pl enua pomnik historii
filmfilmpiszą o nas film
banner

Napisali o nas:

foto

W Czerwińsku nad Wisłą w dniach 25-28 czerwca br. odbyło się pierwsze w historii SALOS Family Camp - Ogólnopolskie Spotkanie Rodzin Salezjańskiej Organizacji Sportowej. - W trakcie SALOS Family Camp wiele czasu poświęcono na sprawy ducha i modlitwę - zaznaczył ks. Akacjusz Cybulski SDB, wiceprezes Salos Wiślanie Czerwińsk. Spotkanie zgromadziło blisko pół tysiąca uczestników z Polski.

Czerwińsk nad Wisłą był miejscem pierwszego w historii ogólnopolskiego spotkania rodzin Salezjańskiej Organizacji Sportowej, czyli SALOS Family Camp. Wydarzenie zgromadziło blisko pół tysiąca uczestników z sześciu salezjańskich inspektoriów w Polsce (sióstr salezjanek i salezjanów). Byli to przede wszystkim sportowcy, trenerzy, prezesi lokalnych stowarzyszeń SALOS i ich rodziny, a także rodziny ukraińskie przebywające w Polsce pod opieką salezjanów.

Sportowe spotkanie w Czerwińsku dało możliwość integracji rodzinnej poprzez modlitwę, sport i zabawę. Na uczestników czekało wiele atrakcji, w tym rozgrywki sportowe, sympozjum „Pokolenia młodzieży”, koncerty zespołu Słowiany i duetu akordeonowego Vertim&Mamzel oraz Michała Wojtusika czy występ kabaretu A JAK! Dużym zainteresowaniem cieszył się pokaz fire show w wykonaniu grupy Jo Art Show. Uczestnicy spotkania spotkali się również ze Zbigniewem Bródką, złotym medalistą z olimpiady w Soczi.

W programie imprezy znalazł się ponadto bieg ulicami Czerwińska z okazji 30-lecia istnienia Salezjańskiej Organizacji Sportowej RP - w trakcie SALOS Family Camp obchodzono bowiem okrągły jubileusz tej organizacji. Ks. Piotr Sosnowski, wikariusz ks. dr. Tadeusza Jareckiego, inspektora Inspektorii św. Stanisława Kostki w Warszawie, poświęcił sztandar Salezjańskiej Organizacji Sportowej RP. Ponadto wręczono medale 30-lecia dla najbardziej zasłużonych członków SALOS RP.

- W trakcie SALOS Family Camp wiele czasu poświęcono na sprawy duchowe i modlitwę. Odbyło się specjalne nabożeństwo w intencji rodzin oraz Eucharystia dziękczynna z okazji 100-lecia obecności sióstr salezjanek na ziemiach polskich – przekazał ks. Akacjusz Cybulski SDB, wiceprezes Salos Wiślanie Czerwińsk

Na zakończenie spotkania ks. inspektor Tadeusz Jarecki podziękował organizatorom i uczestnikom oraz udzielił błogosławieństwa za wstawiennictwem Maryi Wspomożycielki Wiernych. W spotkaniu uczestniczył między innymi ks. Edward Pleń SDB, krajowy duszpasterz sportowców.

***

Salezjańska Organizacja Sportowa Rzeczypospolitej Polskiej (oficjalny skrót SALOS), to salezjańskie stowarzyszenie sportowe, działające na terenie kraju. Podstawowym celem jest rozwijanie wychowawczych, kulturalnych i społecznych aspektów sportu, w ramach uznanego wzoru człowieka i społeczeństwa, inspirowanych wizją chrześcijańską i bogactwem salezjańskiej tradycji wychowawczej.

Salezjańska Organizacja Sportowa RP została zarejestrowana jako związek stowarzyszeń kultury fizycznej w dniu 29 czerwca 1992 roku w Urzędzie Kultury Fizycznej i Turystyki w Warszawie. Założycielami stowarzyszenia są księża salezjanie – SDB, siostry salezjanki – FMA oraz osoby świeckie.

Salezjańska Organizacja Sportowa RP jest członkiem Polisportive Giovanili Salesiane Internazionale, Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz Krajowej Federacji Sportu dla Wszystkich. W skład krajowej Salezjańskiej Organizacji Sportowej wchodzą stowarzyszenia inspektorialne, a w każdej z inspektorii działają stowarzyszenia lokalne.

https://www.diecezjaplocka.pl/dla-wiernych/aktualnosci/pierwsze-spotkanie-rodzin-salos-family-camp-w-czerwinsku-nad-wisla

Dodano:  04.07.2022 r.  
linia
foto

Czerwińsk n. Wisłą. Odsłonięcie tablicy upamiętniającej bł. ks. Józefa Kowalskiego SDB
W przeddzień 80. rocznicy męczeńskiej śmierci błogosławionego ks. Józefa Kowalskiego, w Czerwińsku n. Wisłą odsłonięto tablicę upamiętniającą salezjanina, męczennika II wojny światowej, obrońcę różańca. Tablicę odsłonił prof. Jan Żaryn, dyrektor Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej. Została ona ufundowana przez wspólnotę parafialną z rodzinnej miejscowości błogosławionego męczennika z Siedlisk k. Rzeszowa oraz czerwińską parafię.

https://plock.gosc.pl/gal/pokaz/7675625.Czerwinsk-n-Wisla-Odsloniecie-tablicy-upamietniajacej-bl-ks/23#gt

Dodano:  03.07.2022 r.  
linia
foto

W sanktuarium maryjnym w Czerwińsku nad Wisłą odbyło się doroczne spotkanie członków i sympatyków Krucjaty Wyzwolenia Człowieka w diecezji płockiej. W programie była m.in. konferencja, Msza św., którą odprawił moderator ks. Rafał Winnicki, oraz spotkania w grupach i zwiedzanie wystawy misyjnej w klasztorze Salezjanów. W diecezji płockiej za Diakonię Wyzwolenia odpowiedzialni są: moderator - ks. Rafał Winnicki, animatorzy - Hanna i Henryk Kowalczykowie.

Krucjata, założona przez ks. Franciszka Blachnickiego, to był tak naprawdę największy czynnik profilaktyczny w Polsce - stwierdził prof. Krzysztof Wojcieszek podczas spotkania zorganizowanego przez Diakonię Wyzwolenia diecezji płockiej w Czerwińsku.

W sobotę do sanktuarium maryjnego w Czerwińsku przyjechało kilkadziesiąt osób z rodzinnej gałęzi Ruchu Światło - Życie. Większość od lat podejmuje zobowiązania wynikające z przynależności do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Był to drugi diecezjalny dzień skupienia tej wspólnoty w naszej diecezji, który obok strony duchowej, modlitewnej miał także znaczenie praktyczne. Uczestnicy dzielili się doświadczeniem, ale i dyskutowali nad formami propagowania i wzmacniania kultury trzeźwości w swoich środowiskach życia i pracy.
Ważne przesłanie o wartości i skuteczności Krucjaty Wyzwolenia Człowieka miał dla nich gość specjalny tego spotkania, prof. Krzysztof Wojcieszek z Pedagogium WSNS, m.in. specjalista w zakresie walki z uzależnieniami, który kierował pracami nad dokumentem KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości - nad tzw. Narodowym Programem Trzeźwości. Przypominając historię KWC, powstałej w latach 50. jako Krucjata Wstrzemięźliwości, zwrócił uwagę, jakie znaczenie ma hasło ruchu "Nie lękajcie się". - Hasłem KWC nigdy nie było "Nie pijcie", ale "Nie lękajcie się", bo ks. Blachnicki dobrze wiedział, że w Polsce często powodem sięgania po alkohol jest nacisk społeczny, czyli lęk przed śmiercią społeczną. On jednak mówił: "Nie bój się, nie jesteś niewolnikiem, jesteś przybranym synem Jezusa Chrystusa, śmierć, również ta społeczna nie ma do ciebie dostępu" - wyjaśniał specjalista.

Prof. K. Wojcieszek zauważył też, że Krucjata Wyzwolenia Człowieka, której również sam jest członkiem, była i jest swoistym ruchem zbiorowego postu w Kościele, a także nadal największym ruchem abstynenckim w Polsce, przez który przewinęło się kilkaset tysięcy osób. Wciąż utrzymuje się w nim, jako stali członkowie, kilkadziesiąt tysięcy osób.

Jednocześnie przyznał, że spotyka się z pewnym zniechęceniem członków krucjaty, którzy wskazują na statystki spożycia alkoholu, a nawet doświadczają pewnej bezradności, gdy ich post nie przynosi przez długi czas widocznych owoców. - Co się zmieniło na lepsze, skoro obecnie pijemy więcej? Gdyby wierzyć tylko ilościom spożycia alkoholu w Polsce, to byłaby klęska krucjaty - stwierdził. Poza osobistym doświadczeniem skuteczności, jakim podzielił się gość spotkania, wskazał jednak też na konkretne zjawiska i narzędzia, które można uznać za dobre wiadomości.

Na przykład zmieniła się struktura spożycia alkoholu w Polsce. - Jeszcze w latach 50. i 60. spożycie piwa było na poziomie 3 proc., a reszta to była wódka. Teraz spożycie piwa wynosi 60 proc., widać więc pewną ostrożność. Większość Polaków odsuwa się jednak od tych mocniejszych trunków, które niosą większe ryzyko wejścia w nałóg - tłumaczył prelegent.

Prof. Wojcieszek podkreślił też, że większość obywateli w Polsce pije umiarkowanie, przy czym na wysoką średnią 10 litrów na głowę "pracuje" 6 procent społeczeństwa, które wypija ponad 50 proc. całego alkoholu. Przypomniał też, że w naszej współczesnej historii były momenty wyraźnego spadku picia alkoholu - np. w okresie pierwszej "Solidarności". Jego zdaniem niesie to motywujące przesłanie, że jednak możemy, potrafimy mniej pić jako społeczeństwo.

W Polsce, wyjaśniał dalej, mamy też ważne narzędzia do walki z alkoholizmem i pijaństwem - znaczniej skuteczniejsze niż dawniejsze metody terapii, Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, a także dobry system prawny w zakresie profilaktyki rozwiązywania problemów alkoholowych. - W opinii wielu moich znajomych specjalistów z innych krajów dopracowaliśmy się najlepszego systemu profilaktyki na świecie. Inną sprawą jest, jak my korzystamy z tego prawa, czy je realizujemy - zauważył.
Wśród dobrych wiadomości Krzysztof Wojcieszek wskazał też na statystki dotyczące młodzieży nastoletniej w Polsce, u której, zgodnie m.in. badaniami mokotowskimi, spożycie alkoholu nie rośnie, a nawet spada. Również badania EZOP 1 i EZOP 2 sprzed pandemii, dotyczące kondycji psychicznej Polaków, wskazują na lekkie, pozytywne przesunięcie w dół w zakresie zaburzeń związanych ze spożyciem alkoholu.

Specjalista do walki z uzależnieniami wskazał też na ważne bezpośrednie oddziaływanie KWC w zakresie transmisji uzależnienia w rodzinie. - Jeśli młody człowiek wchodzi w krucjatę i utrzymuje się w niej, to jest wspaniale chroniony przed transmisją uzależnienia swoich rodziców. Dlatego te setki tysięcy ludzi młodych, którzy byli w krucjacie, to bardzo ważny czynnik profilaktyczny, to właściwie największy program profilaktyczny w Polsce - mówił na spotkaniu w Czerwińsku prof. K. Wojcieszek.

https://plock.gosc.pl/doc/7644518.Sa-owoce

https://plock.gosc.pl/gal/spis/7647937.Czerwinsk-Dzien-skupienia-KWC

Dodano:  22.06.2022 r.  
linia
foto

Ze Smoszewa do Czerwińska przepłynęła po raz pierwszy procesja Bożego Ciała: najdłuższa - bo licząca 18 km, nietypowa - bo na wodzie.

Wczterech nadwiślańskich parafiach po raz pierwszy zorganizowano wiślaną procesję eucharystyczną. Jak podkreślali organizatorzy, był to ewenement na skalę kraju.

Pomysł ten zrodził się już dwa lata temu, ale przez pandemię był odkładany w czasie. Próby przełożenia tradycyjnej procesji do czterech ołtarzy podjął się najpierw ks. Artur Bombiński, proboszcz ze Smoszewa, a pomagało mu w tym środowisko wodniaków. Potem dołączyli do niego duszpasterze z Chociszewa, Secemina Polskiego i salezjanie z Czerwińska. Tak powstał nowy, liczący ok. 18 km szlak: na nadbrzeżach zbudowano cztery ołtarze, do jednej z łodzi zabrano krzyż, do kolejnej chorągiew św. Barbary – patronki wodniaków, z kolei na drewnianej łodzi szkutniczej o nazwie "Basonia" – przygotowano ołtarz z Najświętszym Sakramentem, przy którym asystowali strażacy trzymający baldachim.

Na łodziach, pontonach, skuterach wodnych oraz większych jednostkach "Wodnik" z Kępy Polskiej i tramwaju wodnym z Wyszogrodu płynęli uczestnicy tej niepowtarzalnej procesji Bożego Ciała. I co ciekawe: w większości byli to ludzie młodzi oraz rodzice z dziećmi, którzy odpoczywając na wodzie, słuchali czterech Ewangelii i brali udział w modlitwie.

Warto podkreślić zaangażowanie mieszkańców kolejnych miejscowości i parafii w budowę ołtarzy, a także zainteresowanie tych wszystkich, którzy z brzegów rzeki pozdrawiali przepływających w procesji. W łodzi, na której znajdował się Najświętszy Sakrament, z księżmi płynęli nowożeńcy, którzy dzień wcześniej zawarli związek małżeński w bazylice czerwińskiej. Jak sami mówili, zamiast poprawin wybrali tak szczególną podróż poślubną.

https://plock.gosc.pl/doc/7639057.Plyniemy-i-wierzymy

FOTO RELACJE

https://plock.gosc.pl/gal/spis/7637573.Wislana-procesja-eucharystyczna-Cz-1

https://plock.gosc.pl/gal/spis/7637569.Wislana-procesja-eucharystyczna-Cz-2

Dodano:  17.06.2022 r.  
linia
foto

Wiślana Procesja Eucharystyczna przepłynie łodziami w Boże Ciało ze Smoszewa do Czerwińska nad Wisłą. Po drodze zatrzyma się przy stacjach modlitewnych w miejscowościach Wychódźc i Secymin. Do procesji, której trasa wyniesie około 18 kilometrów, można dołączyć na rzece.
Wiślana Procesja Eucharystyczna rozpocznie się w czwartek po południu od modlitwy przy figurze patronki wodniaków św. Barbary w Smoszewie, a zakończy uroczystym odprowadzeniem Najświętszego Sakramentu do sanktuarium w Czerwińsku nad Wisłą. Organizatorami wiślanej procesji Bożego Ciała, oprócz salezjanów z Czerwińska nad Wisłą, są także tamtejszy urząd miasta i gminy oraz parafie: św. Mateusza w Smoszewie, św. Leonarda w Chociszewie i Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Secyminie-Nowinach, gdzie jest sanktuarium Matki Boskiej Radosnej Opiekunki Przyrody.

- To pierwsza procesja, którą organizujemy na Wiśle. Najświętszy Sakrament popłynie łodzią, której towarzyszyły będą inne jednostki, także mniejsze. Do procesji będzie można dołączyć na rzece, jeżeli ktoś posiada własną łódź. Będzie też można uczestniczyć w adoracji i w modlitwie na brzegu, przy kolejnych czterech stacjach. Nie mierzyliśmy dokładnie trasy, ale myślę, że będzie to rejs na długości około 18 kilometrów - powiedział ks. Łukasz Mastalerz, salezjanin, proboszcz czerwińskiej parafii Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie

Pierwsza taka procesja

Inspiracją do odbycia Wiślanej Procesji Eucharystycznej stał się organizowany szósty sezon, od maja do października, Czerwiński Różaniec Wiślany. - To wydarzenie, które, jak Wisła, łączy okolicznych mieszkańców, parafian, nie tylko wodniaków, podczas wspólnej obecności na rzece i wspólnej modlitwy - podkreślił ks. Mastalerz. Zwrócił przy tym uwagę, że wiślana procesja Bożego Ciała odwiedzi parafie na obu brzegach Wisły zarówno diecezji płockiej, jak i archidiecezji warszawskiej. - Będzie to pierwsza wiślana procesja Bożego Ciała, ale, mam nadzieję, nie ostatnia. Chcemy wydarzenie to pielęgnować, by było organizowane również w przyszłych latach - zapowiedział ks. Mastalerz.

Uczestnicy Wiślanej Procesji Eucharystycznej będą modlić się między innymi o dar pokoju dla świata, dla Ukrainy. - Będziemy modlić się także za naszą ojczyznę. Popłyniemy przecież królową polskich rzek - powiedział ks. Mastalerz. W procesji i uroczystościach Bożego Ciała wezmą udział między innymi uchodźcy z Ukrainy, którzy przebywają w okolicznych miejscowościach. Wiślana Procesja Eucharystyczna rozpocznie się w czwartek w Smoszewie o godz. 13.00, a zakończy w Czerwińsku nad Wisłą o godz. 16.30. Po odprowadzeniu Najświętszego Sakramentu do czerwińskiej bazyliki, gdzie jest Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, planowane jest spotkanie braterskie na Polderze Wiślanym.

Historia

W XII w. z inicjatywy biskupa płockiego Aleksandra z Malonne w Czerwińsku nad Wisłą powstało opactwo kanoników regularnych, którzy byli tam obecni do początku XIX w. W tamtejszym romańskim kościele od XVII w. jest słynący cudami obraz Matki Bożej Czerwińskiej Matki Bożej Pocieszenia. Przed obrazem tym w 1647 r. król Władysław IV uprosił powrót do zdrowia, pozostawiając dziękczynne wotum z napisem: "Bliski śmierci - zdrowie otrzymał". Od 1923 r. klasztorem w Czerwińsku nad Wisłą opiekuje się Towarzystwo św. Franciszka Salezego. W 2021 r. klasztor wraz okalającymi go zabytkowymi zabudowaniami rozporządzeniem prezydenta Andrzeja Dudy został wpisany na listę pomników historii.


https://warszawa.tvp.pl/60734949/niecodzienne-wydarzenie-na-mazowszu-wisla-poplynie-procesja-bozego-ciala

Dodano:  14.06.2022 r.  
linia
foto

W uroczystość Bożego Ciała na rzece Wiśle odbędzie się Wiślana Procesja Eucharystyczna. Jest to inicjatywa salezjańskiej parafii w Czerwińsku nad Wisłą: - Popłyniemy „królową polskich rzek”, która będzie niosła na swoich falach Chrystusa Eucharystycznego, a jak to już kiedyś bywało, nauczał On także z łodzi – mówi ks. Łukasz Mastalerz SDB, proboszcz parafii pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny.

Wiślana Procesja Eucharystyczna, to kolejna tego typu modlitewna inicjatywa parafii Czerwińsk nad Wisłą. Od kilku lat na rzece z inicjatywy tej parafii odbywają się tzw. różańce wiślane. Tym razem na łodzi znajdzie się Najświętszy Sakrament.

Procesja rozpocznie się 16 czerwca br. o godzinie 13.00 w parafii św. Mateusza w Smoszewie. Pół godziny później wyruszy z niej Wiślana Procesja Eucharystyczna. Najpierw będzie płynął krzyż, potem sztandar św. Barbary, która jest patronką wodniaków, następnie małe łodzie, a potem na drewnianej łodzi szkutniczej o nazwie „Basonia” - ołtarz z Najświętszym Sakramentem.

Na końcu popłyną dwie większe jednostki dla wiernych: „Wodnik” z Kępy Polskiej i tramwaj wodny z Wyszogrodu. W orszaku będzie też płynął bat, czyli łódź piaskarzy wiślanych, zwodowany z Nieszawy.

Drugą stacją procesji będzie miejscowość Wychódźc na terenie parafii św. Leonarda w Chociszewie, potem procesja dopłynie do parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Secyminie (archidiecezja warszawska), znajdującej się na drugim brzegu rzeki. Ostatnią, czwartą stacją będzie bulwar w Czerwińsku. Przy każdej stacji odbędzie się tradycyjna modlitwa z udziałem wiernych, także o pokój w Ukrainie. Cała trasa tej wyjątkowej procesji wyniesie około 18 km.

W Wiślanej Procesji Eucharystycznej wezmą udział proboszczowie czterech wymienionych parafii, ojcowie salezjanie z Czerwińska i wierni.

- Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie będzie płynął rzeką, nad którą żyją i gdzie pracują nasi parafianie, ci, którzy tworzą te wspólnoty. Popłyniemy Wisłą – „królową polskich rzek”. Będzie niosła na swych falach Chrystusa Eucharystycznego, a jak to już kiedyś bywało, nauczał On także z łodzi – mówi ks. Łukasz Mastalerz SDB, proboszcz czerwińskiej parafii.

W organizację Wiślanej Procesji Eucharystycznej włączył się także Urząd Miasta i Gminy w Czerwińsku.

https://www.diecezjaplocka.pl/dla-wiernych/aktualnosci/wisla-poplynie-procesja-z-najswietszym-sakramentem

Dodano:  13.06.2022 r.  
linia
foto

W przeszłości Czerwińsk był bardzo ważnym ośrodkiem politycznym, kulturalnym i religijnym na Mazowszu. Stał się nim dzięki wybudowaniu – właśnie w Czerwińsku – największej i najwspanialszej świątyni romańskiej w Polsce.

Niegdyś Czerwińsk nad Wisłą był miastem, a ściślej mówiąc ? dwoma miastami. Starsze, biskupie z końca XIV wieku rozciągało się ku wschodowi, a młodsze, klasztorne z XVI wieku ? na zachodzie.

Osada posiada starą zarówno na mazowieckie jak i polskie warunki metrykę. Nazwa miejscowości po raz pierwszy wystąpiła w tak zwanym Falsyfikacje Mogileńskim z 1065 roku. W przeszłości Czerwińsk był bardzo ważnym ośrodkiem politycznym, kulturalnym i religijnym na Mazowszu. Stał się nim dzięki wybudowaniu ? właśnie w Czerwińsku ? największej i najwspanialszej świątyni romańskiej w Polsce.

Odwiedzany przez Jagiellonów
Klasztor powstał około 1150 roku. Ponieważ głównym zajęciem mieszkańców w tym czasie był handel zbożem, obok klasztoru istniała osada targowa i przystań z komorą celną na Wiśle, z której klasztor otrzymywał jako uposażenie dziesięciny i dziewięciny. Do Czerwińskiego opactwa, przybywali przedstawiciele władz duchownych i świeckich ? książęta mazowieccy i królowie polscy. Władcą który najczęściej przebywał w Czerwińsku był król Władysław Jagiełło (1410, 1419, 1422). Sławę miejscowości przyniosła przeprawa przez Wisłę wojsk polskich i litewskich pod wodzą Witolda i Władysława Jagiełły w drodze pod Grunwald w 1410 roku. Było to możliwe dzięki zbudowanemu w tym celu pod Kozienicami i spławionemu Wisłą do Czerwińska mostowi pontonowemu.

Podczas powrotu z wygranej bitwy Jagiełło podarował czerwińskiemu opactwu jako dziękczynne wotum misiurkę. Jagiełło z Witoldem sejmowali w Czerwińsku również w latach 1422-1430 i to właśnie z tego okresu pochodzi przywrócony Statut Wiślicki Kazimierza Wielkiego i przywileje czerwińskie nadane szlachcie w zamian za udział w wojnie z zakonem krzyżackim. Po bitwie z Krzyżakami król Kazimierz Jagiellończyk podarował klasztorowi hermę św. Barbary, która jest w posiadaniu salezjanów do dnia dzisiejszego.

Odwiedzany przez Wazów
Król Jan Kazimierz był najczęstszym gościem w Czerwińsku nad Wisłą. Podczas ostatniego pobytu tuż po bitwie pod Beresteczkiem, zdobyte w wojnie chorągwie zawiesił w głównym ołtarzu. W drodze do Szwecji w roku 1593 przebywał w Czerwińsku Zygmunt III Waza, wprowadzając tym samym na stanowisko opata kardynała Andrzeja Batorego, bratanka króla Stefana. Kryzys gospodarczy Rzeczypospolitej zwieńczył „Potop”, który nie oszczędził także Czerwińska nad Wisłą. Zniszczone i spustoszone miasto już nigdy nie wróciło do dawnej świetności.

Kilka wieków w cieniu
W XVIII wieku nowością było pojawienie się Żydów, których wcześniej nie tolerowano w kościelnym Czerwińsku. Po powstaniu styczniowym w 1867 roku powstał powiat płoński obejmujący gminę Czerwińsk. Niedługo potem w 1869 roku Czerwińskowi nad Wisłą odebrano prawa miejskie. Wielki wpływ na rozwój miasta miała Wisła. Stanowiła dawniej element obronny, a potem była podstawą egzystencji ludności, służąc jako droga transportu i komunikacji. W okresie międzywojennym Czerwińsk liczył 1600 mieszkańców. Rozwijał się handel, rzemiosło i usługi.

Co warto zobaczyć w Czerwińsku
* Zespół klasztorno-kościelny z XII wieku powstały dla kanoników regularnych sprowadzonych do Czerwińska z Francji, dzięki staraniom fundacji biskupa płockiego Aleksandra z Malonne, pochodzącego z Belgii.
* Wnętrze Bazyliki z Cudownym Obrazem NMP; godne uwagi są romańskie freski (największe w Polsce) i rzeźbiony romański portal. Ołtarz główny został wykonany w Krakowie ok. 1630 roku. W ołtarzu znajduje się Cudowny Obraz Matki Boskiej Czerwińskiej, Pani Mazowsza. Obraz powstał w 1612 roku a namalowany został przez Łukasza z Łowicza.
* Układ urbanistyczny Czerwińska: drewniana zabudowa małomiasteczkowa, szczególną uwagę przyciąga kamienica w rynku z elementami secesyjnymi.
* Muzeum Parafialno-Misyjne powstałe w 1976 roku, dzięki pamiątkom zgromadzonym i przywożonym przez salezjańskich misjonarzy. Twórcą muzeum jest ks. Zbigniew Malinowski.
* Wzgórze cmentarne, kościół św. Wojciecha, obecnie zabytkowa dzwonnica. Prawdopodobnie w tym miejscu już w XI wieku stała świątynia, którą przypisuje się benedyktynom. Kolejny, murowany już kościół w stylu mazowieckiego gotyku pochodził z XVI wieku. Jednonawowy, posiadał osiem okien. Podłoga częściowo była drewniana, po części układana z cegły. Do świątyni prowadziło dwoje drzwi. Dach kryty dachówką, pośrodku wieża z sygnaturką. We wnętrzu znajdowało się 8 ołtarzy. Ołtarz główny murowany poświęcony był w 1544 roku. Obecnie nie istnieje.
* Kopiec Kościuszki ? sztuczne wzniesienie usypane około 1923 w celu upamiętnienia odzyskania niepodległości, na kopcu znajdował się krzyż, który został zniszczony przez uderzenie pioruna w 1950 roku.
* Pozostałości po czerwińskiej synagodze, zniszczonej po II wojnie światowej, a następnie przeznaczonej na magazyn nawozów sztucznych. Po remoncie powstało tu kino ?Mewa?, które cieszyło się popularnością wśród mieszkańców Czerwińska. W latach 90. XX wieku budynek rozebrano staraniem władz samorządowych, pomimo dobrego stanu technicznego. Na jego miejscu miał powstać nowy dom kultury, to jednak nigdy nie nastąpiło. Po synagodze zachowały się fragmenty ściany wschodniej, które obecnie służą jako dobudówka do domu mieszkalnego.
* Bulwar i przystań: do tego miejsca przypływały tratwy, barki, krypy, baty i statki parowe. Rzeka była żeglowna i statkiem można było popłynąć do Płocka lub Warszawy. 27 maja przypłynął na statku spacerowym prezydent Ignacy Mościcki . Co roku w Noc Świętojańską odbywa się tu impreza plenerowa tzw. Wianki.
* Najstarszy dom w Czerwińsku; dokładna data budowy nie jest znana, ale pochodzi z połowy XIX wieku. Dom w stylu drewnianego budownictwa małomiasteczkowego na Mazowszu. Zbudowany z grubych bali sosnowych, o konstrukcji zrębowej.
* Piękny malowniczy krajobraz doliny Wisły.

Warto wiedzieć
* W Czerwińsku 20 lipca 1911 roku urodziła się Leokadia Halama ps. Loda Halama, gwiazda scen warszawskich i międzynarodowych, ale jej domu przy ulicy Świętokrzyskiej już nie ma.
* Czerwińsk nad Wisłą leży w Kotlinie Warszawskiej, w powiecie płońskim, na prawym brzegu Wisły. Miejscowość jest siedzibą miasta i gminy.

https://www.krajoznawcy.info.pl/zabytkowy-zakatek-577/2

Dodano:  11.06.2022 r.  
linia
foto

Na brzegu Wisły, pomiędzy Wyszogrodem a Nowym Dworem Mazowieckim, leży niewielka miejscowość z unikalnymi na skalę kraju romańskimi zabytkami, ciekawym układem urbanistycznym, muzeum misyjnym z pamiątkami z całego świata, niezwykłą historią i piękną panoramą doliny królowej polskich rzek ze skarpy wiślanej. Kilka lat temu Czerwińsk, bo o nim mowa, zyskał kolejny atut: inscenizację „Misterium Męki Pańskiej”, które w weekendy Wielkiego Postu przyciąga do klasztoru ojców salezjanów tysiące pielgrzymów.

CIEKAWE HISTORIE
Czerwińskie „Misterium Męki Pańskiej” należy do najsłynniejszych polskich misteriów pasyjnych. Jego twórcami są salezjanie: ks. dr Franciszek Harazim napisał tekst, a muzyka jest dziełem wybitnego kompozytora ks. dr. Antoniego Hlonda podpisującego swoje dzieła pseudonimem „Antoni Chlondowski”.

Po raz pierwszy „Misterium…” zostało wystawione 8 marca 1931 r. w Krakowie, a po II wojnie światowej przywędrowało do Czerwińska. W tutejszym klasztorze wystawiono je po raz pierwszy w 1949 r. Od tego momentu czerwińska „Męka” wpisała się w tradycję Mazowsza ściągając publiczność z całej Polski.

Przez długie lata wykonawcami widowiska byli nowicjusze salezjańscy. Po likwidacji nowicjatu w Czerwińsku, „Misterium” przestało być w tej miejscowości wystawiane. W 2014 roku salezjanie powrócili do wielkopostnej tradycji i widząc duże zainteresowanie ze strony wiernych postanowili ją kontynuować. We współczesnej inscenizacji wyreżyserowanej przez Mariusza Wąsowskiego uczestniczą aktorzy i muzycy zawodowi oraz młodzież ze środowisk salezjańskich.

MAZOWIECKIE OPOWIEŚCI
Zabytkiem najwyższej klasy jest w Czerwińsku dwuwieżowa bazylika romańska z otaczającym ją zespołem klasztornym. Budowa świątyni ufundowanej przez biskupa płockiego Aleksandra z Mallone rozpoczęła się w trzeciej dekadzie XII w. Z połowy tego stulecia pochodzi ogromny portal romański wykonany prawdopodobnie we Włoszech w warsztacie Wiligelma z Modeny. Według legendy o dwie gładkie kolumny portalu ostrzyli miecze polscy rycerze zmierzający pod wodzą króla Władysława Jagiełły na pola Grunwaldu. Niedaleko stąd przeprawili się przez Wisłę po moście łyżwowym, by połączyć się z siłami litewskimi księcia Witolda.

Podczas zwiedzania bazyliki nie wolno pominąć romańskich fresków, to bodaj największy zespół XIII-wiecznych malowideł ściennych w Polsce. Po wyjściu ze świątyni można zapukać do klasztoru i poprosić o oprowadzenie po tutejszym muzeum, w którym prezentowane są pamiątki z podróży misyjnych salezjanów do różnych części świata. A później warto jeszcze przejść się uliczkami dawnego miasta, ponieważ jego układ urbanistyczny z zabytkowymi budynkami mieszkalnymi jest kolejnym skarbem Czerwińska.

OFERTA:
Sanktuarium jest dostępne dla turystów przez cały rok.
Po uzgodnieniu można zwiedzić muzeum misyjne salezjanów w miejscowym klasztorze.

W czasie Wielkiego Postu można wziać udział w rekolekcjach i wziąć udział w „Misterium Męki Pańskiej”. Wcześniej należy zarezerwować miejsca.


https://modanamazowsze.pl/sanktuarium-matki-bozej-pocieszenia-w-czerwinsku-nad-wisla/

Dodano:  11.06.2022 r.  
linia
foto

Czerwińsk nad Wisłą to miasto znane już od wielu wieków. Głównie za sprawą klasztoru - obecnie salezjańskiego Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, o którym wzmianki sięgają XII wieku. Wydarzeniem, które zapisało się w historii Polski jest wielkie osiągniecie polskiej inżynierii wojskowej czyli most łyżwowy, przez który w 1410 roku ku zaskoczeniu krzyżaków błyskawicznie przeprawiły się przez Wisłę polskie wojska w drodze pod Grunwald. Mijają wieki, a do Czerwińska nadal warto przyjechać, by niemal dotknąć minionych czasów tych bliższych i dalszych. Na zwiedzających czekają miedzy innymi XII-wieczne freski /przedstawiające sceny ze Starego Testamentu/, romańskie drzwi i okna, stalle, kaplice, obrazy i ołtarze, muzeum misyjne czy też muzeum kardynała Augusta Hlonda. W okresie letnim warto wpaść do Czerwińska na pyszne truskawki, z których uprawy słynie okolica.


https://www.gosc.pl/gal/pokaz/7159288.Czerwinsk-nad-Wisla/20

Dodano:  11.06.2022 r.  
linia
foto

Czerwińsk nad Wisłą
Położony na wysokim brzegu Wisły jeden z najstarszych zespołów klasztornych na naszych ziemiach jest miejscem, w którym modlił się król Jagiełło przed wyprawą pod Grunwald, ale mury tego klasztoru pochodzą z czasów Bolesława Krzywoustego, a łaskami słynący obraz Matki Bożej - z roku 1612.

Czerwińsk leży przy trasie wiodącej z Warszawy do Płocka. Najstarsza wzmianka pochodzi z roku 1065. „Spominki Sochaczewskie" z przełomu XIV-XV wieku podają, że w roku 1124 Aleksander, biskup płocki, za czasów Bolesława ufundował kościół w Czerwińsku ku czci Błogosławionej Maryi Dziewicy. Do klasztoru sprowadzono kanoników regularnych opactwa św. Idziego w Liege (Belgia). Zachowała się bulla protekcyjna papieża Hadriana IV z roku 1155 pt. „Officii nostri nos" do przeora Gwidona. W roku 1161 Bolesław Kędzierzawy i Henryk Sandomierski nadali klasztorowi nowe przywileje. W 1294 r. zmarł i pochowany został tutaj książę Konrad Mazowiecki.

W średniowieczu Czerwińsk dzielił się na biskupi i klasztorny. Prawa miejskie Czerwińsk Biskupi otrzyma! w roku 1373, Klasztorny zaś dopiero w roku 1582. Zakonnicy oddawali się nie tylko pracy duszpasterskiej, ale także oświatowej i gospodarczej. Opróczszkółki ludowej prowadzili szkolę wyższego stopnia, w której wychowanie i wykształcenie pobierałkwiat młodzieży szlacheckiej. Jako jedni z pierwszych w Polsce zorganizowali też szpital i dom opiekuńczy, w którymwszyscy przebywający otrzymywali chętnie i szczodrze pomoc duchową i materialną.

Dzień odpustu Nawiedzenia NMP - 2 lipca 1410 r. - Władysław Jagiełło wraz z Witoldem, wielkim księciem litewskim, starszyzną i rycerstwem spędzili w Czerwińsku. Przedtem przeprawił się pod Wyszogrodem przez tzw. most łyżwowy,jakiego nikt nie widział. W czasie uroczystego nabożeństwa podniosłe kazanie do rycerstwa wygłosił biskup płocki Jakub Kurdwanowski. Po zwycięskiej bitwie król złożył w kościele czerwińskim dziękczynne wotum w postaci hełmu drucianego zwanego misiurką. Jeszcze dwukrotnie - w latach 1419 i 1422 - wojska polskie i litewskie spotykały się pod Czerwińskiem przed kolejnymi wyprawami na Krzyżaków.

W roku 1593 Zygmunt III Waza udając się do Szwecji wstąpił do Czerwińska, aby w obecności nuncjusza, arcybiskupa poznańskiego i biskupa płockiego wprowadzić - wbrew przepisom zakonnym - na urząd opata kardynała Andrzeja Batorego, bratanka króla Stefana. Już po zainstalowaniu w tutejszym kościele obrazu Matki Bożej, namalowanego przez Łukasza z Łowicza w 1612 roku, Czerwińsk nawiedzają kolejni władcy polscy: Władysław IV, złożył Wspomożycielce wiernych duże srebrne wotum za odzyskane zdrowie. Najczęstszym jednak gościem był tu Jan Kazimierz modląc się przed wyprawą przeciw Chmielnickiemu, a po zwycięstwie pod Beresteczkiem w 1651 roku zdobyte chorągwie złożył przed ołtarzem głównym jako wota dziękczynne. Ze starych wot pozostało jeszcze 103, a nowych wciąż przybywa.

Po prawie siedmiu wiekach obecności kanoników laterańskich zaborca rosyjski usunął ich z klasztoru. Na ich miejsce przyszły z Płocka norbertanki. Siostry otworzyły pensjonat dla córek okolicznych dziedziców. Uczyły je nie tylko czytania i pisania, ale także muzyki i śpiewu, ogrodnictwa, haftu i robótek ręcznych. Ale i one po upadku powstania styczniowego nie mogły przyjmować nowicjuszek, a w 1902 r. musiały opuścić Czerwińsk. Sanktuarium maryjne przeszło pod opiekę księży diecezjalnych. W 1908 roku odkryty został portal romański.

Dzięki staraniom ks. kanonika Eugeniusza Gruberskiego biskup Antoni Julian Nowowiejski przekazał w 1923 r. kościół i zrujnowany klasztor Zgromadzeniu Salezjańskiemu, które wkrótce otworzyło tu nowicjat. W 1930 r. do Czerwińska przybył prezydent Ignacy Mościcki. W 1933 r. spłonęły dachy klasztorne, ale z trudem uratowano kościół. Jesienią 1939 r. Niemcy wywieźli księży salezjanów i nowicjuszy do tzw. Generalnej Guberni, zostawiając tylko proboszcza, wikariusza i trzech braci, a klasztor zamienili na szkołę dla żandarmerii.

Po wojnie do Czerwińska powrócił nowicjat, a w klasztorze prowadzono przez kilka lat dom dziecka dla sierot po powstańcach warszawskich. Salezjanie przywracali zabytkowe obiekty do dawnej świetności przy pomocy Pracowni Konserwacji Zabytków z Warszawy. W latach 50-tych odkryto w Kaplicy Ukrzyżowanego freski z XII wieku. Stolica Apostolska przyznała w 1967 r. sanktuarium w Czerwińsku tytuł bazyliki mniejszej. Koronacji obrazu dokonał w 1970 r. kardynał Stefan Wyszyński. Uroczystościom w pierwszą rocznicę koronacji przewodniczył kardynał Karol Wojtyła. Już jako Jan Paweł II przekazał czerwińskiemu sanktuarium kielich mszalny z pateną.

Obecnie Czerwińsk liczy około 1700 mieszkańców. Ich głównym źródłem utrzymania są: rolnictwo, ogrodnictwo i sadownictwo. W dni odpustowe Czerwińsk zapełnia się pielgrzymami: 25 marca - Zwiastowanie NMP, zesłanie Ducha Świętego, 15 sierpnia - Wniebowzięcie NMP i 8 września - Narodzenie NMP. W okresie świąt Bożego Narodzenia księża salezjanie urządzają jasełka, a w Wielkim Poście - Misterium Męki Pańskiej. W maju odbywa się tutaj „Mariasong" - ogólnopolski przegląd piosenki maryjnej. Przy okazji pielgrzymek i wycieczek można zwiedzić wystawę eksponatów z terenów misji salezjańskich oraz izbę pamięci po należącym do Zgromadzenia Salezjanów kardynale Auguście Hlondzie, prymasie Polski.

http://www.bp.ecclesia.org.pl/czerwinsk.html

Dodano:  11.06.2022 r.  
linia
foto

Zaproszenia na święcenia kapłańskie do naszych najbliższych wysłaliśmy przed 25 laty. To J.E. Ks. Bp. Józef Zawitkowski, przez nałożenie rąk udzielił nam daru kapłańskiej miłości i służby. Miało to miejsce w kościele parafialnym pw. Św. Teresy od Dzieciątka Jezus i św. Jana Bosko w Łodzi, podczas Mszy św. celebrowanej o godz. 10.00.
Po 25 latach kapłańskiej posługi przybyliśmy z różnych miejsc w kraju i z zagranicy, aby Panu Bogu i Matce Kapłanów wyrazić naszą wdzięczność. Msza św. jubileuszowa odbyła się w naszym Sanktuarium Czerwińskim, 21 maja br. o godz. 12.00. Po przywitaniu Jubilatów przez ks. proboszcza i kustosza Łukasza Mastalerza SDB rozpoczęła się liturgia dziękczynna, której przewodniczył przybyły z Anglii, ks. Marian Nycz. Przy ołtarzu otoczyło go grono jubilatów (salezjanów i kapłanów diecezjalnych): ks. Jarosław Borowiecki, ks. Krzysztof Felka, ks. Andrzej Kulesza, ks. Jan Kurel, ks. Sławomir Lubiński, ks. Dariusz Stępkowski, ks. Sławomir Szczodrowski, ks. Waldemar Trendziuk i ks. Krzysztof Woźniak. Ks. Waldemar kierując się Słowem Bożym starał się ukazać sens i wartość kapłaństwa w kontekście życia współczesnego świata i człowieka. Mówił o darze kapłaństwa jako wybraniu i powołaniu przez Boga oraz o charakterze służebnym, wspólnotowym i indywidualnym posługi. Odniósł się do kwestii wyboru Boga, osobistej z Nim relacji oraz niesienia Boga do świata. Tak, jak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, tak też i dziś, potrzeba na nowo modlić się a nie zwalczać, mówić odważnie o Bogu a nie obrażać się na tych, którzy patrząc Go nie widzą oraz cierpliwie i radośnie dawać o Nim świadectwo napotkanym ludziom. Trzeba także szukać tych, którzy poginęli na manowcach współczesnych propozycji świata. Uwielbiając i dziękując Bogu za tajemnicę kapłaństwa nie można zapomnieć o osobistych brakach, upadkach, grzechach, czy zmarnowaniu łask oraz należy prosić Boga o świętość, wierność i radosne świadectwo wiary. Świat potrzebuje nie tyle nauczycieli i teoretyków ale autentycznych światków wiary. To z jednej strony wielkie wyzwanie dla nas jubilatów, ale, z drugiej strony, to także troska o nowe powołania do służby Bożej. Ważną rzeczą jest umiejętność rozeznania powołania i odwagi w złożeniu propozycji pójścia za Jezusem. Kazanie zakończyliśmy wspólnie modlitwą o nowe, święte i liczne powołania kapłańskie i zakonne. Po konsekracji i przyjęciu Ciała i Krwi Chrystusa na uwielbienie, p. organista Przemysław Ziółkowski, zaintonował pieśń Panis angelicus. Uroczyste błogosławieństwo i wspólnie wyśpiewane na rozesłanie Bogu niech będą dzięki utwierdziło nas w przekonaniu, że Bóg ciągle posyła nas do świata, abyśmy szli i owoc przynosili. Owoc chwały Bogu i uświęcenia człowieka.

Dodano:  24.05.2022 r.  
linia
foto

Różaniec na wodzie, majowe na dwóch kółkach… dlaczego nie? Niektórzy księża sięgają po nowe sposoby, aby ożywić dawne formy duszpasterstwa.

To swoiste „duszpasterstwo plus”, czyli próba połączenia dwóch aktywności, na pozór od siebie odległych, to próba łączenia rekreacji z elementem duchowym – wyjaśnia salezjanin ks. Łukasz Mastalerz, proboszcz parafii w Czerwińsku n. Wisłą.

– Sama lokalizacja maryjnego sanktuarium narzuca nam taki styl duszpasterstwa. Wisła jest nieodłączną częścią naszego miasta. Ludzie tu żyją nad rzeką, a dodatkowo – wypoczynek nad wodą był zawsze w modzie, towarzyszą mu różne wodne pasje. Spróbowaliśmy „złowić” tych ludzi i wyszliśmy z kilkoma propozycjami: odnowiliśmy Bractwo św. Barbary, organizujemy pielgrzymki na łodziach czy Różaniec wiślany. Najbliższy, połączony z poświęceniem łodzi na początek sezonu, odbędzie się już 15 maja o 14.00. Chcieliśmy połączyć w ten sposób odpoczynek na wodzie z integracją i modlitwą – opowiada ks. Łukasz.

Na początku maja pięć łodzi popłynęło z Czerwińska do Modlina. – Wykorzystaliśmy jeszcze okazję, że woda była stosunkowo wysoka na rzece, co pozwoliło nam dotrzeć do wszystkich miejsc przez nas zaplanowanych: zatrzymaliśmy się w Smoszewie, aby w kościele odśpiewać Godzinki, popłynęliśmy do Modlina Twierdzy, aby tam, w kaplicy powstańców styczniowych, odprawić Mszę św. z księdzem proboszczem Januszem Nawrockim, odwiedziliśmy także kościół w Pomiechowie i dopłynęliśmy do tamy na Zalewie Zegrzyńskim. Nasza wyprawa wiodła więc w górę Wisły, Narwi i Wkry. Była świetnym połączeniem wypoczynku z modlitwą i poznaniem ciekawej historii – mówi salezjanin.

Dla bezpieczeństwa i jasnych kryteriów organizacyjnych takich wydarzeń ks. Łukasz opracował regulamin pielgrzymek Bractwa Wodniaków św. Barbary. Zostało w nim zapisane m.in., że ich wyprawy są wydarzeniem religijnym o charakterze pokutnym. To swoiste pielgrzymkowe BHP, które powinien uszanować każdy uczestnik wyprawy.

Do organizacji takich przedsięwzięć potrzebni są doświadczeni ludzie. Wytrawnym sternikiem czerwińskich wypraw jest Janusz Zajączkowski, który bardzo dobrze zna rzekę i całe życie spędził na wodzie. – A przecież rzeka ciągle coś ze sobą niesie, jej nieuregulowane koryto i dno kryją w sobie wiele pułapek. Na takiej wyprawie trzeba więc być uważnym, aby nie natknąć się na przeszkody – dodaje ks. Łukasz.

W tym roku dodatkową atrakcją będzie procesja Bożego Ciała na Wiśle 16 czerwca. Zorganizują ją cztery parafie: Smoszewo, Secymin, Chociszewo i Czerwińsk. – Najświętszy Sakrament popłynie łodzią, na której będzie biskup Mirosław Milewski. Trasa będzie wiodła do czterech ołtarzy przygotowanych nad wodą przez te parafie. Tam będziemy odczytywać kolejne Ewangelie, a w drodze – już na wodzie – będziemy adorować Najświętszy Sakrament z łodzi. Przeżyjemy coś z doświadczenia apostołów, którzy patrzyli na Pana i słuchali Go także w łodzi – zapowiada ks. Mastalerz.

– Już się nie mogą doczekać mieszkańcy mojej parafii, kiedy rowerami wyruszą na majowe – mówił na początku miesiąca ks. proboszcz Maciej Jastrzębski ze Strzyg k. Rypina. – Z taką propozycją wyszedłem do ludzi w poprzedniej parafii Dulsk. Pomysł się przyjął i spodobał. Podobnie jest w Strzygach. Wyruszamy więc kolejno do poszczególnych wiosek, aby tam na miejscu modlić się z mieszkańcami przy figurach i krzyżach. Jest to również dobra okazja do integracji mieszkańców nie tylko w kościele parafialnym, ale poznawanie ich w miejscu zamieszkania. Takie wyprawy na majowe gromadzą do 40 osób na rowerach – opowiada proboszcz.

W czasie niedawnych Płockich Dni Pastoralnych ks. prof. Andrzej Draguła zachęcał do ożywiania dawnych nabożeństw i form pobożności przez łączenie ich z nowymi aktywnościami i sposobami wypoczynku. Nie od dziś udaje się to także w naszej diecezji, a co ważne – przyciąga do modlitwy i Kościoła także młodych ludzi.

https://plock.gosc.pl/doc/7535201.Z-Ewangelia-na-lodzi-i-rowerze

Dodano:  13.05.2022 r.  
linia
foto

Święto patronalne Caritas, w tym roku obchodzone po raz pierwszy jako Dzień Dobra, przyciągnęło w Niedzielę Miłosierdzia bardzo wielu tutejszych mieszkańców do klasztornych ogrodów przy bazylice czerwińskiej.

Parafia w Czerwińsku była jednym z ośrodków w diecezji płockiej, który włączył się w ogólnopolską akcję Caritas. Jak zaznacza ks. Łukasz Mastalerz, salezjanin, proboszcz parafii Zwiastowania NMP, była to inicjatywa oddolna, co bardzo cieszy. - Pomysł włączenia się w tę ogólnopolską akcję wyszedł u nas od szkolnego koła Caritas, którym opiekuje się pani katechetka Urszula Fabisiak. Czynnikiem mobilizującym był fakt, że pierwszy Dzień Dobra był dedykowany naszym braciom i siostrom z Ukrainy, uciekającym przed wojną. A mamy przecież takie osoby nie tylko w gminie, ale i u nas, w klasztorze. Dlatego widzimy potrzebę pomocy - wyjaśnia ks. Mastalerz.

Organizatorzy chcieli pokazać, "że dobra jest więcej" - i to się udało, sądząc po różnorodności atrakcji i liczbie uczestników wydarzenia. Czerwińskie świętowanie rozpoczęło się po Mszy św. o godz. 10. - W przestrzeni naszych ogrodów klasztornych rozmieszczone były różne stanowiska, które nazwaliśmy "miejscami dobra", gdzie konkretni ludzie mogli dzielić się swoim talentem. Wśród nich np. Anna Dąbrowa, studentka ASP, która wykonywała szybkie, szkicowe portrety lub karykatury. W innym miejscu Małgorzata Domańska, artysta plastyk, pokazywała jak się robi orgiami. Animatorzy naszego Oratorium Jana Pawła II przygotowali różnego rodzaju tańce integracyjne i zabawy ruchowe. Samorząd uczniowski ze szkoły podstawowej w Czerwińsku wraz z paniami, które są odpowiedzialne za wolontariat, przygotował loterię fantową. Strażacy z drużyn OSP z Czerwińska i Radzikowa dali pokaz sprzętu strażackiego - wymienia ks. Akacjusz Cybulski SDB, który pomagał w organizacji tego wydarzenia w czerwińskiej parafii.

Rozegrano nawet mecz mecz Salos Wiślanie kontra Legia Ladies - wygrał Salos. Wielkim zainteresowaniem cieszyło się także malowanie twarzy. Wśród bardzo wielu propozycji, typowych dla takich wydarzeń, znalazły się też mniej oczywiste. - Jednym z takich "miejsc dobra" było stanowisko, gdzie była możliwość spotkania z logopedą i panią psycholog. Krótka rozmowa - porada mogła być dla kogoś pierwszym krokiem do jakiejś zmiany w życiu - mówi ks. Akacjusz. Był także poczęstunek przygotowany przez Ukrainki - obowiązkowo barszcz ukraiński i pierogi.

Jak udało się zorganizować z takim rozmachem tę akcję? - Myślę, że kluczem są nasze codzienne, dobre relacje. Nie da się zrobić takiej imprezy, gdyby wszedł ktoś ot tak z zewnątrz - zauważa ks. Akacjusz. To cały ciąg ludzi, którzy się znają, przyjaźnią i potrafią angażować w to kolejne osoby. - Głównym motorem była pani Ula, a włączyło się w to bardzo chętnie środowisko lokale i nasi współpracownicy salezjańscy - mówi.

W czerwińskim Dniu Dobra aktywnie uczestniczyły także ukraińskie mamy z dziećmi - czy to przygotowując poczęstunek, czy po prostu biorąc udział w grach i zabawach. - To jednocześnie była dla nich Wielkanoc. Dlatego już w sobotę nasi ukraińscy goście mogli uczestniczyć w naszej bazylice w świątecznej, wieczornej liturgii, a w niedzielę, po śniadaniu, we Mszy św. o godz. 10., a potem spędzić ten dzień, integrując się ze wszystkimi mieszkańcami. Zresztą, w tej społeczności rzeczywiście nie ma takiej bariery, bo Ukraińcy w Czerwińsku są znani - dodaje salezjanin.

Czy św. ks. Bosko byłby zadowolony z czerwińskiego Dnia Dobra? - Na pewno… Powtarzał przecież: "Gdy boisko pełne, szatan martwy"… - dodaje z uśmiechem ks. Cybulski.



https://plock.gosc.pl/doc/7502614.Czerwinsk-Kluczem-sa-relacje

Dodano:  26.04.2022 r.  
linia
foto

Słynący łaskami obraz Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą wierni i pielgrzymi mogą dzisiaj podziwiać bez nałożonych na niego zdobień.

Obraz w pełnej okazałości i ze wszystkimi szczegółami oglądać można tylko jeden dzień w roku w Wielki Piątek. Zwyczaj ten został wprowadzony kilka lat temu przez księży salezjanów opiekujących się czerwińską bazyliką, gdzie w głównym ołtarzu znajduje obraz.

– Jest to w potocznym rozumieniu dzień żałoby, adorujemy Chrystusa, który uniżył się dla nas, dla naszego zbawienia aż po krzyż i Maryja jest wierną służebnicą Bożą, jej postawa to postawa służby. I w tym dniu pragniemy okazać wiernym obraz tak jak wygląda w oryginale, bez koron, bez srebrnej sukienki. Jest to jeden z elementów naszego wielkopiątkowego wystroju tego kościoła

- mówi ks. Krzysztof Lis, salezjanin.

Na co dzień wierni nie mogą zobaczyć wielu elementów znajdujących się na obrazie, między innymi krzyża na czole Maryi, gwiazdy na prawym ramieniu oraz trzymanej w ręku chustki.

https://plonskwsieci.pl/pl/14_kultura/10107_zwyczaj-tylko-na-jeden-dzien-w-roku---czerwinski-obraz-bez-ozdobnych-szat-.html

Dodano:  25.04.2022 r.  
linia
foto

od 4 marca 2022 roku na zaproszenie prof. Jakuba Lewickiego przyjadą Dyrektorzy niemieckich landowych urzędów konserwatorskich z Niemiec.
Będą oni uczestniczyć w spotkaniu polskich wojewódzkich i niemieckich konserwatorów.

Najważniejszym wydarzeniem będzie konferencja na Zamku Królewskim w dniu 5 kwietnia. Na ten dzień zostali zaproszeni nie tylko przedstawiciele urzędów konserwatorskich z Polski i Niemiec ale także Generalny Konserwator Zabytków – dr Jarosław Sellin oraz Dyrektorzy polskich instytucji związanych z ochroną zabytków - m. in. Dyrektor Departamentu Ochrony Zabytków – dr Katarzyna Pałubska, Dyrektor Narodowego Instytutu Dziedzictwa – dr hab. Katarzyna Zalasińska oraz inni ważni goście. Podczas konferencji zostaną wygłoszone referaty dotyczące m.in. najważniejszych problemów konserwatorskich w województwach w Polsce oraz na terenie Niemiec.

Spotkanie przewiduje 4 kwietnia jednodniowy objazd po zabytkach Mazowsza obejmujący m.in. Żelazową Wolę, Czerwińsk nad Wisłą i Krasne.
Ostatniego dnia konferencji /05.04.2022/ jej uczestnicy zapoznają się z jednymi z najważniejszych zabytków Warszawy takich jak Łazienki Królewskie czy Zamek Królewski.

https://www.facebook.com/mazowiecki.wojewodzki.konserwator.zabytkow

Dodano:  04.04.2022 r.  
linia
foto

Salezjanie z Czerwińska także dali bezpieczne schronienie uciekającym przed wojną Ukraińcom.

Zwykle przyjeżdżali tu do pracy przy zbiorach truskawek i malin, ale już pierwszego dnia wojny na Ukrainie zrozumieli, że w mieszkańcach gmin Czerwińsk n. Wisłą i Załuski mają nie tylko pracodawców, ale także przyjaciół.

W Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku n. Wisłą od chwili wybuchu wojny codziennie zanosi się modlitwy o pokój. Na wzgórzu, gdzie od wieków króluje Hetmanka Mazowsza, pocieszenie i tymczasowy dom znajdują kolejne grupy kobiet i dzieci, m.in. ok. 40 osób z Żytomierza i jego okolic. - Martwią się o swoich. Mężowie, ojcowie zostali walczyć. Nie chcą siedzieć bezczynnie, chcą szukać zajęcia, pracy, żeby non stop nie myśleć o tym, co dzieje się w kraju – opowiada ks. Łukasz Mastalerz kustosz sanktuarium.
W domu rekolekcyjnym są 54 miejsca. Dodatkowo, jeśli będzie taka potrzeba, do użytku oddane zostaną te w klasztorze. - Przypominam moim parafianom, aby uczynki miłosierdzia nie tylko znać, ale też je autentycznie wypełniać. To jest właśnie ten czas, kiedy trzeba głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, a podróżnych w dom przyjąć – dodaje ks. Mastalerz.

Plantacje owoców miękkich w okolicach Czerwińska n. Wisłą oraz Załusk od dawna zna wielu Ukraińców. Tylko przy zbiorach truskawek u gospodarzy z terenu Czerwińska, zatrudnia się ok. 20 – 25 tys. pracowników zza wschodniej granicy. Dlatego już od pierwszych dni wojny można tu było spotkać uchodźców. - Dzwonili i z dozą niepewności pytali, czy mogliby się u nas zatrzymać. Co można w takiej sytuacji odpowiedzieć? Przyjęliśmy rodzinę pani, która przyjeżdża do nas, do pracy. Zatrzymała się u nas jej siostra z dziećmi. Są bardzo wdzięczni, ale mają nadzieję, że ten koszmar szybko się skończy i wrócą. Obserwując to, co dzieje się w Ukrainie raczej prędko to nie nastąpi. Wielu gospodarzy pomaga. Nie zostawimy tych ludzi i jeżeli kolejni będą się odzywać, to też trzeba będzie im pomóc - opowiada pan Tomasz, plantator z Janikowa pod Czerwińskiem.

Tak samo postąpili gospodarze z terenu gminy Załuski, który bez wahania otworzyli swoje domy dla uchodźców. - Mamy listę domostw, którym świadczymy pomoc rzeczową i materialną w związku z pomocą dla Ukraińców. Mamy również przedsiębiorcę, który zadeklarował, że udostępni bazę kilkudziesięciu miejsc noclegowych. W związku z dużą liczbą dzieci z Ukrainy postanowiliśmy utworzyć odział przygotowawczy przy Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Kroczewie. Dzieci mogą korzystać z darmowych posiłków w stołówkach szkolnych i z oferty zajęć sportowych. Rozmawialiśmy z uczniami, aby wspierali nowych kolegów i koleżanki w trudnej dla nich sytuacji – opowiada Kamil Koprowski, wójt gminy Załuski.

Emocje są bardzo skrajne. Z jednej strony nerwy, niepokój o bliskich, którzy zostali na Ukrainie, a z drugiej strony są łzy wzruszenia i wdzięczności za bezinteresownie okazaną pomoc. - Wśród mieszkańców mojej gminy widzę dużą troskę o ludzi, którzy przyjeżdżają. Przez lata sezonowej współpracy przy zbiorach truskawek wytworzyły się bliskie relacje między nimi, w niektórych przypadkach wręcz rodzinne – tłumaczy wójt Koprowski.

- Bardzo im współczujemy. Nastroje są mieszane. Są obawy, jest troska. Na dzień dzisiejszy, nie mamy u gospodarzy przypadkowych osób. U naszych plantatorów schronienie znaleźli ludzie, którzy byli w ich gospodarstwach już kilka lub kilkadziesiąt razy. Niektórzy znają się od lat - mówi Marcin Gortat, burmistrz Miasta i Gminy Czerwińsk n. Wisłą.

Podobnie jak w Załuskach szkoły z terenu gminy Czerwińsk tworzą klasy dla ukraińskich dzieci, aby mogły kontynuować naukę.

W obydwu gminach zlokalizowane są punkty, gdzie prowadzi się zbiórki najpotrzebniejszych rzeczy. Z tych zasobów w pierwszej kolejności zaopatrywane są potrzeby osób przebywających u rodzin z terenu gminy, a dopiero nadwyżki trafiają do magazynu centralnego.

- Ludzie mają wielkie serca. Każdy pomaga jak może, ale najtrudniejsze dopiero przed nami – mówi o postawie mieszkańców Czerwińska i okolic burmistrz Marcin Gortat.

https://plock.gosc.pl/doc/7392565.Wracaja-jak-do-rodziny

Dodano:  23.03.2022 r.  
linia
foto

W Czerwińsku nad Wisłą (diecezja płocka) księża salezjanie w swoim klasztorze przyjęli trzydzieści pięć osób z Ukrainy, które uciekły przed wojną. Dorosłym zapewnili wszystko, co potrzebne do normalnego funkcjonowania, dzieci i młodzież uczą się już w miejscowych szkołach.
Czerwińsk nad Wisłą stał się miejscem tymczasowego domu dla uciekających przed wojną Ukraińców. Ukraińcy są znani mieszkańcom i parafianom z Czerwińska, ponieważ od około 30 lat całymi rodzinami przyjeżdżają do gminy, aby pracować przy uprawie i zbiorze owoców miękkich. W okresie letnim w gminie normalnie przebywało około 20 tysięcy pracowników pochodzenia ukraińskiego.

Schronienie uchodźcom w swoich gospodarstwach zapewnili mieszkańcy gminy Czerwińsk, których liczna grupa wyjeżdża po osoby z Ukrainy na przejścia graniczne. Przywożą do siebie kobiety z dziećmi. Zamieszkali oni w kilkunastu gospodarstwach, nawet po kilka osób w jednym.

Czerwińska parafia pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny bez wahania włączyła się w ogólnopolski system pomocy uchodźcom z Ukrainy. Uchodźcy znaleźli schronienie na terenie zabytkowego klasztoru księży salezjanów.

– Salezjańskie Oratorium im. Jana Pawła II i Salezjańska Organizacja Sportowa „Wiślanie” zapewniają opiekę dzieciom i młodzieży. Zaangażowani animatorzy wraz z wolontariuszami organizują aktywny czas wypełniony grami, zabawami i nauką. Wszystkie działania realizowane są po to, by choć na chwilę zapomnieć o lęku czy cierpieniu spowodowanym okrucieństwem wojny – poinformował ks. Łukasz Mastalerz SDB, proboszcz parafii pw. Zwiastowania Najświętszej MP w Czerwińsku nad Wisłą, gospodarz klasztoru.

https://www.ekai.pl/w-czerwinsku-salezjanie-przyjeli-uchodzcow-z-ukrainy/

https://www.diecezjaplocka.pl/dla-wiernych/aktualnosci/salezjanie-z-czerwinska-przyjeli-uchodzcow-z-ukrainy

Dodano:  15.03.2022 r.  
linia
foto

Czerwińsk nad Wisłą stał się miejscem spokoju i nowego tymczasowego domu dla uciekających przed wojną Ukraińców.

Społeczność ta znalazła miejsce zarówno w dziele prowadzonym przez salezjanów, jak i domach mieszkańców zlokalizowanych na terenie parafii i gminy.

Salezjańskie Oratorium im. Jana Pawła II i Salezjańska Organizacja Sportowa „Wiślanie” zapewniają opiekę dzieciom i młodzieży. Zaangażowani animatorzy wraz z wolontariuszami organizują aktywny czas wypełniony grami, zabawami i nauką. Wszystkie działania realizowane są po to, by choć na chwilę zapomnieć o lęku czy cierpieniu spowodowanym okrucieństwem wojny.

Dzieci rozpoczęły naukę w Szkole Podstawowej w Czerwińsku, młodzież zaś realizuje obowiązek szkolny w Zespole Szkół im. Królowej Jadwigi.

Język polski nie stanowi problemu dla dzieci i młodzieży, którzy szybko asymilują się z rówieśnikami. Inaczej jest z dorosłymi, którym język polski nie przychodzi z łatwością. Podejmują jednak wszelkie starania w nauce języka, którego znajomość przyniesie większe możliwości komunikacyjne, w tym pomoże nawiązać znajomości, odnaleźć się w nowym środowisku czy zapewni pracę.

Salezjanie z Czerwińskiego Wzgórza dziękują wszystkim, którzy włączają się w niesienie codziennej pomocy uchodźcom.

https://salezjanie.waw.pl/blog/2022/03/11/czerwinsk-dom-dla-uchodzcow/

Dodano:  11.03.2022 r.  
linia
foto

Salezjanie z Czerwińska nad Wisłą, gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, planują utworzenie ścieżki historycznej opowiadającej o księżach z tego zgromadzenia, którzy odegrali ważną rolę w dziejach Towarzystwa św. Franciszka Salezego oraz Polski, jak np. prymas kard. August Hlond.

Projekt „Czerwińsk - Miejsce pamięci kształtujące tożsamość narodową i patriotyczną”, który powstał przede wszystkim z myślą o młodych ludziach, „przybliży sylwetki wybitnych księży salezjanów, którzy poprzez swoją działalność zapisali się na kartach historii +małej Ojczyzny+, ale też całej Polski” - podkreślono w komunikacie Kurii Diecezjalnej Płockiej.

Jak zapowiedziano, przypomnienie postaci wybitnych salezjanów rozpocznie przygotowania do 100-lecia ich pobytu w Czerwińsku nad Wisłą, które przypadnie w 2023 r. „Koncepcja projektu opiera się na stworzeniu w przestrzeni nadwiślańskiej przyrody ścieżki historycznej z kamiennymi posągami, nawiązującymi do konkretnej postaci czy wydarzenia” - opisano. „Chodzi o pierwsze lata po odzyskaniu niepodległości, okres międzywojenny, czas okupacji hitlerowskiej, czas reżimu komunistycznego” - wyjaśniono.

W ten sposób salezjanie z Czerwińska nad Wisłą chcą upamiętnić m.in. kard. Augusta Hlonda, prymasa odradzającej się Polski, abp Antoniego Baraniaka, który był aresztowany i torturowany przez służby komunistyczne, a także bł. ks. Józefa Kowalskiego, męczennika z Auschwitz i kompozytora ks. Antoniego Hlonda-Chlondowskiego.

Salezjanie przypomną też ks. Leona Musielaka, który przeżył sowiecki obóz w Kozielsku, ks. Franciszka Harazima - twórcę misterium Męki Pańskiej, które do dzisiaj odtwarzane jest w czerwińskim sanktuarium, zabitego w Auschwitz i ks. Idziego Ogiermana Mańskiego - kompozytora, organistę, dyrygenta i chórmistrza.

„Czerwińska ścieżka historyczna prowadzić będzie do kopca Kościuszki, usypanego w 1929 r. przez mieszkańców, by upamiętnić odzyskanie niepodległości. Na tym szczególnym szlaku pamięci zostanie uwieczniona polska tożsamość patriotyczna i narodowa” - podkreślono.

W informacji wspomniano także, że budowa ścieżki „Czerwińsk - Miejsce pamięci kształtujące tożsamość narodową i patriotyczną” możliwa jest dzięki Instytutowi Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego Fundusz Patriotyczny - edycja 2021 „Wolność po polsku”.

Opactwo w Czerwińsku nad Wisłą powstało w XII w. z inicjatywy biskupa płockiego Aleksandra z Malonne. W jego romańskim kościele jest pochodzący z początku XVII w. obraz Matki Bożej Czerwińskiej – Matki Bożej Pocieszenia. Przed obrazem tym w 1647 r. król Władysław IV uprosił powrót do zdrowia, pozostawiając dziękczynne wotum z napisem: „Bliski śmierci – zdrowie otrzymał”. Od 1923 r. tamtejszym klasztorem opiekuje się Towarzystwo św. Franciszka Salezego.

W 2014 r. w czerwińskim opactwie powrócono, przede wszystkim z myślą o pielgrzymach z całej Polski, do tradycji wystawiania misterium pasyjnego „Męka Pańska”, autorstwa ks. Franciszka Harazima, które zaprezentowano po raz pierwszy 8 marca 1931 r. w Krakowie. Autor przedstawienia był profesorem tamtejszego Salezjańskiego Instytutu Teologicznego. Po wybuchu II wojny światowej ks. Harazim został aresztowany przez niemieckie władze okupacyjne - z krakowskiego więzienia Montelupich trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie został zamordowany w czerwcu 1941 r.

Po II wojnie światowej misterium „Męka Pańska” przeniesiono z Krakowa do Czerwińska nad Wisłą. Spektakl wystawiono tam w 1949 r. oraz w latach 1958-60. Powodem przerw i ostatecznie wstrzymania przedstawień była komunistyczna cenzura. Wystawianie misterium zostało wznowione w 1975 r. Spektakl, w którym aktorami byli wówczas nowicjusze salezjańscy, odbywający w czerwińskim klasztorze formację zakonną, był pokazywany do 2006 r., gdy tradycja wystawiania misterium na pewien czas wygasła po przeniesieniu nowicjatu salezjańskiego.

Z kolei w 2015 r. w czerwińskim opactwie otwarto muzeum poświęcone prymasowi kard. Augustowi Hlondowi - to pierwsza w Polsce tego typu stała ekspozycja. Na wystawie mieszczącej się w jednej z sal klasztoru i zaaranżowanej na gabinet zgromadzono kilkadziesiąt eksponatów, przede wszystkim osobistych pamiątek po prymasie, w tym biurko, przy którym pracował wraz z oryginalnym wyposażeniem. (PAP)

mb/ pat/


https://dzieje.pl/dziedzictwo-kulturowe/salezjanie-z-czerwinska-nad-wisla-planuja-utworzenie-sciezki-historycznej

Dodano:  10.03.2022 r.  
linia
foto

Uchodźcy uciekający z walczącej z okupantem rosyjskim Ukrainy znajdą schronienie w klasztorze w Czerwińsku nad Wisłą.

Do parafii kierowanej przez księży Salezjanów dotrze kilka osób, które zamieszkają w domu pielgrzyma. Docelowo schronienie w parafii znajdzie ponad 50 obywateli Ukrainy.

Ukraińcy są wyjątkowo bliscy mieszkańcom i parafianom z Czerwińska, ponieważ od blisko 30 lat całymi rodzinami pomagają w uprawie i zbiorze owoców miękkich. W okresie letnim w gminie przebywa około 20 tysięcy pracowników pochodzenia ukraińskiego. Czerwińska parafia bez wahania włączyła się w ogólnopolski system pomocy uchodźcom z Ukrainy.

- Spodziewamy się przyjazdu 10 osób dzisiaj wieczorem, takie mam informację, ale wiadomo sytuacja jest bardzo dynamiczna i tam wszystko szybko się zmienia, ale takie mam informację na chwilę obecną

- mówi ks. Łukasz Mastalerz, proboszcz parafii pw. Zwiastowania Najświętszej MP w Czerwińsku nad Wisłą.

Schronienie uchodźcom w swoich gospodarstwach zapewniają też mieszkańcy gminy Czerwińsk, których liczna grupa wyjeżdża po osoby z Ukrainy na przejścia graniczne.

- Coraz większa grupa Ukraińców, uchodźców jest przywożona, są to kobiety z dziećmi. Na razie mężczyzn nie ma i wiemy dlaczego. Już w co najmniej kilkunastu gospodarstwach znajdują się obywatele Ukrainy; od jednej rodziny po kilka osób

- dodaje Marcin Gortat, burmistrz Miasta i Gminy Czerwińsk nad Wisłą.

Ukraińców można również wesprzeć żywnością, ubraniami, czy też zabawkami. Z darami dla potrzebujących można zgłaszać się do czerwińskiego urzędu miasta i gminy oraz księży salezjanów.

Dodano:  28.02.2022 r.  
linia
foto




























Już 28 stycznia 2022 roku rozpoczną się wyjątkowe rekolekcje łączące modlitwę kontemplatywną Franza Jalicsa SJ z bibliodramą.

Franz Jalics jest jezuitą, który opracował na podstawie swoich wieloletnich doświadczeń własną metodę rekolekcji kontemplatywnych. Jest to droga prostej modlitwy prowadzącej do bliskości i zjednoczenia z Bogiem. Medytacja, której uczy Franz Jalics, to modlitwa imieniem Jezus.


Tę prostą modlitwę łączy on z ćwiczeniami uważności, uwrażliwieniem na naturę i wejściem w kontakt z własnym ciałem szczególnie poprzez oddech.
W procesie świadomego odkrywania prawdy o sobie i swojej relacji do Boga pomaga bibliodrama, która pozwala doświadczać słowa Bożego poprzez drugiego człowieka i grupę.

Rekolekcje odbędą się w dniach 28.01-2.02 w położonym nad Wisłą domu ojców salezjanów przy pięknej romańskiej bazylice Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku.

Tytuł rekolekcji „Maria i Marta” zaprasza do przyjrzenia się dwóm postaciom kobiet z Ewangelii świętego Łukasza (Łk 10, 38-42). Maria i Marta spotykają w swoim domu Jezusa, który przyszedł do nich w gościnę. Każda z nich jednak inaczej spędza podarowany przez Jezusa czas Jego obecności. Przyglądając się Marcie i Marii zagłębimy się w temat zaufania i bliskości z Bogiem. Jak doświadczam, jak przeżywam zaufanie w moim życiu? Komu ufam? A komu jest mi trudno zaufać i dlaczego? Skąd czerpię siłę do tego, by z ufnością realizować plany i powołanie życiowe? Gdzie odnajduję źródła mojej siły? Czym jest skarbnica mocy mojego życia? Bibliodrama pomoże nam wejść w sytuację Marii i Marty, aby doświadczyć w głębi nas zaproszenia Jezusa do spotkania, które prowadzi do pełni życia.

Rekolekcje poprowadzą: Peter Varga - uczeń Franza Jalicsa, superwizor psychodramy, założyciel Węgierskiego Towarzystwa Bibliodramy, profesor germanistyki na uniwersytecie w Budapeszcie oraz Beata Chrudzimska - trenerka bibliodramy, asystentka psychodramy, nauczycielka religii, doktorantka na Wydziale Teologii UKSW.

Bibliodrama — metoda poznawania Pisma Świętego wykorzystująca elementy teatru i psychodramy, przeżywana w grupie osób, której zadaniem jest wzajemne poznanie się, integracja i współpraca w przygotowaniu inscenizacji epizodu biblijnego. Pożądanym skutkiem sesji bibliodramatycznej dla poszczególnych jej uczestników ma być zarówno głębsze wniknięcie i przeżycie danej sceny z Biblii, jak i skonfrontowanie życia z Biblią (postulat aktualizacji słowa Bożego dla konkretnej sytuacji życiowej człowieka).

Bibliodrama jest stosowana jako jedna z metod aktywizujących w katechezie.

Bibliodrama może być rozumiana jako proces, który powstaje w spotkaniu grupy z biblijnym tekstem. Tekst ten jest czytany razem w grupie, odnoszony do rzeczywistości osobistej i społecznej uczestników oraz odgrywany i/lub przedstawiany przez nich w ich “tu i teraz” przy pomocy artystycznych środków wyrazu . Proces grupowy i wybrany tekst biblijny interpretują się wzajemnie tzn. biblijny opis, postać lub opowiadanie jest przez uczestników aktualizowane i dostosowywane do ich wyobrażeń i sposobu rozumienia. Poprzez tekst biblijny uczestnicy uzyskują jednocześnie nowe spojrzenie na swoje środowisko kulturowe, polityczne, językowe i religijne.

Dodano:  31.01.2022 r.  
linia
foto

Ks. arcybiskup Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce przewodniczył Mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą, w 50. rocznicę koronacji Jej obrazu.

Na Mszy św. rocznicowej przez obrazem Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą obecnych powitał biskup płocki Piotr Libera: „W czasach pandemii, naznaczonych niepewnością i lękiem, potrzebujemy matczynej pociechy, potrzebujemy pocieszenia, którego źródło odkrywamy w sercu Mary i Jej Boskiego Syna. Spotykając się dziś znad brzegami Wisły, prosimy Maryję również o to, by więcej nie zatruwano ściekami «królowej polskich rzek», nad którą żyjemy. Otwórzmy się zatem na Jezusa, który posyła nam Ducha Pocieszyciela i daje za Matkę Maryję, Pocieszycielkę Strapionych”, zwrócił się do wiernych.

Homilię wygłosił abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce. Powiedział w niej, że chrześcijanin nie jest wolny od noszenia krzyża trosk i cierpienia, ale wie, że w trudnych sytuacjach może szukać u Boga pocieszenia, wsparcia, umocnienia.

„W życiu człowieka jest miejsce na utrapienie, ale także na opatrzenie ran, oczyszczenie i rozweselenie. Chrześcijanin nie jest człowiekiem rezygnacji, ale nadziei. Choćby w danej chwili nie mógł tego zrozumieć, to jednak w ostatecznym rozrachunku wie, że Bóg go nigdy nie zawiedzie. Wsparcia udziela Jezus Chrystus, który na krzyżu anulował duchowe długi” – podkreślił gość uroczystości.

Dodał również, że Bóg jest Ojcem Miłosierdzia, Bogiem pociechy, a nie Bogiem gniewu, Bogiem miłości, a nie Bogiem potępienia. Przypomniał, że 4 lata temu, w czasie obchodów Roku Miłosierdzia papież Franciszek zarządził w bazylice św. Piotra czuwanie dla potrzebujących pocieszenia. Powiedział też wtedy, że blisko każdego krzyża jest zawsze Matka Jezusa, która swym płaszczem osusza łzy i towarzyszy na drodze nadziei.

„Zanieście do swoich domów pozdrowienie od papieża Franciszka, który modli się za wiernych. Zanieście jego przesłanie o Maryi Pocieszycielce. Zanieście do środowisk przekaz, że kto doznaje oczyszczenia, ten powinien nieść pociechę, jak Matka Boża Pocieszenia z tego sanktuarium” – poprosił wysłannik Ojca świętego.

Ks. Łukasz Mastalerz SDB, kustosz czerwińskiego sanktuarium maryjnego, wygłosił dziękczynienie Matce Bożej za szczególną opiekę nad tym ważnym dla ludu Bożego miejscem, poprosił Maryję o obronę przed złem, o prowadzenie oraz o wsparcie w codziennym życiu.

Natomiast ks. dr Tadeusz Jarecki, inspektor Inspektorii Warszawskiej Salezjanów, odczytał przesłanie Ojca świętego Franciszka, przekazane z okazji jubileuszu. Przypomniał, że koronacji obrazu w 1970 roku dokonał prymas Polski Stefan Wyszyński, a rok potem Czerwińsk odwiedził kard. Karol Wojtyła. Obecność w nim w 50. rocznicę koronacji nuncjusza apostolskiego abp. Salvatore Pennacchio zapisze się w historii tego miejsca i jego relacji do Stolicy Apostolskiej. Podziękował także księżom salezjanom za opiekę nad Czerwińskiem i jego dziełami.

Bp Piotr Libera poinformował obecnych, że z okazji Roku Jubileuszowego w sanktuarium w Czerwińsku można będzie przez najbliższy rok uzyskać łaskę odpustu zupełnego (pod zwykłymi warunkami: spowiedź św. Komunia św., modlitwa w intencjach Ojca świętego). Można go ofiarować za siebie, za bliskich oraz za zmarłych.

Pod koniec Mszy św. raz jeszcze, tym razem po włosku, głos zabrał abp Salvatore Pennacchio. Bp Piotr Libera przetłumaczył, że w ciągu 41 lat swojej posługi dyplomatycznej nuncjusz apostolski prawie wszędzie spotykał księży salezjanów. Charakteryzuje ich zapał misyjny i szczególne oddanie się duszpasterstwu wśród ludzi młodych. Abp Pennacchio modlił się też o nowe, dobre powołania w tym zgromadzeniu.

Na zakończenie Mszy św. papieskiego błogosławieństwa udzielili wspólnie abp Pennacchio i bp Libera.

Gospodarzami uroczystości byli księża salezjanie, z ks. Łukaszem Mastalerzem SDB na czele, proboszczem parafii pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Czerwińsku nad Wisłą oraz kustoszem sanktuarium. Na uroczystość przybyło wielu gości m.in. burmistrz miasta Marcin Gortat.

Uroczystości w sanktuarium przebiegały z uwzględnieniem reżimu sanitarnego – na zewnątrz ustawiono telebim transmitujący celebrację liturgiczną.

W ramach obchodów jubileuszowych 10 października w bazylice odbędzie się premiera specjalnie skomponowanego oratorium „Matka z Czerwińskiego Wzgórza”, autorem muzyki jest Piotr Pałka, libretto napisał ks. Mariusz Lach SDB.

Księża salezjanie przygotowywali się do uroczystości od kilku lat m.in. przez 3 lata trwała peregrynacja Obrazu Matki Bożej Czerwińskiej w rodzinach parafii, przez 9 miesięcy odbywała się nowenna przed uroczystością, a w dniach 30 sierpnia – 4 września miały miejsce misje parafialne.


https://wirtualnynowydwor.pl/50-rocznica-koronacji-obrazu-matki-bozej-pocieszenia-w-czerwinsku-nad-wisla/

Dodano:  18.01.2022 r.  
linia
foto

Czerwińsk nad Wisłą to miasto znane już od wielu wieków. Głównie za sprawą klasztoru - obecnie salezjańskiego Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, o którym wzmianki sięgają XII wieku.
Wydarzeniem, które zapisało się w historii Polski jest wielkie osiągniecie polskiej inżynierii wojskowej czyli most łyżwowy, przez który w 1410 roku ku zaskoczeniu krzyżaków błyskawicznie przeprawiły się przez Wisłę polskie wojska w drodze pod Grunwald. Mijają wieki, a do Czerwińska nadal warto przyjechać, by niemal dotknąć minionych czasów tych bliższych i dalszych.
Na zwiedzających czekają miedzy innymi XII-wieczne freski /przedstawiające sceny ze Starego Testamentu/, romańskie drzwi i okna, stalle, kaplice, obrazy i ołtarze, muzeum misyjne czy też muzeum kardynała Augusta Hlonda.
W okresie letnim warto wpaść do Czerwińska na pyszne truskawki, z których uprawy słynie okolica.


https://www.gosc.pl/gal/spis/7159288.Czerwinsk-nad-Wisla

Dodano:  18.01.2022 r.  
linia
foto

Sanktuarium maryjne w Czerwińsku nad Wisłą, którego kustoszami są Salezjanie, w jednym z najstarszych i najważniejszych kościołów diecezji realizuje projekt "Czerwińsk - Miejsce pamięci kształtujące tożsamość narodową i patriotyczną".

Projekt "Czerwińsk - Miejsce pamięci kształtujące tożsamość narodową i patriotyczną" ma na celu zaprezentowanie szerszej liczbie szczególnie młodych ludzi, odwiedzających czerwińskie wzgórze, postaci ciekawych i ważnych zarówno dla naszej małej ojczyzny, jak i całej Polski. Są to przeważnie sylwetki salezjanów, takich jak:

Prymas odradzającej się Polski - kard. August Hlond SDB,
niezłomny żołnierz Kościoła - abp Antonii Baraniak SDB,
zakochany w Polsce pedagog - ks. Franciszek Harazim SDB,
męczennik różańca z Auschwitz - bł. ks. Józef Kowalski SDB,
bezkompromisowy świadek, który przeżył obóz w Kozielsku - ks. Leon Musielak SDB,
kompozytor, który wyparł niemiecką tandetę religijną z muzyki sakralnej - ks. Antoni Hlond-Chlondowski SDB,
człowiek, który nie szukał taniej popularności - ks. Idzi Ogierman Mański SDB i wielu innych.

- Przypominając postaci tych wybitnych salezjanów chcemy rozpocząć przygotowania do 100-lecia naszego pobytu w Czerwińsku, które przypadnie w 2023 r. – mówi ks. proboszcz Łukasz Mastalerz, salezjanin.

Koncepcja projektu opiera się na stworzeniu przestrzeni wpisanej w piękno nadwiślańskiej przyrody, która subtelnie odkrywać będzie przed zwiedzającym niezwykłe postacie i wydarzenia związane z pierwszymi latami po odzyskaniu niepodległości, okresem międzywojennym, czasem okupacji hitlerowskiej oraz czasem reżimu komunistycznego, a także tworzyć szlak pamięci - drogę, która ukazuje postacie, wydarzenia i wartości budujące naszą tożsamość patriotyczną i narodową.

Projekt "Czerwińsk - Miejsce pamięci kształtujące tożsamość narodową i patriotyczną" realizowany jest w ramach programu Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego Fundusz Patriotyczny – edycja 2021 "Wolność po polsku".

/źródło/
https://plock.gosc.pl/doc/7289890.Gdzie-lacza-sie-piekno-historia-i-wiara

Dodano:  29.12.2021 r.  
linia
foto

Teresa Pietrzak (1964-2021).
W Wigilię Bożego Narodzenia zmarła zasłużona społeczniczka, nauczycielka historii i katechetka, której naukowe i duchowe pasje rozwijały się w cieniu salezjańskiego sanktuarium maryjnego w Czerwińsku.

Miała 57 lat. Była nauczycielką historii i katechetką w Szkole Podstawowej im. Władysława Jagiełły w Czerwińsku n. Wisłą.

"Z ogromnym żalem przyjęliśmy wiadomość o nagłym i nieoczekiwanym odejściu śp. Teresy Pietrzak, nauczycielki historii i religii w czerwińskiej podstawówce ale też zasłużonej dla naszej gminy działaczki społecznej i byłej radnej powiatu płońskiego. Pani Teresa była lokalną patriotką, na temat historii Czerwińska oraz naszej bazyliki mogła rozmawiać godzinami. Dzieje bazyliki były jej szczególnie bliskie, napisała o nich kilka publikacji i prac naukowych" - czytamy w komunikacie opublikowanym na oficjalnej stronie internetowej miasta Czerwińsk.

- Była osobą-instytucją, która zainicjowała wiele dobrych dzieł w naszej lokalnej społeczności. Duchowo wzrastała w cieniu naszego sanktuarium, należała do wspólnoty współpracowników salezjańskich. Historia i tradycje tego miejsca były inspiracją jej pracy naukowej i doktoratu, którego niestety, nie udało się jej dokończyć – wspomina zmarłą ks. proboszcz Łukasz Mastalerz, salezjanin.

Pani Teresa pełniła funkcję radnej Rady Powiatu Płońskiego, była również przedstawicielką gminy Czerwińsk w Radzie Społecznej szpitala w Płońsku. Napisała kilka artykułów naukowych dotyczących dziejów Czerwińska i bazyliki w Czerwińsku. Była inicjatorką wydarzeń kulturalnych i patriotycznych, m.in. Orszaku Trzech Króli, śpiewała w chórze bazyliki czerwińskiej. "Z pełnym zaangażowaniem pomagała nam przy procedurze odzyskania praw miejskich, służąc swoją wiedzą i radą. Była osobą na którą można było zawsze liczyć" – czytamy w komunikacie wydanym przez miasto i gminę Czerwińsk.
Swą historyczną pasją i zaangażowaniem w salezjańskie dzieła w Czerwińsku dzieliła się przed dwoma laty na łamach "Gościa Płockiego", opowiadając o tradycjach związanych z misteriami męki Pańskiej. "Jako dziecko pamiętałam jeszcze dawną scenę teatru salezjańskiego. Była ona pełna dekoracji, kostiumy pochodziły chyba z Łodzi. Bałam się wtedy diabła i Judasza. To było coś więcej, niż teatr, choć na scenie grali nie aktorzy, a nowicjusze. Wtedy, w tamtych czasach, przeżywało się obraz. Dziś sztuka wymaga myślenia i skupia się na treści i symbolach. Ja wciąż pamiętam tamte dialogi, muzykę i śpiew. One do mnie wracają” – mówiła wtedy Teresa. A oglądającym dziś misteria radziła: „Ważna jest dyspozycja, z jaką wchodzimy w misterium. Trzeba wejść w głąb tej historii, i postawić sobie pytanie: co takiego zrobiłem, że On dla mnie tak bardzo się uniżył? Jak to jest, że On mnie kocha mimo wszystko? I trzeba być duchowo otwartym, aby przyjąć coś więcej".

Zmarła 24 grudnia, tuż po godz. 18. Uroczystości pogrzebowe odbędą się w bazylice czerwińskiej w czwartek 30 grudnia o godz. 12. Najbliższa rodzina prosi, aby zamiast kwiatów, składać ofiary na rzecz dzieci i młodzieży spotykających się w Oratorium im. Jana Pawła II w Czerwińsku.

https://plock.gosc.pl/doc/7287406.Czerwinsk-n-Wisla-Nie-zyje-Teresa-Pietrzak



Dodano:  27.12.2021 r.  
linia
foto





















19 grudnia 2021 o godzinie 13.00 w Bazylice Zwiastowania NMP w czerwińsku nad Wisłą miało miejsce odsłonięcie repliki romańskiej antaby zrabowanej w wyniku grabieży wojennej w 1939 roku.

Oryginalna Antaba z brązu w formie głowy lwa trzymającej w paszczy niewielka ludzka główkę powstała w trzeciej ćwierci XII wieku. To jeden z najcenniejszych zabytków bazyliki w Czerwińsku a także sztuki romańskiej w Polsce. Przetrwała setki lat w pierwotnym miejscu. Ominęły ja zawieruchy wojenne, grabieże i pożary. Wielka historia przetaczała się obok, aż do 1939 roku, kiedy to niemiecki historyk sztuki prof. Dagobert Frey wyrwał antabę i zabrał w nieznane miejsce. Nigdy nie umieścił jej w żadnym ze spisów. Jej utrata w wyniku rabunku wojennego jest da nas niezwykle bolesna. Wieloletnie powojenne starania licznych osób i instytucji, by ją odzyskać, spełzły na niczym. Narodził się natomiast pomysł jej odtworzenia. Rekonstrukcja antaby ma na celu ukazanie wartości zrabowanego zabytku, a jej ekspozycja w pustym miejscu po oryginale ma stać się kolejnym impulsem do dalszych starań w pracach nad jej odzyskaniem.
Dlatego w roku uznania za Pomnik Historii /2021/ wierną replikę zrabowanej romańskiej antaby, wykonaną na podstawie zachowanych archiwaliów, pragniemy ofiarować.
Kustosze miejsca Salezjanie Księdza Bosko.

http://www.dzielautracone.gov.pl/katalog-strat-wojennych/obiekt/?obid=4272

Wyrażamy naszą wdzięczność zespołowi rekonstruktorów w składzie: prof. Robert Kunkel - konsultacje mediewistyczne, Katarzyna Sułkowska - opieka konserwatorska, Ryszard Zimek - wykonanie rzeźby 3D, dr Jacek Kowalski - wykonanie modelu woskowego i gipsowego, cyzelowanie, dr Mieczysław Kozłowski - odlew rzeźby w brązie

Dodano:  19.12.2021 r.  
linia
foto

Dodano:  19.12.2021 r.  
linia
foto

Dawne opactwo kanoników regularnych w Czerwińsku nad Wisłą zostało uznane za pomnik historii. Po odwiedzeniu tego miejsca nie mamy wątpliwości, że w pełni zasługuje na ten tytuł.
Malownicza rzeka, bujna roślinność i dwunastowieczne mury, które, jak głosi tradycja, pamiętają wizytę Władysława Jagiełły, błagającego Matkę Bożą o powodzenie w bitwie pod Grunwaldem. W tej urokliwej scenerii kręcono m.in. „Stulecie Winnych”, „Komisarza Mamę” i spektakl Teatru Telewizji pt. „Prymas Hlond”. Z kolei w 2018 r. para prezydencka wybrała kościół pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie na miejsce organizacji corocznego koncertu kolęd. – To był dla nas impuls do podjęcia starań o wpisanie całego obiektu na prestiżową listę pomników historii, czyli zabytków o szczególnym znaczeniu dla polskiej kultury. Dzięki prezydentowi Andrzejowi Dudzie i jego małżonce udało nam się doprowadzić sprawę do końca. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczni – mówi ks. Jan Chabierski SDB.

Wyjątkowa kopia

Historia klasztoru w Czerwińsku nad Wisłą sięga 1129 r. Wówczas rozpoczęto budowę romańskiej świątyni, której fundatorem był Aleksander z Malonne, ówczesny biskup płocki. Gdy budynek kościoła z charakterystycznymi dwiema wieżami został już oddany do użytku, papież Hadrian IV przysłał tam kanoników regularnych. Zakonnicy, prowadzący życie zgodne z regułą św. Augustyna, opiekowali się klasztorem aż do jego kasaty w 1819 r. Później na kilkadziesiąt lat nieruchomość przejęły norbertanki, a następnie diecezja płocka. W 1923 r. na podstawie decyzji bp. Antoniego Juliana Nowowiejskiego klasztor, kościół oraz parafię powierzono zgromadzeniu salezjańskiemu. Pełni optymizmu księża, którzy w swojej posłudze skupiają się na wychowywaniu i ewangelizacji młodzieży, pozostają tu do dzisiaj.

Wspólnie z salezjanami przekraczamy próg sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia. Bryła świątyni zachowała romański charakter, ale w środku widać wyraźne wpływy baroku. Klękamy przed ołtarzem, z głośników płynie melodia pieśni do Zwycięskiej Matki Pocieszenia, a obraz przedstawiający św. Jana Bosko u stóp Maryi Wspomożenia Wiernych na tle czerwińskiego kościoła przesuwa się w dół, odsłaniając wizerunek Matki Bożej Czerwińskiej. To kopia cudownego obrazu Matki Bożej Śnieżnej z rzymskiej bazyliki Santa Maria Maggiore, namalowana w 1612 r. przez Łukasza z Łowicza. We wrześniu 1970 r. na obraz nałożono korony papieskie. Uroczystości przewodniczył wtedy kard. Stefan Wyszyński. W pierwszą rocznicę wydarzenia sanktuarium odwiedził kard. Karol Wojtyła. – Ta kopia jest wyjątkowa nie tylko ze względu na fakt, że oddaje wszystkie szczegóły pierwowzoru. Warto zwrócić uwagę na jej nadzwyczajny rozmiar: 2,75 m wysokości i 1,25 m szerokości. Srebrną suknię okrywającą wizerunek Maryi ufundował jeden z kanoników – opowiada ks. dr Krzysztof Lis SDB.

Cudowne uzdrowienia

Kult obrazu trwa nieprzerwanie od ponad 400 lat. Do czerwińskiego sanktuarium przybywa ok. 20 tys. pielgrzymów rocznie. W czasie pandemii ruch był nieco mniejszy, ale nie brakowało pielgrzymów indywidualnych, którzy przyjechali tutaj po odpust z okazji 50-lecia ukoronowania cudownego obrazu. Nasi rozmówcy wspominają także m.in. wizytę członkiń Olsztyńskiego Towarzystwa „Amazonki”. – Kobiety, które mają za sobą trudne doświadczenie nowotworu piersi, przyjechały tutaj prosić Matkę Bożą o pocieszenie i zawierzyć Jej swoje dalsze życie. To było dla nas bardzo poruszające – wspomina ks. Chabierski.

W prezbiterium górują nad nami siedemnastowieczne obrazy przedstawiające sceny z życia Matki Bożej. Naszą uwagę przykuwają jednak wota dziękczynne, umieszczone na bocznych ścianach. Pozostawione tutaj przez pielgrzymów łańcuszki, korale i blaszki są dowodem na to, że Maryja wysłuchała ich modlitw. W broszurze, wydanej przez Łukasza Paprockiego, czytamy o uzdrowieniach, do których dochodziło w Czerwińsku już w XVII w.: „Albowiem do tego Obrazu uciekający się w potrzebach wszelkie skutki odbierają: zmarli żywot, paraliżmem ruszeni, powietrzem morowym i różnymi ciężkimi chorobami złożeni – zdrowie, ślepi wzrok, głusi słuch, niemówiący mowę, chromi chód, tonący obrony ratunek biorą”.

Do salezjanów wciąż docierają nowe świadectwa osób, które dzięki wstawiennictwu Maryi cudem przeżyły wypadki samochodowe albo wygrały walkę z poważnymi chorobami. – Ostatnio nasza parafianka w siódmym miesiącu ciąży dowiedziała się, że jej dziecko ma wadę serca i potrzebuje natychmiastowej operacji. Ze względu na deficyt lekarzy praktycznie nie było szans na przeprowadzenie zabiegu. Wtedy zaczęliśmy wraz z jej rodziną odmawiać nowennę do Matki Bożej Pocieszenia. Nagle sytuacja uległa zmianie: szybko udało się wykonać operację i ocalić życie dziewczynki. Wdzięczni rodzice nadali jej imię Maria – opowiada ks. Chabierski.

Prymas i salezjanin

Z kościoła kierujemy się do położonego nieopodal klasztoru. Jego historia także sięga XII w. Od tamtego czasu budowla uległa jednak zniszczeniu. Jedynym wnętrzem, które zachowało gotycki charakter, pozostał dawny refektarz na parterze skrzydła południowego. Dzisiaj znajduje się tam kaplica, w której po II wojnie światowej ustawiono neobarokowy ołtarz z wizerunkiem Matki Bożej Ostrobramskiej, uratowany z kaplicy salezjańskiego zakładu wychowawczego przy ul. Litewskiej w Warszawie. Po wejściu do środka naszą uwagę przykuwa żebrowe sklepienie o układzie gwiaździstym, wsparte na granitowych wspornikach.

Z kaplicy przechodzimy do otwartego w 2015 r. Muzeum Kardynała Augusta Hlonda. Na ścianach wiszą strony tytułowe pierwszych numerów „Gościa Niedzielnego”. Wśród eksponatów można znaleźć m.in. szaty liturgiczne, księgi mszalne, modlitewniki, rodzinne zdjęcia i odlew twarzy wykonany po śmierci prymasa.

Niewielka część ekspozycji została poświęcona kard. Hlondowi jako salezjaninowi. W tym miejscu dowiadujemy się, jak po wybuchu I wojny światowej, zgodnie z charyzmatem swojego zgromadzenia, kapłan robił, co mógł, aby zaradzić nędzy, cierpieniu i degeneracji moralnej dzieci i młodzieży. „Nie ulega wątpliwości – pisał papież Leon XIII – że kto ciągle wspiera materialnie czy moralnie dzieła salezjańskie, zdobywa wielkie zasługi dla Kościoła i ludzkiej społeczności” – przekonywał wiernych duchowny.

Duchowa stolica?

W latach 1924–2010 w murach klasztoru, z pewnymi przerwami, mieścił się nowicjat Towarzystwa Salezjańskiego. Na jednym roku do przyjęcia święceń przygotowywało się nawet pięćdziesięciu kleryków. Dzisiaj nowi kandydaci na kapłanów rozeznają swoje powołanie w domu formacyjnym w Kopcu pod Częstochową. W Czerwińsku mieszka natomiast jedenastu salezjanów, skoncentrowanych na działalności duszpasterskiej. Wśród ich najważniejszych dzieł warto wyróżnić Salezjański Ośrodek Młodzieżowy „Emaus” (organizujący słynne spotkania młodych Campo Bosco), Salos, Oratorium, Wieczernik Modlitwy, Czerwiński Różaniec Wiślany oraz gromadzące nawet 8 tys. uczestników misteria Męki Pańskiej. W ostatnich latach salezjanie postanowili także otworzyć się na przedstawicieli innych wyznań. – W okolicach Czerwińska, na kilku tysiącach hektarów, rolnicy uprawiają truskawki. Szacuje się, że zatrudniają ok. 30 tys. Ukraińców. Postanowiliśmy zadbać o ich duchowe potrzeby. Porozmawialiśmy z biskupem płockim i w 2017 r. otrzymaliśmy zgodę na sprawowanie w naszym kościele liturgii bizantyjskiej. Podczas sezonu w każdą sobotę przyjeżdżają do nas księża greckokatoliccy, którzy ją odprawiają. W dotarciu Ukraińcom na miejsce pomagają natomiast nasi parafianie – mówi ks. Chabierski.

Poza działaniami duszpasterskimi salezjanie są także zaangażowani w prace na rzecz rozwoju miasta (w styczniu 2020 r. odzyskało ono utracone na 150 lat prawa miejskie). Stąd inicjatywa: Czerwińsk – Duchowa Stolica Mazowsza. Przyjęta w ramach projektu strategia zakłada m.in. kontynuację zabudowy małomiasteczkowej, integrację przestrzeni publicznych oraz rozwój bazy agroturystycznej. – Poprosiliśmy o pomoc wykładowców i studentów z SGGW. Nad ich pracą czuwał prof. Jeremi Królikowski z Katedry Rewitalizacji i Architektury. Mamy nadzieję, że dzięki wcieleniu tych pomysłów w życie nasze miasto odzyska swój dawny blask. Przed wiekami było przecież jednym z najlepiej rozwijających się ośrodków w tym regionie – podsumowuje ks. Chabierski.


Cały artykuł można przeczytać w drukowanej wersji Gościa Niedzielnego nr. 41/2021 wyd. ogólnopolskie.

W formie cyfrowej artykuł dostępny:
https://www.gosc.pl/doc/7158543.Tam-gdzie-pachna-truskawki

Autor artykułu.
MACIEJ KALBARCZYK - Dziennikarz działu „Polska”

Absolwent dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynał w Akademickim Radiu UL Uniwersytetu Łódzkiego. Współpracował z kwartalnikiem „Fronda Lux”, „Teologią Polityczną Co Miesiąc”, portalami plasterlodzki.pl i bosko.pl. Publikował także w miesięczniku „Koncept”. Interesuje się muzyką i szeroko pojętą kulturą. Jego Obszar specjalizacji to kultura, sprawy społeczno-polityczne, tematyka światopoglądowa, media.

Kontakt:
maciej.kalbarczyk@gosc.pl

Dodano:  15.10.2021 r.  
linia
foto

Aplikacja Opactwo Romańskie w Czerwińsku oprócz dostępu do bogatych opisów historycznych na temat romańskiej Bazyliki Matki Bożej Pocieszenia z XII wieku umożliwia także jej zwiedzanie z audio przewodnikiem.

Dodatkowo istnieje możliwość odbycia wirtualnego spaceru nie tylko w samym budynku świątyni, ale także w klasztorze, muzeum Prymasa Augusta Hlonda oraz kaplicy klasztornej księży Salezjanów.

Zawiera galerie zdjęć, panoramy 360, mapę obiektów, modele 3D oraz podstawowe informacje dotyczące zwiedzania oraz mszy świętych i nabożeństw w kościele.

Aplikacja została dofinansowana ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu „Kultura w sieci”

Link do sklepu Apple: apps.apple.com/us/app/opactwo-roma%C5%84skie-w-czerwi%C5%84sku/id1537500858

Link do sklepu Google Play: play.google.com/store/apps/details?id=pl.sdb.czerwinsk

Information
Seller Piotr Debosz
Size 122.9 MB
Category Travel
Compatibility
Requires iOS 11.0 or later. Compatible with iPhone, iPad, and iPod touch.

Languages
English

Age Rating 4+
Copyright © 2020 Parafia Rzymsko-Katolicka pw. Zwiastowania NMP w Czerwińsku nad Wisłą

ILONA KRAWCZYK-KRAJCZYŃSKA – PŁOCKI GOŚĆ NIEDZIELNY

Dzięki wygodnej aplikacji można bez wychodzenia z domu zwiedzać zabytki na nadwiślańskim wzgórzu – wirtualne drzwi do romańskiego opactwa zostały otwarte!

Aplikacja daje możliwość zwiedzania bazyliki z audioprzewodnikiem i dostęp do wielu cennych informacji. Tych, którzy nie mogą przyjechać na razie do Czerwińska nad Wisłą, ucieszy opcja wirtualnego spaceru po świątyni oraz przyległym do niego klasztorze, po muzeum prymasa Augusta Hlonda czy salezjańskich ogrodach.

– Chcieliśmy, żeby z aplikacji „Opactwo Romańskie w Czerwińsku” skorzystali zarówno pielgrzymi w sanktuarium, jak i ci, którzy pozostają w zaciszu swojego domu. Obraz Matki Bożej to serce tego miejsca i nie sposób przejść obok niego obojętnie, nawet w wirtualnej rzeczywistości. Będąc online, warto również odwiedzić urokliwą, gotycką kaplicę w klasztorze. To miejsce od wieków pełne jest ducha modlitwy – zachęca ks. Łukasz Mastalerz, kustosz sanktuarium.

Twórcy aplikacji przygotowują prawdziwą gratkę dla miłośników czerwińskiej architektury sakralnej – będzie nią możliwość „wejścia” do wnętrza XII-wiecznej bazyliki i podziwiania jej pierwotnego wyglądu z czasów romańskich. Aplikację „Opactwo Romańskie w Czerwińsku” znajdziemy pod linkiem: play.google.com/store/apps/details… lub apps.apple.com/…/opactwo-roma%C5%84ski…/id1537500858.

Dopełnieniem wizyty u salezjanów może być spacer, także wirtualny, po zabytkowym Czerwińsku z lat 20. i 30. XX wieku. Rekonstrukcja 3D powstała w ramach projektu „e-Czerwińsk-historyczne dziedzictwo kulturowe”, który realizuje Stowarzyszenie „Nasz Czerwińsk nad Wisłą”. Poprzez dedykowaną stronę internetową i aplikację mobilną poznajemy materialne i niematerialne dziedzictwo kulturowe okolicy, jej cenne zabytki, historię, artystów i rzemieślników oraz lokalnie wydarzenia kulturalne. Szczegóły znajdują się na stronie projektu: czerwinsk.com/wp/czerwinsk-1920/.

Będąc w sieci, warto zajrzeć w jeszcze jedno miejsce – na salezjański kanał YouTube, gdzie od niedawna dostępne jest nagranie jubileuszowego oratorium „Matka z Czerwińskiego Wzgórza”. Jego premiera odbyła się we wnętrzach bazyliki 10 października. Pandemia ograniczyła liczbę osób, które mogły wziąć udział w tym muzycznym wydarzeniu. Teraz każdy może wysłuchać dzieła autorstwa Piotra Pałki, dedykowanego w hołdzie Pani Mazowsza.

Czerwińskie inicjatywy zostały dofinansowane z pieniędzy Narodowego Centrum Kultury.

plock.gosc.pl/doc/6604093.Czerwinskie-skarby-w-sieci

http://cowip.pl/aplikacja-opactwo-romanskie-w-czerwinsku/

Dodano:  23.09.2021 r.  
linia
foto

Mają w sobie radość i wiarę, której świadectwo ponieśli razem z modlitwą o powołania w Młodzieżowej Pieszej Pielgrzymce do Matki Bożej w Czerwińsku n. Wisłą.

Pielgrzymkę rozpoczęła poranna Msza św. koncelebrowana przez płońskich kapłanów i ks. Krzysztofa Rucińskiego, diecezjalnego duszpasterza młodzieży, który w kazaniu zachęcał, aby swoje życie oprzeć na najtrwalszym fundamencie - na Bogu. - Wiara nie jest naszą własnością. Pan Bóg daje nam tę łaskę, ale to zawsze jest dar dla wspólnoty. Dlatego idziemy dziś, żeby dzielić się naszą wiarą. Idziemy, żeby świadczyć o Chrystusie. Ale musimy pamiętać, że to my sami musimy budować swoje życie "na skale". Żebyśmy byli wiarygodni najpierw sami musimy zakorzenić się w Chrystusie - mówił ks. Ruciński.

Kapłan z Płocka wskazał uczestnikom pielgrzymki na modlitwę, która powinna być pierwszą i najważniejszą na drodze budowania relacji z Bogiem. - Pewnie nieraz doświadczyliśmy potęgi modlitwy, widzieliśmy jej owoce, ale jak trafnie powiedział błogosławiony kard. Wyszyński: "Nie wystarczy wierzyć - trzeba jeszcze Bogu zawierzyć". Dlatego idziemy do Matki Bożej Pocieszenia, aby zawierzyć Bogu przez Jej wstawiennictwo naszą młodzież z diecezji i nasze seminarium. Niesiemy modlitwę za księży i o powołania, może nawet nieliczne, ale dobre i święte - mówił duszpasterz młodzieży.

Na drogę pielgrzymom pobłogosławił ks. Janusz Rumiński, proboszcz najstarszej płońskiej parafii, skąd 11 września wyruszała radosna wspólnota.
Trasa prowadziła przez Brody, Jeżewo, Radzymin, Naruszewo, Radzikowo, aż do Czerwińska n. Wisłą, gdzie pielgrzymi pokłonili się Matce Bożej Pocieszenia i polecali swoje intencje przed Najświętszym Sakramentem. W drodze nie zabrakło modlitwy, śpiewu, czasu na spowiedź i rozmowy. - To jak pielgrzymka jak na Jasną Górę, ale "w pigułce". Każdy niesie swoje intencje, lecz szczególnie modlimy się dziś o powołania - tłumaczył ks. Mateusz Stępka z parafii św. Ojca Pio, przewodnik grupy.

Inicjatywa płońskich duszpasterzy miała także wyrwać młodych z marazmu, do którego przyczyniła się pandemia, na nowo rozbudzić pragnienie bycia we wspólnocie. - Może nie jest nas dużo, ale młodzi mają ducha, to najważniejsze. Chciałem, żeby doświadczyli wspólnoty trochę innej od tej, którą znają z murów świątyni. Żeby przypomnieli sobie, że Kościół jest żywy i taki pozostanie także dzięki ich młodzieńczej radości i wierze - mówił ks. Stępka, dekanalny duszpasterz młodzieży w Płońsku.
O tym, jak potrzebne są takie wydarzenia przekonywali sami uczestnicy, którzy nie kryli swojej radości ze spotkania we wspólnocie.

- Przyciąga mnie tu dzisiaj możliwość modlitwy w drodze. W czasie pandemii bardzo mi brakowało takich spotkań. Mogę iść i modlić się, ofiarować swój trud w jakiejś intencji. Za miesiąc zaczynam rok akademicki, więc będę prosić o siły do pracy i chcę też modlić się za moją rodzinę. To pierwsza, dłuższa wyprawa, ale znamy się ze szkoły, ze wspólnot. Miło się idzie, kiedy widzi się znajome twarze - opowiadała Martyna.

- Mnie przyprowadziła tu tęsknota za dłuższą pielgrzymką do Częstochowy, potrzeba wiary, wspólnoty, której tak brakuje w dzisiejszych czasach, ale też ciekawość. Chciałam zobaczyć, jak to wygląda i za rok zaprosić swoich uczniów - mówiła młoda nauczycielka z Płońska.

https://plock.gosc.pl/doc/7101774.Plonsk-Mlodych-droga-do-Boga

https://plock.gosc.pl/gal/pokaz/7096559.Mlodziezowa-Piesza-Pielgrzymka-z-Plonska-do-Czerwinska-n-Wisla/38#gt

Dodano:  13.09.2021 r.  
linia
foto

Na zakończenie obchodów 50. rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku n. Wisłą ks. inf. Wojciech Góralski poświęcił pamiątkowe wotum od parafian, a księża salezjanie wraz z modlitwą przynieśli naręcze kwiatów...

To był czas łaski - mówią czciciele Matki Bożej Czerwińskiej, którzy 5 września wzięli udział we Mszy św. zamykającej obchody okrągłej rocznicy koronacji.

Jak przed rokiem na czerwińskim wzgórzu znów wyśpiewano "Magnificat", dziękując za obecność Maryi w Jej cudownym wizerunku i za 50. rocznicę koronacji tego obrazu. Wspominając prymasa Stefana Wyszyńskiego, który w 1970 r. koronował wizerunek Czerwińskiej Pani, i kard. Karola Wojtyłę, który modlił się przed tym obrazem w 1971 r., w pierwszą niedzielę września dziękowano za te wydarzenia, które wytyczyły czas jubileuszowego świętowania.

- Szukajmy pocieszenia u Matki. Róbmy to szczerze, z ufnością - mówił ks. inf. Wojciech Góralski, który przewodniczył Mszy św. na zakończenie jubileuszu w prastarej bazylice. - Prosimy, by Ona pocieszała nas w tym trudnym czasie sporów politycznych, odchodzenia od Boga i Kościoła, lekceważenia Bożego prawa i poprawiania Jego zamysłów wobec takich instytucji jak małżeństwo, wobec ludzkiego życia czy przeznaczenia. Starajmy się ze wszech miar naśladować Jej dobroć, miłość i miłosierdzie - zachęcał w kazaniu.
Na zakończenie Eucharystii poświęcono pamiątkowe wotum dla Matki Bożej - złoty ryngraf, który parafianie ufundowali w podziękowaniu za Jej opiekę, pomoc i obronę, a ks. Łukasz Mastalerz, proboszcz miejsca, ofiarował Maryi bukiet z 50 róż, w hołdzie wdzięczności od wspólnoty salezjańskiej. - Ty znasz nasze serca. Od wieków lud tu przybywający znajduje w Tobie przedziwną pomoc i obronę. Dziś dziękujemy za wszystkie łaski z Twoich rąk otrzymane i pokornie zawierzamy naszą przyszłość, przyzywając Twojej opieki i orędownictwa. Matko Boża Pocieszania, Pani Mazowsza i nasza najlepsza Wspomożycielko, módl się za nami - prosił ks. Mastalerz, klęcząc przed cudownym wizerunkiem Maryi.

- To jest nasza Matka, szczególnie bliska tym, którzy pożegnali swoje ziemskie mamy. Zastanawiamy się czasami, co czują ci, którzy pielgrzymują do sanktuarium. Bo my mamy Ją na co dzień, towarzyszy nam przez całe życie. Sanktuarium cieszy się ostatnio dużym zainteresowaniem. Jest sporo młodych. Księża salezjanie dbają o to, aby jak najwięcej osób dowiedziało się o tym miejscu i dbają o bazylikę. Kościół pięknieje, jest otwarty dla każdego, kto potrzebuje modlitwy i spotkania z Matką - opowiadają parafianki z Czerwińska.
ubileuszowe świętowanie zamyka się w dwóch ważnych dla sanktuarium datach. 6 września 1970 r. obraz Matki Bożej koronował kard. Stefan Wyszyński, a rok później, czyli dokładnie 50 lat temu, u stóp Maryi modlił się kard. Karol Wojtyła.

Obchody tego wyjątkowego wydarzenia inaugurowano 6 września 2020 r. uroczystą Mszą św., której przewodniczył abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce. Towarzyszyli mu biskup płocki Piotr Libera i ks. Tadeusz Jarecki, inspektor Inspektorii Warszawskiej Salezjanów. W bazylice zgromadzili się także kapłani z diecezji, księża salezjanie, zaproszeni goście, parafianie oraz czciciele Czerwińskiej Pani.

Przez cały czas trwania jubileuszu, aż do 6 września, wierni mogli korzystać z łaski odpustu zupełnego, nawiedzając romańską bazylikę. To szczególny przywilej udzielony przez Ojca Świętego Franciszka w roku 50. rocznicy koronacji papieskimi koronami wizerunku Maryi.

- Wiele osób skorzystało z tego jubileuszu. Szczególnie w okresie letnim mieliśmy sporo grup zorganizowanych, które nawiedzały sanktuarium. Wielu ludzi mówiło, że jest u nas po raz pierwszy, że będzie wracać przed wizerunek Czerwińskiej Matki. To chyba najważniejszy akcent mijającego roku. Cieszymy się, że ten przywilej, ten dar został przez wiernych wykorzystany. A my w każdą sobotę modliliśmy się za wszystkich pielgrzymów przybywających do sanktuarium - mówił ks. proboszcz Łukasz Mastalerz, salezjanin. Przyznał również, że obchody miały mieć nieco inny kształt, ale pandemia zweryfikowała niektóre plany. - Nie wszystko udało się zrealizować tak, jak to planowaliśmy, ale pozostają w nas wdzięczność i radość za ten czas, który - mam nadzieję - przyczyni się do ożywienia kultu Matki Bożej - mówił kapłan.

W ramach jubileuszowego świętowania powstało dedykowane w hołdzie Pani Mazowsza oratorium "Matka z Czerwińskiego Wzgórza", które swoją premierę miało 10 października 2020 r. we wnętrzach bazyliki. Z uwagi na obostrzenia, kompozycję Piotra Pałki rozpisaną na solistów, chór mieszany i orkiestrę udało się wysłuchać jedynie nielicznym. Nagranie udostępniono później w sieci, ale szerszej publiczności dzieło zaprezentowano dopiero 28 sierpnia, na plenerowej scenie w przyklasztornych ogrodach. Koncertu wysłuchało wówczas ponad 700 osób. Kolejnym muzycznym prezentem, który będzie przypominał o jubileuszu, jest zbiór pieśni "Zwycięska Królowo", napisanych na cześć Czerwińskiej Pani przez ks. Zbigniewa Malinowskiego SDB, dawnego proboszcza nad Wisłą. - Mam nadzieję, że te pieśni przyjmą się wśród parafian i pielgrzymów. Mam również nadzieję, że ten kult się jeszcze wzmocni, że pielgrzymi, tak jak królowie Polski, będą nieustannie zawierzać się Matce z Czerwińska. To miejsce wyjątkowe dla Mazowsza, gdzie historia splata się z wiarą, to najstarsze sanktuarium naszej inspektorii i miejsce wyjątkowe również dla mnie - mówił przed kilkoma miesiącami ks. Zbigniew Malinowski, założyciel Salezjańskiej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej w Lutomiersku, muzykolog i kompozytor.

W samym wnętrzu bazyliki udało się przeprowadzić jubileuszową renowację ołtarza głównego, w którym znajduje się słynący łaskami wizerunek Matki Bożej, a w ostatnim czasie dawny blask odzyskała część fresków w nawie głównej. W kwietniu tego roku dawne opactwo kanoników regularnych wpisano na listę najważniejszych zabytków w Polsce, przyznając mu status Pomnika Historii, a wcześniej aktywowano nowatorską aplikację "Opactwo Romańskie w Czerwińsku", która umożliwia zwiedzanie zabytków na nadwiślańskim wzgórzu bez wychodzenia z domu.

- To był dla nas bardzo pracowity, ale i owocny rok. Bardzo chciałbym jeszcze, żeby powróciły piesze pielgrzymki, które dawnej przychodziły do sanktuarium z Płocka czy Płońska. Wielką radość sprawiają nam zawsze grupy młodzieżowe. Stawiamy na młodych. To jest nasz charyzmat. Oni są przyszłością Kościoła i naszego sanktuarium – dodał ks. Mastalerz.

https://plock.gosc.pl/doc/7085787.50-czerwonych-roz-dla-Pani-Mazowsza

https://plock.gosc.pl/gal/spis/7087830.Czerwinsk-n-Wisla-Dziekczynienie-za-czas-jubileuszu

Dodano:  07.09.2021 r.  
linia
foto

W sobotę 28 sierpnia w Czerwińsku n. Wisłą wyśpiewano hołd Hetmance Mazowsza.

Dzieło na miarę wspaniałego jubileuszu, który od roku przeżywa czerwińskie sanktuarium, wybrzmiało tu po raz drugi. Oratorium "Matka z Czerwińskiego Wzgórza" tym razem zaprezentowano szerszej publiczności na plenerowej scenie ustawionej w przyklasztornych ogrodach.

Koncert "Czerwińsk - Duchowa Stolica Mazowsza" spotkał się z dużym zainteresowaniem. Na żywo wysłuchało go 750 osób. Całe wydarzenie transmitowane było także na profilu facebookowym opactwa, wzbudzając zachwyt tak w Czerwińsku, jak i online.

- To Ona nas tu gromadzi. Ona i rocznica koronacji Jej łaskami słynącego wizerunku. Ten koncert jest hołdem, który chcemy złożyć za to, że z nami jest, że jest nam Matką, że jako dzieci tak wiele Jej zawdzięczamy. Ten koncert potraktujmy jako dziękczynienie i naszą wspólna modlitwę - zachęcał na wstępie ks. Łukasz Mastalerz, kustosz sanktuarium nad Wisłą.

"Najświętszej Maryi Pannie, Matce Pocieszenia, Pani Mazowsza i Wspomożycielce Wiernych

królującej od wieków z czerwińskiego wzgórza

w hołdzie pokornej wdzięczności ofiarujemy"

- jest to tekst dedykacji, jaką opatrzono czerwińskie oratorium.

Na scenie zaprezentowali się soliści, muzycy i chór z Krakowa oraz Warszawy, pod batutą dyrygenta i kompozytora Piotra Pałki.

Podobnie było 10 października 2020 r., kiedy oratorium miało swoją premierę w murach bazyliki. Koncert zorganizowano przy zachowaniu reżimu sanitarnego, dlatego tylko nieliczni mieli okazję w nim uczestniczyć. Było to wówczas jedno z pierwszych wydarzeń roku jubileuszowego, który przed rokiem rozpoczął się w Czerwińsku n. Wisłą, w związku z 50. rocznicą koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Pocieszenia. Koncert z 28 sierpnia był jednym z wydarzeń zamykających obchody jubileuszu nad Wisłą.
- Po tym jak byłem na premierze tego dzieła, słuchałem go w bazylice, nie miałem najmniejszych wątpliwości, co do wsparcia opactwa w organizacji plenerowego koncertu. Rozmawiałem z salezjanami, którzy tutaj posługują już wiele lat, i jesteśmy zgodni, że takiego wydarzenia w Czerwińsku jeszcze nie było. To tutaj, nad Wisłą, jest dzisiaj duchowa i kulturalna stolica Mazowsza. Koncert na długo pozostanie w naszych sercach. To oratorium budzi wiele emocji, jest dla nas bezcenne. Napisane tylko i wyłącznie pod kontem tego sanktuarium, pod kątem cudownego wizerunku i kultu maryjnego. To jest niezwykłe i promuje naszą małą ojczyznę - mówił Marcin Gortat, burmistrz Miasta i Gminy Czerwińsk n. Wisłą.

Sobotnie wydarzenie zostało dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach programu Narodowego Centrum Kultury "Kultura - Interwencje 2021" oraz środków samorządowych Miasta i Gminy Czerwińsk n. Wisłą.

https://plock.gosc.pl/doc/7072160.Jubileuszowa-muzyka-dla-Matki-Pocieszenia

https://plock.gosc.pl/gal/spis/7068872.Czerwinsk-n-Wisla-Koncert-jubileuszowy-w-przyklasztornych

Dodano:  31.08.2021 r.  
linia
foto

Eucharystia, świadectwa i koncert znalazły się w programie Diecezjalnego Dnia Wspólnoty Ruchu Światło-Życie Diecezji Płockiej, który odbył się 28 sierpnia br. w Czerwińsku nad Wisłą: - Czy za wiernością charyzmatowi nie kryje się brak nowych inicjatyw? – zastanawiał się ks. Marcin M. Kędzia, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie. W spotkaniu uczestniczyły także małżeństwa z Domowego Kościoła.

W Diecezjalnym Dniu Wspólnoty Ruchu Światło Życie w Czerwińsku nad Wisłą uczestniczyła młodzież z różnych oddziałów parafialnych w diecezji, członkowie poszczególnych diakonii, a także pary Domowego Kościoła z moderatorem ks. kan. Sławomirem A. Stefańskim. Wśród nich byli uczestnicy letnich rekolekcji oazowych.

Mszy św. w bazylice czerwińskiej przewodniczył ks. Marcin M. Kędzia, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie. W kazaniu odniósł się do hasła na nowy rok formacyjny: „Prawda – Krzyż – Wyzwolenie”, zachęcając do tego, aby spotkanie w Czerwińsku skłoniło jego uczestników do „stanięcia w prawdzie”.

Ksiądz moderator zasugerował także, aby członkowie Ruchu Światło-Życie zastanowili się, czy pomnażają, czy też zakopują talenty. Nie można zmarnować tego, co robi się we wspólnocie: - Zastanówmy się, czy nie chcemy się ukryć, czy nie jesteśmy przestraszeni? Czy za wiernością charyzmatowi nie kryje się brak nowych inicjatyw? - zapytał ks. Marcin M. Kędzia. Przypomniał też, że sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki nieustannie w Oazie coś zmieniał, modyfikował.

W programie Dnia Wspólnoty była też możliwość spowiedzi oraz pora świadectw. Wygłosiły je trzy osoby z Oazy oraz dwie pary małżeńskie z Domowego Kościoła. Uczestnicy formacyjnego spotkania wzięli udział w agapie i wysłuchali koncertu „Czerwińsk – duchowa stolica Mazowsza”.

https://www.diecezjaplocka.pl/dla-wiernych/aktualnosci/diecezjalny-dzien-wspolnoty-ruchu-swiatlo-zycie-w-czerwinsku-nad-wisla

Dodano:  30.08.2021 r.  
linia
foto

Gościem Dnia Katolickiego Radia Diecezji Płockiej Anny Stańczak był Ks. Łukasz Mastalerz SDB z Czerwińska nad Wisłą

Opactwo Romańskie Czerwińsk serdecznie zapraszam na koncert „Czerwińsk – Duchowa Stolica Mazowsza” w ramach którego zostanie wykonane oratorium „Matka z Czerwińskiego Wzgórza”

link do wysłuchania audycji:

https://www.mixcloud.com/KRDP_FM/gość-dnia-27082021-płock/

https://krdp.fm/czerwinsk-duchowa-stolica-mazowsza/

Dodano:  27.08.2021 r.  
linia
foto

Modlitwa, uwielbienie, warsztaty, konferencje i koncerty - wszystko to czekało na uczestników 28. edycji festiwalu młodych w Czerwińsku n. Wisłą.

Po rocznej, "wirtualnej" przerwie młodzi wrócili do Czerwińska, żeby modlić się, rozwijać i bawić w myśl duchowości św. Jana Bosco. Sierpniowe wydarzenia w ostatnich latach przyciągały do sanktuarium nad Wisłą od 400 do 600 osób. W tym roku przyjechało prawie 300 uczestników. – Jest nas mniej, ale ci młodzi budują niepowtarzalny klimat. Widać, że czekali na to spotkanie. Z myślą o nich przygotowaliśmy 18 propozycji warsztatowych, od makramy po grę na bębnach, pieczenie babeczek, naukę języków czy sposoby radzenia sobie za stresem. Świadectwa głoszą misjonarze, m.in. z Kenii czy Madagaskaru – wymienia Paulina, koordynująca festiwal.

Spotkanie odbywało się pod hasłem: "Moja misja". Miało ono skłonić do refleksji nad życiową drogą i zaakcentować 40-lecie Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego w Warszawie. – O misjach mówi się często w sposób "książkowy". Na Campo Bosco chcieliśmy pokazać młodym świadectwo z pierwszej ręki, obalić pewne stereotypy, ale też przypomnieć, że niezależnie od tego, gdzie są i czym się zajmują, muszą odkryć swoją życiową drogę – opowiadał salezjanin ks. Szymon Mastalerz SDB, odpowiedzialny za festiwal.

Spotkanie rozpoczęło się 19 sierpnia od cyklu koncertów. Piątek był dniem ukierunkowanym na wyciszenie i modlitwę, w sobotę słuchano świadectw, a w niedzielę odbył się jarmark misyjny. Salezjanie i misjonarze codziennie posługiwali w konfesjonałach i towarzyszyli młodym.
O istocie misji opowiadał młodym, m.in. ks. Jacek Zdzieborski SDB, dyrektor Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego w Warszawie. – Posługa misyjna to jest wypełnienie Ewangelii i przykazania miłości. Rodzi się z miłości do Boga i do człowieka. Nie da się inaczej, bo nie można kochać Boga, zapominając o człowieku – mówił ks. Zdzieborski.

W tym roku nad Wisłę przyjechali młodzi głównie z północno-wschodniej Polski. W większości była to młodzież szkolna. To w nich salezjanie upatrują nadzieję na odrodzenie się festiwalu. – Tu się wraca po ducha, żeby nabrać sił poprzez adorację, uwielbienie. Często nam tego brakuje na co dzień. To ostatni taki wakacyjny moment, zanim wrócimy do szkół, do pracy, do swoich obowiązków. Przyjeżdża się tu również dla drugiego człowieka. Przyjaźnie zawarte na Campo Bosko trwają latami. Tu jest taki zlepek wszystkiego, co jest potrzebne, żeby wzrastać duchowo – opowiadały uczestniczki z Sokołowa Podlaskiego.

28. edycja festiwalu została zrealizowana dzięki dofinansowaniu z Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, z funduszu promocji kultury.

https://plock.gosc.pl/gal/pokaz/7057561.Campo-Bosco-2021/41#gt

Fotorelacja: https://plock.gosc.pl/gal/spis/7057561.Campo-Bosco-2021

Dodano:  27.08.2021 r.  
linia
foto

Na brzegu Wisły, pomiędzy Wyszogrodem a Nowym Dworem Mazowieckim, leży niewielka miejscowość z unikalnymi na skalę kraju romańskimi zabytkami, ciekawym układem urbanistycznym, muzeum misyjnym z pamiątkami z całego świata, niezwykłą historią i piękną panoramą doliny królowej polskich rzek ze skarpy wiślanej. Kilka lat temu Czerwińsk, bo o nim mowa, zyskał kolejny atut: inscenizację „Misterium Męki Pańskiej”, które w weekendy Wielkiego Postu przyciąga do klasztoru ojców salezjanów tysiące pielgrzymów.

CIEKAWE HISTORIE
Czerwińskie „Misterium Męki Pańskiej” należy do najsłynniejszych polskich misteriów pasyjnych. Jego twórcami są salezjanie: ks. dr Franciszek Harazim napisał tekst, a muzyka jest dziełem wybitnego kompozytora ks. dr. Antoniego Hlonda podpisującego swoje dzieła pseudonimem „Antoni Chlondowski”.

Po raz pierwszy „Misterium…” zostało wystawione 8 marca 1931 r. w Krakowie, a po II wojnie światowej przywędrowało do Czerwińska. W tutejszym klasztorze wystawiono je po raz pierwszy w 1949 r. Od tego momentu czerwińska „Męka” wpisała się w tradycję Mazowsza ściągając publiczność z całej Polski.

Przez długie lata wykonawcami widowiska byli nowicjusze salezjańscy. Po likwidacji nowicjatu w Czerwińsku, „Misterium” przestało być w tej miejscowości wystawiane. W 2014 roku salezjanie powrócili do wielkopostnej tradycji i widząc duże zainteresowanie ze strony wiernych postanowili ją kontynuować. We współczesnej inscenizacji wyreżyserowanej przez Mariusza Wąsowskiego uczestniczą aktorzy i muzycy zawodowi oraz młodzież ze środowisk salezjańskich.

MAZOWIECKIE OPOWIEŚCI

Zabytkiem najwyższej klasy jest w Czerwińsku dwuwieżowa bazylika romańska z otaczającym ją zespołem klasztornym. Budowa świątyni ufundowanej przez biskupa płockiego Aleksandra z Mallone rozpoczęła się w trzeciej dekadzie XII w. Z połowy tego stulecia pochodzi ogromny portal romański wykonany prawdopodobnie we Włoszech w warsztacie Wiligelma z Modeny. Według legendy o dwie gładkie kolumny portalu ostrzyli miecze polscy rycerze zmierzający pod wodzą króla Władysława Jagiełły na pola Grunwaldu. Niedaleko stąd przeprawili się przez Wisłę po moście łyżwowym, by połączyć się z siłami litewskimi księcia Witolda.

Podczas zwiedzania bazyliki nie wolno pominąć romańskich fresków, to bodaj największy zespół XIII-wiecznych malowideł ściennych w Polsce. Po wyjściu ze świątyni można zapukać do klasztoru i poprosić o oprowadzenie po tutejszym muzeum, w którym prezentowane są pamiątki z podróży misyjnych salezjanów do różnych części świata. A później warto jeszcze przejść się uliczkami dawnego miasta, ponieważ jego układ urbanistyczny z zabytkowymi budynkami mieszkalnymi jest kolejnym skarbem Czerwińska.

OFERTA:

Sanktuarium jest dostępne dla turystów przez cały rok.
Po uzgodnieniu można zwiedzić muzeum misyjne salezjanów w miejscowym klasztorze.

W czasie Wielkiego Postu można wziąć udział w rekolekcjach i wziąć udział w „Misterium Męki Pańskiej”.

https://modanamazowsze.pl/sanktuarium-matki-bozej-pocieszenia-w-czerwinsku-nad-wisla/

Dodano:  20.08.2021 r.  
linia
foto

Poruszałem ostatnio kilkakrotnie w moich artykułach sprawę romańskiej kołatki (w kształcie głowy lwa) z bazyliki w Czerwińsku. Została ona ukradziona na jesieni 1939 r. przez niemieckiego profesora Dagoberta Freya. Wszystko wskazuje, że dziś znajduje się w rękach prywatnych w Stuttgarcie, a jej odzyskanie byłoby dla policji naszych zachodnich sąsiadów kwestią trzech dni wytężonej pracy operacyjnej. Czerwińska kołatka powinna stać się symbolem setek tysięcy polskich dzieł sztuki ukradzionych przez Niemców i skwapliwie pochowanych do dzisiaj po niemieckich mieszkaniach prywatnych, a także rządowych muzeach i magazynach.

Dnia 15 lipca 2021 r. wysłałem do p. Ambasadora Niemiec barona Arndta Burcharda Ludwiga Freytaga von Loringhoven list mailowy następującej treści:

JE Arndt Burchard Ludwig Freiherr Freytag von Loringhoven - Ambassador Extraordinary and Plenipotentiary

Wielce Szanowny Panie Ambasadorze

Niniejszym chciałem zapytać się czy podejmie Pan Ambasador działania w celu zwrotu bazylice w Czerwińsku romańskiej kołatki zrabowanej osobiście w 1939 r. przez niemieckiego profesora, historyka sztuki Dagoberta Freya? Ten zbrodniarz, słynny z rabunku polskich dzieł sztuki, przywłaszczył sobie kołatkę i włączył do swoich prywatnych zbiorów. Obecnie są bardzo poważne przesłanki wskazujące na to, że znajduje się ona w Stuttgarcie w rękach spadkobierców profesora Freya. Przechowywanie w rękach prywatnych cennego obiektu zrabowanego z polskiej świątyni katolickiej to skandal. Pan Ambasador deklaruje nieustannie głęboką przyjaźń do narodu polskiego. Proszę więc, żeby Pan Ambasador włączył się w działania w celu odnalezienia kołatki (dla sprawnej niemieckiej policji to trzy dni pracy) i zwrotu jej bazylice w Czerwińsku. Myślę, że moment, w którym zamontował by Pan uroczyście kołatkę na drzwiach bazyliki, byłby dla Pana Ambasadora jednym z najwspanialszych w życiu. Pozostaję z głębokim szacunkiem

prof. dr hab. Wojciech Polak, Toruń

Dnia 2 sierpnia b. r. pani o polsko brzmiącym imieniu i nazwisku, zatrudniona w Ambasadzie Niemiec, udzieliła mi następującej odpowiedzi:

Szanowny Panie Profesorze, uprzejmie prosimy Pana o zwrócenie się we wskazanej sprawie do Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Berlinie.

Z wyrazami szacunku

Absurdalność tej odpowiedzi udzielonej w stylu „aby zbyć” zaskoczyła mnie zupełnie. Długo nie zastanawiając się napisałem pani o polsko brzmiącym imieniu i nazwisku m. in.:

Odpowiedź Wielce Szanownej Pani jest tak bezczelna i obraźliwa wobec mnie, że przekracza to wszelkie normy. Na pytanie skierowane do JE P. Ambasadora Niemiec w sprawie polskiego zabytku ukradzionego przez Niemców w czasie II wojny światowej, dostaję odpowiedź, że mam w tej sprawie zwrócić się do Ambasady Polskiej w Berlinie. Wybaczy Pani, ale w związku ze skrajną bezczelnością i absurdalnością niniejszej odpowiedzi nagłośnię ją szeroko w polskich środkach masowego przekazu. Wydaje mi się, że jeżeli Ambasada Niemiec we wszystkich sprawach odpowiada tak obywatelom polskim, to świadczy to także o niebywałej pogardzie urzędników niemieckich wobec Polaków. Smutno o tym pisać, ale tradycja pogardy Niemców wobec Polaków liczy sobie wiele lat i jak widać jest nadal pieczołowicie zachowywana. Udzielona mi odpowiedź obciąża przede wszystkim JE P. Ambasadora barona Arndta Burcharda Ludwiga Freytaga von Loringhoven, gdyż to On ostatecznie odpowiada za sposób działania swoich urzędników w Ambasadzie.

Dodam jeszcze, że ta bulwersująca sprawa ma kilka aspektów. Najważniejszy z nich wiąże się z wieloma oświadczeniami Pana Ambasadora, że będzie on działał na rzecz pomyślnego rozwoju stosunków polsko-niemieckich. Warto np. przytoczyć fragment wywiadu, którego udzielił on Polskiej Agencji Prasowej 10 lipca 2020 r.:

My, Niemcy, powinniśmy podchodzić do Polski ze szczególną wrażliwością historyczną. Dotyczy to także mnie. Rany, które pozostawili tu nasi przodkowie, są do dziś żywe. Chciałbym angażować się na rzecz tego, aby w Niemczech wiedza o tych czynach także pozostała żywa. Ostatni świadkowie historii koniecznie powinni dalej zabierać głos. A na przyszłość musimy znaleźć nowe sposoby zachowania żywej pamięci. Najważniejsza lekcja dla całego świata brzmi bowiem: Nigdy więcej! Cele mojej kadencji skrystalizują się jeszcze w szczegółach, przede wszystkim w ramach rozmów z tymi wszystkimi, którzy po obu stronach Odry codziennie działają na rzecz dobrych stosunków między naszymi krajami: z przedstawicielami świata polityki, gospodarki, nauki i społeczeństwa obywatelskiego. Bycie otwartym na ich głos jest dla mnie bardzo ważne. Widzę przed sobą trójdźwięk, który tworzą wyżej wspomniane kwestie, to znaczy: wrażliwe podejście do naszej przeszłości, zidentyfikowanie szans na przyszłość i po trzecie – odnosi się to w szczególności do naszej prezydencji w Radzie UE – ścisły dialog z Polską dotyczący przyszłości UE i jej podstawowych wartości.

Dalej Pan Ambasador deklaruje potrzebę dialogu polsko-niemieckiego na temat restytucji dóbr kultury. Można tylko zapytać się – jak mają się te wypowiedzi Pana Ambasadora do udzielonej mi odpowiedzi w sprawie kołatki w Czerwińska? Czy zdaniem Pana Ambasadora ta odpowiedź jest wyrazem „otwarcia na głos” tych, którzy „którzy po obu stronach Odry codziennie działają na rzecz dobrych stosunków między naszymi krajami”?

Drugi aspekt sprawy ma charakter urzędowy. Zostało zadane pytanie, powinna być udzielona merytoryczna odpowiedź. Jej brak świadczy o zupełnym zlekceważeniu obywatela polskiego. Chyba Pan Ambasador przybył nad Wisłę w innym celu niż okazywanie nam lekceważenia?

Po trzecie. Pan Ambasador nosi zaszczytny arystokratyczny tytuł barona. Jego ród wywodzi się Inflant, co jest dla Polaków o tyle sympatyczne, że z tamtych krajów pochodzi wiele rodów szlacheckich, które uległy polonizacji i brały udział w walkach o niepodległość Polski (np. Platerowie lub Manteufflowie). Z podręcznika wielkiego historyka i patrioty, a także żołnierza Armii Krajowej Tadeusza Manteuffla uczyłem się kiedyś historii średniowiecznej. Dzisiaj arystokraci nie mają już przywilejów, także w wielu przypadkach nie posiadają wielkich majątków. Twierdzą jednak słusznie, że spoczywa na nich obowiązek bycia arystokracją ducha. Np. obowiązek zachowywania się grzecznego, uprzejmego, tolerancji i poświęcania się dla bliźnich. Czy Pan Ambasador udzielając mi takiej odpowiedzi (za pośrednictwem swojej urzędniczki) rzeczywiście podtrzymuje etos arystokracji ducha? Odpowiedź narzuca się sama.

Nie możemy pozwolić Niemcom na jakiekolwiek lekceważące odnoszenie się do Polski i Polaków. Wszelki antypolonizm jest taką samą niegodziwością jak antysemityzm i to powinno być jasno artykułowane zarówno w kraju, jak i za granicą.


Prof. Wojciech Polak
historyk, nauczyciel akademicki, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, członek i wiceprzewodniczący Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej.

https://wpolityce.pl/polityka/561385-proba-dialogu-z-baronem-von-loringhoven

Dodano:  20.08.2021 r.  
linia
foto

Po raz czwarty wodniacy z Czerwińska przypłynęli na swoich łodziach i pontonach motorowych do Płocka, by modlić się przy relikwiach św. Barbary.

Wypłynęli wczesnym rankiem w sobotę z czerwińskiego nabrzeża, po wspólnej modlitwie Anioł Pański. W tej dorocznej pielgrzymce Bractwa Wodniaków św. Barbary, której duchowym przewodnikiem był ks. Łukasz Mastalerz, salezjanin, proboszcz parafii Zwiastowania NMP w Czerwińsku, wzięło udział ok. 30 osób, płynących w kilkunastu jednostkach silnikowych.

I chociaż to nietypowe "duszpasterstwo na wodzie", to pielgrzymka jak każda miała swój religijny i pokutny charakter. Obowiązywała rezygnacja z alkoholu, papierosów i innych używek, a każdy z pątników - wodniaków był zachęcony do tego, by "wziąć" ze sobą jakąś intencję. Pielgrzymka miała przystanek w Kępie Polskiej, na odpoczynek i modlitwę w tutejszym kościele.

Wyjątkowy charakter ma zawsze powitanie pątników na Wiśle przez płockich wodniaków. I tym razem naprzeciw nim z przystani Morka wyruszył statek Majka kpt. Jerzego Pielacińskiego, na pokładzie m.in. z kpt. Stanisławem Fidelisem z płockiego Bractwa św. Barbary oraz ks. Stefanem Cegłowskim, proboszczem parafii katedralnej. Pątników z Czerwińska witał także płocki WOPR oraz załoga tratwy Pielgrzym, niezwykłej jednostki, która kolejny raz płynie przez Polskę pod banderą św. Jana Pawła II oraz Ligii Morskiej i Rzecznej.

- Święta Barbaro, naucz nas szlachetnego męstwa, uporu i pokory, ale i trwania w modlitwie... - modlił się do patronki ludzi Wisły i niebezpiecznych zawodów słowami wiersza kpt. Stanisław Fidelis, witając na nabrzeżu płockim uczestników pielgrzymki. O katedrze i innych zabytkach tego miasta, które pielgrzymi mogli zobaczyć, patrząc na Wzgórze Tumskie, opowiedział krótko ks. Stefan Cegłowski. W gronie witających nie zabrakło dwóch wielkich admiratorów Wisły i przyjaciół wodniaków - ks. prof. Wojciecha Góralskiego oraz ks. kan. Waldemara Nowaka, emerytowanego proboszcza parafii Smoszewo.

- Pielgrzymujemy, aby podzielić się naszą wiarą i napełnić serca duchem Bożym. To, że tu jesteśmy, to jest łaska. Dziękujmy Bogu, że dał nam ten czas - zachęcał w katedrze ks. Ł. Mastalerz podczas Mszy św. kończącej tę pielgrzymkę.

Modlącym się towarzyszyły zamknięte z zabytkowej hermie relikwie św. Barbary - bo to przecież ona przywiodła tu pątników z Czerwińska. Czerwińscy wodniacy wiedzą, że płyną do "swojej" św. Barbary, bo herma z relikwiami, znajdująca się obecnie w płockim Muzeum Diecezjalnym, niegdyś była przechowywana właśnie w klasztorze w ich miejscowości.

https://plock.gosc.pl/doc/6975904.Modlitwa-na-wodzie

https://plock.gosc.pl/gal/spis/6974599.Plock-Pielgrzymka-wodniakow

Dodano:  20.08.2021 r.  
linia
foto

W ostatnią niedzielę czerwca po raz drugi w tym roku spotkali się uczestnicy Różańca na Wiśle - w modlitwie towarzyszyli im bp Piotr Libera oraz proboszczowie nadwiślańskich parafii.

Ksiądz Łukasz Mastalerz z Czerwińska, ks. Artur Bombiński ze Smoszewa oraz ks. Marek Grzeszczak z Chociszewa - trzech proboszczów parafii sąsiadujących z Wisłą poprowadziło modlitwę, rozważania i śpiew podczas kolejnego w tym roku modlitewnego spotkania na łodziach.

Po raz pierwszy z wodniakami popłynął bp Libera, który błogosławił gromadzącym się na modlitwie wiernym. Biskup poprowadził taki Różaniec w Czerwińsku w 2017 r., ale wtedy warunki atmosferyczne nie pozwoliły łodziom wypłynąć w rejs.
- Wisła to rzeka bezkresnego piękna i nieokiełznanego żywiołu. Podczas tego spływu na łodziach będziemy mogli podziękować Bogu za Jego łaski. Każdy płynie ze swoimi intencjami, ale wśród nich jest jedna wspólna myśl, którą jest modlitwa o dobro naszej ojczyzny - mówił na początku spotkania kapitan Stanisław Fidelis, związany z czerwińskim Bractwem św. Barbary.

Zanim różańcowa fregata wyruszyła na Wisłę, na jej brzegu, w Wychódźcu, zaśpiewano najstarszą pieśń rycerską, a zarazem XIII-wieczną modlitwę - "Bogurodzicę". Następnie odmówiono pierwszą tajemnicę części światła, a kolejne, poprzedzone fragmentami z Ewangelii, rozważano, płynąc na czerwińskie bulwary przez Secymin, Zdziarkę i Pragę. Na każdym z przystanków można było także usłyszeć fragmenty wyjątkowej katechezy - słów Prymasa Tysiąclecia, które wygłosił przed laty w czerwińskim sanktuarium.

"Gdy stajemy dzisiaj w starożytnym Czerwińsku, który wszedł do dziejów Kościoła i Narodu polskiego w niezwykle przełomowych chwilach – pragniemy uczcić wielbioną tutaj Panią Mazowsza. Nie sposób jednak oddzielić od tego miejsca potężnych wołań rycerstwa polskiego, które w roku 1410 gromadziło się tutaj, nad modrą Wisłą, podążając na północ, aby zapobiec upadkowi Ojczyzny i obronić ją przed grożącym wrogiem. Ten wróg już wtedy zdobił swoje płaszcze krzyżem, który łamał czynami i całym postępowaniem. Dlatego dzisiaj, stojąc na wspaniałym wzgórzu czerwińskim i mając przed oczyma rozległą królową rzek polskich – Wisłę, kierujemy nasze uczucia i serca, wszystko, co Polskę napełnia od królewskiego Krakowa, poprzez stołeczną Warszawę, aż po kościół Mariacki w Gdańsku – ku Pani Mazowsza. Nie ma bowiem uczucia, myśli i drgnienia woli, nie ma miłości, która pozostawałaby poza najwspanialszym skierowaniem całej Polski katolickiej do Bogurodzicy Dziewicy, Bogiem sławionej Maryi. Pragniemy u Jej stóp złożyć wszystkie hołdy, odwiecznie składane Jej w całym świecie katolickim i w naszej Ojczyźnie. Oddajemy to w Jej macierzyńskie i królewskie dłonie. Niech przez Nią uwielbiony będzie Jej Syn, a przez Syna – Bóg w Trójcy Świętej Jedyny! Dziś nie wystarczy być dumnym z przeszłości. Trzeba myśleć o teraźniejszości i przyszłości, aby ci, co po nas przyjdą, mogli również być dumni z przeszłości, do której i my już wtedy będziemy należeli"

(z kazania kardynała Stefana Wyszyńskiego, wygłoszonego w Czerwińsku n. Wisłą 6 września 1970 r., podczas uroczystości koronacji obrazu Matki Bożej).


Różaniec na wodzie organizowany jest od 5 lat. Zazwyczaj wypływa ok. 20 łodzi, których sternicy zabierają ze sobą zdecydowanych na modlitwę wśród fal. W tym roku wodniakom towarzyszy także grupa rowerzystów, którzy - jadąc wzdłuż brzegu rzeki - włączają się w modlitwę przy poszczególnych stacjach.
- Cieszę się, że ta inicjatywa się rozwija. Dziękuję wam za udział w tym niezwykłym Różańcu na falach królowej polskich rzek. Podczas drogi rozważaliśmy myśli kard. Wyszyńskiego, który był wielkim miłośnikiem przyrody, także tej nadwiślańskiej. Niech błogosławi naszym intencjom - mówił na zakończenie bp Piotr.

Bractwo św. Barbary, wodniacy oraz sympatycy modlitwy na wodzie zapraszają na modlitewny rejs jeszcze w lipcu i sierpniu.

https://plock.gosc.pl/doc/6960679.Slonce-woda-i-Rozaniec

Dodano:  20.08.2021 r.  
linia
foto

Ks. Józef Belniak SDB ze wspólnoty salezjańskiej w Czerwińsku nad Wisłą odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności w Warszawie – 25 czerwca 2021 roku.

25 czerwca 2021 r. o godz. 12.00 na placu przy kościele pw. św. Józefa Oblubieńca NMP przy ul. Gen. Kazimierza Sosnkowskiego 34 w Warszawie odbyła się uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych – Krzyży Wolności i Solidarności zasłużonym działaczom opozycji antykomunistycznej z lat 1956–1989. W imieniu prezydenta Andrzeja Dudy aktu dekoracji dokonał prezes IPN dr Jarosław Szarek. W gronie odznaczonych znalazł się współbrat z czerwińskiej wspólnoty salezjańskiej ks. Józef Belniak SDB.

W imieniu odznaczonych głos zabrał ks. Józef Belniak SDB, który powiedział: “Minęło już dużo czasu, wiele sytuacji, spraw, drobiazgów zostało zapomnianych przeze mnie i myślę, że przez każdego z nas i stąd ta informacja o odznaczeniu dla wszystkich z nas była zapewne zaskoczeniem. Pragniemy podziękować prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie, IPN i Polsce. Myślę też, że o prawdziwą wolność każdego człowieka i o prawdziwą Solidarność z każdym człowiekiem trzeba nadal walczyć i to jest nasze zadanie”

Po ceremonii wręczenia odznaczeń została zaprezentowana wystawa plenerowa „TU rodziła się opozycja. Między Czerwcem ’76 a Sierpniem ’80”, przygotowana przez Instytut Pamięci Narodowej z okazji 45. rocznicy protestów robotniczych w czerwcu 1976 r. w Radomiu, Ursusie i Płocku.

Biogram odznaczonego ks. Józefa Belniaka wg. IPN

Ks. Józef Belniak SDB – od 1985 r. proboszcz salezjańskiej parafii św.Teresy i św. Jana Bosko w Łodzi, który zainicjował utworzenie działającego od 1986 r. Duszpasterstwa Ludzi Pracy, które stało się ośrodkiem spotkań przedstawicieli podziemnych struktur NSZZ „Solidarność”. W 1987 r. na plebanii powstał punkt informacyjny prezydium Zarządu Regionalnego Ziemi Łódzkiej oraz sekretariat Grupy Roboczej Komisji Krajowej. W trzecią środę każdego miesiąca w kościele św. Teresy i św. Jana Bosko odprawiane były msze św. w intencji Ojczyzny. Za zgodą proboszcza we wrześniu 1988 r. przeprowadzona została akcja zbierania podpisów pod petycją do Sejmu PRL i Rady Państwa w sprawie ponownej legalizacji NSZZ „Solidarność”. Jako duchowy opiekun Duszpasterstwa Ludzi Pracy ks. Józef Belniak dążył do zjednoczenia różnych grup opozycyjnych, organizując wspólne spotkania i uroczystości.
W latach 1986-1989 był inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa w związku z podejrzeniem prowadzenia działalności polegającej na udostępnianiu bazy kościelnej przedstawicielom nielegalnych organizacji opozycyjnych.



https://www.zyciezakonne.pl/wiadomosci/kraj/ks-jozef-belniak-sdb-ze-wspolnoty-salezjanskiej-w-czerwinsku-nad-wisla-odznaczony-krzyzem-wolnosci-i-solidarnosci-w-warszawie-109752/

Dodano:  01.07.2021 r.  
linia
foto

W ostatnią niedzielę czerwca wypłynął drugi w tym roku Czerwiński Różaniec Wiślany. W modlitewnym rejsie z wiernymi udział wziął biskup Piotr Libera.

https://plock.gosc.pl/gal/spis/6958416.Czerwinsk-n-Wisla-Rozaniec-z-bp-Piotrem-Libera

Dodano:  01.07.2021 r.  
linia
foto

Od lat już kilkudziesięciu utrwaliła się w Zgromadzeniu Salezjańskim, a konkretnie w Inspektoriach Północnych - Warszawskiej i Pilskiej, praktyka obchodzenia jubileuszów 25-, 50- i 60-lecia profesji zakonnej i święceń kapłańskich, nie licząc tych bardziej prywatnych i osobistych. Tym razem za organizacyjnym impulsem ks. Andrzeja Słowika, rocznik kończący nowicjat w 1961 r., przybył do Czerwińska n. Wisłą 17 czerwca br., chociaż sama profesja miała miejsce 2 sierpnia 1961 r.

Spotkaliśmy się zatem w sanktuarium Matki Bożej potocznie zwanej Panią Mazowieckiej Ziemi. Czerwińsk n. Wisłą, dzisiaj znowu miasto, był kolebką salezjańskich zastępów (nowicjat) od 1924 do1994 roku. W czasie swobodnych wspomnień okazało się, że ów rocznik nowicjatu 1960/61 zaczynało 51 kandydatów, przyjmujących sutannę 18. 11.1961 było kilku mniej, pierwsze śluby składało 37, a dzisiaj jest nas 8. Do Czerwińska zjechało sześciu księży: Henryk Bichta, Stanisław Jankowski, Władysław Kołyszko, Krzysztof Łada, Henryk Olesik, Andrzej Słowik. Nie byli obecni - ks. Stanisław Ługowski i ks. Kazimierz Napierała z powodu stanu zdrowia oraz zmarły przed kilkunastu laty Mieczysław Woźniak. Bardzo gościnnie i z rodzinnym ciepłem przyjęła nas wspólnota salezjańska pełniąca aktualnie rolę kustosza tamtejszego sanktuarium.

W południe odprawiliśmy Mszę św. dziękując za łaskę powołania do Zgromadzenia Księdza Bosko, za trwanie w nim do dnia dzisiejszego, jak również z gorącą prośbą o wytrwanie do ostatniego tchnienia. Piszącego te słowa poproszono o przewodniczenie naszej dziękczynnej Eucharystii, co dało mu okazję do świadectwa o Słudze Bożym abp Antonim Baraniaku (1904-1977), arcybiskupie poznańskim (1957-1977), niegdyś sekretarzu kard. Augusta Hlonda, następnie męczenniku w ubeckiej katowni, przez trzy lata poddanym ciężkim przesłuchaniom (1953-1956). Wspominamy ks. Arcybiskupa, ponieważ to On poświęcał nasze sutanny (18. 11. 1960 r.), a w przeddzień tej uroczystości udzielił kilku z nas sakramentu bierzmowania. Okolicznościową homilię podczas naszej dziękczynnej Eucharystii wygłosił ks. Władysław Kołyszko, wyświęcony dwa lata wcześniej (1969 r.), potem pełniący różne funkcje w Północnej Inspektorii, a po jej podziale (1979 r.) - także funkcję trzeciego z rzędu inspektora Prowincji św. Wojciecha z siedzibą w Pile (1992-1998). Pełniący posługę Słowa nawiązał do kard. Augusta Hlonda (1881-1948), i jego listu do matki z okazji święceń biskupich, a potem do listu do diecezjan katowickich, do których został posłany jako pierwszy biskup diecezjalny po utworzeniu diecezji katowickiej (1925 r.). Kaznodzieja przywołał następnie myśl o powołaniu i posłannictwie salezjańskim, co oczywiście w każdym z nas koncelebransów obudziło wzruszenie i wdzięczność za tę szczególną łaskę.

Przeżycia sprzed sześćdziesięciu lat były jak przypływ morza, niosący zapisane wtedy w sercu i młodzieńczej pamięci przeżycia, marzenia i radość na tamtym początkowym etapie drogi za Chrystusem w Zgromadzeniu Salezjańskim. Zawołanie: Da mihi animas cetera tolle było jak promień wskazujący drogę formacji i przygotowania do przyszłych zadań. Dzisiaj wiele z tych zadań zostało już spełnionych, albo jest jeszcze w stadium realizacji, inne - a wśród tych niewątpliwie i to, co św. Paweł nazywa „dopełnieniem męki Chrystusa” (Kol 1, 24) - przed nami.

Całą naszą przeszłość i to wszystko, co stanowi o naszym teraz, oddaliśmy matczynej opiece Powierniczki naszego powołania, która nas przyprowadziła do Zgromadzenia i prowadzi, nigdy nie opuściła i nie opuści. Każde spotkanie spojrzeń - Matki z Czerwińskiego Obrazu i powołanego do naśladowania Chrystusa z bliska - było i tym razem szczególnie nabrzmiałe wdzięcznością za wiele już lat i zawierzeniem tych, którymi się teraz cieszymy jako jubilaci. Czyniąc obrachunek z własnych ograniczeń, otrzymanych darów i nigdy nie zawiedzionej ze strony Chrystusa i Jego Matki wierności, nie można nie śpiewać Te Deum, jak i Od wieków jesteś Wiernych Wspomożeniem. I jak niegdyś - jak głosi tradycja - król Jagiełło, idąc pod Grunwald, zawierzył Ksieni Mazowsza wojenną potrzebę obrony Ojczyzny, tak i my, biorący dzisiaj udział w naszej jubileuszowej uroczystości, zawierzaliśmy Jej nasze dalsze dni i zmagania, po to ostatnie, gdzie Jej potężne Wspomożenie będzie każdemu szczególnie potrzebne!

ks. Stanisław Jankowski SDB
Czerwińsk, 17 czerwca 2021 r.

Dodano:  26.06.2021 r.  
linia
foto

25 czerwca 2021 r. o godz. 12.00 na placu przy kościele pw. św. Józefa Oblubieńca NMP przy ul. Gen. Kazimierza Sosnkowskiego 34 w Warszawie odbyła się uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych – Krzyży Wolności i Solidarności zasłużonym działaczom opozycji antykomunistycznej z lat 1956–1989. W imieniu prezydenta Andrzeja Dudy aktu dekoracji dokonał prezes IPN dr Jarosław Szarek. W gronie odznaczonych znalazł się współbrat z czerwińskiej wspólnoty salezjańskiej ks. Józef Belniak SDB.

W imieniu odznaczonych głos zabrał ks. Józef Belniak SDB, który powiedział: "Minęło już dużo czasu, wiele sytuacji, spraw, drobiazgów zostało zapomnianych przeze mnie i myślę, że przez każdego z nas i stąd ta informacja o odznaczeniu dla wszystkich z nas była zapewne zaskoczeniem. Pragniemy podziękować prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie, IPN i Polsce. Myślę też, że o prawdziwą wolność każdego człowieka i o prawdziwą Solidarność z każdym człowiekiem trzeba nadal walczyć i to jest nasze zadanie"

Po ceremonii wręczenia odznaczeń została zaprezentowana wystawa plenerowa „TU rodziła się opozycja. Między Czerwcem ’76 a Sierpniem ’80”, przygotowana przez Instytut Pamięci Narodowej z okazji 45. rocznicy protestów robotniczych w czerwcu 1976 r. w Radomiu, Ursusie i Płocku.

Biogram odznaczonego ks. Józefa Belniaka wg. IPN

Ks. Józef Belniak SDB - od 1985 r. proboszcz salezjańskiej parafii św. Teresy i św. Jana Bosko w Łodzi, który zainicjował utworzenie działającego od 1986 r. Duszpasterstwa Ludzi Pracy, które stało się ośrodkiem spotkań przedstawicieli podziemnych struktur NSZZ „Solidarność”. W 1987 r. na plebanii powstał punkt informacyjny prezydium Zarządu Regionalnego Ziemi Łódzkiej oraz sekretariat Grupy Roboczej Komisji Krajowej. W trzecią środę każdego miesiąca w kościele św. Teresy i św. Jana Bosko odprawiane były msze św. w intencji Ojczyzny. Za zgodą proboszcza we wrześniu 1988 r. przeprowadzona została akcja zbierania podpisów pod petycją do Sejmu PRL i Rady Państwa w sprawie ponownej legalizacji NSZZ „Solidarność”. Jako duchowy opiekun Duszpasterstwa Ludzi Pracy ks. Józef Belniak dążył do zjednoczenia różnych grup opozycyjnych, organizując wspólne spotkania i uroczystości.
W latach 1986-1989 był inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa w związku z podejrzeniem prowadzenia działalności polegającej na udostępnianiu bazy kościelnej przedstawicielom nielegalnych organizacji opozycyjnych.

/źródło/

https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/145741,Uroczyste-wreczenie-Krzyzy-Wolnosci-i-Solidarnosci-w-Warszawie-25-czerwca-2021.html


FILM

Retransmisja uroczystości na kanale IPNtv.

https://youtu.be/EEK-sTnhHCY




Dodano:  26.06.2021 r.  
linia
foto

W salezjańskich ogrodach przez dobę adorowano Najświętszy Sakrament rozważając Mękę Jezusa Chrystusa, w oparciu o pisma XX-wiecznej mistyczki - Luisy Piccarrety. Sobotnie, deszczowe niebo nie popsuło klimatu modlitwy, którą kontynuowano w romańskiej bazylice. Inicjatorami spotkania była wspólnota Wojowników Maryi wspierana przez Zakon Rycerzy Jana Pawła II.

https://plock.gosc.pl/gal/pokaz/6922949.Czerwinsk-n-Wisla-24-godziny-Meki-Panskiej

Dodano:  13.06.2021 r.  
linia
foto

Ks. biskup Piotr Libera i księża z diecezji pielgrzymowali do Działdowa

Biskup płocki Piotr Libera wraz z grupą księży z diecezji płockiej 28 maja 2021 r. pielgrzymował pieszo z sanktuarium maryjnego w Żurominie do Działdowa – miejsca męczeńskiej śmierci bł. abp. Antoniego J. Nowowiejskiego, w jej 80. rocznicę. Przed pandemią do Działdowa przede wszystkim pielgrzymowała młodzież: - To miejsce jest dla nas jak relikwia. To nasza ziemia święta! – stwierdził Pasterz Kościoła płockiego.

Tradycyjnie w maju grupa młodzieży z diecezji płockiej wraz z księżmi pielgrzymowała pieszo z Żuromina do Działdowa - do niemieckiego obozu koncentracyjnego Soldau, w którym zostali zamęczeni błogosławieni biskupi męczennicy w II wojny światowej: abp. Antoni J. Nowowiejski i bp. Leon Wetmański. W tym roku przypada 80. rocznica śmierci abp. Nowowiejskiego, który zmarł prawdopodobnie 28 maja 1941 roku, w wieku 83 lat.

W czasie pandemii tradycję tę po raz drugi podtrzymała grupa księży, do której w tym roku dołączył bp. Piotr Libera. W godzinach porannych spod Sanktuarium Matki Bożej w Żurominie wyszli księża z dwóch parafii w Nowych Dworze Mazowieckim, Płocka, Pułtuska, Ciechanowa, Czerwińska nad Wisłą. Około 32 km pokonali pieszo, cały czas odmawiając różne modlitwy. Konferencję wygłosił ks. Łukasz Mastalerz SDB, proboszcz parafii w Czerwińsku nad Wisłą. Był to „kapłański rachunek sumienia” w oparciu o testamenty biskupów męczenników.

W Działdowie do księży – pątników dołączył ks. kan. dr Tomasz Kadziński, proboszcz parafii św. Antoniego w Żurominie, ks. prał. Kazimierz Kowalski, emerytowany proboszcz tej parafii, ks. kan. Marian Ofiara, kustosz Sanktuarium Męczenników Działdowskich w Działdowie (diecezja toruńska), a także ks. kan. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej w Płocku wraz z harcerzami.

Księża koncelebrowali Mszę św. polową przy budynku obozu Soldau, w miejscu wojennej kaźni duchowieństwa diecezji płockiej, prosząc biskupów męczenników o wstawiennictwo i pomoc w czasie trwającej pandemii. Przewodniczył jej bp Piotr Libera.

- W ponurych murach hitlerowskiego obozu Soldau patrzymy na starca, którego wiara, nadzieja i miłość do Chrystusa i do Kościoła zwyciężyła i była silniejsza od piekła obozu. Ostatnie dni w obozie w Soldau były ukoronowaniem tego, co Arcybiskup Antoni głosił przez całe swoje posługiwanie – zaakcentował jego następca.

Bp Libera przypomniał, że arcybiskup Nowowiejski nie opuścił Płocka ani w sierpniu 1920 roku, ani we wrześniu 1939 roku. W chwili aresztowania przez Niemców w 1940 roku był nestorem polskiego episkopatu. Miał prawo po klęsce wrześniowej szukać bezpiecznego schronienia na starość i wielu go do tego namawiało – „On jednak o tym nawet nie myślał”.

Serca sędziwego Pasterza nie opuszczał duch męstwa i rodzaj odwagi, jaki tylko wiara potrafi rozbudzić w ludzkim sercu. Ten „sławny mąż” nie czynił z życia wiarą targowiska. Poniósł swój krzyż do końca, otoczony swoimi księżmi, dzielącymi ten sam los.

- Stoimy teraz w miejscu, które dla nas jest niczym relikwia. Stajemy tak, jak staje się w sanktuariach rozsianych po ziemi. To nasza ziemia święta! To tu nasz dobry Pasterz oddał życie za owce. Tu cierpiał. I tu zwyciężył. Proszę was właśnie w tym miejscu – módlmy się za nasz Kościół, a w szczególny sposób za naszych braci w kapłaństwie – zaapelował biskup.

Dodał, że nadszedł czas szczególnej próby kapłańskich serc: czas egzaminu z wiary i miłości. Trzeba prosić Chrystusa za przyczyną błogosławionych męczenników, aby pomógł na nowo rozpalić kapłański charyzmat, dał odwagę życia w prawdzie, „która uzdrawia i oczyszcza”. Tylko wtedy odzyska się moc świadków Dobrej Nowiny, autentycznych sług miłości w świątyni Kościoła, który jest „domem modlitwy” dla wszystkich wierzących w Boga.

Na zakończenie Mszy św. zaśpiewano pieśń „Boże coś Polskę”.

Uczestnicy czternastej pielgrzymki z Żuromina do Działdowa wyrazili nadzieję, że za rok ponownie będzie mogła w niej wziąć udział młodzież, zgodnie z pierwotną ideą tego pielgrzymowania.

***
Pieszą pielgrzymkę młodzieży z Żuromina do Działdowa kilkanaście lat temu zainicjował ks. kan. Janusz Nawrocki, obecnie proboszcz parafii pw. św. Barbary w Nowym Dworze Mazowieckim. Każdego roku pielgrzymka odbywa się w maju - prawdopodobnie 28 maja 1941 r. został zamęczony bł. abp Antoni J. Nowowiejski, biskup płocki w latach 1908-1933. Abp Nowowiejski stanął na czele 108 męczenników brunatnego totalitaryzmu (wśród nich jest również bp Leon Wetmański), beatyfikowanych przez papieża Jana Pawła II dnia 13 czerwca 1999 r. w Warszawie.

Diecezja płocka była w czasie II wojny światowej jedyną w Polsce, która straciła swoich obu biskupów. Niemcy wymordowali także jedną trzecią duchowieństwa diecezjalnego.

https://www.diecezjaplocka.pl/dla-wiernych/aktualnosci/2021/052021/ks-biskup-piotr-libera-i-ksieza-z-diecezji-pielgrzymowali-do-dzialdowa/

Dodano:  29.05.2021 r.  
linia
foto

Zawody odbędą się w dniach 4 - 5 czerwca w Czerwińsku nad Wisłą.

W pierwszy weekend czerwca, Stowarzyszenie Lokalne Salezjańskiej Organizacji Sportowej Salos „Wiślanie”, zaprasza na XXVI Inspektorialne Igrzyska Młodzieży Salezjańskiej. To zawody sportowe dla dzieci i młodzieży z trzech grup wiekowych. Rywalizacja dotyczy takich sportów jak piłka nożna, piłka koszykowa, tenis stołowy czy siatkówka.

Rozgrywki, które odbędą się w ramach XXVI Inspektorialnych Igrzysk Młodzieży Salezjańskiej, są bezpośrednimi eliminacjami do Ogólnopolskich Igrzysk Młodzieży Salezjańskiej. W zawodach udział wezmą członkowie i członkinie stowarzyszeń lokalnych Salos z terenu północno-wschodniej Polski. Do Czerwińska nad Wisłą przyjadą zatem zawodnicy i zawodniczki z czterech województw: mazowieckiego, łódzkiego, warmińsko-mazurskiego oraz podlaskiego. Współorganizatorem Igrzysk jest Miasto i Gmina Czerwińsk nad Wisłą. To pierwsza tego typu impreza w miejscowości.

– Celem Inspektorialnych Igrzysk Młodzieży Salezjańskiej jest przede wszystkim popularyzacja sportu, a co za tym idzie – dobra zabawa podczas aktywności fizycznej. Rywalizacja o miejsce na podium odbywać się będzie w myśl zasad fair play. IMIS to spotkanie i świętowanie w salezjańskim klimacie radości, przyjaźni, dobra, prawdy, odpowiedzialności, solidarności i miłości – komentuje ks. Akacjusz Cybulski SDB, wiceprezes Salos „Wiślanie”.

https://www.gosc.pl/doc/6870965.Salos-Wislanie-zaprasza-na-XXVI-Inspektorialne-Igrzyska

Dodano:  24.05.2021 r.  
linia
foto

O tym, czym są Igrzyska Salezjańskie, jak działa Salos i dlaczego sport jest ważny w wychowaniu młodych ludzi - opowiada salezjanin ks. Akacjusz Cybulski.

Małgorzata Gajos: Sport w życiu salezjanów nie jest czymś obcym?

Ks. Akacjusz Cybulski SDB: Jako salezjanie zajmujemy się wychowaniem młodego człowieka. Z tej racji na sport patrzymy z perspektywy wychowawczej. Nasz założyciel – św. Jan Bosko – wykorzystywał sport jako pierwszą formę dotarcia do młodych – nawiązanie pierwszego kontaktu. Sport w ujęciu salezjańskim to także system prewencyjny - młodzi zaangażowani w działania sportowe nie poświęcają czasu na inne działania, które mogłyby sprowadzać ich na gorszą drogę.

Czym właściwie jest Salos i jak działa?

Salos to skrót. Pełna nazwa brzmi: Salezjańska Organizacja Sportowa. Działa w Polsce już od prawie 30 lat. Skupia wiele osób świeckich, które współpracując z salezjanami dzielą się swoimi pasjami i swoim czasem, a także posiadanymi kwalifikacjami – często robiąc to w sposób wolontariacki. Naturą Salosu jest otwartość na drugiego. Tu ma prawo znaleźć się każdy. Zajęcia są prowadzone głownie dla dzieci i młodzieży do 18 roku życia. Salos jest obecny zarówno w dużych miastach jak i małych miejscowościach, a stowarzyszenia lokalne są rozsiane praktycznie po całej Polsce. Głównymi założeniami jest promowanie zasady fair play oraz idee olimpijskie.

Jaki jest cel igrzysk?

Igrzyska są wydarzeniem cyklicznym – odbywają się co roku. Ich ideą jest spotkanie wszystkich członków lokalnych stowarzyszeń Salosu. Chodzi o ducha zdrowej rywalizacji, podnoszenie formy sportowej, ale także a nawet przede wszystkim o integrację i budowanie więzi. Młodzi wspierają się, kibicują sobie wzajemnie – panuje duch rodzinny. Dla trenerów to okazja do wymiany doświadczeń, relacji z pracy całorocznej.

Czy igrzyska zawsze miały miejsce w Czerwińsku?

Igrzyska każdego roku organizowane są w innym miejscu – przez inne Stowarzyszenie Lokalne Salosu. W ten sposób stowarzyszenia mogą się rozwijać podejmując trud organizacyjny. Zmiana miejsc tez daje okazję do podróżowania, poznawania nowych regionów, zwyczajów. W tym roku to Czerwińsk podjął się organizacji Inspektorialnych Igrzysk Młodzieży Salezjańskiej. Należy jeszcze podkreślić, że są też Ogólnopolskie Igrzyska Młodzieży Salezjańskiej – to kolejny etap rozgrywek. Najlepsze drużyny z Igrzysk Inspektorialnych udają się na Igrzyska Ogólnopolskie.

Jak zmieniały się w ciągu lat?

Igrzyska mają już swoją bogatą tradycję. Wraz ze zmianą czasów zmienia się też podejście do sportu. Pierwsze igrzyska były bardziej spontaniczne, drużyny czasami były zgłoszone „ad hoc”, były mniejsze formalności. Dziś poziom Igrzysk jest wyższy, nastąpiła profesjonalizacja. Te drużyny, które dziś przyjeżdżają to zespoły które regularnie trenują, posiadają określone stroje, sędziowie są wykwalifikowani i posiadają licencje.
W jakim wieku są uczestnicy? Jakie dyscypliny sportowe będzie można zobaczyć?

W tym roku podczas Igrzysk młodzież będzie grała w trzech kategoriach wiekowych: A – roczniki 2004-05; B 2006-07 oraz C 2008 i młodsi. Boje będą toczyły się w takich dyscyplinach jak piłka nożna, piłka siatkowa, koszykówka oraz tenis stołowy. Oczywiście na Igrzyska przyjeżdżają zawodnicy oraz zawodniczki.

Jakie nagrody są przewidziane?

Każdy z uczestników otrzyma pamiątkowy medal jako symbol udziału w Igrzyskach. Najlepsze drużyny zostaną nagrodzone pucharami – odpowiednio za zdobycie I, II i III miejsca w każdej dyscyplinie i w każdej grupie wiekowej.

Oprócz rozgrywek czy są jeszcze jakieś inne punkty w programie dla uczestników?

Rozgrywki to tylko jeden z punktów programu Igrzysk. W piątek będzie czas na integrację – animatorzy będą prowadzili, gry i zabawy, konkursy, ognisko z pieczeniem kiełbasek – wszystko w atmosferze radości i wspólnego świętowania. Są także elementy duchowe – uroczysta msza święta z okazjonalnym słowem skierowanym do zawodników i okazją do dziękczynienia Panu Bogu za talent sportowy. Zawsze elementem jednoczącym są też wspólne posiłki.

Czy będzie możliwość oglądania rozgrywek także online?

Na fanpage'u Salos Wiślanie Czerwińsk będą na bieżąco pojawiały się relacje z wydarzeń sportowych. Zachęcamy do śledzenia, a także duchowej łączności. Prosimy też o modlitwę w intencji zawodników, trenerów i opiekunów.



https://www.gosc.pl/doc/6878582.Sport-to-zdrowie-duszy

Dodano:  24.05.2021 r.  
linia
foto

W niedzielę 9 maja wodniacy zorganizowali pierwszy w tym roku Czerwiński Różaniec na wodzie.

Rejs rozpoczął się w Wychódźcu, skąd sternicy wypłynęli na Wisłę, rozważając tajemnice radosne. Kolejne części odmawiano na piaskach wiślanych, a następnie zatrzymując się w miejscowości Zdziarka i Praga.

Różaniec zakończył się na czerwińskich bulwarach, gdzie proboszczowie nadwiślańskich parafii, księża Łukasz Mastalerz i Artur Bombiński, poświęcili łodzie. - Podczas poszczególnych stacji polecamy ojczyznę, rodziny, nasze wspólnoty i parafie. Modlimy się także o ustanie pandemii i o bezpieczny sezon, który rozpoczynamy od poświęcenia naszych łodzi. Chcemy prosić, aby wszyscy, którzy będą przebywać na wodzie, mogli bezpiecznie odpoczywać i pracować - mówił ks. Łukasz Mastalerz, proboszcz w Czerwińsku n. Wisłą.

Geneza spotkań nawiązuje do tradycji Bractwa św. Barbary, które dawniej skupiało wodniaków przy czerwińskim sanktuarium. Chętnych przybywa z każdym rokiem. Na początku było ok. 20 łodzi. Teraz wypływa ponad 30. - Nie mogliśmy się doczekać tego spotkania. Jak zaczynaliśmy kilka lat temu, to wypływaliśmy na rzekę przy bazylice. Tam zarzucaliśmy kotwice i odmawialiśmy Różaniec. Teraz płyniemy wzdłuż Wisły, aby jak najwięcej osób mogło się przyłączyć do modlitwy. A jest o co się modlić. Szczególnie będziemy prosić o ustanie pandemii - opowiadał Janusz Zajączkowski, jeden z pierwszych uczestników Różańca na Wiśle.

W tym roku kapłani zachęcili także osoby, które nie mają łodzi lub boją się popłynąć, aby spróbowały podążać za wodniakami, jadąc wzdłuż brzegu Wisły na rowerach. Jak co roku znaleźli się też tacy, którzy przyszli pomodlić się przy poszczególnych stacjach. - Dopiero niedawno ożyły te wodniackie tradycje i bardzo się cieszymy, że tak się stało. Nie płyniemy, ale przyszłyśmy prosić o ustanie pandemii i o spokojne życie. Zawsze znajdzie się czas na dziesiątkę Różańca, a nad wodą ta modlitwa jest wyjątkowa - mówią parafianki z Chociszewa, które modliły się w Wychódźcu.

Dodano:  11.05.2021 r.  
linia
foto

W Czerwińsku nad Wisłą po raz piąty zainicjowano Czerwiński Różaniec Wiślany, czyli modlitwę różańcową na łodziach. Uczestnicy popłynęli z Wychódźca do Czerwińska około 18 łodziami, które na zakończenie rejsu zostały poświęcone: – Wspólnotę na łodziach łączy pasja i wiara – powiedział ks. Łukasz Mastalerz SDB, proboszcz parafii w Czerwińsku.

Czerwiński Różaniec Wiślany zainicjowali księża salezjanie z parafii pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Czerwińsku nad Wisłą w diecezji płockiej. Znajduje się tam sanktuarium ze słynącym łaskami obrazem Matki Bożej Pocieszenia. Parafia położona jest nad Wisłą, stąd wśród jej mieszkańców jest wielu wodniaków, posiadających różne łodzie.

W tym roku Czerwiński Różaniec Wiślany odbędzie się po raz piąty. Kolejne rejsy modlitewne będą odbywać się raz w miesiącu, do czasu zakończenia sezonu wodnego. 9 maja wodniacy wypłynęli z miejscowości Wychódźc. Kolejne stacje znajdowały się na piaszczystej wydmie na rzece, w miejscowościach Zdziarka i Praga, rejs zakończył się przy bulwarach w Czerwińsku nad Wisłą.

Przy każdej stacji uczestnicy akcji odmawiali jedną tajemnicę różańca św. i rozważali fragment Ewangelii. Łodzie ozdobione były flagami narodowymi, co nawiązywało do ważnych wydarzeń w historii ojczyzny w miesiącu maju.

W rejsie wzięło udział około 18 łodzi, na których popłynęło około 50 osób, tworzących Bractwo św. Barbary. Nawiązuje ono tradycjami do podobnego bractwa działającego w parafii przed wojną. Zwieńczeniem pierwszego w tym sezonie Czerwińskiego Różańca Wiślanego było poświęcenie łodzi. Równocześnie na lądzie wodniakom towarzyszyła 20-osobowa grupa rowerowa.

– Czerwiński Różaniec Wiślany, to wyjście naprzeciw chęciom wodniaków, którzy chcą modlić się o bezpieczny sezon, dlatego też podczas pierwszego rejsu odbywa się poświęcenie łodzi. W świecie, w którym panują tendencje do indywidualizmu, w parafii jest wspólnota, którą łączy pasja do pływania i wiara – komentował ks. Łukasz Mastalerz SDB, proboszcz czerwińskiej parafii.

Kolejny Czerwiński Różaniec Wiślany zaplanowano na 27 czerwca. Swój udział zapowiedział w nim biskup płocki Piotr Libera.

https://www.ekai.pl/czerwinsk-nad-wisla-rozaniec-na-wisle-i-poswiecenie-lodzi/

Dodano:  11.05.2021 r.  
linia
foto

Więcej informacji na temat pomnika historii "Czerwińsk nad Wisłą - dawne opactwo Kanoników Regularnych"

Ukształtowany przez ponad 800 lat zespół opactwa w Czerwińsku stanowi świadectwo trwania kultury materialnej i niematerialnej o wyjątkowym znaczeniu dla dziedzictwa polskiego. Opactwo było świadkiem ważnych wydarzeń w dziejach Polski oraz miało związek z wieloma znanymi postaciami historycznymi: królami, książętami, biskupami itp. Zabytek należy do wąskiego grona dzieł architektury w stylu romańskim o najwyższej wartości artystycznej w skali kraju, a realizacje rzeźbiarskie i malarskie, z których słynie, tj.: romański portal i polichromie to unikaty w tej części Europy. Kościół konwentualny jest jednym z najlepiej zachowanych przykładów architektury romańskiej w Polsce. Prezentuje rzadki na terenie Polski architektoniczny typ z dwuwieżowym masywem zachodnim (westwerkiem, zatartym w późniejszych wiekach) i trójabsydowym zamknięciem części wschodniej (absydy rozebrane lub przebudowane). Po raz pierwszy też w budownictwie romańskim w Czerwińsku zastosowano cegłę (miejscowo).

Opactwo pełniło rolę ważnego na Mazowszu sanktuarium, do którego pielgrzymowali królowie z dynastii Wazów. Działalność kanoników czerwińskich w znaczący sposób wpłynęła także na kulturę agrarną regionu, dzięki wdrażanym przez mnichów nowym sposobom gospodarowania na obszarach rolniczych, leśnych i w osadach flisackich.

Wyjątkową wartością założenia klasztornego jest także trwałość historycznego krajobrazu kulturowego. Położone malowniczo na wysokim brzegu Wisły opactwo zachowało relacje przestrzenne z miasteczkiem u swego podnóża (pierwotnie rybacką osadą służebną) i nadal w sposób niezakłócony dominuje w okolicznym krajobrazie.

Historia

Ok. 2 ćwierci XII w. biskup płocki Aleksander z Malonne wraz z książętami Bolesławem Kędzierzawym oraz Henrykiem Sandomierskim, ufundował opactwo dla kanoników regularnych laterańskich i sprowadził zakonników do Czerwińska z opactwa św. Idziego w Liège. Przez setki lat, zgromadzenie rosło w siłę dzięki licznym nadaniom stając się z czasem jednym z najbogatszych i najokazalszych na Mazowszu zespołów architektonicznych.
Kościół powstał prawdopodobnie w poł. XII w. i zachował się z późniejszymi przebudowami, natomiast pierwotna, romańska zabudowa claustrum nie przetrwała do naszych czasów, chociaż zagadnienie to wymaga jeszcze gruntownych badań archeo-architektonicznych. Wiadomo, że w 2 poł. XIII w. przy świątyni prowadzono prace budowlane, zlikwidowano wówczas apsydę stanowiącą zakończenie nawy południowej wstawiając tam ścianę, która następnie została pokryta unikatowymi dziś późnoromańskimi freskami o tematyce biblijnej.

W 1328 r. część świątyni strawił pożar. Jej odbudowę rozpoczęto w stylu gotyckim. Właściwa przebudowa kościoła nastąpiła w XV w. Najprawdopodobniej wtedy przebudowano wschodnią część kościoła, wydłużono prezbiterium przez zamurowanie poprzedzających je romańskich arkad. Prawdopodobnie na początku XIV w. przebudowano apsydę prezbiterium nakrywając ją wówczas gotyckim sklepieniem i przepruwając ściany wysokimi oknami.

W 1410 r. w pobliżu klasztoru miała miejsce opisywana w źródłach średniowiecznych słynna przeprawa przez Wisłę króla Władysława Jagiełły wraz z wojskiem ciągnącym na wojnę z Państwem Krzyżackim. Udało się wówczas sprawnie sforsować rzekę dzięki potajemnie skonstruowanemu mostowi łyżwowemu. Był to niewątpliwy sukces strategiczny i inżynieryjny w tej kampanii, zaskoczył bowiem krzyżaków i pozwolił na szybką koncentrację wojsk polskich i litewskich.

W Czerwińsku w 1422 r. król nadał też przywilej dający szlachcie nietykalność dóbr bez wyroku sądowego.

W latach 1497-1502 r. przebudowano kruchtę znajdującą się między zachodnimi wieżami. Na południe od frontu świątyni wzniesiono wówczas ceglaną dzwonnicę-bramę. W XVI w. nawy kościoła zasklepiono późnogotyckim sklepieniem gwiaździstym, a budynki klasztorne odremontowano i rozbudowano. Zapewne w tym czasie przedzielono murem kaplicę północną, tworząc w jej części wschodniej kościelny skarbiec (mur usunięto dopiero w XX w.). W apsydzie prezbiterium powstała okazała, dwustrefowa wczesnorenesansowa polichromia (obecnie za ołtarzem głównym).

Po inkorporacji Mazowsza do Królestwa Polskiego w 1529 r. Czerwińsk został częścią województwa mazowieckiego, a opactwo objęte zostało komendą królewską. Mimo, że oficjalnie opaci komendatoryjni wkroczyli do Czerwińska w 1740 r. (dzięki ustaleniom Konkordatu Wschowskiego), nieoficjalnie, na długo przed konkordatem swoich opatów obsadzali królowie. Wśród opatów czerwińskich znaleźli się królewscy bracia m. in: Andrzej Batory, Karol Ferdynand Waza i Michał Poniatowski, bądź osoby piastujące wysokie stanowiska w administracji królewskiej: sekretarz wielki koronny – Michał Szyszkowski, podkanclerzy koronny - Andrzej Trzebicki, podkanclerzy koronny - Jan Kazimierz Bokun, dyplomata, biskup kamieniecki i poznański - Stanisław Józef Hozjusz. W XVII w. do kościoła wielokrotnie pielgrzymowali królowie z dynastii Wazów. Trwała wówczas barokizacja wnętrza kościoła, w tym przebudowa chóru, sklepienia nawy głównej oraz instalacja nowego manierystycznego głównego ołtarza (1630) fundacji opata Mikołaja Szyszkowskiego. Temuż opatowi przypisuje się także restaurację wież i przebudowę pomieszczeń klasztornych.

W 2 poł. XVII w., wyrosłe nad brzegiem Wisły miasteczko Czerwińsk przez wieki funkcjonujące w symbiozie z klasztorem, wskutek najazdu szwedzkiego i utraty znaczenia transportu wiślanego znacznie podupadło i nigdy już nie wróciło do czasów swojej świetności. Sam klasztor także tracił swe znaczenie. W tle zubożenia klasztoru i jego powolnego upadku oprócz niszczycielskiego najazdu Szwedów, znajdował się nieuregulowany podział władzy między opata komendatoryjnego, a klaustralnego (zakonnika wybieranego przez kanoników).

W latach 1759–1775 przeprowadzono ostatnie poważne prace remontowe w klasztorze i kościele. Pobudowano bliźniacze szkarpy mające wzmocnić fasadę kościoła oraz ufundowano parę nowych ołtarzy bocznych św. Augustyna i Świętego Krzyża, w których umieszczono obrazy Jezusa Ukrzyżowanego i św. Augustyna pędzla Szymona Czechowicza.

Po trzecim rozbiorze miasto i opactwo znalazły się pod zwierzchnictwem pruskim, a od 1815 r. - rosyjskim. W 1819 r. nastąpiła kasata zakonu. Bogaty skarbiec i cenne wyposażenie uległy rozproszeniu. Sprowadzone w 1819 r. na miejsce zakonników siostry norbertanki z Płocka pozostały tutaj do początku XX wieku. Stan techniczny kościoła pogarszał się. W połowie stulecia prowadzone były prace ratujące wieże. Z materiałów ikonograficznych wynika, że wieża północna pozbawiona była wówczas nie tylko dachu i więźby, a także górnej części murów.

Już w poł. XIX w. pojawiły się pierwsze publikacje na temat opactwa i kościoła, w których zwraca się uwagę na ich wartość zabytkową. Wzrost świadomości, ale i kolejne uszkodzenia klasztoru sprawiły, że w 1907 r. rozpoczęto gruntowne prace konserwatorsko-restauracyjne w kościele i klasztorze według projektu Stefana Szyllera przy współpracy z Towarzystwem Opieki nad Zabytkami Przeszłości. Zrekonstruowano wówczas romański portal główny wykorzystując odnalezione fragmenty oryginalnych części. Przemurowano także schodkowy szczyt zmieniając przy tym nieco jego formę. W częściowo zreromanizowanym wnętrzu prezbiterium i kruchty powstała polichromia autorstwa Władysława Drapiewskiego i Czesława Idźkiewicza w stylu eklektyczno-modernistycznym. W 1923 r. klasztor objęli Księża Salezjanie. Ich sprowadzenie i założenie tu domu formacyjnego, w krótkim czasie podniosło z ruiny budynki klasztorne. Cały obiekt został w połowie lat 20. XX w. zelektryfikowany. Niestety, w lutym 1933 roku wybuchł pożar, który całkowicie zniszczył dachy i najwyższe piętro skrzydeł klasztoru. Z ogromnym wysiłkiem na nowo odbudowano klasztor, a po II wojnie światowej podniesiono z ruin skrzydło wschodnie, przystosowując je do potrzeb nowicjatu. W 1951 r. odkryto zapomniane romańskie malowidła w południowo-wschodniej części wnętrza kościoła i poddano je konserwacji. Obecnie stanowią one unikatowy w Polsce przykład romańskiego malarstwa monumentalnego. W 1977 r. przeprowadzono remont elewacji kościoła przy okazji wymiany pokrycia dachowego na świątyni i wieżach. Od 2015 r. trwają sukcesywnie prace konserwatorskie przy kamiennym licu romańskich murów obwodowych i wież świątyni.

Opis

Klasztor kanoników regularnych wznosi się na prawym wysokim brzegu Wisły, w części zachodniej historycznego Czerwińska. Kompleks obejmuje kościół (obecnie parafialny) pw. Zwiastowania NMP wraz z trzyskrzydłowym założeniem klasztornym. Od zachodu i północny kościół poprzedzony jest obszernym, nieregularnym w planie placem z usytuowaną bokiem względem osi kościoła wolnostojącą dzwonnicą z przelotem wiodącym na kaskadowe schody południowe. Dalej od północy rozciąga się rozległy trójkątny, wydzielony z dawnego, rozleglejszego trapezoidalnego dziedzińca gospodarczego plac, ograniczony od zachodu długim budynkiem dawnej wozowni i stajni oraz pozostałymi zabudowaniami gospodarczymi. Od wschodu przylega podobny plac z wewnętrznym parkingiem, grupami zieleni z tarasem widokowym, od północy ograniczony wolnostojącym budynkiem plebanii i domu parafialnego.

Romański kościół jest budowlą orientowaną, trójnawową o bazylikowym układzie z masywem dwuwieżowym od zachodu. Do wysokości okien wzniesiony jest z regularnych ciosów granitowych, między którymi umieszczono kamienie polne spojone zaprawą wapienną. Wyższe partie przebudowano w późniejszych wiekach z użyciem cegły. W przyłuczach arkad i elementach wykończeniowych wnętrza po raz pierwszy w historii polskiego budownictwa wykorzystano cegły. Korpus kościoła wydłużony, zakończony pierwotnie od wschodu trzema apsydami usuniętymi w kolejnych wiekach, następnie częściowo odbudowanymi. Nawy zwieńczone gotyckim sklepieniem gwiaździstym i oddzielone rzędem filarów, niegdyś o zmiennym systemie podpór: filar – kolumna (obecnie podpory romańskie obudowane barokowymi filarami). Część zachodnią kościoła flankują dwie pięciokondygnacyjne wieże. W dolnej części wież - strzelnice szparowe, w górnej, w dwóch strefach - biforia przedzielone kolumienkami, zrekonstruowane z użyciem oryginalnych elementów architektonicznych z piaskowca i granitu. Między wieżami - przedsionek gotycki z trójkątnym zwieńczeniem w centrum.

Wnętrze kościoła zbarokizowane, wyposażone w ołtarze manierystyczne i barokowe, obrazy sztalugowe, ambonę, stalle zakonne w prezbiterium, krucyfiksy, nagrobki, epitafia, tablice oraz utensylia liturgiczne.

Portal główny

W elewacji zachodniej kościoła, obecnie we wnętrzu gotyckiej kruchty znajduje się portal romański częściowo zrekonstruowany na pocz. XX w. z oryginalnych odnalezionych fragmentów. Portal wykonany jest z piaskowca, bogato rzeźbiony, pierwotnie polichromowany. Półkolista arkada portalu spoczywa na ustawionych po bokach kolumnach (niegdyś zdwojonych). Trzy pasy archiwolt łuku pokrywa dekoracja ornamentalna. Na kapitelach kolumn rzeźbione symboliczne figury herosów i smoków oraz masek.

Malarstwo monumentalne

Najbardziej cenne zachowane fragmenty malarstwa monumentalnego w kościele klasztornym znajdują się w apsydzie, przysłonięte ołtarzem głównym oraz w kaplicy św. Krzyża na jej trzech ścianach.

W apsydzie prezbiterium przetrwały fragmenty fresków pochodzących z różnych faz. Najpełniej zachowana jest dwustrefowa wczesnorenesansowa polichromia. Symetryczny układ malowidła z wolnym polem w centrum pozwala sądzić, że stanowiło ono dopełnienie kompozycji nastawy głównego ołtarza, zapewne ze sceną maryjną, której asystowało kolegium apostolskie. Uwagę zwracają postaci apostołów ukazanych w dwóch grupach po sześć osób, przypisywanych południowoniemieckiemu kręgowi Hansa Dürera pracującego w latach 1527 - 1538 na dworze króla Zygmunta I Starego.

W kaplicy św. Krzyża na ścianie południowej znajdują się umieszczone wtórnie fragmenty Sądu Ostatecznego z 2 poł. XII w. Na ścianie wschodniej zachowały się w różnym stopniu dość obszerne sceny ujęte w kompozycję pasową z pięcioma rzędami medalionów i prostokątnych pól, w których widnieją sceny figuralne o treści biblijnej, po kilka z danego cyklu: Stworzenie Świata, Grzech Pierworodny, Dzieje Patriarchy Noego, Dzieje Abrahama i Izaaka, Dzieje Apostolskie. Na ścianie północnej kaplicy widnieje m. in.: zakomponowany w dwóch strefach, złożony z pięciu rozdzielonych pasowo scen cykl Pasji Chrystusa.

Klasztor

Trójskrzydłowy zespół zabudowań przyległy do południowej ściany kościoła konwentualnego, wielokrotnie był przebudowany. W przedłużonym skrzydle zachodnim znajdowały się tzw. stancje królewskie (Dom Królewski) służące za czasową siedzibę władcom podróżującym po kraju, a w przedłużonym południowym - pałac opacki. Jest to jedyny zespół o średniowiecznej, dwunastowiecznej genezie, na całym Mazowszu i w północno-wschodniej części kraju. Z wnętrz historycznych zachował się sklepiony gotycki refektarz na parterze skrzydła południowego, który dziś pełni funkcję kaplicy. Jego wystrój architektoniczny zaprojektowano na przełomie XV i XVI w.

Dzwonnica, architektura

Wolnostojąca, usytuowana jest nieopodal elewacji frontowej kościoła. Budowla późnogotycka z końca XV w., ceglana, czworoboczna z arkadowym przejściem, zwieńczona trójkątnym szczytem o podobnej dekoracji do szczytu zachodniego elewacji przedsionka kościoła.


https://www.nid.pl/pl/Informacje_ogolne/Aktualnosci/news.php?ID=4514

https://www.nid.pl/pl/Informacje_ogolne/Zabytki_w_Polsce/Pomniki_historii/Lista_miejsc/miejsce.php?ID=4518

Dodano:  05.05.2021 r.  
linia

Czytania na dziś


Nowości

Poświęcenie pojazdów w Sanktuarium Maryjnym w Czerwińsku nad Wisłą
W niedzielę 24 lipca 2022 r. w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku nad Wisłą po każdej Mszy Św. o godz. 7.00, 8.30, 10.00, 11.30, 17.00 nastąpi poświęcenie pojazdów. Podczas każdej ...
more

Dodano:  02.07.2022 r.  
line

Zaproszenie na Campo Bosco w Czerwińsku nad Wisłą 25-28 sierpnia 2022
Więzy Krwi & Boskie DNA. Campo Bosco 2022 to weekendowy festiwal młodzieżowy, odbywający się w Czerwińsku nad Wisłą. Festiwal zrzesza młodzież w modlitwie i dobrej zabawie w duchu św. Jana Bosko. Ten święty ...
more

Dodano:  30.06.2022 r.  
line

Pielgrzymka Bractwa Wodniaków św. Barbary ze Wzgórza Czerwińskiego na Wzgórze Tumskie 09.07.2022 r.
Serdecznie zapraszamy na V Pielgrzymkę Wodniaków Bractwa Św. Barbary ze Wzgórza Czerwińskiego na Wzgórze Tumskie 9 lipca 2022 roku o godz. 6.00. z bulwaru wiślanego w Czerwińsku nad Wisłą. „Barbaro Święta, ...
more

Dodano:  26.06.2022 r.  
line

Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, Salezjanie, ul. Klasztorna 23; 09-150 Czerwińsk n. Wisłą ; tel: 784 447 768;  
Konto: 05 9011 0005 0269 7361 2000 0010


pomnik historii Rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy z dnia 19 kwietnia 2021r.
„Czerwińsk nad Wisłą – dawne opactwo Kanoników Regularnych”, zostaje uznane za pomnik historii.
Dz.U. 2021 poz. 767

© Copyright Salezjanie Czerwińsk 2013-2022
© pphem


Opactwo Romańskie
Czerwińsk nad Wisłą

Zobacz nasz kanał na YouTube