pl enua filmfilm film film
banner

Aktualności

Sakrament Bierzmowania w Sanktuarium Maryjnym w Czerwińsku

foto


25 marca 2014 roku w czasie Mszy Św. o godz. 17.00 Ks. Biskup Roman Marcinkowski - biskup pomocniczy diecezji płockiej - udzieli młodzieży Sakramentu Bierzmowania, nazywanego inaczej sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej.

+++++++++++++++++++++++++++++
Sakrament Bierzmowania udzielany jest młodzieży i dorosłym po przejściu przez katechezę przygotowującą.
Poniżej trochę informacji na temat bierzmowania:

Co to jest bierzmowanie?
Bierzmowanie jest to sakrament, w którym Duch Święty udziela się człowiekowi ochrzczonemu jako Dar.

Jak wygląda obrzęd bierzmowania?
Obrzęd bierzmowania składa się z trzech elementów:
- namaszczenie olejem Krzyżma na czole ochrzczonego
- nałożenie ręki biskupa na jego głowę,
- słów: „Przyjmij znamię daru Ducha Świętego”.

Kto może bierzmować?
W Kościele rzymskokatolickim zwyczajnym szafarzem bierzmowania jest biskup. W pewnych okolicznościach bierzmować może kapłan upoważniony do tego przez prawo kościelne.

Jakie są skutki bierzmowanie?
Skutki bierzmowania są następujące:
- udoskonala łaskę chrztu, - głębiej zakorzenia nas w synostwie Bożym,
- ściślej jednoczy nas z Chrystusem,
- pomnaża w nas dary Ducha Świętego,
- udoskonala naszą więź z Kościołem,
- umacnia do świadczenia o wierze chrześcijańskiej słowem i czynem

Dlaczego bierzmowanie przyjmuje się raz w życiu?
Bierzmowanie, podobnie jak chrzest, nie może być powtarzane ze względu na niezatarty charakter czyli znamię Chrystusa, które wyciska na duszy chrześcijanina.
++++++++
Obrzędy Sakramentu Bierzmowania
Obrzędy sakramentu bierzmowania zawsze oznaczały udzielanie się Ducha Świętego bierzmowanemu. Początkami obrzędy te sięgają czasów apostolskich. Apostołowie bowiem wkładali ręce na ochrzczonych i otrzymywali Ducha Świętego.

Pismo święte
Objawienie trzeciej Osoby Boskiej dokonało się w Nowym Testamencie. Czytamy, iż Duch Święty zstąpił na Chrystusa przy chrzcie w Jordanie. Tam Pan Jezus “w chwili, gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie” (Mk 1, 10). Duch Święty “spoczął na Nim” (J 1,32), “aby ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie… uciśnionych odsyłał wolnymi” (Iz 61, 1; Łk 4, 18). Chrystus napełniony Duchem Świętym, wypełnił do końca swoją misję zbawczą.
Chrystus udzielił Ducha Świętego swoim Apostołom i Kościołowi, aby kontynuował Jego dzieło zbawcze na ziemi poprzez wieki aż do końca świata. We Wieczerniku, Zbawiciel zapowiedział Apostołom: “Będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami byt na zawsze – Ducha Prawdy” (J 14, 16-17).
“A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (J 14, 26). On “w was będzie” (J 14,17) i “doprowadzi was do całej prawdy” (J 16, 13).
Obietnica Chrystusa zaczęła się spełniać w dniu Zielonych Świąt, kiedy to “wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym” (Dz 2,4) zostali “przyobleczeni mocą z wysoka” (Łk 24, 49) czyli mocą Ducha Świętego, aby mogli dawać świadectwo o Chrystusie i Jego zmartwychwstaniu “w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi” (Dz 1, 8).
Apostołowie udzielali Ducha Świętego tym, którzy uwierzyli w Chrystusa i przyjęli chrzest: “Kiedy Apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do niej Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy więc wkładali na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego” (Dz 8, 14-17). W Efezie zaś Paweł przemawiał “do ludu aby uwierzyli… w Jezusa… Gdy to usłyszeli, przyjęli chrzest w imię Pana Jezusa. A kiedy Paweł włożył na nich ręce, Duch Święty zstąpił na nich” (Dz 19, 4-6). Zdania te przedstawiają pierwotny sposób udzielania sakramentu bierzmowania. Wszystkim tym mianowicie, którzy pod wpływem nauczania apostolskiego uwierzyli w Chrystusa, udzielano najpierw chrztu, a następnie bierzmowano. Chrzest i bierzmowanie, to dwa odrębne sakramenty. Stanowią one dwa kolejne etapy wprowadzania ludzi w życie Kościoła.

Tradycja
Biblijny obrzęd sakramentu bierzmowania był zatem krótki. Składał się z modlitwy i włożenia rąk. Do tego istotnego obrzędu Tradycja w III wieku dodała: znak krzyża kreślony na czole (Tertulian t 220 r.; św. Cyprian t 258 r.) i namaszczenie olejem świętym (św. Hipolit Rzymski +235 r.).
Za wzorem Apostołów, w pierwotnym Kościele sakramentów chrztu i bierzmowania udzielano w czasie jednej akcji liturgicznej i nazywano je sakramentami wtajemniczenia chrześcijańskiego. Do wtajemniczenia należała także pierwsza Komunia św. W Tradycjach Apostolskich św. Hipolita Rzymskiego te trzy sakramenty stanowią jeszcze jedną całość. Czytamy tam, że bezpośrednio po chrzcie, nowo ochrzczeni ubierali białą szatę i biskup nakładał na nich ręce, odmawiając modlitwę i namaszczając czoła. Potem brali udział we Mszy św., podczas której przyjmowali pierwszą Komunię świętą. Między IV, a VI w. sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego zostały rozdzielone w czasie i udzielane niezależnie. Około X w. do bierzmowania dodano jeszcze specjalne błogosławieństwo końcowe. W tej formie obrzędy bierzmowania przetrwały do naszych czasów.

Symbolika
Nakładanie rąk na głowę jest gestem biblijnym (Rdz 48, 14; Kpł 9, 22; Lb 8,10; 27, 25…), który w liturgii należy do najstarszych obrzędów. W sakramencie bierzmowania włożenie ręki biskupa na głowę kandydata oznacza iż Duch Święty udziela mu się jako niewymowny Dar. W Dziejach Apostolskich czytamy, że Apostołowie wkładali ręce na ochrzczonych i otrzymywali Ducha Świętego (Dz 8, 15-17; 19, 5-6).
Krzyż jest świętym znakiem odkupienia (Kol l, 20) i wiary świętej (l Kor 1,17). Jest pieczęcią, którą nosi na sobie każdy, kto służy Bogu (Ap 7,4). Wśród symboli chrześcijańskich zajmuje naczelne miejsce. Kreślenie znaku krzyża na czole bierzmowanego oznacza, że ma on prawo i obowiązek wyznawania swojej wiary świętej, która jest jego chlubą i nie powinien się jej wstydzić lecz odważnie ją wyznawać i bronić jej. Naznaczenie krzyżem zobowiązuje bierzmowanego do pewnej dyscypliny osobistej, polegającej na prowadzeniu swojego życia zgodnie z wymogami Ewangelii.
Krzyżmo święte jest oliwą zmieszaną z balsamem i poświęconą uroczyście przez biskupa we Wielki Czwartek, podczas tzw. Mszy Krzyżma. Nazwa Krzyżmo wywodzi się z Imienia: Chrystus (Christus – Chrisma – Krzyżmo) Symbolizuje Chrystusa, w którym człowieczeństwo złączone jest z Bóstwem.
Namaszczenie świętym olejem symbolizuje upodobnienie bierzmowanego do Chrystusa. Podobieństwo to jest niezniszczalne i nosi nazwę znamienia Pańskiego lub pieczęci. Sprawcą tego podobieństwa i zjednoczenia z Chrystusem jest Duch Święty. Stąd bierzmowany przez to święte namaszczenie ma pełne prawo do nazwy “chrześcijanin” czyli należący do Chrystusa i Jego Kościoła.
Oliwa w zastosowaniu liturgicznym symbolizuje Ducha Świętego, który jest źródłem darów nadprzyrodzonych. On przy chrzcie w Jordanie zstąpił na Jezusa i uczynił Go Chrystusem, to znaczy Namaszczonym czyli Mesjaszem. Namaszczenie bierzmowanego oznacza umocnienie chrzestnych więzi z Chrystusem.
Balsam uzyskuje się z pewnego gatunku tropikalnego rododendronu przez nacięcie skóry. W takim sposobie uzyskiwania balsamu św. Ambroży dostrzega obraz łask wypływających z przebitego boku Chrystusa. Oprócz właściwości leczniczych, balsam posiada bardzo miły zapach. Przy poświęcaniu Krzyżma miesza się balsam z oliwą, by symbolizował ludzi, którzy udoskonaleni w sakramencie bierzmowania roztaczają w swoim środowisku miły aromat cnót chrześcijańskich. Św. Paweł mówi, aby bierzmowani chrześcijanie byli “miłą Bogu wonnością Chrystusa” (2 Kor 2, 15).
Właściwe znaczenie obrzędu poznajemy ze słów towarzyszących. Nałożenie rąk ma miejsce w obrzędach chrztu, bierzmowania, święceń, przy błogosławieństwach itp. Ze słów wiadomo dopiero o jakie nałożenie rąk chodzi. W sakramencie bierzmowania nałożenie rąk biskupa oznacza i sprawia udzielenie się Ducha Świętego dla uświęcenia człowieka i umocnienia na drodze zdobywania świętości i w służbie Bożej.

Dar zadaniem
Każdy dar jest równocześnie zadaniem. Otrzymana godność, przywilej, wyróżnienie czy odznaczenie, zawsze wiążą się z zadaniem, z którego trzeba się wywiązać. Zobowiązują człowieka do pokazania, iż godność otrzymana nie jest pomyłką.
Sakrament bierzmowania również jest zadaniem. Udzielenie się Ducha Świętego, udoskonalenie podobieństwa do Chrystusa Kapłana, Proroka i Króla zobowiązuje do dziękczynienia i do kroczenia drogą zbawienia. Na wyniesienie trzeba po prostu odpowiedzieć pobożnym życiem, apostolstwem, służeniem bliźnim i udziałem w liturgii dla uświęcenia i wspólnego wielbienia Boga. We Wstępie do Obrzędów bierzmowania czytamy na ten temat: “Namaszczenie krzyżmem i słowa, jakie mu towarzyszą, wyrażają skutki daru Ducha Świętego. Przez namaszczenie wonnym olejem ręką biskupa ochrzczony otrzymuje niezniszczalny charakter, znamię Pańskie, razem z darem Ducha Świętego, który doskonalej upodabnia do Chrystusa i udziela mu łaski rozszerzania wśród ludzi dobrej woni” (nr 9).

Modlitwa o siedem darów Ducha Świętego
Duchu Przenajświętszy, Pocieszycielu, uświęcający dusze nasze, racz mi udzielić daru mądrości, abym poznał i umiłował prawdę wiekuistą i nigdy dóbr tego świata nie przedkładał nad dobro wieczne. Daj mi dar rozumu, abym poznał prawdy objawione na ile dozwala nieudolność ludzka. Daj mi dar umiejętności, abym się przekonał o nicości swojej i wszelkich rzeczy stworzonych. Żebym wszystko odnosił do Boga według uczuć Serca Jezusowego, a gardził marnościami tego świata. Daj mi dar rady , abym ostrożnie postępował wśród niebezpieczeństw życia doczesnego i spełniał wolę Bożą. Daj mi dar mocy , abym przezwyciężał pokusy nieprzyjaciela i znosił prześladowania, na które mógłbym być wystawiony. Daj mi dar pobożności, abym się rozmiłował w rozmyślaniu, w modlitwie i w tym wszystkim, co się do służby Bożej odnosi. Daj mi dar bojaźni Bożej , abym pilnie unikał wszystkiego, co by Cię obrazić mogło, abym się bał grzechu bardziej niż śmierci, a to jedynie dla miłości Twojej. Do tych wszystkich darów, o Duchu Święty, dodaj mi dar pokuty , abym grzechy swoje opłakiwał, i ducha umartwienia, abym zadość uczynił Boskiej sprawiedliwości. Napełnij Duchu Święty, serce moje Boską miłością i łaską wytrwania, abym żył po chrześcijańsku i umarł śmiercią świątobliwą. Amen.

/Za: kielce.opoka.org.pl/

Dodano:  15.03.2014 r.  
linia

Odpust parafialny – tytuł kościoła Zwiastowania NMP - 25 marca

foto


W dniu 25 marca 2014 r. /wtorek/ zapraszamy wszystkich Parafian i Pielgrzymów do wspólnotowego przeżywania odpustu parafialnego w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku n. Wisłą.
Rozkład Mszy Św. : 7.00, 8.10, 10.00, 12.15, 17.00 /sakrament bierzmowania/


++++++++++++++++++
25 marca
Zwiastowanie Pańskie


Uroczystość Zwiastowanie NMP przypomina nam o tym wielkim zdarzeniu, od którego rozpoczęła się nowa era w dziejach ludzkości. Archanioł Gabriel przyszedł do Maryi, niewiasty z Nazaretu, by zwiastować Jej, że to na Niej spełnią się obietnice proroków, a Jej Syn, którego pocznie w cudowny i dziewiczy sposób za sprawą Ducha Świętego, będzie Synem samego Boga. Fakt, że uroczystość ta przypada często w trakcie Wielkiego Postu uzmysławia nam, że tajemnica Wcielenia jest nierozerwalnie związana z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Uroczystość Zwiastowania zaczął najpierw wprowadzać Kościół Wschodni już od wieku V. Na Zachodzie przyjęło się to święto od czasów papieża św. Grzegorza Wielkiego (+ 604). Najstarszym świadectwem tego święta na Wschodzie jest homilia Abrahama z Efezu, wygłoszona najprawdopodobniej w Konstantynopolu między 530 a 550 r. Święto w Konstantynopolu potwierdzone jest w VI w., w Antiochii pod koniec VI w., w Jerozolimie w I połowie VII w. Na Zachodzie natomiast potwierdzenie znajdujemy w VII w. (Rzym i Hiszpania). W swoich początkach uroczystość ta miała wysoką rangę, gdyż była uważana za święto Pańskie. Akcentowano nie tyle moment zwiastowania, co wcielenia się Chrystusa Pana, czyli pierwszy akt Jego przyjścia na ziemię i rozpoczęcia dzieła naszego zbawienia. Tak jest i dotąd. Z czasem lud nadał temu świętu charakter maryjny, pierwszą osobą czyniąc Maryję jako "błogosławioną między niewiastami", wybraną w planach Boga na Matkę Zbawiciela rodzaju ludzkiego. Liber Pontificalis papieża św. Sergiusza I (687-701) poleca, aby w święto Zwiastowania, podobnie jak w święto Ofiarowania Pana Jezusa, Narodzenia i Zaśnięcia Maryi wychodziła procesja z litanią z kościoła św. Hadriana do bazyliki Matki Bożej Większej. O święcie Zwiastowania wspominają synody w Toledo (656) i w Trullo (692). We Francji na ten dzień była przeznaczona osobna, bardzo piękna procesja.
Wiadomo także, że już w IV wieku w Nazarecie powstała bazylika Zwiastowania. Wystawił ją bogacz żydowski, Józef z Tyberiady, który przeszedł na chrześcijaństwo. Wybudował on kościół na miejscu, gdzie według podania miał stać domek Świętej Rodziny. W roku 570 nawiedza tę bazylikę i opisuje pielgrzym, Antoni z Piacenzy. Przetrwała ona do wieku XI. Krzyżowcy na jej miejscu wystawili o wiele większą i bardziej okazałą. Ta z kolei przetrwała aż do roku 1955, kiedy to franciszkanie wystawili nową, obecnie istniejącą świątynię. W odległości ok. 200 metrów od niej znajduje się kościół św. Józefa. W wieku VI stał na tym miejscu kościół Matki Bożej Karmiącej. W pobliżu niego znajduje się także synagoga, zbudowana na miejscu tej, w której Chrystus często przebywał i nauczał. Pamiątką najpewniejszą z czasów Maryi jest jej studnia, jedyna zresztą w Nazarecie. Na tym miejscu stał kiedyś kościół poświęcony świętemu archaniołowi Gabrielowi.

Nie mamy także pewności, dlaczego na obchód tajemnicy Zwiastowania wybrano właśnie dzisiejszy dzień. Najczęściej podaje się wyjaśnienie wiążące 25 marca z dniem, w którym celebrujemy Narodzenie Pańskie - 25 grudnia, a zatem datami, które dzieli dokładnie 9 miesięcy. Współcześni badacze genezy święta Zwiastowania wykluczają jednak ten element. Chrześcijanie pierwszych wieków przywiązywali wielką wagę do ostatnich dni marca i początku kwietnia. Związane to było z datą 14 Nizan w Starym Testamencie - ze świętem Paschy. Prawdopodobnie dlatego właśnie w ostatnich dniach marca wspominano moment Zwiastowania - początku Życia, które przez mękę, śmierć i z martwych powstanie odnowiło wszechświat.
Powszechnie posługujemy się dwiema modlitwami, które upamiętniają moment Zwiastowania. Są to "Zdrowaś Maryjo" i "Anioł Pański".

/ za ILG/
++++++++++++++++++++++++++
Modlitwa Anioł Pański - Angelus


V. Angelus Domini nuntiavit Mariae.
R. Et concepit de Spiritu Sancto.
Ave, Maria, gratia plena...

V. Ecce ancilla Domini,
R. Fiat mihi secundum verbum tuum.
Ave, Maria, gratia plena...

V. Et Verbum caro factum est,
R. Et habitavit in nobis.
Ave, Maria, gratia plena...

V. Ora pro nobis, sancta Dei Genetrix,
R. Ut digni efficiamur promissionibus Christi.

V. Oremus. Gratiam tuam, quaesumus, Domine, mentibus nostris infunde; ut qui, Angelo nuntiante, Christi Filii tui incarnationem cognovimus, per passionem eius et crucem ad resurrectionis gloriam perducamur. Per eundem Christum Dominum nostrum.
R. Amen.

+++++++++++++++++++++++++++++
Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi.
I poczęła z Ducha Świętego.
Zdrowaś Maryjo...

Oto ja Służebnica Pańska.
Niech mi się stanie według słowa twego.
Zdrowaś Maryjo...

A Słowo Ciałem się stało.
I mieszkało między nami.
Zdrowaś Maryjo...

Módl się za nami święta Boża Rodzicielko, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się. Łaskę Twoją prosimy Cię Panie racz wlać w serca nasze, abyśmy, którzy przez Zwiastowanie anielskie, Wcielenie Chrystusa Syna Twojego poznali przez mękę Jego i krzyż do chwały zmartwychwstania zostali doprowadzeni. Przez Chrystusa Pana naszego.
Amen.

Dodano:  15.03.2014 r.  
linia

Uroczystości pogrzebowe ŚP. + Ks. Józefa Wittbrodta SDB

foto



Dnia 8 marca 2014 r. ODSZEDŁ DO PANA ŚP. ks. Józef WITTBRODT – Salezjanin w 79 ROKU ŻYCIA, 62 ŚLUBÓW ZAKONNYCH i 53 ROKU KAPŁAŃSTWA.
Uroczystości pogrzebowe odbędą się w środę, 12 marca 2014 r. o godz. 12.00 w Sanktuarium Maryjnym w Czerwińsku nad Wisłą. Polecajmy ks. Józefa Bożemu Miłosierdziu. Requiescat in Pace !

+++++++++++++++++++++++++++++++++
Curriculum Vita ŚP+ Ks. Józefa Wittbrodta SDB:
+++++++++++++++++++++++++++++++++
ur. 27.02.1935 – Rumi
1951-1952 - Nowicjat: Czerwińsk nad Wisłą
02.08.1952 - Pierwsze śluby zakonne: Czerwińsk nad Wisłą
1952-1954 - Studia filozoficzne: Ląd nad Wartą
1954-1957 - Asystencja: Sokołów Podlaski
1957-1961 - Studia teologiczne: Ląd nad Wartą
04.06.1961 - Święcenia kapłańskie: Ląd nad Wartą
06 – 11. 1961 - Ląd nad Wartą: katecheta
1961-1963 - Szczecin-Gumieńce: współpracownik w duszpasterstwie
1963-1964 - Kobylnica Słupska: współpracownik w duszpasterstwie
1964-1970 - Połczyn Zdrój: współpracownik w duszpasterstwie
1970-1975 - Różanystok: wikariusz parafialny; od 1973 wikariusz dyrektora
1975-1976 - Lipki Wielkie: administrator parafii
1976-1978 - Słupsk: katecheta
1978-1982 - Sępopol: wikariusz parafialny
1982-1984 - Łódź – św. Barbara: wikariusz parafialny i wikariusz dyrektora
1984-1987 - Olsztyn: wikariusz parafialny
1987-1990 - Warszawa – Bazylika: sekretarz inspektorialny
1990-2005 - Untrasried (Niemcy): administrator parafii
2005-2007 - Kissing (Niemcy): współpracownik w duszpasterstwie
2007 - Czerwińsk nad Wisłą: spowiednik

Za zmarłego kapłana:
Módlmy się. Miłosierny Boże, spraw, aby Twój sługa, kapłan Józef., którego w ziemskim życiu zaszczyciłeś świętym posłannictwem, * radował się wiecznie w niebieskiej chwale. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Dodano:  11.03.2014 r.  
linia

Nabożeństwa wielkopostne w sanktuarium czerwińskim

foto


Nabożeństwa pasyjne w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia: Droga Krzyżowa w piątek po Mszy św. o godz. 8.00. oraz o godz. 17.30. Droga Krzyżowa ulicami Czerwińska odbędzie się w piątek przed Niedzielą Palmową 11 kwietnia po Mszy Św. o godz. 18.00
Gorzkie Żale przed wystawionym Jezusem Eucharystycznym w niedzielę po Mszy św. o godz. 10.00.
Rekolekcje wielkopostne w naszym Sanktuarium od 23 – 26 marca wygłosi Ks. Dionizy Mróz SDB ze Zgierza.
Serdecznie zapraszamy do Wspólnej modlitwy!

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA NA WIELKI POST 2014 ROKU

Stał się ubogim, aby wzbogacić nas swoim ubóstwem (por. 2 Kor 8,9)

Drodzy Bracia i Siostry!

W czasie Wielkiego Postu chcę podzielić się z wami kilkoma refleksjami, które mogą wam być pomocne na drodze nawrócenia osobistego i wspólnotowego. Punktem wyjścia niech będą słowa św. Pawła: "Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogatym, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić" (2Kor 8,9). Apostoł zwraca się do chrześcijan Koryntu, zachęca ich, aby szczodrze dopomogli wiernym w Jerozolimie, którzy są w potrzebie. Co mówią nam, współczesnym chrześcijanom, te słowa św. Pawła? Co znaczy dla nas dzisiaj wezwanie do ubóstwa, do życia ubogiego w rozumieniu ewangelicznym?

1. Łaska Chrystusa

Słowa te mówią nam przede wszystkim, jaki jest styl Bożego działania. Bóg nie objawia się pod postaciami światowej potęgi i bogactwa, ale słabości i ubóstwa: "będąc bogatym, dla was stał się ubogim...". Chrystus, odwieczny Syn Boży, mocą i chwałą równy Ojcu, stał się ubogi; wszedł między nas, stał się bliski każdemu z nas; obnażył się, "ogołocił", aby stać się we wszystkim podobny do nas (por. Flp 2,7; Hbr 4,15). Wcielenie Boże to wielka tajemnica! Ale źródłem tego wszystkiego jest Boża miłość, miłość, która jest łaską, ofiarnością, pragnieniem bliskości, i która nie waha się poświęcić i złożyć w darze samej siebie dla dobra umiłowanych stworzeń. Kochać znaczy dzielić we wszystkim los istoty kochanej. Miłość czyni podobnym, ustanawia równość, obala mury i usuwa dystans. To właśnie Bóg uczynił dla nas. Jezus przecież "ludzkimi rękami wykonywał pracę, ludzkim umysłem myślał, ludzką wolą działał, ludzkim sercem kochał. Zrodzony z Maryi Dziewicy stał się prawdziwie jednym z nas, podobny do nas we wszystkim z wyjątkiem grzechu" (Sobór Wat. II, Konst. duszpast. Gaudium et spes, 22).

Jezus stał się ubogi nie dla ubóstwa samego w sobie, ale - jak pisze św. Paweł - po to, "aby was ubóstwem swoim ubogacić". To nie jest gra słów czy tylko efektowna figura retoryczna! Przeciwnie, to synteza Bożej logiki, logiki miłości, logiki Wcielenia i Krzyża. Bóg nie chciał, by zbawienie spadło na nas z wysoka, niczym jałmużna udzielona przez litościwego filantropa, który dzieli się czymś, co mu zbywa. Nie taka jest miłość Chrystusa! Kiedy Jezus zanurza się w wodach Jordanu i przyjmuje chrzest z rąk Jana Chrzciciela, nie dlatego to czyni, że potrzebuje pokuty czy nawrócenia; czyni to, aby stanąć pośród ludzi potrzebujących przebaczenia, pośród nas grzeszników, i wziąć na swoje barki brzemię naszych grzechów. Taką wybrał drogę, aby nas pocieszyć, zbawić, uwolnić od naszej nędzy. Zastanawiają nas słowa Apostoła, że zostaliśmy wyzwoleni nie przez bogactwo Chrystusa, ale przez Jego ubóstwo. A przecież św. Paweł dobrze zna "niezgłębione bogactwo Chrystusa" (Ef 3,8), "dziedzica wszystkich rzeczy" (por. Hbr 1,2).

Czym zatem jest ubóstwo, którym Jezus nas wyzwala i ubogaca? Jest nim właśnie sposób, w jaki Jezus nas kocha, w jaki staje się naszym bliźnim, niczym Dobry Samarytanin, który pochyla się nad półżywym człowiekiem, porzuconym na skraju drogi (por. Łk 10,25 nn). Tym, co daje nam prawdziwą wolność, prawdziwe zbawienie i prawdziwe szczęście, jest Jego miłość współczująca, tkliwa i współuczestnicząca. Chrystus ubogaca nas swoim ubóstwem przez to, że staje się ciałem, bierze na siebie nasze słabości, nasze grzechy, udzielając nam nieskończonego miłosierdzia Bożego. Ubóstwo Chrystusa jest Jego największym bogactwem: Jezus jest bogaty swoim bezgranicznym zaufaniem do Boga Ojca, swoim bezustannym zawierzeniem Ojcu, bo zawsze szuka tylko Jego woli i Jego chwały. Jest bogaty niczym dziecko, które czuje się kochane, samo kocha swoich rodziców i ani na chwilę nie wątpi w ich miłość i czułość. Bogactwo Jezusa polega na tym, że jest Synem. Jedyna w swoim rodzaju więź z Ojcem to najwyższy przywilej tego ubogiego Mesjasza. Jezus wzywa nas, byśmy wzięli na siebie Jego "słodkie jarzmo", to znaczy byśmy wzbogacili się Jego "bogatym ubóstwem" albo "ubogim bogactwem", byśmy wraz z Nim mieli udział w Jego Duchu synowskim i braterskim, stali się synami w Synu, braćmi w pierworodnym Bracie (por. Rz 8,29).

Znane jest powiedzenie, że jedyny prawdziwy smutek to nie być świętym (L. Bloy); moglibyśmy też powiedzieć, że istnieje jedna tylko prawdziwa nędza: nie żyć jak synowie Boga i bracia Chrystusa.

2. Nasze świadectwo

Moglibyśmy pomyśleć, że taka "droga" ubóstwa była odpowiednia dla Jezusa, my natomiast, którzy przychodzimy po Nim, możemy zbawić świat odpowiednimi środkami ludzkimi. Tak nie jest. W każdym czasie i miejscu Bóg nadal zbawia ludzi i świat poprzez ubóstwo Chrystusa, bo On staje się ubogi w sakramentach, w Słowie i w swoim Kościele, który jest ludem ubogich. Bogactwo Boga nie może się udzielać poprzez nasze bogactwo, ale zawsze i wyłącznie poprzez nasze ubóstwo, osobiste i wspólnotowe, czerpiące moc z Ducha Chrystusa.

Na wzór naszego Nauczyciela jesteśmy jako chrześcijanie powołani do tego, aby dostrzegać różne rodzaje nędzy trapiącej naszych braci, dotykać ich dłonią, brać je na swoje barki i starać się je łagodzić przez konkretne działania. Nędza to nie to samo co ubóstwo; nędza to ubóstwo bez wiary w przyszłość, bez solidarności, bez nadziei. Możemy wyróżnić trzy typy nędzy. Są to: nędza materialna, nędza moralna i nędza duchowa. Nędza materialna to ta, którą potocznie nazywa się biedą, i która dotyka osoby żyjące w warunkach niegodnych ludzkich istot, pozbawione podstawowych praw i dóbr pierwszej potrzeby, takich jak żywność, woda, higiena, praca, szanse na rozwój i postęp kulturowy. W obliczu takiej nędzy Kościół spieszy ze swoją posługą, ze swoją diakonią, by zaspokajać potrzeby i leczyć rany oszpecające oblicze ludzkości. W ubogich i w ostatnich widzimy bowiem oblicze Chrystusa; miłując ubogich i pomagając im, miłujemy Chrystusa i Jemu służymy. Nasze działanie zmierza także do tego, aby na świecie przestano deptać ludzką godność, by zaniechano dyskryminacji i nadużyć, które w wielu przypadkach leżą u źródeł nędzy. Kiedy władza, luksus i pieniądz urastają do rangi idoli, stawia się je ponad nakazem sprawiedliwego podziału zasobów. Trzeba zatem, aby ludzkie sumienia nawróciły się na drogę sprawiedliwości, równości, powściągliwości i dzielenia się dobrami.

Nie mniej niepokojąca jest nędza moralna, która czyni człowieka niewolnikiem nałogu i grzechu. Ileż rodzin żyje w udręce, bo niektórzy ich członkowie - często młodzi - popadli w niewolę alkoholu, narkotyków, hazardu czy pornografii! Iluż ludzi zagubiło sens życia, pozbawionych zostało perspektyw na przyszłość, utraciło nadzieję! I iluż ludzi zostało wepchniętych w taką nędzę przez niesprawiedliwość społeczną, przez brak pracy, odbierający godność, jaką cieszy się żywiciel rodziny, przez brak równości w zakresie prawa do wykształcenia i do ochrony zdrowia. Takie przypadki nędzy moralnej można słusznie nazwać zaczątkiem samobójstwa. Ta postać nędzy, prowadząca także do ruiny ekonomicznej, wiąże się zawsze z nędzą duchową, która nas dotyka, gdy oddalamy się od Boga i odrzucamy Jego miłość. Jeśli sądzimy, że nie potrzebujemy Boga, który w Chrystusie wyciąga do nas rękę, bo wydaje się nam, że jesteśmy samowystarczalni, wchodzimy na drogę wiodącą do klęski. Tylko Bóg prawdziwie zbawia i wyzwala.

Ewangelia to prawdziwe lekarstwo na nędzę duchową: zadaniem chrześcijanina jest głosić we wszystkich środowiskach wyzwalające orędzie o tym, że popełnione zło może zostać wybaczone, że Bóg jest większy od naszego grzechu i kocha nas za darmo i zawsze, że zostaliśmy stworzeni dla komunii i dla życia wiecznego. Bóg wzywa nas, byśmy byli radosnymi głosicielami tej nowiny o miłosierdziu i nadziei! Dobrze jest zaznać radości, jaką daje głoszenie tej dobrej nowiny, dzielenie się skarbem, który został nam powierzony, aby pocieszać strapione serca i dać nadzieję wielu braciom i siostrom pogrążonym w mroku. Trzeba iść śladem Jezusa, który wychodził naprzeciw ubogim i grzesznikom niczym pasterz szukający zaginionej owcy, wychodził do nich przepełniony miłością. Zjednoczeni z Nim, możemy odważnie otwierać nowe drogi ewangelizacji i poprawy ludzkiej kondycji.

Drodzy bracia i siostry, niech w tym czasie Wielkiego Postu cały Kościół będzie gotów nieść wszystkim, którzy żyją w nędzy materialnej, moralnej i duchowej, gorliwe świadectwo o orędziu Ewangelii, którego istotą jest miłość Ojca miłosiernego, gotowego przygarnąć w Chrystusie każdego człowieka. Będziemy do tego zdolni w takiej mierze, w jakiej upodobnimy się do Chrystusa, który stał się ubogi i ubogacił nas swoim ubóstwem. Wielki Post to czas ogołocenia: dobrze nam zrobi, jeśli się zastanowimy, czego możemy się pozbawić, aby pomóc innym i wzbogacić ich naszym ubóstwem. Nie zapominajmy, że prawdziwe ubóstwo boli: ogołocenie byłoby bezwartościowe, gdyby nie miało wymiaru pokutnego. Budzi moją nieufność jałmużna, która nie boli.

Duch Święty, dzięki któremu jesteśmy "jakby ubodzy, a jednak wzbogacający wielu, jako ci, którzy nic nie mają, a posiadają wszystko" (2 Kor 6,10), niech utwierdza nas w tych postanowieniach, niech umacnia w nas wrażliwość na ludzką nędzę i poczucie odpowiedzialności, abyśmy stawali się miłosierni i spełniali czyny miłosierdzia. W tej intencji będę się modlił, aby każdy wierzący i każda społeczność kościelna mogli owocnie przeżyć czas Wielkiego Postu, proszę was też o modlitwę za mnie. Niech Chrystus wam błogosławi, a Matka Boża ma was w swojej opiece.

Watykan, 26 grudnia 2013, w święto św. Szczepana, diakona i pierwszego męczennika.

FRANCISCUS

Dodano:  01.03.2014 r.  
linia

Wieczernik Modlitwy w Czerwińsku n. Wisłą

foto



1 marca 2014 r. - tak jak w każdą pierwszą sobotę miesiąca w godzinach od 10:30 - do 15:30 serdecznie zapraszamy na spotkanie modlitewne do Sanktuarium Maryjnego w Czerwińsku na „ Wieczernik Modlitwy”. Jest to nabożeństwo w intencji przybywających pielgrzymów.



PROGRAM WIECZERNIKA :
Program spotkania:
10.30 - Różaniec i Adoracja Najświętszego Sakramentu
12.00 - Msza św. w intencji Pielgrzymów
13.30 - Przerwa na posiłek
14.30 - Modlitwa pod Krzyżem i Koronka do Bożego Miłosierdzia
15.30 - Błogosławieństwo

O WIECZERNIKACH

Prowadzone są w duchu:
- uwielbienia Boga bogatego w miłosierdzie,
- wynagradzania Bogu za wszelkie zło popełniane na świecie.

W intencjach:
- pielgrzymów przybywających do Sanktuarium w Czerwińsku
- ludzi chorych, z prośbą o uzdrowienie duszy
i ciała,
- w intencji rodzin, z prośbą o miłość, jedność
i pokój w rodzinie,
- w intencji Ojczyzny i świata, z prośbą
o miłosierdzie i pokój między narodami.


Uczestnikiem Wieczernika może być każdy wierny, kto:
- ma pragnienie żywej modlitwy we wspólnocie,
- szuka doświadczenia prawdziwej miłości i pokoju Bożego,
- chce wyrazić miłość ku Bogu poprzez ofiarowanie Mu siebie, swojego cierpienia i wynagradzanie za grzechy ludzkości popełniane w dzisiejszym świecie,
- gotów jest okazać miłość bliźniemu poprzez wyproszenie potrzebnych łask.

Dodano:  23.02.2014 r.  
linia

Dzień modlitwy i postu w intencji Ukrainy - Czerwińsk n. Wisłą

foto



W piątek 28 lutego br. w całej Polsce będzie obchodzony Dzień Modlitwy i Postu w intencji Ukrainy. Prezydium Episkopatu zaapelowało, aby we wszystkich kościołach podczas Mszy świętych modlono się w intencji pokojowego rozwiązania tego dramatycznego konfliktu. Odpowiadając na ten apel w Sanktuarium Maryjnym w Czerwińsku nad Wisłą będziemy podczas nabożeństwa o godz. 17.30 zanosić modlitwy w tej intencji. Również Msza Św. o godz. 18.00 będzie sprawowana z formularza mszalnego „ O zachowanie pokoju i sprawiedliwości” Zachęcamy do wspólnej modlitwy.

++++++++++++++++++++++++++++++
Warszawa, 20 lutego 2014 roku

Dzień modlitwy i postu w intencji Ukrainy

Umiłowani w Panu Bracia i Siostry!

Wydarzenia na Ukrainie, których jesteśmy świadkami, są dla nas wezwaniem do modlitewnej solidarności w intencji pokojowego rozwiązania tego dramatycznego konfliktu. Dlatego zwracamy się z prośbą do wszystkich wiernych Kościoła Katolickiego w Polsce, aby najbliższy piątek 28 lutego br., stał się dla nas dniem modlitwy i postu w intencji Ukrainy. Prosimy kapłanów i wszystkich wiernych, aby tę intencję włączyli w swą modlitwę, zwłaszcza w modlitwę powszechną, zanoszoną do Boga w czasie sprawowanych w tym dniu Mszy Świętych. Ufając, że ludzie dobrej woli wciąż znajdują się po obu stronach konfliktu, do Was, Bracia i Siostry, kierujemy apel o gesty solidarności i wsparcie dla narodu ukraińskiego w tym szczególnie trudnym dla niego czasie. Naszą braterską pamięcią obejmujemy wszystkie ofiary bratobójczego konfliktu, a rodzinom poległych wyrażamy słowa serdecznego współczucia i modlitewnej pamięci.

Prezydium Konferencji Episkopatu Polski


+++++++++++++++++++++++++++++++++

Podczas modlitwy „Anioł Pański” Ojciec Święty Franciszek nie zapomniał o Ukrainie i tych wszystkich, którzy stracili tam życie w walce o lepsze jutro. Po odmówieniu po łacinie modlitwy i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa, Papież powiedział:
„Jestem blisko Ukrainy i modlę się, szczególnie za tych, którzy stracili życie w tych dniach i za ich rodziny. Mam nadzieję, że rozwinie się konstruktywny dialog między instytucjami państwowymi a społeczeństwem obywatelskim, i unikając uciekania się do działań naznaczonych przemocą, w sercu każdego zwycięży pokój i poszukiwanie dobra wspólnego!”

Dodano:  22.02.2014 r.  
linia

Msze Święte w intencji naszej Ojczyzny Polski - każdego 16 dnia mies.

foto




























Serdecznie zapraszamy do sanktuarium maryjnego w Czerwińsku n. Wisłą każdego 16 dnia miesiąca,/ w dni powszednie o godzinie 18.00, a gdy wypadnie w niedzielę o godzinie 11.30/ na Msze Św. w intencji naszej Ojczyzny.
Błogosławiony Jan Paweł II w czasie Mszy Św. odprawionej na Błoniach w Krakowie 10 czerwca 1979 wołał: „Proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię "Polska", raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością - taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym, - abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili, - abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
Proszę was o to przez pamięć i przez potężne wstawiennictwo Bogarodzicy z Jasnej Góry i wszystkich Jej sanktuariów na ziemi polskiej”.


++++++++++++++++
Jan Paweł II o Polsce
++++++++++++++++

CZŁOWIEK SUMIENIA

Polska wola dzisiaj nade wszystko o ludzi sumienia!

Być człowiekiem sumienia, to znaczy przede wszystkim w każdej sytuacji swojego sumienia słuchać i jego głosu w sobie nie zagłuszać, choć jest on nieraz trudny i wymagający; to znaczy angażować się w dobro i pomnażać je w sobie i wokół siebie, a także nie godzić się nigdy na zło, w myśl słów św. Pawła: "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!" (Rz 12, 21).

Być człowiekiem sumienia to znaczy wymagać od siebie, podnosić się z własnych upadków, ciągle na nowo się nawracać. Być człowiekiem sumienia, to znaczy angażować się w budowanie królestwa Bożego: królestwa prawdy i życia, sprawiedliwości, miłości i pokoju, w naszych rodzinach, w społecznościach, w których żyjemy, i w całej Ojczyźnie; to znaczy także podejmować odważnie odpowiedzialność za sprawy publiczne: troszczyć się o dobro wspólne i nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej solidarności: "Jeden drugiego brzemiona noście" (Ga 6, 2).

Bracia i siostry, Czas próby polskich sumień trwa! Musicie być mocni w wierze! Dzisiaj, kiedy zmagacie się o przyszły kształt życia społecznego i państwowego, pamiętajcie, iż zależy on przede wszystkim od tego, jaki będzie człowiek - jakie będzie jego sumienie. (Skoczów, 22 maja 1995 r.)

NASZE WESTERPLATTE

Każdy z Was, młodzi Przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować. Wreszcie, jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych.

Biskup Kozal, męczennik z Dachau, powiedział: "Od przegranej orężnej... bardziej przeraża upadek ducha u ludzi. Wątpiący staje się mimo woli sojusznikiem wroga". (Westerplatte, 12 czerwca 1987 r.)

WSPÓŁPRACA Z BOGIEM

Nie dajcie się zwodzić wizji szybkiego zysku kosztem innych. Strzeżcie się wszelkich pokus wyzysku. W przeciwnym razie każde dzielenie Eucharystycznego Chleba stanie się dla was wyrzutem i oskarżeniem. Tych zaś, którzy podejmują jakikolwiek rodzaj pracy, zachęcam: spełniajcie ją odpowiedzialnie i solidnie. Podejmujcie obowiązki z duchu współpracy z Bogiem w dziele stwarzania świata. (Legnica, 2 czerwca 1997 r.)

SZUKANIE PRAWDY

Wolność publicznego wyrażania swoich poglądów jest wielkim dobrem społecznym, ale nie zapewnia ona wolności słowa. Niewiele daje wolność mówienia, jeśli słowo wypowiadane nie jest wolne. Jeśli jest spętane egocentryzmem, kłamstwem, podstępem, może nawet nienawiścią lub pogardą dla innych - dla tych na przykład, którzy różnią się narodowością, religią albo poglądami. Niewielki więc będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i bronić swoje - może właśnie błędne - stanowisko.

Słowa mogą czasem wyrażać prawdę w sposób dla niej samej poniżający. Może się zdarzyć, ze człowiek mówi jakąś prawdę po to, żeby uzasadnić kłamstwo. Wielki zamęt wprowadza człowiek w nasz ludzki świat, jeśli prawdę próbuje oddać na służbę kłamstwa. Wielu ludziom trudniej wtedy rozpoznać, że ten świat jest Boży. Prawda zostaje poniżona także wówczas, gdy nie ma miłości do niej samej i do człowieka. (Olsztyn, 6 czerwca 1991 r.)

TO JEST MOJA MATKA, TA OJCZYZNA

Moja pielgrzymka do Ojczyzny - czwarta z kolei - idzie po śladach Dekalogu. I oto rozważanie Bożych słów, stanowiących nienaruszalny ład ludzkiej moralności, prowadzi nas na każdym etapie do głębszego zrozumienia tajemnicy Jezusa Chrystusa - czyli istotnej rzeczywistości chrześcijaństwa, naszej wiary i życia z wiary, czyli naszej moralności. Chciałbym tu zapytać tych wszystkich, którzy za tę moralność małżeńską, rodzinną mają odpowiedzialność, tych wszystkich: czy wolno lekkomyślnie narażać polskie rodziny na dalsze zniszczenie? Nie można tutaj mówić o wolności człowieka, bo to jest wolność, która zniewala. Tak, trzeba wychowania do wolności, trzeba dojrzałej wolności. Tylko na takiej może się opierać społeczeństwo, naród, wszystkie dziedziny jego życia, ale nie można stwarzać fikcji wolności, która rzekomo człowieka wyzwala, a właściwie go zniewala i znieprawia. Z tego trzeba zrobić rachunek sumienia u progu III Rzeczypospolitej!
"Oto matka moja i moi bracia". Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć! Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Zbyt długo niszczono! Trzeba intensywnie odbudowywać! Nie można dalej lekkomyślnie niszczyć! (Kielce, lotnisko w Masłowie, 3 czerwca 1991 r.)

WŁADZA POLITYCZNA SŁUŻBĄ

Pamięć o moralnych przesłaniach "Solidarności", a także o naszych, jakże często tragicznych doświadczeniach historycznych, winna dziś oddziaływać w większym stopniu na jakość polskiego życia zbiorowego, na styl uprawiania polityki czy jakiejkolwiek działalności publicznej, zwłaszcza takiej, która jest sprawowana na mocy społecznego wyboru i zaufania.

Służba narodowi musi być zawsze ukierunkowana na dobro wspólne, które zabezpiecza dobro każdego obywatela. Sobór Watykański II wypowiada się na ten temat bardzo jasno: "Wspólnota polityczna istnieje (...) dla dobra wspólnego, w którym znajduje ona pełne uzasadnienie i sens i z którego bierze swoje pierwotne i sobie właściwe prawo. Dobro zaś wspólne obejmuje sumę tych warunków życia społecznego, dzięki którym jednostki, rodziny i zrzeszenia mogą pełniej i łatwiej osiągnąć swoją własną doskonałość. (...) Porządek zatem społeczny i jego rozwój winien być nastawiony nieustannie na dobro osób, ponieważ od ich porządku winien być uzależniony porządek rzeczy, a nie na odwrót. (...) Porządek ów stale trzeba rozwijać, opierać na prawdzie, budować w sprawiedliwości, ożywiać miłością; w wolności zaś powinno się odnajdywać coraz pełniej ludzką równowagę" - to są cytaty z Gaudium et spes, konstytucji Vaticanum II (n. 74. 26).

W polskiej tradycji nie brakuje wzorców życia poświęconego całkowicie dobru wspólnemu naszego narodu. Te przykłady odwagi i pokory, wierności ideałom i poświęcenia wyzwalały najpiękniejsze uczucia i postawy u wielu Polaków, którzy bezinteresownie i z poświęceniem ratowali Ojczyznę, gdy była ona poddawana najcięższym próbom.

Jest oczywiste, że troska o dobro wspólne winna być realizowana przez wszystkich obywateli i winna się przejawiać we wszystkich sektorach życia społecznego. W szczególny jednak sposób ta troska o dobro wspólne jest wymagana w dziedzinie polityki. Mam tu na myśli tych, którzy oddają się całkowicie działalności politycznej, jak i poszczególnych obywateli. Wykonywanie władzy politycznej, czy to we wspólnocie, czy to w instytucjach reprezentujących państwo, powinno być ofiarną służbą człowiekowi i społeczeństwu, nie zaś szukaniem własnych czy grupowych korzyści z pominięciem dobra wspólnego całego narodu. (Przemówienie w polskim parlamencie 11 czerwca 1999 r.)

Mówiąc Ojczyzna...

"Wyraz „ojczyzna” łączy się z pojęciem i rzeczywistością ojca. Ojczyzna to jest poniekąd to samo co ojcowizna, czyli zasób dóbr, które otrzymaliśmy w dziedzictwie po ojcach. To znaczące, że wielokrotnie mówi się też: „ojczyzna-matka”. Wiemy z własnego doświadczenia, w jakim stopniu przekaz dziedzictwa duchowego dokonuje się za pośrednictwem matek. Ojczyzna więc to jest dziedzictwo, a równocześnie jest to wynikający z tego dziedzictwa stan posiadania - w tym również ziemi, terytorium, ale jeszcze bardziej wartości i treści duchowych, jakie składają się na kulturę danego narodu."

Pamięć i tożsamość

+++++++++++++++++++
Władysław Bełza
Modlitwa za Ojczyznę

"W imię Ojca, - w imię Syna,
I świętego Ducha",
Polska modli się dziecina,
A Pan Bóg ją słucha.
W oczach dziecka dwie łzy duże,
Wiara w każdem słowie:
"Ojcze! - błaga - cos jest w górze,
"Daj Ojczyźnie zdrowie!
"Pobłogosław dłońmi Swemi,
"Mą ojczystą strzechę;
"A mnie dozwól dla mej ziemi,
"Uróść na pociechę!"
Tak schylone nad posłaniem,,
Dziecię z Bogiem gwarzy;
A Bóg słucha z pobłażaniem,
Na ojcowskiej twarzy.
Słucha... zważa każde słowo...
Zadumał się... myśli:
I nad dziecka jasną głową,
Znak zbawienia kreśli.




Dodano:  15.02.2014 r.  
linia
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41][42] [43] [44] [45] [46] [47] [48]

Czytania na dziś



Grudzień 2017
Pon Wto Śro Cz Pią Sob Nie
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Osób on line: 7
Jesteś 68898 naszym gościem.

© Copyright Salezjanie Czerwińsk 2013-2017
© pphem
ww