księdza Bosco kluczową rolę w życiu spełnia odpowiedzialność. Dlatego też wielokrotnie doradzał, że „wzrastanie w świętości” należy rozpocząć od sumiennego wypełniania swoich codziennych obowiązków, dobrego wykonywania każdego zadania, aby stać się dobrym chrześcijaninem i uczciwym obywatelem.
W duchowości księdza Bosko bardzo ważną rolę odgrywa Maryja. Często tytułował Ją Wspomożycielką Wiernych, ponieważ był przekonany o matczynej obecności Maryi we wszystkim co czynił, a zwłaszcza w pracy wychowawczej, którą podejmował wobec najbardziej potrzebujących młodych chłopców. Maryi Wspomożycielce Wiernych poświęcił sanktuarium, które zbudował w Turynie i Jej powierzył żeńskie zgromadzenie zakonne, któremu nadał Jej imię.
Styl wychowawczy księdza Bosco bazował na częstym i dialogującym kontakcie opiekuna z młodymi. Wspólne zamieszkanie ułatwiało przekazywanie wartości i wiedzy chłopcom. Edukacja salezjańska opiera się na przyjaźni oraz serdecznym i czułym dialogu. W salezjańskim wychowaniu nie ma miejsca na kary; tutaj zaczyna się od korygowania emocji i prowadzi do wychowania młodego człowieka w całej jego pełni, dotykając wymiarów jego osobowości, jego integracji ze społeczeństwem, aż do jego otwarcia na nadprzyrodzoność. U księdza Bosco sakrament Eucharystii i Pojednania miał nieodzowną wartość pedagogiczną. Celem wychowania jest „osiągnięcie świętości”, czyli stanie się autentycznymi chrześcijanami, mężczyznami i kobietami, którzy wiedzą jak na co dzień żyć Ewangelią, odpowiedzialnie i radośnie podejmując obowiązki obywatelskie i religijne.

Powołanie

Powołanie kapłańskie w Janku Bosco wzrastało powoli. Na ulicach miast obserwował duchownych, którzy pomimo, że byli gorliwi w wypełnianiu swoich zadań, nie mieli jednak bliskiego kontaktu z młodymi. Zajmowali się tylko dorosłymi. „Gdybym ja był księdzem, pracowałbym w inny sposób. Zbliżyłbym się do dzieci i młodych, aby z nimi rozmawiać i dawać im dobre rady”.
W wieku 14 lat, poznał księdza Calosso, starego proboszcza z pobliskiego miasteczka. Znalazł w nim bratnią duszę. Ksiądz Calosso stał się również jego mistrzem duchowym. Janek otworzył przed nim swoje serce, a on uczył go jak owocnie korzystać z sakramentów Eucharystii i Pojednania, uczył go także jak codziennie praktykować modlitwę osobistą. To będą fundamenty jego duchowej formacji. Rok później, Janek zaczął uczęszczać do szkoły, w której był w jednej klasie z kolegami młodszymi od siebie. Jego doskonała pamięć i budząca się inteligencja sprawiały, że szybko nadrobił zaległości i w kilka lat osiągnął poziom odpowiedni dla swojego wieku. Janek, dzięki przyjaznemu usposobieniu, łatwości w nauce i uczciwości, stał się liderem kolegów ze szkoły i przewodnikiem zabaw.

Założył Towarzystwo Radości, które opierało się na dwóch zasadach:
1. Unikać wszystkiego tego, co nie jest zgodne z Ewangelią i
2. Odpowiedzialność w nauce i życiu chrześcijańskim.

Członkowie tego Towarzystwa spotykali się, aby razem się uczyć, uczestniczyć w katechezach z mszy i – przede wszystkim – bawić się grami, historyjkami i czytaniem przygód.
W wieku 20 lat, Jan po ukończeniu szkoły podstawowej i średniej, zastanawiał się co będzie robił w przyszłości. Miał jasność co do swojego powołania kapłańskiego, ale gdzie je powinien realizować? Jako duchowy diecezjalny czy jako zakonnik? Po dłuższym zastanowieniu, zdecydował się wstąpić do klasztoru franciszkanów w mieście Chieri. Jednak ta decyzja nie przyniosła mu pokoju i pewnej nocy we śnie usłyszał ganiący głos: „Bóg przygotowuje Cię na inną rolę”. Skonsultował to doświadczenie z pewnym księdzem, krewnym przyjaciela i ostatecznie zdecydował się wstąpić do seminarium diecezjalnego w Chieri.
Jesienią 1835 Jan Bosko założył sutannę kleryka. Przy tej okazji jego matka powiedziała mu: „Mój kochany Janku, ubierasz teraz habit kapłański i to mnie bardzo uszczęśliwia, ale pamiętaj, że to nie szata świadczy o twojej godności, ale twój styl życia. Jeżeli kiedyś zwątpisz w swoje powołanie, zdejmij tę szatę zanim ją zhańbisz. Wolę mieć syna pasterza niż syna, który byłby niegodnym kapłanem”.
Rok 1841 jest jednym z ważniejszych lat w życiu Jana Bosco. Zakończył studia teologiczne i został wyświęcony na diakona i prezbitera. Pod koniec tego samego roku, jeszcze dość nieśmiało, zapoczątkuje to, co w kolejnych latach stanie się Dziełem Salezjańskim. W sobotę 27 marca otrzymał święcenia diakonatu, a parę miesięcy później, 5 czerwca, w wigilię uroczystości Trójcy Przenajświętszej, święcenia prezbiteratu. Podczas rekolekcji poprzedzających święcenia spisał swój plan życia: „Kapłan nie idzie samotnie do nieba albo do piekła, idzie w towarzystwie osób, którym pomógł, lub tych, które zgorszył.

Dlatego:
1. Odsunę się od tego wszystkiego, co mnie odrywa od mojego powołania kapłańskiego;
2. Będę niestrudzenie pracował na rzecz Ewangelii;
3. Zrobię to wszystko z cierpliwością i łagodnością św. Franciszka Salezego;
4. Codziennie znajdę czas na modlitwę osobistą;
5. Pozostanę zawsze dostępny dla innych, przede wszystkim w tym co dotyczy wychowania wiary.

Ksiądz Bosko nauczyciel i założyciel rodziny zakonnej

W 1846 roku ksiądz Jan Bosco poprosił swoją matkę, by udała się z nim do Turynu i tam zamieszkała aby być matką tamtejszych dzieci – sierot, które nie doświadczyły czułości i pozbawione były wychowania. Mama Małgorzata z ochotą zgodziła się na tą propozycję zamieszkała ze swoim synem w domku w Valdocco. To w tym domku, ksiądz Bosco zaczął przygarniać chłopców. Ofiarowywał im łóżko i posiłek, szukał im pracy, a w nocy i w dni świąteczne, uczył ich czytać i pisać, oraz nauczał religii. Ponadto mama Małgorzata była dla nich jak matka: prała i łatała ich ubrania, udzielała im dobrych rad lub ganiła, jeśli to było konieczne. Domek Pinardi szybko stał się zbyt mały. Dlatego ksiądz Jan podjął się zadania zbudowania kościoła w pobliżu domku. Przeznaczył go dla swojego duszpasterstwa młodzieży w duchu św. Franciszka Salezego. Wiele lat później, musiał wybudować jeszcze większy kościół, prawdziwe sanktuarium maryjne poświęcone Maryi Wspomożycielce Wiernych.
Już w 1849 ksiądz Bosko zaczął gromadzić starszych chłopców, w których odkrywał początki powołania kapłańskiego i przygotowywał ich, starając się dzielić z nimi odpowiedzialnością za wychowanie w oratoriach. Wielu go opuszczało, ale inni z nim zostali. 26 stycznia 1854 roku czworgu z nich zaproponował podjęcie się, z pomocą św. Franciszka Salezego, czasowej próby w zakresie prowadzenia zadań duszpasterskich i wychowawczych wobec z innych chłopców, z możliwością zaangażowania się w przyszłości na stałe. Od tego dnia, członkowie tej grupy ścisłych współpracowników księdza Bosco byli nazywani salezjanami.

Ojciec i Nauczyciel Młodzieży

Ksiądz Bosco działał aż do ostatnich chwil swojego życia. W kwietniu 1883 odwiedził Paryż, gdzie został przyjęty jako święty; podobnie w kwietniu 1886 spędził cały miesiąc w Barcelonie, gdzie głosił kazania i dokonał kilku uzdrowień, i znów postrzegany był jako święty. Zmarł 31 stycznia 1888 w Turynie, po miesięcznej chorobie, całkowicie wyczerpany. Całe swoje życie poświęcił młodym robotnikom z Turynu i całego świata.
Ksiądz Jan Bosco został ogłoszony świętym przez papieża Piusa XI w 1934r. Z czasem został też ustanowiony patronem kształcenia zawodowego, młodych uczniów kinematografii, Brazylii, Patagonii… a także ogłoszony Ojcem i Nauczycielem Młodzieży przez Jana Pawła II w roku 1988, z okazji stulecia jego śmierci.


Wzór dla młodzieży

Jego styl życia:
- spojrzenie optymistyczne i humanistyczne
- wesoły i z poczuciem odpowiedzialności
- doceniający przyjaźń oraz rolę serdecznego i czułego dialogu
- bliskość i dawanie dobrych rad
- nauka i uczciwość
- uczniowski przywódca
- miłość do wychowania dzieci i młodych
- pedagogiczna wartość sakramentów Eucharystii i Pojednania
- nabożeństwo do Maryi Wspomożycielki Wiernych
- posiadanie planu na życie

Źródło:panama2019.pa/tłum: Beata Bednarz

Dodano:  29.01.2019 r.  
linia

Święto Ofiarowania Pańskiego /Matki Bożej Gromnicznej/ w Czerwińsku nad Wisłą

foto

2 lutego 2019 r. /sobota/ przypada święto Ofiarowania Pańskiego. W naszej polskiej tradycji nazywane jest świętem Matki Bożej Gromnicznej.

Msze Święte w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia będą sprawowane o godz.: 7.00, 10.00 WIECZERNIK MODLITWY, i 18.00

Na początku każdej Mszy Świętej będzie miał miejsce obrzęd błogosławieństwa świec. Przynieśmy zatem ze sobą gromnice. Niech staną się one znakiem obecności Chrystusa – światłości świata. Zapalajmy je, jak mówi stara polska tradycja, w chwilach trwogi i zagrożenia, aby o tej Bożej obecności i Opatrzności sobie nieustannie przypominać.

W tym dniu. będziemy obchodzić Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Otoczmy więc naszą modlitwą tych, którzy przez składane śluby zakonne czy inne zobowiązania pragną całkowicie ofiarować swoje życie Panu Bogu, żyjąc według rad ewangelicznych czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Składane w to święto ofiary zostaną przeznaczone na wsparcie kontemplacyjnych wspólnot zakonnych w naszej Ojczyźnie.

Święto Ofiarowania Pańskiego (Łk 2, 22-38)

Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni Czterdziestego dnia po Bożym Narodzeniu: 2 lutego obchodzimy święto Ofiarowania Pańskiego, zwane popularnie świętem Matki Bożej Gromnicznej. Jest to pamiątka ofiarowania małego Chrystusa w świątyni jerozolimskiej.
Zgodnie z Prawem Mojżeszowym rodzice musieli poświęcić każdego pierworodnego chłopca Panu ("Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu" Łk 2, 23 por. Kpł 5, 7 i 12, 6). Był to symboliczny gest poświęcenia Bogu pierwszego potomstwa, a nie, jak się niepoprawnie sądzi; poświęcenie chłopca na służbę kapłańską. Aby móc z powrotem zabrać syna do domu, wykonywano tzw. obrzęd "wykupienia" łączony z oczyszczeniem matki dziecka. Polegał on na ofiarowaniu baranka lub pary synogarlic albo dwóch młodych gołębi (czyt. Łk 2, 24). Ubóstwo Świętej Rodziny nie pozwalało na pozostawienie baranka, toteż rodzice Jezusa złożyli parę gołębi (por. Kpł 5, 7 tzw. ofiara ubogich).
Maryja i Józef przynieśli zatem swego Syna, jak wszyscy rodzice w Izraelu, do Świątyni Jerozolimskiej (tej samej, której zburzenie przepowiedział ich Syn prawie 30 lat później), by oddać Go Panu. Spotkali tam starca Symeona i prorokinię Annę córkę Fanuela. Pierwszemu Bóg obiecał, że nie zazna śmierci, zanim nie ujrzy Syna Człowieczego (Mesjasza). Można zatem przypuszczać, iż Symeon był pierwszym, który słowami wyznał wiarę w Jezusa, jako Boga. Wypowiedział on bowiem słowa:

"Teraz o Panie pozwól odejść swemu słudze w pokoju,
według słowa Twojego,
bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
któreś przygotował wobec wszystkich narodów,
Światło na oświecenie pogan i chwałę Ludu Twego, Izraela".

Słowa te wypowiada Kościół codziennie jako kantyk Symeona w modlitwie na zakończenie dnia (Kompleta), jako wyraz przygotowania na odejście z tego świata w nadziei zbawienia. Symeon wygłasza także proroctwo o przyszłym odrzuceniu i upadku Jezusa.
Pierwsze wzmianki o święcie Ofiarowania Pańskiego pochodzą z IV wieku. W pewnych zapiskach z pielgrzymki do Ziemi Świętej (ok 386 r.), znajdujemy następującą notatkę: "Czterdziesty dzień po Epifanii jest tu obchodzony naprawdę bardzo uroczyście. Tego dnia odczytuje się fragment Ewangelii, w którym wspomina się, jak Józef i Maryja w czterdziestym dniu zanieśli Pana do świątyni i jak Symeon i prorokini Anna Go zobaczyli, wspomina się także słowa, które oni wypowiedzieli podczas tej wizyty i dar który rodzice złożyli".
W Rzymie papież Sergiusz I (687-701) postanawia wprowadzić w dniu 2 lutego, zwanym dniem św. Symeona, procesję, która miałaby się odbywać o brzasku. Jej uczestnicy trzymali w ręku zapalone świece. Procesja miała charakter pokutny, o czym świadczyły zakładane przez kapłanów szaty liturgiczne koloru czarnego. Od ok. X w. upowszechniło się poświęcanie płonących świec, które symbolizują Chrystusa: Światłość świata.
Charakter święta ustalił ostatecznie Mszał Rzymski z 1970 r. opowiadając się za nazwą "Ofiarowanie Pańskie" (łac. In praesentatione Domini), zamiast "Oczyszczenie" (łac. In purificatione B. Mariae Virgine), podkreślając nie tylko aspekt ofiarowania zamiast pokuty, ale także uwypuklając chrystologiczny wymiar tego święta. Święto to obchodzi cały świat chrześcijański, a więc także prawosławie i protestantyzm.

Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni Ofiarowanie Pańskie zwane jest także świętem MB Gromnicznej. Związane jest to z poświęcaniem w tym dniu świec; gromnic, nazywanych tak, gdyż miały one ochraniać domostwa i ich mieszkańców od gromów w czasie burz. W tym celu w czasie nawałnic świece zapalano i stawiano w oknach, modląc się do Maryi. Gromnice wkładano także w dłonie umierających, by światło świecy prowadziło duszę konającego do Chrystusa.
Obecnie święto Ofiarowania Pańskiego kończy w Polsce czas śpiewania kolęd, wystawiania stajenek i ubierania choinek, mimo, iż okres Bożego Narodzenia zakończył się już po Święcie Chrztu Pańskiego. Jest to związane z silną tradycją śpiewania kolęd w naszym kraju; a na ten wyjątek zgodziła się Stolica Apostolska.

Można zadać pytanie: po co Święci Rodzice ofiarowali Jezusa Bogu, skoro On sam nim był? I jest to dobre pytanie, gdyż pozornie wydawać by się mogło, iż był to gest niepotrzebny lub nawet zaprzeczający boskiej naturze (physis) Chrystusa. Tymczasem symbol ten oznaczał trwałe oddanie Chrystusa na służbę swemu Ojcu i niejako wyrażenie zgody na spełnianie jego Woli, aż po największy wyraz posłuszeństwa i gest ofiary, jakim był krzyż. Dlatego też świętu temu należy się zdecydowanie charakter chrystologiczny, a nie maryjny.
/Piotr Lewandowski/


Litania na Ofiarowanie Pańskie
(do prywatnego odmawiania)

Kyrie, elejson; Chryste, elejson; Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się z nami.
Synu, Odkupicielu Świata, Boże, zmiłuj się z nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się z nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się z nami.

O Maryjo, która poddałaś się prawu oczyszczenia przepisanemu w Prawie, módl się za nami.
O Maryjo, która z Twoim Synem i Józefem udałaś się w drogę do Jeruzalem
O Maryjo, któraś Syna Twego przedstawiła i ofiarowała w świątyni.
O Maryjo, któraś parę gołąbków na ofiarę przyniosła.
O Maryjo, któraś Syna wykupiła.
O Maryjo, którą Symeon pozdrowił i błogosławił.
O Maryjo, któraś Dziecię Twoje na ręce Symeona złożyła.
O Maryjo, któraś przysłuchiwała się słowom Symeona.
O Maryjo, któraś słyszała bolesne przepowiadania sprawiedliwego starca.
O Maryjo, którą ucieszyły słowa pochwalne prorokini Anny.
O Maryjo, najczystsza Dziewico.
O Maryjo, niepokalana Panno oraz Matko.

Od ducha pychy i wyniosłości, wybaw nas wstawieniem się Twoim.
Od sprzeciwiania się przykazaniom Bożym,
Przez Twoje całego życia posłuszeństwo,
Przez Twoją pokorę.

My grzeszni – prosimy Cię, wysłuchaj nas.
Abyśmy zawsze pamiątkę Syna Twego Boskiego w sercu zachowywali
Abyśmy w szczęściu zuchwałości, a w nieszczęściu rozpaczy się nie poddawali
Abyśmy także w godzinę śmierci, jak Symeon, w pokoju z tego świata zejść mogli
Abyśmy po śmierci, w Kościele wiecznej chwały przedstawieni być mogli.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Módlmy się: Wszechmogący, wieczny Boże, Twój Jednorodzony Syn, który przyjął nasze ludzkie ciało, został w dniu dzisiejszym przedstawiony w świątyni, pokornie Cię błagamy, spraw, abyśmy mogli stanąć przed Tobą z czystymi sercami. Przez Chrystusa, Pana naszego.

W: Amen.

Litania (łac. 'litania' pochodzi z gr. słowa 'λιταυεία' błaganie od 'litē' prośba, modlitwa) jest jedna z form modlitwy, używanej w liturgii kościołów chrześcijańskich. Przede wszystkim wyraża błaganie, bądź prośbę o pomoc osób boskich lub świętych.

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO I PROCESJA ZE ŚWIECAMI

PIERWSZA FORMA: PROCESJA

W odpowiedniej porze wierni gromadzą się w mniejszym kościele lub w innym odpowiednim miejscu poza kościołem, do którego ma się udać procesja. Wierni trzymają w rękach świece, nie zapalone. Kapłan w towarzystwie usługujących udaje się na miejsce zgromadzenia, ubrany w szaty mszalne koloru białego. Zamiast ornatu może włożyć kapę, którą zdejmuje po procesji. Wszyscy zapalają świece. W tym czasie śpiewa się:

ANTYFONA
Por. Iz 35,4-5

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci serca sług swoich. Alleluja.

albo:

Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi,
Ciemna noc w jasności promienistej brodzi.
Aniołowie się radują, pod niebiosy wyśpiewują:
Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo.

Można śpiewać inną odpowiednią pieśń.

Kapłan pozdrawia wiernych jak w Mszy świętej, a następnie wprowadza ich do świadomego i czynnego udziału w obrzędach tego święta. Może się posłużyć słowami niżej podanymi lub podobnymi:

Drodzy bracia i siostry, przed czterdziestoma dniami obchodziliśmy święto Narodzenia Chrystusa. Dzisiaj wspominamy dzień, w którym Jezus został przedstawiony w świątyni. W ten sposób nie tylko wypełnił przepis prawa Starego Testamentu, lecz spotkał się ze swoim ludem, który z wiarą Go oczekiwał. Symeon i Anna prowadzeni i oświeceni przez Ducha Świętego przybyli do świątyni, poznali Chrystusa i z radością wyznali wiarę w Niego. Podobnie i my, zgromadzeni przez Ducha Świętego, dążmy na spotkanie z Chrystusem. Znajdziemy Go i poznamy przy łamaniu chleba, a kiedyś spotkamy się z Nim, gdy przyjdzie w chwale.

Po wprowadzeniu, kapłan mając ręce złożone, błogosławi świece, mówiąc:

Módlmy się.
Boże, źródło wszelkiego światła. Ty dzisiaj ukazałeś sprawiedliwemu Symeonowi światło na oświecenie pogan, + pokornie Cię błagamy: pobłogosław + te świece i przyjmij prośby swojego ludu, który się zgromadził, aby je nieść ku Twojej chwale; * spraw, niech drogą cnót dojdzie do światłości bez końca. Przez Chrystusa, Pana naszego.

albo:

Boże, światłości prawdziwa, źródło światła wiecznego, + oświeć serca wiernych, aby wszyscy, którzy zgromadzili się w tej świątyni, z płonącymi świecami, * mogli kiedyś oglądać blask Twojej chwały. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Kapłan kropi świece wodą święconą, nic nie mówiąc. Następnie bierze świecę przygotowaną dla niego i wzywa do rozpoczęcia procesji, mówiąc:

Idźmy w pokoju na spotkanie z Chrystusem.

W czasie procesji śpiewa się antyfonę z Pieśnią Symeona, albo inną odpowiednią pieśń.

ANTYFONA

Światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela.
Teraz, o Panie, pozwól odejść swemu słudze w pokoju,
według słowa Twojego.
Światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie.
Światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela.
Któreś przygotował wobec wszystkich narodów.
Światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela.

Gdy procesja wchodzi do kościoła, śpiewa się mszalną antyfonę na wejście. Po wejściu do prezbiterium kapłan oddaje świecę ministrantowi, zbliża się do ołtarza i całuje go. Jeżeli okoliczności za tym przemawiają, można ołtarz okadzić. Następnie kapłan udaje się do krzesła. Jeżeli w czasie procesji używał kapy, zdejmuje ją i wkłada ornat. Po hymnie Chwała na wysokości kapłan odmawia kolektę. Dalej Mszę świętą odprawia się w zwykły sposób.

DRUGA FORMA: UROCZYSTE WEJŚCIE

Wierni gromadzą się w kościele ze świecami w rękach. Kapłan ubrany w białe szaty udaje się z ministrantami i delegacją wiernych na odpowiednie miejsce, gdzie większa część wiernych może uczestniczyć w obrzędach. Miejsce to można wyznaczyć przed bramą kościoła albo w samym kościele. Gdy kapłan przyjdzie na wyznaczone miejsce, zapala się świece w czasie śpiewu antyfony Oto nasz Pan, albo innej odpowiedniej pieśni. Kapłan pozdrawia wiernych, wygłasza pouczenie i błogosławi świece, następuje procesja do ołtarza ze śpiewem. Jeśli, ze względu na okoliczności, błogosławieństwo świec musi się odbyć w prezbiterium, kapłan po wejściu staje na miejscu przewodniczenia. Wierni zapalają świece w czasie śpiewu antyfony Oto nasz Pan, po czym kapłan pozdrawia wiernych, wygłasza pouczenie i błogosławi świece. Następnie kapłan z usługującymi i przedstawicielami wiernych przechodzi uroczyście między ludem ze śpiewem.

W wyjątkowych sytuacjach, gdy nawet przejście między ludem jest niemożliwe, po zapaleniu świec w czasie śpiewu, kapłan pozdrawia wiernych, wygłasza pouczenie i błogosławi świece. Następnie śpiewa się Pieśń Symeona lub inną odpowiednią pieśń; w tym czasie wszyscy stoją. Kapłan całuje ołtarz, śpiewa się hymn Chwała na wysokości i kapłan odmawia kolektę. Dalej Mszę świętą odprawia się w zwykły sposób.


W SŁUŻBIE WIARY I POWOŁANIA

List Przewodniczącego Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego
i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego na Dzień Życia Konsekrowanego 2019

Umiłowani w Chrystusie Panu Bracia i Siostry!
W dniu dzisiejszym, w Święto Ofiarowania Pańskiego dziękujemy Bogu za dar życia konsekrowanego. Dziękujemy za tych, którzy ślubując trzy rady ewangeliczne – czystość, ubóstwo i posłuszeństwo, towarzyszą nam na drodze wiary i powołania, które każdy z nas otrzymał. Osoby konsekrowane wskazują swoim życiem na obietnicę wieczności, do której wszyscy zdążamy. Święty Jan Paweł II przypomina nam, że dzięki życiu konsekrowanemu charakterystyczne przymioty Jezusa – dziewictwo, ubóstwo i posłuszeństwo – stają się w pewien swoisty i trwały sposób „widzialne” w świecie, a spojrzenie wiernych zwraca się ku tajemnicy Królestwa Bożego, które już jest obecne w historii, ale w pełni urzeczywistni się w niebie (VC 1).
Liturgia słowa dzisiejszego Święta odsłania przed nami tajemnicę wiary. Wiary, która kształtuje życie Maryi i Józefa oraz prorokini Anny i starca Symeona. Wiara ta rodzi się ze słuchania słowa Bożego. Słuchania potwierdzanego życiem i dokonywanymi wyborami. Maryja wraz z Józefem, ofiarowując Jezusa w Świątyni, wypełniają starotestamentalne Prawo – są wierni słowu Boga, wierzą w jego prawdziwość i sens. Prorokini Anna wraz z Symeonem oczekując wypełnienia się słowa Bożego, trwają na modlitwie, która stanowi fundament wiary.
Scena Ofiarowania Jezusa w Świątyni ukazuje nam postawę wynikającą z przyjęcia tej wiary. Wpisana jest ona w realizację powołania rozumianego, jako dar Boga. Wiara bowiem, to nie tylko wypełnienie Prawa, ale przede wszystkim spotkanie miłości człowieka z miłością Boga. Spotkanie Świętej Rodziny z prorokinią Anną i starcem Symeonem w Świątyni prowadzi do doświadczenia wspólnoty wiary.
W środku tej wspólnoty jest Bóg. On jest jej sercem. Wiara jawi się zatem przed nami jako osobowe spotkanie z Bogiem i drugim człowiekiem. W tym względzie osoby konsekrowane, poprzez styl swojego życia, stają się znakiem wiecznej wspólnoty człowieka z Bogiem, do której każdy z nas jest powołany. Porzucili oni wszystko jak Apostołowie, aby przebywać z Jezusem i tak jak On oddać się na służbę Bogu i braciom
(VC 1).
Charakterystyczną cechą współczesnych czasów jest proces głębokiej i ciągłej przemiany, której znamiona trudno nam dokładnie określić. Mnożą się wizje życia, a stawianie ich wszystkich na jednym poziomie relatywizuje wartość każdej z nich: zmienia się sposób postrzegania osoby, rodziny, przyjaźni, miłości, pracy i obowiązku (Głoście 3). Dokonuje się to poprzez tzw. kulturę hedonizmu, której wyrazem jest m.in. zatopienie w doczesności. Z niej rodzi się styl życia oparty na tymczasowości. Wszystko to sprawia, że dzisiejszy człowiek, zwłaszcza młody, boryka się z trudnościami w podejmowaniu trwałych decyzji i przyjmowaniu za nie osobistej odpowiedzialności. Wiara traktowana jest jako coś bardzo dowolnego, a Kościół – postrzegany jako instytucja, której celem są jedynie działania kulturalne i prospołeczne, a nie jako Mistyczne Ciało Chrystusa i wspólnota wiary. Oderwanie człowieka od więzi z Bogiem i Jego Prawem prowadzi w ostateczności do zagubienia duchowego, głodu prawdziwej miłości oraz lęku przed przyszłością.
W takiej rzeczywistości trudno mówić o Bożym powołaniu człowieka do życia rodzinnego, małżeńskiego, kapłańskiego, czy konsekrowanego. To powołanie zostało zastąpione takimi decyzjami i wyborami życiowymi, których motywacją nie jest pragnienie pełnienia woli Bożej, lecz realizacja samego siebie. Ginie w ten sposób pojęcie służby, rozumianej jako bezinteresowna miłość. Jesteśmy świadkami rodzącej się obojętności, a także braku wrażliwości. Coraz więcej młodych osób doświadcza osamotnienia. Małżeństwa przeżywają kryzysy wierności, a jesień życia zamienia się w bezużyteczną starość. Z drugiej strony spotykamy młodych, których cechuje spontaniczna otwartość na różnorodność, wrażliwość na kwestie pokoju, integracji, dialogu między kulturami i religiami. Potrafią oni być pionierami spotkania i dialogu międzykulturowego. Wielu też ludzi młodych jest zafascynowanych osobą Jezusa. Jego życie wydaje im się piękne, ponieważ było ubogie i proste, naznaczone szczerymi i głębokimi przyjaźniami. Życie Jezusa jest dla nich nadal bardzo atrakcyjne i inspirujące. Jest ono prowokacją, która stawia konkretne wyzwania. Potrzeba im jednak prawdziwych przewodników na drodze wiary, powołania i rozeznawania (por. Młodzi, wiara i rozeznawanie powołania 45).
Osoby konsekrowane, idąc za przykładem Maryi i Józefa, pokazują, że wszystkie momenty życia znaczone są śladami obecności Boga. Bóg pragnie być obecny w każdej chwili naszej codzienności, aby już tu na ziemi otworzyć nam bramy nieba. Życie osób konsekrowanych sprawia, że ta prawda staje się faktem. Słuchając i wypełniając słowo Boże, pragną potwierdzać życiem wyznawaną ustami wiarę. Wiara bowiem bez uczynków jest martwa (por. Jk 2,17). Modlitwa i osobowe spotkanie z Jezusem w codziennej Eucharystii jest źródłem ich sił duchowych i zapewnia skuteczność w podejmowanej przez nich posłudze apostolskiej.
Świątynia to centrum życia osób konsekrowanych. Przychodząc każdego dnia do Świątyni, by trwać na modlitwie jak Anna i Symeon, przypominają nam, że modlitwa i adoracja zawsze przynoszą owoce, nawet gdyby trzeba było czekać na nie całe życie. Konsekrowani czują się posłani do dzisiejszego człowieka z orędziem Dobrej Nowiny. Dzięki Duchowi Świętemu otwierają drzwi swych wieczerników zakonnych i głoszą Ewangelię wszędzie tam, gdzie podejmują codzienną posługę. W ten sposób przywracają światu prawdziwe oblicze Boga, który jest Miłością.
Szczególnym miejscem posłania osób konsekrowanych w świecie są ludzie młodzi. Ojciec święty Franciszek, zwołując Synod poświęcony młodzieży przypomniał, że nie może zabraknąć osób konsekrowanych na drodze ich życia wiary (por. Młodzi, wiara i rozeznawanie powołania 93). Dziś wielu konsekrowanych jest obecnych na różne sposoby w życiu ludzi młodych. Również wiele klasztorów i domów zakonnych staje się domami modlitwy, w których młodzi doświadczają spotkania z Bogiem i drugim człowiekiem. Dzięki temu Kościół jest dla nich domem, w którym każdy może znaleźć swoje miejsce, i w którym doświadczy miłości, dobroci oraz wzajemnego szacunku.
Wielość inicjatyw podejmowanych przez osoby konsekrowane, mających na celu przyprowadzenie młodych do Świątyni, pokazuje, jak ważne miejsce zajmują oni w życiu Kościoła. Towarzyszenie na drodze wiary, uczestnictwo w rozeznawaniu i wyborze życiowego powołania, to szczególne wyzwania dla wszystkich wierzących, zwłaszcza dla osób konsekrowanych. Młodzi są naszym dziś i naszym jutro – potrzeba zatem jeszcze bardziej otworzyć dla nich drzwi naszych Świątyń i domów zakonnych.
Dziękujemy wszystkim osobom konsekrowanym towarzyszącym ludziom młodym za obecność w ich codzienności. Czas przeznaczony dla człowieka, szczególnie w jego młodości, nigdy nie jest czasem straconym. Bóg nigdy nie męczy się człowiekiem, zwłaszcza młodym, gdy ten zadaje wiele trudnych pytań dotyczących życia, wiary i powołania. Wiara jako spotkanie człowieka z Bogiem jest tym szczególnym spotkaniem, w którym jest miejsce dla trzeciej, czwartej i kolejnej osoby.
Drodzy Bracia i Siostry, zwłaszcza ludzie młodzi! Nie bójcie się zaufać Chrystusowi, otwórzcie drzwi Waszych serc. Miejcie odwagę pokonać dzisiejszą mentalność, w której życie bez Boga staje się coraz częściej normą postępowania. Droga wiary nie jest łatwa, potrzeba czasem wysiłku i rezygnacji, może i doświadczenia ciemności, ale na tej drodze nie jesteście sami. Jest Ten, który powiedział: A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28,20).
W tej drodze wiary, odczytywania powołania i rozeznawania niech nigdy nie zabraknie tych, którzy poświęcili swoje życie dla Chrystusa – sióstr i braci życia konsekrowanego. Nie lękajmy się zapytać ich o drogę wiodącą do Świątyni, nie lękajmy się trwania z nimi na modlitwie, nie bójmy się przyjąć od nich Chrystusowego zaproszenia – Pójdź za Mną (Łk 18, 22).
Dziś, gdy dziękujemy dobremu Bogu za dar życia konsekrowanego, prosimy o nowe i święte powołania kapłańskie, zakonne i misyjne. Kościół przypomina nam w osobie Ojca św. Franciszka, że powołaniem naszym jest świętość (GE 9). Musimy być święci! Tylko świętością naszego życia jesteśmy w stanie zaprosić innych na drogę wiary. Ludzie młodzi domagają się Kościoła autentycznego, jasnego i radosnego. Oni potrzebują świętych, którzy poprowadzą ich do Świątyni na spotkanie z Bogiem żywym i prawdziwym.
Wszystkie osoby konsekrowane zawierzamy Maryi Matce Kościoła i Matce naszej wiary. Niech Ona uczy nas wiary, która jest wyrazem zaufania wobec Bożej miłości i wierności, która staje się obecnością.

+ Jacek Kiciński CMF

Przewodniczący Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego KEP

Dodano:  29.01.2019 r.  
linia

Nowenna do Św. Jana Bosko w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą

foto

Ostatnie dni stycznia to wyjątkowy czas dla naszej Rodziny Salezjańskiej, ponieważ przygotowujemy się do Uroczystości Św. Ks. Jana Bosko. On sam powiedział kiedyś: "Modlitwą uzyskujemy to, czego nie możemy dokonać naszymi siłami". Podejmijmy 9-dniowe wyzwanie i zobaczmy jak modlitwa przemienia Nasze życie!

Serdecznie zapraszamy od poniedziałku 22 stycznia 2019 r. na nowennę przed Uroczystością św. Jana Bosko. Podczas Mszy Św. wieczornej o godz. 18.00 będziemy modlili się w intencji dzieci i młodzieży oraz rodziców i wychowawców.

Drodzy Parafianie i Pielgrzymi!
Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za wychowanie dzieci i młodzieży.
Przez wstawiennictwo Św. Jana Bosko chcemy wspólnie prosić o dar modlitwy w intencji ludzi młodych. Niech ta nowenna, którą odmawia Rodzina Salezjańska na całym świecie, stanie się również modlitwą naszej czerwińskiej wspólnoty parafialnej, naszych rodzin i nas osobiście.

Zobacz i posłuchaj klikając tutaj


Zobacz i posłuchaj klikając tutaj



NOWENNA DO ŚW. JANA BOSKO

Dzień I- 22 stycznia
Święty Janie Bosko, przez miłość, jaką pałałeś ku Jezusowi w Najświętszym Sakramencie i przez gorliwość, z jaką szerzyłeś kult ku niemu, wyrażający się w uczestnictwie we Mszy Świętej, częstej Komunii świętej i nawiedzeniach kościoła, spraw, abyśmy owiani tym samym duchem, praktykowali te czcigodne nabożeństwa, kończąc każdy nasz dzień z Jezusem eucharystycznym w sercu. Amen.
Ojcze nasz
Zdrowaś Maryjo
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.


Dzień II- 23 stycznia
Święty Janie Bosko, przez miłość do Maryi Wspomożycielki, która w życiu była Ci Matką i Mistrzynią, wyjednaj nam prawdziwe i stałe nabożeństwo do Maryi, abyśmy mogli zasłużyć na Jej potężną opiekę w życiu i przy śmierci. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień III- 24 stycznia
Święty Janie Bosko, przez synowską miłość, jaką żywiłeś do Kościoła i Ojca świętego, broniąc go odważnie aż do ostatniego tchu życia, uproś nam, abyśmy zawsze pozostawali godnymi dziećmi Kościoła Katolickiego oraz kochali i czcili Ojca świętego, okazując mu pełne posłuszeństwo. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień IV- 25 stycznia
Święty Janie Bosko, przez wielką miłość, z jaką odnosiłeś się do młodzieży, stawszy się dla niej Ojcem i nauczycielem i przez heroiczne poświęcenie znoszone dla jej zbawienia, spraw, abyśmy i my podobnie ją kochali miłością świętą i ofiarną. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień V- 26 stycznia
Święty Janie Bosko, który założyłeś Towarzystwo Salezjańskie i Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki, zapewniając w ten sposób przypływ nowych spadkobierców Twego apostolatu, spraw, aby te dwie rodziny zakonne promieniowały zawsze pełnią twego ducha i wiernie naśladowały twe heroiczne cnoty. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień VI- 27 stycznia
Święty Janie Bosko, który dla osiągnięcia tym doskonalszych owoców żywej wiary i ofiarnej miłości, założyłeś Pobożny Związek Pomocników Salezjańskich, spraw aby świecili oni przykładem cnót chrześcijańskich i stali się opatrznościową podporą twoich dzieł. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień VII- 28 stycznia
Święty Janie Bosko, który dla zbawienia ludzi wysłałeś swoich misjonarzy na krańce świata, rozpal także i w nas tę samą miłość, abyśmy umieli szukać dusz nieśmiertelnych i zdobywać je dla Boga. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień VIII- 29 stycznia
Święty Janie Bosko, który ponad wszystko ukochałeś cnotę czystości, świadcząc o niej przykładem, słowem i pismem, spraw, abyśmy w niej rozmiłowani, utwierdzali ją w naszym otoczeniu wszystkimi siłami. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień IX- 30 stycznia
Święty Janie Bosko, który tak głęboko odczuwałeś wszelką nędzę ludzką, spojrzyj na nasze potrzeby i uproś nam oraz rodzicom naszym obfite błogosławieństwo Maryi Wspomożycielki. Wyjednaj nam łaski doczesne i duchowe, potrzebne w życiu i przy śmierci. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych

Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

Święty Janie Bosko, tobie Bóg niczego nie odmawia, albowiem za swego życia ziemskiego z tak wielką ofiarnością pracowałeś dla Jego chwały i czci – wstaw się za mną, wyjednaj mi pożądaną łaskę,….. o ile będzie to z pożytkiem dla mej duszy i zgodne z wolą Bożą. Uproś mi wytrwanie w dobrem, abym i ja mógł kiedyś razem z Tobą chwalić Pana Najwyższego i dzięki Mu składać w niebie. Amen.

WEZWANIA DO ŚW. JANA BOSKO

1. Abyś w nas gorącą miłość do Najświętszego Serca Twego rozpalić raczył.
Przez przyczynę św. Jana Bosko prosimy Cię, wysłuchaj nas Panie.

2. Abyś w sercach naszych dziecięce uczucie i niezachwianą ufność do Maryi Wspomożycielki rozbudzić raczył.
3. Abyś Kościół Chrystusowy do pełnienia jego misji uzdolnić raczył.
4. Abyś papieża naszego Franciszka, najobfitszymi łaskami obdarzyć raczył.
5. Abyś nam biskupów i kapłanów gorliwych pełnych poświęcenia i ducha apostolskiego dać raczył.
6. Abyś nasz naród od wszelkich zagrożeń uwolnić i do wytrwałości w twej służbie pobudzić raczył.
7. Abyś dzieciom naszym i młodzieży prawdą, światłem i drogą być raczył.
8. Abyś nam grzechy przebaczyć i do łaski swej przywrócić raczył.
9. Abyś nam czystość duszy i siłę woli, jasność umysłu i męstwo dać raczył.

Módlmy się:
Święty Janie Bosko, tobie Bóg niczego nie odmawia, albowiem za swego życia ziemskiego z tak wielką ofiarnością pracowałeś dla Jego chwały i czci – wstaw się za mną, wyjednaj mi pożądaną łaskę, o ile będzie to z pożytkiem dla mej duszy i zgodne z wolą Bożą. Uproś mi wytrwanie w dobrem, abym i ja mógł kiedyś razem z Tobą chwalić Pana Najwyższego i dzięki Mu składać w niebie. Amen


Zobacz i posłuchaj klikając tutaj

++++++++++++++++++++
Litania do Św. Jana Bosko
++++++++++++++++++++
Kyrie, elejson, Chryste, elejson, Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Święty Janie Bosko, módl się za nami.
Żywy obrazie Boskiego Przyjaciela młodzieży,
Ukochany Synu Maryi Wspomożycielki,
Wierny Naśladowco umiłowanego ucznia Jezusa,
Pasterzu wybrany przez Boga dla licznych zastępów młodzieży,
Niezrównany Uczniu Dziewicy najmędrszej w sztuce wychowania,
Apostole płonący gorliwością o zbawienie dusz,
Przewodniku święty młodzieży,
Wzorze wychowawców i nauczycieli,
Założycielu zgromadzeń zakonnych, powołanych do wychowania i zbawiania młodzieży,
Ojcze sierot i opuszczonych,
Kapłanie według Serca Bożego,
Budowniczy Bożych świątyń materialnych i duchowych,
Gorejący Głosicielu Ewangelii,
Wielki Nauczycielu bojaźni Bożej,
Bezwzględny nieprzyjacielu wszelkiego zła i grzechu,
Entuzjastyczny Piewco potęgi i dobroci Maryi Wspomożycielki,
Apostole niezmierzonej Opatrzności Bożej,
Niezmordowany i roztropny Kierowniku dusz w Sakramencie Pokuty,
Apostole częstej Komunii świętej,
Bojowniku nieustraszony w zwalczaniu herezji,
Obrońco wiary katolickiej żywym słowem i drukiem,
Wielki i gorliwy Twórco dzieł misyjnych,
Przewodniku apostolatu świeckich,
Wybitny Cudotwórco i Proroku,
Szlachetny Wspomożycielu w każdej potrzebie,
Niezrównany Doradco i Pocieszycielu,
Wierny Przyjacielu ludu i młodzieży,
Potężny Orędowniku u tronu Boga,

Módl się za nami, święty Janie Bosko.
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, wyznawcę, na ojca i nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe zgromadzenie, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

ŻYCIORYS ŚW. JANA BOSKO
Święty Jan Bosko (1815-1888) Ojciec i Nauczyciel młodzieży

Serce nieustannie tętniące modlitwą. Odważna, niewzruszona wiara. Powołanie, którym zawsze kierowała Maryja.
Otwarty, prostolinijny, poświęcony aż do granic fizycznego ryzyka. Pokorny i śmiały. Surowy i radosny zarazem. Wyrozumiały, skupiony. Nie wystawia się na widok publiczny, nie szuka przyjemności, kariery, a jednocześnie wielki syn Ojczyzny. Skromny lecz przedsiębiorczy. Realista, człowiek praktyczny. Ubogi a hojny. Dobroduszny a bohaterski. Pobożny i nieskrępowany. Nie znosi werbalizmu, formalizmu, nie lubi dewocji, zewnętrznego nastawienia. Stale przebywa z Bogiem w rozgardiaszu codziennych spraw. Natchniony Ewangelią, pracowity, fascynujący uczeń Pański.

Kapłan, wychowawca, pisarz, wydawca, podróżnik, propagator misji zagranicznych, założyciel instytutów zakonnych, pionier prasy katolickiej, słynny obywatel. Wybitny pedagog, twórca chrześcijańskiej szkoły zawodowej, ojciec sierot i opuszczonych chłopców, inicjator apostolstwa laikatu, człowiek Kościoła i cudotwórca, oddany całkowicie Bogu, głęboki znawca spraw ludzkich, wychowawca świętych. Wspaniała zgodność natury i łaski jako dwóch czynników zlanych w jeden zespolony program życia.

Niezwykle oczytany. Zna łacinę, grekę, hebrajski. Zna dobrze klasyków włoskich. Interesuje się geografią, historią, naukami ścisłymi. Chce, by jego synowie duchowi znali wszystko jako pełnowartościowi kapłani i wychowawcy. Wbrew współczesnym, którzy nie rozumieli go i krytykowali, wysyła swoich księży na uniwersytety państwowe dla studiowania przedmiotów świeckich, aby posiadając odpowiednie tytuły mogli uczyć i oddziaływać na młodzież. Otwarty na rzeczywistości ziemskie, w zdobywaniu dusz dla Boga posuwa się aż do. zuchwałości. Chce dobru dać w społeczeństwie honorowe miejsce, uświadomić, szczególnie młodzież, że dobro jest silniejsze od zła.

Ubogacony szczodrze przez Opatrzność w dary charyzmatyczne uzdrawia ślepych, chromych, nieuleczalnie chorych, wskrzesza umarłego. Posiada rzadki dar bilokacji. Rozmnaża w sposób cudowny orzechy, kasztany, chleb Eucharystii. Czyta w sumieniach ludzkich, przepowiadając przyszłość jednostkom, Kościołowi, państwu, swojej wspólnocie zakonnej, przekonany o sobie, że jest tylko lichyrn narzędziem w ręku Boga:

Urodził się 16 sierpnia 1815 roku w Becchi, miejscowości należącej do gminy Castelnuovo d'Asti, w północnych Włoszech, około 40 km od Turynu, dokąd zawędruje jako kapłan, by tam założyć podwaliny pod wielkie dzieło chrześcijańskiego wychowania młodzieży, tej najbardziej potrzebującej opieki: zaniedbanej, opuszczonej, zagrożonej moralnie. Stamtąd dzieło jego wielką rzeką rozleje się na cały glob ziemski.

Jako dziecko musiał borykać się z ogromnymi trudnościami i wyrzeczeniami, niemal heroicznymi, niejednokrotnie poznając autentyczny smak głodu. W drugim roku życia traci ojca. Aby na siebie zarobić chwyta się rozmaitych zawodów, od parobka stajennego począwszy, po pracę u krawca, szewca, stolarza, cukiernika. Wszystko po to, by równocześnie ukończyć szkołę średnią, otwierającą mu drogę do upragnionego kapłaństwa. Wyszukał przy tym czas, by nauczyć się grać na skrzypcach, pianinie, organach. Muzyka i śpiew znajdą w jego systemie wychowawczym poczesne miejsce, a doświadczenie wyniesione z praktyki zawodowej przybliży mu serca wychowanków, dla których założy różnego typu szkoły, umożliwiające im start w spokojną przyszłość.

Dziełu ewangelizacji młodzieży poświęca wszystkie siły, w myśl rzuconego hasła: "Daj mi dusze, resztę zabierz!", kierując się w działaniu miłością i słodyczą św. Franciszka Salezego, którego obrał sobie za Patrona. Chcąc młodych uchronić od zepsucia, chwyta za pióro, rozwija kampanię dobrej książki, zakłada drukarnie służące propagandzie chrześcijańskiej. Dostarcza seminariom duchownym setki gorliwych kapłanów. Dla zbawienia dusz nie lęka się żadnych przeszkód, żadnych ofiar.

Zawsze skromny, ubogi, choć sławny. Poszukiwany kierownik duchowy. Doradca papieży. Mediator między Kościołem a rządem. Mówi słowa prawdy wielkim i małym, ministrom i panującym, przestępcom i zadufanym. Radosny przyjaciel. Mądry przewodnik. Entuzjasta Chrystusa i Ewangelii.

Utrudzony ponad siły umiera rankiem 31 stycznia 1888 roku, wymawiając jeszcze w ostatniej chwili słowa : "Czyńmy wszystkim dobrze, nie wyrządzajmy krzywdy!...".

Emanuje z księdza Bosko "duchowość prostej codzienności, przepełniona działaniem i roztropnością, odporna na zmęczenie, wspaniałomyślna w dawaniu siebie w klimacie radości otwartej na horyzonty nadziei (...) duchowość natchniona żywym umiłowaniem Kościoła i opromieniona synowskim duchem maryjnym". Jego optymizm i wiara zasługują na szczególne podkreślenie. Urzeka autentyzm.

Przypominając sylwetkę Św. Jana Bosko żywimy przekonanie, że w jego miłującej pedagogii niejeden może odnaleźć jeszcze dziś - a może tym bardziej właśnie dziś - bodźce skłaniające do samorealizacji modelu tej pięknej osobowości. Jego historyczny obraz podsuwa aspekty godne uważnych przemyśleń: szczery i prosty w postępowaniu, bezpośredni w kontakcie z ludźmi, bezpretensjonalny w sposobie bycia, święty o bardzo ludzkim obliczu. Przy tym stanowczy, odważny, wytrwały w pracy, zdecydowany w działaniu, zatopiony w Bogu. Altruista. Wierzy w siłę dobroci. Broni młodych przed nihilizmem, duchowym załamaniem i frustracją. Nasze pokolenie potrzebuje bohaterów na miarę księdza Bosko!

Mówi się o nim: niezwykły nawet wśród świętych. Jedna z tych postaci, których nie można nie znać żyjąc w orbicie katolickiej kultury.
/źródła internetowe/

Dodano:  20.01.2019 r.  
linia

MISTERIUM MĘKI PAŃSKIEJ 2019 Czerwińsk nad Wisłą

foto

Zapraszamy serdecznie na Misterium Męki Pańskiej do Czerwińska nad Wisłą. Czerwińskie Misterium przez dziesięciolecia cieszyło się szerokim zainteresowaniem wiernych, którzy w Wielkim Poście przybywali do XII-wiecznej bazyliki, aby poprzez kontakt z tą formą sztuki sakralnej przygotować się do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Na prośbę i sugestię widzów staramy się, aby co roku nieco modyfikować przebieg misterium. W tym roku zapraszamy na spektakl, który będzie próbą opowiedzenia misterium paschalnego za pomocą gestów i symboli, które pozwolą nam lepiej zrozumieć liturgię Wielkiego Tygodnia.

Wierzymy również, że przyjazd pielgrzymów na Misterium może być dobrą okazją do odprawienia krótkich, jednodniowych rekolekcji, na które złożą się: udział w Misterium, przystąpienie do sakramentu pojednania i pokuty oraz uczestnictwo w Eucharystii celebrowanej przed cudownym obrazem Pani Mazowsza.

W 2019 roku wystawianie Misterium rozpoczynamy w sobotę poprzedzającą drugą niedzielę Wielkiego Postu, tj. 16 marca. Organizacją Misterium zajmuje się Salezjański Ośrodek Młodzieżowo-Powołaniowy EMAUS.

REZERWACJA MIEJSC ROZPOCZYNA SIĘ 28 STYCZNIA 2019.

Ze względów organizacyjnych bardzo prosimy o jak najszybsze dokonywanie zgłoszeń i rezerwacji miejsc. Potwierdzeniem rezerwacji jest uiszczenie 50% przedpłaty w terminie minimum 12 dni przed datą spektaklu. Cena karty wstępu wynosi 25 zł. Dla organizatora grupy wstęp wolny. Wszelkie ofiary składane z okazji tego wydarzenia przeznaczone są na remont i renowację opactwa w Czerwińsku.

Z wyrazami szacunku
Salezjanie z Czerwińska nad Wisłą


Wszelkich informacji udziela oraz przyjmuje zgłoszenia:
Pani Katarzyna tel. kom. 604 099 576, e-mail: c.misterium@gmail.com
Informacje i zapisy: od poniedziałku do piątku w godz. 9.00–16.00

Adres korespondencyjny:
ul. Klasztorna 23, 09-150 Czerwińsk Nad Wisłą

Terminy spektakli:
16-17.03.2019, 23-24.03.2019, 30-31.03.2019, 6-7.04.2019, 13-14.04.2019

Godziny spektakli:
Sobota: 10.00, 13.00, 16.00
Niedziela: 11.00, 14.00

Eucharystia dla uczestniczących w Misterium:
Sobota: 12.00, 15.00
Niedziela: 13.00

Przedpłaty można dokonywać na konto bankowe.
W tytule należy wpisać: Przedpłata – Misterium
BGŻ BNP Paribas SA, nr rachunku bankowego: 87 1600 1462 1846 1832 2000 0007
Towarzystwo Salezjańskie – Inspektoria (Prowincja) św. Stanisława Kostki

www.misterium.bosko.pl

Ośrodek Młodzieżowo-Powołaniowy EMAUS
ul. Klasztorna 23, 09-150 Czerwińsk nad Wisłą
www.osrodekemaus.pl ; email: emaus@salezjanie.pl

Dodano:  16.01.2019 r.  
linia

Podziękowanie za wizytę duszpasterską 2019 w parafii czerwińskiej

foto

„Za kolędę dziękujemy, zdrowia, szczęścia winszujemy, na ten Nowy 2019 Rok…"
Zakończyliśmy tegoroczną wizytę duszpasterską zwaną kolędą w naszej parafii czerwińskiej. Pragniemy jako duszpasterze – Salezjanie Księdza Bosko, serdecznie podziękować P.T . Parafianom za wspólną modlitwę, za miłe i często pełne życzliwości przyjęcie kapłana w swojej rodzinie, za spotkania przy stole na wspólnej agapie, za wychodzenie i odprowadzanie księży do sąsiadów. Szczególne słowa podziękowania należą się sołtysom i radnym parafialnym za sprawny transport do ich miejscowości. Za okazane dobro dla Kościoła i naszej Parafii pragniemy powiedzieć każdemu staropolskie - „Bóg Zapłać!”. Bardzo cenne są dla nas wszystkie Wasze uwagi i spostrzeżenia, to znaczy, że żywo uczestniczycie w życiu Parafii i leży Wam na sercu Nasz Kościół w Czerwińsku i Wspólnota Parafialna. Jeśli jest rodzina w naszej parafii, która nie mogła przyjąć księdza po kolędzie lub ksiądz niechcący opuścił którąś z rodzin, to prosimy o zgłoszenie chęci przyjęcia księdza do kancelarii parafialnej. Rodziny zgłoszone zostaną odwiedzone przez księdza po kolędzie w umówionym czasie. Zapewniamy Was o naszej pamięci modlitewnej przed łaskami słynącym Obrazem Matki Bożej Pocieszenia.

Dodano:  12.01.2019 r.  
linia
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9][10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72]

Czytania na dziś



Grudzień 2019
Pon Wto Śro Cz Pią Sob Nie
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Osób on line: 13
Jesteś 125979 naszym gościem.

© Copyright Salezjanie Czerwińsk 2013-2019
© pphem
ww