pl enua pomnik historii
filmfilmpiszą o nas film
banner

Aktualności

foto

Modlitwa o urodzaje jest wyrazem pokory, uznaniem, że wszystko, co podtrzymuje nasze życie, jest darem pochodzącym od Boga. Podczas Mszy Świętej będziemy się modlić w intencjach dziękczynno – błagalnych „O Boże błogosławieństwo dla rolników, sadowników, producentów owoców miękkich w ich ciężkiej pracy oraz o stosowną pogodę, potrzebną do obfitych zbiorów”. Będziemy też prosić Boga o bezpieczeństwo i poszanowanie pracy ludzkiej, o uczciwość i poszanowanie pracowników i pracodawców.

3 maja 2015 r. godz. 16. - mieszkańcy miejscowości Zdziarka
6 maja 2015 r. godz. 19.15 - mieszkańcy miejscowości Janikowo/I Kapliczka/
9 maja 2015 r. godz. 19.00 - mieszkańcy miejscowości Sielec /przy Krzyżu/
10 maja 2015 r. godz. 16.00 - mieszkańcy miejscowości Praga / przy Krzyżu/
11 maja 2015 r. godz. 19.00 - mieszkańcy miejscowości Garwolewo/ przy figurce Matki Bożej /
13 maja 2015 r. godz. 19.00 - mieszkańcy miejscowości Chmielewo/przy Krzyżu/
14 maja 2015 r. godz. 19.00 - mieszkańcy miejscowości Gawarzec Górny
16 maja 2015 r. godz. 19.00 - mieszkańcy miejscowości Zarębin / przy Krzyżu/
22 maja 2015 r. godz. 19.00 - mieszkańcy Boguszyn Nowy
23 maja 2015 r. godz. 19.00 - mieszkańcy miejscowości Wilkowuje/ przy Sołtysie/
30 maja 2015 r. godz. 17.00 - mieszkańcy miejscowości Gawarzec Dolny
/Prosimy o pojazdy do tych miejscowości/


MODLITWY O URODZAJE

Boże wszechmogący, dawco wszystkich rzeczy, rozkaż ziemi Twojej, aby płodną była, i wydała dary Twoje sługom Twoim. Niech ją Twoje rosy i Twoje słońce, Twoje deszcze i Twoje pogody, i całe Twoje otoczenie powietrzne, sprawą i sposobem Tobie jednemu znajomym, użyźnią dla nas i rodzajną uczynią. Twoje to Panie posialiśmy ziarno, Twojej opiece i Twojej Opatrzności oddane: potem ludu Twego skropione. Chleba naszego powszedniego racz nam dać, Panie nasz, Ojcze nasz. Nie spuszczaj na nas plag Twoich Boże, którzy na gniew Twój zasługujemy: ale wielkością Boskich darów Twoich racz serca nasze do wdzięcznego opatrzności Twojej wychwalania łaskawie zagrzewać. Prosimy Cię Boże w Trójcy jedyny, przez Jezusa Chrystusa Pana naszego, Syna Twojego, któremu z Ojcem i z Duchem świętym cześć, chwała i dziękczynienie, teraz i przez wieki wieków. Amen. (zasoby internetowe)

Dodano:  04.05.2015 r.  
linia
foto

Przeniesienie Uroczystości NMP Królowej Polski w roku 2015
z 3 maja na 2 maja
/ sobota/

W związku z tym, że w tym roku w dniu 3 maja przypada V Niedziela Wielkanocna, Uroczystość Matki Bożej Królowej Polski została przeniesiona na sobotę 2 maja.
Godziny Mszy Św. : 7:00; 8:30; 10:00; 11:30; 17:00;

Na podstawie Dekretu Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Stolica Apostolska przenosi obchodzenie Uroczystości NMP Królowej Polski w roku 2015 z 3 maja na 2 maja.
W dniu 3 maja 2015 r. (niedziela) obowiązuje formularz Mszy św. oraz oficjum z V niedzieli wielkanocnej. Msza św. oraz oficjum z wigilii w dniu 2 maja powinny być również odprawione według formularza V niedzieli wielkanocnej.
Ponadto, Kongregacja zezwala, aby w niedzielę 3 maja w kościołach parafialnych odprawić jedną Mszę ku czci NMP Królowej Polski.

Obchody uroczystości rozpoczynają się I nieszporami dnia poprzedniego, a zatem tegoroczne obchody uroczystości Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski zaczną się w piątek, 1 maja. Mając na względzie tę wyjątkową sytuację i kierując się dobrem duszpasterskim wiernych, biskupi diecezjalni obecni na 368. Zebraniu Plenarnym KEP podjęli decyzję o udzieleniu dyspensy od obowiązku zachowania wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w tym dniu.
**********************************
Śluby króla Jana Kazimierza, złożone dnia 1 kwietnia 1656 roku

Ciebie dziś za Patronkę i Królową obieram

Wielka Boga Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico. Ja, Jan Kazimierz, za zmiłowaniem Syna Twojego, Króla królów, a Pana mojego i Twoim miłosierdziem król, do Najświętszych stóp Twoich przypadłszy, Ciebie dziś za Patronkę moją i za Królową państw moich obieram. Tak samego siebie, jak i moje Królestwo polskie, księstwo litewskie, ruskie, pruskie, mazowieckie, żmudzkie, inflanckie, smoleńskie, czernichowskie oraz wojsko obu narodów i wszystkie moje ludy Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twej pomocy i zlitowania w tym klęsk pełnym i opłakanym Królestwa mojego stanie przeciw nieprzyjaciołom Rzymskiego Kościoła pokornie przyzywam.
A ponieważ nadzwyczajnymi dobrodziejstwami Twymi zniewolony pałam wraz z narodem moim nowym a żarliwym pragnieniem poświęcenia się Twej służbie, przyrzekam przeto, tak moim, jak senatorów i ludów moich imieniem, Tobie i Twojemu Synowi, Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi, że po wszystkich ziemiach Królestwa mojego cześć i nabożeństwo ku Tobie rozszerzać będę.
Obiecuję wreszcie i ślubuję, że kiedy za przepotężnym pośrednictwem Twoim i Syna Twego wielkim zmiłowaniem, nad wrogami, a szczególnie nad Szwedem odniosę zwycięstwo, będę się starał u Stolicy Apostolskiej, aby na podziękowanie Tobie i Twemu Synowi dzień ten corocznie uroczyście, i to po wieczne czasy, był święcony oraz dołożę trudu wraz z biskupami Królestwa, aby to, co przyrzekam, przez ludy moje wypełnione zostało.
Skoro zaś z wielką serca mego żałością wyraźnie widzę, że za jęki i ucisk kmieci spadły w tym siedmioleciu na Królestwo moje z rąk Syna Twojego, sprawiedliwego Sędziego, plagi: powietrza, wojny i innych nieszczęść, przyrzekam ponadto i ślubuję, że po nastaniu pokoju wraz ze wszystkimi stanami wszelkich będę używał środków, aby lud Królestwa mego od niesprawiedliwych ciężarów i ucisków wyzwolić.
Ty zaś, o najlitościwsza Królowo i Pani, jakoś mnie, senatorów i stany Królestwa mego myślą tych ślubów natchnęła, tak i spraw, abym u Syna Twego łaskę wypełnienia ich uzyskał.
**********************************************

Modlitwa do Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski

Powierzamy się Tobie, najpewniejsza Przewodniczko i Wspomożycielko narodu na tym gwałtownym zakręcie naszych dziejów, w tak dziś trudnych chwilach życia polskiego.
Oddajemy w Twe macierzyńskie dłonie to, co jest u nas najlepsze, abyś to dobro umocniła w naszych sercach i czynach, W obyczaju i działaniu narodu.
Powierzamy Ci, Maryjo, i to, co w nas słabe i zagrożone. Ulecz nas z grzechów i niemocy. Pomóż pokonać wszelką beznadziejność. Dźwigaj z upadków, klęsk i błędów.
Zawierzamy Ci, Matko, wszystkich Polaków, ale szczególnie tych, którzy znaleźli się w obliczu biedy, bezrobocia, braku mieszkania, strachu przed przyszłością.
Zawierzamy Ci każdego człowieka w naszej Ojczyźnie. Przede wszystkim jednak młode rodziny i całe pokolenie młodych Polaków, bo od nich zależą przyszłe losy Ojczyzny. Ucz nas, Zwycięska Pani, przezwyciężać nasze złe skłonności i wady, a szczególnie egoizm, nieczułość na potrzeby innych, bezmyślne korzystanie z dóbr tego świata. Ucz nas wychodzić z sercem obdarzającym i z czynem miłości ku ludziom, szczególnie tym, którzy oczekują naszej pomocy.
Prosimy Cię, Matko i Żywicielko Syna Bożego: naucz nas służyć życiu od jego poczęcia aż po naturalną śmierć. Naucz nas to życie przyjmować z wdzięcznością i ufnością. Ucz nas, Wspomożycielko wiernych współodpowiedzialności w Kościele i życiu społecznym. Wiemy, że trzeba nam u progu drugiego tysiąclecia polskich dziejów wziąć w swe dłonie odpowiedzialność za losy Ojczyzny.
Ucz nas, Królowo Polski, jak to mamy czynić. Pragniemy żyć z każdym dniem lepiej i godniej, jako chrześcijanie i Polacy, świadomi wielkiego dziedzictwa tysiącletniej kultury narodu; wierni kontynuatorzy jego najlepszych tradycji, ale otwarci na wezwania, jakie stawia nam dzisiaj Bóg, Władca Dziejów. Spraw to, Przewodniczko narodu, abyśmy nie uchylali się od podejmowania tych od wieków ważnych i tych prawdziwie nowych - a gwarantujących dobro naszego kraju i narodu - zadań, jeśli tylko okażemy się do nich sposobni.
Spraw przez pomoc z nieba, przez swe potężne wstawiennictwo u Boga, abyśmy podjęte przez siebie zadania i obowiązki jak najlepiej wykonywali. Chcemy kroczyć w naszym życiu wspólnie z Chrystusem, jako Jego wierni wyznawcy.
Pragniemy gorąco, czynem i słowem, całym swoim życiem, dawać świadectwo prawdzie, którą wyznajemy,
Wspomagaj nas w tym Maryjo, Wspomożycielko wiernych, Królowo Polski. Amen.
*********************************
Akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi, Królowej Polski
Niepokalana Matko Jezusa i Matko moja – Maryjo, Królowo Polski! Biorąc za wzór Świętego Jana Pawła II mówię dziś: cały(a) jestem Twój(a). Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam całego(ą) siebie, wszystko czym jestem; mój umysł, serce, wolę, ciało, duszę, zmysły, emocje, pamięć, zranienia, słabości, moją przeszłość od chwili poczęcia, teraźniejszość i przyszłość wraz ze śmiercią cielesną – każdy mój krok, czyn, słowo i myśl. Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam także moją rodzinę i wszystko co posiadam. Tobie oddaję wszystkie moje prace, modlitwy i cierpienia. Ty najlepsza Matko chroń mnie i moich bliskich od Złego. Upraszaj nam łaski potrzebne do przemiany i uzdrowienia. Prowadź po drogach życia i posługuj się nami do budowania Królestwa Twojego Syna Jezusa Chrystusa – jedynego Zbawiciela świata, od którego pochodzi wszystkie dobro, prawda i życie. Amen.
Imprimatur – Bp. Jan Wątroba, Częstochowa 2.X.2008 r., L. Dz. 807
*********************************
53 lat temu, papież Jan XXIII ogłosił Najświętszą Maryję Pannę, Królową Polski, główną Patronką kraju razem ze świętymi biskupami i męczennikami Stanisławem i Wojciechem.
Dnia 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz uroczystym aktem oddał kraj pod opiekę Matki Bożej, obierając Ją Królową Polski. Święto Królowej Polski, ustanowione przez św. Piusa X dla archidiecezji lwowskiej, papież Pius XI rozszerzył na całą Polskę w roku 1924.
Obrona Jasnej Góry jakby nowe siły wlała w sparaliżowany organizm narodu. Uwierzono w zwycięstwo. Na wiosnę 1655 roku całe południe Polski było już wolne od wroga. Król Jan Kazimierz wrócił do kraju. Dnia l kwietnia 1656 roku przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej we Lwowie nuncjusz papieski. Piotr Vidoni, celebrował uroczyście Mszę świętą. Na Podniesienie król zszedł z tronu, złożył berło i koronę, i padł na kolana przed wielkim ołtarzem. Zaczynając od słów: „Wielka Boga — Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico" ogłosił Matkę Bożą za szczególną Patronkę Królestwa Polskiego. Przyrzekł szerzyć Jej cześć, ślubował wystarać się u Stolicy Apostolskiej pozwolenie na obchodzenie Jej święta jako Królowej Korony Polskiej, zająć się losem ciemiężonych pańszczyzną chłopów i zaprowadzić w kraju sprawiedliwość społeczną. Po Mszy świętej, w czasie której król przyjął również Komunię świętą z rąk nuncjusza papieskiego, przy wystawionym Najświętszym Sakramencie odśpiewano Litanię do Najświętszej Maryi Panny, a przedstawiciel papieża odśpiewał trzykroć, entuzjastycznie powtórzone przez wszystkich obecnych nowe wezwanie: „Królowo Korony Polskiej, módl się za nami”.
Tak więc od dnia l kwietnia 1656 roku Polska stała się urzędowo ogłoszonym królestwem Maryi, oddała się pod Jej rządy. Każdy król miał być odtąd niejako Jej regentem, sprawującym nad narodem rządy w Jej imieniu. Król Jan Kazimierz nie był pierwszym, który oddał swoje państwo w szczególną opiekę Bożej Matki. W roku 1512 gubernator hiszpański ogłosił Matkę Bożą szczególną Patronką Florydy. W roku 1638 król francuski. Ludwik XIII, osobiście i uroczyście ogłosił Matkę Bożą Niepokalanie Poczętą Patronką Francji.
Niestety śluby króla Jana Kazimierza nie zostały spełnione. Przyszły uciążliwe wojny: najazd Rakoczego (1657), wojna z Rosją (1660-1667), abdykacja króla (1668), długotrwałe wojny z Turcją (1672-1683), wojny domowe o tron polski, rządy Sasów i wreszcie 150 lat niewoli pod trzema zaborami (1772-1918). Po uzyskaniu wolności Episkopat Polski zwrócił się do Stolicy Apostolskiej o wprowadzenie święta dla Polski pod wezwaniem „Królowej Polski". Papież Benedykt XV chętnie do tej prośby się przychylił (1920). Tak więc przynajmniej jedno zobowiązanie zostało dotrzymane. Zostało spełnione przyrzeczenie, jakie przed prawie trzema wiekami dał Jan Kazimierz. Biskupi umyślnie zaproponowali Ojcu świętemu dzień 3 maja, aby podkreślić łączność nierozerwalną tego święta z sejmem czteroletnim, a zwłaszcza z uchwaloną dnia 3 maja 1791 roku pierwszą konstytucją polską. Wypełniła ona bowiem w swoich założeniach część ślubowań, jakie Jan Kazimierz złożył przed obrazem matki Bożej w pamiętny dzień l kwietnia 1656 roku. Sejm bowiem zobowiązywał się uroczyście wziąć pod opiekę lud polski i zaprowadzić sprawiedliwość społeczną.
Kiedy w roku 1945 Polska uzyskała uwolnienie od jarzma hitlerowskiego. Episkopat Polski, pod przewodnictwem kardynała Augusta Hlonda, na Jasnej Górze odnowił akt poświęcenia się i oddania Bożej Matce. Ponowił też złożone przez króla Jana Kazimierza śluby. W uroczystości tej brała udział milionowa rzesza wiernych.
W przygotowaniu do 1000-nej rocznicy istnienia Polski (966-1966), w czasie uroczystej „Wielkiej Nowenny", na apel prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego, cała Polska ponownie oddała się pod opiekę Najświętszej Maryi, Dziewicy-Wspomożycielki. Uczyniły to wszystkie diecezje Polski i parafie. W świętą „niewolę" oddał się Bożej Matce każdy z osobna. Przez 20 lat wędrujący obraz Matki Bożej Częstochowskiej po wszystkich parafiach i kościołach Polski miał być jednym jeszcze ogniwem związania narodu z jego Królową. Także dzisiaj w każdej parafii odbywają się specjalne nabożeństwa z apelem jasnogórskim ku czci Królowej Polski.
W roku 1973 z okazji 300-lecia śmierci o. Augustyna Kordeckiego katolicka Polska przypomniała sobie w modłach i akademiach czasy „potopu" i cudownej obrony Jasnej Góry, której epilogiem było oddanie państwa polskiego i narodu w opiekę Bożej Matki.
Matka Boża Królowa Polski jest nadto główną Patronką: archidiecezji lwowskiej, diecezji częstochowskiej i przemyskiej.
W 1962 r. Jan XXIII ogłosił Maryję Królową Polski główną patronką kraju i niebieską Opiekunką naszego narodu.
JW/opoka.org

Dodano:  19.04.2015 r.  
linia
foto

Serdecznie zapraszamy na nabożeństwa majowe do Sanktuarium Maryjnego Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku n. Wisłą – w dni powszednie o godz.17.30, a w niedziele o 16.30.

Tyle ważnych spraw mamy do omodlenia przed obliczem Matki Bożej. W Jej szkole uczmy się całkowitego oddania Bogu i bliźnim. Podczas tegorocznych nabożeństw w czytankach majowych poznamy Świadków Misyjnego Zapału. Czytanki majowe zostały wydane przez Papieskie Dzieła Misyjne. Główną intencją nabożeństw majowych jest modlitwa o duchowe owoce NAWIEDZENIA OBRAZU MATKI BOŻEJ JASNOGÓRSKIEJ w sanktuarium czerwińskim które będzie miało miejsce 10 marca 2016 roku.

Maj jest w Kościele miesiącem szczególnie poświęconym czci Matki Bożej. Słynne „majówki” - nabożeństwa, odprawiane wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i przydrożnych figurach, na stałe wpisały się w krajobraz Polski. Jego centralną częścią jest Litania Loretańska.

***********************************

Słowa Ojca Świętego Franciszka skierowane do Polaków podczas Audiencji Generalnej 6 maja 2015 roku na palcu Św. Piotra w Watykanie.

Na początku maja pragnę szczególnie pozdrowić wszystkich, którzy podtrzymując piękną tradycję nabożeństw majowych, gromadzą się w kościołach i przy przydrożnych figurach na codziennej modlitwie ku czci Matki Bożej. Niech jej wstawiennictwo wyjedna obfitość Bożych łask dla każdego z was, waszych rodzin i waszej Ojczyzny. Nie zapominajcie o modlitwie za mnie i w intencjach Kościoła. Z serca wam błogosławię. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.


+++++++++++++++++++++++++++
Chwalcie łąki umajone,
Góry, doliny zielone.
Chwalcie, cieniste gaiki,
Źródła i kręte strumyki!

Co igra z morza falami,
W powietrzu buja skrzydłami,
Chwalcie z nami Panią Świata,
Jej dłoń nasza wieniec splata.

Ona dzieł Boskich korona,
Nad Anioły wywyższona;
Choć jest Panią nieba, ziemi,
Nie gardzi dary naszymi.

Wdzięcznym strumyki mruczeniem,
Ptaszęta słodkim kwileniem,
I co czuje, i co żyje,
Niech z nami sławi Maryję!
**************************************
Litania Loretańska
do Najświętszej Maryi Panny


Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, módl się za nami.
Święta Boża Rodzicielko, módl się za nami.
Święta Panno nad pannami, módl się za nami.
Matko Chrystusowa, módl się za nami.
Matko Kościoła, módl się za nami.
Matko łaski Bożej, módl się za nami.
Matko Miłosierdzia, módl się za nami.
Matko nieskalana, módl się za nami.
Matko najczystsza, módl się za nami.
Matko dziewicza, módl się za nami.
Matko nienaruszona, módl się za nami.
Matko najmilsza, módl się za nami.
Matko przedziwna, módl się za nami.
Matko dobrej rady, módl się za nami.
Matko Stworzyciela, módl się za nami.
Matko Zbawiciela, módl się za nami.
Panno roztropna, módl się za nami.
Panno czcigodna, módl się za nami.
Panno wsławiona, módl się za nami.
Panno można, módl się za nami.
Panno łaskawa, módl się za nami.
Panno wierna, módl się za nami.
Zwierciadło sprawiedliwości, módl się za nami.
Stolico mądrości, módl się za nami.
Przyczyno naszej radości, módl się za nami.
Przybytku Ducha Świętego, módl się za nami.
Przybytku chwalebny, módl się za nami.
Przybytku sławny pobożności, módl się za nami.
Różo duchowna, módl się za nami.
Wieżo Dawidowa, módl się za nami.
Wieżo z kości słoniowej, módl się za nami.
Domie złoty, módl się za nami.
Arko przymierza, módl się za nami.
Bramo niebieska, módl się za nami.
Gwiazdo zaranna, módl się za nami.
Uzdrowienie chorych, módl się za nami.
Ucieczko grzesznych, módl się za nami.
Pocieszycielko strapionych, módl się za nami.
Wspomożenie wiernych, módl się za nami.
Królowo Aniołów, módl się za nami.
Królowo Patriarchów, módl się za nami.
Królowo Proroków, módl się za nami.
Królowo Apostołów, módl się za nami.
Królowo Męczenników, módl się za nami.
Królowo Wyznawców, módl się za nami.
Królowo Dziewic, módl się za nami.
Królowo wszystkich Świętych, módl się za nami.
Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta, módl się za nami.
Królowo wniebowzięta, módl się za nami.
Królowo różańca świętego, módl się za nami.
Królowo rodziny, módl się za nami.
Królowo pokoju, módl się za nami.
Królowo Polski, módl się za nami.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K. Módl się za nami, Święta Boża Rodzicielko.
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
Módlmy się. Panie, nasz Boże, daj nam, sługom swoim, cieszyć się trwałym zdrowiem duszy i ciała, † i za wstawiennictwem Najświętszej Maryi, zawsze Dziewicy, * uwolnij nas od doczesnych utrapień i obdarz wieczną radością. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Antyfona

Pod Twoją obronę uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj.

Modlitwa św. Bernarda

Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo, że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twej pomocy wzywa, Ciebie o przyczynę prosi. Tą ufnością ożywiony, do Ciebie, o Panno nad pannami i Matko, biegnę, do Ciebie przychodzę, przed Tobą jako grzesznik płaczący staję. O Matko Słowa, racz nie gardzić słowami moimi, ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj. W. Amen.

Litaniae Lauretanae Beatae Mariae Virginis

Kyrie, eleison. Christe, eleison. Kyrie, eleison.
Christe, audi nos. Christe, exaudi nos.
Pater de caelis, Deus, miserere nobis.
Fili, Redemptor mundi, Deus,
Spiritus Sancte, Deus,
Sancta Trinitas, unus Deus,
Sancta Maria, ora pro nobis.
Sancta Dei Genitrix,
Sancta Virgo virginum,
Mater Christi,
Mater Ecclesiae,
Mater divinae gratiae,
MaterMisericordiae Mater purissima,
Mater castissima,
Mater inviolata,
Mater intemerata,
Mater boni consilii,
Mater Creatoris,
Mater Salvatoris,
Virgo prudentissima,
Virgo veneranda,
Virgo praedicanda,
Virgo potens,
Virgo clemens,
Virgo fidelis,
Speculum iustitiae,
Sedes sapientiae,
Causa nostrae laetitiae,
Vas spirituale,
Vas honorabile,
Vas insigne devotionis,
Rosa mystica,
Turris davidica,
Turris eburnea,
Domus aurea,
Foederis arca,
Ianua caeli,
Stella matutina,
Salus infirmorum,
Refugium peccatorum,
Regina Angelorum,
Regina Patriarcharum,
Regina Prophetarum,
Regina Apostolorum,
Regina Martyrum,
Regina Confessorum,
Regina Virginum,
Regina Sanctorum omnium,
Regina sine labe originali concepta,
Regina in caelum assumpta,
Regina sacratissimi Rosarii,
Regina familiae,
Regina pacis,
Regina Poloniae.
Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, parce nobis, Domine.
Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, exaudi nos, Domine.
Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, miserere nobis.
P: Ora pro nobis, sancta Dei Genitrix.
O: Ut digni efficiamur promissionibus Christi.
P: Oremus:
Gratiam tuam, quaesumus, Domine, mentibus nostris infude, ut qui, Angelo nuntiante, Christi Filii tui incarnationem cognovimus, per passionem eius et crucem ad resurrectionis gloriam perducamur. Per Christum Dominum nostrum.
O: Amen.


Komentarz do wezwań/ ks. Tomasz Jaklewicz/

Wielu teologów pisało teologiczno-biblijne komentarze do Litanii Loretańskiej. Nie sposób tutaj szerzej rozwinąć treści poszczególnych wezwań. Proponuję więc minikomentarz, abyśmy wyśpiewując chwałę Maryi, rozumieli lepiej Jej świętość.

1. Kyrie eleison

Litania zaczyna się od wezwań „Kyrie eleison, Chryste eleison” oraz inwokacji do Osób Trójcy, czyli samego Boga. Ten wstęp ustawia właściwie naszą modlitwę. Przypomina nam, że ostatecznie modlimy się zawsze do Boga i Jego prosimy o zmiłowanie. Chrystus jest jedynym pośrednikiem między Bogiem a nami. Ale Jezus założył Kościół, który stanowi Jego Mistyczne Ciało. Pan zaprosił więc ludzi do współdziałania w Jego dziele. Maryja i święci mają swój udział w misji jednania Boga ze światem. Modlitwa do Maryi i świętych ma inny charakter niż ta do samego Boga. Jest to w gruncie rzeczy prośba o modlitwę, o wstawiennictwo, dlatego powtarzamy zwrot „módl się za nami”. Tytuły sławiące Maryję odnoszą się zawsze jakoś do Boga, który „uczynił Jej wielkie rzeczy”. Świętość ma bowiem dwóch autorów: Boga i człowieka. Przy czym Bóg jest zawsze pierwszy, choć pozostaje jakby w cieniu. Jego miłość objawia się w historii ludzi i jest tak dobrze widoczna w życiu Matki Bożej. Każdy „komplement” pod Jej adresem jest więc w istocie chwałą Boga.

2. Święta Maryjo,

Święta Boża Rodzicielko, Święta Panno nad pannami
Pierwsze trzy wezwania wywodzą się ze starożytnej Litanii do Wszystkich Świętych. Można powiedzieć, że jest to przedstawienie Maryi i przypomnienie dwóch podstawowych dogmatów maryjnych. Kobieta o imieniu Maryja (gr. Maria, hebr. Miriam) stała się Bożą Rodzicielką, czyli Matką Boga (Theotokos). Ten tytuł Kościół uznał na Soborze w Efezie w 431 roku, przy czym jest on konsekwencją prawdy o wcieleniu Syna Bożego i tylko w łączności z tą prawdą może być właściwie rozumiany. Maryja rodzi człowieka, który jest jednocześnie Bogiem bez początku. Jest nazwana Bożą Rodzicielką, ponieważ Słowo stało się ciałem w Niej i przez Nią. Tytuł „Panna nad pannami” jest wskazaniem, że Maryja pozostała dziewicą i to w najwyższym sensie tego słowa. Jej dziewiczość oznacza całkowite, pełne, najczystsze oddanie się w miłości Bogu.

3. Matko…

Trzynaście wezwań poświęconych jest kontemplacji Bożego macierzyństwa Maryi. Wszystkie zaczynają się od słowa „Matko”. Nie przypadkiem to czułe słowo otwiera litanijne wyliczenie, ponieważ to właśnie powołanie Maryi na Matkę Jezusa jest kluczem do całego Jej życia. Maryja nie jest jednak matką taką jak każda inna. Tytuł „Matko przedziwna” wskazuje na tę wyjątkowość. Tytuły „Matko Chrystusowa”, „Matko Stworzyciela”, „Matko Zbawiciela” – kierują nas wprost do Jezusa, który jest obiecanym przez Boga Mesjaszem i Zbawicielem. Jako odwieczne Słowo Ojca Jezus może być nazwany także Stworzycielem. Wszystkie te tytuły nie sugerują jakiejś wyższości Matki nad Synem. Jest dokładnie odwrotnie. W Maryi widać paradoks Bożego działania. Bóg wybiera Maryję, swoje stworzenie, na ziemską matkę. Maryja staje się więc Matką własnego Stworzyciela, co brzmi szokująco. Boże macierzyństwo Maryi jest czystym cudem Bożej łaski. Dlatego mówimy „Matko łaski Bożej... nieskalana, najczystsza, dziewicza, nienaruszona, najmilsza, dobrej rady”. Wszystkie te tytuły sławią potęgę i delikatność Bożego działania w życiu Maryi. Ona jest narzędziem w rękach Boga. Kiedy człowiek zgadza się, by Bóg nim rozporządzał, nic nie traci, przeciwnie – zyskuje, zostaje uświęcony i spełnia się w swoim człowieczeństwie. Nieco inny sens ma tytuł „Matko Kościoła”. Wskazuje on na analogię między Kościołem a Maryją. Maryja zrodziła Zbawiciela, dziś Kościół „rodzi” Jezusa w sercach ludzi. Skoro wierzący są Ciałem Chrystusa, to pozostajemy w relacji do Tej, która zrodziła ziemskie ciało Pana. „Oto Matka twoja” – powiedział na krzyżu Jezus do ucznia, czyli także do nas. Maryja jest więc naszą duchową Matką.
***************************DODATEK*****************************
Nowe wezwanie w Litanii Loretańskiej

Przypominamy, że Litania do Najświętszej Maryi Panny (Litania Loretańska) ma nowe wezwanie. Ze względu na wielki i rosnący kult Matki Bożej Miłosierdzia, na terenie Polski, Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów pozytywnie odpowiedziała na prośbę Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów
Prot. 130/14
DLA POLSKI

Na prośbę Jego Ekscelencji Józefa Michalika, Arcybiskupa Metropolity Przemyskiego Obrządku Łacińskiego, Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, wyrażoną w liście z dnia 15 stycznia 2014 r., mocą uprawnień udzielonych tej Kongregacji przez papieża Franciszka chętnie zezwalamy, aby w Litanii do Najświętszej Maryi Panny (Litanii Loretańskiej) po wezwaniu: „Matko Łaski Bożej”, mogło być dodane wezwanie: „Matko Miłosierdzia”.
Bez względu na jakiekolwiek przeciwne zarządzenia.
W siedzibie Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów,
8 listopada 2014 r.
+ Artur Roche
Arcybiskup Sekretarz

Konrad Maggioni
Podsekretarz
*****************************************************************

4. Panno…

Kolejnych sześć wezwań jest kontemplacyjnym rozwinięciem tytułu „Panno nad pannami”. Chodzi tutaj o dziewictwo Maryi, o postawę Jej oblubieńczej relacji do Boga. Słowo „Panna” nawiązuje do języka Starego Testamentu, w którym przymierze między Bogiem a Izraelem było porównywane do miłości Oblubieńca (Bóg) i Oblubienicy (Izrael, Córa Syjonu), co jest oddane najpiękniej w Pieśni nad pieśniami. Maryja, Córa Izraela, jest Panną, Oblubienicą, która odpowiada na Bożą miłość postawą swojego bezgranicznego zawierzenia, odpowiada całą siłą swojej kobiecej miłości. Jest „Panną roztropną”, czyli jest w tej miłości element racjonalny, miłość nigdy nie jest ślepym uczuciem, ale racjonalnym wyborem. Jest zarazem „czcigodna, wsławiona, łaskawa, wierna” – te określenia sławią oblubieńczą miłość Maryi. „Panno można” (łac. potens) – przymiotnik „można” pochodzi od słowa „moc”. Krucha, skromna Panna z Nazaretu była duchowo mocna, czyli potrafiła i potrafi nadal wiele. Wymogła na swoim Synu cud w Kanie, nie dała się złamać pod krzyżem. Nam też może (dlatego „można”) wyprosić wiele łask. Wielką moc mają ci, którzy – jak Ona – ufają Panu Bogu.

5. Zwierciadło, dom, wieża…

Kolejna grupa wezwań jest najbardziej oryginalna. Każde z nich wskazuje na pewien aspekt świętości Maryi i Jej odniesienie do nas. Wiele z tych tytułów ma korzenie biblijne. „Zwierciadło sprawiedliwości” – w Starym Testamencie sprawiedliwość to zachowanie Prawa Bożego, synonim świętości. Maryja jest odbiciem sprawiedliwości samego Boga. Z drugiej strony my, patrząc w Jej życie jak w lustro, widzimy, ile nam brakuje do ideału sprawiedliwości. „Stolico mądrości” – Stary Testament zawiera całą teologię mądrości, która jest cechą samego Boga, ale człowiek może mieć w niej udział. W Maryi zamieszkał Jezus – wcielona Mądrość Boga – dlatego jest Ona stolicą (łac. sedes – oznacza tron, siedzibę, mieszkanie) mądrości Bożej. Patrząc na Nią, uczymy się mądrości. „Przybytku Ducha Świętego” – łacińskie vas można oddać także jako „naczynie” lub „instrument”. Maryja jest duchowym naczyniem, „chwalebnym” – czyli napełnionym chwałą Boga i „sławnym pobożnością” – czyli promieniującym także osobistą pobożnością. „Różo duchowna” – kwiat jest symbolem piękna, życia, delikatności, uroku. Ten tytuł zwraca uwagę na duchowe, kobiece piękno Maryi. Róża pięknie pachnie. Maryja rozsiewa zapach świętości, który pociąga innych. „Wieżo Dawidowa” – to wezwanie przypomina o żydowskim pochodzeniu Maryi. Król Dawid był dla Izraela symbolem dobrego władcy, obiecany Mesjasz miał pochodzić z jego rodu. To Dawid uczynił Jerozolimę stolicą Izraela i tam wybudował fortecę z obronnymi wieżami. Maryja jest Wieżą Dawidową, bo w Jej życiu spełniają się proroctwa Mesjasza, Nowego Dawida. „Wieżo z kości słoniowej” – określenie to nawiązuje do Pieśni nad pieśniami. Kość słoniowa to bardzo szlachetny materiał, a wieża kojarzy się z siłą, z obroną, a także z górowaniem nad ziemią. Maryja jest szlachetną „fortecą” obronną przeciwko pokusom i atakom Złego. „Domie złoty” – to wezwanie kojarzy się ze skromnym, ale najcenniejszym domem w Nazarecie. Ten dom jest symbolem Maryi. To Ona sprawiła, że Bóg miał dom na ziemi. „Arko przymierza” – to kolejna aluzja biblijna. Arka przymierza była specjalnie wykonaną skrzynią, w której Izraelici przechowywali tablice z przykazaniami. Był to symbol przymierza z Bogiem i znak Jego obecności wśród ludu. Maryja była nową „arką”, bo nosiła w sobie Jezusa, który zawarł z ludzkością nowe przymierze. „Bramo Niebieska” – ten tytuł kieruje nas w stronę nieba, dokąd Matka Najświętsza została wzięta z duszą i ciałem. Wzywając Maryję jako Bramę Niebieską, wyrażamy tęsknotę za niebem, za zmartwychwstaniem. „Gwiazdo zaranna” – łacińskie stella matutina było w starożytności określeniem Wenus, ponieważ ta planeta jest widoczna nad horyzontem przed wschodem słońca, jakby zapowiadając jego nadejście. Maryja poprzez swe niepokalane poczęcie jest zwiastunką nadchodzącego odkupienia. Kolejne wezwania („Uzdrowienie chorych, Ucieczko grzesznych, Pocieszycielko strapionych, Wspomożenie wiernych”) i wcześniejsze „Przyczyno naszej radości” ukazują Maryję jako tę, która wyprasza nam u Boga szczególne łaski i wspomaga nas swoją modlitwą w różnych okolicznościach życia.

6. Królowo…

Ostatnia grupa tytułów odnosi się do królewskiej godności Maryi. Nie przypadkiem te tytuły znajdują się w ostatniej części litanii. Ten tytuł ma bowiem charakter eschatologiczny. Królewskość Maryi oznacza Jej wyjątkowy udział w królowaniu Chrystusa. Ten tytuł trzeba czytać z Ewangelią w ręku. Królowanie oznacza służbę niosącą innym wyzwolenie, radość, przebaczenie. Maryja jest ponad aniołami, patriarchami, prorokami, apostołami, męczennikami, wyznawcami, dziewicami i wszystkimi świętymi – ponieważ wyprzedza wszystkich w miłości, w pokornej służbie Bogu i ludziom. Macierzyńska, troskliwa miłość niepokalanej i wniebowziętej Królowej rozciąga się na całą ludzkość. Wierzymy, że Maryja – Matka i Królowa wstawia się nieustannie za nami u swego Syna i Jej modlitwa ma „królewską” moc. Wyprasza pokój, chroni rodziny. Wyjątkowe miejsce w pobożności maryjnej zajmuje Różaniec, na co wskazuje tytuł „Królowo Różańca świętego”. A my, Polacy, czcimy Ją jako patronkę naszej ojczyzny.

************************************************************
Słowo zaproszenia Pani Jasnogórskiej do nawiedzenia Diecezji Płockiej, wypowiedziane podczas Apelu Jasnogórskiego 17 IV 2015 r. skierowane przez biskupa Piotra Liberę, ordynariusza Diecezji Płockiej

Pani Jasnogórska, staję przed Tobą na Jasnej Górze Wolności jako pasterz i pątnik. Pasterz Kościoła Północnego Mazowsza i pątnik z Płocka.
Staję do tego jedynego w swoim rodzaju Apelu jako pasterz i pątnik z delegatami wszystkich stanów Diecezji Płockiej, seminarium, rodzin zakonnych, dekanatów, parafii, a przede wszystkim z tysiącami tegorocznych maturzystów północnego Mazowsza i Ziemi Dobrzyńskiej, z ich rodzicami, profesorami i księżmi prefektami.
Staję, o Dobra Matko w Domu Polskiego Narodu, aby zaprosić Cię do Nawiedzenia naszej Rodziny Diecezjalnej – nawiedzenia, które rozpocznie się 20 czerwca w dostojnym acz tętniącym młodością biskupim Pułtusku.
Opatrznościowo się składa, Pani Jasnogórska, że uczestniczymy w tym Apelu razem z Rodziną Oriońską, która - przez swoje doroczne czuwanie w tej kaplicy - pod Twoim matczynym wzrokiem na nowo rozpala charyzmat św. Alojzego Orione. Charyzmat rodzinnej prostoty i zwykłej, codziennej dobroci. Charyzmat serdeczności i wspaniałomyślności w pracy wychowawczej i działalności dobroczynnej. Charyzmat, który tak głęboko opisali jej twórcy: „pierwej być niż działać, pierwej praktykować niż nauczać, pierwej bratać się z biednymi niż im przewodniczyć”.
Jak bliskie jest to oriońskie FIAT, Maryjo, naszej mazowieckiej duszy, naszej pobożności przydrożnych kapliczek i sanktuariów, kilkudziesięciu kościołów pod Twoim wezwaniom, tysięcy kół różańcowych, tak wielu parafii...
Będziesz je nawiedzać, Pani Jasnogórska, w roku dziewięćset-czterdziestolecia narodzin naszej Diecezji. Jak w jerozolimskiej „sali na górze” – w Wieczerniku, byłaś z Apostołami u kolebki Kościoła, tak tysiąc lat później towarzyszyłaś narodzinom naszej Mazowieckiej Diecezji. To wtedy, przy wsparciu księcia Bolesława Krzywoustego, rządzącego z Płocka całą Polską, mój czcigodny poprzednik biskup Aleksander z Malonne wzniósł na miejscowym Wzgórzu Tumskim największą w kraju katedrę. Katedrę pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Panny Maryi. Katedrę, o której ksiądz kanonik Jan Długosz napisał: „świątynia z powodu swej starożytności pierwszeństwo dzierżąca między innymi tego królestwa kościołami”. Wkrótce, jeszcze w XII wieku, zawisły w niej potężne drzwi płockie z tyloma scenami z Twojego ziemskiego życia... A na Wzgórzu Tumskim powstało świetne centrum religijne, państwowe i kulturowe, jak to poświadcza niedawno odzyskany przez naszą Diecezję XII-wieczny Pontyfikał Płocki, jedna z najstarszych na ziemiach polskich ksiąg liturgicznych. Dziękuję Ci za to, Maryjo, i wszystkim dobrym ludziom z papieskiej Bawarii i z Polski.
Zechcesz nawiedzać, Pani Jasnogórska, parafie Mazowieckiej Diecezji w Roku Miłosierdzia. Widzę w tym znowu wielki powód do naszej wdzięczności... Przecież to w płockim klasztorze Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, w latach, w których rodziły się największe w dziejach ideologie zła: hitlerowski, bezbożny nazizm i sowiecki, ateistyczny komunizm, św. Siostra Faustyna Kowalska otrzymała objawienie obrazu Jezusa Miłosiernego, znanego dziś i czczonego na całym świecie. Może nie jest rzeczą przypadku, że stało się to właśnie w Płocku, na Mazowszu? Że to właśnie od płockiej kaplicy sióstr Matki Bożej Miłosierdzia Pan rozpoczął dzieło przypominania prawdy o Bożym Miłosierdziu „dla nas i świata całego”?
Ale Diecezja Płocka, północne Mazowsze i Ziemia Dobrzyńska, Maryjo, to także ziemia ufnej wiary i niezłomnej wierności - żadna polska diecezja nie straciła w latach brunatnego i czerwonego totalitaryzmu obydwu swoich biskupów... Myślę w tym miejscu o zamęczonych w Działdowie arcybiskupie Antonim Julianie Nowowiejskim i jego wiernym biskupie pomocniczym Leonie Wetmańskim, których św. Jan Paweł II beatyfikował w 1999 roku i postawił na czele 108 polskich męczenników II wojny światowej.
To z naszego Kościoła wyszedł także Twój wierny sługa kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, urodzony w Zuzeli, w ówczesnej diecezji płockiej, i bierzmowany przez bł. arcybiskupa Antoniego Juliana - autor Jasnogórskich Ślubów Narodu.
To stąd pochodził, urodzony 100 lat temu w Mławie i zmarły w opinii świętości w przasnyskim klasztorze pasjonista, Sługa Boży Ojciec Bernard Kryszkiewicz.
To nasze liczące sobie dobrze ponad 400 lat seminarium w zadziwiający tak wielu sposób opromienił zmarły niedawno ks. Piotr Błoński. Był kapłanem zaledwie pół roku, a jego „kazanie życia i umierania” zna dzisiaj cały Płock i nie tylko Płock!
Gdy myślę, Maryjo, o Księdzu Piotrze, to wyobrażam sobie czasem, że powrócił w nim do nas – również pochodzący z Mazowsza, z Rostkowa koło Przasnysza - św. Stanisław Kostka, Patron Młodzieży Świata i Patron naszej starej, a przecież – właśnie dzięki nim i im podobnym - wciąż młodej Diecezji.
Tak oto, przychodzimy do Ciebie, Pani Jasnogórska, z całym wielkim, choć niełatwym, dziedzictwem naszego Kościoła, a – przez Księdza Piotra i maturzystów, stających u progu dojrzałości przed Twoim Wizerunkiem – z jego dniem dzisiejszym i przyszłością.
Wiemy, że byłaś z nami w całej naszej historii i że z nami jesteś. Ale swoją obecnością tutaj i swoim zaproszeniem chcemy powiedzieć: Matko, Mamo, my także, w naszym XXI wieku, jesteśmy.
Pamiętamy. Czuwamy. I zapraszamy Cię nie na chwilę, ale na zawsze... Aby z Tobą przeżywać przygodę całego swojego życia... Nie, nie rzucamy pustych obietnic. Tu pod Twoim wzrokiem, pod wzrokiem Matki, Mamy, nie wypada udawać, grać, rzucać pustych słów, obietnic... Tu, pod wzrokiem Matki, widać, jacy jesteśmy. Ile w nas zagubienia, gonitwy nie-wiadomo-za-czym... Żeby błyszczeć. Żeby się pokazać. Żeby wciąż oceniać. Żeby zaspokajać siebie. Żeby wykorzystywać, a nawet niszczyć (to straszne: „ja cię zniszczę”)... Ile wrogich sygnałów przesyłamy... Ile zimnych spojrzeń... A przecież dobrze wiemy, przeczuwamy, że to nie jest prawdziwe życie... Że prawdziwe życie, to miłość. Czysta, wierna miłość, za którą tak tęsknimy. To prawda, którą tak dobrze wyczuwamy. Bo przecież „najważniejsze widzi się tylko sercem”. To „czytelność sumienia”, której w głębi duszy wszyscy potrzebujemy. To wdzięczność, która jest podstawą naszych więzi, zwłaszcza z rodzicami, z nauczycielami.
Będziemy Ci również w Roku Nawiedzenia dziękować, Matko, Mamo, za naszą wolność. Ale będziemy też szukać prawdziwej wolności. Czy są bowiem prawdziwą wolnością te ścieki pustosłowia, które w tych dniach zalewają nasz zewnętrznie wolny kraj?
Zapraszam Cię dzisiaj, Maryjo, także z tymi tysiącami młodych, którzy wyjechali z naszych mazowieckich wsi, miasteczek i miast w poszukiwaniu lepszego życia na Zachodzie... Tak, możemy wyjeżdżać, to jest jakaś zewnętrzna wolność... Ale za jaką cenę? Czy o taką wolność, Panowie Politycy, chodziło ćwierć wieku temu? I czy naprawdę wolnością jest promowanie odchyleń, aberracji, wreszcie dewiacji, manipulowania życiem? A przecież coraz chętniej zgadzacie się na ten płynący z Zachodu brud! Czy nie lepiej, mądrzej wracać tu, na Jasną Górę, i uczyć się prawdziwego powołania narodu, uczyć się pokornej dumy narodu?
Pomóż nam wszystkim – wszystkim, Dobra Matko w Domu Polskiego Narodu, przychodząc do nas, odkrywać życie jako powołanie! Każde ludzkie życie!
Na koniec wraz z księdzem poetą proszę Cię:
Madonno Mazowiecka z Płocka,
Królowo równin Mazowsza
ze skarpy wiślanej,
- módl się za nami.
Flisaczko Dobrzyńska ze Skępego
Nastolatko królewno
ze świętymi rączkami
- módl się za nami
Piękna Pątniczko -
bez biżuterii wędrująca
polskimi drogami
- módl się za nami
Amen

Dodano:  18.04.2015 r.  
linia
foto

Nabożeństwa Triduum Paschalnego/ WIELKI CZWARTEK - MSZA WIECZERZY PAŃSKIEJ; WIELKI PIĄTEK - LITURGIA MĘKI PAŃSKIEJ; WIGILIA PASCHALNA / w Bazylice Zwiastowania NMP w Czerwińsku nad Wisłą będą odprawiane o godzinie 18.00. Serdecznie zapraszamy do wspólnego przeżywania tych uroczystości wszystkich P.T Parafian, Pielgrzymów oraz Sympatyków Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia i Dzieła Salezjańskiego w Czerwińsku nad Wisłą !
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Święte Triduum Paschalne (z łac. triduum – Trzy Dni) – najważniejsze wydarzenie w roku liturgicznym katolików, którego istotą jest celebracja Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Rozpoczyna się wieczorną Mszą w Wielki Czwartek (Msza Wieczerzy Pańskiej), kończy zaś drugimi nieszporami po południu Niedzieli wielkanocnej.


* Wielki Czwartek jest pamiątką ustanowienia Sakramentu Kapłaństwa i Eucharystii. W tym dniu nie ma Mszy Św. w godzinach porannych. Msza Wieczerzy Pańskiej z obrzędem umycia nóg 12 mężczyznom o godz. 18:00. Po Mszy św. przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Ołtarza Wystawienia i adoracja indywidualna do godz. 20:30. Za odmówienie lub odśpiewanie Hymnu: „Przed tak wielkim Sakramentem” można uzyskać odpust zupełny. Kancelaria parafialna - nieczynna.

* Wielki Piątek – Kościół nie sprawuje Eucharystii /nie ma Mszy św./, a jest adoracja Krzyża. Obowiązuje w tym dniu post ścisły. { Post ścisły obowiązuje wszystkich katolików między 18. a 60. rokiem życia. Młodzież między 14. a 18. rokiem życia zobowiązana jest w Wielki Piątek jedynie do wstrzemięźliwości (tak jak w każdy piątek), czyli niespożywania pokarmów mięsnych.}. Zapraszamy do modlitwy liturgicznej, zwanej „Ciemną Jutrznią” w piątek o godz. 7.30. – będzie to również początek całodniowej adoracji. / Porządek adoracji – miejscowości w Parafii poniżej/* W tym dniu o godz. 15.00 rozpoczniemy Nowennę do Miłosierdzia Bożego.Droga Krzyżowa o godzinie 17.30.
Nabożeństwo wieczorne - Adoracji Krzyża rozpocznie się o godz. 18:00.Zbierana taca w czasie nabożeństwa przeznaczona jest na utrzymanie miejsc świętych w Ziemi Świętej. / Apel Ks. Bp. Piotra Libery/*
Z Ołtarza Wystawienia Najświętszy Sakrament zostanie przeniesiony do Grobu Pańskiego i adoracja indywidualna potrwa do godz. 20:30. Można zyskać odpust zupełny za udział w Adoracji Krzyża i za ucałowanie Go podczas Liturgii Męki Pańskiej. Spowiedź od godziny 15:00 do 18:00. Zapraszamy Braci Strażaków do zaciągnięcia warty przy Grobie Pańskim.

*Porządek Adoracji w Wielki Piątek /miejscowości w Parafii/

Od godz. 8.00 - Bolino, Stobiecin
Od – 9.00 – Chmielewo , Janikowo
Od – 10.00 – Garwolewo
Od – 11.00 – Gawarzec Górny i Dolny
Od – 12.00 – Parlin i Komsin
Od – 13.00 – Praga i Sielec
Od – 14.00 – Wola i Wilkówiec
Od – 15.00 – Czerwińsk
Od – 16.00 - Wilkowuje, Zarębin i Zdziarka
Od – 17.00 – Stary i Nowy Boguszyn


*APEL BISKUPA PŁOCKIEGO O WSPARCIE ZBIÓRKI
NA RZECZ CHRZEŚCIJANW ZIEMI ŚWIĘTEJ I NA BLISKIM WSCHODZIE

„Jerusalem, jeśli zapomnę o tobie,
niech o mnie zapomni moja prawica”
(Ps 137)

Drodzy Diecezjanie,
zbliża się Wielki Piątek. Zgodnie z wielowiekową tradycją ofiary składane w tym dniu przez wiernych, uczestniczących w obrzędach wielkopiątkowych są przeznaczone na rzecz chrześcijan żyjących w Ziemi Świętej oraz w krajach Bliskiego Wschodu (Palestyna, Syria, Liban, Jordania, Egipt, Cypr). Tegoroczna zbiórka ofiar przeznaczona jest szczególnie „na tych, co cierpią jak Chrystus”. Ze specjalną prośbą w tej sprawie zwróciła się do mnie Kongregacja Kościołów Wschodnich.
Polecam zatem życzliwości płockich diecezjan „Collecta pro Terra Sancta”. Zebrane pieniądze zostaną przekazane do Stolicy Apostolskiej, która finansuje za nie wiele projektów charytatywno-edukacyjnych w tych regionach Bliskiego Wschodu, w których chrześcijanie żyją w diasporze, a zwłaszcza w ziemskiej ojczyźnie Jezusa, jaką jest Izrael i Palestyna.
Apeluję do Was Bracia i Siostry, byście otworzyli swoje serca i w Wielki Piątek, całując rany Ukrzyżowanego Pana, wsparli wielkodusznie wyznawców Chrystusa z rejonu Bliskiego Wschodu, którzy wiernie trwają przy Chrystusie niejednokrotnie za cenę swojej krwi i życia. Proszę również Księży Proboszczów o życzliwe potraktowanie tej niezwykle doniosłej sprawy. Bóg zapłać za każdą złożoną ofiarę!
Płock, dnia 19 marca 2015 r.
W Uroczystość św. Józefa Opiekuna Kościoła
Wasz biskup Piotr Libera


* Wielka Sobota – O godz. 7:30 jutrznia i rozpoczęcie Adoracji Najświętszego Sakramentu. Początek Liturgii Paschalnej o godz. 18:00. Przynieśmy ze sobą świece – mogą to być Paschały Rodzinne. Adoracja przy Grobie Pańskim będzie trwała od 7:30 do godziny 17:30, następnie nowenna do Bożego Miłosierdzia.
Święcenie pokarmów na Stół Wielkanocny od godz. 9:00 do 16:00, /o pełnych godzinach/.
Przychodząc z tradycyjną „święconką” zaplanujmy także czas na osobistą adorację Jezusa w Grobie Pańskim.
O godz. 10:00 Księża samochodami ze Wspólnoty Salezjańskiej pojadą na poświęcenie pokarmów do miejscowości: Garwolewa/ Garwolewo, Gawarzec Dolny i Chmielewo/ oraz z Nowy Boguszyn /Komsin oraz Nowy i Stary Boguszyn/. O godzinie 17.40 odmówimy Nowennę oraz Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Poświęcenie ognia /ciernia/ nastąpi przed Bazyliką Zwiastowania NMP o godz. 18.00. Po odśpiewaniu radosnego Orędzia Paschalnego, Alleluja i Liturgii Wigilii Paschalnej nie będzie już Adoracji.

* Uroczyste ogłoszenie Zmartwychwstania Pańskiego nastąpi przed Mszą Św. Rezurekcyjną. O godz. 6.00 – uroczysta procesja - Rezurekcja. Zapraszamy orszak procesyjny.
Msze św. w tym dniu o godz. 8:30, 10:00, 11:30/chrzty/ i 17:00.

* Drugi Dzień Świąt Wielkanocnych – porządek Mszy św. niedzielny. 7:00, 8:30, 10:00, 11:30, 17:00

Dodano:  30.03.2015 r.  
linia
foto

























W Wielki Czwartek 2 kwietnia 2015 r. przed Mszą Św. Wieczerzy Pańskiej o godz. 18.00 nastąpi odsłonięcie i poświęcenie popiersia Św. Jana Pawła II, które zostanie umieszczone na skwerze przed bazyliką Zwiastowania NMP w Czerwińsku nad Wisłą.
12.IX.1971 r., w pierwszą rocznicę koronacji, przed ołtarzem Matki Bożej Czerwińskiej modlił się św. Jan Paweł II wówczas Karol kard. Wojtyła (1920, Wadowice - 2005, Watykan).

Mówił wtedy między innymi : „ Przychodzimy tutaj na Jasną Górę Czerwińską jako pielgrzymi i klękamy przed wizerunkiem Bogurodzicy, ażeby nadzieja stała się naszym udziałem, ażeby nie pogrążyła nas w rozpacz, która jakże grozi współczesnemu człowiekowi”.

„Prosimy Cię, Matko Boża Czerwińska, o zwycięstwo dla naszej młodzieży, dla całej polskiej młodzieży i dla młodzieży całego świata. W jej rękach leży przyszłość tej ziemi.”

„ Jeszcze raz najgoręcej Wam dziękuję, że mogłem w dniu dzisiejszym/12.IX.1971/razem z Wami spłacić wielki dług naszej ziemi, dług królów polskich i biskupów polskich, tutaj w Czerwińsku, wobec tej Bogurodzicy, Matki Zwycięskiej. I że mogę w dniu dzisiejszym razem z Wami modlić się o te prawdziwe zwycięstwa naszego narodu, naszej młodzieży i całej ludzkości, dla której światłem jest Chrystus ciągle żyjący w Kościele, Chrystus, Syn Boży i Syn Maryi, Król wieków Nieśmiertelny, któremu cześć i chwała i błogosławieństwo na tym miejscu, na całej polskiej ziemi i na całej Ziemi!”.

Zobacz i posłuchaj klikając tutaj


Litania do św. Jana Pawła II

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas
Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami
Synu Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami
Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami
Święta Maryjo - módl się za nami
Święty Janie Pawle - módl się za nami
Zanurzony w Ojcu, bogatym w miłosierdzie,
Zjednoczony z Chrystusem, Odkupicielem człowieka,
Napełniony Duchem Świętym, Panem i Ożywicielem
Całkowicie oddany Maryi i przyodziany Jej szkaplerzem,
Przyjacielu Świętych i Błogosławionych,
Następco Piotra i Sługo sług Bożych,
Stróżu Kościoła nauczający prawd wiary,
Ojcze Soboru i wykonawco jego wskazań,
Umacniający jedność chrześcijan i całej rodziny ludzkiej,
Gorliwy Miłośniku Eucharystii,
Niestrudzony Pielgrzymie tej ziemi,
Misjonarzu wszystkich narodów,
Świadku wiary, nadziei i miłości,
Wytrwały Uczestniku cierpień Chrystusowych,
Apostole pojednania i pokoju,
Promotorze cywilizacji miłości,
Głosicielu Nowej Ewangelizacji,
Mistrzu wzywający do wypłynięcia na głębię,
Nauczycielu ukazujący świętość jako miarę życia,
Papieżu Bożego Miłosierdzia,
Kapłanie gromadzący Kościół na składanie ofiary,
Pasterzu prowadzący owczarnię do nieba,
Bracie i Mistrzu kapłanów,
Ojcze osób konsekrowanych,
Patronie rodzin chrześcijańskich,
Umocnienie małżonków,
Obrońco nienarodzonych,
Opiekunie dzieci, sierot i opuszczonych,
Przyjacielu i Wychowawco młodzieży,
Dobry Samarytaninie dla cierpiących,
Wsparcie dla ludzi starszych i samotnych,
Głosicielu prawdy o godności człowieka,
Mężu modlitwy zanurzony w Bogu,
Miłośniku liturgii sprawujący Ofiarę na ołtarzach świata,
Uosobienie pracowitości,
Zakochany w krzyżu Chrystusa,
Przykładnie realizujący powołanie,
Wytrwały w cierpieniu,
Wzorze życia i umierania dla Pana,
Upominający grzeszników,
Wskazujący drogę błądzącym,
Przebaczający krzywdzicielom,
Szanujący przeciwników i prześladowców,
Rzeczniku i obrońco prześladowanych,
Wspierający bezrobotnych,
Zatroskany o bezdomnych,
Odwiedzający więźniów,
Umacniający słabych,
Uczący wszystkich solidarności,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami

K: Módl się za nami święty Janie Pawle.
W: Abyśmy życiem i słowem głosili światu Chrystusa, Odkupiciela człowieka.

Módlmy się: Módlmy się: Miłosierny Boże, przyjmij nasze dziękczynienie za dar apostolskiego życia i posłannictwa świętego Jana Pawła II i za jego wstawiennictwem pomóż nam wzrastać w miłości do Ciebie i odważnie głosić miłość Chrystusa wszystkim ludziom. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
(Imprimatur: kard. Stanisław Dziwisz, Nr 985)

Modlitwa o wyproszenie łask za wstawiennictwem Św. Jana Pawła II

Święty Janie Pawle II, za Twoim pośrednictwem proszę o łaski dla mnie (i moich bliskich). Wierzę w moc mej Modlitwy i w Twoją zbawienną pomoc. Wyproś mi u Boga Wszechmogącego łaski, o które pokornie proszę… (należy wymienić prośby). Uproś mi też dar umocnienia mojej wiary, nadziei i miłości.
Panie Jezu Chryste, Ty obiecałeś, że o cokolwiek w Twoje imię poprosimy, to otrzymamy. Dlatego i ja, Panie, pełen ufności, proszę Cię o potrzebne mi łaski, za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II. Wysłuchaj mnie, Panie! Amen.

Prośba o wstawiennictwo Św. Jana Pawła II

Janie Pawle II, nasz święty orędowniku, wspomożycielu w trudnych sprawach. Ty, który swoim życiem świadczyłeś o wielkiej miłości do Boga i ludzi, prowadząc nas drogą Jezusa i Maryi, w umiłowaniu obojga, pragnąc pomagać innym. Przez miłość i wielkie cierpienie, ofiarowane za bliźnich, co dzień zbliżamy się do świętości. Pragnę prosić Cię o wstawiennictwo w mojej sprawie… wierząc, że przez Twoją wiarę, modlitwę i miłość pomożesz zanieść ją do Boga. Ufam w miłosierdzie Boże i moc Twej papieskiej modlitwy. Pragnę przez Jezusa i Maryję za Twoim przykładem zbliżyć się do Boga.
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…


Koronka za wstawiennictwem św. Jana Pawła II

Wstęp: Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...
Na dużych paciorkach: Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według serca Twego!
Na małych paciorkach: Św. Janie Pawle II, proś Serce Jezusa za nami!
Zakończenie: Święty Boże....


Akt zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu przez Jana Pawła II

Boże, Ojcze miłosierny,
który objawiłeś swoją miłość w Twoim Synu Jezusie Chrystusie,
i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu,
Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka.
Pochyl się nad nami grzesznymi,
ulecz naszą słabość,
przezwycięż wszelkie zło,
pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć Twojego miłosierdzia,
aby w Tobie, Trójjedyny Boże,
zawsze odnajdywali źródło nadziei.
Ojcze Przedwieczny,
dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna,
miej miłosierdzie dla nas i całego świata! Amen.

Modlitwa o uzdrowienie za przyczyną św. Jana Pawła II

Boże, który jesteś Stwórcą człowieka oraz Panem życia i śmierci, bądź uwielbiony! Jeśli jest Twoją wolą, Panie, abym wyzdrowiał, proszę Cię za przyczyną św. Jana Pawła II o uzdrowienie mnie z tej choroby.
Niech Duch Święty, którego otrzymałem w sakramencie chrztu i bierzmowania, pomoże mi przyjąć Twoją świętą wolę. Niech On mnie prowadzi; niech mnie obdarzy męstwem, abym potrafił przyjąć i dźwigać swój krzyż.
Uwielbiam Cię, Panie, za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś i ciągle obdarzasz. Chcę wykonać do końca zadanie, jakie mi zleciłeś. Przez zasługi Twojego Syna, który cierpiał na krzyżu, proszę Cię: obdarz mnie zdrowiem ciała i duszy. Amen.


Modlitwa do św. Jana Pawła II w intencji przemiany świata

Święty Janie Pawle II!
Ty nam przekazałeś naukę o cywilizacji miłości, wiele uczyniłeś, aby miłość pełna miłosierdzia otwierała ludzkie serca i budowała rodziny i cały współczesny świat.
Niech Twoje wstawiennictwo budzi w nas pragnienie, aby wypełniać zasady cywilizacji miłości, które nam dałeś.
Pomagaj nam w różnych warunkach bronić godności osoby, nie dopuszczając, by rzeczy były ważniejsze niż człowiek.
Ucz nas i pomagaj, byśmy prawo moralne o dobru i złu stawiali wyżej niż technikę, choćby najbardziej rozwiniętą.
Pragniemy wracać do często przypominanego nam, że „być” znaczy więcej niż „mieć”.
Otocz nasze myśli, serca i działania swoją modlitwą, abyśmy pamiętali, że miłosierdzie jest przedłużeniem, ale i warunkiem sprawiedliwości.
Prosimy Cię, ucz nas ufności w opiekę Matki Bożej, Matki pięknej miłości. Pomagaj nam żyć Twymi słowami: „Cały Twój”. Szczególnie polecamy Ci osoby i sprawy, które potrzebują uzdrowienia, oczyszczenia, wsparcia i ratunku. (bp Jan Szkodoń)


Modlitwy do Św. Jana Pawła II w intencji Rodzin

Święty Janie Pawle, ratuj nasze małżeństwa i rodziny. Jako kapłan, biskup i następca św. Piotra troskę o rodziny uczyniłeś ważną cząstką swej posługi. Przypominałeś, że człowiek jest zdolny do miłości i potrzebuje miłości. W szczególny sposób powołanie do miłości wypełnia się w związku mężczyzny i kobiety. Głosiłeś, że Chrystus ustanowił małżeństwo sakramentem, znakiem i źródłem Bożej łaski. Przypominałeś naukę Chrystusa: „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela”. Byłeś odważnym obrońcą życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Głosiłeś świętość rodziny, Domowego Kościoła. Przeciwstawiając się cywilizacji użycia i śmierci, uczyłeś o godności miłości małżeńskiej, która jest cielesna i duchowa zarazem, odrzucając antykoncepcję. Ukazywałeś młodym piękno czystości przedmałżeńskiej, która jest cząstką i warunkiem miłości. Wyproś uzdrowienie dla małżeństw i rodzin. Szukaj naśladowców, którzy by z mocą powtarzali za Tobą: „Rodzino, bądź tym, czym jesteś”. Niech dzieci w trwałych rodzinach znajdą bezpieczne warunki wzrastania. Otocz opieką samotne matki oraz dzieci, które są pozbawione miłości. Przypominaj rodzinom, by codziennie wspólnie się modliły. Niech rodziny będą „Bogiem silne”. Amen. (bp. Jan Szkodoń)

Modlitwa do św. Jana Pawła II w intencji chorych

Święty Janie Pawle, przyjacielu, ojcze i bracie ludzi chorych, cierpiących, starych i niepełnosprawnych. Pan Jezus dzielił się z Tobą przez całe Twe życie swoim krzyżem. Był to często krzyż duchowy, niewidoczny dla świata, ale był również krzyż zamachu i krzyż kilkakrotnego pobytu w szpitalu. Był to krzyż, jaki przyszedł wraz z upływem lat i starością. Od początku prosiłeś chorych, aby Cię wspierali swoją modlitwą i cierpieniem. Mówiłeś, że chorzy są Twoją siłą i że są najbogatszą cząstką Kościoła. Przypominałeś, że cierpienie przeżywane w bliskości z Panem Jezusem może być ofiarowane za zbawienie świata. Dziękując opiekunom chorych uczyłeś, ze pomagając chorym pomagamy Chrystusowi.
Dałeś przykład cierpliwego i pokornego znoszenia krzyża starości i przykład przygotowania się do przejścia „z życia do życia”. Tylu ludzi prosi Cię o uzdrowienie, tylu prosi o siły duchowe do niesienia krzyża. Wyproś nam u Boga uzdrowienie ducha i ciała. Amen. (bp Jan Szkodoń)

Modlitwy do Św. Jana Pawła II w intencji Rodzin

Święty Janie Pawle II, wstawiaj się za małżonkami i ich rodzinami, aby były wspólnotami życia i miłości. Niech ich miłość umacniana łaską sakramentu małżeństwa będzie mocniejsza od wszelkich przeżywanych słabości i kryzysów.
Wstawiaj się za młodym pokoleniem, aby znajdowało w rodzinach mocne oparcie dla swego człowieczeństwa i jego rozwoju w prawdzie i miłości.
Święty Janie Pawle II, strzeż nasze rodziny i pozwól im doświadczać w codziennym życiu "pięknej miłości", w której obecna jest moc Chrystusa - Odkupiciela człowieka i Zbawiciela świata. Amen.


Modlitwa o dar potomstwa

Święty Janie Pawle II, prosimy wstaw się za nami przed tronem naszego Pana Jezusa Chrystusa, prosząc o dar upragnionego potomstwa dla nas. Ojcze Święty, Janie Pawle II, prosimy wypraszaj potrzebne nam łaski i spraw, aby w naszych sercach zagościło tak długo wyczekiwane szczęście.
Módl się za nami święty Janie Pawle II!

Modlitwa o dar życia dla dziecka poczętego

Święty Janie Pawle II, ty, który jesteś obrońcą nienarodzonych dzieci, wstaw się za nami. Uratuj nasze dziecko. Niech zagrożenie ciąży minie, aby mogło przyjść ono na świat w terminie i mogło chwalić naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

Dodano:  30.03.2015 r.  
linia
foto

W Niedzielę Palmową 29 marca 2015 roku podczas Mszy Św. o godzinie 11.30 serdecznie zapraszamy wszystkich P.T Parafian, Pielgrzymów oraz sympatyków Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą do wysłuchania „Pieśni pasyjnych i pokutnych” w wykonaniu chóru parafialnego pod dyrekcją Przemysława Ziółkowskiego – organisty bazyliki czerwińskiej.

Dodano:  28.03.2015 r.  
linia
foto













W Niedzielę Palmową 29 marca 2015 roku, rozpoczynamy w liturgii Kościoła Wielki Tydzień. Z palmami w rękach wyznajemy wiarę, że Jezus jest obiecanym Mesjaszem. Poświęcenie palm podczas każdej Mszy Św. Uroczyste poświęcenie z procesją na Mszy Św. o godz. 10.00. Palmę ozdobną wykonują w tym roku mieszkańcy Bolina. Zapraszamy na tę Mszę Św. szczególnie dzieci i młodzież.
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). Te słowa ewangelicznego błogosławieństwa wyznaczają tematykę XXX Światowego Dnia Młodzieży. W łączności z Papieżem Franciszkiem i młodymi całego świata jednoczymy się również w tym szczególnym dniu na modlitwie w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą.

**********************************

Modlitwa poświęcenia palm

Wszechmogący, wieczny Boże, uświęć † te gałązki swoim błogosławieństwem i spraw, abyśmy idąc z radością za Chrystusem Królem, * mogli przez Niego dojść do wiecznego Jeruzalem. Który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
albo
Wszechmogący Boże, z palmami w rękach czcimy dzisiaj zwycięstwo Chrystusa, † pomnóż naszą wiarę i wysłuchaj nasze prośby, * abyśmy zjednoczeni z Chrystusem przynosili Tobie owoce dobrych uczynków. Który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Ewangelia * Mk 11, 1-10 (Rok B – 2015)

Wjazd Jezusa do Jerozolimy

Gdy się zbliżali do Jerozolimy, do Betfage i Betanii na Górze Oliwnej, Jezus posłał dwóch spośród swoich uczniów i rzekł im: "Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz przy wejściu do niej znajdziecie oślę uwiązane, na którym jeszcze nikt z ludzi nie siedział. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj. A gdyby was kto pytał, dlaczego to robicie, powiedzcie: «Pan go potrzebuje i zaraz odeśle je tu z powrotem»".
Poszli i znaleźli oślę przywiązane do drzwi z zewnątrz, na ulicy. Odwiązali je, a niektórzy ze stojących tam pytali ich: "Co to ma znaczyć, że odwiązujecie oślę?" Oni zaś odpowiedzieli im tak, jak Jezus polecił. I pozwolili im. Przyprowadzili więc oślę do Jezusa i zarzucili na nie swe płaszcze, a On wsiadł na nie. Wielu zaś słało swe płaszcze na drodze, a inni gałązki zielone ścięte na polach.
A ci, którzy Go poprzedzali i którzy szli za Nim, wołali: "Hosanna. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. Błogosławione królestwo ojca naszego Dawida, które przychodzi. Hosanna na wysokościach".

**************************************************

Niedziela Palmowa

Niedziela Palmowa wchodzi w skład tzw. Wielkiego Tygodnia, które wprowadza w celebrację Świąt Wielkanocnych. Jest nazywana również Niedzielą Męki Pańskiej, bowiem tego dnia, obok podkreślenia momentu uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy, które miało miejsce w tę niedzielę, czyta się Jego mękę poprzez ukrzyżowanie, jaka dokonała się pięć dni później, w Wielki Piątek. Skojarzenie obydwu momentów w jednej celebracji Niedzieli Palmowej ma za zadanie pokazać motyw uroczystego wejścia do Jerozolimy, duchowej stolicy świata, by dokonać dzieła zbawienia świata poprzez śmierć na krzyżu. Tym bardziej jest to zrozumiale, ze zawsze wielcy prorocy Izraela przybywali do Jerozolimy, by przekazać istotne przesłanie Boga.

Biblijne znaczenie

Celebracja Niedzieli Palmowej ma swoje biblijne korzenie, tzn. opiera się na wydarzeniu, które zaszło w historii i zostało zanotowane w ewangeliach. Wspominają o nim wszyscy ewangeliści, co świadczy o tym, że miało ono znaczenie w działalności Jezusa. Wjazd ten jest czytelniejszy na tle proroctwa Starego Testamentu, z księgi proroka Zachariasza, która mówi, że mesjasz jako „Król, zbawiciel ubogi, przyjdzie do swego ludu (Córy Syjońskiej, Córy Jerozolimskiej) siedząc na oślęciu, to jest źrebięciu oślicy” (Za 9,9). Osioł, Jezusa, miał podkreślić ubóstwo i prostotę zbawiciela oraz jego pokojowe zamiary. Źrebię oślicy, które nawet nie było własnością Jezusa (bo pożyczone od właściciela) miało oznaczać, że nie był on przeznaczony do żadnej innej rzeczy tylko do tej jedynej, by wprowadzić Jezusa do jego miejsca przeznaczenia. Później ojcowie Kościoła (Augustyn, Ambroży) doszukiwali się w tym ośle symboliki narodów pogańskich, które nie znały Prawa ani Synagogi, a które wprowadził Jezus i też przeznaczył do zbawienia. Tym bardziej jest to zasadne, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że osioł według Prawa nie był zwierzęciem czystym, dlatego nie można go było składać w ofierze i należało go wykupić owcą lub złamać mu kark. Jednak najpewniejszym związkiem symboliki osła podczas wjazdu Jezusa do Jerozolimy jest nawiązanie do króla Dawida. Otóż, kiedy na urząd królewski wprowadzano Salomona, syna króla Dawida, przybył on na mulicy, zwierzęciu, które pochodzi od osła (por. 1 Krl 1,33-40). Słusznie więc Jezus, ktoś większy niż Salomon, spełniając proroctwo Zachariasza, wjechał do miasta nie na koniu, ale na oślęciu, „na którym nikt z ludzi nigdy nie siedział” (Łk 19,30.35). Tak wjeżdżał do Jerozolimy, by w niej dokonać już wkrótce dzieła zbawczego na krzyżu. Witały go tłumy wymachując świeżymi zielonymi gałązkami palm, ewentualnie kładąc płaszcze na ziemi, jak to bywało na triumfalnych wjazdach wielkich osobistości. Stąd pochodzi też nazwa: „palmowa”.

Historycznie i teologicznie ujęcie

Liturgia Niedzieli Palmowej kształtowała się stopniowo. Zawsze rozpoczynała obchody Wielkiego Tygodnia. W Jerozolimie już od IV wieku patriarcha dosiadał oślicy i otoczony wiwatującymi go tłumami wjeżdżał na niej z Góry Oliwnej do miasta. Zwyczaj ten wszedł w powszechną praktykę w Kościele Zachodnim na przełomie V/VI wieku. Sam zwyczaj świecenia palm i procesja z nimi związana przyjęły się dopiero w średniowieczu, w XI wieku. Do Soboru Watykańskiego II znana była liturgia Niedzieli Palmowej, w której celebrans wychodził przed kościół, a bramę świątyni zamykano. Kapłan uderzał w nią trzy razy krzyżem, po czym, otwierano bramę i kapłan z uczestnikami procesji wchodził do wnętrza kościoła, aby odprawić Mszę świętą. Celebrowano wtedy symbolicznie teologiczny fakt, że zamknięte niebo zostało otwarte dzięki zasłudze krzyżowej śmierci Chrystusa. Wyrażały to czytania Męki Pańskiej i szaty liturgiczne koloru fioletowego, choć w tym ostatnim przypadku po Soborze zmieniono go na czerwony. Sama procesja miała charakter triumfalny: Chrystus wkracza do świętego miasta jako Król i Pan odbierając spontaniczny hołd od mieszkańców Jerozolimy. Kościół podkreśla tym samym, że kiedy Chrystus za kilka dni podejmie się męki krzyżowej, to jednak nigdy nie pozbawi się swego majestatu królewskiego i prawa do panowania. Wprost przeciwnie, przez swą mękę i śmierć to prawo tylko umocni. Nasze z kolei w niej uczestnictwo oznacza nasze kroczenie wraz z Chrystusem ku ofierze, którą dzisiaj jest Msza święta. Cała oprawa liturgiczna procesji z palmami: śpiewy, antyfony, czytania, ewangelia, właśnie tę godność królewską podkreślają. Palmy z Niedzieli Palmowej są przechowywane do następnego roku, by je spopielić i użyć w Środę Popielcową. Ks. Ryszard Groń
*************************************************************************

Orędzie Papieża Franciszka na XXX Światowy Dzień Młodzieży 2015 r.

«Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą» (Mt 5, 8)
Droga Młodzieży!
Kontynuujemy naszą duchową pielgrzymkę do Krakowa, gdzie w lipcu 2016 r. odbędzie się kolejny międzynarodowy Światowy Dzień Młodzieży. Na przewodnik w naszej drodze wybraliśmy ewangeliczne błogosławieństwa. W ubiegłym roku rozważaliśmy błogosławieństwo ubogich w duchu, zawarte w szerszym kontekście «Kazania na Górze». Wspólnie odkryliśmy rewolucyjne znaczenie błogosławieństw oraz stanowcze wezwanie Jezusa, abyśmy odważnie zaangażowali się w przygodę poszukiwania szczęścia. W tym roku będziemy zastanawiać się nad szóstym błogosławieństwem: «Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą» (Mt 5, 8).

1. Pragnienie szczęścia

Słowo błogosławieni, czyli szczęśliwi, pojawia się dziewięć razy w tym pierwszym wielkim kazaniu Jezusa (Mt 5, 1-12). Brzmi ono jak refren, przypominający nam o wezwaniu Pana, aby wraz z Nim pokonywać drogę, która pomimo wszystkich wyzwań jest drogą do prawdziwego szczęścia.
Tak, drodzy młodzi, dążenie do szczęścia jest wspólne wszystkim ludziom wszystkich czasów i w każdym wieku. Bóg zaszczepił w sercu każdego mężczyzny i każdej kobiety niepohamowane pragnienie szczęścia, spełnienia. Czy nie czujecie, że wasze serca są niespokojne i zawsze szukają dobra, które mogłoby zaspokoić ich pragnienie nieskończoności?
Pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju ukazują nam wspaniałą szczęśliwość, do której jesteśmy powołani, a która polega na doskonałej jedności z Bogiem, z innymi, z przyrodą i z nami samymi. Swobodny dostęp do Boga, do bliskiego obcowania z Nim i do oglądania Go był obecny w Bożym planie wobec ludzkości od jej początków i sprawiał, że Boże światło przenikało prawdą i jasnością wszystkie ludzkie relacje. W tym stanie pierwotnej czystości nie było «masek», podstępów, powodów, aby kryć się jedni przed drugimi. Wszystko było przejrzyste i jasne.
Kiedy kobieta i mężczyzna ulegają pokusie i zrywają relację ufnej więzi z Bogiem, wówczas w ludzką historię wchodzi grzech (por. Rdz 3). Natychmiast widoczne stają się tego konsekwencje także w ich stosunku do samych siebie, we wzajemnych relacjach i w relacji z przyrodą. A są one dramatyczne! Pierwotna czystość jest jakby skażona. Od tej pory nie jest już możliwy bezpośredni dostęp do obecności Boga. Pojawia się skłonność do ukrywania się, mężczyzna i kobieta muszą zasłonić swoją nagość. Pozbawieni światła, pochodzącego z wizji Pana, postrzegają otaczającą ich rzeczywistość w sposób wypaczony, krótkowzroczny. Wewnętrzna «busola», która nimi kierowała w poszukiwaniu szczęścia, traci swój punkt odniesienia, a pragnienie władzy, posiadania i żądza przyjemności za wszelką cenę prowadzą ich do otchłani smutku i niepokoju.
W Psalmach znajdujemy wołanie, które ludzkość kieruje z głębi duszy do Boga: «Któż nam ukaże to szczęście? Wznieś ponad nami, o Panie, światłość Twojego oblicza!» (Ps 4, 7). Ojciec w swojej nieskończonej dobroci odpowiada na to błaganie, posyłając swego Syna. W Jezusie Bóg przybiera ludzkie oblicze. Poprzez swoje wcielenie, życie, śmierć i zmartwychwstanie zbawia On nas od grzechu i otwiera nowe perspektywy, dotychczas nie do pomyślenia.
W Chrystusie zatem, drodzy młodzi, znajduje się całkowite spełnienie waszych marzeń o dobru i szczęściu. Tylko On może spełnić wasze oczekiwania, tak często zawodzone przez fałszywe obietnice świata. Jak powiedział św. Jan Paweł II: «To On jest pięknem, które tak was pociąga. To On wzbudza w was pragnienie radykalnych wyborów, które nie pozwala wam iść na kompromisy. To On każe wam zrzucać maski, które zakłamują wasze życie. To On odczytuje w waszych sercach decyzje najbardziej autentyczne, które inni chcieliby stłumić. To Jezus wzbudza w was pragnienie, byście uczynili ze swego życia coś wielkiego» (czuwanie modlitewne w Tor Vergata, 19 sierpnia 2000 r.: «L’Osservatore Romano», wyd. polskie, n.10/2000, s. 21).

2. Błogosławieni czystego serca...

Teraz spróbujmy zastanowić się głębiej, jak to błogosławieństwo realizuje się przez czystość serca. Przede wszystkim musimy zrozumieć biblijne znaczenie słowa serce. W kulturze żydowskiej serce jest ośrodkiem uczuć, myśli i intencji osoby ludzkiej. Jeśli Biblia nas uczy, że Bóg nie patrzy na to, co widoczne dla oczu, ale na serce (por. 1 Sm 16, 7), to możemy również powiedzieć, że właśnie dzięki naszemu sercu możemy zobaczyć Boga. Dzieje się tak dlatego, że serce wyraża istotę ludzką w jej całości oraz jedności ciała i duszy, z jej zdolnością do kochania i bycia kochaną.
Natomiast jeśli chodzi o określenie «czyste», ewangelista Mateusz używa greckiego słowa katharos, oznaczającego zasadniczo:czysty, jasny, wolny od substancji zanieczyszczających. W Ewangelii widzimy, że Jezus burzy pewną koncepcję czystości rytualnej, związanej z aspektami zewnętrznymi, zakazującą wszelkich kontaktów z rzeczami czy osobami (w tym trędowatymi i cudzoziemcami), uważanymi za nieczyste. Faryzeuszom, którzy, podobnie jak wielu Żydów w owym czasie, nie jedli, dopóki nie dokonali rytualnego obmycia, i zachowywali liczne tradycje związane z obmywaniem przedmiotów, Jezus mówi kategorycznie: «Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. (...) Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota» (Mk 7, 15. 21-22).
Na czym w takim razie polega szczęście wypływające z czystego serca? Wychodząc od szeregu form zła, wymienionych przez Jezusa, które czyni człowieka nieczystym, widzimy, że kwestia ta dotyczy szczególnie obszaru naszych relacji. Każdy z nas musi nauczyć się rozpoznawać to, co może «skazić» jego serce, musi ukształtować sobie prawe i wrażliwe sumienie, zdolne «rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe» (Rz 12, 2). O ile potrzebna jest zdrowa troska o ochronę stworzenia, o czyste powietrze, wodę i żywność, to tym bardziej musimy strzec czystości tego, co mamy najcenniejszego: naszych serc i naszych relacji. Ta «ludzka ekologia» pomoże nam oddychać czystym powietrzem, pochodzącym z rzeczy pięknych, z prawdziwej miłości, ze świętości.
Pewnego razu zadałem wam pytanie: Gdzie jest wasz skarb, gdzie spoczywa wasze serce? (por. wywiad udzielony grupie młodych Belgów, 31 marca 2014 r.). Tak, nasze serca mogą przywiązać się do prawdziwych lub fałszywych skarbów, mogą znaleźć prawdziwy odpoczynek albo się uśpić, stając się leniwe i odrętwiałe. Najcenniejszym dobrem, jakie możemy mieć w życiu, jest nasza relacja z Bogiem. Czy jesteście o tym przekonani? Czy zdajecie sobie sprawę z nieocenionej wartości, jaką macie w oczach Boga? Czy wiecie, że jesteście kochani i akceptowani przez Niego bezwarunkowo, tacy, jakimi jesteście? Kiedy zanika postrzeganie tego, istota ludzka staje się niezrozumiałą zagadką, ponieważ właśnie świadomość, że jesteśmy bezwarunkowo kochani przez Boga, nadaje sens naszemu życiu. Czy pamiętacie rozmowę Jezusa z bogatym młodzieńcem (por. Mk 10, 17-22)? Ewangelista Marek pisze, że Pan spojrzał na niego z miłością (por. w. 21), a następnie zachęcił go do pójścia za Nim, aby znalazł prawdziwy skarb. Drodzy młodzi, życzę wam, aby to spojrzenie Chrystusa, pełne miłości, towarzyszyło wam przez całe życie.
Okres młodości jest czasem, kiedy rozwija się wielkie bogactwo uczuciowe obecne w waszych sercach, głębokie pragnienie prawdziwej miłości, pięknej i wspaniałej. Jak wielka siła jest w tej zdolności do kochania i bycia kochanym! Nie pozwólcie, aby ta cenna wartość została sfałszowana, zniszczona lub oszpecona. Dzieje się tak, gdy w nasze relacje zakrada się instrumentalizacja bliźniego dla własnych egoistycznych celów, czasem jedynie jako obiektu przyjemności. Na skutek tych negatywnych doświadczeń serce ulega zranieniu i smutkowi. Proszę was, nie bójcie się prawdziwej miłości, tej, której uczy nas Jezus, a św. Paweł opisuje w następujący sposób: «Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje» (1 Kor 13, 4-8).
Zachęcając was do odkrycia na nowo piękna powołania człowieka do miłości, wzywam was również do buntu przeciwko powszechnej tendencji do banalizowania miłości, zwłaszcza gdy próbuje się ją ograniczyć jedynie do aspektu seksualnego, pozbawiając ją jej podstawowych cech — piękna, jedności, wierności i odpowiedzialności. Drodzy młodzi, «w kulturze tymczasowości, względności wielu głosi, że trzeba ‘cieszyć się’ chwilą, że nie warto angażować się na całe życie, podejmować decyzji ostatecznych, ‘na zawsze’, bo nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Ja natomiast proszę was, abyście byli rewolucyjni, byście szli pod prąd; tak, proszę, abyście w tym względzie buntowali się przeciwko owej kulturze tymczasowości, która w istocie myśli, że nie jesteście zdolni do odpowiedzialności, że nie jesteście w stanie prawdziwie kochać. Ja pokładam ufność w was, młodych, i modlę się za was. Miejcie odwagę ‘iść pod prąd’. Odważcie się także być szczęśliwi» (spotkanie z wolontariuszami na ŚDM w Rio de Janeiro, 28 lipca 2013 r.).
Wy, ludzie młodzi, jesteście dzielnymi odkrywcami! Jeśli zaangażujecie się w odkrywanie bogatego nauczania Kościoła w tej dziedzinie, odkryjecie, że chrześcijaństwo to nie seria zakazów, tłumiących nasze pragnienia szczęścia, ale plan życia, który może zafascynować nasze serca!

3. ...albowiem oni Boga oglądać będą

W sercu każdego mężczyzny i każdej kobiety nieustannie rozbrzmiewa wezwanie Pana: «Szukajcie mojego oblicza!» (por. Ps 27, 8). Jednocześnie nieustannie musimy konfrontować się z naszą nieszczęsną kondycją grzeszników. Czytamy o tym na przykład w Księdze Psalmów: «Kto wstąpi na górę Pana, kto stanie w Jego świętym miejscu? Człowiek o rękach nieskalanych i o czystym sercu» (Ps 24, 3-4). Nie powinniśmy się jednak lękać ani zniechęcać: w Biblii i historii każdego z nas widzimy, że to Bóg zawsze robi pierwszy krok. To On nas oczyszcza, abyśmy mogli być dopuszczeni do Jego obecności.
Prorok Izajasz, gdy Pan go powołał, by przemawiał w Jego imieniu, przeraził się i powiedział: «Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach» (Iz 6, 5). A jednak Pan go oczyścił, posyłając do niego anioła, który dotknął jego ust i powiedział: «Twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech» (w. 7). W Nowym Testamencie, gdy nad jeziorem Genezaret Jezus powołał swoich pierwszych uczniów i uczynił cud — obfitego połowu ryb, Szymon Piotr upadł Mu do nóg i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny» (Łk 5, 8). Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił» (w. 10). A gdy jeden z uczniów Jezusa poprosił: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy», Mistrz odpowiedział: «Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca» (J 14, 8-9).
Zaproszenie Pana do spotkania z Nim jest więc skierowane do każdego z was, niezależnie od miejsca i sytuacji, w jakich się znajdujecie. Wystarczy «podjąć decyzję, by być gotowymi na spotkanie z Nim, na szukanie Go nieustannie każdego dnia. Nie ma powodów, dla których ktoś mógłby uważać, że to zaproszenie nie jest skierowane do niego» (adhort. apost. Evangelii gaudium, 3). Wszyscy jesteśmy grzesznikami, potrzebującymi, by Pan nas oczyścił. Ale wystarczy uczynić mały krok ku Jezusowi, aby odkryć, że On zawsze na nas czeka z otwartymi ramionami, zwłaszcza w sakramencie pojednania, będącym szczególną okazją do spotkania z Bożym miłosierdziem, które oczyszcza i odnawia nasze serca.
Tak, drodzy młodzi, Pan chce nas spotkać, pozwolić, byśmy Go «widzieli». Możecie mnie zapytać: «A jak?». Także św. Teresa z Avili, urodzona w Hiszpanii dokładnie 500 lat temu, już jako mała dziewczynka powiedziała rodzicom: «Chcę widzieć Boga». Później odkryła drogę modlitwy jako «wewnętrznej więzi przyjaźni z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje» (Księga życia, 8, 5). Dlatego was pytam: czy się modlicie? Czy wiecie, że możecie rozmawiać z Jezusem, z Ojcem, z Duchem Świętym, tak jak rozmawia się z przyjacielem? I to nie byle jakim przyjacielem, ale najlepszym i najbardziej zaufanym przyjacielem! Spróbujcie to zrobić z prostotą. Odkryjecie to, co pewien wieśniak z Ars powiedział tamtejszemu świętemu proboszczowi: modląc się przed tabernakulum «wpatruję się w Niego, a On wpatruje się we mnie» (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2715).
Po raz kolejny zachęcam was do spotkania z Panem poprzez częste czytanie Pisma Świętego. Jeśli jeszcze nie nabraliście tego zwyczaju, to zacznijcie od Ewangelii. Przeczytajcie codziennie jakiś fragment. Pozwólcie, by Słowo Boże przemawiało do waszych serc, oświecało wasze kroki (por. Ps 119, 105). Przekonacie się, że można «zobaczyć» Boga także w obliczu braci, zwłaszcza tych najbardziej zapomnianych: biednych, głodnych, spragnionych, przybyszów, chorych, więźniów (por. Mt 25, 31-46). Czy doświadczyliście tego kiedykolwiek? Drodzy młodzi, aby wejść w logikę królestwa Bożego, trzeba uznać siebie za ubogich pośród ubogich. Czyste serce musi być koniecznie także sercem ogołoconym, które potrafi się uniżyć i dzielić swe życie z najbardziej potrzebującymi.
Spotkanie z Bogiem na modlitwie, poprzez czytanie Biblii oraz w życiu braterskim pomoże wam lepiej poznać Pana i samych siebie. Tak jak się to stało w przypadku uczniów z Emaus (Łk 24, 13-35), głos Jezusa sprawi, że wasze serca zapałają i otworzą się wasze oczy, abyście rozpoznali Jego obecność w waszej historii, odkrywając w ten sposób plan miłości, jaki On ma wobec waszego życia.
Niektórzy z was czują lub poczują Boże powołanie do małżeństwa, do założenia rodziny. Wielu dziś myśli, że to powołanie stało się «niemodne», ale to nieprawda! Właśnie z tego powodu jest to dla całej wspólnoty kościelnej szczególny okres refleksji nad powołaniem i misją rodziny w Kościele i w świecie współczesnym. Ponadto zachęcam was do zastanowienia się nad powołaniem do życia konsekrowanego lub do kapłaństwa. Jakże to wspaniałe, kiedy widzimy ludzi młodych przyjmujących powołanie do oddania się całkowicie Chrystusowi i na służbę Jego Kościołowi! Zadajcie sobie pytanie z czystym sercem i nie lękajcie się tego, o co was prosi Bóg! Poczynając od waszego «tak» w odpowiedzi na wezwanie Pana, staniecie się nowymi ziarnami nadziei w Kościele i w społeczeństwie. Nie zapominajcie: wola Boża jest naszym szczęściem!

4. W drodze do Krakowa

«Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą» (Mt 5, 8). Drodzy młodzi, jak widzicie, to błogosławieństwo bardzo bezpośrednio dotyczy waszego życia i jest gwarancją waszego szczęścia. Dlatego powtarzam raz jeszcze: miejcie odwagę być szczęśliwi!
Tegoroczny Światowy Dzień Młodzieży prowadzi do ostatniego etapu drogi przygotowań do najbliższego wielkiego światowego spotkania młodzieży w Krakowie w 2016 r. Właśnie przed trzydziestu laty św. Jan Paweł II ustanowił w Kościele Światowe Dni Młodzieży. Ta pielgrzymka młodzieży poprzez kontynenty pod przewodnictwem Następcy Piotra była inicjatywą naprawdę opatrznościową i proroczą. Razem dziękujmy Panu za cenne owoce, jakie ona przyniosła w życiu wielu młodych ludzi na całym świecie! Jak wiele ważnych odkryć, zwłaszcza odkrycie Chrystusa — Drogi, Prawdy i Życia, oraz Kościoła jako wielkiej i gościnnej rodziny! Ileż z tych zgromadzeń wynikło zmian życia, jak wiele decyzji powołaniowych! Niech święty Papież, patron Światowych Dni Młodzieży, wstawia się za naszym pielgrzymowaniem do jego Krakowa. A macierzyńskie spojrzenie Błogosławionej Maryi Panny, łaski pełnej, całej pięknej i całej czystej, niech nam towarzyszy na tej drodze.

Watykan, 31 stycznia 2015 r. Wspomnienie św. Jana Bosko

† Papież FRANCISZEK
****************************************************
Modlitwa w intencji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie 2016

„Boże, Ojcze Miłosierny,
który objawiłeś swoją miłość w Twoim Synu Jezusie Chrystusie,
i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu,
Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka”.
Zawierzamy Ci szczególnie
ludzi młodych ze wszystkich narodów, ludów i języków.
Prowadź ich bezpiecznie po zawiłych ścieżkach współczesnego świata
i daj im łaskę owocnego przeżycia Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.
Ojcze niebieski,
uczyń nas świadkami Twego miłosierdzia.
Naucz nieść wiarę wątpiącym,
nadzieję zrezygnowanym,
miłość oziębłym,
przebaczenie winnym i radość smutnym.
Niech iskra miłosiernej miłości,
którą w nas zapaliłeś,
stanie się ogniem przemieniającym ludzkie serca
i odnawiającym oblicze ziemi.
Maryjo, Matko Miłosierdzia, módl się za nami.
Święty Janie Pawle II, módl się za nami.
Święta Siostro Faustyno, módl się za nami.

Dodano:  25.03.2015 r.  
linia
foto

Tradycyjnie w piątek przed Niedzielą Palmową odbywa się nabożeństwo Drogi Krzyżowej, która przechodzi malowniczymi uliczkami Czerwińska nad Wisłą. Serdecznie zapraszamy 27 marca 2015 r. na Drogę Krzyżową, która wyruszy z Sanktuarium Maryjnego, po Mszy Św. o godz. 18.00.
************************************
STACJE DROGI KRZYŻOWEJ

stacja 1 – Jezus na śmierć skazany,
stacja 2 – Jezus bierze krzyż na swoje ramiona,
stacja 3 – Jezus upada po raz pierwszy pod krzyżem,
stacja 4 – Jezus spotyka swoją Matkę,
stacja 5 – Szymon Cyrenejczyk pomaga Jezusowi nieść krzyż,
stacja 6 – Weronika ociera twarz Jezusowi,
stacja 7 – Jezus upada po raz drugi pod krzyżem,
stacja 8 – Jezus pociesza płaczące niewiasty,
stacja 9 – Jezus upada po raz trzeci pod krzyżem,
stacja 10 – Jezus z szat obnażony,
stacja 11 – Jezus do krzyża przybity,
stacja 12 – Jezus umiera na krzyżu,
stacja 13 – Jezus zdjęty z krzyża,
stacja 14 – Jezus do grobu złożony.

Droga Krzyżowa: Odpust zupełny

Odpust zupełny jest to darowanie człowiekowi przez Boga wszystkich kar doczesnych (czyśćcowych) za grzechy, które zostały już odpuszczone co do winy w sakramencie pokuty. Odpust taki można uzyskać dla siebie lub dla zmarłych.

Warunki uzyskania odpustu zupełnego związanego z odprawieniem Drogi Krzyżowej:

1. Spowiedź sakramentalna lub stan łaski uświęcającej
2. Przyjęcie Komunii św.
3. Modlitwa w intencjach Ojca św.
4. Wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, także powszedniego.
5. Odprawienie Drogi Krzyżowej w następujący sposób:
a. Drogę krzyżową należy odprawić przed stacjami zatwierdzonymi przez Władzę Kościelną.
b. Dla odprawienia Drogi Krzyżowej wymaga się tylko pobożnego rozważania męki i śmierci Chrystusa. Nie jest zatem rzeczą konieczną rozmyślanie o poszczególnych tajemnicach każdej stacji.
c. Wymaga się przechodzenia od jednej stacji do drugiej. Jeżeli jednak wszyscy biorący udział w nabożeństwie nie mogą bez zamieszania przechodzić od stacji do stacji, wystarczy, jeżeli przechodzi prowadzący Drogę Krzyżową, podczas gdy inni mogą pozostać na swoim miejscu.
d. Kto nie może uczestniczyć w publicznym nabożeństwie (np. chorzy), może uzyskać odpust zupełny, jeżeli przynajmniej przez pół godziny będzie pobożnie czytać i rozważać o męce i śmierci Jezusa Chrystusa.

Nabożeństwo Drogi Krzyżowej

Droga Krzyżowa należy do najbardziej znanych nabożeństw. Jest jednak tak wtopiona w krajobraz wielkopostny, że chyba nie doceniamy jej znaczenia.
Ludowe to nabożeństwo przypomina drogę Jezusa z krzyżem z miejsca wydania wyroku (pretorium Piłata lub twierdzy Antonia) na miejsce jego wykonania poza murami Jerozolimy (aram. Golgota, łac. Calvaria, czyli Czaszka). Polega na medytacji Męki Chrystusa, połączonej z przejściem symbolicznej drogi wewnątrz kaplicy lub kościoła albo na zewnątrz. Drogę tę wyznacza 14 wydarzeń zwanych stacjami.
To kult oddawany w Jerozolimie przez pierwszych chrześcijan miejscom cierpień Chrystusa - który rozkrzewił się dzięki pielgrzymkom - wpłynął na powstanie tego nabożeństwa. Pierwsza pisemna wzmianka o "bolesnej drodze" pochodzi z 1228 roku, choć istnieją też relacje z VIII wieku o takich procesjach. Historycy podają, że wyraźną informację o "drodze krzyżowej" mamy od Ricolda z Montecroce z 1294 roku. Franciszkanie zaś, po przejęciu opieki nad miejscami świętymi w 1320 roku, ustalili porządek ich zwiedzania. Ale dopiero w końcu XVIII wieku ostatecznie ustalono liczbę, kolejność i lokalizację poszczególnych stacji. Samą nazwę wprowadził William Wey w 1458 roku.
Teksty biblijne nie podają dokładnie drogi krzyżowej Jezusa. Wiadomo, że skazani szli głównymi ulicami Jerozolimy. Zwykle nieśli tylko poprzeczną belkę krzyża, którą na miejscu umieszczano na stałym pionowym palu. Spośród 14 znanych stacji tylko dziewięć (I, II, V, VIII, X-XIV) ma potwierdzenie w ewangelicznych relacjach. Pozostałe (III, IV, VI, VII, IX) przekazała tradycja Kościoła.
Warto wiedzieć, że na mocy decyzji papieża Pawła VI jest możliwość uzyskania raz dziennie odpustu zupełnego za odprawienie Drogi Krzyżowej. Odpust zupełny jest to darowanie całej należnej kary doczesnej za dotychczas popełnione grzechy, rozgrzeszone już co do winy i kary wiecznej w czasie spowiedzi.
W nabożeństwie tym chodzi o rozważanie Męki Pańskiej polegające nie tyle na współczuciu Chrystusowi, ile na gotowości uczestnictwa w Jego cierpieniach dla dobra Jego Mistycznego Ciała, którym jest Kościół. Choć dominuje tradycyjna liczba 14 stacji, mamy możliwość przyjęcia nietypowej liczby, dla innego rozłożenia akcentów. Aby ułatwić medytację całego misterium paschalnego Jezusa, jedna z propozycji zawiera 15 stacji - ostatnia dotyczy Zmartwychwstania.
Celem Drogi Krzyżowej jest ożywienie wiary i apostolstwa; ukształtowanie postaw chrześcijańskiej pokuty, ofiarności i wdzięczności. "Postuluje się nadanie nabożeństwu formy rewizji życia", czyli szerszego rachunku sumienia. ks. Jan Sawicki
****************************************************
Droga Krzyżowa z Św. Janem Pawłem II o Wierze, Nadziei i Miłości

Pragniemy wyruszać drogą krzyżową razem z Jezusem, naszym Panem, który przechodząc nią jako pierwszy, odkupił nas i dał nam wzór do naśladowania. Na przestrzeni wieków Bóg wzbudzał wielu świętych, którzy podążali tą samą drogą, którzy pałali pragnieniem upodobnienia się do swojego Mistrza Jezusa. Był wśród nich Św. Jan Paweł II.
Nasz Rodak doskonale wiedział, że droga do świętości, lub wyrażając to w inny sposób - droga do złączenia się z Bogiem, droga do zjednoczenia z Bogiem lub droga upodobnienia się do Boga, jest tą samą drogą, którą przeszedł Chrystus. Wiedział również, że w sposób bezpośredni tylko trzy środki zjednoczą Go ze swoim ukochanym mistrzem: czysta WIARA, czysta NADZIEJA i czysta MIŁOŚĆ. I nic więcej.
Spróbujmy wspólnie przyjrzeć się drodze Jezusa i drodze Św. Jana Pawła II, aby odnaleźć w nich swoją drogę. Módlmy się więc, próbując zrozumieć w jaki sposób oczyszczała się wiara, nadzieja i miłość Św. Jana Pawła II.
Klerycy z MWSD

STACJA I Pan Jezus skazany na śmierć

Św. Jan Paweł II doskonale wiedział, że jego wiara nie może się opierać na formułach, pustych deklaracjach, wierze ludzkiej, drugorzędnych motywach, emocjach lub tradycji narodowej. Wiedział, że jego wiara musi być oczyszczona przez cierpienia, pokusy, przeciwności, niesłuszne oskarżenia i osądy.
Wiedział, że to była droga Jego Mistrza Jezusa. Gdy Bóg zabierał naszemu Rodakowi nieistotne powody do wiary, wtedy Św. Jan Paweł II mógł się kierować czystą, boską wiarą opartą na autorytecie Boga objawiającego się, a nie ludzką wiarą zasadzoną na pomyślności, na braku trudności, na zdrowiu, lub na przychylności władzy, mediów, czy ludzi. To wystawiało wiarę Papieża Polaka na wielką próbę, to pomagało Karolowi Wojtyle jednoczyć się z Bogiem przez czystą wiarę.
A ja? Czy wierzę Bogu dlatego, że dzięki Niemu chcę, żeby wszystko szło po mojej myśli? Co mówię, gdy sprawy nie idą po mojej myśli: "Bóg mnie opuścił", czy "Bóg oczyszcza moją wiarę"? Czy naśladuję Jezusa, który "nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala" (Hbr 12,2)?

STACJA II Jezus bierze na ramiona krzyż

Św. Jan Paweł II wziął krzyż odpowiedzialności za Polskę. Wiedział, że tylko to co kosztuje, posiada wartość. Wiara Św. Jana Pawła II niezwykle wiele Go kosztowała i dlatego była niezwykle cenna. Nałożyła krzyż na jego ramiona, ale zarazem wyzwoliła. W Częstochowie w 1983 roku mówił: "Nie będę, moi drodzy, przeprowadzał analizy porównawczej. Powiem tylko, że to, co kosztuje, właśnie stanowi wartość. Nie można zaś być prawdziwie wolnym bez rzetelnego i głębokiego stosunku do wartości. Nie pragnijmy takiej Polski, która by nas nic nie kosztowała. Natomiast czuwajmy przy wszystkim, co stanowi autentyczne dziedzictwo pokoleń, starając się wzbogacić to dziedzictwo. Naród zaś jest przede wszystkim bogaty ludźmi. Bogaty człowiekiem. Bogaty młodzieżą! Bogaty każdym, który czuwa w imię prawdy, ona bowiem nadaje kształt miłości."
A ja? Czy umiem stawiać sobie wymagania, choćby inni ode mnie nie wymagali?

STACJA III Pan Jezus upada pierwszy raz pod krzyżem

Św. Jan Paweł II nie był człowiekiem z metalu, jego świętość nie polegała na bezgrzeszności, ale raczej opierała się na ufności, będącej obliczem nadziei. Papież Polak wielokrotnie doświadczał poczucia odrzucenia, krzywdy, osamotnienia, rozczarowania, żalu, upokorzenia, doskonale znał smak porażki i cierpienia duchowego, psychicznego i fizycznego. Bardzo wiele razy sprawy przebiegały zupełnie nie po jego myśli.
Bóg wcześnie zabrał Mu rodziców, zdrowie tak często mu nie dopisywało, że klinikę Gemelli nazwano "trzecim Watykanem", wielu ludzi było wobec niego nieprzychylnych, a wręcz wrogo nastawionych, często nie dostawał należnej mu pomocy, był okrutnie prześladowany w swoim ukochanym kraju, przeżył wojnę i okupację niemiecką, a przede wszystkim wielokrotnie bolał z powodu swoich słabości, które dotkliwie przeżywał. Doświadczał wtedy przeogromnej pokusy, aby przestać ufać Bogu, aby upaść i się nie podnieść.
Ale jednak jego nadzieja wydoskonaliła się dzięki tym doświadczeniom do tego stopnia, że ufność swoją oparł nie na powodzeniu i zdrowiu, ale na prawdzie, że Bóg jest miłosierny i wspomaga nas swoją wszechmocą. Pomaga nam nawet wtedy, gdy my tego nie widzimy, nie rozumiemy, ani nie czujemy. W ten sposób upodobnił się do swojego Mistrza. Dzięki cierpieniu jego nadzieja się oczyściła, a dzięki czystej nadziei Św. Jan Paweł II mógł się zjednoczyć ze swoim Mistrzem, upodobnić się do Jezusa.
A ja? Czy popadam w pokusę po grzechu, aby nie podnieść się z upadku, oraz aby przestać ufać Bogu? Czy traktuję swoje cierpienie jako środek do oczyszczenia mojej ufności i nadziei?

STACJA IV Jezus spotyka swoją Matkę

Wezwanie Papieża Polaka "Totus Tuus" znaczyło "Cały Twój" jestem Maryjo!
Gdy już się cały oddał Maryi, nic nie było jego własnością, a wszystko było własnością Maryi. Kolejne próby, jakie go czekały w życiu miały być potwierdzeniem jego autentycznego ofiarowania się i zaufania Maryi. Pod koniec życia doświadczony potwornym cierpieniem fizycznym, po zabiegu tracheotomii poprosił o kartkę na której napisał: "Co oni mi zrobili? Ale.. Totus Tuus ("Cały Twój")". Te potworne doświadczenia stały się potwierdzeniem Jego autentycznego, totalnego ofiarowania się Maryi. Choć po ludzku sądząc, kochająca Matka dopuściła, aby przeżywał tak wielkie męczarnie, to jednak stało się tak, aby Św. Jan Paweł II upodobnił się do swojego cierpiącego Zbawiciela. Taki cel życia postawił sobie Papież Polak, Matka mu w tym towarzyszyła i pomagała jak mogła.
Sam Św. Jan Paweł II wypowiedział szokujące i pełne wiary słowa po zamachu na Niego 13 maja 1981 r.: "ten dar cierpienia zawdzięczam Matce Bożej i to Jej za niego dziękuję". Dlaczego dziękował, zamiast czynić jej wyrzuty: "jeśli mnie kochasz, to dlaczego sprawiasz mi ból"? Ponieważ wierzył; wierzył, że na Jego cierpieniu wyrośnie przeogromne dobro. Wyrośnie dzięki darowi Jego Matki. Św. Jan Paweł II zgodził się ponadto na utratę ukochanych rodziców, pogodził się z tym, że szybko odeszli do wieczności i zaakceptował taki stan.
Wiedział, że uzdrowienie i oczyszczenie zaczyna się od akceptacji. Zaufał bezgranicznie Bogu. Akceptacja nieuniknionego cierpienia uczyniła wielkim Św. Jana Pawła II.
A ja? Jak ja interpretuję swoje cierpienia i przeciwności? Czy czynię wszystko, aby ominęło mnie cierpienie, które mogę uniknąć, a nieuniknione bóle fizyczne, psychiczne i duchowe ofiaruję Bogu za zbawienie świata?

STACJA V Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi

Wydoskonaliła się również miłość Św. Jana Pawła II. Pomimo trudności, a raczej to właśnie dzięki przeciwnościom , oczyściła się miłość Papieża Polaka. Dlatego był zdolny bezinteresownie kochać Boga ze względu na to, że jest On dobry i godny najwyższej miłości.
Pomyślność często nie towarzyszyła Św. Janowi Pawłowi II, dzięki temu mógł oprzeć swoją miłość na solidniejszych fundamentach niż na poczuciu sukcesu. W orędziu z okazji ŚDM w 2001 r. Papież skomentował słowa Ewangelii "jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje" w następujący sposób:
"w nauczaniu Jezusa wyrażenie "wziąć Krzyż" nie kładzie w pierwszym znaczeniu nacisku na umartwienie i wyrzeczenie. Nie odnosi się głównie do obowiązku znoszenia z cierpliwością małych czy większych trosk codziennych, ani tym bardziej, nie oznacza wychwalania bólu jako sposobu podobania się Bogu. Chrześcijanin nie poszukuje cierpienia dla cierpienia, ale miłości. Przyjęcie krzyża jest znakiem miłości i całkowitego oddania.
Niesienie go za Chrystusem oznacza zjednoczenie się z Nim w ofiarowaniu największego dowodu miłości. Nie można, mówiąc o krzyżu, nie uwzględniać miłości Boga do nas, skoro Bóg chce nas napełnić swoimi dobrami. Razem z zaproszeniem: naśladuj Mnie - Jezus nie mówi swoim uczniom wyłącznie: weź Mnie jako wzorzec, ale również: uczestnicz w moim życiu i moich wyborach, poświęć razem ze Mną swoje życie dla miłości Boga i braci."
A ja? Gdy miłość wymaga ode mnie, abym zrezygnował ze swoich planów, tak jak zrezygnował z nich Szymon Cyrenejczyk, czy wtedy potrafię z czystą miłością pomóc bliźniemu dźwigać Jego brzemię?

STACJA VI Św. Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Weronika uczyniła wobec Jezusa piękny gest miłości miłosiernej. Chrystus uczy nas, że "cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci najmniejszych, mnieście uczynili"
Św. Jan Paweł II często przypominał światu prawdę o miłości i miłosierdziu: "Jak bardzo dzisiejszy świat potrzebuje Bożego miłosierdzia. Na wszystkich kontynentach, z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się wznosić wołanie miłosierdzia. Tam gdzie panuje nienawiść, chęć odwetu, gdzie wojna przynosi ból i śmierć niewinnych, potrzeba łaski miłosierdzia, która koi ludzkie umysły i serca i rodzi pokój. Gdzie brak szacunku dla życia i godności człowieka potrzeba miłosiernej miłości Boga, w której świetle odsłania się niewypowiedziana wartość każdego ludzkiego istnienia. Potrzeba miłosierdzia, aby wszelka niesprawiedliwość na świecie znalazła kres w blasku prawdy. (…) Oto przesłanie miłosierdzia, które przynoszę dziś mojej ojczyźnie i moim rodakom: przestań się lękać! Zaufaj Bogu, który bogaty jest w miłosierdzie, jest z Tobą Chrystus, niezawodny dawca nadziei. (…) Błogosławieni męczennicy wołają do naszych serc: uwierzcie że Bóg jest miłością, uwierzcie na dobre i na złe! Obudźcie w sobie nadzieję, niech ta nadzieja wyda w was owoc wierności Bogu we wszelkiej próbie.
A ja? Czy wierzę na dobre i na złe? Czy jestem wierny Bogu we wszelkiej próbie? Czy stać mnie na gesty miłości miłosiernej?

STACJA VII Pan Jezus drugi raz upada pod krzyżem

Przytłaczający ciężar Krzyża zwalił Jezusa z nóg. To wydarzenie znalazło również odzwierciedlenie w życiu Naszego Wielkiego Rodaka. 13 maja 1981 miał miejsce zamach na Jego życie. Od postrzału, aż upadł na Ziemię. Jego życie było realnie zagrożone.
Ten zamach w bardzo znaczący sposób odbił się na zdrowiu Św. Jana Pawła II. Lista chorób Papieża jest niemalże nieskończona. Dlaczego Bóg dopuścił, aby Św. Jan Paweł II miał tak wątłe zdrowie? Czyżby było coś złego w byciu zdrowym? Nie, zdrowie jest dobrem, ale choroba Św. Jana Pawła II pokazała, że "moc w słabości się doskonali". To nie dzięki zdrowiu Papież dokonał to, co dokonał, ale dzięki oparciu się na wierze, nadziei i miłości czynił cuda w sercach ludzi na całym świecie.
A ja? Czy nie przywiązuje zbyt wielkiej wagi do swojego zdrowia, powodzenia życiowego, dobrej pracy i wygody, a zapominam o wierze, nadziei i miłości?
Czy pozwalam, aby moc Boga ujawniła się w mojej słabości i chorobie?

STACJA VIII Spotkanie Pana Jezusa z niewiastami

Biskup Karol Wojtyła wzorem Jezusa tak pocieszał cierpiących: "gdyby mnie ktoś zapytał, na czym opieram moje pasterstwo w archidiecezji krakowskiej, odpowiedziałbym, że w znacznej mierze opieram je na prawdzie, że cierpienie, doświadczenie, chrzest pokuty, przez które przechodzą jakże liczni nasi Bracia i Siostry, jest własnością całego Kościoła. Jest dobrem - tego nauczył nas Pan Jezus; chociaż cierpienie jest złem, to przez Chrystusa i w Chrystusie - jest dobrem (...)".
Przecież On przyjął mękę; zostawił nam ślady tej męki nie tylko zewnętrzne, krwawe, ale wewnętrzne; w Ogrójcu, w czasie konania na krzyżu, także ślady duchowego opuszczenia... Pamiętajcie więc, że jesteście do Niego podobni, że wszyscy pragniemy do Niego się upodabniać, patrząc na Was i czerpiąc z Was". Te słowa znalazły swoją pełną wyrazistość przy końcu życia dramatycznie cierpiącego Św. Jana Pawła II. Te słowa nie były puste, znalazły oddźwięk w życiu Tego, który je wypowiedział - w życiu Papieża Polaka.
A ja? Czy pragnę upodobnić się do Ukrzyżowanego Jezusa? Czy "jak trwoga to biegnę do Boga", a gdy nie ma trwogi to zapominam o Bogu?

STACJA IX Pan Jezus trzeci raz upada pod krzyżem

Człowiek cierpiący – podkreśla Św. Jan Paweł II w liście Salvifici Doloris - "służy, podobnie jak Chrystus, zbawieniu swoich braci i sióstr. Nie tylko jest więc pożyteczny dla drugich, ale co więcej - spełnia służbę niezastąpioną.
W Ciele Chrystusa, które nieustannie wyrasta z krzyża Odkupiciela, właśnie cierpienie - przeniknięte duchem Chrystusowej ofiary - jest niezastąpionym pośrednikiem i sprawcą dóbr nieodzownych dla zbawienia świata. To ono, bardziej niż cokolwiek innego, toruje drogę łasce przeobrażającej dusze ludzkie. To ono, bardziej niż cokolwiek innego, uobecnia moce odkupienia w dziejach ludzkości."
Św. Jan Paweł II jako człowiek patrzący oczami wiary, pisze w tym samym liście o cierpieniu, które "powinno być postrzegane jako, dane po to, ażeby "wyzwalało miłość, ażeby zrodziło uczynki miłości bliźniego, ażeby całą ludzką cywilizację przetwarzało w cywilizację miłości".
A ja? Czy potrafię patrzeć na swoje upadki i przytłaczające cierpienie i chorobę z perspektywy wiary, nadziei i miłości? Czy stać mnie na decyzję uczynienia swojego cierpienia modlitwą? Czy dbam o zdrowie, a trud leczenia i zmagania z nieuniknionymi cierpieniami ofiaruję Bogu?

STACJA X Pan Jezus z szat obnażony

Bardzo ważny dla Św. Jana Pawła II był głos, z którego został "odarty" na podobieństwo Jezusa odartego z szat. Stało się to w tym celu, aby się okazało, czy rzeczywiście nic nie zachował dla siebie, czy do niczego nie był przywiązany, czy miał serce wolne do miłowania Boga i do przyjęcia wszystkiego od Boga z czystą ufnością, miało się okazać, czy prawdziwe były słowa "Cały Twój" Maryjo.
Św. Jan Paweł II wyrzekł się wszystkiego z miłości do Boga według słów Ewangelii "Kto nie wyrzeka się wszystkiego co posiada, a idzie za mną, nie jest mnie godzien". To wyrzeczenie polegało na gotowości wyrzeczenia i rezygnacji z każdego dobra, jeśliby tylko Bóg tak chciał lub jeśliby tak dopuścił, w taki sposób w jaki Bóg by chciał, ze względu na chwałę Stwórcy pięknego i dobrego świata.
A ja? Ile jest we mnie gotowości na wyrzeczenie? Ile jest w moim sercu nieuporządkowanych przywiązań, które odbierają mi siłę do miłowania Boga? Z czego rezygnuję, aby kochać Boga goręcej?

STACJA XI Pan Jezus przybity do krzyża

Jezus zdziałał najwięcej w momencie swojej największej bezsilności, w momencie całkowitego przygwożdżenia do krzyża. Św. Jan Paweł II podobnie porwał cały świat do modlitwy, tuż przed swoją śmiercią, gdy był przygwożdżony do łóżka. Ta bezsłowna katecheza o cierpieniu i umieraniu zaowocowała wieloma spowiedziami i gorliwą modlitwa ludzi z całego świata.
Św. Jan Paweł II modlił się kilka godzin dziennie, bardzo często trwał na modlitwie pomimo rozproszeń, pomimo braku odczucia obecności Boga, pomimo braku zadowolenia z modlitwy, pomimo poczucia bezsilności i bezsensu na modlitwie. On trwał mimo wszystko, bo opierał się na wierze, nie na zmiennych uczuciach.
Tylko wiara, nadzieja i miłość pozwoliły przetrwać Papieżowi Polakowi udział w poczuciu osamotnienia i opuszczenia Jezusa, który modlił się na krzyżu: "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?". Wiedział, że te cnoty upodabniają go do modlącego się Jezusa. Trwał na modlitwie niezależnie od tego, czy była ona przyjemna, czy nieprzyjemna. Nie zniechęcał się, wierność była dla niego ważniejsza niż odczucie modlitwy.
A ja? Jak ja przeżywam swoją bezsilność? Czy pielęgnuję w sobie wiarę, nadzieję i miłość, aby ustrzegły mnie one przed zwątpieniem i zniechęceniem w momencie cierpienia i bezsilności? Czy rezygnuję z modlitwy, gdy doświadczam na niej trudności i rozproszeń?

STACJA XII Jezus umiera na krzyżu

Jezus umierając wypowiedział swój testament, mówiąc siedem słów z Krzyża. Podobnie też Św. Jan Paweł II pozostawił nam testament, w którym zachęca do wiary, nadziei i miłości.
W Krakowie w 1979 roku powiedział: "I dlatego - zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością, taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym,
- abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
- abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
Proszę was:
- abyście mieli ufność nawet wbrew każdej waszej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało,
- abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
- abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka,
- abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu."
A ja? Czy mam ufność wbrew każdej mojej słabości?

STACJA XIII Ciało Jezusa złożone na ręce Matki

Spójrz dokąd posłuszeństwo zaprowadziło Jezusa, do jakiego stanu został doprowadzony. W każdym może się zrodzić naturalna reakcja - "ja tą drogą pójść nie chcę". Skatowany, opluty, zelżony, przebity, zmaltretowany - "to stanowczo nie dla mnie, ja taki nie chcę być".
Św. Jan Paweł II na przekór temu ukazywał paradoksalną prawdę: innej drogi do szczęścia nie ma. W orędziu z okazji ŚDM w 2001 r. mówił, że każda inna ścieżka "grzęźnie w śmierci". Jezus nie ugrzązł w śmierci, On ją pokonał jej własną bronią. Mówił dalej w tym orędziu o paradoksie zdjęcia z Krzyża: "droga życia, która podejmuje i odnawia postawy Jezusa, staje się drogą wiary i nawrócenia; drogą krzyża - właśnie.
Jest to droga, która prowadzi do zaufania Chrystusowi i Jego zbawczemu planowi, do uwierzenia, że On umarł, aby objawić miłość Boga do każdego człowieka; to droga, która nie lęka się niepowodzeń, trudności, wyobcowania i samotności, gdyż wypełnia serce człowieka obecnością Jezusa; to droga pokoju, panowania nad sobą, głębokiej radości serca". A ja? W czym pokładam ufność, swoją nadzieję? Dlaczego kocham? Dlaczego wierzę?

STACJA XIV Ciało Jezusa złożone do grobu

Św. Jan Paweł II wielokrotnie czuł się jak człowiek zamknięty w ciemnym grobie. Przeżywał wśród ciemności pokusy przeciwko wierze, nadziei i miłości. Walka z pokusami wzmacniała go, oczyszczała wiarę, nadzieję i miłość, aby zaprowadzić go do ostatecznego zwycięstwa na wzór zwycięstwa swojego mistrza - Jezusa, aby zaprowadzić go do celu życia - zjednoczenia z Bogiem.
Pokorna walka Papieża Polaka z rozproszeniami i oschłościami na modlitwie nadawała wartość Jego więzi z Bogiem. Nawoływał nas do tego, do czego sam dążył wbrew przeciwnościom: "Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać"
A ja? Czy moja modlitwa nastawiona jest na odczuwanie wrażeń i wzruszenia, czy raczej jest pokorna? Czy dążę do tego, aby moja miłość była potężna?

Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Cierpienie jest złem, cierpienie nie ma sensu. Krzyż dla Jezusa nie był celem. On był tylko środkiem. Jezus nadał sens bezsensowi cierpienia. Jezus uczynił dobrem zło cierpienia. Dlatego cierpienie przeżywane bez Jezusa niszczy i poniża człowieka, a przeżywane w zjednoczeniu z Chrystusem podnosi i oczyszcza wiarę, nadzieję i miłość każdego, kto zdecyduje się dobrowolnie pójść drogą krzyżową.
Papież Polak powiedział tuż przed swoją śmiercią: "patrząc na Chrystusa i idąc za Nim z cierpliwą ufnością, jesteśmy w stanie zrozumieć, że w każdej formie ludzkiego cierpienia zawiera się Boża obietnica zbawienia i radości. Proszę, aby to przesłanie otuchy i nadziei dotarło do tych, którzy przeżywają trudne chwile cierpienia na ciele i na duchu".
A ja? Czy wierzę, że szczęście kosztuje i że tylko przez akceptację codziennego cierpienia mogę być szczęśliwy? Czy moje cierpienie mnie niszczy, czy oczyszcza?

Zakończenie

Św. Janowi Pawłowi przyświecały „trzy gwiazdy”: Prawda objawiająca się i jej autorytet, na niej oparł swoją wiarę. Miłosierdzie i wszechmoc Boga udzielająca pomocy, na niej oparł swoją ufność i nadzieję. Nieskończona dobroć godna miłości ponad wszystko, na tej rzeczywistości oparł swoją miłość do Boga. Ta postawa Św. Jana Pawła II stanowi klucz do zrozumienia jego świętości.
Wiara Papieża Polaka już ustała, bo ustąpiła miejsca widzeniu Boga w niebie. Nadzieja też się skończyła, bo dostąpił już wiecznego posiadania Boga. Miłość Św. Jana Pawła II trwać będzie na wieki, cieszenie się nią będzie Jego wiecznym szczęściem. Ale jeszcze za życia Św. Jan Paweł II doszedł do posiadania Boga, gdyż nadzieja zaprowadziła Go do wyrzeczenia opartego na gotowości ofiary. Doszedł do prawdziwego poznania Boga poprzez wiarę. Miłość Papieża Polaka osładzała mu cierpienie i usuwała lęk. Cierpiał i był szczęśliwy. Zjednoczył się z Bogiem jeszcze w doczesnym życiu w wierze, nadziei i miłości, dzięki ich oczyszczeniu przez dobrowolnie zaakceptowane , nieuniknione cierpienia, choroby i przeciwności.
Św. Papież Polak pokazał nam, że w dzisiejszym świecie można być aż tak radykalnym, pokazał nam, życiem i nauczaniem, że istnieje tylko jedna droga do szczęścia i prawdziwej radości - droga Krzyżowa w zjednoczeniu z Jezusem.

Dodano:  25.03.2015 r.  
linia
foto

Sakrament Bierzmowania w Sanktuarium Maryjnym w Czerwińsku n. Wisłą

25 marca 2015 roku w czasie Mszy Św. o godz. 16.00 Ks. Biskup Roman Marcinkowski - biskup pomocniczy diecezji płockiej - udzieli młodzieży Sakramentu Bierzmowania, nazywanego inaczej sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej.

************************************

Sakrament Bierzmowania

Bierzmowanie jest to sakrament, w którym Duch Święty udziela się człowiekowi ochrzczonemu jako Dar.
Istotny obrzęd bierzmowania składa się z trzech elementów wykonywanych równocześnie.

Są to:
1. Namaszczenie olejem znaku Krzyża na czole ochrzczonego.
2. Nałożenie ręki biskupa na jego głowę.
3. Słowa: "Przyjmij znamię daru Ducha Świętego".
W Kościele rzymskokatolickim zwyczajnym szafarzem bierzmowania jest biskup. W pewnych okolicznościach bierzmować może kapłan upoważniony do tego przez prawo kościelne.

Skutki bierzmowania są następujące:,
• udoskonala łaskę chrztu
• ściślej jednoczy nas z Chrystusem,
• pomnaża w nas dary Ducha Świętego,
• udoskonala naszą więź z Kościołem,

Bierzmowanie przyjmuje się raz w życiu! Bierzmowanie, podobnie jak chrzest, nie może być powtarzane ze względu na niezatarty charakter, czyli znamię Chrystusa, które wyciska na duszy chrześcijanina.
Obrzędy sakramentu:
Obrzędy sakramentu bierzmowania zawsze oznaczały udzielanie się Ducha Świętego bierzmowanemu. Początkami obrzędy te sięgają czasów apostolskich. Apostołowie, bowiem wkładali ręce na ochrzczonych i otrzymywali Ducha Świętego. Biblijny obrzęd sakramentu bierzmowania był krótki.
Składał się z modlitwy i włożenia rąk. Do tego istotnego obrzędu Tradycja w III wieku dodała: znak krzyża kreślony na czole i namaszczenie olejem świętym.
Za wzorem Apostołów, w pierwotnym Kościele sakramentów chrztu i bierzmowania udzielano w czasie jednej akcji liturgicznej i nazywano je sakramentami wtajemniczenia chrześcijańskiego. Do wtajemniczenia należała także pierwsza Komunia św. W Tradycjach Apostolskich św. Hipolita Rzymskiego te trzy sakramenty stanowią jeszcze jedną całość.

W wyniku odnowy liturgicznej, obecne obrzędy sakramentu bierzmowania są następujące:
• przedstawienie kandydatów biskupowi;
• przemówienie biskupa do kandydatów, uwzględniające wszystkich wiernych obecnych;
• odnowienie przyrzeczeń chrzestnych;
• modlitwa biskupa o dary Ducha Świętego, z wyciągniętymi rękami nad kandydatami;
• udzielenie sakramentu bierzmowania każdemu kandydatowi z osobna;
• modlitwa powszechna;
• błogosławieństwo końcowe.

Nakładanie rąk na głowę jest gestem biblijnym (Rdz 48, 14; Kpł 9, 22; Lb 8,10; 27, 25...), który w liturgii należy do najstarszych obrzędów. W sakramencie bierzmowania włożenie ręki biskupa na głowę kandydata oznacza iż Duch Święty udziela mu się jako niewymowny Dar. W Dziejach Apostolskich czytamy, że Apostołowie wkładali ręce na ochrzczonych i otrzymywali Ducha Świętego (Dz 8, 15-17; 19, 5-6).
Krzyż jest świętym znakiem odkupienia (Koi l, 20) i wiary świętej (l Kor 1,17). Jest pieczęcią, którą nosi na sobie każdy, kto służy Bogu (Ap 7,4). Wśród symboli chrześcijańskich zajmuje naczelne miejsce. Kreślenie znaku krzyża na czole bierzmowanego oznacza, że ma on prawo i obowiązek wyznawania swojej wiary świętej, która jest jego chlubą i nie powinien się jej wstydzić lecz odważnie ją wyznawać i bronić jej. Naznaczenie krzyżem zobowiązuje bierzmowanego do pewnej dyscypliny osobistej, polegającej na prowadzeniu swojego życia zgodnie z wymogami Ewangelii.
Krzyżmo święte jest oliwą zmieszaną z balsamem i poświęconą uroczyście przez biskupa we Wielki Czwartek, podczas tzw. Mszy Krzyżma. Nazwa Krzyżmo wywodzi się z Imienia: Chrystus (Christus - Chrisma - Krzyżmo) Symbolizuje Chrystusa, w którym człowieczeństwo złączone jest z Bóstwem.
Namaszczenie świętym olejem symbolizuje upodobnienie bierzmowanego do Chrystusa. Podobieństwo to jest niezniszczalne i nosi nazwę znamienia Pańskiego lub pieczęci. Sprawcą tego podobieństwa i zjednoczenia z Chrystusem jest Duch Święty. Stąd bierzmowany przez to święte namaszczenie ma pełne prawo do nazwy "chrześcijanin" czyli należący do Chrystusa i Jego Kościoła.
Oliwa w zastosowaniu liturgicznym symbolizuje Ducha Świętego, który jest źródłem darów nadprzyrodzonych. On przy chrzcie w Jordanie zstąpił na Jezusa i uczynił Go Chrystusem, to znaczy Namaszczonym czyli Mesjaszem. Namaszczenie bierzmowanego oznacza umocnienie chrzestnych więzi z Chrystusem.
Balsam uzyskuje się z pewnego gatunku tropikalnego rododendronu przez nacięcie skóry. W takim sposobie uzyskiwania balsamu św. Ambroży dostrzega obraz łask wypływających z przebitego boku Chrystusa. Oprócz właściwości leczniczych, balsam posiada bardzo miły zapach. Przy poświęcaniu Krzyżma miesza się balsam z oliwą, by symbolizował ludzi, którzy udoskonaleni w sakramencie bierzmowania roztaczają w swoim środowisku miły aromat cnót chrześcijańskich. Św. Paweł mówi, aby bierzmowani chrześcijanie byli miłą Bogu wonnością Chrystusa (2 Kor 2, 15).
Parafia Matki Bożej Królowej Polski - Lublin
**********************************************************************
KODEKS PRAWA KANONICZNEGO O BIERZMOWANIU
/wybrane fragmenty/

Kan. 879 - Sakrament bierzmowania; który wyciska charakter i przez który ochrzczeni, postępując na drodze chrześcijańskiego wtajemniczenia, są ubogacani darem Ducha Świętego i doskonalej łączą się z Kościołem, umacnia ich i ściślej zobowiązuje, by słowem i czynem byli świadkami Chrystusa oraz szerzyli wiarę i jej bronili:
Sprawowanie bierzmowania
Kan. 880 - § 1. Sakrament bierzmowania jest udzielany przez namaszczenie krzyżmem na czole, którego dokonuje się przez nałożenie ręki i wypowiedzenie słów przepisanych w zatwierdzonych księgach liturgicznych.
Szafarz bierzmowania
Kan. 882 - Zwyczajnym szafarzem sakramentu bierzmowania jest biskup. Ważnie udziela tego sakramentu również prezbiter posiadający taką władzę na podstawie powszechnego prawa lub szczególnego udzielenia ze strony kompetentnej władzy.
Przyjmujący bierzmowanie
Kan. 889 -
§ 1. Zdatnym do przyjęcia bierzmowania jest każdy i tylko ten, kto został ochrzczony, a nie był jeszcze bierzmowany.
§ 2. Poza niebezpieczeństwem śmierci, mający używanie rozumu wtedy godziwie przyjmuje bierzmowanie, gdy jest odpowiednio pouczony, właściwie dysponowany i może odnowić przyrzeczenia chrzcielne.
Kan. 890 - Wierni są obowiązani przyjąć ten sakrament w odpowiednim czasie. Rodzice, duszpasterze, zwłaszcza proboszczowie mają troszczyć się, żeby wierni zostali właściwie przygotowani do jego przyjęcia i w odpowiednim czasie do niego przystąpili.
Świadkowie
Kan. 893 -
§ 1. Ten może spełniać zadanie świadka. kto wypełnia warunki określone w kan. 874 (patrz: chrzest).
§ 2. Wypada, aby świadkiem był ktoś z chrzestnych bierzmowanego.
************************************************

Litania do Ducha Świętego


Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Trzecia Osobo Trójcy Przenajświętszej, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który od Ojca i Syna pochodzisz, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który na początku stworzenia świata unosiłeś się nad wodami, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który w postaci gołębicy pojawiłeś się nad Chrystusem w wodach Jordanu, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który zstąpiłeś na Apostołów w postaci języków ognistych, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który żarem gorliwości przepełniłeś serca uczniów Pańskich, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który odrodziłeś nas w wodzie Chrztu świętego, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który nas umocniłeś w Sakramencie Bierzmowania, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, przez którego Bóg czyni nas dziećmi Swoimi, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który wlewasz miłość Boską do serc naszych, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który nas uczysz prawdziwej pobożności, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, źródło radości, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, strażniku sumień naszych, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, obecny w nas przez łaskę swoją, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, dawco mądrości i rozumu, zmiłuj się nad nami.
Duchu, Święty, dawco rady i męstwa, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, dawco umiejętności i pobożności, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, dawco bojaźni Bożej, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, dawco wiary, nadziei i miłości, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, natchnienie skruchy i żalu wybranych, zmiłuj się nad nami.
Bądź nam miłościw, przepuść nam, Duchu Święty.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Duchu Święty.
Bądź nam miłościw, wybaw nas, Duchu Święty.
Od zwątpienia w zbawcze działanie łaski, wybaw nas, Duchu Święty.
Od buntu przeciwko prawdzie chrześcijańskiej, wybaw nas, Duchu Święty.
Od braku serca wobec bliźnich naszych, wybaw nas, Duchu Święty.
Od zatwardziałości w grzechach, wybaw nas, Duchu Święty.
Od zaniedbania pokuty, wybaw nas, Duchu Święty.
Od wszelkich złych i nieczystych spraw i myśli, wybaw nas, Duchu Święty.
Od nagłej i niespodziewanej śmierci, wybaw nas, Duchu Święty.
Od potępienia wiekuistego, wybaw nas, Duchu Święty.
My grzeszni, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś Kościołem Twoim świętym rządzić i zachować go raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nas w wierze katolickiej utwierdzić raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nam wytrwałości i męstwa udzielić raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś umysły nasze pragnieniem posiadania nieba natchnąć raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś w nas godne mieszkanie dla siebie przygotować raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nas w cierpieniach pocieszyć raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nas w łasce Twojej utwierdzić raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nas wszystkich do zbawienia doprowadzić raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
P.: Stwórz, Boże, we mnie serce czyste.
W.: I odnów we mnie moc ducha.
Módlmy się:
Duchu Święty, który zgromadziłeś wszystkie narody w jedności wiary, przybądź i napełnij serca Twoich sług łaskę Swoją, zapal w nas ogień Twojej miłości i chroń od wszelkiego złego. Amen.

**********************************************************************
MODLITWY O SIEDEM DARÓW DUCHA ŚWIĘTEGO

1. Duchu Święty, Ty nas uświęcasz i wspomagasz w pracy nad sobą. Ty nas pocieszasz i wspierasz, gdy jesteśmy słabi i bezradni. Proszę Cię o twoje dary. Proszę o dar mądrości, bym poznał i miłował Prawdę wiekuistą, którą jesteś Ty, mój Boże. Proszę o dar rozumu, abym - na ile mój umysł może pojąć - zrozumiał prawdy wiary. Proszę o dar umiejętności, abym patrząc na świat, dostrzegał w nim dzieło Twojej dobroci i mądrości i abym nie łudził się, że rzeczy stworzone mogą zaspokoić wszystkie moje pragnienia. Proszę o dar rady na chwile trudne, gdy nie będę wiedział, jak postąpić. Proszę o dar męstwa na czas szczególnych trudności i pokus. Proszę o dar pobożności, abym chętnie obcował z Tobą na modlitwie, abym patrzył na ludzi jako na braci, a na Kościół jak narzędzie Twej ojcowskiej opieki. Proszę o dar bojaźni Bożej, bym lękał się grzechu, który Ciebie, o Boże, obraża. Amen.

2. Duchu Święty Boże, Duchu Ojca i Syna, korząc się Przed Boskim Majestatem Twoim, w obliczu nieba i ziemi, poświęcam Ci i oddaję duszę moją i ciało. Uwielbiam blask Twej nieskończonej czystości, doskonałość Twojej sprawiedliwości, potęgę Twojej miłości. Ty jesteś światłem i siłą mej duszy, przez Ciebie żyję, myślę i działam. Obym niewiernością Twojej łasce nie zasmucał Ciebie, nie zgrzeszył przeciw Tobie! Spraw, niech nieustannie wsłuchuję się w Twój głos, niech idę za Twymi natchnieniami.

Duchu Święty, Dawco daru mądrości, oświecaj mnie. Duchu Święty, Dawco daru rozumu, pouczaj mnie. Duchu Święty, Dawco daru umiejętności, rozpraszaj moją nieświadomość. Duchu Święty, Dawco daru rady, kieruj mną. Duchu Święty, Dawco daru męstwa, umacniaj mnie. Duchu Święty, Dawco daru pobożności, daj mi wytrwać w świętej służbie Bożej. Duchu Święty, Dawco daru bojaźni Bożej, oswobódź mnie od wszelkiego grzechu. Błagam Cię, Duchu Święty Boże, udziel mi pomocy, abym w każdej chwili mego życia kierował się dobrocią i życzliwością, słodyczą i wiernością, cierpliwością i miłością, radością i wyrozumiałością. Amen.
**************************************************************************
Modlitwa do Ducha Świętego za Kościół

Duchu miłości, Tyś zstąpił w dzień Pięćdziesiątnicy na Apostołów zebranych w Wieczerniku i utworzyłeś z nich jeden Kościół, w którym zamieszkałeś; zstąp w naszych czasach w wyjątkowy sposób na Twój święty Kościół i udziel mu najdoskonalszych darów. Oświecaj i błogosław Ojca świętego, wspieraj go radą, pomocą i pociechą. Broń go od wszystkich nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych. Oświecaj i błogosław katolickie duchowieństwo i wszystkich rządzących Twoją owczarnią: kardynałów, biskupów i kapłanów. Błogosław także młodzieży przygotowującej się do służby przy Twym ołtarzu. O Duchu Przenajświętszy, zlej wszystkie Twe dary na te dusze, aby umiały godnie wypełniać swoje tak wzniosłe powołanie i strzeż je od zasadzek ciała, czarta i świata. O Duchu miłości, przez gorącą modlitwę Jezusa wypowiedzianą w przeddzień Jego Męki: "Ojcze święty, spraw, aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie", przez Twą przedziwną jedność z Ojcem i Synem daj, aby w całym Kościele zapanowała jedność. Strzeż go po wszystkie wieki Twą przemożną opieką i złącz wszystkich jego członków węzłem serdecznej miłości. O Duchu miłości, spraw, niechaj zapanuje wśród nas wzajemna miłość. Złącz poróżnione małżeństwa, pogódź zwaśnione rodziny, zbliż mających urazę do siebie. Niechaj pokój, miłość i jedność panuje w państwach, rodzinach i zgromadzeniach, abyśmy się okazali godnymi uczniami Chrystusa i aby Ten, który powiedział: "Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeżeli będziecie się wzajemnie miłowali", poznał nas jako uczniów i dzieci swoje.

Amen

*******************************************************
OFIAROWANIE SIĘ DUCHOWI ŚWIĘTEMU

Boże, Duchu Święty, słodka miłości Ojca i Syna. Aby całkowicie należeć do Ciebie, oddaję Ci teraz i na zawsze:

Moje serce,
Moje ciało i duszę,
Moje siły i zdolności,
Moje cierpienia i radości,
Moje życie i śmierć.

Oddaję Ci też wszystkich, którzy są mi drodzy i wszystko, czym jestem i co posiadam, abyś Ty sam mógł tym rozporządzać i panować nade mną swoją miłością, teraz i w wieczności. Amen.
*******************************************************

Akt poświęcenia się Duchowi Świętemu

Duchu Święty, Boski Duchu światła i miłości, Tobie poświęcam mój rozum, serce, wolę i całą moją istotę, teraz i na zawsze. Spraw, aby mój rozum był zawsze posłuszny Twoim natchnieniom i by odkrywał Twoją obecność w Kościele, który Ty nieomylnie prowadzisz. Niech moje serce zawsze płonie miłością Boga i bliźniego, a moja wola niech będzie zgodna z wolą Bożą, aby całe moje życie mogło stać się wiernym naśladowaniem życia i cnót naszego Pana i Zbawcy Jezusa Chrystusa, któremu niech będzie cześć i chwała wraz z Ojcem i Tobą na wieki. Amen.

Ojcze nasz i Chwała Ojcu (7 razy)
na uproszenie 7 darów Ducha Świętego

W. Ześlij Ducha Twego, a powstanie życie,

O. I odnowisz oblicze ziemi.

Módlmy się:
Duchu Święty, który napełniasz okrąg ziemi i przenikasz tajniki naszych serc, odnów nas swą ożywczą łaską i spraw, abyśmy byli wiernymi świadkami Twojej prawdy. Ty, który mieszkasz w nas, aby wspomagać naszą słabość, ześlij ogień Twej Bożej mocy, aby oczyścił nas, umocnił i obudził tęsknotę za nową ziemią i nowym niebem. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Dodano:  23.03.2015 r.  
linia
foto

25 marca 2015 r. /środa/ w uroczystość Zwiastowania Pańskiego zapraszamy wszystkich Parafian i Pielgrzymów do wspólnotowego przeżywania odpustu parafialnego w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku n. Wisłą.

Rozkład Mszy Św. : 7.00, 8.30, 10.00, 11.30, 16.00 /Sakrament Bierzmowania/

*********************************
25 marca, na dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem, obchodzimy uroczystość Zwiastowania Pańskiego - Poczęcia Jezusa Chrystusa. Jest to jedna z najważniejszych uroczystości w Kościele. Upamiętnia bowiem przełomową chwilę w dziejach ludzkości i historii zbawienia oraz w życiu cichej i pokornej Bohaterki tego dnia - Maryi Dziewicy poślubionej Józefowi, w mieście Nazaret, w Galilei. Kiedy Maryja z pokorą wypowiedziała słowa: "Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według słowa twego", Słowo stało się Ciałem. Bóg stał się Człowiekiem, aby zbawić świat. Maryja pozostała wierna swemu "tak" przez całe swe ziemskie życie.

/Z Ewangelii według św. Łukasza/

W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: "Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami". Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: "Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca". Na to Maryja rzekła do anioła: "Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?" Anioł Jej odpowiedział: "Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego". Na to rzekła Maryja: "Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!". Wtedy odszedł od Niej anioł (Łk 1, 26-38).

*********************************

"W liturgiczną uroczystość Zwiastowania, powracając jak gdyby do źródeł tajemnicy wiary, uklęknąłem w Grocie Zwiastowania w Nazarecie, gdzie w łonie Maryi >>Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas<< (J 1, 14). W modlitewnym milczeniu można tam usłyszeć >>fiat<< Maryi, które jest jakby echem Bożego >>tak<<, pełnego miłości do człowieka, oraz >>amen<< odwiecznego Syna, które otwiera każdemu człowiekowi drogę zbawienia. (...) Tam, gdzie Bóg stał się człowiekiem, człowiek odnajduje swoją godność i swoje wzniosłe powołanie".

/Słowa Św. Jana Pawła II wypowiedziane na audiencji generalnej po pielgrzymce do Ziemi Świętej; Watykan, 29 marca 2000 r./

*********************************************
Litania na Zwiastowanie Pańskie

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
O Maryjo, której Archanioł Gabriel zwiastował poselstwo niebieskie, módl się za nami.
O Maryjo, którą Archanioł nazwał pełną łaski i błogosławioną między niewiastami,
O Maryjo, na którą zstąpił Duch Święty,
O Maryjo, którą zacieniła moc Najwyższego,
O Maryjo, po której słowach "niech się stanie" zostały uweselone niebo i ziemia,
O Maryjo, w której łonie Przedwieczne Słowo Ciałem się stało,
O Maryjo, Jutrzenko jaśniejąca, która zwiastowałaś światu przyjście Słońca Sprawiedliwości,
O Maryjo, mężna Niewiasto, która podałaś światu chleb życia,
O Maryjo, kolumno ognista narodu wybranego,
O Maryjo, świątynio wiekuistej chwały,
Od wszystkiego złego, wybaw nas wstawieniem się Twoim.
Od wszelkiego niebezpieczeństwa,
Od sideł szatańskich,
Od pożądliwości ciała,
Od przekraczania przykazań Bożych,

Przez zjawienie się świętego Archanioła,
Przez jego chwalebne pozdrowienie,
Przez jego zwiastowanie przynoszące zbawienie,
Przez udzieloną Ci łaskę Ducha Świętego,
Przez przybycie do Ciebie mocy Najwyższego,

My grzeszni, prosimy Cię, wysłuchaj nas.
Abyś nam łaskę Ducha Świętego wyprosić raczyła,
Abyś nam cnoty potrzebne do zbawienia wyjednać chciała,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi.
I poczęła z Ducha Świętego.

Módlmy się: Boże, z Twej woli w łonie Maryi Dziewicy odwieczne Słowo przyjęło ludzkie ciało; spraw, abyśmy wyznając, że nasz Odkupiciel jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym Człowiekiem, zasłużyli sobie na udział w Jego boskiej naturze. Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego.
Amen.

*************************************************
Modlitwa Anioł Pański - Angelus

Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi.
I poczęła z Ducha Świętego.
Zdrowaś Maryjo...

Oto ja Służebnica Pańska.
Niech mi się stanie według słowa twego.
Zdrowaś Maryjo...

A Słowo Ciałem się stało.
I mieszkało między nami.
Zdrowaś Maryjo...

Módl się za nami święta Boża Rodzicielko, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się. Łaskę Twoją prosimy Cię Panie racz wlać w serca nasze, abyśmy, którzy przez Zwiastowanie anielskie, Wcielenie Chrystusa Syna Twojego poznali przez mękę Jego i krzyż do chwały zmartwychwstania zostali doprowadzeni. Przez Chrystusa Pana naszego.
Amen.


V. Angelus Domini nuntiavit Mariae.
R. Et concepit de Spiritu Sancto.
Ave, Maria, gratia plena...

V. Ecce ancilla Domini,
R. Fiat mihi secundum verbum tuum.
Ave, Maria, gratia plena...

V. Et Verbum caro factum est,
R. Et habitavit in nobis.
Ave, Maria, gratia plena...

V. Ora pro nobis, sancta Dei Genetrix,
R. Ut digni efficiamur promissionibus Christi.

V. Oremus. Gratiam tuam, quaesumus, Domine, mentibus nostris infunde; ut qui, Angelo nuntiante, Christi Filii tui incarnationem cognovimus, per passionem eius et crucem ad resurrectionis gloriam perducamur. Per eundem Christum Dominum nostrum.
R. Amen.

************************************************
Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego

Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego – polega na modlitewnym wstawiennictwie w intencji nieznanego poczętego dziecka, zagrożonego aborcją. Jest to modlitwa odmawiana przez okres 9 miesięcy – tzn. przez czas wzrostu poczętego dziecka w łonie matki. Dotyczy jednego dziecka, które nie jest znane osobie modlącej się; nie są też znani rodzice dziecka. Duchowa adopcja może być podejmowana wielokrotnie, kolejno, po wypełnieniu poprzedniego zobowiązania przez każdego chrześcijanina: osobę dorosłą, młodzież i również dziecko, ale pod opieką rodziców lub opiekunów.
Dzień 25 marca, od 1992 roku, za przyzwoleniem Św. Jana Pawła II, stał się Dniem Świętości Życia. Dzień ten został uznany jako dzień podejmowania zobowiązań Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego Zagrożonego Zagładą.



Dodano:  23.03.2015 r.  
linia
foto

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
15 – 17 .03. 2015 roku
Czerwińsk nad Wisłą

REKOLEKCJONISTA KS. ROMUALD PERKA SDB

15. III. 2015 r. Niedziela

Msze Św. 7.00, 8.30, 10.00 /Gorzkie żale/, 11.30, 17.00 - kazania z nauką ogólną.
16.30 Nabożeństwo

16. III. 2015 r. Poniedziałek

Msze Św. 7.00, 10.00, 18.00 – kazania z nauką ogólną
8.10 Msza Św. /szkolna dla dzieci szkoły podstawowej i młodzieży gimnazjalnej/
12.00 Msza Św. /szkolna dla młodzieży - szkoła średnia/
17.30 Nabożeństwo
/Kancelaria parafialna - nieczynna/

17. III. 2015 r. Wtorek

Msze Św. 7.00, 10.00, 18.00 - kazania z nauką ogólną
8.10 Msza Św. /szkolna dla dzieci szkoły podstawowej i młodzieży gimnazjalnej/
12.00 Msza Św. / szkolna dla młodzieży - szkoła średnia/
17.30 Nabożeństwo

Sakrament pokuty i pojednania (spowiedź) sprawowany będzie od niedzieli do wtorku podczas każdej Mszy Św.

***********************************************
Ku dobrej spowiedzi


Ku dobrej spowiedzi (1): Kilka kwestii wstępnych

W dniach rekolekcji wielkopostnych i w czasie poprzedzających Święta Wielkanocne proponuję cykl refleksji dotyczących Sakramentu Pokuty. Przedświąteczne porządki w domu są ważne. Porządki w sercu – dobra spowiedź – najważniejsze!

Kilka kwestii wstępnych.
Niekiedy dają się słyszeć takie głosy: „Ja się spowiadam przed Panem Bogiem. Nie będę się spowiadać przed księdzem”.
Pan Bóg tak sprawy ułożył, że sami sobie nie możemy dać zbawienia. Zbawienie jest suwerennym darem Boga i przychodzi do nas przez ludzi. Na przykład nikt z nas nie może sam sobie udzielić Chrztu czy innych sakramentów. We wspólnocie Kościoła jedni drugim służymy. Człowiek jest ważny. Najważniejszy i ponad wszystkim jest Pan Bóg, ale działa przez naszych bliźnich, abyśmy mogli cieszyć się darem zbawienia. W Sakramencie Pokuty, w którym mamy do czynienia z pośrednictwem kapłana, Pan Jezus odpuszcza nam grzechy.
Są dwie różniące się od siebie kwestie: ważność i owocność.
Do ważnego rozgrzeszenia ze strony kapłana wystarczy, aby był ważnie wyświęconym kapłanem, nie miał przeszkody kanonicznej (kary), miał upoważnienie kompetentnej władzy (ordynariusza), właściwie wypowiedział formułę rozgrzeszenia oraz – rozgrzeszając – miał intencję czynienia tego, co czyni Kościół. W niebezpieczeństwie śmierci ważnie rozgrzesza każdy kapłan, nawet ten, który pozostaje w karach kościelnych lub został przeniesiony do stanu świeckiego (kapłanem być nie przestaje, święcenia kapłańskie są nieusuwalne). Ważnie rozgrzesza każdy kapłan spełniający powyższe warunki, choćby sam był w grzechu ciężkim (co nie daj Boże), bo ważność sakramentu nie zależy od świętości szafarza (skutek ex opere operato).
Oczywiście, kapłan powinien żyć w stanie łaski uświęcającej, powinien być święty. Wtedy, gdy tak jest, spełnia on swoją posługę bardziej owocnie. Tak o tym poucza Kościół:
„Sama zaś świętość prezbiterów wiele wnosi do owocnego wypełniania ich posługi. Jakkolwiek bowiem łaska Boża może dokonywać dzieła zbawienia przez niegodnych także szafarzy, to jednak Bóg woli okazywać swoje cudowne dzieła zwykłą drogą przez tych, którzy stawszy się bardziej uległymi poruszeniom i kierownictwu Ducha Świętego, mogą ze względu na swe ścisłe zjednoczenie z Chrystusem i świętość życia powiedzieć z Apostołem: «I żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus» (Gal 2, 20)” (Sobór Watykański II, Dekret o posłudze i życiu kapłanów Presbyterorum ordinis, 12).

Czy księża wymyślili Sakrament Pokuty?

Sakrament Pokuty ustanowił Pan Jezus. I złożył ten dar w ludzkie ręce. Pośrednictwo człowieka – kapłana – w naszym jednaniu się z Bogiem jest zamierzone przez Chrystusa. Na ten temat mówi nam Pismo święte przynajmniej w trzech miejscach:
* Rozmowa ze św. Piotrem. „Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr czyli Skała, i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie»” (Mt 16, 17-19).
* Spotkanie z uczniami. „Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»” (J 20, 19-23).
* Polecenie św. Jakuba. „Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy” (Jk 5, 16).
W podejściu z wiarą do Sakramentu Pokuty mogą nam być pomocne jeszcze inne teksty biblijne:
* „Nie zazna szczęścia, kto błędy swe ukrywa;
kto je wyznaje, porzuca – ten miłosierdzia dostąpi”
(Prz 28, 13).
* „Jeżeli mówimy, że nie mamy grzechu,
to samych siebie oszukujemy
i nie ma w nas prawdy.
Jeżeli wyznajemy nasze grzechy,
Bóg jako wierny i sprawiedliwy
odpuści je nam
i oczyści nas z wszelkiej nieprawości”
(1 J 1, 8-9).
Pan Jezus ustanowił Sakrament Pokuty. Z ustanowienia Chrystusa pośrednictwo ludzkie umożliwia nam przyjęcie daru zbawienia. I sami szafarze Sakramentu Pokuty – biskupi i kapłani – też się spowiadają.
Panie Jezu, pomóż nam z wiarą i wdzięcznością cieszyć się Twoim darem zbawienia, którego hojnie udzielasz nam przez Kościół, przez kapłana – w Sakramencie Pokuty.
„Albowiem tak mówi Pan Bóg, Święty Izraela:
«W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie,
w ciszy i ufności leży wasza siła».
Lecz Pan czeka, by wam okazać łaskę,
i dlatego stoi, by się zlitować nad wami,
bo Pan jest sprawiedliwym Bogiem.
Szczęśliwi wszyscy, którzy w Nim ufają!”
(Iz 30, 15.18).
Ks. Jacek Bałemba SDB

Ku dobrej spowiedzi (2): Celebracja Sakramentu Pokuty

Sakrament Pokuty jest świętym obrzędem, jest spotkaniem z Panem Bogiem bogatym w miłosierdzie. Dlatego ważne jest, aby zarówno postawa naszego serca, jak i staranne przygotowanie, i przebieg celebracji, odpowiadały godności tego sakramentu. Dotyczy to zarówno spowiednika, jak i penitenta.
Przystępując do spowiedzi. Mówię do Pana Boga. Ale jako penitent muszę uwzględnić, że słucha mnie spowiednik (kapłan, biskup lub papież). Mówię zatem wyraźnie a wyznania grzechów dokonuję w sposób klarowny i jednoznaczny – nie ogólnikowy. Przed wyznaniem grzechów można powiedzieć krótko, kim jestem (np. uczniem, studentem, mężem, ojcem, żoną, matką, osobą samotną…). Nigdy nie przedstawiamy się personalnie – nawet tylko z imienia.
Należy potem podać wyraźnie i krótko trzy kwestie:
* kiedy ostatni raz byłem u spowiedzi,
* czy odprawiłem pokutę zadaną na poprzedniej spowiedzi,
* czy nie zataiłem jakiegoś grzechu przy poprzednich spowiedziach (do poważnej kwestii zatajenia grzechu przyjdzie nam jeszcze powrócić).
Dopiero później wyznaję swoje grzechy. Odchodząc od konfesjonału wypada spowiednikowi podziękować słowami „Bóg zapłać” – taki wyraz kultury osobistej wobec spowiednika dobrze świadczy o penitencie.
Zalecaną przez Kościół lekturę fragmentu Pisma świętego dobrze jest zrealizować we własnym zakresie, jeszcze przed spowiedzią, bo kapłani zwykle nie czytają Biblii podczas celebracji Sakramentu Pojednania. Można wybrać np. Ps 51(50) lub Łk 15, albo J 8, 1-11.

Przebieg celebracji:
* Penitent klęka przy konfesjonale i mówi: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
* Spowiednik odpowiada: Na wieki wieków. Amen.
Może krótkimi słowami zachęcić penitenta do ufności w Miłosierdzie Boże.
* Penitent żegna się: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. Jestem… U spowiedzi ostatni raz byłem… Pokutę odprawiłem (lub: nie), grzechu nie zataiłem (lub: zataiłem), obraziłem Pana Boga następującymi grzechami…
Teraz wyznaje grzechy. Następnie mówi: Więcej grzechów nie pamiętam. Za wszystkie grzechy serdecznie żałuję i postanawiam poprawę a ciebie, ojcze duchowny, proszę o naukę, pokutę i rozgrzeszenie (lub: o pojednanie mnie z Bogiem i Kościołem).
* Spowiednik udziela nauki, ewentualnie stawia konieczne czy pomocne pytania, po czym zadaje pokutę do odprawienia i udziela rozgrzeszenia:
Bóg, Ojciec miłosierdzia, który pojednał świat ze sobą przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna i zesłał Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów niech ci udzieli przebaczenia i pokoju przez posługę Kościoła. I ja odpuszczam tobie grzechy w Imię Ojca + i Syna, + i Ducha Świętego.
* Penitent, w czasie gdy spowiednik udziela rozgrzeszenia, żałuje za grzechy bijąc się w piersi i mówi po cichu: Boże bądź miłościw mnie grzesznemu. Gdy kapłan kończy wypowiadać formułę rozgrzeszenia, penitent odpowiada: Amen.
* Spowiednik: Wysławiajmy Pana, bo jest dobry.
* Penitent: Bo Jego miłosierdzie trwa na wieki.
* Spowiednik: Pan odpuścił Tobie grzechy. Idź w pokoju.
* Penitent mówi: Bóg zapłać. Odchodzi od konfesjonału.
Szlachetnym zwyczajem jest ucałowanie kapłańskiej stuły (wiele o jej mocy mogliby powiedzieć egzorcyści).
Penitent idzie przed ołtarz, aby w skupieniu podziękować Panu Bogu za łaskę przebaczenia. Może to uczynić na przykład tekstem Psalmu 32(31) lub z najwyższą czcią trzykrotnie uwielbiając Pana Boga słowami: Chwała Ojcu i Synowi, Duchowi Świętemu jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen. Można też skorzystać z formuł dziękczynnych zamieszczonych w katolickich modlitewnikach.
Następnie penitent dokładnie odprawia pokutę zadaną przez spowiednika.
Ks. Jacek Bałemba SDB

Ku dobrej spowiedzi (3): Rachunek sumienia

Do spowiedzi trzeba się przygotować! To oczywiste. Nieporozumieniem byłoby zaraz po wejściu do kościoła rozglądać się za najkrótszą kolejką do konfesjonału, aby jak najszybciej się wyspowiadać. Demon pośpiechu może nas łatwo zwodzić. Sprawy Boże należy traktować poważnie, z szacunkiem i bez pośpiechu.

Kościół nam jasno i wyraźnie mówi o tym, co jest konieczne, aby Sakrament Pokuty przyjąć ważnie i godnie. Chodzi tu o pięć warunków dobrej spowiedzi:
1. Rachunek sumienia.
2. Żal za grzechy.
3. Mocne postanowienie poprawy.
4. Wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź.
5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.
Te pięć warunków powinniśmy wypełnić najlepiej, jak możemy – starannie.

Pierwszym warunkiem jest rachunek sumienia. Trzeba dokładnie poznać stan swojego sumienia. Trzeba przeanalizować swoje życie pod kątem 10 Przykazań Bożych i 5 Przykazań Kościelnych, przykazania miłości Boga i bliźniego oraz pod kątem wiary, nadziei i miłości. Tutaj diabeł nas łatwo zwodzi, bo często uważamy się za, w gruncie rzeczy, porządnych ludzi. Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo przez nasze grzechy naruszamy życiodajną więź miłości z Panem Bogiem!
Koniecznie przed rachunkiem sumienia pomódlmy się do Ducha Świętego – choćby najprostszym wezwaniem Przyjdź, Duchu Święty! Prosimy, aby nam pomógł dokładnie i szczegółowo przypomnieć sobie wszystkie nasze grzechy, zaniedbania, niewierności – aby to, co jest ukryte w ciemnościach naszej pamięci czy niepamięci, klarownie wydobył do światła.
2 pytania wstępne:
Czy dokładnie odprawiłem pokutę, którą spowiednik zadał mi przy poprzedniej spowiedzi?
Czy nie zataiłem jakiegoś grzechu przy moich poprzednich spowiedziach?
2 pytania podstawowe:
Jak wyglądała moja modlitwa?
Jak wyglądało moje uczestnictwo we Mszy świętej?
Analizuję swoje życie w świetle 10 Przykazań Bożych i 5 Przykazań Kościelnych oraz przykazania miłości Boga i bliźniego.
Sięgając pamięcią do okresu od ostatniej ważnej spowiedzi, dokładnie trzeba przeanalizować swoje wnętrze: myśli, pragnienia, wyobrażenia, pożądania, postawy, decyzje. Analizuję czy nie używałem do grzesznych celów mojego rozumu i moich zmysłów: wzroku, słuchu, dotyku, smaku, powonienia.
Analizuję słowa – wypowiadane (pisane) do bliźnich i do Pana Boga.
Przypominam sobie dokładnie swoje czyny – wobec bliźnich, Pana Boga, nas samych. Czy ktoś nie cierpiał/cierpi z powodu moich win?
Przyglądam się także uważnie, jak podchodzę do moich zadań życiowych, jak wywiązuję się z moich codziennych obowiązków domowych, zawodowych, szkolnych, związanych z moim powołaniem itp..
Pomyślę także uważnie czy nie zaniedbałem jakiegoś dobra, które mogłem spełnić a nie spełniłem – to jest grzech zaniedbania.

Konieczne jest rozliczenie się z pracy nad sobą, z walki z wadami, jakimi są:
1. Pycha.
2. Chciwość.
3. Nieczystość.
4. Zazdrość.
5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu.
6. Gniew.
7. Lenistwo.
Z racji na natarczywe rozpowszechnianie w mass mediach niemoralnych wzorców, poglądów i zachowań trzeba zwracać dzisiaj szczególną uwagę na klarowną ocenę moralną i wyraźną dezaprobatę niezwykle ciężkich, obrażających Pana Boga grzechów w zakresie VI Przykazania Bożego oraz przeciwko życiu ludzkiemu. Do nich należą na przykład: związki nieformalne, pornografia, masturbacja, sodomia (grzechy homoseksualne), stosowanie środków wczesnoporonnych (aborcja), w małżeństwie – antykoncepcja (np. środki antykoncepcyjne, stosunek przerywany), śmiercionośna procedura in vitro itp..

Analizujemy także czy nie popełnialiśmy tzw. grzechów cudzych, do których należą:
1. Do grzechu radzić.
2. Grzech nakazywać.
3. Na grzech drugich zezwalać.
4. Innych do grzechu pobudzać.
5. Grzech drugich pochwalać.
6. Na grzech drugich milczeć.
7. Grzechu nie karać.
8. Do grzechu drugiemu pomagać.
9. Grzechu innych bronić.

Są jeszcze wyjątkowo ciężkie grzechy – tzw. grzechy wołające o pomstę do nieba:
1. Umyślne zabójstwo.
2. Grzech sodomski.
3. Uciskanie ubogich, wdów, sierot.
4. Zatrzymanie zapłaty robotnikom.

Do dokładnego rachunku sumienia możemy posłużyć się katolickimi schematami, zamieszczonymi np. w niektórych książeczkach do nabożeństwa lub wydanych osobno. Piszę katolickimi, bo bywają – niestety – i takie schematy, które z racji ogólnikowości mogą raczej usypiać sumienie niż je rozbudzać, uwrażliwiać i uczyć klarowności szczegółowych rozróżnień we wszystkich dziedzinach ludzkiego życia. Do jednego z lepszych rachunków sumienia można zaliczyć osobno wydany rozbudowany schemat autorstwa ks. dr. Włodzimierza Cyrana.
Niekiedy można usłyszeć czy wyczytać takie błędne a ładnie brzmiące sformułowania, wypowiadane czy pisane w kontekście przygotowania do Sakramentu Pokuty: „Pan Bóg nie jest buchalterem, który żąda szczegółowych rozliczeń. Pan Bóg jest kochającym Ojcem”. Niestety, przez takie nieodpowiedzialne twierdzenia, które jakoby miały zwalniać nas od szczegółowego rachunku sumienia, można komuś czy samemu sobie „zafundować” nawet na kilkadziesiąt lat jedno pasmo świętokradzkich spowiedzi i Komunii Świętych. Problem wagi najpoważniejszej! Igranie z niebezpieczeństwem wiecznego potępienia.
Krótko: do spowiedzi należy przygotowywać się dokładnie i szczegółowo. Tego uczą nas Święci – jakaż u nich wrażliwość sumienia! Trzeba na to przygotowanie poświęcić uczciwie trochę czasu – w domu lub w kościele, ale nie chybcika, stojąc już w kolejce do konfesjonału. Precz z demonem pośpiechu! Traktujemy Pana Jezusa obecnego w Sakramencie Pokuty poważnie. On nas traktuje poważnie. To spotkanie wymaga przygotowania. I miłości. A miłość zwraca uwagę na szczegóły.
Jedna uwaga praktyczna: zrobienie dokładnego rachunku sumienia nie jest łatwe, wymaga trudu. Łatwiej nam będzie przygotować się do spowiedzi, gdy nabierzemy wprawy poprzez codzienny wieczorny rachunek sumienia – z danego dnia.
Ks. Jacek Bałemba SDB

Ku dobrej spowiedzi (4): Żal za grzechy

Do spowiedzi trzeba się przygotować. Na to przygotowanie trzeba poświęcić czas. Po modlitwie do Ducha Świętego i dokładnym rachunku sumienia wzbudzamy w swoim sercu żal za grzechy.
Żal za grzechy jest najważniejszym warunkiem spowiedzi. Jest on konieczny, aby Sakrament Pokuty był przyjęty ważnie, tzn. aby łaska przebaczenia skutecznie dotknęła mojego serca. Bez żalu za grzechy spowiedź jest nieważna, choćbyśmy spowiadali się dokładnie i szczerze, i choćby kapłan wypowiedział nad nami słowa rozgrzeszenia.

Może być żal niedoskonały (np. z obawy wiecznym potępieniem, przed piekłem). Żal niedoskonały jest naznaczony egoizmem i lękiem. Tam moje „ja” jest dominujące.
Natomiast żal doskonały wzbudzamy z miłości ku Panu Bogu. Tu moja postawa jest o wiele bardziej dojrzała: Bóg jest w centrum. Z miłości ku Niemu żałuję za popełnione zło i za zaniedbanie dobra. Kto kocha Pana Boga szczerze a nie deklaratywnie, ten nie ma z tym problemu.
Do ważnego przyjęcia Sakramentu Pokuty wystarczy żal niedoskonały, ale jest on absolutnym minimum. Zawsze warto uczynić pewien wysiłek duchowy, aby z pokorą zwrócić się do Boga i z miłości ku Niemu szczerze przeprosić Go za swoje grzechy.
Żal możemy wyrazić – najprościej – bijąc się w piersi i mówiąc „Boże, bądź miłościw mnie, grzesznemu” lub posługując się odpowiednimi modlitwami zamieszczonymi w katolickich modlitewnikach.
Pomocą w wyrażeniu żalu doskonałego mogą być na przykład: Psalm 51(50), rozważanie dobroci Boga i Męki Pana Jezusa, popatrzenie z miłością na Krzyż.
Pięknym i zachowującym pełną aktualność jest katechizmowy Akt żalu, który w zwartej formule wyraża istotę żalu doskonałego:

Ach żałuję za me złości
jedynie dla Twej miłości.
Bądź miłościw mnie, grzesznemu,
do poprawy dążącemu.
Żal za grzechy łączy się ściśle z mocnym postanowieniem poprawy.
Ks. Jacek Bałemba SDB

Ku dobrej spowiedzi (5): Mocne postanowienie poprawy

Jesteśmy w samym centrum poważnej problematyki dotyczącej Sakramentu Pokuty. Trzeba do tych kwestii podchodzić nie powierzchownie czy rutynowo, ale rzetelnie i uczciwie, a w szczerym kontakcie z Panem Bogiem na modlitwie dorastać do coraz bardziej dojrzałego przeżywania Sakramentu Pojednania.
Mówimy o postawach i decyzjach, które warunkują ważne i godne przyjęcie tego Sakramentu. Spowiedź to nie automat: przycisnę przycisk i wyskoczy batonik. Coś tam powiem i ksiądz rozgrzeszy. Coś tam powiem!
Do najistotniejszych warunków Sakramentu Pokuty należy – oprócz żalu za grzechy – mocne postanowienie poprawy.
Mocne postanowienie poprawy. Aby spowiedź była ważna, trzeba w swoim sercu wyraźnie postanowić poprawę, to znaczy podjąć wyraźną decyzję zerwania z grzechem i zerwania z okolicznościami, które mnie do grzechu prowadzą. Tu warto przypomnieć, że samo dobrowolne narażanie się na grzech ciężki już jest grzechem ciężkim.
Mocne postanowienie poprawy to decyzja – wybór dobra i tylko dobra. To muszę Panu Bogu jasno i szczerze powiedzieć: Panie Boże, nie chcę więcej grzeszyć, chcę czynić dobro i tylko dobro.

Niedorzecznością byłoby domaganie się od spowiednika rozgrzeszenia, kiedy nie ma się najmniejszej woli zmiany życia. Tak może się zdarzyć na przykład w coraz częściej spotykanych sytuacjach zamieszkania młodych razem przed ślubem albo w ogóle bez ślubu. Przed Wielkanocą przylecą do spowiedzi. Po co? Albo: jak ktoś kradł, tak dalej myśli kraść. Jak oszukiwał na podatkach, tak nie myśli z tym zerwać. Jak znieważał swoich domowników, tak nie myśli się zmienić. Jak stosował/-a środki antykoncepcyjne, tak nie myśli o najmniejszej zmianie tego destrukcyjnego procederu. Jak narażał się na takie czy inne grzechy, tak nie myśli o tym, aby unikać bliskich okazji do grzechu. Jak nie modlił się, tak dalej nie myśli modlić się. Jak zaniedbywał uczestnictwo w niedzielnej Mszy Świętej, tak dalej nie myśli o regularnym w niej uczestnictwie. Może być wiele innych sytuacji.
Z bezwstydnym czołem domagać się rozgrzeszenia w takich sytuacjach, może jeszcze z deklaracją, że przecież „jestem katolikiem”, byłoby zaprzeczeniem wiary i znakiem głębokiego niedorozwoju duchowego.
Powiedzmy to jasno: sytuacja bezmyślności i stawiania grzechu i własnych grzesznych przywiązań ponad Pana Boga i Jego Wolę dyskwalifikuje katolika od sakramentalnego rozgrzeszenia – nie z kaprysu spowiednika, ale z braku dyspozycji penitenta!
Tu uwaga: takie wybrakowane spowiedzi mogą się zdarzyć – nie tylko – przy okazjonalnych, pospiesznych, na chybcika odprawianych spowiedziach np. z okazji czyjegoś ślubu, pogrzebu czy chrztu, „bo chciałbym przystąpić do Komunii” albo „bo mam być chrzestnym/chrzestną”. Lepiej wtedy nie przychodzić do konfesjonału. Jeszcze lepiej jest nawrócić się szczerze!
Jeśli ktoś deklarowałby wobec spowiednika gotowość przemiany życia, ale w sercu wcale o tym nie myślał, to oczywiście nawet jeśli kapłan w dobrej wierze wypowie słowa rozgrzeszenia, to jest to spowiedź świętokradzka a więc nieważna – rozgrzeszenie nie nastąpiło. Co więcej – wtedy penitent obciążył swoje sumienie jeszcze dodatkowym grzechem kłamstwa oraz znieważenia Sakramentu.
Są to sprawy poważne i zdaje się, że częste nauczanie na ten temat jest dzisiaj konieczne, abyśmy, myśląc o spowiedzi, nie ugrzęźli w lekkomyślnie powtarzanych kilku niezobowiązujących ogólnikach o miłosierdziu Bożym.
Powiedzmy to jasno i wyraźnie: do ważnego rozgrzeszenia konieczna jest szczera wewnętrzna dyspozycja – decyzja poprawy swojego postępowania, decyzja unikania grzechu, decyzja zerwania z grzesznymi przywiązaniami, decyzja unikania niebezpiecznych okazji do grzechu, decyzja naprawienia wyrządzonego zła. Taka postawa jest oznaką szczerego nawrócenia, jest wyrazem wiary. Tak przyjmuje Sakrament Pokuty katolik dojrzały duchowo.
Ks. Jacek Bałemba SDB

Ku dobrej spowiedzi (6): Wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź

Do spowiedzi trzeba się przygotować! Po pokornej modlitwie, po dokładnym rachunku sumienia, szczerym żalu za grzechy i mocnym postanowieniu poprawy możemy spokojnie zbliżyć się do konfesjonału, aby szczerze wyznać swoje grzechy. Nie spieszmy się!

Kodeks Prawa Kanonicznego stanowi:
„Kan. 960. Indywidualna i integralna spowiedź oraz rozgrzeszenie stanowią jedyny zwyczajny sposób, przez który wierny, świadomy grzechu ciężkiego, dostępuje pojednania z Bogiem i Kościołem.
Kan. 988 § 1. Wierny jest obowiązany wyznać co do liczby i rodzaju wszelkie grzechy ciężkie popełnione po chrzcie, a jeszcze przez władzę kluczy Kościoła bezpośrednio nie odpuszczone i nie wyznane w indywidualnej spowiedzi, które sobie przypomina po dokładnym rachunku sumienia.
§ 2. Zaleca się wiernym, by wyznawali także grzechy powszednie”.

Zatem: aby spowiedź była ważna, trzeba wyznać dokładnie wszystkie swoje grzechy ciężkie. Jest to obowiązek integralności wyznania. Należy dokładnie wyznać grzechy uwzględniając trzy aspekty:
* Jakie grzechy?
* W jakich okolicznościach popełnione?
* Ile razy?
Podajemy więc dokładnie: rodzaj grzechu, ważniejsze okoliczności i liczbę.
Obowiązek pełnej integralności wyznania dotyczy wszystkich grzechów ciężkich.
Nie utrudniajmy spowiednikowi pracy spowiadając się ogólnikowo. Wtedy spowiednik ma obowiązek postawienia pytań.
Spowiadamy się wyraźnie i na tyle głośno, aby spowiednik mógł dokładnie usłyszeć nasze wyznanie.

Diabeł kusi przy spowiedzi:
* do ogólnikowych wyznań,
* do fałszywego wstydu, przemilczania niektórych grzechów,
* do odkładania na później pewnych kwestii (np. do następnej spowiedzi),
* do przewrotnego wykorzystania okoliczności (np. powiem jakiś trudny do wyznania grzech, gdy organy głośniej zagrają, albo powiem ciszej i niewyraźnie, zwłaszcza, gdy spowiednik nie ma idealnego słuchu).
Mogą być i inne przemyślne pułapki złego. Uważajmy, bo diabeł ma w tym interes, aby nasze spowiedzi nie były dobrze odprawiane. Na ten temat wielokrotnie z troską mówił do młodzieży św. Jan Bosko.
Diabła tutaj zwyciężamy pełną szczerością i odważną klarownością wyznania. Najprościej. W tym przypadku szczerość ma moc egzorcyzmującą – przeciwnik ucieka.
Jakim dobrodziejstwem jest szczera spowiedź! Przynosi pokój serca.

Dwie uwagi:
* Spowiadamy się tylko ze swoich własnych grzechów. Nigdy z cudzych! :)
* Podczas spowiedzi wyznajemy swoje grzechy a nigdy nie chwalimy się swoimi osiągnięciami i zasługami. Humorystycznie brzmiałaby na przykład taka wypowiedź: „Do kościoła chodzę, pacierz mówię, więcej grzechów nie pamiętam”.

In breve: Szczera spowiedź czyli wyznanie grzechów. Mamy obowiązek wyznać w konfesjonale wszystkie grzechy ciężkie. Wyznawajmy także grzechy powszednie, tym bardziej, że niestety coraz więcej osób zatraca wrażliwość sumienia i to, co jest grzechem ciężkim, traktują jak sprawę błahą. Przy wyznawaniu grzechów ciężkich obowiązuje nas tzw. integralność wyznania czyli całościowość. Co to znaczy? Mamy wyznać dokładnie wszystkie grzechy podając spowiednikowi trzy sprawy: jaki grzech, ważniejsze okoliczności i liczbę grzechów.
Trzymajmy się z wielką dokładnością tych zasad, aby kapłan nie musiał się dopytywać i abyśmy ustrzegli się niebezpieczeństwa świętokradzkiej spowiedzi. Zawsze spowiadajmy się dokładnie i szczerze, tak jakby to była ostatnia spowiedź w naszym życiu. Bezpieczna i dobroczynna zasada. Mobilizująca!
Ks. Jacek Bałemba SDB


********************************************************

Po co komu rekolekcje?

Przychodzi Wielki Post i w kościele słyszymy stare jak świat ogłoszenie: „w takich, a takich dniach, w naszej parafii odbędą się rekolekcje wielkopostne”. Reagujemy dość spokojnie, wiedząc, że rekolekcje w Wielkim Poście to coś normalnego. Problem jednak polega na tym, czy wziąć w nich udział. Niektórzy uważają, że rekolekcje to zwykła praktyka wielkopostna, na którą zwołuje się ludzi po to, by im przemówić do rozumu. Inni znów widzą w nich, ciągnące się w nieskończoność nauki, w których powtarza się w kółko to samo. Są wreszcie i tacy, którzy nie dadzą się nabrać na groźbę piekła, czy wiecznego potępienia, którymi zwykło się straszyć uczestników rekolekcji. Myślę również, że niektórzy ludzie swój udział w rekolekcjach uzależniają także od własnego nastroju, sytuacji życiowej, poziomu religijności, jaki reprezentują oraz z tzw.: „potrzeby serca”.

Wielu z nas jednak zanim podejmie decyzję pójścia do kościoła na rekolekcje wielkopostne, powinno zadać sobie pytanie: „Po co one właściwie są?”.

Odpowiadając na to pytanie, chciałbym najpierw określić, czym na pewno nie są rekolekcje wielkopostne. To bowiem pomoże nam lepiej zrozumieć sens i praktykowanie rekolekcji świętych w Kościele.
Rekolekcje na pewno nie są tzw.: „praniem mózgu”, gdzie próbuje się wiele treści na raz wpoić słuchaczom do głowy. Nie można też o nich mówić, że są sposobem wyciągania na wierzch wszelkich, „ludzkich brudów", po to tylko, aby nas poniżyć i ośmieszyć. W rekolekcjach też nie można upatrywać chęci wyżywania się kaznodziei na słuchających go wiernych, lub też formy tzw.: „głaskania ich”, aby chętniej na nie przychodzili. Rekolekcje nie są również po to, abyśmy mogli spełnić swój chrześcijański obowiązek i wziąć udział w praktyce, którą Kościół nakazuje wypełnić. Nie powinno się na nie uczęszczać tylko dlatego, że będzie okazja posłuchać kogoś innego, lub oczekiwać, że rekolekcjonista w swoich naukach powie coś interesującego i oryginalnego. Podobnie jest z motywacją, jaka powinna nam towarzyszyć w pójściu do Kościoła na rekolekcje. Otóż na rekolekcje nie możemy przychodzić z ciekawości, w poszukiwaniu sensacji lub też w chęci upojenia się pięknem wymowy i kunsztem oratorskim kaznodziei. Nie wolno nam również traktować ich czysto zewnętrznie. Sama obecność, słuchanie nauk i przystąpienie do sakramentu pokuty nie wystarczą, choć stanowią pewne minimum.

W tym kontekście warto sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wielu nie bierze udziału w rekolekcjach świętych? Co powoduje, że nie czują w ogóle takiej potrzeby?

Myślę, że główną przyczyną jest zanikanie życia religijnego w polskich rodzinach. Coraz częściej zauważa się, że u wielu ludzi sprawy religii i wiary schodzą na dalszy plan życia. Nie mówi się o nich, nie rozmawia, traktuje jako drażliwy temat i chowa gdzieś w zakamarkach ludzkiego serca. Tak samo jest z rekolekcjami. Czyż można oczekiwać, że przyjdzie na nie człowiek, który żyje z dala od Boga i Jego spraw? Czy rzeczywiście mają one jakieś znaczenie dla tych, którzy wiecznie nie mają czasu, są zabiegani i mają zawsze tysiące spraw na głowie? Czy rekolekcje przyprowadzą do kościoła ludzi pochłoniętych tylko i wyłącznie gromadzeniem dóbr doczesnych, dorabiających się bogactw i pomnażających swoje majątki za wszelką cenę; ludzi wykorzystujących swój status społeczny, żerujących na krzywdzie ludzkiej i żyjących w sprzeczności z prawem Bożym?
Myślę, że nie zobaczymy na rekolekcjach również i tych, którzy do spraw wiary podchodzą obojętnie i lekceważąco, twierdzą, że nie mają grzechów, nie potrzebują nawrócenia i nie trzeba ich pouczać, jak mają żyć. Nie zobaczymy też na nich ludzi zbuntowanych, obrażonych na cały świat, wiecznie niezadowolonych, mających o sobie wielkie mniemanie i pełnych pogardy dla innych. Słowem, rekolekcje nie pociągną do kościoła, ani wielkich tego świata, którzy opływają w dostatek, ani nędzarzy, którzy nie mają nic. Nie znajdą się tu również ludzie przeciętni, dla których życie religijne jest jedynie dodatkiem do smutnej rzeczywistości życia.

Komu więc są potrzebne rekolekcje i po co je odprawiać, jeśli tak dużo jest ludzi, którzy na nie i tak nie przyjdą?

Odpowiadając sobie na to pytanie, trzeba od razu zaznaczyć, że w dzisiejszych czasach nie można liczyć na tłumy, na pełne kościoły wiernych, którzy z miłości do Boga przyjdą do naszych świątyń, aby wziąć udział w rekolekcjach świętych. Wielu ludziom i to niestety katolikom, coraz częściej brakuje wewnętrznej motywacji i chęci do spotkania się z Bogiem w modlitwie, w Eucharystii i w sakramencie pojednania.
Tymczasem rekolekcje święte, a zwłaszcza wielkopostne, to czas mojego osobistego spotkania z Bogiem. Uczestnicząc w nich otwieram się na działanie Boga, który chce coś do mnie powiedzieć, pouczyć mnie, jak mam dalej żyć, jak postępować, by to moje życie było prawdziwie chrześcijańskie. Rekolekcje święte odprawiam po to, by spojrzeć w siebie, zobaczyć stan mojego serca i duszy, aby poszukać odpowiedzi na pytania, które wciąż sobie zadaję. Uczestnictwo w rekolekcjach skłania mnie do refleksji, pomaga stanąć w prawdzie przed Bogiem i odsłonić przed Nim całą moją grzeszność. Człowiek wiary najlepiej rozumie, że sam, o własnych siłach nie jest w stanie podźwignąć się ze swoich upadków, potrzebuje więc nawrócenia. Rekolekcje mają właśnie taką moc. Jeśli ktoś autentycznie je przeżywa szybko zauważy, że w jego sercu dzieje się coś bardzo ważnego, coś co zmienia go wewnętrznie i otwiera na innych. Rekolekcje są też po to, aby „oderwać” człowieka od jego ziemskich przywiązań, a zbliżyć bardziej do spraw Bożych. Dlatego też tak wiele w naukach rekolekcyjnych mówi się o modlitwie, o pojednaniu z Bogiem i osiągnięciu zbawienia. Czas świętych rekolekcji może uleczyć nasze serca, poruszyć sumienia i oczyścić z grzechów nasze nieśmiertelne dusze. Wszystko jednak zależy od naszej decyzji. Kto ją podejmie i wykona, kto rozumie potrzebę odprawienia rekolekcji świętych, tego nie trzeba specjalnie zapraszać do kościoła.
Rekolekcje więc są tylko dla niektórych, a nawet powiedziałbym dla wybranych. W większości przychodzą na nie ludzie, których zawsze można spotkać na niedzielnej Mszy św. czy też u spowiedzi z okazji pierwszego piątku miesiąca. Czasem jednak, i to jest zadawalające, przyjdzie na nie, jakaś zagubiona owieczka, lub młody człowiek, która szuka swego miejsca w życiu.
Trzeba mieć świadomość konieczności ciągłego naszego nawracania się, wewnętrznej przemiany i zerwania z grzechem. Pamiętajmy, że my ludzie wiary całe życie odprawiamy rekolekcje, a każdy dobrze przeżyty dzień, pokonany grzech i uczynione dobro, to właśnie owoce tego błogosławionego czasu.
Opracował Andrzej /Nasz Kościół - nr 226 - Luty 2012/


Dodano:  04.03.2015 r.  
linia
foto

7 marca 2015 r. - tak jak w każdą pierwszą sobotę miesiąca w godzinach od 10:30 - do 15:30 serdecznie zapraszamy na spotkanie modlitewne do Sanktuarium Maryjnego w Czerwińsku nad Wisłą na „ Wieczernik Modlitwy”. Jest to nabożeństwo w intencji przybywających pielgrzymów.
Prosimy uczestników spotkania modlitewnego o ciepły ubiór ze względu na miejsce spotkania – namiot w ogrodzie różańcowym.
Posługę muzyczną podejmuje zespół Echo Maryi z Łomianek.
Zapraszamy również do do słuchania Radia Konsolata:
www.konsolata.pl/radio

Zobacz i posłuchaj klikając tutaj

PROGRAM WIECZERNIKA :
Program spotkania:
10.30 - Różaniec i Adoracja Najświętszego Sakramentu
12.00 - Msza św. w intencji Pielgrzymów
13.30 - Przerwa na posiłek
14.30 - Modlitwa pod Krzyżem i Koronka do Bożego Miłosierdzia
15.30 - Błogosławieństwo

O WIECZERNIKACH

Prowadzone są w duchu:
- uwielbienia Boga bogatego w miłosierdzie,
- wynagradzania Bogu za wszelkie zło popełniane na świecie.

W intencjach:
- pielgrzymów przybywających do Sanktuarium w Czerwińsku
- ludzi chorych, z prośbą o uzdrowienie duszy
i ciała,
- w intencji rodzin, z prośbą o miłość, jedność
i pokój w rodzinie,
- w intencji Ojczyzny i świata, z prośbą
o miłosierdzie i pokój między narodami.

Uczestnikiem Wieczernika może być każdy wierny, kto:
- ma pragnienie żywej modlitwy we wspólnocie,
- szuka doświadczenia prawdziwej miłości i pokoju Bożego,
- chce wyrazić miłość ku Bogu poprzez ofiarowanie Mu siebie, swojego cierpienia i wynagradzanie za grzechy ludzkości popełniane w dzisiejszym świecie,
- gotów jest okazać miłość bliźniemu poprzez wyproszenie potrzebnych łask.

Dodano:  02.03.2015 r.  
linia
foto


























22 lutego 2015 / niedziela / będziemy obchodzić 84-tą rocznicę objawień, gdy w płockim klasztorze Sióstr Matki Miłosierdzia przy Starym Rynku 14, Św. s. Faustyna Kowalska otrzymała od Chrystusa Zmartwychwstałego prośbę o wymalowanie Jego Obrazu z podpisem JEZU, UFAM TOBIE !
Chcąc spopularyzować wiedzę o tym i kolejnych objawieniach, Krąg Czcicieli Miłosierdzia Bożego przy parafii, której duszpasterzami są salezjanie - św. Stanisława Kostki w Płocku zaprasza do udziału w akcji „Zapal Światło Miłosierdzia”.
Akcja polega na tym, aby symboliczne Światło Miłosierdzia zapalić 22 lutego w godz. 19.00-21.00 w oknach domów i mieszkań oraz przy przydrożnych krzyżach i kapliczkach. Płonące tego dnia światła przy krzyżach i kapliczkach niechaj staną się podziękowaniem za obecność krzyża – znaku i źródła miłosierdzia, w każdej przestrzeni publicznej.

************************************************************
Fragmenty Dzienniczka Św. s. M. Faustyny Kowalskiej
na temat Obrazu "Jezu, Ufam Tobie"

1931 rok, 22 lutego. Wieczorem, kiedy byłam w celi ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana. Dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus:Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz z podpisem: "Jezu, ufam Tobie". Pragnę, aby ten Obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie. (Dz.47)

Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten Obraz nie zginie. Obiecuję także już tu na ziemi zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinie śmierci. Ja sam bronić będę ją jako Swej chwały. (Dz. 48)


Wilno, 26 X 1934 r. W piątek, kiedy szłam z wychowankami z ogrodu na kolację, było to dziesięć minut przed szóstą godziną,ujrzałam Pana Jezusa nad naszą kaplicą w takiej postaci, jako Go widziałam pierwszy raz. Takim, jakim jest namalowany na tym obrazie. Te dwa promienie, które wychodziły z Serca Jezusowego okrywały naszą kaplicę i infirmerię, a potem całe miasto i rozeszły się na cały świat. Trwało to może do czterech minut i znikło. (Dz. 87)

Jestem Królem Miłosierdzia. w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, pragnę, żeby był publicznie ten obraz wystawiony. Niedziela ta jest świętem Miłosierdzia. Przez Słowo Wcielone daję poznać przepaść Miłosierdzia Mojego. (Dz. 88)

Dziwnie się złożyło, jako Pan żądał, tak się stało, że pierwszą cześć, jaką obraz ten odebrał od tłumów - było to w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Przez trzy dni był ten obraz wystawiony na widok publiczny i odbierał cześć publiczną, ponieważ był umieszczony w Ostrej Bramie, w szczycie okna, dlatego było go widać z bardzo daleka. W Ostrej Bramie obchodzono uroczyście zakończenie Jubileuszu Odkupienia Świata - 1900-lecie od Męki Zbawiciela. Teraz widzę, że złączone jest Dzieło Odkupienia z Dziełem Miłosierdzia, którego żąda Pan. (Dz. 89)

Wilno 1934. Kiedy raz spowiednik kazał mi się zapytać Pana Jezusa, co oznaczają te dwa promienie, które są w tym obrazie - odpowiedziałam, że dobrze, zapytam się Pana. w czasie modlitwy usłyszałam te słowa wewnętrznie: Te dwa promienie oznaczają Krew i Wodę. Blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia duszę, czerwony promień oznacza Krew, która jest życiem dusz... Te dwa promienie wyszły z wnętrzności miłosierdzia mojego wówczas, kiedy konające serce moje zostało włócznią otwarte na krzyżu. Te promienie osłaniają dusze przed zagniewaniem Ojca mojego. Szczęśliwy, kto w ich cieniu żyć będzie, bo nie dosięgnie go sprawiedliwa ręka Boga. Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia. (Dz. 299)

W pewnej chwili, kiedy byłam u tego malarza, który maluje ten obraz, i zobaczyłam, że nie jest tak piękny, jakim jest Jezus - zasmuciłam się tym bardzo, jednak ukryłam to w sercu głęboko. Kiedyśmy wyszły od tego malarza, matka przełożona została w mieście dla załatwienia różnych spraw, ja sama powróciłam do domu. Zaraz udałam się do kaplicy i napłakałam się bardzo. Rzekłam do Pana: Kto Cię wymaluje tak pięknym, jakim jesteś? - Wtem usłyszałam takie słowa: Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce mojej. (Dz. 313)

W pewnej chwili powiedział mi Jezus: Spojrzenie moje z tego obrazu jest takie jako spojrzenie z krzyża. (Dz. 326)

W pewnej chwili zapytał mnie spowiednik, jak ma być umieszczony ten napis, ponieważ to wszystko się nie mieści na tym obrazie. Odpowiedziałam, że się pomodlę i odpowiem na przyszły tydzień. Kiedy odeszłam od konfesjonału - i przechodząc koło Najświętszego Sakramentu - otrzymałam wewnętrzne zrozumienie, jak ma być ten napis. Jezus przypomniał, jako mi mówił pierwszy raz, to jest, że te trzy słowa muszą być uwidocznione. Słowa te są takie: Jezu, ufam Tobie. - Zrozumiałam, że Jezus pragnie, ażeby była umieszczona cała formułka, ale nie kładzie wyraźnego nakazu, jako na te trzy słowa. Podaję ludziom naczynie, z którym mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia. Tym naczyniem jest ten obraz z podpisem: Jezu, ufam Tobie. (Dz. 327)

Wielki Piątek. O godzinie trzeciej po południu, kiedy weszłam do kaplicy, usłyszałam te słowa: Pragnę, żeby ten obraz był publicznie uczczony. - Wtem ujrzałam Pana Jezusa na krzyżu konającego i w ciężkich boleściach, i wyszły z Serca Jezusa te same dwa promienie, jakie są na tym obrazie. (Dz. 414)

Kiedy został wystawiony ten obraz, ujrzałam żywy ruch ręki Jezusa, który zakreślił duży znak krzyża. w ten sam dzień wieczorem, kiedy się położyłam do łóżka, ujrzałam, jak ten obraz szedł ponad miastem, a miasto to było założone siatką i sieciami. Kiedy Jezus przeszedł, przeciął wszystkie sieci, a w końcu zakreślił duży znak krzyża i znikł. I ujrzałam się otoczona mnóstwem postać złośliwych i pałających ku mnie wielką nienawiścią. Wychodziły różne groźby z ich ust, jednak żadna się nie dotknęła mnie. Po chwili znikło to zjawisko, lecz długo nie mogłam zasnąć. (Dz. 416)

26 IV. W piątek, kiedy byłam w Ostrej Bramie w czasie tych uroczystości, podczas których obraz ten został wystawiony, byłam na kazaniu, które mówił mój spowiednik; kazanie to było o miłosierdziu Bożym, było pierwsze, czego żądał tak dawno Pan Jezus. Kiedy zaczął mówić o tym wielkim Miłosierdziu Pańskim, obraz ten przybrał żywą postać i promienie te przenikały do serc ludzi zgromadzonych, jednak nie w równej mierze, jedni otrzymali więcej, a drudzy mniej. Radość wielka zalała duszę moją, widząc łaskę Boga. Wtem usłyszałam te słowa: Tyś świadkiem miłosierdzia mego, na wieki stać będziesz przed tronem moim, jako żywy świadek miłosierdzia mego. (Dz. 417)

Przez obraz ten udzielać będę wiele łask dla dusz, przeto niech ma przystęp wszelka dusza do niego. (Dz. 570)

28 XII 1936. Dziś zaczęłam nowennę do Miłosierdzia Bożego. To jest w duchu przenoszę się przed ten obraz i odmawiam tę koronkę, której mnie nauczył Pan. W drugim dniu nowenny ujrzałam ten obraz, jakoby żywy obwieszony niezliczonymi wotami, i widziałam wielkie tłumy ludzi, którzy tu przychodzili i widziałam wiele z nich uszczęśliwionych. (Dz. 851)

Dziś ujrzałam chwałę Bożą, która płynie z obrazu tego. Wiele dusz doznaje łask, choć o nich głośno nie mówią. Choć różne są koleje jego Bóg otrzymuje chwałę przezeń, i wysiłki szatana, i złych ludzi rozbijają się i obracają w nicość. Mimo złości szatana, miłosierdzie Boże zatriumfuje nad całym światem i czczone będzie przez wszystkie dusze. (Dz. 1789)


Dodano:  21.02.2015 r.  
linia
foto

W Środę Popielcową Msze Święte w Bazylice Zwiastowania NMP w Czerwińsku nad Wisłą o godz. 7:00; 10:00; 18:00; (17.30 różaniec)
Środa Popielcowa, dla wiernych Kościoła katolickiego to początek czterdziestodniowego okresu Wielkiego Postu - czasu pokuty, mającej przygotować do owocnego przeżycia najważniejszych dla chrześcijan świąt wielkanocnych.
W Środę Popielcową tradycyjnie odprawia się msze św., podczas których głowy wiernych posypywane są przez kapłanów popiołem pochodzącym z palm święconych w Niedzielę Palmową. Podczas obrzędu wypowiadane są słowa " Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz „ albo "Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię" mające przypominać o kruchości ludzkiego życia i śmierci.
*****************************************************

Kilka podstawowych informacji o Środzie Popielcowej i Wielkim Poście

******************************************************
1. W Środę Popielcową - zgodnie z kanonami 1251-1252 Kodeksu Prawa Kanonicznego - obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden - do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14. roku życia, a prawem o poście - osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60. roku życia. Prawo kanoniczne nie nakłada na wiernych natomiast obowiązku uczestniczenia w tym dniu w Eucharystii (chociaż jest to powszechną praktyką, z której nie powinno się rezygnować bez ważnej przyczyny).
2. Aż do uroczystości Zesłania Ducha Świętego używa się II tomu Liturgii Godzin. Przypomina się, iż z Liturgii Godzin w okresie Wielkiego Postu znikają radosne aklamacje Alleluja oraz hymn Ciebie, Boże, chwalimy.
3. Okres Wielkiego Postu trwa od Środy Popielcowej do Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek wyłącznie. Służy on przygotowaniu do obchodu Paschy. Liturgia wielkopostna przygotowuje katechumenów do obchodu Paschalnego Misterium przez różne stopnie wtajemniczenia chrześcijańskiego, a wiernych - przez wspomnienie przyjętego chrztu i pełnienie pokuty.
4. Od Środy Popielcowej do Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego włącznie trwa czas zakazany dla uroczystych zabaw.
5. W okresie Wielkiego Postu nie ozdabia się kwiatami ani głównego, ani bocznych ołtarzy. Instrumenty muzyczne stosuje się wyłącznie dla podtrzymania śpiewów. Wyjątkami są: IV Niedziela Wielkiego Postu (tzw. Laetare), święta i uroczystości.

Modlitwa na Wielki Post

Niebieski Ojcze, jestem wezwany, aby kroczyć w świetle Chrystusa, Twojego Syna, i aby wierzyć w jego mądrość. Podczas Wielkiego Postu poddaję się Mu coraz bardziej i staram się wierzyć w Niego całym moim sercem. Wkraczam na ścieżkę skruchy abym w umieraniu dla siebie mógł powstać do nowego życia.
Panie Jezu, Ty przepowiadałeś pokój dla grzesznego świata i przyniosłeś ludzkości dar pojednania przez Twoje cierpienie i śmierć. Kocham Cię i z radością noszę imię 'Chrześcijanin'. Ucz mnie iść za Twoim przykładem. Powiększaj moją wiarę, nadzieję i miłość, abym mógł zamieniać nienawiść w miłość, a konflikty w pokój.
Kochający Odkupicielu przez Twoją mękę naucz mnie wypierać się siebie, umocnij mnie przeciw złu i niepomyślności, a przez to uczyń mnie gotowym do świętowania Twojego Zmartwychwstania. Uzdrowicielu ciała i duszy, ulecz choroby mojego ducha, abym mógł wzrastać w świętości w Twojej nieustannej trosce. Wybacz mi winy przeciwko jedności Twojej rodziny; naucz mnie kochać tak jak Ty kochasz mnie.
Dobry Mistrzu, naucz mnie pamiętać o godności, jaką mi dałeś na Chrzcie Świętym, abym żył dla Ciebie w każdej chwili. Daj mi serce doskonałe do przyjęcia Twojego zadania, abym przyniósł w przyszłości owoc cierpliwości. Odnów moją gorliwość do pracy z Tobą w budowaniu lepszego świata, aby moi przyjaciele mogli usłyszeć Twoją Dobrą Nowinę pokoju i sprawiedliwości.
Amen.

LITANIA O MĘCE PAŃSKIEJ

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.
Jezu, za trzydzieści srebrników sprzedany, zmiłuj się nad nami
Jezu, trzykrotnie do Ojca się modlący,
Jezu, krwawy pot wylewający,
Jezu, przez Anioła umocniony,
Jezu, od Judasza pocałowaniem wydany,
Jezu, pojmany i związany, Jezu, przed Annasza i Kajfasza stawiony,
Jezu, przez fałszywych świadków oskarżony,
Jezu, na śmierć osądzony,
Jezu, oplwany i policzkowany,
Jezu, po trzykroć przez Piotra zaprzany,
Jezu, od Heroda i żołnierzy jego wyśmiany
Jezu, w białą szatę przyodziany,
Jezu, nad Barabasza pogardzony,
Jezu, przed Piłatem niesłusznie oskarżony,
Jezu, okrutnie biczowany,
Jezu, cierniem koronowany,
Jezu, od żołnierzy oplwany,
Jezu, na śmierć krzyżową osądzony,
Jezu, krzyż ciężki dźwigający,
Jezu, do krzyża gwoździami przybity,
Jezu, z niezbożnymi łotry ukrzyżowany,
Jezu, żółcią i octem napawany,
Jezu, za krzyżujących modlący się;
Jezu, łotrowi raj obiecujący,
Jezu, Matkę swą Janowi św. polecający,
Jezu, do Ojca o ratunek wołający,
Jezu, duszę w ręce Boga Ojca oddający,
Jezu, konający i za nas umierający,
Jezu, włócznią po śmierci przebity,
Jezu, z krzyża złożony i pogrzebiony.
Bądź nam miłościw, odpuść nam, Panie.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Panie.
Od potępienia wiekuistego, wybaw nas Panie
Od wszystkiego złego,
Przez ciężką mękę swoją,
Przez śmierć i krew najświętszą Twoją,
Przez miłość, którąś nas ukochał,
Przez boleść Matki Twojej pod krzyżem stojącej.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami.

Wielkie ciemności się stały, gdy tłuszcza ukrzyżowała Jezusa, a około godziny dziewiątej zawołał Jezus głosem wielkim: "Boże mój; Boże mój! Czemuś mnie opuścił?"

Ojcze nasz...

W. Jezus Chrystus stał się dla nas posłusznym aż do śmierci.
O. Śmierci krzyżowej.


LITANIA O MĘCE PAŃSKIEJ

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, jedyny Boże,
Jezu dla zbawienia narodów na świat zesłany,
Jezu na ofiarę krwawą dla odkupu dusz ludzkich Ojcu niebieskiemu poświęcony,
Jezu za trzydzieści srebrników sprzedany,
Jezu przed męką w Sakramencie Najświętszym Siebie uczniom za pokarm dający,
Jezu po wieczerzy ostatniej uczniów cieszący,
Jezu od zguby wiecznej Judasza odwodzący,
Jezu nieznośnym smutkiem ściśniony,
Jezu w modlitwie woli Ojca posłuszny,
Jezu w ogrojcu mdlejący,
Jezu krwawym potem zlany,
Jezu przez złego ucznia zdradzony,
Jezu przy pojmaniu srodze skrępowany,
Jezu od wszystkich apostołów i uczniów opuszczony,
Jezu z ogrojca do miasta nielitościwie prowadzony,
Jezu w drodze okrutnie męczony,
Jezu przed Annaszem i Kajfaszem jako złoczyńca stawiony,
Jezu w domu Kajfasza fałszywie oskarżony,
Jezu na wszelkie potwarze pokornie milczący,
Jezu od złośliwego Malchusa w policzek uderzony,
Jezu przez srogich oprawców policzkowany, za włosy targany i oplwany,
Jezu od Piotra po trzykroć zaprzany,
Jezu nad upadkiem Piotra bolejący,
Jezu Piotra z upadku podźwigający,
Jezu od Swoich nieprzyjaciół godnym śmierci uznany,
Jezu przez sąd synagogi sądowi Piłata podany,
Jezu niesprawiedliwie przed Piłatem obwiniony,
Jezu od Piłata do Heroda posłany,
Jezu u Heroda wzgardzony i szyderczo wyśmiany,
Jezu w szatę białą dla większej hańby ubrany,
Jezu od Heroda do Piłata odprowadzony,
Jezu na srogie biczowanie skazany,
Jezu przez obnażenie niewymownie zawstydzony,
Jezu bez litości ubiczowany,
Jezu cierniem boleśnie ukoronowany,
Jezu na szyderstwo w purpurę obleczony,
Jezu trzciną po Głowie bity,
Jezu na urągowisko Królem żydowskim witany,
Jezu na ganku ratusza przez Piłata całemu ludowi ukazany,
Jezu gorszym nad złoczyńcę Barabasza okrzyczany,
Jezu niesprawiedliwie na śmierć krzyżową osądzony,
Jezu na miejscu sądu ciężarem Krzyża przywalony,
Jezu z Krzyżem na zbolałych ramionach za miasto wyprowadzony,
Jezu pod Krzyżem trzykroć upadający,
Jezu drogą na Kalwaryę rozmaicie dręczony,
Jezu do powstania z upadków okrutnie zmuszony,
Jezu pobożność Weroniki wizerunkiem oblicza Swego cudownie nagradzający,
Jezu płaczące nad Tobą niewiasty zbawiennie upominający,
Jezu na górę Trupichgłów tyrańsko wyprowadzony,
Jezu najboleśniej z szat Swoich obnażony,
Jezu srodze na Krzyż rzucony i na nim okrutnie rozpięty,
Jezu tępymi gwoźdźmi w Ręce i Nogi srodze do Krzyża przybity,
Jezu z Krzyżem podniesiony i między łotry policzony,
Jezu za krzyżowników Swoich Ojca niebieskiego błagający,
Jezu octem i żółcią pojony,
Jezu od przewodników ludu szydersko naigrawany,
Jezu od pospólstwa całego haniebnie wyśmiany,
Jezu od złego łotra bluźnierstwem dręczony,
Jezu od nawróconego łotra pokutę przyjmujący,
Jezu od swawolnego żołnierstwa szydzony,
Jezu podziałem szat Swoich srodze w sercu dotknięty,
Jezu rzucaniem losu o Twą suknię niewymownie zelżony,
Jezu Matkę Swoją Janowi w opiekę oddający,
Jezu nieznośne pragnienie cierpiący,
Jezu do Ojca Przedwiecznego głośno wołający,
Jezu odkupienie świata głoszący,
Jezu przez trzy godziny na Krzyżu bolejący,
Jezu duszę Swoją w ręce Boga Ojca polecający,
Jezu śmiercią bezrozumne stworzenia do litości nad Tobą wzruszający,
Jezu po śmierci włócznią przeszyty,
Jezu z Krzyża ze czcią zdjęty,
Jezu na ręku Matki Twej złożony,
Jezu łzami Jej ze Krwi do Ran przywrzałej obmyty,
Jezu drogiemi wonnościami namaszczony,
Jezu w czyste prześcieradło uwity,
Jezu przez uczniów do Grobu zaniesiony,
Jezu w nowym Grobie pochowany,
Jezu od nieprzyjaciół i po śmierci pilnie strzeżony,
Jezu przez godzin czterdzieści w Grobie z ciałem spoczywający,
Jezu Duszą Swoją otchłań Ojców św. nawiedzający,
Bądź nam miłościw, przepuść nam Jezu.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas Jezu.
Od wszelkiego złego, wybaw nas Panie.
Od sideł szatańskich, wybaw nas Panie.
Od grzechu każdego, wybaw nas Panie.
Od gniewu Twego, wybaw nas Panie.
Od śmierci wiecznej, wybaw nas Panie.
Przez miłość Swoją ku ludziom, wybaw nas Jezu.
Przez smutek w ogrojcu miany,
Przez boleści w czasie pojmania ucierpiane,
Przez obelgi, szyderstwa i potwarze w domu Kajfasza poniesione,
Przez Krew w czasie biczowania wylaną,
Przez Rany w Głowę przy koronowaniu cierniem zadane,
Przez ochotne wyroku śmierci przyjęcie,
Przez bolesne Krzyża dźwiganie,
Przez trzykrotny upadek pod Krzyżem,
Przez sromotne Ciebie obnażenie,
Przez okrutne przybicie do Krzyża,
Przez Twoje pragnienie na Krzyżu,
Przez Twoje modły za nieprzyjaciół zanoszone,
Przez Twój najświętszy Testament,
Przez Twoje z Krzyża do Ojca wołanie,
Przez Twoje skonanie,
Przez okrutne Boku i Serca Twego przebicie,
Przez pogrzeb Twój święty,
Przez Twoje do otchłani zstąpienie,
Przez cenę krwi, męki i śmierci Twojej,
Przez gorzkie łzy Matki Twojej,
Przez żal i smutek uczniów Twoich,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Jezu.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Jezu.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
Jezu, usłysz nas. Jezu wysłuchaj nas.
Kyrie elejson. Chryste elejson. Kyrie elejson.
Antyfona
Ja jestem Odkupicielem waszym. Ręce moje, które was uczyniły, gwoźdźmi są do Krzyża przykute; dla was biczowany i cierniem ukorowany byłem; wisząc na Krzyżu o napój prosiłem, a octem Mię pojono i żółć w usta moje dawano, a w bok włócznię włożono; umarłem i pogrzebiony zmartwychpowstałem – z wami jestem i żyję na wieki.
Zmiłuj się nad nami, Jezu łaskawy,
Któryś cierpiał dla nas litościwie.
Panie, wysłuchaj modlitwy nasze,
A wołanie nasze niech przyjdzie do Ciebie.
Módlmy się.
Boże! któryś Jednorodzonego Syna Swego Męką i obfitem przez pięć Ran Jego wylaniem Krwi Najdroższej naturę ludzką, grzechem zepsutą, naprawić raczył, daj nam, prosimy, abyśmy, którzy Jego Mękę rozmyślamy i poniesione przez Niego Rany czcimy na ziemi, tejże Najdroższej Krwi skutek w niebie otrzymać mogli. Przez tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa Syna Twojego, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego Bóg na wieki wieków. Amen.

LITANIA "Jezus, Więzień Miłości"
Dodatek do DROGI KRZYŻOWEJ
Poświęcony w najwyższej miłości i czci męce, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa.

Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu grzeszników,
Przebacz nam nasze grzechy.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu niewierzących,
Przebacz nam nasz brak wiary.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu za dusze,
Ocal nas.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu przez wzgląd
na odkupienie,
Odkup nas.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu udręczony,
Pomóż nam w cierpieniu.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu wyszydzony,
Błogosław tych, którzy nas wyszydzają.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu świątyni,
Módl się za nas.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu Piłata,
Zmiłuj się nad sędziami.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu Heroda,
Miej litość nad rządzącymi.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu ubiczowania
Miej litość nad tymi,
którzy w nas uderzają.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu cierni,
Miej litość dla tych, którzy
rozdzierają nasze serca.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu gwoździ,
Miej litość dla tych,
którzy ranią nasze dusze.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu krzyża,
Miej litość dla tych,
którzy nas dręczą.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu bezlitosnych,
Zlituj się nad miłosiernymi.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu nieprzebaczenia,
Przebacz nasze grzechy.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu bólu,
Uzdrawiaj nas.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu niepocieszony,
Pocieszaj nas.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu smutku,
Pokrzepiaj nas.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu przez wzgląd na miłość,
Pomagaj nam kochać.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu serca Swej matki,
Obdarz nas miłością Swej matki.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu
w Przenajświętszym Sakramencie,
Prowadź nas do życia wiecznego.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu w Najświętszym
Tabernakulum,
Daj nam Swoje schronienie.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu w Monstrancji,
Przyjmij nasze modlitwy.
Błogosławiony bądź Jezu, Więźniu naszych serc,
Mieszkaj w nas.
Błogosławiony bądź Jezu, Słowo Boga,
Oświecaj nas.
Błogosławiony bądź Jezu, Synu Naszego Ojca,
Uczyń nas dziedzicami nieba.
Błogosławiony bądź Jezu, Miłości Ducha,
Pokaż nam Twoje Święte Serce.
Jezu, Błogosławiony w Trójcy,
Jednocz nasze serca z Twoim.
Jezu, Panie, miej litość nad nami,
Jezu, Chryste, miej litość nad nami.
Jezu, Panie, miej litość nad nami i
nad całym światem.
Jezu, Panie, miej litość nad nami i
nad całym światem.

Dodano:  14.02.2015 r.  
linia
foto

Nabożeństwa pasyjne w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą:
Droga Krzyżowa w piątek po Mszy św. o godz. 8.00. oraz o godz. 17.30. Droga Krzyżowa ulicami Czerwińska odbędzie się w piątek przed Niedzielą Palmową 27 marca po Mszy Św. o godz. 18.00

Gorzkie Żale przed wystawionym Jezusem Eucharystycznym w niedzielę po Mszy św. o godz. 10.00.

Rekolekcje wielkopostne w naszym Sanktuarium od 15 – 17 marca wygłosi Ks. rekolekcjonista Romuald Perka SDB z Starych Jabłonek .
Serdecznie zapraszamy do Wspólnej modlitwy!

Pielgrzymom przybywających na Misterium proponujemy udział w Eucharystii z kazaniem pasyjnym:

w piątki o godz. 10.00 i 13.00
w soboty o godz. 11.30 i 15.00
w niedzielę o godz. 11.30 i 15.00

Podczas każdej Eucharystii będzie okazja do skorzystania z sakramentu pojednania i pokuty.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Orędzie Ojca Świętego Franciszka na Wielki Post 2015 r.
Umacniajcie serca wasze (Jk 5, 8)

Drodzy Bracia i Siostry!
Wielki Post jest czasem odnowy dla Kościoła, wspólnot i poszczególnych wiernych. Przede wszystkim jednak jest „czasem łaski” (por. 2 Kor 6, 2). Bóg nie prosi nas o nic, czego by nam wcześniej nie dał: „My miłujemy Boga, ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował” (1 J 4, 19). Nie jesteśmy Mu obojętni. Zależy Mu na każdym z nas, zna nas po imieniu, troszczy się o nas i nas szuka, kiedy Go opuszczamy. Interesuje się każdym z nas; Jego miłość nie pozwala Mu być obojętnym na to, co nam się przydarza. Jednak bywa tak, że kiedy my mamy się dobrze i żyje się nam wygodnie, oczywiście zapominamy o innych (Bogu nie zdarza się to nigdy), nie obchodzą nas ich problemy, ich cierpienia i krzywdy, jakich zaznają..., wtedy nasze serce popada w obojętność – gdy ja mam się względnie dobrze i żyję wygodnie, zapominam o ludziach, którzy nie mają się dobrze. Ta egoistyczna postawa obojętności przybrała dziś rozmiary światowe, tak iż możemy mówić o globalizacji obojętności. Jest to problem, któremu jako chrześcijanie musimy stawić czoło.
Kiedy lud Boży nawraca się na Jego miłość, znajduje odpowiedzi na te pytania, które nieustannie stawia mu historia. Jednym z najpilniejszych wyzwań, któremu chcę poświęcić uwagę w tym Orędziu, jest globalizacja obojętności.
Obojętność wobec bliźniego i wobec Boga jest realną pokusą także dla nas, chrześcijan. Dlatego potrzebujemy słuchać w każdym Wielkim Poście nawoływania proroków, którzy podnoszą głos i nas przebudzają.
Bóg nie jest obojętny na świat – kocha go do tego stopnia, że daje swojego Syna dla zbawienia każdego człowieka. Przez wcielenie, życie ziemskie, śmierć i zmartwychwstanie Syna Bożego otwiera się definitywnie brama między Bogiem a człowiekiem, między niebem a ziemią. A Kościół jest niczym ręka, która trzyma tę bramę otwartą poprzez głoszenie Słowa, sprawowanie sakramentów, dawanie świadectwa wiary, która działa przez miłość (por. Ga 5, 6). Jednakże świat ma tendencję do zamykania się w sobie i zamykania tej bramy, przez którą Bóg wchodzi w świat, a świat w Niego. Dlatego ręka, którą jest Kościół, nie powinna nigdy się dziwić, że jest odpychana, miażdżona i raniona.
A zatem lud Boży potrzebuje odnowy, aby nie zobojętniał i nie zamknął się w sobie. Chciałbym wam zaproponować do rozważenia pod kątem tej odnowy trzy passusy.
1. „Gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki” (1 Kor 12, 26) – Kościół
Miłość Boża, która przełamuje to śmiertelne zamknięcie w sobie, jakim jest obojętność, jest nam ukazywana przez Kościół poprzez jego nauczanie, a przede wszystkim poprzez jego świadectwo. Można jednak dawać świadectwo jedynie o czymś, czego wcześniej doświadczyliśmy. Chrześcijanin to człowiek, który pozwala Bogu, aby go przyoblókł w swoją dobroć i swoje miłosierdzie, aby go przyoblókł w Chrystusa, żeby stał się tak jak On sługą Boga i ludzi. Przypomina nam o tym dobrze liturgia Wielkiego Czwartku przez obrzęd umywania nóg. Piotr nie chciał, żeby Jezus umył mu nogi, potem jednak zrozumiał, że Jezus nie chce jedynie dać przykładu, jak powinniśmy umywać sobie nawzajem nogi. Tę posługę może pełnić tylko ktoś, kto wcześniej pozwolił, by Chrystus umył mu nogi. Jedynie ten ma z Nim „udział” (J 13, 8) i dzięki temu może służyć człowiekowi.
Wielki Post jest czasem sprzyjającym temu, aby pozwolić Chrystusowi, by nam usłużył, a przez to stać się takim jak On. Dzieje się to, kiedy słuchamy Słowa Bożego i kiedy przyjmujemy sakramenty, w szczególności Eucharystię. W niej stajemy się tym, co przyjmujemy: ciałem Chrystusa. W tym ciele nie ma miejsca na obojętność, która jakże często zdaje się opanowywać nasze serca. Bowiem człowiek, który jest Chrystusowy, należy do jednego ciała, a w Nim nie jest się obojętnym jedni wobec drugich. „Tak więc gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współradują się wszystkie członki (1 Kor 12, 26).
Kościół jest communio sanctorum, ponieważ mają w nim udział święci, ale także dlatego, że jest komunią rzeczy świętych: miłości Bożej, objawionej nam w Chrystusie, i wszystkich Jego darów. Wśród nich jest także odpowiedź tych, kórzy pozwalają, aby ich dosięgnęła ta miłość. W tym świętych obcowaniu i w tym uczestnictwie w rzeczach świętych nikt nie posiada tylko dla siebie, lecz to, co ma, jest dla wszystkich. A ponieważ jesteśmy złączeni w Bogu, możemy zrobić coś także dla tych, którzy są daleko, dla tych, do których o własnych tylko siłach nie moglibyśmy nigdy dotrzeć, bowiem z nimi i za nich modlimy się do Boga, abyśmy wszyscy otworzyli się na Jego zbawcze dzieło.
2. „Gdzie jest brat twój?” (Rdz 4, 9) – Parafie i wspólnoty
To co zostało powiedziane odnośnie do Kościoła powszechnego, trzeba zastosować w życiu parafii i wspólnot. Czy w tych rzeczywistościach kościelnych daje się doświadczyć przynależności do jednego ciała? Ciała, które zarazem otrzymuje i dzieli się tym, co Bóg pragnie ofiarować? Ciała, które zna i troszczy się o swoje najsłabsze członki, ubogie i małe? Czy też chronimy się w miłość uniwersalną, która angażuje się daleko w świecie, zapominając o Łazarzu, który siedzi przed naszymi zamkniętymi drzwiami? (por. Łk 16, 19-31).
Aby przyjąć i w pełni owocnie wykorzystać to, co Bóg nam daje, trzeba pokonać granice Kościoła widzialnego w dwóch kierunkach.
Po pierwsze, jednocząc się w modlitwie z Kościołem w niebie. Kiedy ziemski Kościół się modli, powstaje wspólnota wzajemnej służby i dobra, która dociera aż przed oblicze Boga. Ze świętymi, którzy znaleźli swoją pełnię w Bogu, stanowimy część tej wspólnoty, w której obojętność zostaje przezwyciężona przez miłość. Kościół niebieski nie jest tryumfujący dlatego, że odwrócił się plecami do cierpień świata i sam zaznaje radości. Raczej święci mogą już kontemplować i radować się z faktu, że dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa pokonali ostatecznie obojętność, zatwardziałość serca i nienawiść. Dopóki to zwycięstwo miłości nie ogarnie całego świata, święci wędrują z nami jeszcze jako pielgrzymi. Św. Teresa z Lisieux, doktor Kościoła, przekonana, że radość w niebie ze zwycięstwa miłości ukrzyżowanej nie jest pełna, dopóki choćby tylko jeden człowiek na ziemi cierpi i się skarży, pisała: „Bardzo liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie, moim pragnieniem jest nadal pracować dla Kościoła i dla dusz” (List 254 z 14 lipca 1897 r.).
My również mamy udział w zasługach i radości świętych, a oni uczestniczą w naszej walce i w naszym pragnieniu pokoju i pojednania. Ich radość ze zwycięstwa zmartwychwstałego Chrystusa jest dla nas źródłem siły, aby przezwyciężyć liczne formy obojętności i zatwardziałości serca.
Z drugiej strony, każda wspólnota chrześcijańska jest powołana do przekraczania progu, który pozwala jej wejść w relację z otaczającym ją społeczeństwem, z ubogimi i dalekimi. Kościół ze swej natury jest misyjny, nie zasklepiony na samym sobie, ale posłany do wszystkich ludzi.
Tą misją jest cierpliwe dawanie świadectwa o Tym, który chce doprowadzić do Ojca całą rzeczywistość i każdego człowieka. Misja jest tym, czego miłość nie może przemilczeć. Kościół idzie za Jezusem Chrystusem drogą, która go prowadzi do każdego człowieka, aż po krańce ziemi (por. Dz 1, 8). W ten sposób możemy zobaczyć w naszym bliźnim brata i siostrę, za których Chrystus umarł i zmartwychwstał. Wszystko, co otrzymaliśmy, otrzymaliśmy także dla nich. I podobnie, to co ci bracia posiadają, jest darem dla Kościoła i dla całej ludzkości.
Drodzy bracia i siostry, jakże pragnę, aby miejsca, w których wyraża się Kościół, w szczególności nasze parafie i nasze wspólnoty, stały się wyspami miłosierdzia na morzu obojętności!
3. „Umacniajcie serca wasze!” (Jk 5, 3) – Poszczególny wierny
Również jako pojedyncze osoby mamy pokusę obojętności. Mamy przesyt wstrząsających wiadomości i obrazów, które nam opowiadają o ludzkim cierpieniu, i zarazem czujemy całą naszą niemożność działania. Co zrobić, aby nie dać się wciągnąć w tę spiralę przerażenia i bezsilności?
Po pierwsze, możemy modlić się we wspólnocie Kościoła ziemskiego i niebieskiego. Nie lekceważmy siły modlitwy wielu! Inicjatywa 24 ore per il Signore – „24 godziny dla Pana” – która, jak ufam, będzie podjęta w całym Kościele, także na szczeblu diecezjalnym, w dniach 13 i 14 marca, ma być wyrazem tej potrzeby modlitwy.
Po drugie, możemy pomagać poprzez gesty miłosierdzia, docierając zarówno do bliskich, jak i dalekich dzięki licznym organizacjom charytatywnym Kościoła. Wielki Post jest czasem sprzyjającym temu, aby okazać to zainteresowanie drugiemu, poprzez znak, choćby mały, ale konkretny, naszego udziału w powszechnym człowieczeństwie.
I po trzecie, cierpienie drugiego stanowi wezwanie do nawrócenia, bowiem potrzeba, w jakiej znajduje się brat, przypomina mi o słabości mojego życia, o mojej zależności od Boga i od braci. Jeżeli pokornie będziemy prosić o łaskę Bożą i pogodzimy się z tym, że nasze możliwości są ograniczone, wówczas zaufamy w nieskończone możliwości, jakie kryją się w miłości Bożej. I będziemy mogli oprzeć się diabelskiej pokusie, która skłania nas do wierzenia, że sami możemy się zbawić i zbawić świat.
Chciałbym was wszystkich prosić, abyśmy dla przezwyciężenia obojętności i naszych pretensji do wszechmocy przeżywali ten czas Wielkiego Postu jako drogę formacji serca, jak wyraził się Benedykt XVI (por. enc. Deus caritas est, 31). Mieć serce miłosierne to nie znaczy mieć serce słabe. Kto chce być miłosierny, musi mieć serce mocne, stałe, niedostępne dla kusiciela, a otwarte na Boga. Serce, które pozwala przeniknąć się Duchowi i daje się prowadzić na drogi miłości, które wiodą do braci i sióstr. W gruncie rzeczy serce ubogie, czyli takie, które zna swoje ubóstwo i poświęca się dla drugiego.
Dlatego, drodzy bracia i siostry, pragnę modlić się razem z wami do Chrystusa w tym Wielkim Poście: „Fac cor nostrum secundum cor tuum” – „Uczyń serca nasze według serca Twego” (Suplikacja z Litanii do Najświętszego Serca Jezusa). Wówczas będziemy mieli serce mocne i miłosierne, czujne i szczodre, które nie daje się zamknąć w sobie i nie wpada w wir globalizacji obojętności.
Wyrażając to pragnienie, zapewniam o mojej modlitwie o to, aby każdy człowiek wierzący i każda wspólnota kościelna owocnie przebyli tę drogę wielkopostną, i proszę was o modlitwę za mnie. Niech Pan wam błogosławi, a Matka Boża niech was otacza opieką.
Watykan, 4 października 2014 r.
Święto św. Franciszka z Asyżu
Papież Franciszek

Dodano:  14.02.2015 r.  
linia
foto

We środę 11 lutego br., we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes Kościół obchodzi Światowy Dzień Chorego. Jest to dzień skłaniający do szczególnej modlitwy i dostrzeżenie pośród nas obecności tych, którzy cierpią. W tym dniu zapraszamy do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą na Msze św. o godz. 18.00 sprawowanej w intencji chorych. Podczas tej Mszy Św. udzielany będzie Sakrament Namaszczenia Chorych. Serdecznie zapraszamy wszystkich parafian, a szczególnie chorych, samotnych, ludzi starszych i tych, którzy nimi się opiekują. Prosimy rodziny, sąsiadów o pomoc, w ułatwieniu chorym dotarcia do kościoła.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++
SAKRAMENT CHORYCH W NASZEJ PARAFII
+++++++++++++++++++++++++++++++++++
Odwiedziny chorych w naszej parafii odbywają się każdego miesiąca. Ich termin przypada zwykle w I piątek miesiąca i jest podawany w ogłoszeniach parafialnych.
Zgłoszenia chorych, którzy chcieliby przystąpić do spowiedzi i Komunii świętej, czy też przyjąć sakrament chorych w pierwszy piątek można dokonywać w zakrystii, w kancelarii parafialnej, u Księdza Proboszcza, lub Księdza Wikariusza.
Sakrament Chorych, oraz spowiedź i Komunia święta udzielane są również przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy po wcześniejszym zgłoszeniu w zakrystii.
W nagłych przypadkach o posługę sakramentalną wobec chorych można prosić o każdej porze dnia i nocy.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Orędzie Papieża Franciszka na XXIII Światowy Dzień Chorego 2015 r.
Sapientia cordis.
«Niewidomemu byłem oczami,
chromemu służyłem za nogi»
(Hi 29, 15)

Drodzy Bracia i Siostry!
Z okazji XXIII Światowego Dnia Chorego, ustanowionego przez św. Jana Pawła II, zwracam się do was wszystkich, którzy nosicie ciężar choroby i na rozmaite sposoby jesteście złączeni z ciałem cierpiącego Chrystusa; jak również do was, którzy zawodowo i jako wolontariusze pracujecie w służbie zdrowia.
Tegoroczny temat zachęca nas do medytacji nad słowami z Księgi Hioba: «Niewidomemu byłem oczami, chromemu służyłem za nogi» (29, 15). Chciałbym ją podjąć w perspektywie sapientia cordis — mądrości serca.
1. Mądrość ta nie jest wiedzą teoretyczną, abstrakcyjną, wynikiem rozumowania. Raczej jest ona, jak opisuje ją św. Jakub w swoim Liście, «czysta dalej — skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy» (3, 17). Jest ona zatem postawą wzbudzoną przez Ducha Świętego w umysłach i sercach tych, którzy potrafią otworzyć się na cierpienie braci i dostrzegają w nich obraz Boga. Dlatego posłużmy się słowami modlitwy Psalmu: «Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca» (Ps 90, 12). W tej sapientia cordis, która jest darem Boga, możemy zawrzeć owoce Światowego Dnia Chorego.
2. Mądrością serca jest służba bliźniemu. W mowie Hioba, która zawiera słowa: «Niewidomemu byłem oczami, chromemu służyłem za nogi», jest podkreślony wymiar służby potrzebującym ze strony tego prawego człowieka, który cieszy się pewnym autorytetem i zajmuje godne miejsce wśród starszych miasta. Jego wielkość moralna przejawia się w służbie ubogiemu, który prosi o pomoc, a także w trosce o sierotę i wdowę (por. Hi 29, 12-13).
Jakże wielu chrześcijan również dziś świadczy nie słowami, ale swoim życiem, zakorzenionym w szczerej wierze, że są «oczami niewidomego» i «stopami chromego»! Są to osoby będące blisko chorych, którzy potrzebują stałej opieki, pomocy w umyciu się, ubraniu czy spożywaniu posiłków. Ta posługa, szczególnie gdy jest rozciągnięta w czasie, może stać się męcząca i uciążliwa. Jest stosunkowo łatwo służyć przez kilka dni, ale trudno jest pielęgnować osobę przez wiele miesięcy lub nawet lat, także wówczas, gdy nie jest ona już w stanie wyrazić swojej wdzięczności. A jednak, jakże to wielka droga uświęcenia! W tych chwilach można liczyć w sposób szczególny na bliskość Pana, a jest się też szczególnym wsparciem dla misji Kościoła.
3. Mądrość serca to trwanie przy bracie. Czas spędzony u boku chorego jest czasem świętym. Jest wielbieniem Boga, który kształtuje nas na obraz swego Syna, który «nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu» (Mt 20, 28). Jezus sam powiedział: «Ja jestem pośród was jako ten, kto służy» (Łk 22, 27).
Prośmy z żywą wiarą Ducha Świętego, aby dał nam łaskę zrozumienia wartości towarzyszenia, często w sposób cichy, skłaniającego nas do poświęcenia czasu tym naszym siostrom i braciom, którzy dzięki naszej bliskości i naszej życzliwości czują się bardziej kochani i umocnieni. Jak wielkie kłamstwo kryje się natomiast w pewnych wyrażeniach, które kładą mocny nacisk na «jakość życia», skłaniając do uwierzenia, jakoby życie poważnie dotknięte chorobą nie było warte przeżycia!
4. Mądrość serca to wyjście poza siebie ku bliźniemu. Świat, w którym żyjemy, zapomina niekiedy o szczególnej wartości, jaką ma czas spędzony przy łóżku chorego, gdyż jesteśmy pochłonięci pośpiechem, gorączkowym działaniem, produkcją, a w ten sposób łatwo zapomina się o wartości bezinteresowności, zatroszczenia się o bliźniego, zajęcia się nim. W gruncie rzeczy u źródeł takiej postawy jest często letnia wiara, która zapomniała o słowach Pana, który mówi: «Wszystko to Mnieście uczynili» (por. Mt 25, 40).
Dlatego chciałbym przypomnieć raz jeszcze «absolutny priorytet ’wyjścia poza siebie ku bratu’», jako jedno z dwóch głównych przykazań stanowiących fundament wszelkich norm moralnych i jako najjaśniejszy znak, by dokonać rozeznania na drodze duchowego rozwoju, odpowiadając na absolutnie bezinteresowny dar Boga (adhort. apost. Evangelii gaudium, 179). Z samej natury misyjnej Kościoła wypływa «czynna miłość bliźniego, współczucie, które rozumie, towarzyszy i promuje» (tamże).
5. Mądrość serca to bycie solidarnym z bratem bez osądzania go. Miłość potrzebuje czasu. Czasu, aby leczyć chorych, i czasu na ich odwiedzanie. Czasu, aby być przy nich, jak przyjaciele Hioba: «Siedzieli z nim na ziemi siedem dni i siedem nocy, nikt nie wyrzekł słowa, bo widzieli ogrom jego bólu» (Hi 2, 13). Przyjaciele Hioba jednakże skrywali w sobie negatywny osąd o nim — myśleli, że jego nieszczęście było karą Bożą za jakąś jego winę. Natomiast prawdziwa miłość jest dzieleniem się bez osądzania, bez usiłowania nawracania drugiego; jest wolna od owej fałszywej pokory, która w gruncie rzeczy szuka uznania i chełpi się dokonanym dobrem.
Doświadczenie Hioba znajduje swoją autentyczną odpowiedź tylko w krzyżu Jezusa, najwyższym akcie solidarności Boga z nami, zupełnie darmowym, bezgranicznie miłosiernym. I ta odpowiedź miłości na dramat ludzkiego cierpienia, zwłaszcza cierpienia niezawinionego, pozostaje na zawsze wyryta w ciele Chrystusa zmartwychwstałego, w tych Jego chwalebnych ranach, które są zgorszeniem dla wiary, ale są również sprawdzianem wiary (por. homilia podczas kanonizacji Jana XXIII i Jana Pawła II, 27 kwietnia 2014 r.).
Nawet wówczas, gdy choroba, samotność i niepełnosprawność biorą górę nad naszym życiem, będącym darem, doświadczenie bólu może stać się uprzywilejowaną sposobnością przekazywania łaski i źródłem, z którego można czerpać i umacniać sapientia cordis. W ten sposób staje się zrozumiałe, że Hiob u kresu swego doświadczenia, zwracając się do Boga, mógł stwierdzić: «Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko» (Hi 42, 5). Również osoby zanurzone w tajemnicy cierpienia i bólu, przyjętego z wiarą, mogą stać się żywymi świadkami wiary, która pozwala współistnieć z samym cierpieniem, pomimo że człowiek swoim umysłem nie jest w stanie do końca go pojąć.
6. Ten Światowy Dzień Chorego powierzam macierzyńskiej opiece Maryi, która przyjęła w swoim łonie i zrodziła Mądrość wcieloną, Jezusa Chrystusa, naszego Pana.
O Maryjo, Stolico Mądrości, jako nasza Matka wstawiaj się za wszystkimi chorymi i za tymi, którzy się nimi opiekują. Spraw, abyśmy w służbie cierpiącemu bliźniemu i przez samo doświadczenie cierpienia mogli przyjąć i rozwijać w sobie prawdziwą mądrość serca.
Do tej modlitwy w intencji was wszystkich dołączam moje Apostolskie Błogosławieństwo.
Watykan, 3 grudnia 2014 r., w liturgiczne wspomnienie św. Franciszka Ksawerego
Papież Franciszek

Dodano:  09.02.2015 r.  
linia
foto

W 2014 roku powróciliśmy do tradycji Czerwińskiego Misterium i widząc zainteresowanie ze strony wiernych, pragniemy kontynuować dalej to dzieło zbliżające ludzi do Boga.
W roku 2015 proponujemy prawie dwugodzinny spektakl poszerzony o nowe wątki, wzbogacony bogatszą oprawą muzyczną i większą liczbą aktorów. Pragniemy, aby przeżycie Misterium było pięknym doświadczeniem wielkopostnej modlitwy i refleksji, poprzez którą wierny ma możliwość uczestniczenia w ostatnich godzinach życia Jezusa Chrystusa.
Aktualnie organizacją Misterium zajmuje się Salezjański Ośrodek Młodzieżowo-Powołaniowy „Emaus: , a w spektaklu biorą udział profesjonalni aktorzy i młodzież z środowisk salezjańskich.

http://www.misterium.bosko.pl/

Ze względów organizacyjnych bardzo prosimy o jak najszybsze dokonywanie zgłoszeń i rezerwacji miejsc. Do udziału w Misterium upoważnia karta wstępu, którą można zamówić pisząc na adres Ośrodka EMAUS lub kontaktując się z nami telefonicznie.
W roku 2015 mamy szczególną propozycję dla nauczycieli, wychowawców i katechetów.

Zapraszamy Was z dziećmi i młodzieżą na specjalne spektakle w każdy piątek Wielkiego Postu o godzinie 11.00 i 14.00.

Udział w Misterium może być dla waszych wychowanków i podopiecznych ciekawym dopełnieniem rekolekcji wielkopostnych, przygotowania do bierzmowania czy też dobrym elementem formacji.

INFORMACJE PRAKTYCZNE

Wszelkie zgłoszenia i informacje : od poniedziałku do piątku od 9.00 do 16.00.

tel. komórkowy 604 099 576
e-mail: c.misterium@gmail.com

Adres korespondencyjny:
Misterium Męki Pańskiej
ul. Klasztorna 23
09 -150 Czerwińsk nad Wisłą

Godziny spektakli:
• piątki: godz. 11.00 i 14.00
• soboty: godz. 10.00, 13.00, 16.00
• niedziele: godz. 13.00, 16.00

Eucharystia dla uczestniczących w Misterium:
• piątki: godz. 10.00 i 13.00
• soboty: godz. 11.30 i 15.00
• niedziele: godz. 11.30 i 15.00

Dostępne terminy:
Luty:
• 21 lutego – sobota
• 22 lutego – I Niedziela Wielkiego Postu
• 27 lutego – piątek
• 28 lutego – sobota

Marzec:
• 1 marca – niedziela – II Niedziela Wielkiego Postu
• 6 marca - piątek
• 7 marca – sobota
• 8 marca – niedziela – III Niedziela Wielkiego Postu
• 13 marca – piątek
• 14 marca – sobota
• 15 marca – niedziela – IV Niedziela Wielkiego Postu
• 20 marca – piątek
• 21 marca – sobota
• 22 marca – niedziela – V Niedziela Wielkiego Postu
• 27 marca – piątek
• 28 marca – sobota
• 29 marca – Niedziela Palmowa Męki Pańskiej



Dodano:  02.02.2015 r.  
linia
foto

7 lutego 2015 r. - tak jak w każdą pierwszą sobotę miesiąca w godzinach od 10:30 - do 15:30 serdecznie zapraszamy na spotkanie modlitewne do Sanktuarium Maryjnego w Czerwińsku na „ Wieczernik Modlitwy”.
Jest to nabożeństwo w intencji przybywających pielgrzymów.

Zobacz i posłuchaj klikając tutaj

PROGRAM WIECZERNIKA :
Program spotkania:
10.30 - Różaniec i Adoracja Najświętszego Sakramentu
12.00 - Msza św. w intencji Pielgrzymów
13.30 - Przerwa na posiłek
14.30 - Modlitwa pod Krzyżem i Koronka do Bożego Miłosierdzia
15.30 - Błogosławieństwo

O WIECZERNIKACH

Prowadzone są w duchu:
- uwielbienia Boga bogatego w miłosierdzie,
- wynagradzania Bogu za wszelkie zło popełniane na świecie.

W intencjach:
- pielgrzymów przybywających do Sanktuarium w Czerwińsku
- ludzi chorych, z prośbą o uzdrowienie duszy
i ciała,
- w intencji rodzin, z prośbą o miłość, jedność
i pokój w rodzinie,
- w intencji Ojczyzny i świata, z prośbą
o miłosierdzie i pokój między narodami.

Uczestnikiem Wieczernika może być każdy wierny, kto:
- ma pragnienie żywej modlitwy we wspólnocie,
- szuka doświadczenia prawdziwej miłości i pokoju Bożego,
- chce wyrazić miłość ku Bogu poprzez ofiarowanie Mu siebie, swojego cierpienia i wynagradzanie za grzechy ludzkości popełniane w dzisiejszym świecie,
- gotów jest okazać miłość bliźniemu poprzez wyproszenie potrzebnych łask.

**********************************************************************
Zachęcamy do słuchania RADIO KONSOLATA

www.radiokonsolata.pl

Radio Konsolata - radio Dusz Najmniejszych z Bożego natchnienia zaczęło swoją działalność w lutym 2009 roku jako katolickie radio ewangelizacyjno-modlitewne, którego celem jest prezentacja duchowości "Najmniejszych" i zaproszenie słuchaczy do kroczenia prostą drogą zawierzenia i miłości Serc Jezusa i Maryi - Maleńką Drożyną Miłości.

Radio Konsolata jest radiem tworzonym przez świeckich odkrywających swoje powołanie do Dzieła Najmniejszych. Tworzymy audycje pomagające iść maleńką drogą miłości, wskazaną na obecne czasy przez przykład życia sługi Bożej siostry Marii Konsolaty Betrone - naszej patronki, a wcześniej realizowaną przez wielu Świętych Kościoła Katolickiego.

Opieramy się między innymi na "Orędziu Miłości Serca Jezusa do świata" i "Traktacie o maleńkiej drodze miłości" o. Lorenzo Sales - kierownika duchowego sł. B. s. M. Konsolaty Betrone oraz "Testamencie Duchowym" ks. Józefa Gregorkiewicza - salezjanina, kierownika duchowego wielu "najmniejszych".

Staramy się aby program radia był służbą dla Boga oraz służbą na rzecz "Dzieła Najmniejszych", ponieważ do tego Dzieła odkrywamy nasze powołanie.

Zachęcamy do łączności duchowej ze wszystkimi najmniejszymi - gdziekolwiek są - poprzez nasze audycje i transmisje, a także do wspólnej realizacji życia duchowego na Maleńkiej Drożynie Miłości i propagowania Dzieła Najmniejszych.

Dodano:  01.02.2015 r.  
linia
foto

W sobotę przypada doroczna uroczystość ku czci Św. Jana Bosko. Dnia 31 stycznia wspomina się bowiem rocznicę jego śmierci (1888 r.) Tegoroczne uroczystości wpisują się w obchody 200-lecia narodzin św. Jana Bosko. Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa we Mszy świętej w sobotę, 31 stycznia br., o godz. 18.00. Eucharystii będzie przewodniczył Kustosz Sanktuarium Ks. Sławomir Goworek SDB.
Podczas Mszy Św. niedzielnych będziemy w sposób szczególny przez wstawiennictwo św. Jana Bosko modlić się w intencji młodzieży, rodziców i wychowawców. Po każdej Eucharystii ucałowanie relikwii Św. Jana Bosko.

Zobacz i posłuchaj klikając tutaj


Zobacz i posłuchaj klikając tutaj


Zobacz i posłuchaj klikając tutaj



Zobacz i posłuchaj klikając tutaj


***************************************
Modlitwa do św. Jana Bosko

Święty Janie Bosko,
Ojcze i Nauczycielu młodzieży,
posłuszny darom Ducha i otwarty na rzeczywistość swoich czasów
byłeś dla młodzieży, zwłaszcza tej bezbronnej i ubogiej,
znakiem miłości i troskliwości Boga.
Bądź nam przewodnikiem
na drodze przyjaźni z Panem Jezusem,
abyśmy mogli odkryć w Nim i w Jego Ewangelii
sens naszego życia
i źródło prawdziwego szczęścia.
Dopomóż nam odpowiedzieć hojnie na powołanie,
które otrzymaliśmy od Boga,
abyśmy w codziennym życiu
byli budowniczymi jedności
i współpracowali z entuzjazmem,
w jedności z całym Kościołem,
w tworzeniu cywilizacji miłości.
Wyjednaj nam łaskę wytrwałości
w jak najgłębszym przeżywaniu życia chrześcijańskiego
według ducha błogosławieństw;
i spraw, abyśmy, prowadzeni przez Maryję Wspomożycielkę,
mogli kiedyś znaleźć się z Tobą
w wielkiej niebiańskiej rodzinie.
Amen.
(ks. Pascual Chávez Villanueva, IX przełożony generalny salezjanów)


Modlitwa do św. Jana Bosko

Księże Bosko,
od najmłodszych lat z wiarą odpowiadałeś na Boży głos,
każdego dnia coraz bardziej poznając swoje powołanie
oraz miejsce w społeczeństwie i Kościele.
Chociaż nie obce były Ci trud i przeciwności,
zawsze z dobrocią i życzliwością
podchodziłeś do każdego człowieka,
Uproś nam u Ojca w niebie
łaskę pogodnej i pełnej miłości postawy na co dzień.
Pragniemy, tak jak Ty, nasze życie powierzać Stwórcy.
Wierzymy, że w Jego dłoniach,
doskonałego Garncarza,
nasz wysiłek i zaangażowanie nabiorą pięknych
i niepowtarzalnych kształtów
na Jego chwałę i dla pożytku człowieka.
Prowadź nas drogami twojego Mistrza,
naszego Dobrego Pasterza,
abyśmy i my potrafili odnaleźć nasze powołanie
we wspólnocie Kościoła
i mogli razem uczestniczyć w Uczcie Zbawiciela
na końcu czasów. Amen.

Modlitwa przez wstawiennictwo Św. Jana Bosko

Panie Jezu Chryste,
wpatrując się w oblicze św. Jana Bosko i Matusi Małgorzaty
proszę Cię za wszystkimi w małżeństwie i rodzinie,
w kapłaństwie i życiu konsekrowanym
we wszystkich miejscach pracy.
Ześlij swego Ducha, aby wszyscy byli wierni powołaniu,
do którego ich wezwałeś.
Proszę Cię również za siebie i wszystkich ludzi młodych,
daj nam łaskę rozpoznania Twoich zamiarów wobec naszego życia.
W ciszy modlitwy i mądrości słowa wlewaj we mnie odwagę
do podejmowania decyzji zgodnych z wolą Twoją i Twojego Ojca.

Modlitwa za młodzież

Ojcze nasz, zatroskani o młodzież, prosimy Cię o szczególne dla niej łaski. Pomóż młodym znaleźć prawdę, której pragną i spraw, by nie gorszyli się fałszem i obłudą świata. Zachowaj ich wrażliwe dusze od zła i niemoralności, która odbiera sens życia i nadzieję oraz oddala od Ciebie, Boże, który jesteś dobrem jedynym i celem naszym. Wskaż im, Ojcze, jak przygotować się nauką i pracą do podjęcia czekających ich w życiu obowiązków. Niech cieszą się pięknem świata i radują swoją młodością, niech zaufaniem darzą rodziców i wychowawców. w Twoim Synu, a Panu naszym Jezusie Chrystusie niech znajdą drogę, prawdę i życie. Amen.

Modlitwa w intencji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie

Boże Miłosierny, do którego już raz wołała młodzież świata „ Abba – Ojcze” na polskiej ziemi u stóp Jasnogórskiej Pani w Częstochowie - ogarniaj płaszczem ojcowskiej opieki młodych i wszystkich, których zgromadzą Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, aby świętowanie 1050 rocznicy chrztu Polski było okazją do umocnienia przyjętej przez przodków wiary.
Panie Jezu, Ty powiedziałeś „jesteście światłem świata”, spraw niechaj ludzie młodzi zainspirowani przykładem św. siostry Faustyny – Apostołki Twego Miłosierdzia, oraz św. Jana Pawła II – Wielkiego Przyjaciela Młodych, rozpalą swoje serca Ogniem Miłosierdzia i zaniosą ten ogień do każdego zakątka świata, aby jego blask oświecał wszelkie ciemności i był dla każdego człowieka do którego dotrą jego promienie źródłem nadziei.
Duchu Święty, prosimy, aby Twa moc przeniknęła serca i sumienia wszystkich uczestników Światowych Dni Młodzieży, ludzi zaangażowanych w przygotowanie tego dzieła, katolików zatroskanych o losy Kościoła i tych którzy są na jego obrzeżach lub stojąc z boku przyglądają się naszej inicjatywie – abyśmy wspólnie odkrywali Boże pragnienia i marzenia o nas i naszej przyszłości, które tak często przerastają horyzonty naszych wyobrażeń i razem budowali nowy lepszy świat.
Amen.

Modlitwa w intencji młodzieży

Panie Jezu Chryste, w synagodze w Nazarecie do siebie odniosłeś słowa proroka:
"Duch Pański spoczywa na mnie,
ponieważ Mnie namaścił i posłał,
abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność,
a niewidomym przejrzenie,
abym uciśnionych odsyłał wolnych".
Przez posługę dzieła ewangelizacji w świecie
uświęcaj nas swoją świętością i uwalniaj nas od wszelkiego zła.
Młodych Polaków i Polki obdarzaj mocą Ducha Świętego,
by mogli rozpoznać Twoją Boską miłość,
przyjąć do swoich serc i realizować ją w życiu.
Zapalaj dziewczęta i chłopców radosnym entuzjazmem
do życia w prawdzie, miłości i pokoju z siostrami i braćmi.
Uwalniaj młodych od wszelkich form uzależnień i zniewolenia,
niech staną się fundamentem pod budowę cywilizacji miłości na miarę trzeciego tysiąclecia.
Pani Jasnogórska, wypraszaj młodym radość,
czystość serca i odwagę do zwyciężania zła dobrem.



Dodano:  30.01.2015 r.  
linia
foto

W niedzielę 1 lutego 2015 r. po Mszy Św. o godz. 11.30 w Sanktuarium Maryjnym w Czerwińsku nad Wisłą z programem „Kolędy polskie i nie tylko” wystąpi Chór Kameralny Collegium Musicum Uniwersytetu Warszawskiego pod dyrekcją Andrzeja Borzyma. W trakcie programu wiersze autorstwa Ks. Jana Twardowskiego będzie recytował aktor pochodzący z Czerwińska Pan Andrzej Krucz. Serdeczne podziękowania kierujemy pod adresem Wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do zorganizowania tego koncertu.
Serdecznie Zapraszamy.
Zobacz i posłuchaj klikając tutaj
***********************************************

PROGRAM :

Dzieciątko się narodziło
kolęda staropolska z Kancjonału Staniąteckiego (1586), opr. Krystyna Wilkowska-Chomińska
Wesoły nam, wesoły nam ten-to dzień Pan sprawił
kolęda staropolska z Kancjonału Staniąteckiego (1586), opr. Krystyna Wilkowska-Chomińska
W żłobie leży
muz. i sł. trad., opr. Włodzimierz Sołtysik
Pasterze mili
muz. i sł. trad., opr. ks. Józef Orszulik
Przybieżeli do Betlejem
muz. i sł. trad., opr. Włodzimierz Sołtysik
Ach, ubogi żłobie
muz. Piotr Studziński (1826-1869), sł. trad., opr. Włodzimierz Sołtysik
Tryumfy Króla Niebieskiego
muz. i sł. trad., opr. Włodzimierz Sołtysik
Mizerna, cicha
muz. Jan Karol Gall (1856-1912), sł. Teofil Lenartowicz, opr. Włodzimierz Sołtysik
Gdy się Chrystus rodzi
muz. i sł. trad., opr. Stanisław Niewiadomski
Gdy śliczna Panna
muz. i sł. trad., opr. Andrzej Borzym
Jezus malusieńki
muz. i sł. trad., opr. Andrzej Borzym
Wśród nocnej ciszy
muz. i sł. trad., opr. Andrzej Borzym
Lulajże, Jezuniu
muz. i sł. trad., opr. Andrzej Borzym
Il est ne, le divin Enfant
kolęda francuska, opr. Wiesław Mieczkowski, Andrzej Borzym
Entre le boeuf et l’âne gris
kolęda francuska, opr. – autor nieznany
Ya viene la vieja
kolęda hiszpańska, opr. Eduardo Cifre
Nadal
kolęda z Minorki, opr. Baltasar Bibiloni
El Noi de la Mare
kolęda katalońska, opr. Ernest Cervera
Nowa radist’ stała
kolęda ukraińska, opr. – autor nieznany
Maria Panna dziecię tuli
muz. Lajos Bardos (1899-1986), sł. polskie Wojciech Jankowski
Hajej, nynej, Ježíšku
kolęda czeska, opr. – autor nieznany
Bóg się rodzi
muz. trad., sł. Franciszek Karpiński, opr. Włodzimierz Sołtysik
*********************************************************************************

BIOGRAM

Chór Kameralny Collegium Musicum Uniwersytetu Warszawskiego istnieje od 1994 r. (pod obecną nazwą od 1997 r.), starając się nawiązać do średniowiecznej tradycji collegium musicum – akademickiego stowarzyszenia muzycznego, otwartego dla wszystkich osób związanych z uniwersytetem. Śpiewa a cappella muzykę polską – dawną i współczesną, utwory europejskie z różnych epok, kolędy z całego świata; dobrze czuje się także w repertuarze wokalno-instrumentalnym (Bach, Haendel, Hasse, Charpentier, Purcell, Mozart, Fauré). Wizytówką zespołu są Piosenki Starszych Panów, Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego, oraz piosenki do słów Agnieszki Osieckiej, w aranżacjach Andrzeja Borzyma.
Chór występuje w Warszawie – na Uniwersytecie i nie tylko, bywa w całej Polsce, bierze udział w wielu ważnych imprezach muzycznych: Czwartkowe Spotkania Muzyczne w Filharmonii Narodowej, Bach in memoriam, Mazowsze w Koronie, Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, Universitas Cantat w Poznaniu, Muzyka w Sandomierzu, BACH 200 UW, Muzyka w zabytkach Chełmna. Dla Polskiego Radia wykonywał partię chóralną w przedstawieniach opery radiowej Macieja Małeckiego Balladyna w reżyserii Anny Seniuk. Występy telewizyjne to m.in. Piosenki Starszych Panów dla TVP 3 Regionalnej, udział w Koncercie Jubileuszowym z okazji 50-lecia Telewizji Polskiej czy też finałowy koncert XXX Lidzbarskich Wieczorów Humoru i Satyry. Dyskografia chóru liczy 10 tytułów, w tym polskie i światowe prawykonania współczesnych utworów.
Zespół koncertował już w 14 krajach na 3 kontynentach, m.in. w Chile, Niemczech, Włoszech, Egipcie, Norwegii, na Litwie i Islandii, zaś w ostatnich latach w Macedonii (2012 – Festiwal Chóralny w Ochrydzie), Francji (2013 – Semaine Polonaise w Tuluzie) i Hiszpanii (2014 – Międzynarodowy Festiwal i Konkurs Chóralny Canco Mediterrania w Lloret de Mar: trzy złote dyplomy i zwycięstwo w kategorii „muzyka popularna”). Dużą satysfakcję przynosi Collegium Musicum współpraca ze świetnymi orkiestrami – m.in. barokowymi zespołami Il Tempo, Concerto Polacco, Royal Baroque Ensemble, Polską Orkiestrą Radiową – oraz znakomitymi muzykami wszelkich stylów i specjalności: Adolfo Tanzi, Cristian Carrasco, Agata Sapiecha, Marek Toporowski, Olga Pasiecznik, Krzysztof Herdzin, Justyna Steczkowska, Zygmunt Kukla, Lilianna Stawarz, Wojciech Rajski, Ewa Bem, Zbigniew Wodecki, Magda Umer, Grzegorz Turnau, Henryk Miśkiewicz i wielu innych.

Andrzej Borzym w 1981 roku uzyskał dyplom na Wydziale Wychowania Muzycznego Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie w klasie dyrygowania prof. Henryka Wojnarowskiego. W latach 1981-84 pracował w macierzystej uczelni, a następnie w sezonie 1983/84 pełnił funkcję asystenta kierownika artystycznego Chóru Filharmonii Narodowej w Warszawie. Był dyrygentem chóru Cantio Polonica (1984-89), Chóru Akademickiego UW (1989-99), Chóru Filharmonii w Las Palmas de Gran Canaria (1996-98), zaś od 1994 roku prowadzi Chór Kameralny Collegium Musicum UW. Jako instrumentalista współpracował z wieloma warszawskimi teatrami, a także z artystami związanymi z nurtem piosenki poetyckiej i aktorskiej (Elżbieta Wojnowska, Magda Umer, Zbigniew Zamachowski). Jest pedagogiem, kompozytorem i aranżerem, uhonorowanym m.in. Nagrodą Ministra Kultury RP oraz Medalem Uniwersytetu Warszawskiego.


Dodano:  25.01.2015 r.  
linia

[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42][43] [44] [45] [46] [47] [48]

Czytania na dziś


line

Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, Salezjanie, ul. Klasztorna 23; 09-150 Czerwińsk n. Wisłą ; tel: 784 447 768;  
Konto: 05 9011 0005 0269 7361 2000 0010


pomnik historii Rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy z dnia 19 kwietnia 2021r.
„Czerwińsk nad Wisłą – dawne opactwo Kanoników Regularnych”, zostaje uznane za pomnik historii.
Dz.U. 2021 poz. 767

© Copyright Salezjanie Czerwińsk 2013-2024
© pphem


DUCHOWA STOLICA MAZOWSZA
Czerwińsk nad Wisłą

Zobacz nasz kanał na YouTube