pl enua filmfilm film film
banner

Aktualności

Peregrynacja kopii obrazu Matki Różanostockiej we wspólnocie zakonnej w Czerwińsku nad Wisłą

foto

Z racji jubileuszu 100-lecia Salezjańskiej Inspektorii św. Stanisława Kostki w Warszawie oraz przybycia duchowych synów św. Jana Bosko do Różanegostoku w 1919 r., gdzie od wieków czczony jest wizerunek Matki Bożej Różanostockiej Wspomożycielki, trwa peregrynacja kopii cudownego Obrazu Matki Bożej Różanostockiej we wszystkich naszych dziełach duszpastersko – wychowawczych.
Obraz do soboty 9 marca 2019 roku przebywa w naszej salezjańskiej wspólnocie zakonnej w Czerwińsku nad Wisłą.

W środę popielcową 06 marca 2019 roku obraz Matki Bożej Różanostockiej będzie wystawiony w Bazylice p.w. Zwiastowania NMP w Czerwińsku nad Wisłą. Serdecznie zapraszamy do wspólnotowej modlitwy.


Obraz nawiedzenia, ma formę tryptyku.
W centralnej jego części znajduje się kopia obrazu Matki Bożej Różanostockiej, w lewym skrzydle wizerunek św. Jana Bosko założyciela Rodziny Salezjańskiej a w prawym św. Stanisława Kostki – patrona salezjańskiej Inspektorii warszawskiej.
Całość namalował w 2017 r. Marek Karp artysta malarz z Suchowoli a poświęcił w tym samym roku przełożony salezjańskiej inspektorii warszawskiej ks. dr Andrzej Wujek SDB.
Peregrynacja, która rozpoczęła się w listopadzie 2018 r. zakończy się w maju 2019 roku.






Dodano:  05.03.2019 r.  
linia

Zmarła Siostra Służka NMP Niepokalanej Krystyna Karolewska CSSBVMI - długoletnia katechetka w naszej wspólnocie parafialnej w Czerwińsku nad Wisłą

foto

W minionym tygodniu w wieku 89 lat w tym 71 życia zakonnego odeszła do Domu Ojca Miłosiernego ze wspólnoty zakonnej Sióstr Służek NMP Niepokalanej w Czerwińsku nad Wisłą Siostra Krystyna Karolewska CSSBVMI – długoletnia katechetka w naszej wspólnocie parafialnej. Pogrzeb Siostry Krystyny w poniedziałek 04 marca 2019 roku o godz. 10.30 w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia. Polećmy Ją Bożemu Miłosierdziu!


"Kochajmy Maryję i służmy Jej wiernie"

Bezhabitowe Zgromadzenie
Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej

Zgromadzenie zostało powołane do istnienia, przez błogosławionego Honorata Koźmińskiego kapucyna w 1878 roku, gdy Polska była pod zaborami i likwidowano klasztory, stąd idea zakonów bezhabitowych. Kolebką Zgromadzenia stał się Zakroczym, a święto Matki Bożej Różańcowej 7 października uważa się za datę założenia.
Zgromadzenie Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej jest jednym z 26 zgromadzeń zakonnych założonych przez błogosławionego O. Honorata Koźmińskiego (kapucyna). Ojciec Honorat zatroskany o przyszłość Ojczyzny pod zaborami pragnął otoczyć duchową opieką wszystkie jej środowiska i stany.
Pod wpływem objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie Ojciec Honorat zrozumiał potrzebę opieki religijno-moralnej nad ludem wiejskim i taki cel wyznaczył siostrom Służkom. To zadanie Zgromadzenie realizowało poprzez krzewienie oświaty, nauczanie religii, propagowanie abstynencji, prowadzenie kółek różańcowych oraz naśladowanie ukrytego życia Jezusa i Maryi. Głównym narzędziem wskazanym przez Matkę Bożą do realizacji tych zadań był różaniec. Pomimo ścisłego ukrycia Zgromadzenie rozwijało się dynamicznie i wkrótce zostało podzielone na prowincje z Domem Generalnym w Mariówce.
W drugiej połowie XX wieku siostry podjęły również pracę na Litwie, Łotwie, Białorusi, Stanach zjednoczonych, Rzymie, Ruandzie i Republice Demokratycznej Kongo (Zairze) i Francji. Dzisiaj Zgromadzenie liczy ok. 670 sióstr i jest podzielone na 5 prowincji: sandomierską, siedlecką, płocką, litewską i amerykańską.


Zgromadzenie Sióstr Służek NMP Niepokalanej jest instytutem zakonnym na prawie papieskim. Członkinie zobowiązują się publicznym ślubem do zachowania trzech rad ewangelicznych, prowadzą życie wspólne i oddają się działalności apostolskiej. Nie noszą jednolitego stroju.
Siostry Służki pragną oddawać chwałę Bogu swoim życiem konsekrowanym pośród świata, włączać się w zbawczą misję Chrystusa, zwłaszcza poprzez pracę w środowisku wiejskim. Zjednoczone we wspólnocie siostrzanej służą bliźnim naśladując Chrystusa, który "przyszedł, aby służyć", oraz Maryję, Służebnicę Pańską.

Duchowość Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej charakteryzują trzy elementy: duch Maryjny, duch franciszkański i duch służby.

Duch Maryjny

Siostry Służki codziennie wpatrują się w Niepokalaną Służebnicę Pańską i razem z Nią wsłuchują się w Słowo, aby jak Ona odpowiadać Bogu "TAK". Ojciec Honorat wskazał Ją jako wzór życia całkowicie ukrytego z Chrystusem w Bogu, a zarazem w pełni zaangażowanego w dzieło zbawienia świata.

Niepokalana Fundatorka

Jesteście Służkami Niepokalanej. Tak nazwał Siostry - Założyciel - bł. O. Honorat Koźmiński, wyjaśniając:
"Okazją zaś do tego zawiązku były Objawienia Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej uczynione w tym czasie wiejskim dziewczętom w Gietrzwałdzie (...) dlatego też Służkami Niepokalanej się nazwały".
Chcąc zrozumieć Niepokalane Poczęcie u Jego źródła, trzeba cofnąć się do pierwszego zamysłu Stwórcy."Bóg - pisze św. Paweł Apostoł - wybrał nas..., abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego Obliczem".

Różaniec

Niepokalaną Patronkę Zgromadzenia Siostry Służki czczą również poprzez odpowiadanie na Jej wezwania, m.in. odmawiając codziennie różaniec, prowadząc Kółka Żywego Różańca, świętując wspomnienia liturgiczne Matki Najświętszej.
Różaniec, z którym wiążą się początki Zgromadzenia Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej jest modlitwą, która prowadzi Ich w szkole Maryi od modlitwy ustnej do medytacji zbawczych tajemnic życia Jezusa, a wreszcie do kontemplacji, modlitwy odpoczynku w Sercu Boga, prostego spojrzenia w wierze na Osobę Chrystusa, który rodzi się, naucza, umiera i zmartwychwstaje, dając udział w misterium swojego Boskiego życia.

Duch franciszkański

Zgromadzenie Sióstr Służek należy do wielkiej rodziny franciszkańskiej. Święty Franciszek z Asyżu, rozmiłowany w człowieczeństwie Chrystusa i życiu Niepokalanej Matki, jest Ojcem i Mistrzem Zgromadzenia Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej. Ożywione jego wiarą i żarliwością, starają się wiernie odczytywać Ewangelię i swoją postawą dawać świadectwo Chrystusowi we współczesnym świecie. Z swoim Serafickim Ojcem z Asyżu chcą iść przez życie w postawie radości, prostoty, pokoju i dobra.

Duch służby

Wpatrując się w obecną wśród nich MIŁOŚĆ Jezusa, który jest w Chlebie i w ubogich, uczą się Jego postawy. Jezus udziela się Im według swojego planu, Siostry Służki z kolei według Jego woli pragną udzielać się Jezusowi. Tajemnica służby! Ale to także szkoła patrzenia i słuchania... Maryja z Nazaretu rozpoczęła ten cykl długich lekcji wskazując drogę dla wszystkich. Usłyszała, odpowiedziała pozytywnie i poszła ze Słowem i Ciałem do człowieka... z intencją bezinteresownej służby.

Służba w ukryciu

Życie Maryi, pełne tajemnic Bożych, było jednocześnie proste i zwyczajne w oczach ludzi. Siostry Służki Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej starają się naśladować Maryję w wypełnianiu swojego posłannictwa i - tak jak Maryja - w ukryciu przeżywać swoje powołanie do wyłącznej służby Bożej. (por. Konstytucje, 14)

Dodano:  03.03.2019 r.  
linia

Wieczernik Modlitwy w Czerwińsku nad Wisłą

foto

02 marca 2019 r. w pierwszą sobotę miesiąca w godzinach od 10:30 - do 15:30 serdecznie zapraszamy do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą na „Wieczernik Modlitwy”.
Jest to nabożeństwo dziękczynno - błagalne.
Msza Św. w intencjach Pielgrzymów i Uczestników Wieczernika Modlitwy o godz. 12.00.

Wieczernik Modlitwy poprowadzi ks. dr Paweł Romański, kapelan Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata.


Posługę muzyczną podejmuje zespół muzyczny Wspólnoty Dusz Najmniejszych "Najmniejsi" z Łomianek.

www.echomaryi.eu

Zapraszamy również do słuchania Radia Konsolata:

www.konsolata.pl/radio

Zobacz i posłuchaj klikając tutaj

PROGRAM WIECZERNIKA :
Program spotkania:
- Różaniec i Adoracja Najświętszego Sakramentu
- Msza św. w intencji Pielgrzymów
- Przerwa na posiłek
- Modlitwa pod Krzyżem i Koronka do Bożego Miłosierdzia
- Błogosławieństwo indywidualne

O WIECZERNIKACH

Prowadzone są w duchu:

- uwielbienia Boga bogatego w Miłosierdzie,
- wynagradzania Bogu i Matce Najświętszej za wszelkie zło popełniane na świecie.

W intencjach:

- pielgrzymów przybywających do Sanktuarium w Czerwińsku
- ludzi chorych, z prośbą o uzdrowienie duszy
i ciała,
- w intencji rodzin, z prośbą o miłość, jedność
i pokój w rodzinie,
- w intencji Ojczyzny i świata, z prośbą
o miłosierdzie i pokój między narodami.

Uczestnikiem Wieczernika może być każdy wierny, kto:

- ma pragnienie żywej modlitwy we wspólnocie,
- szuka doświadczenia prawdziwej miłości i pokoju Bożego,
- chce wyrazić miłość ku Bogu poprzez ofiarowanie Mu siebie, swojego cierpienia i wynagradzanie za grzechy ludzkości popełniane w dzisiejszym świecie,
- gotów jest okazać miłość bliźniemu poprzez wyproszenie potrzebnych łask

Dodano:  28.02.2019 r.  
linia

Zmarł Ks. Henryk Boguszewski SDB - były proboszcz parafii w Czerwińsku nad Wisłą i ojciec duch. dekanatu wyszogrodzkiego

foto

23 lutego 2019 roku w Sokołowie Podlaskim po godzinie 19.00 odszedł do Pana ŚP. Ks. Henryk Boguszewski SDB – proboszcz parafii w Czerwińsku nad Wisłą w latach 1988 - 1990.

Msza Św. pogrzebowa odbędzie się w czwartek 28 lutego o godz. 11.00 w Sokołowie Podlaskim w kościele pw. św. Jana Bosko ul. Sadowa 2, 08-301 Sokołów Podlaski .

Polecajmy śp. Księdza Henryka Miłosierdziu Bożemu!

Miłosierny Boże, spraw, aby Twój sługa Ks. Henryk, którego w ziemskim życiu zaszczyciłeś świętym posłannictwem kapłaństwa, radował się wiecznie w niebieskiej chwale.
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym.
Amen.

Curriculum vitae Ks. BOGUSZEWSKI HENRYK SDB

Ks. BOGUSZEWSKI HENRYK, ur. 27.07.1946 r.

Miejsce urodzenia: Słupsk
Rodzice: Franciszek i Helena z d. Kucia
1960-61 Czerwińsk nad Wisłą – VIII klasa (Niższe Seminarium)
1961-62 Sokołów Podl. IX klasa (Niższe Seminarium)
1962-63 Czerwińsk nad Wisłą - Nowicjat
02.08.1963 I śluby - Czerwińsk n. Wisłą
1963-1964 Woźniaków – przygotowanie do eksternistycznych egzaminów z I i II klasy szkoły średniej i filozofia
1964-1966 Frombork – asystencja
1966 - IX do XII Czerwińsk – filozofia
1967 – 01 asystencja Łódź ul. Wodna
1967 - II do VII Piła – asystencja
1967-1969 Czerwińsk – filozofia
1969-1973 Ląd n. Wartą - teologia
26.07.1970 – Śluby wieczyste (Przyłęków)
19.06.1973 – Prezbiterat – Ląd n. Wartą
Miejsca pracy:
1973-1977 Szczecin - parafia M. B. Różańcowej– wikariusz parafii, katecheta, opiekun LSO
1977-1978 Lublin – Kurs Moderatorów Ruchu Światło-Życie u Sługi Bożego prof. Franciszka Blachnickiego. Teologia pastoralna na KUL-u
1978-1979 Łódź – Inspektorat – referent - Duszpasterstwo Młodzieży i Katechizacja
1979-1982 Olsztyn – ekonom, wikariusz, katecheta, opiekun LSO i Oazy
1982-1988 Płock – ekonom, wikariusz, opiekun LSO, katecheta
1988-1990 Czerwińsk n. Wisłą – proboszcz i ojciec duch. dekanatu Wyszogród
15.06.1990-97 Boruny (Białoruś) – proboszcz i dziekan – dekanat Oszmiana
1997-2000 Sankt Petersburg - dyrektor domu formacyjnego
2000-2006 Moskwa – Inspektor Okręgu Wschodniego
2006 – 2007 Rostów n. Donem – wikariusz parafii
2007-2012 Gatchina – dyrektor wspólnoty
31.08.2012 Moskwa - dyrektor wspólnoty
24.05.2017 Moskwa - pomoc w duszpasterstwie

Zmarł 23.02.2019 r. w Sokołowie Podlaskim

Dodano:  24.02.2019 r.  
linia

Zmarł Ks. Stanisław Szmidt SDB 1936 -2019 autor pieśni oazowej „BARKA” oraz pieśni ku czci Matki Bożej Czerwińskiej.

foto

+ Ks. Stanisław Szmidt SDB 1936 -2019

22 lutego 2019 r. odszedł do Pana ŚP. ksiądz Stanisław Szmidt – w 83 roku życia, 66 ślubów zakonnych i 56 roku kapłaństwa

Zmarł Ks. Stanisław Szmidt SDB 1936 -2019 autor pieśni oazowej „BARKA” oraz pieśni ku czci Matki Bożej Czerwińskiej.

ŚP. Ks. Stanisław Szmidt SDB często przybywał przed łaskami słynący wizerunek Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku polecając intencje modlitewne.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w środę, 27 lutego 2019 r., o godz. 12.00 w parafii pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Łodzi przy ul. Wodnej 34

Polecajmy ks. Stanisława Bożemu Miłosierdziu!


Ks. Stanisław jest znany w całej Polsce jako autor tekstów do wielu śpiewów. Ten najbardziej popularny to oczywiście Barka (Pan kiedyś stanął nad brzegiem). Inne: Usłysz Bożej Matki głos (muz. ks. Zbigniew Malinowski SDB), Serce wielkie nam daj i dziesiątki innych. Jest także autorem tekstów do nowenny do Bożego Narodzenia (muz. ks. Zbigniew Malinowski SDB). Ks. Szmidt napisał wiele książek o tematyce misyjnej i salezjańskiej. Do ostatnich chwil swojego ziemskiego życia był sługą słowa, ostatnio już mniej tego głoszonego i mówionego, ale cały czas słowa utrwalanego na papierze. Posiadał dar słowa niezwykle ekspresyjnego i poruszającego. Prowadził bardzo szeroką korespondencję mailową oraz listową w formie tradycyjnej. Znał języki klasyczne oraz nowożytne (niemiecki, włoski). Przez wiele lat podczas wakacji służył pomocą duszpasterską w Niemczech. Był niezwykle oddanym wychowawcą i wykładowcą w salezjańskich seminariach. Kochał misje, chociaż nigdy na nie nie wyjechał. Zbierał natomiast o nich informacje, organizował wystawy misyjne, wspierał duchowo misjonarzy, budził ducha misyjnego wśród młodych salezjanów, ale także wśród dzieci i młodzieży szkół salezjańskich, towarzyszył misjonarzom przez korespondencję. Ks. Stanisław Szmidt był człowiekiem miasta, w którym się urodził, Łodzi. Jej przedwojenna różnorodność i barwność niewątpliwie wpłynęła także na jego osobowość.

Pieśń do Matki Bożej Czerwińskiej, Zwycięskiej Matki Pocieszenia.

Czerwińska Pani, strojna koron blaskiem,
Pocieszenia Matko, uproś wszystkie łaski,

Czerwińska Pani, trzymasz Boga w dłoni,
Złącz miłością serca, ocal jedność rodzin,

Czerwińska Pani, Boża Matko święta,
Chroń przed straszną śmiercią, polskie niemowlęta.

Czerwińska Pani, osusz łzy i troski,
W serca polskich matek, promyk wlej radości.

Czerwińska Pani, tyś zdeptała węża,
Naucz mężnej wiary wszystkich polskich mężczyzn.

Czerwińska Pani, ty wypraszasz łaskę,
Otocz młode serca swej opieki płaszczem.

Czerwińska Pani, smutna matko ludzi,
Niech ci miłość nasza bólu cień rozchmurzy.

/Autor: Ks. Stanisław Szmidt SDB/



Curriculum vitae Ks. Stanisława Szmidta SDB :

ur. 23.02.1936 – Łódź

1952-1953 – Nowicjat: Czerwińsk nad Wisłą

02.08.1953 – Pierwsze śluby zakonne: Czerwińsk nad Wisłą

1953-1955 – Studia filozoficzne: Woźniaków

1955-1956 – Asystencja: Szczecin Wielgowo

1956-1957 – Asystencja: Sokołów Podlaski

1957-1958 – Asystencja: Główczyce

1958-1959 – Asystencja: Słupsk

1959-1963 – Studia teologiczne: Ląd nad Wartą

09.06.1963 – Święcenia kapłańskie: Ląd nad Wartą

1963-1964 – Główczyce: współpracownik w duszpasterstwie

1964-1969 – Lublin: student filologii klasycznej na KUL

1969-1972 – Czerwińsk nad Wisłą: kierownik studiów, wykładowca j. łacińskiego i greckiego w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Salezjańskiego (WSD TS)

1972-1979 – Ląd nad Watrą: wykładowca języków: łacińskiego, greckiego i niemieckiego w WSD TS

1979-1980 – Łódź, wspólnota św. Teresy: redaktor „Nostry” i kierownik Ośrodka Misyjnego

1980-1990 – Woźniaków: wykładowca języka łacińskiego i od 1983 r. kierownik studiów w WSD TS

1990-1992 – Woźniaków: dyrektor wspólnoty i wykładowca języka łacińskiego w WSD TS

1992-1993 – Łódź, wspólnota św. Teresy: współpracownik w duszpasterstwie i wykładowca języka łacińskiego w WSD TS w Łodzi

1993–2008 – Łódź (postnowicjat): wykładowca języka łacińskiego i nauczyciel śpiewu gregoriańskiego w WSD TS

2008–2009 – Łódź (studentat teologiczny): rezydent

2009–2019 – Łódź, wspólnota św. Barbary: spowiednik i współpracownik w duszpasterstwie


https://youtu.be/f_rsLuJvZjQ


https://youtu.be/1c5IiTVDT6k


"Barka" powstała w nocy


Rozmowa z ks. Stanisławem Szmidtem, salezjaninem, autorem polskiego tekstu "Barki".

Czy przypomina Ksiądz sobie czas, w którym powstała "Barka"?

W latach 70. ks. Stanisław Skopiak przywiózł z Włoch masę melodii. Polski tekst do "Barki", o ile pamiętam, mogłem napisać w roku 1974 bądź w 1975. Zawsze pisałem w nocy, bo w ciągu dnia miałem dużo lekcji w naszym seminarium w Lądzie n. Wartą. Pamiętam, że trochę nad tym tekstem się wściekałem, bo zwrotek było sporo, a ja hiszpańskiego nie znałem. Chwytałem jakieś pojedyncze słowa, których znaczenie wyprowadzałem z łaciny. Pamiętam, że byłem zły, bo czułem, że napisałem nie to, co powinienem napisać. Siedziałem do późna w nocy i pisałem. Po jakimś czasie przyjechałem na Wodną do Łodzi i usłyszałem ks. Ireneusza Chmielewskiego śpiewającego właśnie "Barkę". I to właśnie on, jako misjonarz i kaznodzieja, "rozwiózł" ją po Polsce, ucząc tej pieśni ludzi, zwłaszcza młodzież. A bardzo się zdziwiłem, kiedy usłyszałem ją w Gnieźnie w 1979 roku podczas pielgrzymki Ojca Świętego. Moje zdumienie było jeszcze większe, kiedy widziałem, że Ojciec Święty śpiewa ją z pamięci.

Co Ksiądz wtedy odczuwał?

Czułem się sympatycznie. Byłem zadowolony, że to, co się zrobiło, żyje i służy. Cieszyłem się, że to śpiewa Ojciec Święty, ten, którego bardzo kochałem i którego wszyscy kochamy.

A kiedy teraz słyszy Ksiądz Barkę, ma podobne odczucia jak wówczas?

Muszę powiedzieć, że z powodu "Barki" doznałem także sporo przykrości. Był czas, że się denerwowałem, kiedy ją słyszałem. Teraz już to minęło.

Czy Ksiądz spotkał osobiście Jana Pawła II?

Na audiencji osobistej nigdy nie byłem. Natomiast 6 lutego 1980 uczestniczyłem w audiencji ogólnej. Wtedy przebywałem w Rzymie na kursie formacji zakonnej i pod koniec kursu postanowiłem, że muszę mieć zdjęcie z Papieżem. Kilka dni przed powrotem do Polski poszedłem we środę na audiencję. Wyszedłem wiele godzin wcześniej, tak żeby zająć miejsce przy barierce. Wiedziałem, że fotograf papieski robi zdjęcia tylko wtedy, kiedy Ojciec Święty się zatrzymuje. Kiedy więc Jan Paweł II był ode mnie jakieś 3-4 kroki, powiedziałem po polsku: "Ojcze Święty, ja jestem autorem Barki". Zatrzymał się jak sparaliżowany, stanął przy mnie i mówi: "Ale pierwowzór był chyba południowoamerykański". Powiedziałem: "Tak, ale po polsku to ja to napisałem". Papież ucałował mnie w czoło. Wtedy zdjęć zrobiono mi rzeczywiście sporo.

Wróćmy do czasu powstania polskiego tekstu "Barki". Wtedy powstały i inne polskie teksty do owych przywożonych z Włoch śpiewów, jak chociażby "Serce wielkie nam daj".

Tak, było ich wtedy naprawdę dużo. Śpiewnik "Radośni przed Panem", który został wówczas przygotowany, zawiera jedynie jakąś jedną trzecią tego, co wtedy zrobiliśmy.

Skąd się wzięło zainteresowanie śpiewami z innych krajów? Czy stąd, że wówczas niewiele było w Polsce nowych śpiewów kościelnych?

Chyba tak. To były lata 70. Melodie włoskich i hiszpańskich śpiewów liturgicznych bardzo odbiegały od polskich. I nie chodzi tu o specyfikę kulturową, ale o - powiedziałbym - inną muzykę liturgiczną.

A czy napotykał Ksiądz na trudności w dopasowaniu polskiego tekstu do tych włoskich i hiszpańskich melodii?

Tak, pod niektóre melodie było bardzo trudno podłożyć słowa. Czasami musiałem się bardzo łamać, bo akcenty nie pasowały. To się jednak robiło z potrzeby chwili. Ja samych tekstów ani wcześniej, ani potem nie pisałem. Te które powstały były pisane, bo ktoś mnie o to prosił. Również w ten sposób powstał tekst do pieśni "Usłysz Bożej Matki głos". Ks. Zbigniew Malinowski przyniósł mi melodię, a ja dopiero do melodii dopisałem słowa.

Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Wojtek Kułak, Bosko.pl


Dodano:  24.02.2019 r.  
linia

MISTERIUM MĘKI PAŃSKIEJ CZERWIŃSK NAD WISŁĄ 2019 - NA NOWO OPOWIEDZIANE

foto

Zapraszamy serdecznie na Misterium Męki Pańskiej do Czerwińska nad Wisłą. Czerwińskie Misterium przez dziesięciolecia cieszyło się szerokim zainteresowaniem wiernych, którzy w Wielkim Poście przybywali do XII-wiecznej bazyliki, aby poprzez kontakt z tą formą sztuki sakralnej przygotować się do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
Na prośbę i sugestię widzów staramy się, aby co roku nieco modyfikować przebieg misterium. W tym roku zapraszamy na spektakl, który będzie próbą opowiedzenia misterium paschalnego za pomocą gestów i symboli, które pozwolą nam lepiej zrozumieć liturgię Wielkiego Tygodnia.

Wierzymy również, że przyjazd pielgrzymów na Misterium może być dobrą okazją do odprawienia krótkich, jednodniowych rekolekcji, na które złożą się: udział w Misterium, przystąpienie do sakramentu pojednania i pokuty oraz uczestnictwo w Eucharystii celebrowanej przed cudownym obrazem Pani Mazowsza.

W 2019 roku wystawianie Misterium rozpoczynamy w sobotę poprzedzającą drugą niedzielę Wielkiego Postu, tj. 16 marca. Organizacją Misterium zajmuje się Salezjański Ośrodek Młodzieżowo-Powołaniowy EMAUS.

REZERWACJA MIEJSC !

Ze względów organizacyjnych bardzo prosimy o jak najszybsze dokonywanie zgłoszeń i rezerwacji miejsc. Potwierdzeniem rezerwacji jest uiszczenie 50% przedpłaty w terminie minimum 12 dni przed datą spektaklu. Cena karty wstępu wynosi 25 zł. Dla organizatora grupy wstęp wolny. Wszelkie ofiary składane z okazji tego wydarzenia przeznaczone są na remont i renowację opactwa w Czerwińsku.

Z wyrazami szacunku
Salezjanie z Czerwińska nad Wisłą


Wszelkich informacji udziela oraz przyjmuje zgłoszenia:
Pani Katarzyna tel. kom. 604 099 576, e-mail: c.misterium@gmail.com
Informacje i zapisy: od poniedziałku do piątku w godz. 9.00–16.00

Adres korespondencyjny:
ul. Klasztorna 23, 09-150 Czerwińsk Nad Wisłą

Terminy spektakli:
16-17.03.2019, 23-24.03.2019, 30-31.03.2019, 6-7.04.2019, 13-14.04.2019

Godziny spektakli:
Sobota: 10.00, 13.00, 16.00
Niedziela: 11.00, 14.00

Eucharystia dla uczestniczących w Misterium:
Sobota: 12.00, 15.00
Niedziela: 13.00

Przedpłaty można dokonywać na konto bankowe.
W tytule należy wpisać: Przedpłata – Misterium
BGŻ BNP Paribas SA, nr rachunku bankowego: 87 1600 1462 1846 1832 2000 0007
Towarzystwo Salezjańskie – Inspektoria (Prowincja) św. Stanisława Kostki

www.misterium.bosko.pl

Ośrodek Młodzieżowo-Powołaniowy EMAUS
ul. Klasztorna 23, 09-150 Czerwińsk nad Wisłą
www.osrodekemaus.pl ; email: emaus@salezjanie.pl

Dodano:  15.02.2019 r.  
linia

Dzień Chorego w Sanktuarium Maryjnym w Czerwińsku nad Wisłą 2019

foto
























W poniedziałek 11 lutego 2019, we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes Kościół obchodzi Światowy Dzień Chorego. Jest to dzień skłaniający do szczególnej modlitwy i dostrzeżenie pośród nas obecności tych, którzy cierpią.
W tym dniu zapraszamy do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą na Msze św. o godz. 18.00 sprawowanej w intencji chorych.
Podczas tej Mszy Św. udzielany będzie Sakrament Namaszczenia Chorych. Serdecznie zapraszamy wszystkich parafian, a szczególnie chorych, samotnych, ludzi starszych i tych, którzy nimi się opiekują. Prosimy rodziny, sąsiadów o pomoc, w ułatwieniu chorym dotarcia do kościoła. O godz. 17.30 różaniec w intencji chorych.

„Maryjo, nasza Matko,
która w Chrystusie przygarniasz każdego z nas jako dziecko,
podtrzymuj ufne oczekiwanie naszych serc,
spiesz nam z pomocą w naszych chorobach i cierpieniach,
Prowadź nas do Chrystusa, Twojego Syna a naszego Brata,
i pomóż nam powierzyć się Ojcu, który dokonuje wielkich rzeczy”

Papież Franciszek

+++++++++++++++++++++++++++++++++++
SAKRAMENT CHORYCH W NASZEJ PARAFII
+++++++++++++++++++++++++++++++++++
Odwiedziny chorych w naszej parafii odbywają się każdego miesiąca. Ich termin przypada zwykle w I piątek miesiąca i jest podawany w ogłoszeniach parafialnych.
Zgłoszenia chorych, którzy chcieliby przystąpić do spowiedzi i Komunii świętej, czy też przyjąć sakrament chorych w pierwszy piątek można dokonywać w zakrystii, w kancelarii parafialnej, u Księdza Proboszcza, lub Księdza Wikariusza.
Sakrament Chorych, oraz spowiedź i Komunia święta udzielane są również przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy po wcześniejszym zgłoszeniu w zakrystii.
W nagłych przypadkach o posługę sakramentalną wobec chorych można prosić o każdej porze dnia i nocy.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

ORĘDZIE PAPIEŻA FRANCISZKA
NA XXVII ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO 2019 r.

“Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8)

Drodzy Bracia i Siostry,
„Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8). Są to słowa wypowiedziane przez Jezusa, gdy wysłał apostołów do szerzenia Ewangelii, aby Jego Królestwo było propagowane przez gesty bezinteresownej miłości.
Z okazji XXVII Światowego Dnia Chorego, który w sposób uroczysty będzie obchodzony w Kalkucie w Indiach dnia 11 lutego 2019 roku, Kościół – Matka wszystkich swoich dzieci, zwłaszcza słabych – pamięta, że gesty wielkodusznego daru, jak te Miłosiernego Samarytanina, są najbardziej wiarygodną drogą ewangelizacji. Opieka nad chorymi wymaga profesjonalizmu i czułości, bezinteresownych gestów, niezwłocznych i prostych, jak zwyczajny dotyk, poprzez które daje się odczuć drugiemu, że jest „ważny”.
Życie jest darem od Boga, jak napomina święty Paweł: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” (1 Kor 4,7). Egzystencja, właśnie dlatego, że jest darem, nie może być uważana za zwykłe posiadanie czy prywatną własność, zwłaszcza w obliczu zdobyczy medycyny i biotechnologii, które mogłyby doprowadzić człowieka do ulegnięcia pokusie manipulowania „drzewem życia” (por. Rdz 3,24).
W obliczu kultury odrzucenia i obojętności chciałbym stwierdzić, że dar powinien być uznany za paradygmat zdolny do przeciwstawienia się indywidualizmowi i współczesnemu rozdrobnieniu społecznemu, do poruszenia nowych więzi i różnych form współpracy ludzkiej między narodami i kulturami. Dialog, będący warunkiem daru, otwiera relacyjne przestrzenie ludzkiego wzrostu i rozwoju, zdolne przełamać skonsolidowane schematy sprawowania władzy w społeczeństwie. Darowanie nie utożsamia się z czynnością dawania, ponieważ może być ono tak nazwane tylko, jeśli daje się siebie samego. Nie może to być zredukowane do zwyczajnego przekazania jakiejś własności lub przedmiotu. Różni się ono od dawania właśnie dlatego, że zawiera dar z siebie i zakłada pragnienie utworzenia więzi. Dar jest więc wzajemnym uznaniem, które jest konieczną cechą więzi społecznej. W darze kryje się odbicie miłości Bożej, która osiąga punkt kulminacyjny we wcieleniu Jezusa i w wylaniu Ducha Świętego.
Każdy człowiek jest biedny, potrzebujący i ubogi. Kiedy rodzimy się, aby żyć, potrzebujemy opieki naszych rodziców. Stąd w żadnej fazie i na żadnym etapie życia nikt z nas nie jest w stanie całkowicie uwolnić się od potrzeby i pomocy innych, nie jest też nigdy w stanie przezwyciężyć granicy bezsilności przed kimś lub przed czymś. To jest ten stan, który charakteryzuje nasze bycie „stworzeniami”. Uczciwe uznanie tej prawdy zachęca nas do pozostawania pokornymi i do praktykowania z odwagą solidarności jako cnoty nieodzownej dla istnienia.
Ta świadomość przynagla nas do działania odpowiedzialnego i przemyślanego, mając na uwadze dobro, które jest jednocześnie osobiste i wspólne. Tylko kiedy człowiek pojmuje siebie nie jako zamknięty świat, ale jako kogoś ze swej natury związanego ze wszystkimi innymi – jako „bracia” – możliwa jest praktyka solidarności społecznej, oparta na dobru wspólnym. Nie wolno nam się bać uznać siebie za potrzebujących i niezdolnych zapewnić sobie wszystkiego, czego potrzebujemy, gdyż sami o własnych siłach nie jesteśmy w stanie pokonać wszystkich ograniczeń. Nie obawiajmy się tej prawdy, ponieważ sam Bóg w Jezusie pochylił się (por. Flp 2,8) i pochyla nad nami i naszym ubóstwem, aby nam pomóc i dać te dobra, których sami sobie nie jesteśmy w stanie zapewnić.
Na okoliczność uroczystej celebracji w Indiach chciałbym z radością i podziwem przypomnieć postać Świętej Matki Teresy z Kalkuty, wzorca miłości, która uwidoczniła miłość Boga wobec ubogich i chorych. Jak stwierdziłem w czasie jej kanonizacji, „Matka Teresa przez całe swoje życie była hojną szafarką Bożego miłosierdzia, gotową do służenia wszystkim przez przyjmowanie i obronę ludzkiego życia, tego nienarodzonego oraz tego opuszczonego i odrzuconego. (…) Pochylała się nad osobami wyczerpanymi, pozostawionymi śmierci na poboczach dróg, rozpoznając w nich godność daną im przez Boga; zabierała głos wobec możnych tej ziemi, aby uznali swoje winy wobec zbrodni (…) ubóstwa stworzonego przez nich samych. Miłosierdzie było dla niej ‘solą’, która nadaje smak każdemu jej działaniu i ‘światłem’ rozjaśniającym ciemności tych, którzy nie mieli już nawet łez, aby płakać nad swoim ubóstwem i cierpieniem. Jej misja na obrzeżach miast i na egzystencjalnych peryferiach pozostaje w naszych czasach wymownym świadectwem Bożej bliskości wobec najbiedniejszych z biednych” (Homilia, 4 września 2016).
Święta Matka Teresa pomaga nam zrozumieć, że jedynym kryterium działania musi być bezinteresowna miłość wobec wszystkich, bez względu na język, kulturę, grupę etniczną czy religię. Jej przykład nadal prowadzi nas do poszerzania horyzontów radości i nadziei dla ludzkości potrzebującej zrozumienia i czułości; zwłaszcza dla tych, którzy cierpią.
Ludzka wielkoduszność jest zaczynem działania wolontariuszy, którzy mają wielkie znaczenie w sektorze społeczno-medycznym i którzy w wymowny sposób żyją duchowością Miłosiernego Samarytanina. Dziękuję i wspieram wszystkie stowarzyszenia wolontariackie, które zajmują się transportem i ratowaniem pacjentów, które zapewniają dawstwo krwi, tkanek i organów. Szczególnym obszarem, w którym Wasza obecność wyraża optykę Kościoła, jest ochrona praw chorych, zwłaszcza tych cierpiących na choroby wymagające specjalnej opieki, nie zapominając także o wymiarze zwiększania świadomości i profilaktyki. Wasza służba wolontaryjna w strukturach sanitarnych i domowych ma ogromne znaczenie, począwszy od opieki zdrowotnej po wsparcie duchowe. Korzysta z niej wielu chorych, samotnych, ludzi w podeszłym wieku, słabych psychicznie i fizycznie. Zachęcam Was, abyście nadal byli znakiem obecności Kościoła w zsekularyzowanym świecie. Wolontariusz jest bezinteresownym przyjacielem, któremu można powierzyć myśli i emocje; poprzez słuchanie tworzy on warunki, w których chory, nie jest już biernym obiektem opieki, ale staje się aktywnym podmiotem i bohaterem wzajemnej relacji, zdolnym do odzyskania nadziei i lepiej przygotowanym do zaakceptowania leczenia. Wolontariat komunikuje wartości, zachowania i style życia, które w centrum mają pasję obdarowywania. W ten sposób realizuje się humanizacja opieki.
Postawa bezinteresowności powinna pobudzać przede wszystkim katolickie placówki opieki zdrowotnej, ponieważ to właśnie logika Ewangelii określa ich działanie, zarówno na obszarach najbardziej zaawansowanych, jak i w miejscach najtrudniejszych. Katolickie placówki są powołane, aby wyrażać istotę daru, darmowości i solidarności, w odpowiedzi na logikę zysku za wszelką cenę, logikę dawania, aby otrzymywać, logikę wyzysku nie zwracającego uwagi na ludzi.
Wzywam Was wszystkich, na różnych poziomach, do promowania kultury bezinteresowności i daru, niezbędnych do przezwyciężenia kultury zysku i odrzucenia. Katolickie instytucje opieki medycznej nie powinny wpadać w myślenie biznesowe, ale dbać o opiekę nad człowiekiem, bardziej niż o zysk. Wiemy, że zdrowie jest relacyjne, zależy od interakcji z innymi i potrzebuje zaufania, przyjaźni i solidarności. To jest dobro, którym można się cieszyć „w pełni” wyłącznie, gdy się nim dzieli. Wskaźnikiem zdrowia chrześcijanina jest radość z bezinteresownego daru.
Was wszystkich zawierzam Maryi, Uzdrowieniu chorych. Niech nam pomaga dzielić się darami otrzymanymi w duchu dialogu i wzajemnego przyjęcia, abyśmy żyli jak bracia i siostry, uważni na potrzeby jedni drugich, abyśmy wiedzieli, jak dawać z sercem hojnym i uczyli się radości z bezinteresownej służby. Z miłością zapewniam wszystkich o mojej bliskości w modlitwie i z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa.
Watykan, 25 listopada 2018
Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Papież Franciszek


MODLITWY W INTENCJI CHORYCH

Modlitwa o cud uzdrowienia z raka

Panie Jezu, stoję przed Tobą taki, jaki jestem. Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie. Proszę, przebacz mi. W Twoje imię przebaczam wszystkim, cokolwiek uczynili przeciwko mnie. Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł. Oddaję się Tobie, Panie Jezu, całkowicie, teraz i na wieki. Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię jako mojego Pana i Odkupiciela. Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij na ciele, duszy i umyśle. Przybądź Panie Jezu, osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją i napełnij swoim Duchem Świętym. Kocham Ciebie Panie Jezu. Dzięki Ci składam. Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu.
Maryjo, Matko moja, Królowo Pokoju. Święty Peregrynie, patronie chorych na raka, wszyscy Aniołowie i Święci, przyjdźcie mi z pomocą. Amen.

Modlitwa osoby chorej

Dobry Boże, proszę Cię, uzdrów mnie. Czuję się tak bardzo nieszczęśliwy i wydaje mi się, że tak będzie już zawsze. Kiedy cierpię, moja choroba mnie przytłacza i nie potrafię myśleć o niczym innym. Proszę Cię, połóż na mnie Twoje uzdrawiające dłonie i przynieś mi ulgę. Wierzę, że Ty masz moc, aby mnie uzdrowić, moc, którą tak wiele razy objawiałeś, gdy byłeś na ziemi. Wierzę, że pragniesz tylko tego, co jest najlepsze dla mnie, dlatego proszę Cię, udziel mi łask, których potrzebuję. Jeśli nie jest Twoją wolą, abym został teraz uzdrowiony, to proszę Cię, wesprzyj mnie w tym cierpieniu. Poślij Twego Ducha Świętego, aby mnie pocieszył i umocnił. Proszę Cię, błogosław szczególnie tym, którzy się mną opiekują. Ufam Tobie, ufam Twojej wielkiej miłości do mnie i powierzam się Twoim dłoniom. Amen.


Modlitwa o zdrowie przez wstawiennictwo Maryi

O, wielka Matko Boga! Ty, co jesteś uzdrowieniem chorych i Lekarką wszelkiej niemocy! Przybądź na ratunek słudze ciężką chorobą złożonemu, za którym gorące prośby do Twego serca zanosimy. O, Pocieszycielko strapionych! Ześlij promień nadziei rodzinie zatroskanej, choremu zaś daj upragnioną łaskę zdrowia, o ile to wyjdzie ku pożytkowi jego duszy. O, Wspomożenie Wiernych! Podźwignij rychło z łoża boleści tę ofiarę nawiedzenia Pańskiego, jeśli taka jest wola Boża, a wdzięcznym sercem opowiadać będziemy cuda Twej dobroci i wielbić Imię Twoje. Amen.

Modlitwa w ciężkiej chorobie do św. Judy Tadeusza

Święty Judo Tadeuszu, nie mam siły, aby modlić się jak należy. Nic nie jest w stanie przynieść mi ulgi. Moja odwaga gaśnie, niecierpliwość i samotność odbierają mi jasność umysłu i ufność serca. Uproś mi, święty Judo Tadeuszu, odwagę i zdanie się na wolę Boga, abym z wiarą i pokojem przyjął tę próbę z Jego ręki. A jeśli będzie to z korzyścią dla mojej duszy, daj mi odzyskać utracone zdrowie, abym mógł służyć innym. Amen.


Modlitwa w chorobie do św. Antoniego

Święty Antoni, za twoim wstawiennictwem wielu chorych będących w niebezpieczeństwie śmierci odzyskało zdrowie. Ja także zostałem dotknięty chorobą i spoczywam na łożu boleści. Przekonałem się, że ludzie nie są w stanie mi pomóc. Dlatego zwracam się do Ciebie, mój święty Patronie, byś błagał Boga o zdrowie dla mnie. Jeśli zaś jest wolą Bożą, abym w niej trwał, to chciej wyprosić mi cierpliwość i wytrwałość w moich cierpieniach, abym przez to stał się kiedyś uczestnikiem obietnicy, którą Jezus przyrzekł tym, którzy wytrwają aż do końca. Wszystkim zaś opiekującym się mną wyproś niegasnącą miłość, nagrodę za wszelkie dobro, które mi wyświadczyli, czego ja nie jestem w stanie wynagrodzić. Proszę Cię w imię Twej miłości, którą żywisz dla wszystkich chorych i cierpiących, wstawiaj się za mną u Ojca, którego razem z Synem i Duchem Świętym chwalisz i wysławiasz przez całe wieki. Amen.


Modlitwa o uzdrowienie za przyczyną św. Jana Pawła II

Boże, który jesteś Stwórcą człowieka oraz Panem życia i śmierci, bądź uwielbiony! Jeśli jest Twoją wolą, Panie, abym wyzdrowiał, proszę Cię za przyczyną św. Jana Pawła II o uzdrowienie mnie z tej choroby. Niech Duch Święty, którego otrzymałem w sakramencie chrztu i bierzmowania, pomoże mi przyjąć Twoją świętą wolę. Niech On mnie prowadzi; niech mnie obdarzy męstwem, abym potrafił przyjąć i dźwigać swój krzyż.
Uwielbiam Cię, Panie, za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś i ciągle obdarzasz. Chcę wykonać do końca zadanie, jakie mi zleciłeś. Przez zasługi Twojego Syna, który cierpiał na krzyżu, proszę Cię: obdarz mnie zdrowiem ciała i duszy. Amen.

Prośba o łaskę za wstawiennictwem św. Charbela

Boże Ojcze Przenajświętszy,
który tak ogromnie ukochałeś człowieka,
że zesłałeś swojego jedynego Syna dla jego zbawienia (Rz 8,32)
i który zesłałeś mu na zawsze swojego Ducha Świętego,
aby objawił mu to wszystko, co musi poznać,
by stać się Twoim przybranym synem
i aby uznał Jezusa za Twojego Jedynego Syna.
Błagam cię o spełnienie mojej prośby…
w imię miłości, którą ślubowałeś człowiekowi
i którą pragnę ofiarować Tobie
za wstawiennictwem Świętego Charbela,
którego miłość do Ciebie była niezmierzona.
Albowiem człowiek jest zaproszony, by żyć
jako stworzony na Twój obraz i Twoje podobieństwo (Rdz 1,27).
Jest on przeznaczony do tego, by być w Tobie i z Tobą (J 17,21),
by prosić w Twoje imię o wszystko, czego potrzebuje,
bo jedynie Ty jesteś zdolny do dania mu tego (J 16,23),
zwłaszcza jeśli błaga Cię przez wstawiennictwo
twojego ukochanego świętego Charbela. Amen.
 

Modlitwa do św. Rity w sprawach beznadziejnych

O, potężna i sławna Święta Rito, oto u twoich stóp nędzna dusza potrzebująca pomocy zwraca się do ciebie z nadzieją, że zostanie wysłuchana. Ponieważ jestem niegodny z tytułu niewierności mojej, nie śmiem spodziewać się, że moje prośby będą zdolne ubłagać Boga. Dlatego odczuwam potrzebę, aby mieć za sobą potężną orędowniczkę, więc ciebie wybieram sobie, Święta Rito, ponieważ ty właśnie jesteś niezrównaną świętą od spraw trudnych i beznadziejnych.
O, droga Święta, weź do serca moją sprawę, wstaw się do Boga, aby uprosić mi łaskę, której tak bardzo potrzebuję i o którą tak gorąco proszę (tutaj wyrazić łaskę, o którą się prosi). Nie pozwól mi odejść od Ciebie, nie będąc wysłuchanym. Jeżeli jest we mnie coś, co byłoby przeszkodą w otrzymaniu łaski, o którą proszę, pomóż mi usunąć tę przeszkodę: poprzyj moją prośbę swymi cennymi zasługami i przedstaw ją swemu niebieskiemu Oblubieńcowi, łącząc ją z twoją prośbą. W ten sposób moja prośba zostanie przedstawiona przez ciebie, wierną oblubienicę spośród najwierniejszych. Ty odczuwałaś boleść Jego męki, jak mógłby on odrzucić twą prośbę i nie wysłuchać jej?
Cała moja nadzieja jest więc w tobie i za twoim pośrednictwem czekam ze spokojnym sercem na spełnienie moich życzeń. O, droga Święta Rito, spraw, aby moja ufność i moja nadzieja nie zostały zawiedzione, aby moja prośba nie była odrzuconą. Uproś mi u Boga to, o co proszę, a postaram się, aby wszyscy poznali dobroć Twego serca i wielką potęgę Twego wstawiennictwa.
O, Najsłodsze Serce Jezusa, które zawsze okazywało się tak bardzo czułe na najmniejszą nędzę ludzkości, daj się wzruszyć moimi potrzebami i nie bacząc na moją słabość i niegodność, zechciej wyświadczyć mi łaskę, która tak leży mi na sercu i o którą prosi Cię dla mnie i ze mną Twoja wieczna oblubienica, święta Rita.
O, tak, za wierność, jaką święta Rita zawsze okazywała łasce Bożej, za wszystkie zalety, którymi uhonorowałeś jej duszę, za wszystko, co wycierpiała w swym życiu jako żona, matka i w ten sposób uczestniczyła w Twej bolesnej męce i wreszcie z tytułu nieograniczonej możliwości wstawiania się, przez co chciałeś wynagrodzić jej wierność, udziel mi Twej łaski, która jest mi tak bardzo potrzebna.
A Ty, Maryjo Dziewico, nasza najlepsza Matko Niebieska, która przechowujesz skarby Boże i rozdzielasz wszelkie łaski, poprzyj Twoim potężnym wstawiennictwem modły Twej wielkiej czcicielki świętej Rity, aby łaska, o którą proszę Boga, została mi udzielona. Amen.

Modlitwa o pomoc do św. Rity

Święta Rito, posłuszna córko swoim rodzicom, kochająca małżonko gwałtownego męża, cierpliwa matko dwojga trudnych dzieci, dobrotliwie wyrozumiała współsiostro w klasztornej wspólnocie, cudowna współtowarzyszko cierpień ukochanego Pana. Ty znasz ludzi oraz ich nędzę. Ty wiesz także o palących troskach mego niespokojnego serca. Bezgraniczna ufność w moc Twego orędownictwa prowadzi mnie do Ciebie. Pomogłaś niezliczonym ludziom. W rozpaczliwych i prawie beznadziejnych wypadkach byłaś ostatnią ucieczką dla proszących Cię z wiarą. Nie opuszczaj mnie także w mojej wielkiej potrzebie ..... (wymienić ją). Ty doświadczyłaś wielu cierpień i stałaś się godna nosić na swym czole ranę cierniowej korony. Dopomóż mi także iść moją drogą i nieść mój krzyż razem z Chrystusem, aby zaprowadził mnie do nieba. Amen.


Modlitwa o wyproszenie za przyczyną świętej Rity łaski w sytuacjach beznadziejnych

Boże, Ty w swej miłości i dobroci pozwalasz świętej Ricie wstawiać się za nami w najtrudniejszych sytuacjach naszego życia. Przed Tobą klękam, najlepszy Ojcze, będąc w takiej sytuacji i wraz ze świętą Ritą proszę o Twoją łaskę.
Święta Rito, w czasie ziemskiego życia poznałaś, co to cierpienie, trud i ciężar trosk. Wiesz, jak trudno jest nieść codzienny krzyż odpowiedzialności, obawy o najbliższych, niezrozumienia i samotności. Dlatego proś ze mną, święta Rito, o siłę w dźwiganiu mojego krzyża z Chrystusem. A jeśli taka jest wola Boża, wybłagaj mi łaskę, o którą dzisiaj szczególnie proszę, abym tobie dziękując i ciebie chwaląc, wraz z tobą wielbił nieskończone miłosierdzie Boga. Amen.


Nowenna dla chorych i źle się mających – Spotkanie z Jezusem uzdrawia


Wprowadzenie
„Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale Ci, którzy się źle mają” (Mt 9,12). Te słowa Jezusa znajdują potwierdzenie w całym Jego życiu, a zwłaszcza wtedy, kiedy spotykał chorych i ich uzdrawiał. W Ewangelii spotkanie Jezusa z chorym zawsze kończy się uzdrowieniem. Czyż to nie napełnia nadzieją i radością? Chory poszukuje rozwiązań, podejmuje wiele trudu, by odzyskać zdrowie. Pragnie odzyskać to, co utracił. Jezus rozumie te pragnienia i odpowiada. Odpowiada? – zapyta chory. – Zawsze odpowiada? – pyta, szukając potwierdzenia. Tak, zawsze. Zawsze przyjdzie odpowiedź. Jezus zawsze uzdrawia każdego, kto do Niego przychodzi z wiarą. Nie zawsze jednak jest to takie uzdrowienie, jakiego w danym momencie chory oczekuje... Ale zawsze to, co ofiarowuje Jezus, jest dla nas najlepsze.
Dziewięć spotkań Jezusa z chorymi: Uzdrowienie trędowatego; Uzdrowienie teściowej Szymona Piotra; Uzdrowienie kobiety cierpiącej na krwotok; Uzdrowienie niewidomego pod Jerychem; Uzdrowienie głuchoniemego; Uzdrowienie niewidomego; Uzdrowienie chromego nad sadzawką; Uzdrowienie paralityka; Uzdrowienie człowieka z uschłą ręką.
Także dzisiaj Jezus przychodzi do źle się mających, aby ich uzdrawiać. Jezus nigdy nie przechodzi obojętnie. Czego Jezus oczekuje od chorego? Oczekuje tylko od niego ufności.

KAŻDEGO DNIA NOWENNY

Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo,
że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego,
kto się do Ciebie ucieka,
Twej pomocy wzywa,
Ciebie o przyczynę prosi.
Tą ufnością ożywiony,
do Ciebie, o Panno nad pannami
i Matko, biegnę, do Ciebie przychodzę,
przed Tobą jako grzesznik płaczący staję.
O Matko Słowa,
racz nie gardzić słowami moimi,
ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj.
Amen.

SPOTKANIE PIERWSZE - pierwszy dzień nowenny
Uzdrowienie trędowatego
„Gdy przebywał w jednym z miast, zjawił się człowiek cały pokryty trądem. Gdy ujrzał Jezusa, upadł na twarz i prosił Go: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Jezus wyciągnął rękę i dotknął go, mówiąc: «Chcę, bądź oczyszczony». I natychmiast trąd z niego ustąpił”.
(Łk 5,12-16)
Człowiek, którego chore ciało czyni kimś odrzuconym i poniżonym, dostrzega Jezusa, pada na twarz i prosi: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Jeśli chcesz – jaka pokora i otwartość na wolę Boga, która jest samą miłością. Umęczony prosi i ufa w najlepsze rozwiązanie, które da Chrystus. Słyszy „chcę” – i trąd ustępuje. Jezus zawsze chce mnie usłyszeć, usłyszeć to, czego pragnę. „Jeśli chcesz”... Czy jestem gotowy tak powiedzieć Jezusowi? Co jest moim trądem? Czego chcę się pozbyć? Mojego grzechu, który mnie niszczy? Lęku przed porażką? Nałogu? Negatywnych emocji, nad którymi nie umiem zapanować? Upokarzającej choroby mojej lub bliskich, która mnie ogranicza i wyłącza z życia?
Boże, nie potrafię trwać w trudzie. Z powodu „trądu”, którego tak wiele w mojej duszy i moim ciele, przychodzę do Ciebie. Proszę, byś mnie oczyścił. Pomóż mi zaufać, że działasz w mym życiu i mnie uzdrawiasz.
O łaskę wiary, że dajesz mi zawsze to, co najlepsze, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo…


SPOTKANIE DRUGIE - drugi dzień nowenny
Uzdrowienie teściowej Szymona Piotra
„Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją, ująwszy za rękę, tak iż gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała”.
(Mk 1,29-31)
Zdrowi mówią Jezusowi o chorej leżącej w gorączce. Może z braku sił nie potrafiła wołać. Bliscy przyprowadzają Tego, który może ją uzdrowić. On dostrzega ją, podnosi za rękę, i choroba odchodzi. Kobieta milcząc, zaczyna służyć Jezusowi i tym, którzy Go przyprowadzili.
Leżę w „gorączce”. Dotyka mnie smutek, przygnębienie, ból, samotność – czy dostrzegam, że ktoś przyprowadza do mnie Jezusa? Boże, w doświadczeniu cierpienia często nie umiem prosić. Ktoś troszczy się o mnie. Otrzymuję tak wiele, mam kubek wody i talerz potrawy. Czy dostrzegam pomoc, dzięki której mija słabość?
O łaskę wdzięczności za tych, którzy przyprowadzają Ciebie do mojego domu, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE TRZECIE - trzeci dzień nowenny
Uzdrowienie kobiety cierpiącej na krwotok
„Gdy Jezus tam szedł, tłumy napierały na Niego. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi; całe swe mienie wydała na lekarzy, a żaden nie mógł jej uleczyć. Podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza, a natychmiast ustał jej upływ krwi. Lecz Jezus zapytał: «Kto się Mnie dotknął?» Wtedy kobieta widząc, że się nie ukryje, zbliżyła się drżąca i upadłszy przed Nim, opowiedziała wobec całego ludu, dlaczego się Go dotknęła i jak natychmiast została uleczona”.
(Łk 8,42b-48)
Kobieta dotyka Jezusa. Czyni to jakby ukradkiem. Wydała wszystko, co posiadała, by być wyleczona, ale nikt nie mógł jej pomóc. Jakby niegodna, a ufna, podchodzi z tyłu. Pytanie „Kto się mnie dotknął?” wypowiedziane przez Jezusa wydobywa ją z tłumu. Wiara, że tylko On może jej pomóc, sprawia, iż doświadcza cudu.
Od dawna szukam uzdrowienia. Gdzie szukam?
Boże, szukam w wielu miejscach i doświadczam rozczarowań, wydając majątek na odzyskanie zdrowia. Czy w niewłaściwych miejscach szukam? Cierpię, ale odkrywam,
że mogę Cię dotknąć. Jak to uczynić? Jakby ukradkiem, wędrując w procesji do Komunii
świętej, dotknąć i żyć napełnionym Twoją mocą.
O łaskę ufności, że dotykam Ciebie w Eucharystii i że w Tobie odnajduję wszystko, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE CZWARTE - czwarty dzień nowenny
Uzdrowienie niewidomego pod Jerychem
„Kiedy zbliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał, że tłum nadciąga, dowiadywał się, co się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał. Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał go: «Co chcesz, abym ci uczynił?». Odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał». Jezus mu odrzekł: «Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła»”.
(Łk 18,35-43)
Niewidomy, a zobaczył w Jezusie Zbawiciela. Wołał „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną”. Chcieli, aby zamilkł, „lecz on jeszcze głośniej wołał”. Był sam w swej ślepocie i swoim wołaniu. Natarczywie, wbrew innym, wołał o zmiłowanie, aż Jezus zatrzymał się i spełnił Jego prośbę. Wiara w Jezusa uzdrowiła niewidomego. Przejrzał i poszedł za Nim.
„Co chcesz, abym ci uczynił?”. To pytanie dzisiaj kieruje do mnie Jezus. Co Mu odpowiem?
Boże, wołam, bo żyć jak dotychczas nie chcę. Wołam, bo nic innego już nie potrafię. Panie, zatrzymaj się przy mnie. Pomóż odzyskać wzrok, bym w moim życiu widział Twoją miłość i nie zasłaniał przed nią mych oczu.
O łaskę wytrwania w wołaniu do Ciebie, nawet jeśli inni mnie do tego zniechęcają, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE PIĄTE - piąty dzień nowenny
Uzdrowienie głuchoniemego
„Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się! Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić”.
(Mk 7,31-35)
Głuchoniemy nie mówił i nie słyszał. Nie słyszał także Jezusa. Być może nie wiedział, kim jest Jezus, który dotykał jego chorych miejsc. Jezus rzekł do głuchoniemego „Otwórz się”. I na Jego głos otworzyły się jego bezużyteczne dotąd uszy, a język rozwiązał się, by prawidłowo mówić. Spotkanie z Jezusem zmieniło jego życie.
Głuchoniemy otworzył się na nieznany mu do tamtej pory świat. Może i ja jestem głuchy na to, co inni do mnie mówią i dlatego nie mogę się z nimi porozumieć? Często nie potrafię też wypowiedzieć tego, co czuję, co myślę, czego chcę...
Boże, każde spotkanie z Tobą ma moc przekroczyć moje ograniczenia. Często nie wiem, kiedy i jak do mnie przychodzisz. Po owocach mogę odkryć, że spotkałem Ciebie.
O łaskę otwarcia na uzdrowienie, bym w wydarzeniach życia słyszał Twoje słowa: „Otwórz się”, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE SZÓSTE - szósty dzień nowenny
Uzdrowienie niewidomego
„Przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: «Czy widzisz co?» A gdy przejrzał, powiedział: «Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa». Potem znowu położył ręce na jego oczy. I [tamten] przejrzał zupełnie, i został uzdrowiony”.
(Mk 8,22-26)
Przyprowadzili Mu niewidomego, a On ujął go za rękę. Dotknął oczu i zapytał „Czy widzisz?”. Szczerze wyznał, że nie widzi wszystkiego. Nie do końca został uzdrowiony, a przecież Jezus mógł przywrócić wzrok jednym dotknięciem. Dlaczego tego nie uczynił? On zna możliwości ludzkich oczu. Wie, że w drodze powracania do zdrowia człowiek potrzebuje czasu, potrzebuje dłuższej bliskości z Jezusem, by widzieć jasno i wyraźnie. Czy chcę być uzdrowiony ze swojej ślepoty? Czy zdaję się na prowadzenie Jezusa ku uzdrowieniu?
Boże, dostrzeżenie prawdziwego obrazu o mnie samym i otaczającej mnie rzeczywistości może mnie przerosnąć. Delikatnie dotykasz mych oczu. Pragniesz, bym w dialogu z Tobą był prawdziwy i szczęśliwy, bym dostrzegł coś, czego nie widziałem, a wtedy będę szczęśliwy.
O łaskę wdzięczności za doświadczenia, dzięki którym zmienia się moje życie, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE SIÓDME - siódmy dzień nowenny
Uzdrowienie chromego nad sadzawką
„W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana Betesda. (...) Anioł zstępował w stosownym czasie i poruszał wodę. A kto pierwszy wchodził po poruszeniu się wody, doznawał uzdrowienia. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź!». Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził”.
(J 5,1-15)
Sadzawka Betesda, wokół mnóstwo chorych... Pewien chromy pragnął być zdrowy, chciał wejść do poruszonej w sadzawce wody jako pierwszy, bo tylko wtedy mógł zostać uzdrowiony. Wiedział, gdzie jest miejsce uzdrowień. Czynił, co mógł, aby tam dotrzeć, ale nie był w stanie tego uczynić. Doświadczał jakby porażki w drodze do uzdrowienia. Otwarty na działanie łaski, nawet nie wiedząc o tym, słuchał słów Jezusa. Został uzdrowiony przez Niego przed wejściem do sadzawki w sposób nieoczekiwany.
Czy pragnę być uzdrowiony? Czy chcę spotkać się z Jezusem w doświadczeniu moich porażek?
Panie, Ty widzisz, że czynię wszystko co mogę, więcej już nie potrafię. Nie ma kto mi pomóc. Jestem bezradny. Dziękuję Ci, Boże, że dostrzegasz moje cierpienie i pragnienia. Proszę Cię, pochyl się nade mną w moim zmaganiu.
O łaskę uzdrowienia sytuacji, w której jestem i której nie potrafię zmienić, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE ÓSME - Uzdrowienie paralityka
„Wtem jacyś ludzie, niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób go przynieść, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On, widząc ich wiarę, rzekł: «Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy». (...) «Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu!». I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga. Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: «Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj»”.
(Łk 5,17-26)
Sparaliżowany nie był w stanie dotrzeć do Jezusa. Chory grzesznik leży na łożu. Inni uczynili wszystko, by znalazł się przed Jezusem. Wierzyli w Jego moc. Jezus, zadziwiony ich wiarą, odpuszcza paralitykowi grzechy. Na słowa Jezusa [ten] wstaje. Bierze swoje łoże i wraca do domu. Milczący i bierny świadek wydarzenia, który doświadczając przebaczenia, jest zdolny, by chodzić i wielbić Boga. „Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich i wielbili Boga”.
Czy chcę dostrzec, jaki grzech czyni mnie sparaliżowanym, że nie mogę poruszać się samodzielnie? Czy chcę, aby Jezus uwolnił mnie od mojego grzechu? Czy dostrzegam wokół siebie osoby chore i przyprowadzam je do Ciebie?
Panie, odpuszczenie przez Ciebie grzechów zmienia życie każdego człowieka. Każdy może zostawić swoje łoże i chodzić, czerpiąc siłę z przebaczenia, odnaleźć radość w wielbieniu Ciebie. Panie, pragnę, abyś uwolnił mnie od grzechów, co uzdolni mnie do radosnego oddania mego życia dla Ciebie i bliźnich.
O spotkanie ludzi, którzy swą wiarą przyniosą mnie do Ciebie, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE DZIEWIĄTE - Uzdrowienie człowieka z uschłą ręką
„Idąc stamtąd, wszedł do ich synagogi. A [był tam] człowiek, który miał uschłą rękę. Zapytali Go, by móc Go oskarżyć: «Czy wolno uzdrawiać w szabat?» Lecz On im odpowiedział: «Kto z was, jeśli ma jedną owcę i jeżeli mu ta w dół wpadnie w szabat, nie chwyci i nie wyciągnie jej? O ileż ważniejszy jest człowiek niż owca! ». Wtedy rzekł do owego człowieka: «Wyciągnij rękę!». Wyciągnął, i stała się znów tak zdrowa jak druga”.
(Mt 12,9-14)
Jezus spotyka się w synagodze z faryzeuszami, chce być pośród nich. Jest tam też człowiek z uschłą ręką. Ten milczy, ale musi wyciągnąć rękę, odsłonić chore miejsce przed Jezusem i innymi. Na pewno chce żyć jako zdrowy. Jezus, wypowiadając „Wyciągnij rękę”, mówi – ty jesteś najważniejszy. Jezus zawsze dostrzega chorego i jego biedę. Ktoś, kto cierpi, jest zawsze dla Niego najważniejszy.
Co we mnie usycha? Co oczekuje na dotknięcie Jezusa? Czy zdecyduję się odsłonić to, co we mnie chore, czego mogę się wstydzić?
Boże, w moim cierpieniu zawsze gotów jesteś zająć się mną. Zawsze chcesz działać w mym życiu, wydobywać mnie i przywracać zdrowie temu, co we mnie uschło.
O łaskę wdzięczności za sytuacje, które ujawniają chore we mnie miejsca, które Ty chcesz uzdrowić, proszę Cię, Panie. Amen.

Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...

„Nasza modlitwa, jeśli jest odważna, pozwala nam otrzymać to,
o co prosimy, ale najważniejszy jest Pan.
Przyjmując łaskę, rozpoznajmy Tego, który ją daje: Pana.
Rozpoznajmy Go, uwielbiajmy jak ci chorzy z Ewangelii,
którzy zostali uzdrowieni. Bo w tej łasce odnaleźliśmy Pana”.
Papież Franciszek

źródło: wduchuswietym.com/modlitwy-za-chorych/84-modlitwy/

Dodano:  09.02.2019 r.  
linia
[1] [2] [3][4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67]

Czytania na dziś



Czerwiec 2019
Pon Wto Śro Cz Pią Sob Nie
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Osób on line: 26
Jesteś 113576 naszym gościem.

© Copyright Salezjanie Czerwińsk 2013-2019
© pphem
ww