pl enua pomnik historii
filmfilmpiszą o nas film
banner

Aktualności

foto

Drodzy Parafianie, Pielgrzymi, Sympatycy naszego Maryjnego Sanktuarium
i Salezjańskiego Dzieła!

Chrystus Zmartwychwstał. Prawdziwe zmartwychwstał!
Niech pokój i radość płynące z życia nowego, jakie ofiaruje nam chwalebnie Zmartwychwstały Chrystus, opromienia każdy kolejny dzień drogi, która wiedzie ku Miłości.
Z darem modlitwy Salezjanie z Czerwińskiego Wzgórza.


SEKWENCJA WIELKANOCNA


Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary
Składają jej wierni uwielbień swych dary.

Odkupił swe owce Baranek bez skazy,
Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.

Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,
Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.

Mario, ty powiedz, coś w drodze widziała?
Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.

Żywego już Pana widziałam, grób pusty,
I świadków anielskich, i odzież, i chusty.

Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja,
A miejscem spotkania będzie Galilea.

Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy,
O Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.


Litania do Chrystusa Zmartwychwstałego

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Jezu Chryste Zmartwychwstały, zmiłuj się nad nami.
Chryste Zmartwychwstały, który własną mocą powstałeś z grobu,
Chryste Zmartwychwstały, który zaraz po swoim Zmartwychwstaniu ukazałeś się swej Matce,
Chryste Zmartwychwstały, który w poranek wielkanocny wyszedłeś na spotkanie zatroskanych niewiast,
Chryste Zmartwychwstały, który przyniosłeś strwożonym uczniom prawdziwy pokój,
Chryste Zmartwychwstały, który od samego Zmartwychwstania posyłasz nam Ducha Świętego,
Chryste Zmartwychwstały, który w dniu swego Zmartwychwstania obdarzyłeś świat władzą odpuszczania grzechów,
Chryste Zmartwychwstały, który pokazując swe chwalebne rany przywróciłeś wiarę uczniowi,
Chryste Zmartwychwstały, który w drodze do Emaus rozpaliłeś serca strapionych uczniów,
Chryste Zmartwychwstały, który nad Jeziorem Galilejskim nakarmiłeś głodnych,
Chryste Zmartwychwstały, który poleciłeś głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu,
Chryste Zmartwychwstały, który radowałeś się z potrójnego zapewnienia swego ucznia o miłości,
Chryste Zmartwychwstały, który Piotra ustanowiłeś głową Kościoła,
Chryste Zmartwychwstały, który zasiadłeś po prawicy mocy Bożej, by wstawiać się za nami,
Chryste Zmartwychwstały, który zawsze pozostajesz z nami w Eucharystii,
Chryste Zmartwychwstały, który pozwalasz nam dźwigać się z grzechów naszych,
Chryste Zmartwychwstały, który przez krzyż i cierpienie prowadzisz nas także do chwały zmartwychwstania,
Chryste Zmartwychwstały, Panie i Boże nasz,
Zwycięzco śmierci, piekła i szatana,
Drogo, Prawdo i Życie nasze,
Źródło naszej wiary,
Jedyna Nadziejo nasza,
Pokoju, Radości i Wszystko nasze,
Pełnio miłości Bożej ku nam,
Miłosierdzie Boże bez granic,
Życie i Zmartwychwstanie nasze,
Królu nieba i ziemi,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
Jezu Chryste Zmartwychwstały.
Doprowadź nas do zmartwychwstania.


Módlmy się: Panie Jezu, który w Tajemnicy Paschalnej chciałeś być naszym Życiem, Drogą i Prawdą, spraw łaskawie, abyśmy pod kierownictwem Ducha Świętego zawsze wiernie Ci służyli i Tobie się podobali. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen


Zmartwychwstanie to wydarzenie miłości!


Życie pierwszych chrześcijan ukazuje nam, jak wiara w zmartwychwstałego Pana może przemienić różniących się od siebie ludzi we wspólnotę.

Wspólnota chrześcijańska jest nie tylko owocem Zmartwychwstania. Jej posłannictwem jest przyjęcie i ukazanie światu nowego życia, które Zmartwychwstały oferuje ludzkości i całemu stworzeniu. Mamy nadzieję, że widząc nasze życie wspólnotowe, ludzie poznają, że przyczyną, dla której jesteśmy razem, jest sam Jezus.

Czy w wierze, którą próbujemy żyć na co dzień, rzeczywiście dostrzec można zmartwychwstałego Jezusa? Co sprawia, że wierzymy w Zmartwychwstałego i że się z Nim spotykamy? Jakie czynniki wpływają na naszą wiarę w Jezusa? Dwudziesty rozdział Ewangelii świętego Jana wymienia szereg czynników kształtujących wiarę w Jezusa Chrystusa, który zmartwychwstał. Wiele z tych czynników można wyrazić przy pomocy metafory widzenia i oglądania.

Kto widział Pana? W jaki sposób widziano Zmartwychwstałego? Czy ktoś z nas widział kiedyś Pana? W naszym języku potocznym słowa oznaczające widzenie, wiarę i rozumienie są ze sobą powiązane. Często, chcąc powiedzieć, że ktoś coś zrozumiał, mówimy: "Zobaczył wreszcie, że jest tak a tak". Mając na myśli rozumienie, mówimy metaforycznie o widzeniu. W Skrzypku na dachu Tewje, mleczarz, pyta swoją żonę Golde: "Czy mnie kochasz?", a ona odpowiada: "Po tylu latach gotowania, prania... ty mnie jeszcze pytasz? Czy nie widzisz?". Być może powinniśmy spytać siebie: "Czy zobaczyłem Pana? Czy ludzie widzą, że Pan rzeczywiście we mnie zmartwychwstał?".

W Ewangelii według świętego Jana uczeń, którego Jezus kochał, zobaczył pusty grób i płótna, i uwierzył. Piotr zobaczył to samo, lecz Jan nie mówi nam, czy uwierzył. W relacji Jana Piotr, który miał odgrywać kluczową rolę we wspólnocie pierwszych chrześcijan, nie był pierwszym uczniem, który uwierzył w Zmartwychwstanie. Ewangelista znał kogoś, kogo nazywał "umiłowanym uczniem", kogoś, kto uwierzył jeszcze zanim ujrzał Zmartwychwstałego. "Widział", pojął, co się stało, nim Pan mu się objawił. W jaki jednak sposób uczeń ten doszedł do wiary? W Ewangelii świętego Jana umiłowany uczeń jest symbolem idealnego ucznia, kimś, kogo Jezus kochał i kto kochał Jezusa. Dlatego właśnie uczniem, który pierwszy uwierzył, był uczeń, "którego Jezus kochał". Jego wiara brała się nie z widoku zmartwychwstałego Pana, lecz z miłości. Kochając, uczeń ten nie potrzebował innych znaków. Miłość wyostrzyła mu wzrok. W przypadku umiłowanego ucznia z Ewangelii świętego Jana nie sposób powiedzieć, że miłość jest ślepa.

Ktoś, kto kocha, widzi to, czego inni nie widzą. Miłość otwiera w nas zmysł, który William Johnston nazwał okiem wewnętrznym lub trzecim okiem -oko serca, oko miłości. To trzecie oko widzi jedynie dzięki miłości. Tak jest z nami wszystkimi. Gdy miłość w nas żyje, widzimy więcej, niż ci, którzy nie kochają. Nim ich dzieci zdążą się na coś poskarżyć, rodzice już widzą, że coś jest nie tak. Niektóre kobiety nie potrzebują dowodów niewierności swych mężów, gdyż, doświadczone przez lata miłości, widzą, że w ich małżeństwie dzieje się coś niedobrego. Miłość zwiększa naszą wrażliwość i spostrzegawczość, pozwalając nam dostrzec to, co wykracza poza zwykłe znaki i prawdy.

To, co święty Paweł pisał o miłości w Liście do Koryntian, sprawdza się w Ewangelii Jana: miłość "wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma" (1 Kor 13, 7). Gdy kochamy, wierzymy. Nie zawsze jest tak, że, by pokochać, musimy najpierw uwierzyć. Niekiedy jest odwrotnie - miłość pogłębia wiarę. Przykład umiłowanego ucznia dowodzi, że wiara w Chrystusa zmartwychwstałego jest odpowiedzią miłości w takim samym stopniu, w jakim jest ona konsekwencją spotkania ze Zmartwychwstałym. Kto zobaczy Zmartwychwstałego? Ten, kto miłuje Chrystusa. Wyznanie "Pan zmartwychwstał" jest nie tylko wypowiadaną przez nas formułą wiary, lecz także wyznaniem miłości. Jest okrzykiem miłującego - człowieka, który kocha Chrystusa.

Filozof Gabriel Marcel miał kiedyś powiedzieć: "Gdy wyznajesz komuś miłość, tak naprawdę mówisz mu: «Nie chcę, byś umarł»". Gdy kogoś kochamy, chcemy, by ukochana osoba żyła wiecznie, by została z nami na zawsze. Dlatego nawet wówczas, gdy umrze, miłość skłania nas do nadziei, że w rzeczywistości nie umarła. Śmierć może położyć kres życiu, lecz nie miłości, gdyż prawdziwa miłość jest silniejsza niż śmierć. W obliczu śmierci ukochanej osoby utwierdzamy się w przekonaniu, że ukochany nie umarł całkowicie. W naszym sercu będzie żyć zawsze. Nigdy nie umrze! Z perspektywy Ewangelii zmartwychwstanie jawi nam się jako wydarzenie miłości. Zadajmy sobie zatem pytanie: "Czy rzeczywiście widzę oczyma miłości Jezusa zmartwychwstałego? Czy spotykam zmartwychwstałego Chrystusa w swojej miłości? Okres Wielkanocy jest nie tylko czasem miłości; jest także czasem jej oczyszczenia, czasem, w którym uświadamiany sobie naszą niezdolność do miłości, naszą niewierność i nieporadność naszych odpowiedzi na jej wezwanie.

kard. Luis Antonio G. Tagle

Dodano:  20.04.2019 r.  
linia
foto

Nabożeństwa Triduum Paschalnego/ WIELKI CZWARTEK - MSZA WIECZERZY PAŃSKIEJ; WIELKI PIĄTEK - LITURGIA MĘKI PAŃSKIEJ; WIGILIA PASCHALNA / w Bazylice Zwiastowania NMP w Czerwińsku nad Wisłą będą odprawiane o godzinie 18.00. Serdecznie zapraszamy do wspólnego przeżywania tych uroczystości wszystkich P.T Parafian, Pielgrzymów oraz Sympatyków Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia i Dzieła Salezjańskiego w Czerwińsku nad Wisłą !

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Święte Triduum Paschalne (z łac. triduum – Trzy Dni) – najważniejsze wydarzenie w roku liturgicznym katolików, którego istotą jest celebracja Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Rozpoczyna się wieczorną Mszą w Wielki Czwartek (Msza Wieczerzy Pańskiej), kończy zaś drugimi nieszporami po południu Niedzieli wielkanocnej.


* Wielki Czwartek jest pamiątką ustanowienia Sakramentu Kapłaństwa i Eucharystii. W tym dniu nie ma Mszy Św. w godzinach porannych. Msza Wieczerzy Pańskiej z obrzędem umycia nóg 12 mężczyznom o godz. 18:00. Po Mszy św. przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Ołtarza Wystawienia i adoracja indywidualna do godz. 20:30. Za odmówienie lub odśpiewanie Hymnu: „Przed tak wielkim Sakramentem” można uzyskać odpust zupełny.
Kancelaria parafialna - nieczynna.

* Wielki Piątek – Kościół nie sprawuje Eucharystii /nie ma Mszy św./, a jest adoracja Krzyża. Obowiązuje w tym dniu post ścisły. { Post ścisły obowiązuje wszystkich katolików między 18. a 60. rokiem życia. Młodzież między 14. a 18. rokiem życia zobowiązana jest w Wielki Piątek jedynie do wstrzemięźliwości (tak jak w każdy piątek), czyli niespożywania pokarmów mięsnych.}. Zapraszamy do modlitwy liturgicznej, zwanej „Ciemną Jutrznią” w piątek o godz. 7.30. – będzie to również początek całodniowej adoracji. / Porządek adoracji – miejscowości w Parafii poniżej/*

*Porządek Adoracji w Wielki Piątek /miejscowości w Parafii/
Porządek Adoracji w Wielki Piątek:

Od – 9.00 – Bolino, Chmielewo, Stobiecin

Od – 10.00 – Garwolewo, Janikowo

Od – 11.00 – Gawarzec Górny i Dolny

Od – 12.00 – Parlin i Komsin

Od – 13.00 – Praga i Sielec

Od – 14.00 – Wola i Wilkówiec

Od – 15.00 – Wilkowuje, Zarębin i Zdziarka

Od – 16.00 – Stary i Nowy Boguszyn

Od – 17.00 – Młodzież z Oratorium i kandydaci do Bierzmowania

W tym dniu o godz. 15.00 rozpoczniemy Nowennę do Miłosierdzia Bożego. Droga Krzyżowa o godzinie 17.30.
Nabożeństwo wieczorne - Adoracji Krzyża rozpocznie się o godz. 18:00. Zbierana taca w czasie nabożeństwa przeznaczona jest na rzecz Bazyliki Grobu Pańskiego i chrześcijan żyjących w Ziemi Świętej.

Apel Biskupa Płockiego o wsparcie zbiórki na rzecz chrześcijan w Ziemi Świętej i na Bliskim Wschodzie

Kochani Diecezjanie,
w 1974 r. św. papież Paweł VI ustanowił w całym Kościele katolickim Wielki Piątek dniem wsparcia modlitewnego oraz jałmużny na rzecz chrześcijan w Ziemi Świętej. Każdego roku także nasza diecezja włącza się w to ważne dzieło ochrony miejsc naznaczonych ziemskim życiem Zbawiciela, ale także żywych „kamieni”, którymi są nasi bracia i siostry w wierze tam mieszkający. W 2018 r. Kongregacja Kościołów Wschodnich zebrała w całym świecie na ten cel 8,6 mln euro. Jest w tym także i nasza cząstka.
Proszę Was, Kochani Diecezjanie, byście wsparli swoją ofiarą, złożoną w Wielki Piątek, różnego rodzaju dzieła duszpasterskie, edukacyjne i medyczne w Ziemi Świętej i na Bliskim Wschodzie. Niech rozmyślanie Męki i Zmartwychwstania naszego Pana oraz przemierzanie w czasie liturgii Triduum Paschalnego Jego wędrówki po świętym mieście Jeruzalem pobudzą nas do solidarności z rodzinami i dziećmi tam mieszkającymi.
Papież Franciszek w czasie wizyty ekumenicznej w Bari w ubiegłym roku mówił: „Na Bliskim Wschodzie od lat przerażająco wiele maleństw opłakuje gwałtowną śmierć członków rodziny i widzi ojczyznę osaczoną, mając często jedynie perspektywę konieczności ucieczki. To jest śmierć nadziei. Oczy nazbyt wielu dzieci przez większość życia widzą gruzy, zamiast szkół, słyszą grzmot ryku bomb, a nie świąteczny harmider zabaw. Proszę was, niech ludzkość usłyszy wołanie dzieci, których usta głoszą chwałę Boga (por. Ps 8,3). Ocierając ich łzy świat na nowo odnajdzie godność”.
Niech Pan wynagrodzi Wasze gesty chrześcijańskiej jałmużny!
† Piotr Libera Biskup Płocki
Płock, dnia 2 kwietnia 2019 r.

Z Ołtarza Wystawienia Najświętszy Sakrament zostanie przeniesiony do Grobu Pańskiego i adoracja indywidualna potrwa do godz. 20:30. Można zyskać odpust zupełny za udział w Adoracji Krzyża i za ucałowanie Go podczas Liturgii Męki Pańskiej. Spowiedź od godziny 15:00 do 18:00. Zapraszamy Druhów Strażaków do zaciągnięcia warty przy Grobie Pańskim.


* Wielka Sobota – O godz. 7:30 jutrznia i rozpoczęcie Adoracji Najświętszego Sakramentu. Początek Liturgii Paschalnej o godz. 18:00. Przynieśmy ze sobą świece – mogą to być Paschały Rodzinne. Adoracja przy Grobie Pańskim będzie trwała od 7:30 do godziny 17:30, następnie nowenna do Bożego Miłosierdzia.
Święcenie pokarmów na Stół Wielkanocny w bazylice Zwiastowania NMP w Czerwińsku nad Wisłą od godz. 9:00 do 16:00, /o pełnych godzinach/.
Przychodząc z tradycyjną „święconką” zaplanujmy także czas na osobistą adorację Jezusa w Grobie Pańskim.
Po Księży przyjeżdżamy o godz. 9.45 i udajemy się na poświęcenie pokarmów do miejscowości: Garwolewo, Gawarzec Dolny, Stary Boguszyn, Chmielewo następnie udamy się do Nowego Boguszyna, Gawarca Górnego i Komsina.
O godzinie 17.40 odmówimy Nowennę oraz Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Poświęcenie ognia /ciernia/ nastąpi przed Bazyliką Zwiastowania NMP o godz. 18.00. Po odśpiewaniu radosnego Orędzia Paschalnego, Alleluja i Liturgii Wigilii Paschalnej nie będzie już Adoracji.

* Uroczyste ogłoszenie Zmartwychwstania Pańskiego nastąpi przed Mszą Św. Rezurekcyjną. O godz. 6.00 – uroczysta procesja - Rezurekcja. Zapraszamy orszak procesyjny i druhów strażaków.
Msze św. w tym dniu o godz. 8:30, 10:00, 11:30/chrzty/ i 17:00.
Nie ma różańca o godz. 16.30


* Drugi Dzień Świąt Wielkanocnych – porządek Mszy św. w rozkładzie niedzielnym. 7:00, 8:30, 10:00, 11:30, 17:00


Dodano:  15.04.2019 r.  
linia
foto

Tradycyjnie w piątek przed Niedzielą Palmową odbywa się nabożeństwo Drogi Krzyżowej, która przechodzi malowniczymi uliczkami Czerwińska nad Wisłą. Serdecznie zapraszamy 12 kwietnia 2019 r. na Drogę Krzyżową, która wyruszy z Sanktuarium Maryjnego Matki Bożej Pocieszenia, po Mszy Św. o godz. 18.00. Prosimy o zabranie lampionów i elementów odblaskowych na ubiorach.

************************************

Droga Krzyżowa: Odpust zupełny

Odpust zupełny jest to darowanie człowiekowi przez Boga wszystkich kar doczesnych (czyśćcowych) za grzechy, które zostały już odpuszczone co do winy w sakramencie pokuty. Odpust taki można uzyskać dla siebie lub dla zmarłych.

Warunki uzyskania odpustu zupełnego związanego z odprawieniem Drogi Krzyżowej:

1. Spowiedź sakramentalna lub stan łaski uświęcającej
2. Przyjęcie Komunii św.
3. Modlitwa w intencjach Ojca św.
4. Wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, także powszedniego.
5. Odprawienie Drogi Krzyżowej w następujący sposób:
a. Drogę krzyżową należy odprawić przed stacjami zatwierdzonymi przez Władzę Kościelną.
b. Dla odprawienia Drogi Krzyżowej wymaga się tylko pobożnego rozważania męki i śmierci Chrystusa. Nie jest zatem rzeczą konieczną rozmyślanie o poszczególnych tajemnicach każdej stacji.
c. Wymaga się przechodzenia od jednej stacji do drugiej. Jeżeli jednak wszyscy biorący udział w nabożeństwie nie mogą bez zamieszania przechodzić od stacji do stacji, wystarczy, jeżeli przechodzi prowadzący Drogę Krzyżową, podczas gdy inni mogą pozostać na swoim miejscu.
d. Kto nie może uczestniczyć w publicznym nabożeństwie (np. chorzy), może uzyskać odpust zupełny, jeżeli przynajmniej przez pół godziny będzie pobożnie czytać i rozważać o męce i śmierci Jezusa Chrystusa.


Stacje Drogi Krzyżowej:

Stacja I: Jezus na śmierć skazany
Stacja II: Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
Stacja III: Pierwszy upadek pod krzyżem
Stacja IV: Pan Jezus spotyka swoją Matkę
Stacja V: Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi
Stacja VI: Weronika ociera twarz Jezusowi
Stacja VII: Drugi upadek pod krzyżem
Stacja VIII: Jezus spotyka płaczące niewiasty
Stacja IX: Trzeci upadek pod ciężarem krzyża
Stacja X: Jezus z szat obnażony
Stacja XI: Jezus do krzyża przybity
Stacja XII: Jezus umiera na krzyżu
Stacja XIII: Jezus z krzyża zdjęty
Stacja XIV: Jezus do grobu złożony

Dodano:  11.04.2019 r.  
linia
foto

W czwartek 14 marca 2019 roku, w naszym klasztorze i sanktuarium w Czerwińsku nad Wisłą gościliśmy program „Ziarno”. Przez cały dzień ekipa filmowa pod kierunkiem ks. dr Adama Węgrzyna SDB – prowadzącego program – realizowała zdjęcia filmowe do kolejnego odcinka tego popularnego programu dla dzieci.

W niedzielę 7 kwietnia 2019 roku o 9:05 w TVP1, będzie można zobaczyć efekty ich pracy, a najbliższy odcinek będzie nosił tytuł: „Opowieść o synu marnotrawnym”
Emisja tego odcinka „Ziarna” odbędzie się w TVP 1 w niedzielę, 7 kwietnia 2019 roku o godz. 9.05, a w TVP Polonia – tego samego dnia o godz. 10.35.
Zapraszamy do rodzinnego oglądania tego odcinka z Czerwińska nad Wisłą

Czas trwania programu Ziarno - 25 min.
"Ziarno" to program religijny dla najmłodszych. Jego celem jest wpojenie dzieciom wartości chrześcijańskich, szacunku dla ludzi starszych, tolerancji dla innych wyznań oraz otwartości na drugiego człowieka.

Dodano:  03.04.2019 r.  
linia
foto

Serdecznie zapraszamy na rekolekcje wielkopostne w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą od 31 marca – 02 kwietnia 2019 roku. Rekolekcje to „święty czas pojednania i łaski”. Prośmy w naszych modlitwach o dobre przeżycie Rekolekcji Wielkopostnych dla nas i dla całej naszej wspólnoty parafialnej. Rekolekcje wielkopostne wygłosi Gwardian klasztoru franciszkanów, rektor kościoła w Wyszogrodzie oraz ceniony rekolekcjonista i kierownik duchowy o. Marek Iwański OFMConv



REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
31.03. – 02 .04. 2019 r. Czerwińsk nad Wisłą

REKOLEKCJONISTA - o. Marek Iwański OFMConv, Gwardian klasztoru franciszkanów, rektor kościoła w Wyszogrodzie oraz ceniony rekolekcjonista i kierownik duchowy.

31. 03. 2019 r. Niedziela

Msze Św. 7.00, 8.30, 10.00 /Gorzkie żale/, 13.00, 17.00 - kazania z nauką ogólną.
16.30 Nabożeństwo Gorzkie żale

01. 04. 2019 r. Poniedziałek

Msze Św. 7.00, 10.00, 18.00 – kazania z nauką ogólną
8.30 Msza Św. z kazaniem dla młodzieży szkoły średniej
17.30 Różaniec

02. 04. 2019 r. Wtorek

Msze Św. 7.00, 10.00, 18.00 - kazania z nauką ogólną
8.10 Msza Św. z kazaniem dla dzieci szkoły podstawowej
17.30 Różaniec

/Kancelaria parafialna - nieczynna/

Bardzo prosimy o skorzystanie w poniedziałek i wtorek z Sakramentu pokuty i pojednania (spowiedzi). W niedzielę nie będzie takiej możliwości.

**********************************

Modlitwa o dobre przeżycie Rekolekcji Wielkopostnych
Dobry i Miłosierny Boże.
Prosimy Cię, o błogosławieństwo na dobre i owocne przeżycie rekolekcji w naszej parafii. Niech ten czas będzie błogosławiony dla całej naszej wspólnoty parafialnej. Pragniemy, aby wszyscy doszli do poznania prawdy i zostali zbawieni. Potrzeba nam do tego Twojej łaski i dlatego z ufnością wołamy, „Przyjdź Królestwo Twoje”. Dopomóż nam dobrze przygotować się do tego czasu, aby wszyscy wyznawcy Jezusa Chrystusa, żyli jak prawdziwi wyznawcy miłości i przebaczenia. Napełnij nas pragnieniem nie tylko ratowania siebie, ale i wszystkich naszych braci i sióstr żyjących w ciemnościach grzechu i w odwróceniu od Boga.
Użycz rekolekcjoniście światła i łaski, aby nam wskazał jaka jest Boża wola i co nam służy do zbawienia. Niech Boskie Twoje słowo przez niego głoszone oświeci nas i pouczy, uzdrowi i wzmocni, uświęci i zbawi. Prosimy Cię o to, przez Syna Twojego Jezusa Chrystusa.
Duchu Święty Boże, pomagaj rekolekcjoniście i całej parafii, aby przez rekolekcje i spowiedź zostało odnowione oblicze naszej wspólnoty przed Bogiem.
Matko Kościoła, bądź Matką naszej parafii i razem ze świętymi Patronami naszymi wspieraj nas swoim wstawiennictwem u Tego który żyje i króluje na wieki wieków. AMEN


Modlitwa do Ducha Świętego o dobre przeżycie rekolekcji:

Przyjdź Duchu Święty,
dotknij mnie swoją łaską i odnów we mnie wszystkie dary,
które złożyłeś w moim sercu podczas sakramentu chrztu i bierzmowania.
Przyjdź z doświadczeniem Bożej miłości,
przyjdź z łaską przyjęcia Jezusa
jako mojego osobistego Pana i Zbawiciela,
przyjdź i naucz mnie całym swoim życiem służyć Tobie.
Amen.



Jak dobrze przeżyć rekolekcje

Już niedługo rozpoczną się w naszej parafii rekolekcje wielkopostne. Mają one nas przygotować do właściwego przeżycia świąt Wielkanocnych. Wejdziemy przecież w ostatni etap tego okresu. Nasze myśli coraz częściej będziemy kierować ku męce Pana Naszego Jezusa Chrystusa. To przecież właśnie w tę niedzielę zasłania się w kościołach krzyże i obrazy przedstawiające Jezusa wiszącego na krzyżu. To znak dla nas wszystkich, że zbliżają się Święta naszego odkupienia. To znak dla nas wszystkich, że pozostało już niewiele czasu aby się dobrze przygotować do najlepszego duchowego przeżycia świąt. Dlate­go właśnie w tym czasie są organizowane dla nas wszystkich rekolekcje. Aby właśnie dopomóc nam w należytym przygotowaniu się do świąt. Bo nie tylko trzeba zrobić porządki w domu, przygotować wiele smacznych potraw, ale przede wszystkim mamy oczyścić nasze serca i przygotować swe wnętrze na przyjęcie Zmartwychwstałego Pana.

Rekolekcje czyli rozpoczęcie cze­goś od nowa, powrót do pierwotnej gorliwości, rozpalenie na nowo w sobie tej gorliwości i miłości. A co najważniejsze rekolekcje to umocnienie swej wiary. Może przez ostatnie tygodnie ta wiara zaczyna w nas słabnąć. Może przyszły na nas różne doświadczenia, trudności. Albo człowiek w całym swym zabieganiu, obowiązkach, pracy pogubił się, stracił z oczu tę drogę do Boga, zaniedbał całkowicie modlitwę. Może już od bardzo dawna się nie modli, albo ta jego modlitwa jest monotonna, nie daje żadnych efektów. Człowiek musi się zmuszać do takiej modlitwy. A gdy nawet się już modli, to modlą się tylko usta, a serce i myśli są gdzieś indziej, czasami bardzo daleko. Dlatego właśnie człowiek co jakiś czas musi wyjść na pustynię, na to duchowe spotka­nie z Bogiem, aby na nowo rozpalić ten pło­mień w sobie, aby odnaleźć tę drogę do Boga.

Co zrobić, aby dobrze przeżyć rekolekcje? Po pierwsze się do nich przygotować. Najważniejsza jest modlitwa. Modlitwa w intencji ojca rekolekcjonisty. Chociaż jeszcze go nie znamy, chociaż jeszcze go nie widzieliśmy, ale już teraz powinniśmy się modlić w jego intencji. Aby wspierał go Duch Święty podczas przygotowywania się do rekolekcji i podczas ich prowadzenia. Modlić mamy się też za samych siebie, abyśmy potrafili się otworzyć na to, co Bóg chce nam powiedzieć przez usta rekolekcjonisty. Miejmy odwagę podjąć ten wysiłek. Bo rekolekcje nie są wcale łatwym czasem. Trzeba większego wysiłku, czasem jakichś wyrzeczeń. To wszystko aby były jak największe owoce. Możemy zrobić sobie jakieś po­stanowienia na czas rekolekcji. Już teraz pomyślmy co to może być? Co pomoże mi w lepszym przeżyciu tego czasu?

Czas rekolekcji jest czasem świętym i nie powinniśmy zaśmiecać swego umysłu i serca rzeczami zbędnymi. Może dobrze by było w tym czasie ograniczyć oglądanie telewizji, unikać niepotrzebnych rozmów, zabaw itp. Więcej czasu poświęcić na modlitwę, na refleksję nad własnym życiem. Szukajmy ciszy i spokoju, bo Boga można odnaleźć właśnie tam, a nie w zamęcie i hałasie. To tylko trzy dni, można wytrzymać bez ulubionego serialu, bez kolegi czy bez ploteczek z przyjaciółkami. Odłożyć też ulubioną książkę, zabawę. To ma być czas dla mnie, nie mogę go zmarnować. Później będę miał czas na wszystko, a w trakcie rekolekcji mam odłożyć na bok wszystko co jest zbędne. Za to będę miał więcej czasu dla siebie, więcej czasu na szczerą rozmowę z bliskimi. Może coś trzeba zmienić w moim życiu a ja ciągle tego nie dostrzegam, albo za mało mam odwagi aby się za to zabrać.

Nauczyć się słuchać. Człowiek nie potrafi słuchać. Lubimy dużo mówić, zasypujemy ludzi, a nawet samego Boga potokiem słów. Wypowiadanych czasem bez większego zastanowienia. A gorzej jest ze słuchaniem. I nie tylko mam na myśli to, że nie należy przerywać mówiącemu, przeszkadzać mu gdy ma nam coś do powiedzenia, ale także umiejętność słuchania. Wsłuchać się w to, co chce nam ten człowiek powiedzieć, odczytać jego emocje, każdy najmniejszy gest. grymas twarzy, słuchać całym sobą. To jakby rozumiejąc intencje mówiącego wyprzedzać każde słowo, iść za tokiem jego myślenia, tak samo reagować, tak samo myśleć, tak samo czuć. Za mało ludzi potrafi tak słuchać. Nie znaczy, że mamy czuć się usprawiedliwieni. Tym bardziej powinniśmy się tego uczyć. Wsłuchać się w to co chce nam powiedzieć rekolekcjonista, a nie po paru minutach stwierdzić, że nic ciekawego nie powiedział i wyjść z Kościoła czy może zacząć myśleć o „niebieskich migdałach". Takie rekolekcje na pewno nie będą udane.

Rekolekcji nie głosi kapłan ale sam Bóg. Rekolekcjonista jest tylko narzędziem w ręku Boga. I na nic pomogą nawet najpiękniejsze konferencje, najpiękniejszym głosem wypowiedziane, wspaniałe przykła­dy, porywające historie jeżeli ja sam nie otworzę swego serca na głoszoną prawdę. To ode mnie samego zależy czy te rekolekcje będą udane, czy też nie. Nie wystarczy tylko przyjść i wysłuchać tych paru konfe­rencji, należy to wszystko o czym powie nam rekolekcjonista zacząć wprowadzać w życie. Mamy na to czas do Adwentu, do następnych rekolekcji a wtedy ocenimy czy były to udane rekolekcje czy też zmarno­wałem kolejną szansę.
/źródła internetowe/

Dodano:  27.03.2019 r.  
linia
foto

Od Niedzieli 17 marca, aż do Niedzieli Palmowej 14 kwietnia 2019 roku zostaje przeniesiona Msza Św. /suma/ z godz.11. 30 na godz. 13. 00 w Bazylice Zwiastowania NMP w Czerwińsku nad Wisłą. Zmiana ta pozwoli uniknąć utrudnień z dojazdem do Sanktuarium, które miały miejsce w ubiegłym roku z racji wystawianej w okresie wielkiego postu Męki Pańskiej.

Dodano:  11.03.2019 r.  
linia
foto

Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej (41 km.) - 05 kwietnia 2019 roku po mszy św. o godz. 18.00 z Parafii Rzymskokatolickiej Św Maksymiliana M. Kolbe do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą.

Kontakt:
Parafia Rzymsko-katolicka
pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Płońsku
ul. ks. Romualda Jaworskiego 1, 09-100 Płońsk
MAIL: parafia@maksymilian.plonsk.pl
TEL: 23 662 11 80
|Proboszcz: 23 662 33 66|

Płońska TRASA EDK Św Maksymiliana M. Kolbe

Przebieg trasy:

Kościół św. Maksymiliana Marii Kolbe w Płońsku (ul. Kopernika, Płocka)-> Kościół św. Michała w Płońsku (ul. ZWM, Wyszogrodzka, Wojska polskiego, Kwiatowa do granicy miasta DK 10)→ Brody → Jeżewo → Radzymin→ Kościół w Radzyminie św. Piotra i Pawła → Naruszewo → kościół św. Tekli w Naruszewie → Wola Krysk → Krysk → kościół św Floriana w Krysku → Drochówko → Strzembowo → Januszewo →Stanisławowo → Grodziec → kościół św Bartłomieja w Grodźcu -> Kuchary-Skotniki → Radzikowo Stare → kościół św Jana Chrzciciela w Radzikowie Starym →Roguszyn →Kolonia Wilkowuje →Wilkowuje→Komsin →Sielec→DK 62→Czerwińsk (ul. Sielecka, Piotra Dunina, Klasztorna) →Klasztor Zwiastowania NMP w Czerwińsku

Patron trasy: Św Maksymilian Rycerz Maryi

Całkowita długość EDK: 41,2 km

Suma podejść: 216 m.

E-mail kontaktowy rejonu plonskedk@wp.pl

Autor: Radosław Peda

Data EDK: 05.04.2019

REJESTRACJA
Rejestracja tylko poprzez stronę EDK. www.edk.org.pl


POZIOM TRUDNOŚCI

Trasa płaska i łatwa, prowadzi głównie drogami asfaltowymi, w niewielkim stopniu także gruntowymi

INFORMACJE DODATKOWE O TRASIE

UWAGA: Brak autobusów bezpośrednich do Płońska w soboty. Konieczność zorganizowania powrotu indywidualnego. Ewentualnie możliwość powrotu przez Płock lub Warszawę.
Należy zwracać szczególną uwagę na przejście DK 10 w Płońsku, przejście odcinkiem DW 571 w Krysku oraz przejście DK 62 w Czerwińsku nad Wisłą.


Z myślą o bezpiecznym przebyciu trasy drogi krzyżowej prosimy o stosowanie się do poniższych zasad:

➢ Każdy uczestnik EDK idzie na własną odpowiedzialność.

➢ Kierujemy się przed wszystkim zapisem śladu GPS i ewentualnie pomocniczo opisem trasy. Nie sugerujmy się innymi uczestnikami – zdarza się, że sami mogą nie znać drogi.

➢ Poruszamy się indywidualnie lub w zwartych grupach, nie większych niż 10 osób.

➢ Każda osoba w grupie ma założone elementy odblaskowe.

➢ Na drogach poruszamy się zgodnie z zasadami ruchu drogowego (idziemy lewą stroną jezdni, jeden za drugim). Idący na początku oraz na końcu grupy mają zapalone latarki.

➢ Dbamy o bezpieczeństwo własne oraz innych.

➢ Jeżeli zdarzy się pominąć czy zagubić jakąś Stację - kolejną można rozważyć w dowolnie wybranym miejscu. Sugerujemy, aby po dojściu do stacji zrobić krótki (lub dłuższy) odpoczynek, a rozważania przeczytać dopiero przed wyruszeniem na kolejny etap drogi (idąc w ciszy medytujmy treść stacji).

➢ Na trasie (poza wspólnym czytaniem rozważań Drogi Krzyżowej, ewentualnie sytuacjami wymagającymi konsultacji dalszego przebiegu drogi) obowiązuje całkowita zasada milczenia. Zwracajmy uwagę osobom nieprzestrzegającym tej reguły.

➢ Po drodze istnieje możliwość spotkania z dzikami. Zalecana duża ostrożność.

W sytuacjach wymagających udzielenia pierwszej pomocy medycznej, należy zadzwonić pod numer ratunkowy: 112 Po wezwaniu pomocy, dla ułatwienia odnalezienia osoby lub grupy, należy przełączyć latarki w tryb migania.

Celem Ekstremalnej Drogi Krzyżowej jest spotkanie z Bogiem.

Ekstremalna Droga Krzyżowa to prawdziwe ćwiczenie duchowe, po którym człowiek może zostać rzeczywiście przemieniony.
Ekstremalna Droga Krzyżowa to głębokie przeżycie duchowe.
Ekstremalna Droga Krzyżowa to emocje, których nigdy nie doświadczałeś.
Ekstremalna Droga Krzyżowa to najbardziej świadoma Droga Krzyżowa w Twoim życiu.

Standardy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej !

MSZA ŚWIĘTA
zanim uczestnik wyruszy w drogę powinien wziąć udział we Mszy Św.

NOC
uczestnik pokonuje swoją drogę krzyżową w nocy

TRUD
opuszczenie swojej strefy komfortu, doświadczenie i przełamywanie swoich ograniczeń

MILCZENIE
Uczestnik pokonuje swoją drogę krzyżową w milczeniu

SAMOTNOŚĆ
oderwanie od świata, skupienie, stworzenie przestrzeni na spotkanie z Bogiem

ROZWAŻANIA EDK
wyjście poza swój sposób myślenia, otwartość na inspirację do zmiany

Zasady poruszania się na trasie Z myślą o bezpiecznym przebyciu trasy EDK zalecamy, aby:

1. w czasie Drogi Krzyżowej poruszać się w zwartych grupach, liczących nie więcej niż 10 osób,

2. każda osoba miała założone elementy odblaskowe,

3. na drogach poruszać się zgodnie z zasadami ruchu drogowego (idziemy lewą stroną jezdni, jeden za drugim). Idący na początku oraz na końcu grupy ma zapaloną latarkę (pierwszy - ze światłem białym skierowanym do przodu, ostatni - ze światłem czerwonym, skierowanym do tyłu),

4. podczas czytania rozważań kolejnych stacji Drogi Krzyżowej oraz innych postojów zajmować miejsce rozważnie. Pamiętając o bezpieczeństwie własnym oraz by nie utrudniać przemieszczanie się innym uczestnikom EDK oraz osobą nie uczestniczącym w EDK,

5. dbać o bezpieczeństwo własne oraz innych.
W czasie Ekstremalnej Drogi Krzyżowej obowiązuje Reguła Milczenia. Obowiązuje ona od momentu rozpoczęcia Ekstremalnej Drogi Krzyżowej – wyruszenie na trasę EDK. Uszanuj prawo innych uczestników do głębszego przeżycia Misterium
Drogi Krzyżowej dzięki spotkaniu z Bogiem w ciszy i skupieniu. Zwróć uwagę osobom nieprzestrzegającym tą regułę.

W razie niebezpiecznej sytuacji na trasie… Ze względu na przebieg tras EDK, często to Ty będziesz jedyną osobą, która będzie mogła pomóc innemu uczestnikowi.
Dlatego nie wahaj się zareagować, gdy ktoś ma problemy.

W szczególności przerwij zasadę milczenia, jeśli widzisz, że:
• ktoś uległ wypadkowi lub nagłemu zachorowaniu,
• ktoś leży lub siedzi bez ruchu,
• ktoś ma problemy, np. z chodzeniem lub oddychaniem,
• ktoś nadaje sygnał ratunkowy.
Jeżeli napotkasz na którąś z tych sytuacji lub innej, w której ktoś potrzebuję pomocy - weź odpowiedzialność. Upewnij się, że jesteś bezpieczny oraz, że nic Ci nie grozi i zacznij udzielać pierwszej pomocy.
Jeżeli sytuacja przekracza Twoje umiejętności, wezwij pomoc dzwoniąc na numer ratunkowy 112.

Jak należy się zorganizować

Należy zacząć od wyboru miejsca, z którego wyruszysz. Zwyczajowo EDK zaczyna się wspólną Mszą. Wybierając miejsce/rejon – trzeba sprawdzić, kiedy planowany jest wymarsz.
W rejonie przygotowane są trasy. Można pobrać ślad GPS lub wydrukować sobie opis trasy. To bardzo ułatwia przemarsz, bo w nocy trudno jest zapytać się o drogę.
Na EDK można wyruszyć samemu, lub w małej grupce. W każdym przypadku obowiązuje milczenie. Pątnicy zatrzymują się w wyznaczonych miejscach na modlitwę przy stacji. Należy unikać rozmów i pikników. Na trasie można jeść i pić. Brak jedzenia nie należy do istoty EDK.
Na EDK przygotowane są specjalne rozważania, które oddają ducha tego wyzwania. Przygotowuje je ks. Jacek WIOSNA Stryczek razem ze swoją wspólnotą. Można je wysłuchać – nagranie jest dostępne w aplikacji EDK, lub przeczytać.
EDK nie jest pielgrzymką. Nie ma zabezpieczeń. Każdy walczy sam o wytrwanie na trasie. Ryzykuje. Nie chodzi też o wyjście w jakieś intencji. Chodzi o przemianę swojego życia. Jeśli pątnik stanie się lepszy, wszyscy na tym zyskają.
Bóg nie planuje na EDK dobrej pogody. Nasz Bóg nie zajmuje się pogodą. Zajmuje się tym, abyśmy byli lepsi. Należy więc zabezpieczyć się na wszelką pogodę. Przejście 40 km zajmuje od 8 (bardzo szybko) do 12 godzin.

Kto może i powinien iść na EDK
EDK to wydarzenie duchowe, a nie tylko religijne. Dotyka duszy i dlatego dotyczy każdego człowieka.
Na EDK nie pytamy się, czy ktoś chodzi do kościoła, czy jest religijny, albo nie. To nie jest ważne. Ważne jest nie to kim jesteś, ale to, kim możesz się stać. To wyzwanie dla ludzi, którzy szukają w życiu czegoś więcej—sensu i nowego pomysłu na siebie.
Zniechęcamy osoby, które myślą, że jakoś to będzie. Że jak nie będą miały siły, to ktoś im pomoże. Zniechęcamy ludzi zamkniętych, którzy nie szukają nowych pomysłów na siebie. Zniechęcamy ludzi, którzy oceniają innych i uważają siebie za lepszych od nich.
W EDK nie chodzi o sport. To nie jest przygoda. To jest droga do spotkania ze swoją duszą. Z Bogiem.
EDK jest świetnym rozważaniem dla ludzi, którzy dużo pracują i trudno im znaleźć czas dla siebie i swojej duszy. Ta kumulacja daje okazję do gruntowanego przemyślenia siebie.

Dodano:  08.03.2019 r.  
linia
foto

Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej (80 km.) - 05 kwietnia 2019 roku po mszy św. o godz. 18.00 z Parafii Rzymskokatolickiej Matki Boskiej Zwycięskiej w Warszawie Rembertowie do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą.

Kontakt:
Parafia Rzymskokatolicka Matki Boskiej Zwycięskiej
ul. Grzybowa 1
04-498 Warszawa-Rembertów
Telefon: (22) 612 94 40
Email: kancelaria.mbz@gmail.com

Koordynator: Łukasz Lada; Autor Artur Szajko;

REJESTRACJA
Rejestracja tylko poprzez stronę EDK. www.edk.org.pl


Początek: Warszawa – Rembertów Kościół Matki Boskiej Zwycięskiej

Koniec: Bazylika Zwiastowania NMP - Czerwińsk nad Wisłą

Długość trasy: 80 km

Suma podejść: 344 m

Patron: Matka Boża Czerwińska

Data EDK: 05.04.2019

Trasa:
Warszawa (Rembertów - Targówek - Bródno - Żerań - Tarchomin) - Jabłonna - Nowy Dwór Mazowiecki - Modlin - Zakroczym - Mochty Smok - Smoszewo - Miączyn - Wychódźc - Wilkowiec - Czerwińsk nad Wisłą

Informacje o trasie:

Celem trasy Czarno-Czerwonej jest Sanktuarium Matki Bożej Czerwińskiej i Romańska Bazylika z XII w. w Czerwińsku nad Wisłą.
Więcej informacji na stronie: czerwinsk.salezjanie.pl

Trasa wprawdzie początkowo przebiega początkowo przez Warszawę, ale głównie przez okolice słabo zamieszkane i spokojne, bez dużego natężenia ruchu. Potem dosyć długi odcinek (około 30 km) idzie się wzdłuż Wisły wałem przeciwpowodziowym (początkowo utwardzoną ścieżką rowerową, potem droga gruntową). Od Nowego Dworu Maz. droga biegnie przez malownicze tereny nad brzegiem Wisły aż do samego Czerwińska.
Ze względu na długość trasy zalecany jest udział w parafialnej Mszy św. w Rembertowie o godz. 18.00 i wyjście wcześniejsze niż pozostałe trasy.
Jeśli uda się dotrzeć do Czerwińska w sobotę przed godz. 16.00 jest szansa zobaczenia sławnego czerwińskiego Misterium Męki Pańskiej.

Ze względu na długość trasa przeznaczona dla zaawansowanych i doświadczonych wędrowców pieszych.

Dojazd do punktu startowego - Kościół Matki Boskiej Zwycięskiej w Rembertowie - Autobusami Komunikacji Miejskiej (115, 183, 514) lub Pociągiem do stacji Warszawa Rembertów (dojście od stacji do kościoła to ok. 1 km)
Powrót z Czerwińska możliwy EkoBusem (wyszukiwanie na stronie busradar.pl)
W okolicy Nowego Dworu Maz. widziano ślady bytności dzików. Zalecana ostrożność

Rejon Warszawa Rembertów-Sulejówek Trasa Czarno-Czerwona – Matki Bożej Czerwińskiej Rembertów –> Czerwińsk nad Wisłą
Informacje, jak się przygotować i dobrze przeżyć EDK, znajdują się na stronie www.edk.org.pl

Poniższe opracowanie to wskazówki przebiegu wybranej trasy.
Poniższy opis trasy i mapa są tylko dodatkową formą pomocy!
Podstawą jest używanie śladu GPS!

Przebieg trasy: Warszawa (Rembertów - Targówek - Bródno - Żerań - Tarchomin) - Jabłonna - Nowy Dwór Mazowiecki - Modlin - Zakroczym - Mochty Smok - Smoszewo - Miączyn - Wychódźc - Wilkowiec - Czerwińsk nad Wisłą
Długość trasy: 80 km

Z myślą o bezpiecznym przebyciu trasy drogi krzyżowej prosimy o stosowanie się do poniższych zasad:

➢ Każdy uczestnik EDK idzie na własną odpowiedzialność.

➢ Kierujemy się przed wszystkim zapisem śladu GPS i ewentualnie pomocniczo opisem trasy. Nie sugerujmy się innymi uczestnikami – zdarza się, że sami mogą nie znać drogi.

➢ Poruszamy się indywidualnie lub w zwartych grupach, nie większych niż 10 osób.

➢ Każda osoba w grupie ma założone elementy odblaskowe.

➢ Na drogach poruszamy się zgodnie z zasadami ruchu drogowego (idziemy lewą stroną jezdni, jeden za drugim). Idący na początku oraz na końcu grupy mają zapalone latarki.

➢ Dbamy o bezpieczeństwo własne oraz innych.

➢ Jeżeli zdarzy się pominąć czy zagubić jakąś Stację - kolejną można rozważyć w dowolnie wybranym miejscu. Sugerujemy, aby po dojściu do stacji zrobić krótki (lub dłuższy) odpoczynek, a rozważania przeczytać dopiero przed wyruszeniem na kolejny etap drogi (idąc w ciszy medytujmy treść stacji).

➢ Na trasie (poza wspólnym czytaniem rozważań Drogi Krzyżowej, ewentualnie sytuacjami wymagającymi konsultacji dalszego przebiegu drogi) obowiązuje całkowita zasada milczenia. Zwracajmy uwagę osobom nieprzestrzegającym tej reguły.

➢ Po drodze istnieje możliwość spotkania z dzikami. Zalecana duża ostrożność.

W sytuacjach wymagających udzielenia pierwszej pomocy medycznej, należy zadzwonić pod numer ratunkowy: 112 Po wezwaniu pomocy, dla ułatwienia odnalezienia osoby lub grupy, należy przełączyć latarki w tryb migania.

Celem Ekstremalnej Drogi Krzyżowej jest spotkanie z Bogiem.

Ekstremalna Droga Krzyżowa to prawdziwe ćwiczenie duchowe, po którym człowiek może zostać rzeczywiście przemieniony.
Ekstremalna Droga Krzyżowa to głębokie przeżycie duchowe.
Ekstremalna Droga Krzyżowa to emocje, których nigdy nie doświadczałeś.
Ekstremalna Droga Krzyżowa to najbardziej świadoma Droga Krzyżowa w Twoim życiu.

Standardy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej !

MSZA ŚWIĘTA
zanim uczestnik wyruszy w drogę powinien wziąć udział we Mszy Św.

NOC
uczestnik pokonuje swoją drogę krzyżową w nocy

TRUD
opuszczenie swojej strefy komfortu, doświadczenie i przełamywanie swoich ograniczeń

MILCZENIE
Uczestnik pokonuje swoją drogę krzyżową w milczeniu

SAMOTNOŚĆ
oderwanie od świata, skupienie, stworzenie przestrzeni na spotkanie z Bogiem

ROZWAŻANIA EDK
wyjście poza swój sposób myślenia, otwartość na inspirację do zmiany

Zasady poruszania się na trasie Z myślą o bezpiecznym przebyciu trasy EDK zalecamy, aby:

1. w czasie Drogi Krzyżowej poruszać się w zwartych grupach, liczących nie więcej niż 10 osób,

2. każda osoba miała założone elementy odblaskowe,

3. na drogach poruszać się zgodnie z zasadami ruchu drogowego (idziemy lewą stroną jezdni, jeden za drugim). Idący na początku oraz na końcu grupy ma zapaloną latarkę (pierwszy - ze światłem białym skierowanym do przodu, ostatni - ze światłem czerwonym, skierowanym do tyłu),

4. podczas czytania rozważań kolejnych stacji Drogi Krzyżowej oraz innych postojów zajmować miejsce rozważnie. Pamiętając o bezpieczeństwie własnym oraz by nie utrudniać przemieszczanie się innym uczestnikom EDK oraz osobą nie uczestniczącym w EDK,

5. dbać o bezpieczeństwo własne oraz innych.
W czasie Ekstremalnej Drogi Krzyżowej obowiązuje Reguła Milczenia. Obowiązuje ona od momentu rozpoczęcia Ekstremalnej Drogi Krzyżowej – wyruszenie na trasę EDK. Uszanuj prawo innych uczestników do głębszego przeżycia Misterium
Drogi Krzyżowej dzięki spotkaniu z Bogiem w ciszy i skupieniu. Zwróć uwagę osobom nieprzestrzegającym tą regułę.

W razie niebezpiecznej sytuacji na trasie… Ze względu na przebieg tras EDK, często to Ty będziesz jedyną osobą, która będzie mogła pomóc innemu uczestnikowi.
Dlatego nie wahaj się zareagować, gdy ktoś ma problemy.

W szczególności przerwij zasadę milczenia, jeśli widzisz, że:
• ktoś uległ wypadkowi lub nagłemu zachorowaniu,
• ktoś leży lub siedzi bez ruchu,
• ktoś ma problemy, np. z chodzeniem lub oddychaniem,
• ktoś nadaje sygnał ratunkowy.
Jeżeli napotkasz na którąś z tych sytuacji lub innej, w której ktoś potrzebuję pomocy - weź odpowiedzialność. Upewnij się, że jesteś bezpieczny oraz, że nic Ci nie grozi i zacznij udzielać pierwszej pomocy. Jeżeli sytuacja przekracza Twoje umiejętności, wezwij pomoc dzwoniąc na numer ratunkowy 112.


Jak należy się zorganizować

Należy zacząć od wyboru miejsca, z którego wyruszysz. Zwyczajowo EDK zaczyna się wspólną Mszą. Wybierając miejsce/rejon – trzeba sprawdzić, kiedy planowany jest wymarsz.
W rejonie przygotowane są trasy. Można pobrać ślad GPS lub wydrukować sobie opis trasy. To bardzo ułatwia przemarsz, bo w nocy trudno jest zapytać się o drogę.
Na EDK można wyruszyć samemu, lub w małej grupce. W każdym przypadku obowiązuje milczenie. Pątnicy zatrzymują się w wyznaczonych miejscach na modlitwę przy stacji. Należy unikać rozmów i pikników. Na trasie można jeść i pić. Brak jedzenia nie należy do istoty EDK.
Na EDK przygotowane są specjalne rozważania, które oddają ducha tego wyzwania. Przygotowuje je ks. Jacek WIOSNA Stryczek razem ze swoją wspólnotą. Można je wysłuchać – nagranie jest dostępne w aplikacji EDK, lub przeczytać.
EDK nie jest pielgrzymką. Nie ma zabezpieczeń. Każdy walczy sam o wytrwanie na trasie. Ryzykuje. Nie chodzi też o wyjście w jakieś intencji. Chodzi o przemianę swojego życia. Jeśli pątnik stanie się lepszy, wszyscy na tym zyskają.
Bóg nie planuje na EDK dobrej pogody. Nasz Bóg nie zajmuje się pogodą. Zajmuje się tym, abyśmy byli lepsi. Należy więc zabezpieczyć się na wszelką pogodę. Przejście 40 km zajmuje od 8 (bardzo szybko) do 12 godzin.


Kto może i powinien iść na EDK

EDK to wydarzenie duchowe, a nie tylko religijne. Dotyka duszy i dlatego dotyczy każdego człowieka.
Na EDK nie pytamy się, czy ktoś chodzi do kościoła, czy jest religijny, albo nie. To nie jest ważne. Ważne jest nie to kim jesteś, ale to, kim możesz się stać. To wyzwanie dla ludzi, którzy szukają w życiu czegoś więcej—sensu i nowego pomysłu na siebie.
Zniechęcamy osoby, które myślą, że jakoś to będzie. Że jak nie będą miały siły, to ktoś im pomoże. Zniechęcamy ludzi zamkniętych, którzy nie szukają nowych pomysłów na siebie. Zniechęcamy ludzi, którzy oceniają innych i uważają siebie za lepszych od nich.
W EDK nie chodzi o sport. To nie jest przygoda. To jest droga do spotkania ze swoją duszą. Z Bogiem.
EDK jest świetnym rozważaniem dla ludzi, którzy dużo pracują i trudno im znaleźć czas dla siebie i swojej duszy. Ta kumulacja daje okazję do gruntowanego przemyślenia siebie.

Dodano:  08.03.2019 r.  
linia
foto

Nabożeństwa pasyjne w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą:

Droga Krzyżowa w piątek o godz. 8.30. oraz o godz. 17.30.

Droga Krzyżowa ulicami Czerwińska nad Wisłą odbędzie się w piątek przed Niedzielą Palmową po Mszy Św. o godz. 18.00

Gorzkie Żale przed wystawionym Jezusem Eucharystycznym w niedzielę po Mszy św. o godz. 10.00. oraz podczas nabożeństwa o godz. 16.30

Rekolekcje wielkopostne w naszym Sanktuarium Maryjnym od 31 marca – 02 kwietnia 2019 roku wygłosi Gwardian klasztoru franciszkanów, rektor kościoła w Wyszogrodzie oraz ceniony rekolekcjonista o. Marek Iwański OFMConv

Serdecznie zapraszamy do Wspólnej modlitwy!


**********************************************************

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA NA WIELKI POST 2019 ROKU


«Stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych» (Rm 8, 19)

Drodzy bracia i siostry!
Każdego roku, za pośrednictwem Kościoła, który jest naszą Matką, Bóg pozwala swoim wiernym «z oczyszczoną duszą radośnie oczekiwać świąt wielkanocnych, aby (…) przez uczestnictwo w sakramentach odrodzenia osiągnęli pełnię dziecięctwa Bożego» (1. Prefacja Wielkopostna). W ten sposób, od Wielkanocy do Wielkanocy możemy podążać do pełni tego zbawienia, które już otrzymaliśmy dzięki tajemnicy paschalnej Chrystusa: «W nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni» (Rz 8, 24). Ta tajemnica zbawienia, działająca w nas już podczas ziemskiego życia, jest procesem dynamicznym, który obejmuje także historię i całe stworzenie. Św. Paweł dochodzi do stwierdzenia: «Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych» (Rz 8, 19). W takiej perspektywie chcę podzielić się z wami kilkoma refleksjami, które niech nam towarzyszą na drodze nawrócenia w nadchodzącym Wielkim Poście.

1. Odkupienie stworzenia

Celebracja Triduum Paschalnego męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, szczyt roku liturgicznego, za każdym
razem zaprasza nas do przeżywania pewnego procesu przygotowania, ze świadomością, że nasze stawanie się na wzór obrazu Chrystusa (por. Rz 8, 29) jest bezcennym darem miłosierdzia Bożego.
Jeśli człowiek żyje jak dziecko Boga, jak osoba odkupiona, która pozwala się prowadzić Duchowi Świętemu (por. Rz 8, 14) i wie, jak rozpoznać i zastosować w praktyce prawo Boże, począwszy od tego zapisanego w jego sercu i naturze, czyni dobro także stworzeniu, współpracując w jego odkupieniu. Dlatego właśnie stworzenie – mówi św. Paweł – posiada usilne pragnienie objawienia się synów Bożych, to znaczy tych, którzy ciesząc się łaską paschalnej tajemnicy Jezusa w pełni żyją jej owocami, przeznaczonymi do osiągnięcia pełnej dojrzałości przy odkupieniu ciała ludzkiego. Kiedy miłość Chrystusa przemienia życie świętych - ducha, duszę i ciało - oddają oni chwałę Bogu, a przez modlitwę, kontemplację i sztukę angażują w to także stworzenia, jak pięknie wyraża to "Pieśń Słoneczna" św. Franciszka z Asyżu (por. Enc. Laudato si’, 87). Jednak w tym świecie harmonia płynąca z Odkupienia jest wciąż zagrożona przez negatywną moc grzechu i śmierci.

2. Destrukcyjna siła grzechu

Rzeczywiście, kiedy nie żyjemy jak dzieci Boże, często zachowujemy się destrukcyjnie nie tylko wobec nas samych, ale także w stosunku do bliźnich i do innych stworzeń, uważając, mniej lub bardziej świadomie, że możemy ich używać według własnej woli. Zaczyna wtedy dominować brak umiarkowania, prowadząc do stylu życia naruszającego te granice, które nasza ludzka kondycja i natura każą nam szanować, podążając za tymi niekontrolowanymi pragnieniami, które w Księdze Mądrości przypisuje się ludziom niegodziwym, lub tym, którzy nie uznają Boga jako punkt odniesienia dla swoich działań i nie mają nadziei na przyszłość (por. 2, 1-11). Jeśli nie jesteśmy stale ukierunkowani ku Wielkanocy, w stronę horyzontu Zmartwychwstania, to oczywiste jest, że zwycięża logika wszystkiego i natychmiast, oraz mieć coraz więcej. Wiemy, że przyczyną każdego zła jest grzech, który od czasu jego pojawienia się wśród ludzi zerwał komunię z Bogiem, z innymi i ze stworzeniem, z którym jesteśmy połączeni przede wszystkim przez nasze ciało. Zerwanie komunii z Bogiem naruszyło także harmonijny związek ludzi ze środowiskiem, w którym zostali powołani do życia, zamieniając ogród w pustynię (por. Gen 3,17-18). Chodzi tutaj o grzech, który sprawia, że człowiek uważa siebie za boga stworzenia, czuje się jego absolutnym panem i używa go nie tak, jak chciał tego Stwórca, ale w swoim własnym interesie, ze szkodą dla stworzeń i innych ludzi.
Kiedy zostaje odrzucone prawo Boże, prawo miłości, wtedy potwierdza się prawo panowania silniejszego nad słabszym. Grzech, który mieszka w sercu człowieka (por. Mk 7, 20-23) - i objawia się jako chciwość, pragnienie nadmiernego dobrobytu, brak zainteresowania dobrem innych, a często także własnym - prowadzi do wykorzystywania stworzenia, osób i środowiska, zgodnie z tą niezaspokojoną żądzą, która każde pragnienie uważa za prawo, a która prędzej czy później doprowadzi do zniszczenia nawet tych, którzy są przez nią zdominowani.

3. Uzdrawiająca moc skruchy i przebaczenia

Dlatego stworzenie pilnie potrzebuje objawienia się synów Bożych, tych, którzy stali się "nowym stworzeniem": «Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto stało się nowe» (2 Kor 5, 17). W rzeczywistości, wraz z ich objawieniem się, także stworzenie może "przeżyć Wielkanoc": otworzyć się na nowe niebo i na nową ziemię (por. Ap 21, 1). A droga do Wielkanocy wzywa nas właśnie do odnowienia naszego oblicza i naszego serca chrześcijan przez pokutę, nawrócenie i przebaczenie, aby móc żyć pełnią łask Tajemnicy Paschalnej.
Ta „niecierpliwość”, to oczekiwanie stworzenia spełni się, kiedy objawią się synowie Boga, to znaczy, gdy chrześcijanie i wszyscy ludzie podejmą zdecydowanie ten „ból rodzenia”, którym jest nawrócenie. Razem z nami całe stworzenie jest powołane do wyjścia «z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych» (Rz 8, 21). Wielki Post jest sakramentalnym znakiem tego nawrócenia. Wzywa on chrześcijan do intensywniejszego i konkretniejszego wcielania Tajemnicy Paschalnej w życie osobiste, rodzinne i społeczne, szczególnie poprzez post, modlitwę i jałmużnę.

Pościć, czyli uczyć się zmieniać nasz stosunek do innych i do stworzeń: przechodzić od pokusy "pożerania" wszystkiego, celem zaspokojenia naszej chciwości, do umiejętności cierpienia z miłości, która może wypełnić pustkę naszego serca.
Modlić się, aby umieć wyrzec się bałwochwalstwa i samowystarczalności naszego ja i uznać, że potrzebujemy Boga i Jego miłosierdzia.
Dawać jałmużnę, czyli porzucić nierozsądny styl życia i gromadzenie wszystkiego dla siebie w iluzji zabezpieczania przyszłości, która do nas nie należy. I w ten sposób na nowo odkryć radość z planu, którym Bóg objął stworzenie i nasze serca, planu miłości Boga, naszych braci i całego świata, i w tej miłości odnaleźć prawdziwe szczęście.

Drodzy bracia i siostry, "Wielki Post" Syna Bożego polegał na tym, że wyszedł On na pustynię stworzenia, aby wprowadzić je na nowo do tego ogrodu komunii z Bogiem, który był wcześniej niż grzech pierworodny (por. Mk 1, 12-13; Iz 51, 3). Niech nasz Wielki Post będzie kroczeniem po tej samej ścieżce, aby zanieść nadzieję Chrystusową także stworzeniu, które «zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych» (Rz 8, 21). Nie pozwólmy, aby ten błogosławiony czas upłynął bezowocnie! Prośmy Boga, aby pomógł nam wejść na drogę prawdziwego nawrócenia. Porzućmy egoizm i zapatrzenie się w siebie a wpatrujmy się w Paschę Jezusa; zbliżmy się do braci i sióstr znajdujących się w trudnej sytuacji, dzieląc się z nimi naszymi duchowymi i materialnymi dobrami. W ten sposób, przyjmując w konkretach naszego życia zwycięstwo Chrystusa nad grzechem i śmiercią, ukierunkujemy Jego przemieniającą moc także na całe stworzenie.

Papież Franciszek

Watykan, 4 października 2018 w święto św. Franciszka z Asyżu

Dodano:  07.03.2019 r.  
linia
foto

W Środę Popielcową 06.03.2019 r. Msze Święte w Bazylice p.w. Zwiastowania NMP w Czerwińsku nad Wisłą o godz. 7:00; 10:00; 18:00; (17.30 różaniec)

Nabożeństwo pokutne dla Szkoły Podstawowej o godz. 8.10.

Msza Św. z obrzędem posypania popiołem dla młodzieży o godz. 10.00

Środa Popielcowa, dla wiernych Kościoła katolickiego to początek czterdziestodniowego okresu Wielkiego Postu - czasu pokuty, mającej przygotować do owocnego przeżycia najważniejszych dla chrześcijan świąt wielkanocnych.
W Środę Popielcową tradycyjnie odprawia się Msze Św., podczas których głowy wiernych posypywane są przez kapłanów popiołem pochodzącym z palm święconych w Niedzielę Palmową. Podczas obrzędu wypowiadane są słowa „Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz „ albo "Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię" mające przypominać o kruchości ludzkiego życia i śmierci.

Kilka podstawowych informacji o Środzie Popielcowej i Wielkim Poście

1. W Środę Popielcową - zgodnie z kanonami 1251-1252 Kodeksu Prawa Kanonicznego - obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden - do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14. roku życia, a prawem o poście - osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60. roku życia. Prawo kanoniczne nie nakłada na wiernych natomiast obowiązku uczestniczenia w tym dniu w Eucharystii (chociaż jest to powszechną praktyką, z której nie powinno się rezygnować bez ważnej przyczyny).

2. Aż do uroczystości Zesłania Ducha Świętego używa się II tomu Liturgii Godzin. Przypomina się, iż z Liturgii Godzin w okresie Wielkiego Postu znikają radosne aklamacje Alleluja oraz hymn Ciebie, Boże, chwalimy.

3. Okres Wielkiego Postu trwa od Środy Popielcowej do Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek wyłącznie. Służy on przygotowaniu do obchodu Paschy. Liturgia wielkopostna przygotowuje katechumenów do obchodu Paschalnego Misterium przez różne stopnie wtajemniczenia chrześcijańskiego, a wiernych - przez wspomnienie przyjętego chrztu i pełnienie pokuty.

4. Od Środy Popielcowej do Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego włącznie trwa czas zakazany dla uroczystych zabaw.

5. W okresie Wielkiego Postu nie ozdabia się kwiatami ani głównego, ani bocznych ołtarzy. Instrumenty muzyczne stosuje się wyłącznie dla podtrzymania śpiewów. Wyjątkami są: IV Niedziela Wielkiego Postu (tzw. Laetare), święta i uroczystości.


1 Natchniony zwyczaj nas uczy,
Byśmy w zbawiennym okresie
Czterdziestu dni umartwienia
Szczerą czynili pokutę.

2 Do tego Prawo przynagla
I napomnienia proroków,
A nade wszystko sam Chrystus,
Król i Stworzyciel wszechświata.

3 Ten czas przeżyjmy w skupieniu,
Krótsze niech będą rozmowy,
Skromniejsze nasze posiłki,
Więcej czuwania nad sobą.

4 Oddalmy zło, które może
Chwiejnych zagarnąć w niewolę,
I brońmy siebie przed wrogiem
Pełnym podstępnej przemocy.

5 Niech Tobie, w Trójcy Jedyny,
Chwała i cześć będzie wieczna,
A Ty w nas pomnóż owoce
Postu i skruchy serdecznej. Amen.


Wezwanie Boga w Środę Popielcową 1884r



Spojrzyj na nas o Panie, okiem pełnym litościi zmiłuj się nad nami albowiem wielceśmy zgrzeszyli.
Wspomnij Panie, na przygody, jakie nas spotkały: zgrzeszyliśmy, jak ojcowie nasi, pełni jesteśmy nieprawości, grzechy nasze są liczniejsze od włosów na głowach naszych.
Na widok nędzy naszej zasmuciliśmy się bardzo i przelękliśmy się nieszczęść gotowych spaść na grzesznika; zguba nasza zdaje się być nieodzowną, a nikt nie spieszy ku wspomożeniu naszemu: bojaźń śmierci napełnia duszę naszą.
Nic odrzucaj Panie, serca skruszonego i upokorzonego; wśród płaczu i postu zanosimy do Ciebie modły nasze,ofiarujemy Tobie jałmużny, które dla chwały Imienia Twego, rozdaliśmy ubogim, nędzę cierpiącym i niech ta jałmużna blaga Cię za nami.
Do Ciebie się uciekamy, Panie, albowiem przebaczenia nie odmawiasz tym, którzy o nie szczerze Cię proszą.
Do Ciebie się uciekamy, Panie i Boże nasz, albowiem Ty Sam wołasz lud swój, Ty go wybawisz z pod jarzma niewoli grzechowej, Ty go odkupisz: zmyj nieprawości jego we własnej Krwi Twojej, a z prochu i popiołu, w który się obróci po śmierci, utworzysz ciało chwalebne i połączysz je z duszą niezkazitelną na wieki wieków.

P. Panie, wysłuchaj modlitwy moje, a wołanie moje niech do Ciebie przyjdzie.

L. Nie odrzucaj łez moich.
módlmy się:

O Boże, który grzechami bywasz obrażony a pokuta przebłagany! przyjmij pokorne modły, jakie lud twój upadając przed Majestatem Twym Boskim ofiaruje Tobie a karanie, któreśmy na się przez grzechy ściągnęli, racz miłościwy Panie, od nas, sług Twoich, odwrócić.
Amen

za: “Chwała Boża” (1884r.)



Dodano:  05.03.2019 r.  
linia
foto

Z racji jubileuszu 100-lecia Salezjańskiej Inspektorii św. Stanisława Kostki w Warszawie oraz przybycia duchowych synów św. Jana Bosko do Różanegostoku w 1919 r., gdzie od wieków czczony jest wizerunek Matki Bożej Różanostockiej Wspomożycielki, trwa peregrynacja kopii cudownego Obrazu Matki Bożej Różanostockiej we wszystkich naszych dziełach duszpastersko – wychowawczych.
Obraz do soboty 9 marca 2019 roku przebywa w naszej salezjańskiej wspólnocie zakonnej w Czerwińsku nad Wisłą.

W środę popielcową 06 marca 2019 roku obraz Matki Bożej Różanostockiej będzie wystawiony w Bazylice p.w. Zwiastowania NMP w Czerwińsku nad Wisłą. Serdecznie zapraszamy do wspólnotowej modlitwy.


Obraz nawiedzenia, ma formę tryptyku.
W centralnej jego części znajduje się kopia obrazu Matki Bożej Różanostockiej, w lewym skrzydle wizerunek św. Jana Bosko założyciela Rodziny Salezjańskiej a w prawym św. Stanisława Kostki – patrona salezjańskiej Inspektorii warszawskiej.
Całość namalował w 2017 r. Marek Karp artysta malarz z Suchowoli a poświęcił w tym samym roku przełożony salezjańskiej inspektorii warszawskiej ks. dr Andrzej Wujek SDB.
Peregrynacja, która rozpoczęła się w listopadzie 2018 r. zakończy się w maju 2019 roku.






Dodano:  05.03.2019 r.  
linia
foto

W minionym tygodniu w wieku 89 lat w tym 71 życia zakonnego odeszła do Domu Ojca Miłosiernego ze wspólnoty zakonnej Sióstr Służek NMP Niepokalanej w Czerwińsku nad Wisłą Siostra Krystyna Karolewska CSSBVMI – długoletnia katechetka w naszej wspólnocie parafialnej. Pogrzeb Siostry Krystyny w poniedziałek 04 marca 2019 roku o godz. 10.30 w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia. Polećmy Ją Bożemu Miłosierdziu!


"Kochajmy Maryję i służmy Jej wiernie"

Bezhabitowe Zgromadzenie
Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej

Zgromadzenie zostało powołane do istnienia, przez błogosławionego Honorata Koźmińskiego kapucyna w 1878 roku, gdy Polska była pod zaborami i likwidowano klasztory, stąd idea zakonów bezhabitowych. Kolebką Zgromadzenia stał się Zakroczym, a święto Matki Bożej Różańcowej 7 października uważa się za datę założenia.
Zgromadzenie Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej jest jednym z 26 zgromadzeń zakonnych założonych przez błogosławionego O. Honorata Koźmińskiego (kapucyna). Ojciec Honorat zatroskany o przyszłość Ojczyzny pod zaborami pragnął otoczyć duchową opieką wszystkie jej środowiska i stany.
Pod wpływem objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie Ojciec Honorat zrozumiał potrzebę opieki religijno-moralnej nad ludem wiejskim i taki cel wyznaczył siostrom Służkom. To zadanie Zgromadzenie realizowało poprzez krzewienie oświaty, nauczanie religii, propagowanie abstynencji, prowadzenie kółek różańcowych oraz naśladowanie ukrytego życia Jezusa i Maryi. Głównym narzędziem wskazanym przez Matkę Bożą do realizacji tych zadań był różaniec. Pomimo ścisłego ukrycia Zgromadzenie rozwijało się dynamicznie i wkrótce zostało podzielone na prowincje z Domem Generalnym w Mariówce.
W drugiej połowie XX wieku siostry podjęły również pracę na Litwie, Łotwie, Białorusi, Stanach zjednoczonych, Rzymie, Ruandzie i Republice Demokratycznej Kongo (Zairze) i Francji. Dzisiaj Zgromadzenie liczy ok. 670 sióstr i jest podzielone na 5 prowincji: sandomierską, siedlecką, płocką, litewską i amerykańską.


Zgromadzenie Sióstr Służek NMP Niepokalanej jest instytutem zakonnym na prawie papieskim. Członkinie zobowiązują się publicznym ślubem do zachowania trzech rad ewangelicznych, prowadzą życie wspólne i oddają się działalności apostolskiej. Nie noszą jednolitego stroju.
Siostry Służki pragną oddawać chwałę Bogu swoim życiem konsekrowanym pośród świata, włączać się w zbawczą misję Chrystusa, zwłaszcza poprzez pracę w środowisku wiejskim. Zjednoczone we wspólnocie siostrzanej służą bliźnim naśladując Chrystusa, który "przyszedł, aby służyć", oraz Maryję, Służebnicę Pańską.

Duchowość Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej charakteryzują trzy elementy: duch Maryjny, duch franciszkański i duch służby.

Duch Maryjny

Siostry Służki codziennie wpatrują się w Niepokalaną Służebnicę Pańską i razem z Nią wsłuchują się w Słowo, aby jak Ona odpowiadać Bogu "TAK". Ojciec Honorat wskazał Ją jako wzór życia całkowicie ukrytego z Chrystusem w Bogu, a zarazem w pełni zaangażowanego w dzieło zbawienia świata.

Niepokalana Fundatorka

Jesteście Służkami Niepokalanej. Tak nazwał Siostry - Założyciel - bł. O. Honorat Koźmiński, wyjaśniając:
"Okazją zaś do tego zawiązku były Objawienia Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej uczynione w tym czasie wiejskim dziewczętom w Gietrzwałdzie (...) dlatego też Służkami Niepokalanej się nazwały".
Chcąc zrozumieć Niepokalane Poczęcie u Jego źródła, trzeba cofnąć się do pierwszego zamysłu Stwórcy."Bóg - pisze św. Paweł Apostoł - wybrał nas..., abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego Obliczem".

Różaniec

Niepokalaną Patronkę Zgromadzenia Siostry Służki czczą również poprzez odpowiadanie na Jej wezwania, m.in. odmawiając codziennie różaniec, prowadząc Kółka Żywego Różańca, świętując wspomnienia liturgiczne Matki Najświętszej.
Różaniec, z którym wiążą się początki Zgromadzenia Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej jest modlitwą, która prowadzi Ich w szkole Maryi od modlitwy ustnej do medytacji zbawczych tajemnic życia Jezusa, a wreszcie do kontemplacji, modlitwy odpoczynku w Sercu Boga, prostego spojrzenia w wierze na Osobę Chrystusa, który rodzi się, naucza, umiera i zmartwychwstaje, dając udział w misterium swojego Boskiego życia.

Duch franciszkański

Zgromadzenie Sióstr Służek należy do wielkiej rodziny franciszkańskiej. Święty Franciszek z Asyżu, rozmiłowany w człowieczeństwie Chrystusa i życiu Niepokalanej Matki, jest Ojcem i Mistrzem Zgromadzenia Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej. Ożywione jego wiarą i żarliwością, starają się wiernie odczytywać Ewangelię i swoją postawą dawać świadectwo Chrystusowi we współczesnym świecie. Z swoim Serafickim Ojcem z Asyżu chcą iść przez życie w postawie radości, prostoty, pokoju i dobra.

Duch służby

Wpatrując się w obecną wśród nich MIŁOŚĆ Jezusa, który jest w Chlebie i w ubogich, uczą się Jego postawy. Jezus udziela się Im według swojego planu, Siostry Służki z kolei według Jego woli pragną udzielać się Jezusowi. Tajemnica służby! Ale to także szkoła patrzenia i słuchania... Maryja z Nazaretu rozpoczęła ten cykl długich lekcji wskazując drogę dla wszystkich. Usłyszała, odpowiedziała pozytywnie i poszła ze Słowem i Ciałem do człowieka... z intencją bezinteresownej służby.

Służba w ukryciu

Życie Maryi, pełne tajemnic Bożych, było jednocześnie proste i zwyczajne w oczach ludzi. Siostry Służki Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej starają się naśladować Maryję w wypełnianiu swojego posłannictwa i - tak jak Maryja - w ukryciu przeżywać swoje powołanie do wyłącznej służby Bożej. (por. Konstytucje, 14)

Dodano:  03.03.2019 r.  
linia
foto

02 marca 2019 r. w pierwszą sobotę miesiąca w godzinach od 10:30 - do 15:30 serdecznie zapraszamy do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą na „Wieczernik Modlitwy”.
Jest to nabożeństwo dziękczynno - błagalne.
Msza Św. w intencjach Pielgrzymów i Uczestników Wieczernika Modlitwy o godz. 12.00.

Wieczernik Modlitwy poprowadzi ks. dr Paweł Romański, kapelan Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata.


Posługę muzyczną podejmuje zespół muzyczny Wspólnoty Dusz Najmniejszych "Najmniejsi" z Łomianek.

www.echomaryi.eu

Zapraszamy również do słuchania Radia Konsolata:

www.konsolata.pl/radio

Zobacz i posłuchaj klikając tutaj

PROGRAM WIECZERNIKA :
Program spotkania:
- Różaniec i Adoracja Najświętszego Sakramentu
- Msza św. w intencji Pielgrzymów
- Przerwa na posiłek
- Modlitwa pod Krzyżem i Koronka do Bożego Miłosierdzia
- Błogosławieństwo indywidualne

O WIECZERNIKACH

Prowadzone są w duchu:

- uwielbienia Boga bogatego w Miłosierdzie,
- wynagradzania Bogu i Matce Najświętszej za wszelkie zło popełniane na świecie.

W intencjach:

- pielgrzymów przybywających do Sanktuarium w Czerwińsku
- ludzi chorych, z prośbą o uzdrowienie duszy
i ciała,
- w intencji rodzin, z prośbą o miłość, jedność
i pokój w rodzinie,
- w intencji Ojczyzny i świata, z prośbą
o miłosierdzie i pokój między narodami.

Uczestnikiem Wieczernika może być każdy wierny, kto:

- ma pragnienie żywej modlitwy we wspólnocie,
- szuka doświadczenia prawdziwej miłości i pokoju Bożego,
- chce wyrazić miłość ku Bogu poprzez ofiarowanie Mu siebie, swojego cierpienia i wynagradzanie za grzechy ludzkości popełniane w dzisiejszym świecie,
- gotów jest okazać miłość bliźniemu poprzez wyproszenie potrzebnych łask

Dodano:  28.02.2019 r.  
linia
foto

23 lutego 2019 roku w Sokołowie Podlaskim po godzinie 19.00 odszedł do Pana ŚP. Ks. Henryk Boguszewski SDB – proboszcz parafii w Czerwińsku nad Wisłą w latach 1988 - 1990.

Msza Św. pogrzebowa odbędzie się w czwartek 28 lutego o godz. 11.00 w Sokołowie Podlaskim w kościele pw. św. Jana Bosko ul. Sadowa 2, 08-301 Sokołów Podlaski .

Polecajmy śp. Księdza Henryka Miłosierdziu Bożemu!

Miłosierny Boże, spraw, aby Twój sługa Ks. Henryk, którego w ziemskim życiu zaszczyciłeś świętym posłannictwem kapłaństwa, radował się wiecznie w niebieskiej chwale.
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym.
Amen.

Curriculum vitae Ks. BOGUSZEWSKI HENRYK SDB

Ks. BOGUSZEWSKI HENRYK, ur. 27.07.1946 r.

Miejsce urodzenia: Słupsk
Rodzice: Franciszek i Helena z d. Kucia
1960-61 Czerwińsk nad Wisłą – VIII klasa (Niższe Seminarium)
1961-62 Sokołów Podl. IX klasa (Niższe Seminarium)
1962-63 Czerwińsk nad Wisłą - Nowicjat
02.08.1963 I śluby - Czerwińsk n. Wisłą
1963-1964 Woźniaków – przygotowanie do eksternistycznych egzaminów z I i II klasy szkoły średniej i filozofia
1964-1966 Frombork – asystencja
1966 - IX do XII Czerwińsk – filozofia
1967 – 01 asystencja Łódź ul. Wodna
1967 - II do VII Piła – asystencja
1967-1969 Czerwińsk – filozofia
1969-1973 Ląd n. Wartą - teologia
26.07.1970 – Śluby wieczyste (Przyłęków)
19.06.1973 – Prezbiterat – Ląd n. Wartą
Miejsca pracy:
1973-1977 Szczecin - parafia M. B. Różańcowej– wikariusz parafii, katecheta, opiekun LSO
1977-1978 Lublin – Kurs Moderatorów Ruchu Światło-Życie u Sługi Bożego prof. Franciszka Blachnickiego. Teologia pastoralna na KUL-u
1978-1979 Łódź – Inspektorat – referent - Duszpasterstwo Młodzieży i Katechizacja
1979-1982 Olsztyn – ekonom, wikariusz, katecheta, opiekun LSO i Oazy
1982-1988 Płock – ekonom, wikariusz, opiekun LSO, katecheta
1988-1990 Czerwińsk n. Wisłą – proboszcz i ojciec duch. dekanatu Wyszogród
15.06.1990-97 Boruny (Białoruś) – proboszcz i dziekan – dekanat Oszmiana
1997-2000 Sankt Petersburg - dyrektor domu formacyjnego
2000-2006 Moskwa – Inspektor Okręgu Wschodniego
2006 – 2007 Rostów n. Donem – wikariusz parafii
2007-2012 Gatchina – dyrektor wspólnoty
31.08.2012 Moskwa - dyrektor wspólnoty
24.05.2017 Moskwa - pomoc w duszpasterstwie

Zmarł 23.02.2019 r. w Sokołowie Podlaskim

Dodano:  24.02.2019 r.  
linia
foto

+ Ks. Stanisław Szmidt SDB 1936 -2019

22 lutego 2019 r. odszedł do Pana ŚP. ksiądz Stanisław Szmidt – w 83 roku życia, 66 ślubów zakonnych i 56 roku kapłaństwa

Zmarł Ks. Stanisław Szmidt SDB 1936 -2019 autor pieśni oazowej „BARKA” oraz pieśni ku czci Matki Bożej Czerwińskiej.

ŚP. Ks. Stanisław Szmidt SDB często przybywał przed łaskami słynący wizerunek Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku polecając intencje modlitewne.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w środę, 27 lutego 2019 r., o godz. 12.00 w parafii pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Łodzi przy ul. Wodnej 34

Polecajmy ks. Stanisława Bożemu Miłosierdziu!


Ks. Stanisław jest znany w całej Polsce jako autor tekstów do wielu śpiewów. Ten najbardziej popularny to oczywiście Barka (Pan kiedyś stanął nad brzegiem). Inne: Usłysz Bożej Matki głos (muz. ks. Zbigniew Malinowski SDB), Serce wielkie nam daj i dziesiątki innych. Jest także autorem tekstów do nowenny do Bożego Narodzenia (muz. ks. Zbigniew Malinowski SDB). Ks. Szmidt napisał wiele książek o tematyce misyjnej i salezjańskiej. Do ostatnich chwil swojego ziemskiego życia był sługą słowa, ostatnio już mniej tego głoszonego i mówionego, ale cały czas słowa utrwalanego na papierze. Posiadał dar słowa niezwykle ekspresyjnego i poruszającego. Prowadził bardzo szeroką korespondencję mailową oraz listową w formie tradycyjnej. Znał języki klasyczne oraz nowożytne (niemiecki, włoski). Przez wiele lat podczas wakacji służył pomocą duszpasterską w Niemczech. Był niezwykle oddanym wychowawcą i wykładowcą w salezjańskich seminariach. Kochał misje, chociaż nigdy na nie nie wyjechał. Zbierał natomiast o nich informacje, organizował wystawy misyjne, wspierał duchowo misjonarzy, budził ducha misyjnego wśród młodych salezjanów, ale także wśród dzieci i młodzieży szkół salezjańskich, towarzyszył misjonarzom przez korespondencję. Ks. Stanisław Szmidt był człowiekiem miasta, w którym się urodził, Łodzi. Jej przedwojenna różnorodność i barwność niewątpliwie wpłynęła także na jego osobowość.

Pieśń do Matki Bożej Czerwińskiej, Zwycięskiej Matki Pocieszenia.

Czerwińska Pani, strojna koron blaskiem,
Pocieszenia Matko, uproś wszystkie łaski,

Czerwińska Pani, trzymasz Boga w dłoni,
Złącz miłością serca, ocal jedność rodzin,

Czerwińska Pani, Boża Matko święta,
Chroń przed straszną śmiercią, polskie niemowlęta.

Czerwińska Pani, osusz łzy i troski,
W serca polskich matek, promyk wlej radości.

Czerwińska Pani, tyś zdeptała węża,
Naucz mężnej wiary wszystkich polskich mężczyzn.

Czerwińska Pani, ty wypraszasz łaskę,
Otocz młode serca swej opieki płaszczem.

Czerwińska Pani, smutna matko ludzi,
Niech ci miłość nasza bólu cień rozchmurzy.

/Autor: Ks. Stanisław Szmidt SDB/



Curriculum vitae Ks. Stanisława Szmidta SDB :

ur. 23.02.1936 – Łódź

1952-1953 – Nowicjat: Czerwińsk nad Wisłą

02.08.1953 – Pierwsze śluby zakonne: Czerwińsk nad Wisłą

1953-1955 – Studia filozoficzne: Woźniaków

1955-1956 – Asystencja: Szczecin Wielgowo

1956-1957 – Asystencja: Sokołów Podlaski

1957-1958 – Asystencja: Główczyce

1958-1959 – Asystencja: Słupsk

1959-1963 – Studia teologiczne: Ląd nad Wartą

09.06.1963 – Święcenia kapłańskie: Ląd nad Wartą

1963-1964 – Główczyce: współpracownik w duszpasterstwie

1964-1969 – Lublin: student filologii klasycznej na KUL

1969-1972 – Czerwińsk nad Wisłą: kierownik studiów, wykładowca j. łacińskiego i greckiego w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Salezjańskiego (WSD TS)

1972-1979 – Ląd nad Watrą: wykładowca języków: łacińskiego, greckiego i niemieckiego w WSD TS

1979-1980 – Łódź, wspólnota św. Teresy: redaktor „Nostry” i kierownik Ośrodka Misyjnego

1980-1990 – Woźniaków: wykładowca języka łacińskiego i od 1983 r. kierownik studiów w WSD TS

1990-1992 – Woźniaków: dyrektor wspólnoty i wykładowca języka łacińskiego w WSD TS

1992-1993 – Łódź, wspólnota św. Teresy: współpracownik w duszpasterstwie i wykładowca języka łacińskiego w WSD TS w Łodzi

1993–2008 – Łódź (postnowicjat): wykładowca języka łacińskiego i nauczyciel śpiewu gregoriańskiego w WSD TS

2008–2009 – Łódź (studentat teologiczny): rezydent

2009–2019 – Łódź, wspólnota św. Barbary: spowiednik i współpracownik w duszpasterstwie


https://youtu.be/f_rsLuJvZjQ


https://youtu.be/1c5IiTVDT6k


"Barka" powstała w nocy


Rozmowa z ks. Stanisławem Szmidtem, salezjaninem, autorem polskiego tekstu "Barki".

Czy przypomina Ksiądz sobie czas, w którym powstała "Barka"?

W latach 70. ks. Stanisław Skopiak przywiózł z Włoch masę melodii. Polski tekst do "Barki", o ile pamiętam, mogłem napisać w roku 1974 bądź w 1975. Zawsze pisałem w nocy, bo w ciągu dnia miałem dużo lekcji w naszym seminarium w Lądzie n. Wartą. Pamiętam, że trochę nad tym tekstem się wściekałem, bo zwrotek było sporo, a ja hiszpańskiego nie znałem. Chwytałem jakieś pojedyncze słowa, których znaczenie wyprowadzałem z łaciny. Pamiętam, że byłem zły, bo czułem, że napisałem nie to, co powinienem napisać. Siedziałem do późna w nocy i pisałem. Po jakimś czasie przyjechałem na Wodną do Łodzi i usłyszałem ks. Ireneusza Chmielewskiego śpiewającego właśnie "Barkę". I to właśnie on, jako misjonarz i kaznodzieja, "rozwiózł" ją po Polsce, ucząc tej pieśni ludzi, zwłaszcza młodzież. A bardzo się zdziwiłem, kiedy usłyszałem ją w Gnieźnie w 1979 roku podczas pielgrzymki Ojca Świętego. Moje zdumienie było jeszcze większe, kiedy widziałem, że Ojciec Święty śpiewa ją z pamięci.

Co Ksiądz wtedy odczuwał?

Czułem się sympatycznie. Byłem zadowolony, że to, co się zrobiło, żyje i służy. Cieszyłem się, że to śpiewa Ojciec Święty, ten, którego bardzo kochałem i którego wszyscy kochamy.

A kiedy teraz słyszy Ksiądz Barkę, ma podobne odczucia jak wówczas?

Muszę powiedzieć, że z powodu "Barki" doznałem także sporo przykrości. Był czas, że się denerwowałem, kiedy ją słyszałem. Teraz już to minęło.

Czy Ksiądz spotkał osobiście Jana Pawła II?

Na audiencji osobistej nigdy nie byłem. Natomiast 6 lutego 1980 uczestniczyłem w audiencji ogólnej. Wtedy przebywałem w Rzymie na kursie formacji zakonnej i pod koniec kursu postanowiłem, że muszę mieć zdjęcie z Papieżem. Kilka dni przed powrotem do Polski poszedłem we środę na audiencję. Wyszedłem wiele godzin wcześniej, tak żeby zająć miejsce przy barierce. Wiedziałem, że fotograf papieski robi zdjęcia tylko wtedy, kiedy Ojciec Święty się zatrzymuje. Kiedy więc Jan Paweł II był ode mnie jakieś 3-4 kroki, powiedziałem po polsku: "Ojcze Święty, ja jestem autorem Barki". Zatrzymał się jak sparaliżowany, stanął przy mnie i mówi: "Ale pierwowzór był chyba południowoamerykański". Powiedziałem: "Tak, ale po polsku to ja to napisałem". Papież ucałował mnie w czoło. Wtedy zdjęć zrobiono mi rzeczywiście sporo.

Wróćmy do czasu powstania polskiego tekstu "Barki". Wtedy powstały i inne polskie teksty do owych przywożonych z Włoch śpiewów, jak chociażby "Serce wielkie nam daj".

Tak, było ich wtedy naprawdę dużo. Śpiewnik "Radośni przed Panem", który został wówczas przygotowany, zawiera jedynie jakąś jedną trzecią tego, co wtedy zrobiliśmy.

Skąd się wzięło zainteresowanie śpiewami z innych krajów? Czy stąd, że wówczas niewiele było w Polsce nowych śpiewów kościelnych?

Chyba tak. To były lata 70. Melodie włoskich i hiszpańskich śpiewów liturgicznych bardzo odbiegały od polskich. I nie chodzi tu o specyfikę kulturową, ale o - powiedziałbym - inną muzykę liturgiczną.

A czy napotykał Ksiądz na trudności w dopasowaniu polskiego tekstu do tych włoskich i hiszpańskich melodii?

Tak, pod niektóre melodie było bardzo trudno podłożyć słowa. Czasami musiałem się bardzo łamać, bo akcenty nie pasowały. To się jednak robiło z potrzeby chwili. Ja samych tekstów ani wcześniej, ani potem nie pisałem. Te które powstały były pisane, bo ktoś mnie o to prosił. Również w ten sposób powstał tekst do pieśni "Usłysz Bożej Matki głos". Ks. Zbigniew Malinowski przyniósł mi melodię, a ja dopiero do melodii dopisałem słowa.

Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Wojtek Kułak, Bosko.pl


Dodano:  24.02.2019 r.  
linia
foto

Zapraszamy serdecznie na Misterium Męki Pańskiej do Czerwińska nad Wisłą. Czerwińskie Misterium przez dziesięciolecia cieszyło się szerokim zainteresowaniem wiernych, którzy w Wielkim Poście przybywali do XII-wiecznej bazyliki, aby poprzez kontakt z tą formą sztuki sakralnej przygotować się do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
Na prośbę i sugestię widzów staramy się, aby co roku nieco modyfikować przebieg misterium. W tym roku zapraszamy na spektakl, który będzie próbą opowiedzenia misterium paschalnego za pomocą gestów i symboli, które pozwolą nam lepiej zrozumieć liturgię Wielkiego Tygodnia.

Wierzymy również, że przyjazd pielgrzymów na Misterium może być dobrą okazją do odprawienia krótkich, jednodniowych rekolekcji, na które złożą się: udział w Misterium, przystąpienie do sakramentu pojednania i pokuty oraz uczestnictwo w Eucharystii celebrowanej przed cudownym obrazem Pani Mazowsza.

W 2019 roku wystawianie Misterium rozpoczynamy w sobotę poprzedzającą drugą niedzielę Wielkiego Postu, tj. 16 marca. Organizacją Misterium zajmuje się Salezjański Ośrodek Młodzieżowo-Powołaniowy EMAUS.

REZERWACJA MIEJSC !

Ze względów organizacyjnych bardzo prosimy o jak najszybsze dokonywanie zgłoszeń i rezerwacji miejsc. Potwierdzeniem rezerwacji jest uiszczenie 50% przedpłaty w terminie minimum 12 dni przed datą spektaklu. Cena karty wstępu wynosi 25 zł. Dla organizatora grupy wstęp wolny. Wszelkie ofiary składane z okazji tego wydarzenia przeznaczone są na remont i renowację opactwa w Czerwińsku.

Z wyrazami szacunku
Salezjanie z Czerwińska nad Wisłą


Wszelkich informacji udziela oraz przyjmuje zgłoszenia:
Pani Katarzyna tel. kom. 604 099 576, e-mail: c.misterium@gmail.com
Informacje i zapisy: od poniedziałku do piątku w godz. 9.00–16.00

Adres korespondencyjny:
ul. Klasztorna 23, 09-150 Czerwińsk Nad Wisłą

Terminy spektakli:
16-17.03.2019, 23-24.03.2019, 30-31.03.2019, 6-7.04.2019, 13-14.04.2019

Godziny spektakli:
Sobota: 10.00, 13.00, 16.00
Niedziela: 11.00, 14.00

Eucharystia dla uczestniczących w Misterium:
Sobota: 12.00, 15.00
Niedziela: 13.00

Przedpłaty można dokonywać na konto bankowe.
W tytule należy wpisać: Przedpłata – Misterium
BGŻ BNP Paribas SA, nr rachunku bankowego: 87 1600 1462 1846 1832 2000 0007
Towarzystwo Salezjańskie – Inspektoria (Prowincja) św. Stanisława Kostki

www.misterium.bosko.pl

Ośrodek Młodzieżowo-Powołaniowy EMAUS
ul. Klasztorna 23, 09-150 Czerwińsk nad Wisłą
www.osrodekemaus.pl ; email: emaus@salezjanie.pl

Dodano:  15.02.2019 r.  
linia
foto
























W poniedziałek 11 lutego 2019, we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes Kościół obchodzi Światowy Dzień Chorego. Jest to dzień skłaniający do szczególnej modlitwy i dostrzeżenie pośród nas obecności tych, którzy cierpią.
W tym dniu zapraszamy do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą na Msze św. o godz. 18.00 sprawowanej w intencji chorych.
Podczas tej Mszy Św. udzielany będzie Sakrament Namaszczenia Chorych. Serdecznie zapraszamy wszystkich parafian, a szczególnie chorych, samotnych, ludzi starszych i tych, którzy nimi się opiekują. Prosimy rodziny, sąsiadów o pomoc, w ułatwieniu chorym dotarcia do kościoła. O godz. 17.30 różaniec w intencji chorych.

„Maryjo, nasza Matko,
która w Chrystusie przygarniasz każdego z nas jako dziecko,
podtrzymuj ufne oczekiwanie naszych serc,
spiesz nam z pomocą w naszych chorobach i cierpieniach,
Prowadź nas do Chrystusa, Twojego Syna a naszego Brata,
i pomóż nam powierzyć się Ojcu, który dokonuje wielkich rzeczy”

Papież Franciszek

+++++++++++++++++++++++++++++++++++
SAKRAMENT CHORYCH W NASZEJ PARAFII
+++++++++++++++++++++++++++++++++++
Odwiedziny chorych w naszej parafii odbywają się każdego miesiąca. Ich termin przypada zwykle w I piątek miesiąca i jest podawany w ogłoszeniach parafialnych.
Zgłoszenia chorych, którzy chcieliby przystąpić do spowiedzi i Komunii świętej, czy też przyjąć sakrament chorych w pierwszy piątek można dokonywać w zakrystii, w kancelarii parafialnej, u Księdza Proboszcza, lub Księdza Wikariusza.
Sakrament Chorych, oraz spowiedź i Komunia święta udzielane są również przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy po wcześniejszym zgłoszeniu w zakrystii.
W nagłych przypadkach o posługę sakramentalną wobec chorych można prosić o każdej porze dnia i nocy.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

ORĘDZIE PAPIEŻA FRANCISZKA
NA XXVII ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO 2019 r.

“Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8)

Drodzy Bracia i Siostry,
„Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8). Są to słowa wypowiedziane przez Jezusa, gdy wysłał apostołów do szerzenia Ewangelii, aby Jego Królestwo było propagowane przez gesty bezinteresownej miłości.
Z okazji XXVII Światowego Dnia Chorego, który w sposób uroczysty będzie obchodzony w Kalkucie w Indiach dnia 11 lutego 2019 roku, Kościół – Matka wszystkich swoich dzieci, zwłaszcza słabych – pamięta, że gesty wielkodusznego daru, jak te Miłosiernego Samarytanina, są najbardziej wiarygodną drogą ewangelizacji. Opieka nad chorymi wymaga profesjonalizmu i czułości, bezinteresownych gestów, niezwłocznych i prostych, jak zwyczajny dotyk, poprzez które daje się odczuć drugiemu, że jest „ważny”.
Życie jest darem od Boga, jak napomina święty Paweł: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” (1 Kor 4,7). Egzystencja, właśnie dlatego, że jest darem, nie może być uważana za zwykłe posiadanie czy prywatną własność, zwłaszcza w obliczu zdobyczy medycyny i biotechnologii, które mogłyby doprowadzić człowieka do ulegnięcia pokusie manipulowania „drzewem życia” (por. Rdz 3,24).
W obliczu kultury odrzucenia i obojętności chciałbym stwierdzić, że dar powinien być uznany za paradygmat zdolny do przeciwstawienia się indywidualizmowi i współczesnemu rozdrobnieniu społecznemu, do poruszenia nowych więzi i różnych form współpracy ludzkiej między narodami i kulturami. Dialog, będący warunkiem daru, otwiera relacyjne przestrzenie ludzkiego wzrostu i rozwoju, zdolne przełamać skonsolidowane schematy sprawowania władzy w społeczeństwie. Darowanie nie utożsamia się z czynnością dawania, ponieważ może być ono tak nazwane tylko, jeśli daje się siebie samego. Nie może to być zredukowane do zwyczajnego przekazania jakiejś własności lub przedmiotu. Różni się ono od dawania właśnie dlatego, że zawiera dar z siebie i zakłada pragnienie utworzenia więzi. Dar jest więc wzajemnym uznaniem, które jest konieczną cechą więzi społecznej. W darze kryje się odbicie miłości Bożej, która osiąga punkt kulminacyjny we wcieleniu Jezusa i w wylaniu Ducha Świętego.
Każdy człowiek jest biedny, potrzebujący i ubogi. Kiedy rodzimy się, aby żyć, potrzebujemy opieki naszych rodziców. Stąd w żadnej fazie i na żadnym etapie życia nikt z nas nie jest w stanie całkowicie uwolnić się od potrzeby i pomocy innych, nie jest też nigdy w stanie przezwyciężyć granicy bezsilności przed kimś lub przed czymś. To jest ten stan, który charakteryzuje nasze bycie „stworzeniami”. Uczciwe uznanie tej prawdy zachęca nas do pozostawania pokornymi i do praktykowania z odwagą solidarności jako cnoty nieodzownej dla istnienia.
Ta świadomość przynagla nas do działania odpowiedzialnego i przemyślanego, mając na uwadze dobro, które jest jednocześnie osobiste i wspólne. Tylko kiedy człowiek pojmuje siebie nie jako zamknięty świat, ale jako kogoś ze swej natury związanego ze wszystkimi innymi – jako „bracia” – możliwa jest praktyka solidarności społecznej, oparta na dobru wspólnym. Nie wolno nam się bać uznać siebie za potrzebujących i niezdolnych zapewnić sobie wszystkiego, czego potrzebujemy, gdyż sami o własnych siłach nie jesteśmy w stanie pokonać wszystkich ograniczeń. Nie obawiajmy się tej prawdy, ponieważ sam Bóg w Jezusie pochylił się (por. Flp 2,8) i pochyla nad nami i naszym ubóstwem, aby nam pomóc i dać te dobra, których sami sobie nie jesteśmy w stanie zapewnić.
Na okoliczność uroczystej celebracji w Indiach chciałbym z radością i podziwem przypomnieć postać Świętej Matki Teresy z Kalkuty, wzorca miłości, która uwidoczniła miłość Boga wobec ubogich i chorych. Jak stwierdziłem w czasie jej kanonizacji, „Matka Teresa przez całe swoje życie była hojną szafarką Bożego miłosierdzia, gotową do służenia wszystkim przez przyjmowanie i obronę ludzkiego życia, tego nienarodzonego oraz tego opuszczonego i odrzuconego. (…) Pochylała się nad osobami wyczerpanymi, pozostawionymi śmierci na poboczach dróg, rozpoznając w nich godność daną im przez Boga; zabierała głos wobec możnych tej ziemi, aby uznali swoje winy wobec zbrodni (…) ubóstwa stworzonego przez nich samych. Miłosierdzie było dla niej ‘solą’, która nadaje smak każdemu jej działaniu i ‘światłem’ rozjaśniającym ciemności tych, którzy nie mieli już nawet łez, aby płakać nad swoim ubóstwem i cierpieniem. Jej misja na obrzeżach miast i na egzystencjalnych peryferiach pozostaje w naszych czasach wymownym świadectwem Bożej bliskości wobec najbiedniejszych z biednych” (Homilia, 4 września 2016).
Święta Matka Teresa pomaga nam zrozumieć, że jedynym kryterium działania musi być bezinteresowna miłość wobec wszystkich, bez względu na język, kulturę, grupę etniczną czy religię. Jej przykład nadal prowadzi nas do poszerzania horyzontów radości i nadziei dla ludzkości potrzebującej zrozumienia i czułości; zwłaszcza dla tych, którzy cierpią.
Ludzka wielkoduszność jest zaczynem działania wolontariuszy, którzy mają wielkie znaczenie w sektorze społeczno-medycznym i którzy w wymowny sposób żyją duchowością Miłosiernego Samarytanina. Dziękuję i wspieram wszystkie stowarzyszenia wolontariackie, które zajmują się transportem i ratowaniem pacjentów, które zapewniają dawstwo krwi, tkanek i organów. Szczególnym obszarem, w którym Wasza obecność wyraża optykę Kościoła, jest ochrona praw chorych, zwłaszcza tych cierpiących na choroby wymagające specjalnej opieki, nie zapominając także o wymiarze zwiększania świadomości i profilaktyki. Wasza służba wolontaryjna w strukturach sanitarnych i domowych ma ogromne znaczenie, począwszy od opieki zdrowotnej po wsparcie duchowe. Korzysta z niej wielu chorych, samotnych, ludzi w podeszłym wieku, słabych psychicznie i fizycznie. Zachęcam Was, abyście nadal byli znakiem obecności Kościoła w zsekularyzowanym świecie. Wolontariusz jest bezinteresownym przyjacielem, któremu można powierzyć myśli i emocje; poprzez słuchanie tworzy on warunki, w których chory, nie jest już biernym obiektem opieki, ale staje się aktywnym podmiotem i bohaterem wzajemnej relacji, zdolnym do odzyskania nadziei i lepiej przygotowanym do zaakceptowania leczenia. Wolontariat komunikuje wartości, zachowania i style życia, które w centrum mają pasję obdarowywania. W ten sposób realizuje się humanizacja opieki.
Postawa bezinteresowności powinna pobudzać przede wszystkim katolickie placówki opieki zdrowotnej, ponieważ to właśnie logika Ewangelii określa ich działanie, zarówno na obszarach najbardziej zaawansowanych, jak i w miejscach najtrudniejszych. Katolickie placówki są powołane, aby wyrażać istotę daru, darmowości i solidarności, w odpowiedzi na logikę zysku za wszelką cenę, logikę dawania, aby otrzymywać, logikę wyzysku nie zwracającego uwagi na ludzi.
Wzywam Was wszystkich, na różnych poziomach, do promowania kultury bezinteresowności i daru, niezbędnych do przezwyciężenia kultury zysku i odrzucenia. Katolickie instytucje opieki medycznej nie powinny wpadać w myślenie biznesowe, ale dbać o opiekę nad człowiekiem, bardziej niż o zysk. Wiemy, że zdrowie jest relacyjne, zależy od interakcji z innymi i potrzebuje zaufania, przyjaźni i solidarności. To jest dobro, którym można się cieszyć „w pełni” wyłącznie, gdy się nim dzieli. Wskaźnikiem zdrowia chrześcijanina jest radość z bezinteresownego daru.
Was wszystkich zawierzam Maryi, Uzdrowieniu chorych. Niech nam pomaga dzielić się darami otrzymanymi w duchu dialogu i wzajemnego przyjęcia, abyśmy żyli jak bracia i siostry, uważni na potrzeby jedni drugich, abyśmy wiedzieli, jak dawać z sercem hojnym i uczyli się radości z bezinteresownej służby. Z miłością zapewniam wszystkich o mojej bliskości w modlitwie i z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa.
Watykan, 25 listopada 2018
Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Papież Franciszek


MODLITWY W INTENCJI CHORYCH

Modlitwa o cud uzdrowienia z raka

Panie Jezu, stoję przed Tobą taki, jaki jestem. Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie. Proszę, przebacz mi. W Twoje imię przebaczam wszystkim, cokolwiek uczynili przeciwko mnie. Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł. Oddaję się Tobie, Panie Jezu, całkowicie, teraz i na wieki. Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię jako mojego Pana i Odkupiciela. Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij na ciele, duszy i umyśle. Przybądź Panie Jezu, osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją i napełnij swoim Duchem Świętym. Kocham Ciebie Panie Jezu. Dzięki Ci składam. Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu.
Maryjo, Matko moja, Królowo Pokoju. Święty Peregrynie, patronie chorych na raka, wszyscy Aniołowie i Święci, przyjdźcie mi z pomocą. Amen.

Modlitwa osoby chorej

Dobry Boże, proszę Cię, uzdrów mnie. Czuję się tak bardzo nieszczęśliwy i wydaje mi się, że tak będzie już zawsze. Kiedy cierpię, moja choroba mnie przytłacza i nie potrafię myśleć o niczym innym. Proszę Cię, połóż na mnie Twoje uzdrawiające dłonie i przynieś mi ulgę. Wierzę, że Ty masz moc, aby mnie uzdrowić, moc, którą tak wiele razy objawiałeś, gdy byłeś na ziemi. Wierzę, że pragniesz tylko tego, co jest najlepsze dla mnie, dlatego proszę Cię, udziel mi łask, których potrzebuję. Jeśli nie jest Twoją wolą, abym został teraz uzdrowiony, to proszę Cię, wesprzyj mnie w tym cierpieniu. Poślij Twego Ducha Świętego, aby mnie pocieszył i umocnił. Proszę Cię, błogosław szczególnie tym, którzy się mną opiekują. Ufam Tobie, ufam Twojej wielkiej miłości do mnie i powierzam się Twoim dłoniom. Amen.


Modlitwa o zdrowie przez wstawiennictwo Maryi

O, wielka Matko Boga! Ty, co jesteś uzdrowieniem chorych i Lekarką wszelkiej niemocy! Przybądź na ratunek słudze ciężką chorobą złożonemu, za którym gorące prośby do Twego serca zanosimy. O, Pocieszycielko strapionych! Ześlij promień nadziei rodzinie zatroskanej, choremu zaś daj upragnioną łaskę zdrowia, o ile to wyjdzie ku pożytkowi jego duszy. O, Wspomożenie Wiernych! Podźwignij rychło z łoża boleści tę ofiarę nawiedzenia Pańskiego, jeśli taka jest wola Boża, a wdzięcznym sercem opowiadać będziemy cuda Twej dobroci i wielbić Imię Twoje. Amen.

Modlitwa w ciężkiej chorobie do św. Judy Tadeusza

Święty Judo Tadeuszu, nie mam siły, aby modlić się jak należy. Nic nie jest w stanie przynieść mi ulgi. Moja odwaga gaśnie, niecierpliwość i samotność odbierają mi jasność umysłu i ufność serca. Uproś mi, święty Judo Tadeuszu, odwagę i zdanie się na wolę Boga, abym z wiarą i pokojem przyjął tę próbę z Jego ręki. A jeśli będzie to z korzyścią dla mojej duszy, daj mi odzyskać utracone zdrowie, abym mógł służyć innym. Amen.


Modlitwa w chorobie do św. Antoniego

Święty Antoni, za twoim wstawiennictwem wielu chorych będących w niebezpieczeństwie śmierci odzyskało zdrowie. Ja także zostałem dotknięty chorobą i spoczywam na łożu boleści. Przekonałem się, że ludzie nie są w stanie mi pomóc. Dlatego zwracam się do Ciebie, mój święty Patronie, byś błagał Boga o zdrowie dla mnie. Jeśli zaś jest wolą Bożą, abym w niej trwał, to chciej wyprosić mi cierpliwość i wytrwałość w moich cierpieniach, abym przez to stał się kiedyś uczestnikiem obietnicy, którą Jezus przyrzekł tym, którzy wytrwają aż do końca. Wszystkim zaś opiekującym się mną wyproś niegasnącą miłość, nagrodę za wszelkie dobro, które mi wyświadczyli, czego ja nie jestem w stanie wynagrodzić. Proszę Cię w imię Twej miłości, którą żywisz dla wszystkich chorych i cierpiących, wstawiaj się za mną u Ojca, którego razem z Synem i Duchem Świętym chwalisz i wysławiasz przez całe wieki. Amen.


Modlitwa o uzdrowienie za przyczyną św. Jana Pawła II

Boże, który jesteś Stwórcą człowieka oraz Panem życia i śmierci, bądź uwielbiony! Jeśli jest Twoją wolą, Panie, abym wyzdrowiał, proszę Cię za przyczyną św. Jana Pawła II o uzdrowienie mnie z tej choroby. Niech Duch Święty, którego otrzymałem w sakramencie chrztu i bierzmowania, pomoże mi przyjąć Twoją świętą wolę. Niech On mnie prowadzi; niech mnie obdarzy męstwem, abym potrafił przyjąć i dźwigać swój krzyż.
Uwielbiam Cię, Panie, za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś i ciągle obdarzasz. Chcę wykonać do końca zadanie, jakie mi zleciłeś. Przez zasługi Twojego Syna, który cierpiał na krzyżu, proszę Cię: obdarz mnie zdrowiem ciała i duszy. Amen.

Prośba o łaskę za wstawiennictwem św. Charbela

Boże Ojcze Przenajświętszy,
który tak ogromnie ukochałeś człowieka,
że zesłałeś swojego jedynego Syna dla jego zbawienia (Rz 8,32)
i który zesłałeś mu na zawsze swojego Ducha Świętego,
aby objawił mu to wszystko, co musi poznać,
by stać się Twoim przybranym synem
i aby uznał Jezusa za Twojego Jedynego Syna.
Błagam cię o spełnienie mojej prośby…
w imię miłości, którą ślubowałeś człowiekowi
i którą pragnę ofiarować Tobie
za wstawiennictwem Świętego Charbela,
którego miłość do Ciebie była niezmierzona.
Albowiem człowiek jest zaproszony, by żyć
jako stworzony na Twój obraz i Twoje podobieństwo (Rdz 1,27).
Jest on przeznaczony do tego, by być w Tobie i z Tobą (J 17,21),
by prosić w Twoje imię o wszystko, czego potrzebuje,
bo jedynie Ty jesteś zdolny do dania mu tego (J 16,23),
zwłaszcza jeśli błaga Cię przez wstawiennictwo
twojego ukochanego świętego Charbela. Amen.
 

Modlitwa do św. Rity w sprawach beznadziejnych

O, potężna i sławna Święta Rito, oto u twoich stóp nędzna dusza potrzebująca pomocy zwraca się do ciebie z nadzieją, że zostanie wysłuchana. Ponieważ jestem niegodny z tytułu niewierności mojej, nie śmiem spodziewać się, że moje prośby będą zdolne ubłagać Boga. Dlatego odczuwam potrzebę, aby mieć za sobą potężną orędowniczkę, więc ciebie wybieram sobie, Święta Rito, ponieważ ty właśnie jesteś niezrównaną świętą od spraw trudnych i beznadziejnych.
O, droga Święta, weź do serca moją sprawę, wstaw się do Boga, aby uprosić mi łaskę, której tak bardzo potrzebuję i o którą tak gorąco proszę (tutaj wyrazić łaskę, o którą się prosi). Nie pozwól mi odejść od Ciebie, nie będąc wysłuchanym. Jeżeli jest we mnie coś, co byłoby przeszkodą w otrzymaniu łaski, o którą proszę, pomóż mi usunąć tę przeszkodę: poprzyj moją prośbę swymi cennymi zasługami i przedstaw ją swemu niebieskiemu Oblubieńcowi, łącząc ją z twoją prośbą. W ten sposób moja prośba zostanie przedstawiona przez ciebie, wierną oblubienicę spośród najwierniejszych. Ty odczuwałaś boleść Jego męki, jak mógłby on odrzucić twą prośbę i nie wysłuchać jej?
Cała moja nadzieja jest więc w tobie i za twoim pośrednictwem czekam ze spokojnym sercem na spełnienie moich życzeń. O, droga Święta Rito, spraw, aby moja ufność i moja nadzieja nie zostały zawiedzione, aby moja prośba nie była odrzuconą. Uproś mi u Boga to, o co proszę, a postaram się, aby wszyscy poznali dobroć Twego serca i wielką potęgę Twego wstawiennictwa.
O, Najsłodsze Serce Jezusa, które zawsze okazywało się tak bardzo czułe na najmniejszą nędzę ludzkości, daj się wzruszyć moimi potrzebami i nie bacząc na moją słabość i niegodność, zechciej wyświadczyć mi łaskę, która tak leży mi na sercu i o którą prosi Cię dla mnie i ze mną Twoja wieczna oblubienica, święta Rita.
O, tak, za wierność, jaką święta Rita zawsze okazywała łasce Bożej, za wszystkie zalety, którymi uhonorowałeś jej duszę, za wszystko, co wycierpiała w swym życiu jako żona, matka i w ten sposób uczestniczyła w Twej bolesnej męce i wreszcie z tytułu nieograniczonej możliwości wstawiania się, przez co chciałeś wynagrodzić jej wierność, udziel mi Twej łaski, która jest mi tak bardzo potrzebna.
A Ty, Maryjo Dziewico, nasza najlepsza Matko Niebieska, która przechowujesz skarby Boże i rozdzielasz wszelkie łaski, poprzyj Twoim potężnym wstawiennictwem modły Twej wielkiej czcicielki świętej Rity, aby łaska, o którą proszę Boga, została mi udzielona. Amen.

Modlitwa o pomoc do św. Rity

Święta Rito, posłuszna córko swoim rodzicom, kochająca małżonko gwałtownego męża, cierpliwa matko dwojga trudnych dzieci, dobrotliwie wyrozumiała współsiostro w klasztornej wspólnocie, cudowna współtowarzyszko cierpień ukochanego Pana. Ty znasz ludzi oraz ich nędzę. Ty wiesz także o palących troskach mego niespokojnego serca. Bezgraniczna ufność w moc Twego orędownictwa prowadzi mnie do Ciebie. Pomogłaś niezliczonym ludziom. W rozpaczliwych i prawie beznadziejnych wypadkach byłaś ostatnią ucieczką dla proszących Cię z wiarą. Nie opuszczaj mnie także w mojej wielkiej potrzebie ..... (wymienić ją). Ty doświadczyłaś wielu cierpień i stałaś się godna nosić na swym czole ranę cierniowej korony. Dopomóż mi także iść moją drogą i nieść mój krzyż razem z Chrystusem, aby zaprowadził mnie do nieba. Amen.


Modlitwa o wyproszenie za przyczyną świętej Rity łaski w sytuacjach beznadziejnych

Boże, Ty w swej miłości i dobroci pozwalasz świętej Ricie wstawiać się za nami w najtrudniejszych sytuacjach naszego życia. Przed Tobą klękam, najlepszy Ojcze, będąc w takiej sytuacji i wraz ze świętą Ritą proszę o Twoją łaskę.
Święta Rito, w czasie ziemskiego życia poznałaś, co to cierpienie, trud i ciężar trosk. Wiesz, jak trudno jest nieść codzienny krzyż odpowiedzialności, obawy o najbliższych, niezrozumienia i samotności. Dlatego proś ze mną, święta Rito, o siłę w dźwiganiu mojego krzyża z Chrystusem. A jeśli taka jest wola Boża, wybłagaj mi łaskę, o którą dzisiaj szczególnie proszę, abym tobie dziękując i ciebie chwaląc, wraz z tobą wielbił nieskończone miłosierdzie Boga. Amen.


Nowenna dla chorych i źle się mających – Spotkanie z Jezusem uzdrawia


Wprowadzenie
„Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale Ci, którzy się źle mają” (Mt 9,12). Te słowa Jezusa znajdują potwierdzenie w całym Jego życiu, a zwłaszcza wtedy, kiedy spotykał chorych i ich uzdrawiał. W Ewangelii spotkanie Jezusa z chorym zawsze kończy się uzdrowieniem. Czyż to nie napełnia nadzieją i radością? Chory poszukuje rozwiązań, podejmuje wiele trudu, by odzyskać zdrowie. Pragnie odzyskać to, co utracił. Jezus rozumie te pragnienia i odpowiada. Odpowiada? – zapyta chory. – Zawsze odpowiada? – pyta, szukając potwierdzenia. Tak, zawsze. Zawsze przyjdzie odpowiedź. Jezus zawsze uzdrawia każdego, kto do Niego przychodzi z wiarą. Nie zawsze jednak jest to takie uzdrowienie, jakiego w danym momencie chory oczekuje... Ale zawsze to, co ofiarowuje Jezus, jest dla nas najlepsze.
Dziewięć spotkań Jezusa z chorymi: Uzdrowienie trędowatego; Uzdrowienie teściowej Szymona Piotra; Uzdrowienie kobiety cierpiącej na krwotok; Uzdrowienie niewidomego pod Jerychem; Uzdrowienie głuchoniemego; Uzdrowienie niewidomego; Uzdrowienie chromego nad sadzawką; Uzdrowienie paralityka; Uzdrowienie człowieka z uschłą ręką.
Także dzisiaj Jezus przychodzi do źle się mających, aby ich uzdrawiać. Jezus nigdy nie przechodzi obojętnie. Czego Jezus oczekuje od chorego? Oczekuje tylko od niego ufności.

KAŻDEGO DNIA NOWENNY

Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo,
że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego,
kto się do Ciebie ucieka,
Twej pomocy wzywa,
Ciebie o przyczynę prosi.
Tą ufnością ożywiony,
do Ciebie, o Panno nad pannami
i Matko, biegnę, do Ciebie przychodzę,
przed Tobą jako grzesznik płaczący staję.
O Matko Słowa,
racz nie gardzić słowami moimi,
ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj.
Amen.

SPOTKANIE PIERWSZE - pierwszy dzień nowenny
Uzdrowienie trędowatego
„Gdy przebywał w jednym z miast, zjawił się człowiek cały pokryty trądem. Gdy ujrzał Jezusa, upadł na twarz i prosił Go: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Jezus wyciągnął rękę i dotknął go, mówiąc: «Chcę, bądź oczyszczony». I natychmiast trąd z niego ustąpił”.
(Łk 5,12-16)
Człowiek, którego chore ciało czyni kimś odrzuconym i poniżonym, dostrzega Jezusa, pada na twarz i prosi: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Jeśli chcesz – jaka pokora i otwartość na wolę Boga, która jest samą miłością. Umęczony prosi i ufa w najlepsze rozwiązanie, które da Chrystus. Słyszy „chcę” – i trąd ustępuje. Jezus zawsze chce mnie usłyszeć, usłyszeć to, czego pragnę. „Jeśli chcesz”... Czy jestem gotowy tak powiedzieć Jezusowi? Co jest moim trądem? Czego chcę się pozbyć? Mojego grzechu, który mnie niszczy? Lęku przed porażką? Nałogu? Negatywnych emocji, nad którymi nie umiem zapanować? Upokarzającej choroby mojej lub bliskich, która mnie ogranicza i wyłącza z życia?
Boże, nie potrafię trwać w trudzie. Z powodu „trądu”, którego tak wiele w mojej duszy i moim ciele, przychodzę do Ciebie. Proszę, byś mnie oczyścił. Pomóż mi zaufać, że działasz w mym życiu i mnie uzdrawiasz.
O łaskę wiary, że dajesz mi zawsze to, co najlepsze, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo…


SPOTKANIE DRUGIE - drugi dzień nowenny
Uzdrowienie teściowej Szymona Piotra
„Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją, ująwszy za rękę, tak iż gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała”.
(Mk 1,29-31)
Zdrowi mówią Jezusowi o chorej leżącej w gorączce. Może z braku sił nie potrafiła wołać. Bliscy przyprowadzają Tego, który może ją uzdrowić. On dostrzega ją, podnosi za rękę, i choroba odchodzi. Kobieta milcząc, zaczyna służyć Jezusowi i tym, którzy Go przyprowadzili.
Leżę w „gorączce”. Dotyka mnie smutek, przygnębienie, ból, samotność – czy dostrzegam, że ktoś przyprowadza do mnie Jezusa? Boże, w doświadczeniu cierpienia często nie umiem prosić. Ktoś troszczy się o mnie. Otrzymuję tak wiele, mam kubek wody i talerz potrawy. Czy dostrzegam pomoc, dzięki której mija słabość?
O łaskę wdzięczności za tych, którzy przyprowadzają Ciebie do mojego domu, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE TRZECIE - trzeci dzień nowenny
Uzdrowienie kobiety cierpiącej na krwotok
„Gdy Jezus tam szedł, tłumy napierały na Niego. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi; całe swe mienie wydała na lekarzy, a żaden nie mógł jej uleczyć. Podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza, a natychmiast ustał jej upływ krwi. Lecz Jezus zapytał: «Kto się Mnie dotknął?» Wtedy kobieta widząc, że się nie ukryje, zbliżyła się drżąca i upadłszy przed Nim, opowiedziała wobec całego ludu, dlaczego się Go dotknęła i jak natychmiast została uleczona”.
(Łk 8,42b-48)
Kobieta dotyka Jezusa. Czyni to jakby ukradkiem. Wydała wszystko, co posiadała, by być wyleczona, ale nikt nie mógł jej pomóc. Jakby niegodna, a ufna, podchodzi z tyłu. Pytanie „Kto się mnie dotknął?” wypowiedziane przez Jezusa wydobywa ją z tłumu. Wiara, że tylko On może jej pomóc, sprawia, iż doświadcza cudu.
Od dawna szukam uzdrowienia. Gdzie szukam?
Boże, szukam w wielu miejscach i doświadczam rozczarowań, wydając majątek na odzyskanie zdrowia. Czy w niewłaściwych miejscach szukam? Cierpię, ale odkrywam,
że mogę Cię dotknąć. Jak to uczynić? Jakby ukradkiem, wędrując w procesji do Komunii
świętej, dotknąć i żyć napełnionym Twoją mocą.
O łaskę ufności, że dotykam Ciebie w Eucharystii i że w Tobie odnajduję wszystko, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE CZWARTE - czwarty dzień nowenny
Uzdrowienie niewidomego pod Jerychem
„Kiedy zbliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał, że tłum nadciąga, dowiadywał się, co się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał. Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał go: «Co chcesz, abym ci uczynił?». Odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał». Jezus mu odrzekł: «Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła»”.
(Łk 18,35-43)
Niewidomy, a zobaczył w Jezusie Zbawiciela. Wołał „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną”. Chcieli, aby zamilkł, „lecz on jeszcze głośniej wołał”. Był sam w swej ślepocie i swoim wołaniu. Natarczywie, wbrew innym, wołał o zmiłowanie, aż Jezus zatrzymał się i spełnił Jego prośbę. Wiara w Jezusa uzdrowiła niewidomego. Przejrzał i poszedł za Nim.
„Co chcesz, abym ci uczynił?”. To pytanie dzisiaj kieruje do mnie Jezus. Co Mu odpowiem?
Boże, wołam, bo żyć jak dotychczas nie chcę. Wołam, bo nic innego już nie potrafię. Panie, zatrzymaj się przy mnie. Pomóż odzyskać wzrok, bym w moim życiu widział Twoją miłość i nie zasłaniał przed nią mych oczu.
O łaskę wytrwania w wołaniu do Ciebie, nawet jeśli inni mnie do tego zniechęcają, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE PIĄTE - piąty dzień nowenny
Uzdrowienie głuchoniemego
„Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się! Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić”.
(Mk 7,31-35)
Głuchoniemy nie mówił i nie słyszał. Nie słyszał także Jezusa. Być może nie wiedział, kim jest Jezus, który dotykał jego chorych miejsc. Jezus rzekł do głuchoniemego „Otwórz się”. I na Jego głos otworzyły się jego bezużyteczne dotąd uszy, a język rozwiązał się, by prawidłowo mówić. Spotkanie z Jezusem zmieniło jego życie.
Głuchoniemy otworzył się na nieznany mu do tamtej pory świat. Może i ja jestem głuchy na to, co inni do mnie mówią i dlatego nie mogę się z nimi porozumieć? Często nie potrafię też wypowiedzieć tego, co czuję, co myślę, czego chcę...
Boże, każde spotkanie z Tobą ma moc przekroczyć moje ograniczenia. Często nie wiem, kiedy i jak do mnie przychodzisz. Po owocach mogę odkryć, że spotkałem Ciebie.
O łaskę otwarcia na uzdrowienie, bym w wydarzeniach życia słyszał Twoje słowa: „Otwórz się”, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE SZÓSTE - szósty dzień nowenny
Uzdrowienie niewidomego
„Przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: «Czy widzisz co?» A gdy przejrzał, powiedział: «Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa». Potem znowu położył ręce na jego oczy. I tamten przejrzał zupełnie, i został uzdrowiony”.
(Mk 8,22-26)
Przyprowadzili Mu niewidomego, a On ujął go za rękę. Dotknął oczu i zapytał „Czy widzisz?”. Szczerze wyznał, że nie widzi wszystkiego. Nie do końca został uzdrowiony, a przecież Jezus mógł przywrócić wzrok jednym dotknięciem. Dlaczego tego nie uczynił? On zna możliwości ludzkich oczu. Wie, że w drodze powracania do zdrowia człowiek potrzebuje czasu, potrzebuje dłuższej bliskości z Jezusem, by widzieć jasno i wyraźnie. Czy chcę być uzdrowiony ze swojej ślepoty? Czy zdaję się na prowadzenie Jezusa ku uzdrowieniu?
Boże, dostrzeżenie prawdziwego obrazu o mnie samym i otaczającej mnie rzeczywistości może mnie przerosnąć. Delikatnie dotykasz mych oczu. Pragniesz, bym w dialogu z Tobą był prawdziwy i szczęśliwy, bym dostrzegł coś, czego nie widziałem, a wtedy będę szczęśliwy.
O łaskę wdzięczności za doświadczenia, dzięki którym zmienia się moje życie, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE SIÓDME - siódmy dzień nowenny
Uzdrowienie chromego nad sadzawką
„W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana Betesda. (...) Anioł zstępował w stosownym czasie i poruszał wodę. A kto pierwszy wchodził po poruszeniu się wody, doznawał uzdrowienia. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź!». Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził”.
(J 5,1-15)
Sadzawka Betesda, wokół mnóstwo chorych... Pewien chromy pragnął być zdrowy, chciał wejść do poruszonej w sadzawce wody jako pierwszy, bo tylko wtedy mógł zostać uzdrowiony. Wiedział, gdzie jest miejsce uzdrowień. Czynił, co mógł, aby tam dotrzeć, ale nie był w stanie tego uczynić. Doświadczał jakby porażki w drodze do uzdrowienia. Otwarty na działanie łaski, nawet nie wiedząc o tym, słuchał słów Jezusa. Został uzdrowiony przez Niego przed wejściem do sadzawki w sposób nieoczekiwany.
Czy pragnę być uzdrowiony? Czy chcę spotkać się z Jezusem w doświadczeniu moich porażek?
Panie, Ty widzisz, że czynię wszystko co mogę, więcej już nie potrafię. Nie ma kto mi pomóc. Jestem bezradny. Dziękuję Ci, Boże, że dostrzegasz moje cierpienie i pragnienia. Proszę Cię, pochyl się nade mną w moim zmaganiu.
O łaskę uzdrowienia sytuacji, w której jestem i której nie potrafię zmienić, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE ÓSME - Uzdrowienie paralityka
„Wtem jacyś ludzie, niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób go przynieść, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On, widząc ich wiarę, rzekł: «Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy». (...) «Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu!». I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga. Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: «Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj»”.
(Łk 5,17-26)
Sparaliżowany nie był w stanie dotrzeć do Jezusa. Chory grzesznik leży na łożu. Inni uczynili wszystko, by znalazł się przed Jezusem. Wierzyli w Jego moc. Jezus, zadziwiony ich wiarą, odpuszcza paralitykowi grzechy. Na słowa Jezusa ten wstaje. Bierze swoje łoże i wraca do domu. Milczący i bierny świadek wydarzenia, który doświadczając przebaczenia, jest zdolny, by chodzić i wielbić Boga. „Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich i wielbili Boga”.
Czy chcę dostrzec, jaki grzech czyni mnie sparaliżowanym, że nie mogę poruszać się samodzielnie? Czy chcę, aby Jezus uwolnił mnie od mojego grzechu? Czy dostrzegam wokół siebie osoby chore i przyprowadzam je do Ciebie?
Panie, odpuszczenie przez Ciebie grzechów zmienia życie każdego człowieka. Każdy może zostawić swoje łoże i chodzić, czerpiąc siłę z przebaczenia, odnaleźć radość w wielbieniu Ciebie. Panie, pragnę, abyś uwolnił mnie od grzechów, co uzdolni mnie do radosnego oddania mego życia dla Ciebie i bliźnich.
O spotkanie ludzi, którzy swą wiarą przyniosą mnie do Ciebie, proszę Cię, Panie. Amen.
Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...


SPOTKANIE DZIEWIĄTE - Uzdrowienie człowieka z uschłą ręką
„Idąc stamtąd, wszedł do ich synagogi. A był tam człowiek, który miał uschłą rękę. Zapytali Go, by móc Go oskarżyć: «Czy wolno uzdrawiać w szabat?» Lecz On im odpowiedział: «Kto z was, jeśli ma jedną owcę i jeżeli mu ta w dół wpadnie w szabat, nie chwyci i nie wyciągnie jej? O ileż ważniejszy jest człowiek niż owca! ». Wtedy rzekł do owego człowieka: «Wyciągnij rękę!». Wyciągnął, i stała się znów tak zdrowa jak druga”.
(Mt 12,9-14)
Jezus spotyka się w synagodze z faryzeuszami, chce być pośród nich. Jest tam też człowiek z uschłą ręką. Ten milczy, ale musi wyciągnąć rękę, odsłonić chore miejsce przed Jezusem i innymi. Na pewno chce żyć jako zdrowy. Jezus, wypowiadając „Wyciągnij rękę”, mówi – ty jesteś najważniejszy. Jezus zawsze dostrzega chorego i jego biedę. Ktoś, kto cierpi, jest zawsze dla Niego najważniejszy.
Co we mnie usycha? Co oczekuje na dotknięcie Jezusa? Czy zdecyduję się odsłonić to, co we mnie chore, czego mogę się wstydzić?
Boże, w moim cierpieniu zawsze gotów jesteś zająć się mną. Zawsze chcesz działać w mym życiu, wydobywać mnie i przywracać zdrowie temu, co we mnie uschło.
O łaskę wdzięczności za sytuacje, które ujawniają chore we mnie miejsca, które Ty chcesz uzdrowić, proszę Cię, Panie. Amen.

Razem z Maryją módlmy się o łaskę uzdrowienia: Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo...

„Nasza modlitwa, jeśli jest odważna, pozwala nam otrzymać to,
o co prosimy, ale najważniejszy jest Pan.
Przyjmując łaskę, rozpoznajmy Tego, który ją daje: Pana.
Rozpoznajmy Go, uwielbiajmy jak ci chorzy z Ewangelii,
którzy zostali uzdrowieni. Bo w tej łasce odnaleźliśmy Pana”.
Papież Franciszek

źródło: wduchuswietym.com/modlitwy-za-chorych/84-modlitwy/

Dodano:  09.02.2019 r.  
linia
foto

W najbliższą niedzielę, 3 lutego 2019 roku, podczas każdej Mszy Św. będziemy obchodzić w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia liturgiczną uroczystość ku czci św. Jana Bosko - założyciela Salezjanów, Salezjanek i Salezjanów Współpracowników.
Podziękujemy za Świętego, którego duchowość stała się fundamentem życia duchowego całej Rodziny Salezjańskiej.

Podczas Mszy Świętych niedzielnych będziemy się również w sposób szczególny przez wstawiennictwo św. Jana Bosko modlić się w intencji młodzieży, rodziców i wychowawców.
Po każdej Eucharystii mała niespodzianka!

Okolicznościowe Słowo Boże wygłosi Ks. Wiesław Jakowczyk SDB salezjanin ze wspólnoty z Jaciążka.
Serdecznie zapraszamy!



Zobacz i posłuchaj klikając tutaj

Zobacz i posłuchaj klikając tutaj


Zobacz i posłuchaj klikając tutaj



***************************************
Św. Jan Bosko

Ksiądz Bosko - święty z tylko jedną pasją!

W naszym Kościele mamy to szczęście, że możemy czerpać z życiowego doświadczenia wielu osób, które uczą nas jak się zbliżyć do Boga. Widoczne jest to chociażby poprzez fakt, że my, młodzi mamy przyjaciela, który przykładem swojego życia i cnót pokazywał nam drogę do osiągnięcia pełni młodości. Święty Jan Bosco urodził się w Becchi (1815), a zmarł w Turynie (1888).
Był założycielem Towarzystwa Salezjańskiego, Zgromadzenia Córek Maryi Wspomożycielki Wiernych, Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników i Stowarzyszenia Maryi Wspomożycielki Wiernych oraz ojcem dzisiejszej Rodziny Salezjańskiej. Ksiądz Bosko, święty zafascynowany Bogiem i szczególnie miłujący Matkę Bożą, kapłan, który kochał biednych, wyjątkowy pedagog, który poprzez swoją pracę troszczył się o edukację oraz godne warunki życia dzieci i młodzieży. Jest on świętym, który uczy nas, że młodość stanowi niezwykłą wartość w każdym z jej wymiarów.
Nasz umiłowany papież Franciszek, w dwusetną rocznicę urodzin świętego Jana Bosko, powiedział: „Ksiądz Bosko zaświadcza, że chrześcijaństwo jest źródłem szczęścia, ponieważ jest Ewangelią miłości”. Jego poprzednik, emerytowany papież Benedykt XVI, mówił natomiast: „Był to święty, którym kierowała tylko jedna pasja, a była nią «chwała Boża i zbawienie dusz»”.
Święty Jan Bosko jest przykładem dla młodzieży, dla Kościoła i dla społeczeństwa. Jego przesłanie wciąż jest aktualne i porusza serca tych, którzy przyjęli jego wezwanie by zaufać młodym, by za nich się modlić, a następnie zachęcać ich do pójścia pod prąd. Światowe Dni Młodzieży (ŚDM) to cenna okazja, abyśmy jako młodzi ludzie poznali się nawzajem, abyśmy porzucili nasz komfort, wygodę i nauczyli się, że nie idziemy sami, że powinniśmy patrzeć dalej, abyśmy zobaczyli to, że inni mnie potrzebują, i że ja potrzebuję moich braci, moich przyjaciół, także tych młodych mieszkających w innych krajach, aby jak nam mówi papież Franciszek „zejść z kanapy”, kochać i uczyć się bycia solidarnym. To przygoda pełna marzeń, nadziei, wątpliwości, walk i radości.
Już od dziś możesz się przygotować do tego wydarzenia, a święty Jan Bosko będzie twoim towarzyszem, który będzie walczył razem z tobą, pomagając stawiać czoło każdej trudności, którą spotkasz na twojej drodze.


Radosny. „Bądź radosny, ale niech to będzie radość szczera”

Ksiądz Bosko ma misję powierzoną mu przez Boga: utworzyć Zgromadzenie Salezjańskie. Jak on to zrealizuje? Modlitwą? Z pewnością tak, ale sama modlitwa nie wystarczy. Rozumem, pobożnością i miłością? Bez wątpienia, ale to też nie wystarczy. Nauką i pracą? To też nie wystarczy. Jan Bosko do tego wszystkiego dodaje „oliwy”, która oprócz podnoszenia wartości pozostałych składników, ostatecznie czyni możliwą realizację tego wielkiego przedsięwzięcia dla młodych. Tą oliwą jest radość, a owocem życia księdza Bosco jest święty Domingo Savio, który mówił nam: „Bądź zawsze radosny!” Podczas twojej pielgrzymki do Panamy 2019 będziesz musiał pokonać wiele trudności, ale niech nigdy nie zabraknie Ci uśmiechu i radości.

Solidarny. „Kto pracuje dla zbawienia dusz, ocali także swoją”

Ksiądz Bosko był w bliskich relacjach z osobami, które go otaczały. Pomagał im wytrwać w ich drodze do Boga, pomimo zmęczenia i trudu. Jego życie świadczyło, że nigdy nie utracił wiary w młodych ludzi. Pomimo, że był krytykowany, zawsze pozostawał solidarny z młodzieżą. Jeżeli podczas twojej pielgrzymki spotkasz dusze, które potrzebują Boga, pomóż im, i nie miej wątpliwości, że w ten sposób przeżyjesz najlepszą drogę do Panamy 2019.

Miłość do Maryi. „W niebie zostaniemy mile zaskoczeni mogąc poznać wszystko to, co Maryja Wspomożycielka Wiernych uczyniła dla nas na ziemi.”

W życiu księdza Bosko, Maryja Wspomożycielka Wiernych była ważnym filarem, pomagającym w realizacji powierzonej mu przez Boga misji. W Maryi, ksiądz Bosko odnalazł matkę i towarzyszkę jego drogi. Jest wiele historii, które ksiądz Bosko opowiada w swoich pismach, ukazujących nam jego zaufanie i miłość, jakie pokładał w Marii Wspomożycielce Wiernych. Światowe Dni Młodzieży, które przeżyjesz w Panamie, będą pierwszymi ŚDM Maryjnymi i ksiądz Bosko zaprasza cię abyś przybył na nie, aby w twojej pielgrzymce Maryja była ważnym filarem, i abyś w swoim sercu mógł powiedzieć tak jak mówił Jan Bosko: „Maryja zawsze była moim przewodnikiem. Kto pokłada w Niej nadzieję, nigdy nie zostanie zawiedziony”.

Miłość do Eucharystii. „Największy skarb, jaki można odnaleźć w niebie i na ziemi, znajduje się w Tabernakulum, bo tam mieszka Pan wszystkiego, co zostało stworzone.”

Ksiądz Bosko bardzo się troszczył, aby jego młodzi przyjaciele odnajdywali w Eucharystii swój duchowy pokarm. Dzięki sprytowi i umiejętnościom, które posiadał, pozwalał, aby jego chłopcy bawili się, poznawali, uczyli, a następnie by mogli wspólnie uczestniczyć w Eucharystii. Nie przegapiał okazji, aby zaprosić ich na Ucztę Miłości jaką jest Msza św. Z grupą pielgrzymów, z którą pojedziesz by uczestniczyć w ŚDM lub służyć jako wolontariusz, nie przegapcie okazji, by uczestniczyć we Mszy św. W planie twoich aktywności nie może zabraknąć pójścia na spotkanie z Nieskończoną Miłością. Niech Chrystus Eucharystyczny będzie źródłem siły twojej grupy.


Nie bój się przeciwności. „Bóg dopuszcza kłopoty, aby wydobyć z nich większe dobro i okazać swoje miłosierdzie i moc”.

W swoim powołaniu kapłańskim, ksiądz Bosko przeszedł przez wiele trudności, przez chwile, w których nie znajdował żadnego światła, ale starał się okazywać coraz więcej miłości swoim podopiecznym. Nigdy się nie poddawał, pomimo zmartwień czynił dobro, a kiedy w swojej pracy przechodził trudności, nigdy nie był sam. Jego młodzież, mama Małgorzata - jego duchowa przewodniczka oraz święty ks. Józef Cafasso, towarzyszyli mu w jego misji. W trakcie twojej pielgrzymki pamiętaj, że nie jest dobrze iść samemu. W swoich planach, uwzględnij czas na bycie z przyjaciółmi, z rodziną, aby to doświadczenie towarzyszenia uczyniło cię lepszym pielgrzymem. Nie zapominaj: Nie idziesz sam.

Pracowity. „Nie bądźcie nigdy bezczynni. Jeżeli wy nie pracujecie, pracuje diabeł”.

Ksiądz Bosko pracował dużo, prawie nie odpoczywał. Jego mama Małgorzata, prosiła go, aby odpoczywał i trochę spał w czasie sjesty. Na początku to robił, ale mówił, że później budził się bardzo rozleniwiony i powoli wracał do normalnego trybu. Jego zasadą było: nie być bezczynnym, uczyć się nowego fachu, uprawiać sporty, czytać, ocalać dusze dla Królestwa Bożego. Pracuj ciężko aby spełnić swoje marzenia, i jeżeli twoim marzeniem jest jechać do Panamy w 2019 roku, powinieneś się modlić i pracować, tak jak nas do tego zaprasza święty Jan Bosko.

Pokorny. „Wszystko jest marnością, oprócz miłości i służby Bogu. Kiedy zdecydujesz się powierzyć całkowicie Panu?”

Ksiądz Bosko pochodził z rodziny bardzo ubogiej. Mama nauczyła go: jeśli Bóg będzie na pierwszym miejscu, to wszystko inne będzie na swoim miejscu. Od małego uwielbiał czytać. W głębi swego serca pragnął pomagać innym. W jego życiu nie było miejsca dla próżności. Wraz z wiekiem jego serce się nie odmieniło. Swoje cnoty i zalety oddawał Bogu. Jako kapłan zajmował się swoją pracą, i jego praca przynosiła obfite owoce. Pozwól, aby święty Jan Bosko towarzyszył ci, aby był przewodnikiem twojej pielgrzymki. Masz możliwość posiadania przyjaciela, który nigdy cię nie zostawi.
Powierzmy się świętemu Janowi Bosko, aby żyć pełnią młodości w Bogu.

ŻYCIORYS!

Urodził się 16 sierpnia 1815 roku w zakątku Piemontu znanym jako Becchi, w wiejskim domu położonym blisko wioski Castelnuovo, w regionie Asti. Piemont był wówczas niezależnym królestwem na terenie Włoch, które nie były jeszcze ustanowione państwem; stolicą Piemontu był Turyn.
Rodzice Janka, Franciszek Bosco i Małgorzata Occhiena, byli prostymi wieśniakami, którzy żyli z pracy swoich rąk, ludźmi wiary, którzy ufali Bożej Opatrzności. Gdy Janek miał dwa lata zmarł jego ojciec. Jego matka, pokładając swoją ufność w Bogu, odważnie stawiała czoła sytuacji, kiedy w ich regionie zapanował wielki głód i ludzie umierali na drogach z ustami pełnymi trawy, którą próbowali się nasycić.
Mama Małgorzata była osobą, która miała największy wpływ na Jana Bosco. Była kobietą wymagającą i kochającą, obdarowaną dużą intuicją pedagogiczną. Uczyła swoje dziecko pracy, poznawania Boga i doświadczania Jego pełnej miłości Obecności. Ta nauka wierności Bogu i zaradności w obliczu wszelkich trudności, miała fundamentalne znaczenie w wychowaniu Janka.
W wieku dziewięciu lat Janek miał sen, który naznaczył resztę jego życia. Zobaczył siebie na środku pola, w pobliżu domu, obok grupki dzieci, które grały i bawiły się. Pomiędzy dziećmi było jednak także kilkoro, które biły się i przeklinały. Janek próbował uciszyć ich za pomocą krzyków i uderzeń. Nagle, pojawił się Jezus pod postacią dobrze ubranego Mężczyzny i powiedział mu: „Nie biciem, ale miłością i cierpliwością przekonasz ich do siebie i będą twoimi przyjaciółmi i będziesz mógł uczyć ich jak uciekać przed grzechem i szukać prawości.” Zmieszany Janek odpowiedział, że taki prosty i niewykształcony chłopak jak on jest w stanie kształcić takich dzieci. Mężczyzna w odpowiedzi na to wskazał mu nauczycielkę, która nauczy go posłuszeństwa i zdobywania prawdziwej wiedzy - Maryję, jego Matkę. Ona, z kolei, pokazując na grupkę chłopców powiedziała do Janka: „Oto twoje pole misyjne. Bądź silny, pokorny i krzepki”. Janek, ciągle we śnie, wybuchnął płaczem bo nic nie rozumiał. Wówczas Maryja położyła swoją dłoń na jego głowie i powiedziała: „Kiedy nadejdzie czas, zrozumiesz wszystko”. Lata później, już dorosły, ksiądz Bosco łączył ten sen ze swoim powołaniem do wychowania młodzieży.

SALEZJAŃSKI DUCH KSIĘDZA BOSCO

Ksiądz Bosco przyjął św. Franciszka Salezego za wzór życia chrześcijańskiego i nauczyciela duchowości. W swojej misji wychowania biednej młodzieży z robotniczych dzielnic Turynu inspirował się apostolską gorliwością i charakterem tego świętego.
Duch salezjański, którym żył ksiądz Bosco charakteryzuje się radosną i humanistyczną wizją wychowania. Każdy młody mimo, że może wydawać się być złamanym przez życie, jest w stanie odrodzić się i w pełni dojrzewać jako osoba. To do wychowawcy należy zadanie, by odnaleźć właściwą drogę, którą można dotrzeć do młodego poranionego serca i rozpocząć pracę wychowawczą. Ksiądz Bosco, bardzo cenił radoś
, widząc w niej manifestację szczęścia, które niesie Ewangelia Jezusa. To nie wielość modlitw czyni chrześcijaninem , ale szczęście, które z niego promieniuje, ponieważ niesie w sobie skarb Ewangelii. Według księdza Bosco kluczową rolę w życiu spełnia odpowiedzialność. Dlatego też wielokrotnie doradzał, że „wzrastanie w świętości” należy rozpocząć od sumiennego wypełniania swoich codziennych obowiązków, dobrego wykonywania każdego zadania, aby stać się dobrym chrześcijaninem i uczciwym obywatelem.
W duchowości księdza Bosko bardzo ważną rolę odgrywa Maryja. Często tytułował Ją Wspomożycielką Wiernych, ponieważ był przekonany o matczynej obecności Maryi we wszystkim co czynił, a zwłaszcza w pracy wychowawczej, którą podejmował wobec najbardziej potrzebujących młodych chłopców. Maryi Wspomożycielce Wiernych poświęcił sanktuarium, które zbudował w Turynie i Jej powierzył żeńskie zgromadzenie zakonne, któremu nadał Jej imię.
Styl wychowawczy księdza Bosco bazował na częstym i dialogującym kontakcie opiekuna z młodymi. Wspólne zamieszkanie ułatwiało przekazywanie wartości i wiedzy chłopcom. Edukacja salezjańska opiera się na przyjaźni oraz serdecznym i czułym dialogu. W salezjańskim wychowaniu nie ma miejsca na kary; tutaj zaczyna się od korygowania emocji i prowadzi do wychowania młodego człowieka w całej jego pełni, dotykając wymiarów jego osobowości, jego integracji ze społeczeństwem, aż do jego otwarcia na nadprzyrodzoność. U księdza Bosco sakrament Eucharystii i Pojednania miał nieodzowną wartość pedagogiczną. Celem wychowania jest „osiągnięcie świętości”, czyli stanie się autentycznymi chrześcijanami, mężczyznami i kobietami, którzy wiedzą jak na co dzień żyć Ewangelią, odpowiedzialnie i radośnie podejmując obowiązki obywatelskie i religijne.

Powołanie

Powołanie kapłańskie w Janku Bosco wzrastało powoli. Na ulicach miast obserwował duchownych, którzy pomimo, że byli gorliwi w wypełnianiu swoich zadań, nie mieli jednak bliskiego kontaktu z młodymi. Zajmowali się tylko dorosłymi. „Gdybym ja był księdzem, pracowałbym w inny sposób. Zbliżyłbym się do dzieci i młodych, aby z nimi rozmawiać i dawać im dobre rady”.
W wieku 14 lat, poznał księdza Calosso, starego proboszcza z pobliskiego miasteczka. Znalazł w nim bratnią duszę. Ksiądz Calosso stał się również jego mistrzem duchowym. Janek otworzył przed nim swoje serce, a on uczył go jak owocnie korzystać z sakramentów Eucharystii i Pojednania, uczył go także jak codziennie praktykować modlitwę osobistą. To będą fundamenty jego duchowej formacji. Rok później, Janek zaczął uczęszczać do szkoły, w której był w jednej klasie z kolegami młodszymi od siebie. Jego doskonała pamięć i budząca się inteligencja sprawiały, że szybko nadrobił zaległości i w kilka lat osiągnął poziom odpowiedni dla swojego wieku. Janek, dzięki przyjaznemu usposobieniu, łatwości w nauce i uczciwości, stał się liderem kolegów ze szkoły i przewodnikiem zabaw.

Założył Towarzystwo Radości, które opierało się na dwóch zasadach:
1. Unikać wszystkiego tego, co nie jest zgodne z Ewangelią i
2. Odpowiedzialność w nauce i życiu chrześcijańskim.

Członkowie tego Towarzystwa spotykali się, aby razem się uczyć, uczestniczyć w katechezach z mszy i – przede wszystkim – bawić się grami, historyjkami i czytaniem przygód.
W wieku 20 lat, Jan po ukończeniu szkoły podstawowej i średniej, zastanawiał się co będzie robił w przyszłości. Miał jasność co do swojego powołania kapłańskiego, ale gdzie je powinien realizować? Jako duchowy diecezjalny czy jako zakonnik? Po dłuższym zastanowieniu, zdecydował się wstąpić do klasztoru franciszkanów w mieście Chieri. Jednak ta decyzja nie przyniosła mu pokoju i pewnej nocy we śnie usłyszał ganiący głos: „Bóg przygotowuje Cię na inną rolę”. Skonsultował to doświadczenie z pewnym księdzem, krewnym przyjaciela i ostatecznie zdecydował się wstąpić do seminarium diecezjalnego w Chieri.
Jesienią 1835 Jan Bosko założył sutannę kleryka. Przy tej okazji jego matka powiedziała mu: „Mój kochany Janku, ubierasz teraz habit kapłański i to mnie bardzo uszczęśliwia, ale pamiętaj, że to nie szata świadczy o twojej godności, ale twój styl życia. Jeżeli kiedyś zwątpisz w swoje powołanie, zdejmij tę szatę zanim ją zhańbisz. Wolę mieć syna pasterza niż syna, który byłby niegodnym kapłanem”.
Rok 1841 jest jednym z ważniejszych lat w życiu Jana Bosco. Zakończył studia teologiczne i został wyświęcony na diakona i prezbitera. Pod koniec tego samego roku, jeszcze dość nieśmiało, zapoczątkuje to, co w kolejnych latach stanie się Dziełem Salezjańskim. W sobotę 27 marca otrzymał święcenia diakonatu, a parę miesięcy później, 5 czerwca, w wigilię uroczystości Trójcy Przenajświętszej, święcenia prezbiteratu. Podczas rekolekcji poprzedzających święcenia spisał swój plan życia: „Kapłan nie idzie samotnie do nieba albo do piekła, idzie w towarzystwie osób, którym pomógł, lub tych, które zgorszył.

Dlatego:
1. Odsunę się od tego wszystkiego, co mnie odrywa od mojego powołania kapłańskiego;
2. Będę niestrudzenie pracował na rzecz Ewangelii;
3. Zrobię to wszystko z cierpliwością i łagodnością św. Franciszka Salezego;
4. Codziennie znajdę czas na modlitwę osobistą;
5. Pozostanę zawsze dostępny dla innych, przede wszystkim w tym co dotyczy wychowania wiary.

Ksiądz Bosko nauczyciel i założyciel rodziny zakonnej

W 1846 roku ksiądz Jan Bosco poprosił swoją matkę, by udała się z nim do Turynu i tam zamieszkała aby być matką tamtejszych dzieci – sierot, które nie doświadczyły czułości i pozbawione były wychowania. Mama Małgorzata z ochotą zgodziła się na tą propozycję zamieszkała ze swoim synem w domku w Valdocco. To w tym domku, ksiądz Bosco zaczął przygarniać chłopców. Ofiarowywał im łóżko i posiłek, szukał im pracy, a w nocy i w dni świąteczne, uczył ich czytać i pisać, oraz nauczał religii. Ponadto mama Małgorzata była dla nich jak matka: prała i łatała ich ubrania, udzielała im dobrych rad lub ganiła, jeśli to było konieczne. Domek Pinardi szybko stał się zbyt mały. Dlatego ksiądz Jan podjął się zadania zbudowania kościoła w pobliżu domku. Przeznaczył go dla swojego duszpasterstwa młodzieży w duchu św. Franciszka Salezego. Wiele lat później, musiał wybudować jeszcze większy kościół, prawdziwe sanktuarium maryjne poświęcone Maryi Wspomożycielce Wiernych.
Już w 1849 ksiądz Bosko zaczął gromadzić starszych chłopców, w których odkrywał początki powołania kapłańskiego i przygotowywał ich, starając się dzielić z nimi odpowiedzialnością za wychowanie w oratoriach. Wielu go opuszczało, ale inni z nim zostali. 26 stycznia 1854 roku czworgu z nich zaproponował podjęcie się, z pomocą św. Franciszka Salezego, czasowej próby w zakresie prowadzenia zadań duszpasterskich i wychowawczych wobec z innych chłopców, z możliwością zaangażowania się w przyszłości na stałe. Od tego dnia, członkowie tej grupy ścisłych współpracowników księdza Bosco byli nazywani salezjanami.

Ojciec i Nauczyciel Młodzieży

Ksiądz Bosco działał aż do ostatnich chwil swojego życia. W kwietniu 1883 odwiedził Paryż, gdzie został przyjęty jako święty; podobnie w kwietniu 1886 spędził cały miesiąc w Barcelonie, gdzie głosił kazania i dokonał kilku uzdrowień, i znów postrzegany był jako święty. Zmarł 31 stycznia 1888 w Turynie, po miesięcznej chorobie, całkowicie wyczerpany. Całe swoje życie poświęcił młodym robotnikom z Turynu i całego świata.
Ksiądz Jan Bosco został ogłoszony świętym przez papieża Piusa XI w 1934r. Z czasem został też ustanowiony patronem kształcenia zawodowego, młodych uczniów kinematografii, Brazylii, Patagonii… a także ogłoszony Ojcem i Nauczycielem Młodzieży przez Jana Pawła II w roku 1988, z okazji stulecia jego śmierci.


Wzór dla młodzieży

Jego styl życia:
- spojrzenie optymistyczne i humanistyczne
- wesoły i z poczuciem odpowiedzialności
- doceniający przyjaźń oraz rolę serdecznego i czułego dialogu
- bliskość i dawanie dobrych rad
- nauka i uczciwość
- uczniowski przywódca
- miłość do wychowania dzieci i młodych
- pedagogiczna wartość sakramentów Eucharystii i Pojednania
- nabożeństwo do Maryi Wspomożycielki Wiernych
- posiadanie planu na życie

Źródło:panama2019.pa/tłum: Beata Bednarz

Dodano:  29.01.2019 r.  
linia
foto

2 lutego 2019 r. /sobota/ przypada święto Ofiarowania Pańskiego. W naszej polskiej tradycji nazywane jest świętem Matki Bożej Gromnicznej.

Msze Święte w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia będą sprawowane o godz.: 7.00, 10.00 WIECZERNIK MODLITWY, i 18.00

Na początku każdej Mszy Świętej będzie miał miejsce obrzęd błogosławieństwa świec. Przynieśmy zatem ze sobą gromnice. Niech staną się one znakiem obecności Chrystusa – światłości świata. Zapalajmy je, jak mówi stara polska tradycja, w chwilach trwogi i zagrożenia, aby o tej Bożej obecności i Opatrzności sobie nieustannie przypominać.

W tym dniu. będziemy obchodzić Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Otoczmy więc naszą modlitwą tych, którzy przez składane śluby zakonne czy inne zobowiązania pragną całkowicie ofiarować swoje życie Panu Bogu, żyjąc według rad ewangelicznych czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Składane w to święto ofiary zostaną przeznaczone na wsparcie kontemplacyjnych wspólnot zakonnych w naszej Ojczyźnie.

Święto Ofiarowania Pańskiego (Łk 2, 22-38)

Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni Czterdziestego dnia po Bożym Narodzeniu: 2 lutego obchodzimy święto Ofiarowania Pańskiego, zwane popularnie świętem Matki Bożej Gromnicznej. Jest to pamiątka ofiarowania małego Chrystusa w świątyni jerozolimskiej.
Zgodnie z Prawem Mojżeszowym rodzice musieli poświęcić każdego pierworodnego chłopca Panu ("Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu" Łk 2, 23 por. Kpł 5, 7 i 12, 6). Był to symboliczny gest poświęcenia Bogu pierwszego potomstwa, a nie, jak się niepoprawnie sądzi; poświęcenie chłopca na służbę kapłańską. Aby móc z powrotem zabrać syna do domu, wykonywano tzw. obrzęd "wykupienia" łączony z oczyszczeniem matki dziecka. Polegał on na ofiarowaniu baranka lub pary synogarlic albo dwóch młodych gołębi (czyt. Łk 2, 24). Ubóstwo Świętej Rodziny nie pozwalało na pozostawienie baranka, toteż rodzice Jezusa złożyli parę gołębi (por. Kpł 5, 7 tzw. ofiara ubogich).
Maryja i Józef przynieśli zatem swego Syna, jak wszyscy rodzice w Izraelu, do Świątyni Jerozolimskiej (tej samej, której zburzenie przepowiedział ich Syn prawie 30 lat później), by oddać Go Panu. Spotkali tam starca Symeona i prorokinię Annę córkę Fanuela. Pierwszemu Bóg obiecał, że nie zazna śmierci, zanim nie ujrzy Syna Człowieczego (Mesjasza). Można zatem przypuszczać, iż Symeon był pierwszym, który słowami wyznał wiarę w Jezusa, jako Boga. Wypowiedział on bowiem słowa:

"Teraz o Panie pozwól odejść swemu słudze w pokoju,
według słowa Twojego,
bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
któreś przygotował wobec wszystkich narodów,
Światło na oświecenie pogan i chwałę Ludu Twego, Izraela".

Słowa te wypowiada Kościół codziennie jako kantyk Symeona w modlitwie na zakończenie dnia (Kompleta), jako wyraz przygotowania na odejście z tego świata w nadziei zbawienia. Symeon wygłasza także proroctwo o przyszłym odrzuceniu i upadku Jezusa.
Pierwsze wzmianki o święcie Ofiarowania Pańskiego pochodzą z IV wieku. W pewnych zapiskach z pielgrzymki do Ziemi Świętej (ok 386 r.), znajdujemy następującą notatkę: "Czterdziesty dzień po Epifanii jest tu obchodzony naprawdę bardzo uroczyście. Tego dnia odczytuje się fragment Ewangelii, w którym wspomina się, jak Józef i Maryja w czterdziestym dniu zanieśli Pana do świątyni i jak Symeon i prorokini Anna Go zobaczyli, wspomina się także słowa, które oni wypowiedzieli podczas tej wizyty i dar który rodzice złożyli".
W Rzymie papież Sergiusz I (687-701) postanawia wprowadzić w dniu 2 lutego, zwanym dniem św. Symeona, procesję, która miałaby się odbywać o brzasku. Jej uczestnicy trzymali w ręku zapalone świece. Procesja miała charakter pokutny, o czym świadczyły zakładane przez kapłanów szaty liturgiczne koloru czarnego. Od ok. X w. upowszechniło się poświęcanie płonących świec, które symbolizują Chrystusa: Światłość świata.
Charakter święta ustalił ostatecznie Mszał Rzymski z 1970 r. opowiadając się za nazwą "Ofiarowanie Pańskie" (łac. In praesentatione Domini), zamiast "Oczyszczenie" (łac. In purificatione B. Mariae Virgine), podkreślając nie tylko aspekt ofiarowania zamiast pokuty, ale także uwypuklając chrystologiczny wymiar tego święta. Święto to obchodzi cały świat chrześcijański, a więc także prawosławie i protestantyzm.

Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni Ofiarowanie Pańskie zwane jest także świętem MB Gromnicznej. Związane jest to z poświęcaniem w tym dniu świec; gromnic, nazywanych tak, gdyż miały one ochraniać domostwa i ich mieszkańców od gromów w czasie burz. W tym celu w czasie nawałnic świece zapalano i stawiano w oknach, modląc się do Maryi. Gromnice wkładano także w dłonie umierających, by światło świecy prowadziło duszę konającego do Chrystusa.
Obecnie święto Ofiarowania Pańskiego kończy w Polsce czas śpiewania kolęd, wystawiania stajenek i ubierania choinek, mimo, iż okres Bożego Narodzenia zakończył się już po Święcie Chrztu Pańskiego. Jest to związane z silną tradycją śpiewania kolęd w naszym kraju; a na ten wyjątek zgodziła się Stolica Apostolska.

Można zadać pytanie: po co Święci Rodzice ofiarowali Jezusa Bogu, skoro On sam nim był? I jest to dobre pytanie, gdyż pozornie wydawać by się mogło, iż był to gest niepotrzebny lub nawet zaprzeczający boskiej naturze (physis) Chrystusa. Tymczasem symbol ten oznaczał trwałe oddanie Chrystusa na służbę swemu Ojcu i niejako wyrażenie zgody na spełnianie jego Woli, aż po największy wyraz posłuszeństwa i gest ofiary, jakim był krzyż. Dlatego też świętu temu należy się zdecydowanie charakter chrystologiczny, a nie maryjny.
/Piotr Lewandowski/


Litania na Ofiarowanie Pańskie
(do prywatnego odmawiania)

Kyrie, elejson; Chryste, elejson; Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się z nami.
Synu, Odkupicielu Świata, Boże, zmiłuj się z nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się z nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się z nami.

O Maryjo, która poddałaś się prawu oczyszczenia przepisanemu w Prawie, módl się za nami.
O Maryjo, która z Twoim Synem i Józefem udałaś się w drogę do Jeruzalem
O Maryjo, któraś Syna Twego przedstawiła i ofiarowała w świątyni.
O Maryjo, któraś parę gołąbków na ofiarę przyniosła.
O Maryjo, któraś Syna wykupiła.
O Maryjo, którą Symeon pozdrowił i błogosławił.
O Maryjo, któraś Dziecię Twoje na ręce Symeona złożyła.
O Maryjo, któraś przysłuchiwała się słowom Symeona.
O Maryjo, któraś słyszała bolesne przepowiadania sprawiedliwego starca.
O Maryjo, którą ucieszyły słowa pochwalne prorokini Anny.
O Maryjo, najczystsza Dziewico.
O Maryjo, niepokalana Panno oraz Matko.

Od ducha pychy i wyniosłości, wybaw nas wstawieniem się Twoim.
Od sprzeciwiania się przykazaniom Bożym,
Przez Twoje całego życia posłuszeństwo,
Przez Twoją pokorę.

My grzeszni – prosimy Cię, wysłuchaj nas.
Abyśmy zawsze pamiątkę Syna Twego Boskiego w sercu zachowywali
Abyśmy w szczęściu zuchwałości, a w nieszczęściu rozpaczy się nie poddawali
Abyśmy także w godzinę śmierci, jak Symeon, w pokoju z tego świata zejść mogli
Abyśmy po śmierci, w Kościele wiecznej chwały przedstawieni być mogli.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Módlmy się: Wszechmogący, wieczny Boże, Twój Jednorodzony Syn, który przyjął nasze ludzkie ciało, został w dniu dzisiejszym przedstawiony w świątyni, pokornie Cię błagamy, spraw, abyśmy mogli stanąć przed Tobą z czystymi sercami. Przez Chrystusa, Pana naszego.

W: Amen.

Litania (łac. 'litania' pochodzi z gr. słowa 'λιταυεία' błaganie od 'litē' prośba, modlitwa) jest jedna z form modlitwy, używanej w liturgii kościołów chrześcijańskich. Przede wszystkim wyraża błaganie, bądź prośbę o pomoc osób boskich lub świętych.

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO I PROCESJA ZE ŚWIECAMI

PIERWSZA FORMA: PROCESJA

W odpowiedniej porze wierni gromadzą się w mniejszym kościele lub w innym odpowiednim miejscu poza kościołem, do którego ma się udać procesja. Wierni trzymają w rękach świece, nie zapalone. Kapłan w towarzystwie usługujących udaje się na miejsce zgromadzenia, ubrany w szaty mszalne koloru białego. Zamiast ornatu może włożyć kapę, którą zdejmuje po procesji. Wszyscy zapalają świece. W tym czasie śpiewa się:

ANTYFONA
Por. Iz 35,4-5

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci serca sług swoich. Alleluja.

albo:

Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi,
Ciemna noc w jasności promienistej brodzi.
Aniołowie się radują, pod niebiosy wyśpiewują:
Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo.

Można śpiewać inną odpowiednią pieśń.

Kapłan pozdrawia wiernych jak w Mszy świętej, a następnie wprowadza ich do świadomego i czynnego udziału w obrzędach tego święta. Może się posłużyć słowami niżej podanymi lub podobnymi:

Drodzy bracia i siostry, przed czterdziestoma dniami obchodziliśmy święto Narodzenia Chrystusa. Dzisiaj wspominamy dzień, w którym Jezus został przedstawiony w świątyni. W ten sposób nie tylko wypełnił przepis prawa Starego Testamentu, lecz spotkał się ze swoim ludem, który z wiarą Go oczekiwał. Symeon i Anna prowadzeni i oświeceni przez Ducha Świętego przybyli do świątyni, poznali Chrystusa i z radością wyznali wiarę w Niego. Podobnie i my, zgromadzeni przez Ducha Świętego, dążmy na spotkanie z Chrystusem. Znajdziemy Go i poznamy przy łamaniu chleba, a kiedyś spotkamy się z Nim, gdy przyjdzie w chwale.

Po wprowadzeniu, kapłan mając ręce złożone, błogosławi świece, mówiąc:

Módlmy się.
Boże, źródło wszelkiego światła. Ty dzisiaj ukazałeś sprawiedliwemu Symeonowi światło na oświecenie pogan, + pokornie Cię błagamy: pobłogosław + te świece i przyjmij prośby swojego ludu, który się zgromadził, aby je nieść ku Twojej chwale; * spraw, niech drogą cnót dojdzie do światłości bez końca. Przez Chrystusa, Pana naszego.

albo:

Boże, światłości prawdziwa, źródło światła wiecznego, + oświeć serca wiernych, aby wszyscy, którzy zgromadzili się w tej świątyni, z płonącymi świecami, * mogli kiedyś oglądać blask Twojej chwały. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Kapłan kropi świece wodą święconą, nic nie mówiąc. Następnie bierze świecę przygotowaną dla niego i wzywa do rozpoczęcia procesji, mówiąc:

Idźmy w pokoju na spotkanie z Chrystusem.

W czasie procesji śpiewa się antyfonę z Pieśnią Symeona, albo inną odpowiednią pieśń.

ANTYFONA

Światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela.
Teraz, o Panie, pozwól odejść swemu słudze w pokoju,
według słowa Twojego.
Światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie.
Światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela.
Któreś przygotował wobec wszystkich narodów.
Światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela.

Gdy procesja wchodzi do kościoła, śpiewa się mszalną antyfonę na wejście. Po wejściu do prezbiterium kapłan oddaje świecę ministrantowi, zbliża się do ołtarza i całuje go. Jeżeli okoliczności za tym przemawiają, można ołtarz okadzić. Następnie kapłan udaje się do krzesła. Jeżeli w czasie procesji używał kapy, zdejmuje ją i wkłada ornat. Po hymnie Chwała na wysokości kapłan odmawia kolektę. Dalej Mszę świętą odprawia się w zwykły sposób.

DRUGA FORMA: UROCZYSTE WEJŚCIE

Wierni gromadzą się w kościele ze świecami w rękach. Kapłan ubrany w białe szaty udaje się z ministrantami i delegacją wiernych na odpowiednie miejsce, gdzie większa część wiernych może uczestniczyć w obrzędach. Miejsce to można wyznaczyć przed bramą kościoła albo w samym kościele. Gdy kapłan przyjdzie na wyznaczone miejsce, zapala się świece w czasie śpiewu antyfony Oto nasz Pan, albo innej odpowiedniej pieśni. Kapłan pozdrawia wiernych, wygłasza pouczenie i błogosławi świece, następuje procesja do ołtarza ze śpiewem. Jeśli, ze względu na okoliczności, błogosławieństwo świec musi się odbyć w prezbiterium, kapłan po wejściu staje na miejscu przewodniczenia. Wierni zapalają świece w czasie śpiewu antyfony Oto nasz Pan, po czym kapłan pozdrawia wiernych, wygłasza pouczenie i błogosławi świece. Następnie kapłan z usługującymi i przedstawicielami wiernych przechodzi uroczyście między ludem ze śpiewem.

W wyjątkowych sytuacjach, gdy nawet przejście między ludem jest niemożliwe, po zapaleniu świec w czasie śpiewu, kapłan pozdrawia wiernych, wygłasza pouczenie i błogosławi świece. Następnie śpiewa się Pieśń Symeona lub inną odpowiednią pieśń; w tym czasie wszyscy stoją. Kapłan całuje ołtarz, śpiewa się hymn Chwała na wysokości i kapłan odmawia kolektę. Dalej Mszę świętą odprawia się w zwykły sposób.


W SŁUŻBIE WIARY I POWOŁANIA

List Przewodniczącego Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego
i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego na Dzień Życia Konsekrowanego 2019

Umiłowani w Chrystusie Panu Bracia i Siostry!
W dniu dzisiejszym, w Święto Ofiarowania Pańskiego dziękujemy Bogu za dar życia konsekrowanego. Dziękujemy za tych, którzy ślubując trzy rady ewangeliczne – czystość, ubóstwo i posłuszeństwo, towarzyszą nam na drodze wiary i powołania, które każdy z nas otrzymał. Osoby konsekrowane wskazują swoim życiem na obietnicę wieczności, do której wszyscy zdążamy. Święty Jan Paweł II przypomina nam, że dzięki życiu konsekrowanemu charakterystyczne przymioty Jezusa – dziewictwo, ubóstwo i posłuszeństwo – stają się w pewien swoisty i trwały sposób „widzialne” w świecie, a spojrzenie wiernych zwraca się ku tajemnicy Królestwa Bożego, które już jest obecne w historii, ale w pełni urzeczywistni się w niebie (VC 1).
Liturgia słowa dzisiejszego Święta odsłania przed nami tajemnicę wiary. Wiary, która kształtuje życie Maryi i Józefa oraz prorokini Anny i starca Symeona. Wiara ta rodzi się ze słuchania słowa Bożego. Słuchania potwierdzanego życiem i dokonywanymi wyborami. Maryja wraz z Józefem, ofiarowując Jezusa w Świątyni, wypełniają starotestamentalne Prawo – są wierni słowu Boga, wierzą w jego prawdziwość i sens. Prorokini Anna wraz z Symeonem oczekując wypełnienia się słowa Bożego, trwają na modlitwie, która stanowi fundament wiary.
Scena Ofiarowania Jezusa w Świątyni ukazuje nam postawę wynikającą z przyjęcia tej wiary. Wpisana jest ona w realizację powołania rozumianego, jako dar Boga. Wiara bowiem, to nie tylko wypełnienie Prawa, ale przede wszystkim spotkanie miłości człowieka z miłością Boga. Spotkanie Świętej Rodziny z prorokinią Anną i starcem Symeonem w Świątyni prowadzi do doświadczenia wspólnoty wiary.
W środku tej wspólnoty jest Bóg. On jest jej sercem. Wiara jawi się zatem przed nami jako osobowe spotkanie z Bogiem i drugim człowiekiem. W tym względzie osoby konsekrowane, poprzez styl swojego życia, stają się znakiem wiecznej wspólnoty człowieka z Bogiem, do której każdy z nas jest powołany. Porzucili oni wszystko jak Apostołowie, aby przebywać z Jezusem i tak jak On oddać się na służbę Bogu i braciom
(VC 1).
Charakterystyczną cechą współczesnych czasów jest proces głębokiej i ciągłej przemiany, której znamiona trudno nam dokładnie określić. Mnożą się wizje życia, a stawianie ich wszystkich na jednym poziomie relatywizuje wartość każdej z nich: zmienia się sposób postrzegania osoby, rodziny, przyjaźni, miłości, pracy i obowiązku (Głoście 3). Dokonuje się to poprzez tzw. kulturę hedonizmu, której wyrazem jest m.in. zatopienie w doczesności. Z niej rodzi się styl życia oparty na tymczasowości. Wszystko to sprawia, że dzisiejszy człowiek, zwłaszcza młody, boryka się z trudnościami w podejmowaniu trwałych decyzji i przyjmowaniu za nie osobistej odpowiedzialności. Wiara traktowana jest jako coś bardzo dowolnego, a Kościół – postrzegany jako instytucja, której celem są jedynie działania kulturalne i prospołeczne, a nie jako Mistyczne Ciało Chrystusa i wspólnota wiary. Oderwanie człowieka od więzi z Bogiem i Jego Prawem prowadzi w ostateczności do zagubienia duchowego, głodu prawdziwej miłości oraz lęku przed przyszłością.
W takiej rzeczywistości trudno mówić o Bożym powołaniu człowieka do życia rodzinnego, małżeńskiego, kapłańskiego, czy konsekrowanego. To powołanie zostało zastąpione takimi decyzjami i wyborami życiowymi, których motywacją nie jest pragnienie pełnienia woli Bożej, lecz realizacja samego siebie. Ginie w ten sposób pojęcie służby, rozumianej jako bezinteresowna miłość. Jesteśmy świadkami rodzącej się obojętności, a także braku wrażliwości. Coraz więcej młodych osób doświadcza osamotnienia. Małżeństwa przeżywają kryzysy wierności, a jesień życia zamienia się w bezużyteczną starość. Z drugiej strony spotykamy młodych, których cechuje spontaniczna otwartość na różnorodność, wrażliwość na kwestie pokoju, integracji, dialogu między kulturami i religiami. Potrafią oni być pionierami spotkania i dialogu międzykulturowego. Wielu też ludzi młodych jest zafascynowanych osobą Jezusa. Jego życie wydaje im się piękne, ponieważ było ubogie i proste, naznaczone szczerymi i głębokimi przyjaźniami. Życie Jezusa jest dla nich nadal bardzo atrakcyjne i inspirujące. Jest ono prowokacją, która stawia konkretne wyzwania. Potrzeba im jednak prawdziwych przewodników na drodze wiary, powołania i rozeznawania (por. Młodzi, wiara i rozeznawanie powołania 45).
Osoby konsekrowane, idąc za przykładem Maryi i Józefa, pokazują, że wszystkie momenty życia znaczone są śladami obecności Boga. Bóg pragnie być obecny w każdej chwili naszej codzienności, aby już tu na ziemi otworzyć nam bramy nieba. Życie osób konsekrowanych sprawia, że ta prawda staje się faktem. Słuchając i wypełniając słowo Boże, pragną potwierdzać życiem wyznawaną ustami wiarę. Wiara bowiem bez uczynków jest martwa (por. Jk 2,17). Modlitwa i osobowe spotkanie z Jezusem w codziennej Eucharystii jest źródłem ich sił duchowych i zapewnia skuteczność w podejmowanej przez nich posłudze apostolskiej.
Świątynia to centrum życia osób konsekrowanych. Przychodząc każdego dnia do Świątyni, by trwać na modlitwie jak Anna i Symeon, przypominają nam, że modlitwa i adoracja zawsze przynoszą owoce, nawet gdyby trzeba było czekać na nie całe życie. Konsekrowani czują się posłani do dzisiejszego człowieka z orędziem Dobrej Nowiny. Dzięki Duchowi Świętemu otwierają drzwi swych wieczerników zakonnych i głoszą Ewangelię wszędzie tam, gdzie podejmują codzienną posługę. W ten sposób przywracają światu prawdziwe oblicze Boga, który jest Miłością.
Szczególnym miejscem posłania osób konsekrowanych w świecie są ludzie młodzi. Ojciec święty Franciszek, zwołując Synod poświęcony młodzieży przypomniał, że nie może zabraknąć osób konsekrowanych na drodze ich życia wiary (por. Młodzi, wiara i rozeznawanie powołania 93). Dziś wielu konsekrowanych jest obecnych na różne sposoby w życiu ludzi młodych. Również wiele klasztorów i domów zakonnych staje się domami modlitwy, w których młodzi doświadczają spotkania z Bogiem i drugim człowiekiem. Dzięki temu Kościół jest dla nich domem, w którym każdy może znaleźć swoje miejsce, i w którym doświadczy miłości, dobroci oraz wzajemnego szacunku.
Wielość inicjatyw podejmowanych przez osoby konsekrowane, mających na celu przyprowadzenie młodych do Świątyni, pokazuje, jak ważne miejsce zajmują oni w życiu Kościoła. Towarzyszenie na drodze wiary, uczestnictwo w rozeznawaniu i wyborze życiowego powołania, to szczególne wyzwania dla wszystkich wierzących, zwłaszcza dla osób konsekrowanych. Młodzi są naszym dziś i naszym jutro – potrzeba zatem jeszcze bardziej otworzyć dla nich drzwi naszych Świątyń i domów zakonnych.
Dziękujemy wszystkim osobom konsekrowanym towarzyszącym ludziom młodym za obecność w ich codzienności. Czas przeznaczony dla człowieka, szczególnie w jego młodości, nigdy nie jest czasem straconym. Bóg nigdy nie męczy się człowiekiem, zwłaszcza młodym, gdy ten zadaje wiele trudnych pytań dotyczących życia, wiary i powołania. Wiara jako spotkanie człowieka z Bogiem jest tym szczególnym spotkaniem, w którym jest miejsce dla trzeciej, czwartej i kolejnej osoby.
Drodzy Bracia i Siostry, zwłaszcza ludzie młodzi! Nie bójcie się zaufać Chrystusowi, otwórzcie drzwi Waszych serc. Miejcie odwagę pokonać dzisiejszą mentalność, w której życie bez Boga staje się coraz częściej normą postępowania. Droga wiary nie jest łatwa, potrzeba czasem wysiłku i rezygnacji, może i doświadczenia ciemności, ale na tej drodze nie jesteście sami. Jest Ten, który powiedział: A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28,20).
W tej drodze wiary, odczytywania powołania i rozeznawania niech nigdy nie zabraknie tych, którzy poświęcili swoje życie dla Chrystusa – sióstr i braci życia konsekrowanego. Nie lękajmy się zapytać ich o drogę wiodącą do Świątyni, nie lękajmy się trwania z nimi na modlitwie, nie bójmy się przyjąć od nich Chrystusowego zaproszenia – Pójdź za Mną (Łk 18, 22).
Dziś, gdy dziękujemy dobremu Bogu za dar życia konsekrowanego, prosimy o nowe i święte powołania kapłańskie, zakonne i misyjne. Kościół przypomina nam w osobie Ojca św. Franciszka, że powołaniem naszym jest świętość (GE 9). Musimy być święci! Tylko świętością naszego życia jesteśmy w stanie zaprosić innych na drogę wiary. Ludzie młodzi domagają się Kościoła autentycznego, jasnego i radosnego. Oni potrzebują świętych, którzy poprowadzą ich do Świątyni na spotkanie z Bogiem żywym i prawdziwym.
Wszystkie osoby konsekrowane zawierzamy Maryi Matce Kościoła i Matce naszej wiary. Niech Ona uczy nas wiary, która jest wyrazem zaufania wobec Bożej miłości i wierności, która staje się obecnością.

+ Jacek Kiciński CMF

Przewodniczący Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego KEP

Dodano:  29.01.2019 r.  
linia
foto

Ostatnie dni stycznia to wyjątkowy czas dla naszej Rodziny Salezjańskiej, ponieważ przygotowujemy się do Uroczystości Św. Ks. Jana Bosko. On sam powiedział kiedyś: "Modlitwą uzyskujemy to, czego nie możemy dokonać naszymi siłami". Podejmijmy 9-dniowe wyzwanie i zobaczmy jak modlitwa przemienia Nasze życie!

Serdecznie zapraszamy od poniedziałku 22 stycznia 2019 r. na nowennę przed Uroczystością św. Jana Bosko. Podczas Mszy Św. wieczornej o godz. 18.00 będziemy modlili się w intencji dzieci i młodzieży oraz rodziców i wychowawców.

Drodzy Parafianie i Pielgrzymi!
Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za wychowanie dzieci i młodzieży.
Przez wstawiennictwo Św. Jana Bosko chcemy wspólnie prosić o dar modlitwy w intencji ludzi młodych. Niech ta nowenna, którą odmawia Rodzina Salezjańska na całym świecie, stanie się również modlitwą naszej czerwińskiej wspólnoty parafialnej, naszych rodzin i nas osobiście.

Zobacz i posłuchaj klikając tutaj


Zobacz i posłuchaj klikając tutaj



NOWENNA DO ŚW. JANA BOSKO

Dzień I- 22 stycznia
Święty Janie Bosko, przez miłość, jaką pałałeś ku Jezusowi w Najświętszym Sakramencie i przez gorliwość, z jaką szerzyłeś kult ku niemu, wyrażający się w uczestnictwie we Mszy Świętej, częstej Komunii świętej i nawiedzeniach kościoła, spraw, abyśmy owiani tym samym duchem, praktykowali te czcigodne nabożeństwa, kończąc każdy nasz dzień z Jezusem eucharystycznym w sercu. Amen.
Ojcze nasz
Zdrowaś Maryjo
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.


Dzień II- 23 stycznia
Święty Janie Bosko, przez miłość do Maryi Wspomożycielki, która w życiu była Ci Matką i Mistrzynią, wyjednaj nam prawdziwe i stałe nabożeństwo do Maryi, abyśmy mogli zasłużyć na Jej potężną opiekę w życiu i przy śmierci. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień III- 24 stycznia
Święty Janie Bosko, przez synowską miłość, jaką żywiłeś do Kościoła i Ojca świętego, broniąc go odważnie aż do ostatniego tchu życia, uproś nam, abyśmy zawsze pozostawali godnymi dziećmi Kościoła Katolickiego oraz kochali i czcili Ojca świętego, okazując mu pełne posłuszeństwo. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień IV- 25 stycznia
Święty Janie Bosko, przez wielką miłość, z jaką odnosiłeś się do młodzieży, stawszy się dla niej Ojcem i nauczycielem i przez heroiczne poświęcenie znoszone dla jej zbawienia, spraw, abyśmy i my podobnie ją kochali miłością świętą i ofiarną. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień V- 26 stycznia
Święty Janie Bosko, który założyłeś Towarzystwo Salezjańskie i Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki, zapewniając w ten sposób przypływ nowych spadkobierców Twego apostolatu, spraw, aby te dwie rodziny zakonne promieniowały zawsze pełnią twego ducha i wiernie naśladowały twe heroiczne cnoty. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień VI- 27 stycznia
Święty Janie Bosko, który dla osiągnięcia tym doskonalszych owoców żywej wiary i ofiarnej miłości, założyłeś Pobożny Związek Pomocników Salezjańskich, spraw aby świecili oni przykładem cnót chrześcijańskich i stali się opatrznościową podporą twoich dzieł. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień VII- 28 stycznia
Święty Janie Bosko, który dla zbawienia ludzi wysłałeś swoich misjonarzy na krańce świata, rozpal także i w nas tę samą miłość, abyśmy umieli szukać dusz nieśmiertelnych i zdobywać je dla Boga. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień VIII- 29 stycznia
Święty Janie Bosko, który ponad wszystko ukochałeś cnotę czystości, świadcząc o niej przykładem, słowem i pismem, spraw, abyśmy w niej rozmiłowani, utwierdzali ją w naszym otoczeniu wszystkimi siłami. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dzień IX- 30 stycznia
Święty Janie Bosko, który tak głęboko odczuwałeś wszelką nędzę ludzką, spojrzyj na nasze potrzeby i uproś nam oraz rodzicom naszym obfite błogosławieństwo Maryi Wspomożycielki. Wyjednaj nam łaski doczesne i duchowe, potrzebne w życiu i przy śmierci. Amen.
Ojcze nasz,
Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu
Módl się za nami święty Janie Bosko
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych

Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, Wyznawcę, na Ojca i Nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe Zgromadzenia, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

Święty Janie Bosko, tobie Bóg niczego nie odmawia, albowiem za swego życia ziemskiego z tak wielką ofiarnością pracowałeś dla Jego chwały i czci – wstaw się za mną, wyjednaj mi pożądaną łaskę,….. o ile będzie to z pożytkiem dla mej duszy i zgodne z wolą Bożą. Uproś mi wytrwanie w dobrem, abym i ja mógł kiedyś razem z Tobą chwalić Pana Najwyższego i dzięki Mu składać w niebie. Amen.

WEZWANIA DO ŚW. JANA BOSKO

1. Abyś w nas gorącą miłość do Najświętszego Serca Twego rozpalić raczył.
Przez przyczynę św. Jana Bosko prosimy Cię, wysłuchaj nas Panie.

2. Abyś w sercach naszych dziecięce uczucie i niezachwianą ufność do Maryi Wspomożycielki rozbudzić raczył.
3. Abyś Kościół Chrystusowy do pełnienia jego misji uzdolnić raczył.
4. Abyś papieża naszego Franciszka, najobfitszymi łaskami obdarzyć raczył.
5. Abyś nam biskupów i kapłanów gorliwych pełnych poświęcenia i ducha apostolskiego dać raczył.
6. Abyś nasz naród od wszelkich zagrożeń uwolnić i do wytrwałości w twej służbie pobudzić raczył.
7. Abyś dzieciom naszym i młodzieży prawdą, światłem i drogą być raczył.
8. Abyś nam grzechy przebaczyć i do łaski swej przywrócić raczył.
9. Abyś nam czystość duszy i siłę woli, jasność umysłu i męstwo dać raczył.

Módlmy się:
Święty Janie Bosko, tobie Bóg niczego nie odmawia, albowiem za swego życia ziemskiego z tak wielką ofiarnością pracowałeś dla Jego chwały i czci – wstaw się za mną, wyjednaj mi pożądaną łaskę, o ile będzie to z pożytkiem dla mej duszy i zgodne z wolą Bożą. Uproś mi wytrwanie w dobrem, abym i ja mógł kiedyś razem z Tobą chwalić Pana Najwyższego i dzięki Mu składać w niebie. Amen


Zobacz i posłuchaj klikając tutaj

++++++++++++++++++++
Litania do Św. Jana Bosko
++++++++++++++++++++
Kyrie, elejson, Chryste, elejson, Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Święty Janie Bosko, módl się za nami.
Żywy obrazie Boskiego Przyjaciela młodzieży,
Ukochany Synu Maryi Wspomożycielki,
Wierny Naśladowco umiłowanego ucznia Jezusa,
Pasterzu wybrany przez Boga dla licznych zastępów młodzieży,
Niezrównany Uczniu Dziewicy najmędrszej w sztuce wychowania,
Apostole płonący gorliwością o zbawienie dusz,
Przewodniku święty młodzieży,
Wzorze wychowawców i nauczycieli,
Założycielu zgromadzeń zakonnych, powołanych do wychowania i zbawiania młodzieży,
Ojcze sierot i opuszczonych,
Kapłanie według Serca Bożego,
Budowniczy Bożych świątyń materialnych i duchowych,
Gorejący Głosicielu Ewangelii,
Wielki Nauczycielu bojaźni Bożej,
Bezwzględny nieprzyjacielu wszelkiego zła i grzechu,
Entuzjastyczny Piewco potęgi i dobroci Maryi Wspomożycielki,
Apostole niezmierzonej Opatrzności Bożej,
Niezmordowany i roztropny Kierowniku dusz w Sakramencie Pokuty,
Apostole częstej Komunii świętej,
Bojowniku nieustraszony w zwalczaniu herezji,
Obrońco wiary katolickiej żywym słowem i drukiem,
Wielki i gorliwy Twórco dzieł misyjnych,
Przewodniku apostolatu świeckich,
Wybitny Cudotwórco i Proroku,
Szlachetny Wspomożycielu w każdej potrzebie,
Niezrównany Doradco i Pocieszycielu,
Wierny Przyjacielu ludu i młodzieży,
Potężny Orędowniku u tronu Boga,

Módl się za nami, święty Janie Bosko.
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko, wyznawcę, na ojca i nauczyciela młodzieży, z Twojej również woli, przy pomocy Maryi Panny, założył on w Kościele nowe zgromadzenie, spraw, prosimy, abyśmy pałając tym samym ogniem miłości, mogli zdobywać dusze i służyć Tobie samemu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

ŻYCIORYS ŚW. JANA BOSKO
Święty Jan Bosko (1815-1888) Ojciec i Nauczyciel młodzieży

Serce nieustannie tętniące modlitwą. Odważna, niewzruszona wiara. Powołanie, którym zawsze kierowała Maryja.
Otwarty, prostolinijny, poświęcony aż do granic fizycznego ryzyka. Pokorny i śmiały. Surowy i radosny zarazem. Wyrozumiały, skupiony. Nie wystawia się na widok publiczny, nie szuka przyjemności, kariery, a jednocześnie wielki syn Ojczyzny. Skromny lecz przedsiębiorczy. Realista, człowiek praktyczny. Ubogi a hojny. Dobroduszny a bohaterski. Pobożny i nieskrępowany. Nie znosi werbalizmu, formalizmu, nie lubi dewocji, zewnętrznego nastawienia. Stale przebywa z Bogiem w rozgardiaszu codziennych spraw. Natchniony Ewangelią, pracowity, fascynujący uczeń Pański.

Kapłan, wychowawca, pisarz, wydawca, podróżnik, propagator misji zagranicznych, założyciel instytutów zakonnych, pionier prasy katolickiej, słynny obywatel. Wybitny pedagog, twórca chrześcijańskiej szkoły zawodowej, ojciec sierot i opuszczonych chłopców, inicjator apostolstwa laikatu, człowiek Kościoła i cudotwórca, oddany całkowicie Bogu, głęboki znawca spraw ludzkich, wychowawca świętych. Wspaniała zgodność natury i łaski jako dwóch czynników zlanych w jeden zespolony program życia.

Niezwykle oczytany. Zna łacinę, grekę, hebrajski. Zna dobrze klasyków włoskich. Interesuje się geografią, historią, naukami ścisłymi. Chce, by jego synowie duchowi znali wszystko jako pełnowartościowi kapłani i wychowawcy. Wbrew współczesnym, którzy nie rozumieli go i krytykowali, wysyła swoich księży na uniwersytety państwowe dla studiowania przedmiotów świeckich, aby posiadając odpowiednie tytuły mogli uczyć i oddziaływać na młodzież. Otwarty na rzeczywistości ziemskie, w zdobywaniu dusz dla Boga posuwa się aż do. zuchwałości. Chce dobru dać w społeczeństwie honorowe miejsce, uświadomić, szczególnie młodzież, że dobro jest silniejsze od zła.

Ubogacony szczodrze przez Opatrzność w dary charyzmatyczne uzdrawia ślepych, chromych, nieuleczalnie chorych, wskrzesza umarłego. Posiada rzadki dar bilokacji. Rozmnaża w sposób cudowny orzechy, kasztany, chleb Eucharystii. Czyta w sumieniach ludzkich, przepowiadając przyszłość jednostkom, Kościołowi, państwu, swojej wspólnocie zakonnej, przekonany o sobie, że jest tylko lichyrn narzędziem w ręku Boga:

Urodził się 16 sierpnia 1815 roku w Becchi, miejscowości należącej do gminy Castelnuovo d'Asti, w północnych Włoszech, około 40 km od Turynu, dokąd zawędruje jako kapłan, by tam założyć podwaliny pod wielkie dzieło chrześcijańskiego wychowania młodzieży, tej najbardziej potrzebującej opieki: zaniedbanej, opuszczonej, zagrożonej moralnie. Stamtąd dzieło jego wielką rzeką rozleje się na cały glob ziemski.

Jako dziecko musiał borykać się z ogromnymi trudnościami i wyrzeczeniami, niemal heroicznymi, niejednokrotnie poznając autentyczny smak głodu. W drugim roku życia traci ojca. Aby na siebie zarobić chwyta się rozmaitych zawodów, od parobka stajennego począwszy, po pracę u krawca, szewca, stolarza, cukiernika. Wszystko po to, by równocześnie ukończyć szkołę średnią, otwierającą mu drogę do upragnionego kapłaństwa. Wyszukał przy tym czas, by nauczyć się grać na skrzypcach, pianinie, organach. Muzyka i śpiew znajdą w jego systemie wychowawczym poczesne miejsce, a doświadczenie wyniesione z praktyki zawodowej przybliży mu serca wychowanków, dla których założy różnego typu szkoły, umożliwiające im start w spokojną przyszłość.

Dziełu ewangelizacji młodzieży poświęca wszystkie siły, w myśl rzuconego hasła: "Daj mi dusze, resztę zabierz!", kierując się w działaniu miłością i słodyczą św. Franciszka Salezego, którego obrał sobie za Patrona. Chcąc młodych uchronić od zepsucia, chwyta za pióro, rozwija kampanię dobrej książki, zakłada drukarnie służące propagandzie chrześcijańskiej. Dostarcza seminariom duchownym setki gorliwych kapłanów. Dla zbawienia dusz nie lęka się żadnych przeszkód, żadnych ofiar.

Zawsze skromny, ubogi, choć sławny. Poszukiwany kierownik duchowy. Doradca papieży. Mediator między Kościołem a rządem. Mówi słowa prawdy wielkim i małym, ministrom i panującym, przestępcom i zadufanym. Radosny przyjaciel. Mądry przewodnik. Entuzjasta Chrystusa i Ewangelii.

Utrudzony ponad siły umiera rankiem 31 stycznia 1888 roku, wymawiając jeszcze w ostatniej chwili słowa : "Czyńmy wszystkim dobrze, nie wyrządzajmy krzywdy!...".

Emanuje z księdza Bosko "duchowość prostej codzienności, przepełniona działaniem i roztropnością, odporna na zmęczenie, wspaniałomyślna w dawaniu siebie w klimacie radości otwartej na horyzonty nadziei (...) duchowość natchniona żywym umiłowaniem Kościoła i opromieniona synowskim duchem maryjnym". Jego optymizm i wiara zasługują na szczególne podkreślenie. Urzeka autentyzm.

Przypominając sylwetkę Św. Jana Bosko żywimy przekonanie, że w jego miłującej pedagogii niejeden może odnaleźć jeszcze dziś - a może tym bardziej właśnie dziś - bodźce skłaniające do samorealizacji modelu tej pięknej osobowości. Jego historyczny obraz podsuwa aspekty godne uważnych przemyśleń: szczery i prosty w postępowaniu, bezpośredni w kontakcie z ludźmi, bezpretensjonalny w sposobie bycia, święty o bardzo ludzkim obliczu. Przy tym stanowczy, odważny, wytrwały w pracy, zdecydowany w działaniu, zatopiony w Bogu. Altruista. Wierzy w siłę dobroci. Broni młodych przed nihilizmem, duchowym załamaniem i frustracją. Nasze pokolenie potrzebuje bohaterów na miarę księdza Bosko!

Mówi się o nim: niezwykły nawet wśród świętych. Jedna z tych postaci, których nie można nie znać żyjąc w orbicie katolickiej kultury.
/źródła internetowe/

Dodano:  20.01.2019 r.  
linia

[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25][26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48]

Czytania na dziś


line

Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, Salezjanie, ul. Klasztorna 23; 09-150 Czerwińsk n. Wisłą ; tel: 784 447 768;  
Konto: 05 9011 0005 0269 7361 2000 0010


pomnik historii Rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy z dnia 19 kwietnia 2021r.
„Czerwińsk nad Wisłą – dawne opactwo Kanoników Regularnych”, zostaje uznane za pomnik historii.
Dz.U. 2021 poz. 767

© Copyright Salezjanie Czerwińsk 2013-2024
© pphem


DUCHOWA STOLICA MAZOWSZA
Czerwińsk nad Wisłą

Zobacz nasz kanał na YouTube